Forum PCLab.pl: Kredyt na mieszkanie - ile trzeba realnie mieć wkładu bez MDM - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości


Otwarty

Ikona Najnowsze pliki

  • (10 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Kredyt na mieszkanie - ile trzeba realnie mieć wkładu bez MDM Oceń temat: -----

#1 Użytkownik jest niedostępny   larry.bigl 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 11860
  • Dołączył: Pn, 22 Gru 08

Napisany 27 Grudzień 2016 - 13:22

Witam, dobry,
temat wałkowany wiele razy, wiele osób zasięgało rad, w końcu i ja muszę. całość nie rozbija mi się o kwestie formalne a o realny wkład własny, na bazie waszych doświadczeń. Może niedawno ktoś to przechodził.
Ile w końcu trzeba go mieć, bo w internecie czytając widzę że od 2017 ma to być 20% więc przy wartości mieszkania 250k. daje nam to 50k wkładu - dużo. Jak jest w rzeczywistości? Trzymają się tego sztywno?

Myślę nad mieszkaniem, obecne zarobki brutto oscylują w okolicy 9k brutto, "historia kredytowa" jako taka była, ale głównie związane z ratami (w tym celu je brałem choć nie wiem na ile one warte są przy kredycie hipotecznym jako historia :E).
Na chwilę obecną jestem w stanie od ręki włożyć wkład około 15-17k gdyż część oszczędności jest zamrożona na inne potrzeby. Jakie są możliwości? Podpowiedzcie na bazie doświadczenia, ktoś tu na pewno jest specem :)

Chcę wiedzieć co na chwilę obecną jest realne a co odłożyć na następne np pół roku (tak żeby zaoszczędzić przez ten czas kolejną gotówkę).
Dzięki za pomoc! :)

#2 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 19582
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 27 Grudzień 2016 - 13:42

Z tego co wiem, to tak trzymają się tego sztywno.
Jako "wkład" własny warto jeszcze mieć na uwadze inne koszty, które na starcie trzeba ponieść, a nikt tego otwarcie od początku nie mówi:
-wykup gruntu (przy nowych budynkach)
-notariusz
-podatki (pcc, vat)

#3 Użytkownik jest niedostępny   larry.bigl 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 11860
  • Dołączył: Pn, 22 Gru 08

Napisany 27 Grudzień 2016 - 13:51

Notariusz i podatki ile pochłaniają? Jest to odgórna stawka, % czy jeszcze inaczej liczone?

Z tego co widzę tutaj http://kb.pl/teksty/...-i-inne-koszty/
to koszty samych papierków to nawet 15k..

Ten post był edytowany przez larry.bigl dnia: 27 Grudzień 2016 - 13:53


#4 Użytkownik jest niedostępny   Kowal 

  • ¯\_(ツ)_/¯
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 53990
  • Dołączył: So, 27 Mar 04

Napisany 27 Grudzień 2016 - 14:05

Notariusz to lekko 5k trzeba liczyć. Raty 0% na maszynkę do golenia mają znikomy wpływ na taki kredyt, o wiele bardziej Twoją wiarygodność podnosi długotrwałe bycie klientem jednego banku, mając udokumentowane dochody i branie w tym banku kredytu. No chyba, że jesteś typem klienta, który co 3 miesiące zmienia bank ze względu na 3zł opłaty za kartę, a w pięciu innych masz z tego powodu zadłużenie na kilka-kilkanaście złotych bo konta w porę nie zamknięte - typowa przypadłość cebulacznych skoczków.

Ten post był edytowany przez Kowal dnia: 27 Grudzień 2016 - 14:09


#5 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 19582
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 27 Grudzień 2016 - 14:18

vat jak nic się nie zmieniło to 8% przy nowym mieszkaniu, przy odsprzedaży już nie ma tego podatku.
PCC jeżeli dobrze pamiętam nie był wysoki, ale musiałbym poszukać w papierach ile tego wyszło.
Notariusz koło 3000zł wychodzi, ale to jeszcze zależy ile i jakich umów będzie trzeba podpisać (np. za przedwstępną dzielisz się kosztami po połowie z deweloperem, ale potem jeszcze jest docelowa), do tego część spraw sądowych też idzie przez notariusza, więc opłaty skarbowe doliczają.

Przy używanym zamiast vatu pewnie sprzedający doliczy sobie dochodowy.

Coś mi się przypomniało z tym sztywnym trzymaniem się wymogów wkładu własnego. Bank oferował ubezpieczenie pokrycia wkładu własnego. W praktyce zanim nie spłaciło się wartości pożyczki do wymaganych %, to marża była wyższa.

Tak czy inaczej 15-17k na start to trochę mało.

#6 Użytkownik jest niedostępny   larry.bigl 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 11860
  • Dołączył: Pn, 22 Gru 08

Napisany 27 Grudzień 2016 - 14:24

W jednym banku mam konto (to na które zawsze wpada wypłata) od 8 lat, miałem tam jeden kredyt spłacony, bez zaległości, wszystko na czas.

Czyli reasumując, w 2017 roku przy kredycie na 250k wychodzi że potrzeba:
-20% wkładu własnego - około 50k
-około 10k na papiery i formalności

Razem dobrze mieć 60k+ w zanadrzu si?

#7 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 19582
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 27 Grudzień 2016 - 14:36

Mniej więcej. Czy mniej czy więcej, to już kwestia ile kosztów wciągniesz pod kredyt, ile wyjdzie za udział w gruntach itp.
Lepiej szacować z górką, bo bardzo łatwo przyjąć za mało.

Np. jeżeli te 250k to koszt samego mieszkania, to dodałbym jeszcze spokojnie 10k do tych 60k.

Ten post był edytowany przez Bono[UG] dnia: 27 Grudzień 2016 - 14:37


#8 Użytkownik jest niedostępny   larry.bigl 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 11860
  • Dołączył: Pn, 22 Gru 08

Napisany 27 Grudzień 2016 - 14:41

Bono, dzięki za uświadomienie mnie o realiach. No nic, plany trzeba odłożyć na trochę dłużej niż pół roku. Szkoda bo już najwyższa pora na to..

#9 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 19582
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 27 Grudzień 2016 - 14:54

No niestety koszty nie są małe, a potem tylko gorzej jak zaczynasz wykańczać i urządzać.
Jestem na finiszu urządzania i muszę się nieco hamować już z wydatkami, a jeszcze trochę rzeczy zostało do zrobienia (jak na razie nie mam na czym siedzieć, nie mówiąc o postawieniu komputera). Aż się boję to wszystko podliczyć ile przez ostatni rok kasy zeszło :cold:

#10 Użytkownik jest niedostępny   larry.bigl 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 11860
  • Dołączył: Pn, 22 Gru 08

Napisany 27 Grudzień 2016 - 14:59

Najgorsze jest to, że już czuję cholernie ogromną potrzebę wyprowadzenia się na swoje. To nie kwestia tego, że źle mieszka mi się w domu rodzinnym, po prostu kwestia że to ten czas. Gotówki byłoby więcej ale niestety 1 skasowane auto a drugie po stłuczce (nie, nie moja wina uprzedzając fakty :P )pochłonęło trochę gotówki, do tego inne ważne