Forum PCLab.pl: Rowery elektryczne - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Otwarty

Ikona Najnowsze pliki

  • (3 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Rowery elektryczne opinie Oceń temat: -----

#1 Użytkownik jest niedostępny   Barn 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 391
  • Dołączył: So, 27 Lip 13

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 16:50

Witam!

Czy ktoś posiada z Was posiada lub posiadał rower napędzany silnikiem elektrycznym?

Takie rowery mają z tego co widzę coraz lepszy zasięg, nawet 100 km. Niestety odstrasza na razie cena... takie lepsze kosztują od 5 tysięcy wzwyż.

Niestety z tego co wyczytałem baterie w tych rowerach mają ograniczoną liczbę ładowań.

Dodaj obrazek

Ten post był edytowany przez Barn dnia: 15 Kwiecień 2016 - 16:50


#2 Użytkownik jest dostępny   ShadowMan 

  • Memento Mori
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 18097
  • Dołączył: Wt, 21 Lip 09

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 17:24

Kilka razy widziałem na mieście jak ktoś do roweru doczepił sobie silnik od jakiejś starej kosiarki. Pewnie wyjdzie znacznie taniej. ;)

Ten post był edytowany przez ShadowMan dnia: 15 Kwiecień 2016 - 18:09


#3 Użytkownik jest dostępny   cervandes 

  • Telefonolog nadzwyczajny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13336
  • Dołączył: Pn, 10 Paź 05

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 19:37

Elektryki są świetne. Uwielbiam je. Wyżelowany kolo olo w ray banach z iphonem w kieszeni i beatsami w uszach staje w szranki. W końcu ma 250W dopału, więc rusza zdecydowanie szybciej niż ja... Tyle tylko, że jemu wspomaganie kończy się przy 25km/h a ja wtedy nadal się szybko rozpędzam aż do 30 a jeśli cisnę i się ścigam do 40 czy 45 km/h. I nagle okazuje się, że on musi te swoje 25kg sprzętu rozbujać o własnych siłach. W zeszłym roku miałem takich z 5 sytuacji, ściganci na cyborgach dostają brutalnego kopa i kończy się rumakowanie. Ja rozumiem jakaś babcia co to ledwie chodzi że ma elektryka. Ja rozumiem, że ktoś chory na rematyzm potrzebuje wspomagania ale dla zdrowego człowieka??

Jest jedna, jedyna okoliczność gdy dopuszczam użycie elektryka: wspinaczka na szczyt jakiś czy przełęcz żeby potem się pokulać w DH. Wtedy wdrapujesz się szybciej więc możesz więcej funu wycisnąć ze zjazdu.

Nie. Nie. Nie.

#4 Użytkownik jest niedostępny   Phil.Red 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1147
  • Dołączył: Wed, 13 Maj 09

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 19:39

To odzyskuje energię?

#5 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34799
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 20:19

Cóż, moja opinia jest zależna od tego, co ten rower tak naprawdę miałby robić i do czego mu ten silniczek.
Jeżeli to by miało pomóc wjechaniu rowerem z dużym skokiem amortyzacji i "płaską" geometrią pod górę - to czemu nie, jestem zdania takiego samego jak cervantes. Niech rozwój techniki pomoże w cieszeniu się przyrodą.
Jeżeli to ma wprowadzić osobę słabą fizycznie w świat jednośladów - również, czemu nie. Tylko że to będzie upośledzone wprowadzenie a i przez podejście "łatwiej=lepiej" się do niczego nie dojdzie w dziedzinie zdrowia, rozwoju fizycznego itd.
Jeżeli jednak to ma być to, o czym wszystkim myślimy, czyli popis i udawanie kozaka, to będzie to robienie z siebie idioty. Czasami w oczach innych, zawsze w stosunku do siebie.

Tak przy okazji, jeżeli to daje maksymalnie 250w mocy, to i tak przy "fit" koleszce na sztywnym rowerze (szosówka?) nic to nie da - zakładając że mówimy o popisach na płaskim terenie. 250W przy sprincie to nic, jak ktoś jeździ dużo to objedzie i tak takiego elektryka. Do tego sama masa elektryka będzie działać na niekorzyść jeźdźca na takim wynalazku.

Ogólnie i neutralnie patrząc, z racji wagi i skomplikowania konstrukcji czegoś takiego, doświadczenia z tym związane są pewnie znacząco inne od doświadczeń rowerowych.

Ten post był edytowany przez jagular dnia: 15 Kwiecień 2016 - 20:21


#6 Użytkownik jest niedostępny   Raideri 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2043
  • Dołączył: Cz, 13 Sty 11

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 20:32

Śmigam dużo po lesie,widziałem może z dwa razy pchane na piechotę takie cudaki.
Niewielki boost,ciężar i gorsze warunki robią swoje,ktoś kto jeździ objedzie elektryka kilka razy.

#7 Użytkownik jest dostępny   cervandes 

  • Telefonolog nadzwyczajny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13336
  • Dołączył: Pn, 10 Paź 05

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 21:49

Przecież to napisałem, robi się je bez problemu i z przyjemnością. Myk myk i na pierwszym kilometrze minuta przewagi.

#8 Użytkownik jest niedostępny   Barn 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 391
  • Dołączył: So, 27 Lip 13

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 22:52

Zobacz postRaideri, o 15 Kwiecień 2016 - 19:32, napisał(a):

Śmigam dużo po lesie,widziałem może z dwa razy pchane na piechotę takie cudaki.
Niewielki boost,ciężar i gorsze warunki robią swoje,ktoś kto jeździ objedzie elektryka kilka razy.


Chyba nie taki rower elektryczny. Pełno jest takich co mają Vmax 70 km/h i naprawdę sporą moc. Ja uważam, że to fajna alternatywa dla samochodu, jeśli tylko uda się osiągnąć bezproblemowy zasięg od 150 km wzwyż na jednym ładowaniu.

https://www.youtube....h?v=EgXGgcSRGyA

Dodaj obrazek

Ten post był edytowany przez Barn dnia: 15 Kwiecień 2016 - 22:56


#9 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34799
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 23:08

Supcio, ale...nagle wchodzi na scenę europejskie EN15194, które to prawo UE mówi, że rower elektryczny nie może mieć mocy silnika ponad 250W i prędkości na silniku ponad 25km/h. Wszystko ponad to jest nielegalne i najprawdopodobniej oficjalnie nie da się nawet kupić czegoś mocniejszego.

#10 Użytkownik jest niedostępny   Raideri 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2043
  • Dołączył: Cz, 13 Sty 11

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 23:13

Ten na foto to samoróba,pewnie całkiem mocna ale samoróba.
Poza tym ,zobacz ceny tych mocniejszych.
Może jestem dziwny,ale idąc na rower chcę się *** fizycznie,jeżeli ma za mnie pracować silnik,biorę motor albo samochód.
Nie jestem do tego pomysłu nastawiony anty,po prostu niewiele jest przypadków,gdzie jest sens kupna czegoś takiego.

Ten post był edytowany przez Bono[UG] dnia: 16 Kwiecień 2016 - 14:15


#11 Użytkownik jest niedostępny   baster 

  • Poranny prowokator
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1949
  • Dołączył: Cz, 15 Cze 06

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 23:24

Zobacz postjagular, o 16 Kwiecień 2016 - 00:08, napisał(a):

Supcio, ale...nagle wchodzi na scenę europejskie EN15194, które to prawo UE mówi, że rower elektryczny nie może mieć mocy silnika ponad 250W i prędkości na silniku ponad 25km/h. Wszystko ponad to jest nielegalne i najprawdopodobniej oficjalnie nie da się nawet kupić czegoś mocniejszego.

Nie do końca. Są również tzw. pedelce, które są legalne i wspomagają do 45 km/h. Niestety, rower musi mieć w tym wypadku światło stop oraz trzeba go zarejestrować ( jest miejsce na tablicę rej.).
Co do samego tematu... Czasem jeżdżę na elektryku, bo mamy takowe w ofercie.
Nie robię tego dla szpanu ale dla wygody. Jest okazja się poruszać i nie trzeba się aż tak bardzo zmęczyć. Co do trwałości. Baterie boscha wytrzymują 400 cykli ładowań czyli mniej więcej 40000 kilometrów. Mało kto robi już napędy z odzyskiwaniem energii, trzeba było włożyć nieproporcjonalnie dużo siły w pedałowanie w stosunku do odzyskanej energii.

Ten post był edytowany przez baster dnia: 15 Kwiecień 2016 - 23:25


#12 Użytkownik jest niedostępny   Boldwyn 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 278
  • Dołączył: Wed, 10 Cze 09

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 23:29

Zobacz postbaster, o 16 Kwiecień 2016 - 00:24, napisał(a):

Nie do końca.  Są również tzw.  pedelce, które są legalne i wspomagają do 45 km/h. Niestety, rower musi mieć w tym wypadku światło stop oraz trzeba go zarejestrować ( jest miejsce na tablicę rej.).

Może i legalne, ale nie są rowerami tylko motorowerami. Czyli zakaz jazdy po ścieżkach rowerowych, trzeba mieć OC, prawo jazdy AM lub skończone 18 lat przed 2003, nie wjedziesz (legalnie) w miejsca, gdzie można wjechać rowerem itd.

Ten post był edytowany przez Boldwyn dnia: 15 Kwiecień 2016 - 23:35


#13 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34799
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 15 Kwiecień 2016 - 23:39

No właśnie. Wspomaganie wspomaganiem, ale od pewnego momentu to przestaje być rowerem, a zaczyna motorowerem.

Tak a propos tematu: po "skuszce" pewnej zawodniczki przyłapanej na używaniu dodatkowego silnika w rowerze podczas zawodów kolarstwa przełajowego, podobno sprzedaż tak samo wyposażonych rowerów (praktycznie zerowe szanse na odróżnienia wizualnego od roweru "normalnego") wzrosła kilkukrotnie.
Jak widać, ludziom bardzo zależy na udawaniu kogoś, kim nie są (w tym przypadku: mocnego w nogach kolarza) i niedługo porównywanie się "w starcie na światłach" przestanie mieć sens, bo będzie coraz łatwiej spotkać kogoś, kto symuluje swoim e-bajkiem normalny rower.
Będziemy musieli się do tego przyzwyczaić, tak jak się przyzwyczailiśmy do innych symulacji :)

Zobacz postRaideri, o 15 Kwiecień 2016 - 23:13, napisał(a):

Ten na foto to samoróba,pewnie całkiem mocna ale samoróba.
Poza tym ,zobacz ceny tych mocniejszych.
Może jestem dziwny,ale idąc na rower chcę się ujebać fizycznie,jeżeli ma za mnie pracować silnik,biorę motor albo samochód.
Nie jestem do tego pomysłu nastawiony anty,po prostu niewiele jest przypadków,gdzie jest sens kupna czegoś takiego.

Tak, samoróba.
Ceny mocniejszych/wysokich modeli...jest drogo, ale z drugiej strony topowe modele "normalne" też kosztują :)

Ja też, jak idę na rower, to chcę się zmęczyć. Jakbym chciał żeby było łatwo, to bym sobie kupił motocykl. Motocyklem objadę każdego kolarza, a i laski polecą szybciej niż na jakiś goopi rower :)

Ten post był edytowany przez jagular dnia: 15 Kwiecień 2016 - 23:44


#14 Użytkownik jest dostępny   cervandes 

  • Telefonolog nadzwyczajny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13336
  • Dołączył: Pn, 10 Paź 05

Napisany 16 Kwiecień 2016 - 07:53

Prawo o ruchu drogowym, artykuł 2, punkt 47
Rower – pojazd (…) poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny, zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V, o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h.

#15 Użytkownik jest niedostępny   ketyow 

  • Gecko Hunter
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2897
  • Dołączył: Cz, 04 Paź 07

Napisany 16 Kwiecień 2016 - 08:29

Zobacz postbaster, o 16 Kwiecień 2016 - 00:24, napisał(a):

Mało kto robi już napędy z odzyskiwaniem energii, trzeba było włożyć nieproporcjonalnie dużo siły w pedałowanie w stosunku do odzyskanej energii.


Mogłoby jeszcze być hamowanie odzyskowe, znaczy hamowanie silnikiem przy zjazdach itp.

A czy taki rower faktycznie daje radę pod górę? Nie mówię o górce, ale pod taką górę, gdzie (da się), ale naprawdę ciężko jest podjechać rowerem i się człowiek mocno umęczy. Po prostu zastanawiam się czy taki silniczek wytworzy tak duży moment i czy jeszcze akumulator to uciągnie (jak szybko się rozładuje?).

#16 Użytkownik jest dostępny   cervandes 

  • Telefonolog nadzwyczajny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13336
  • Dołączył: Pn, 10 Paź 05

Napisany 16 Kwiecień 2016 - 08:56

To wspomaga a nie zastępuje. To nie jedzie samo z siebie, ze wciskasz guzik i jedziesz. Musisz pedałować i rower pomaga w pedałowaniu. Każda forma wspomagania jest odczuwalna, czy to 50 czy 250W. Akumulator należy rozważać z nieco innej perspektywy, bo to nie jest tak, że silnik cały czas pracuje. Jeśli się nie rozpędzasz to przy takich 22km/h potrzeba naprawdę niewiele energii żeby prędkość utrzymać. Wspomaganie wtedy jest albo żadne albo śladowe. Zasadnicza różnica to właśnie podjazdy, jak chcesz się wdrapać na jakąś mega górkę to elektryk z cieniasa robi prosa. Na prostej i lekkim podjeździe niestety nie przegonisz kogoś, kto jeździ.

#17 Użytkownik jest niedostępny   vol.4 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 411
  • Dołączył: Pt, 20 Kwi 12

Napisany 16 Kwiecień 2016 - 08:59

ale tutaj np. bez pedalowania pod gorke i predkosc utrzymal...

https://youtu.be/V0mkETxvKDQ

#18 Użytkownik jest niedostępny   baster 

  • Poranny prowokator
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1949
  • Dołączył: Cz, 15 Cze 06

Napisany 16 Kwiecień 2016 - 09:26

Zobacz postketyow, o 16 Kwiecień 2016 - 09:29, napisał(a):

Mogłoby jeszcze być hamowanie odzyskowe, znaczy hamowanie silnikiem przy zjazdach itp.

A czy taki rower faktycznie daje radę pod górę? Nie mówię o górce, ale pod taką górę, gdzie (da się), ale naprawdę ciężko jest podjechać rowerem i się człowiek mocno umęczy. Po prostu zastanawiam się czy taki silniczek wytworzy tak duży moment i czy jeszcze akumulator to uciągnie (jak szybko się rozładuje?).


Tak, daje radę pod górę i to pod naprawdę strome podjazdy.

#19 Użytkownik jest niedostępny   nonda 

  • Wile_E
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1735
  • Dołączył: Pn, 18 Cze 07

Napisany 16 Kwiecień 2016 - 10:01

Cytuj

Tak a propos tematu: po "skuszce" pewnej zawodniczki przyłapanej na używaniu dodatkowego silnika w rowerze podczas zawodów kolarstwa przełajowego, podobno sprzedaż tak samo wyposażonych rowerów (praktycznie zerowe szanse na odróżnienia wizualnego od roweru "normalnego") wzrosła kilkukrotnie.
Jak widać, ludziom bardzo zależy na udawaniu kogoś, kim nie są (w tym przypadku: mocnego w nogach kolarza) i niedługo porównywanie się "w starcie na światłach" przestanie mieć sens, bo będzie coraz łatwiej spotkać kogoś, kto symuluje swoim e-bajkiem normalny rower.


A może ludziom zależy, żeby tej szpetnej baterii nie było widać ?
Gdybym ja miał sobie kupować e-bike, to nabyłbym taki z poukrywanymi bateriami gdzie się tylko da.


Ps. Nie wiem kto gra większego głupka, ten kto na e-bikeu daje zrywa na światłach, czy ten kto próbuje go dogonić bo mu głupio.

#20 Użytkownik jest dostępny   cervandes 

  • Telefonolog nadzwyczajny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13336
  • Dołączył: Pn, 10 Paź 05

Napisany 16 Kwiecień 2016 - 10:27

Zobacz postvol.4, o 16 Kwiecień 2016 - 09:59, napisał(a):

ale tutaj np. bez pedalowania pod gorke i predkosc utrzymal...

https://youtu.be/V0mkETxvKDQ


To nie jest rower elektryczny. To jest sprzęt na bazie roweru który jest motorowerem o napędzie elektrycznym. W przypadku kolizji, wypadku to nie ma prawa jeździć po DDRach.

  • (3 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych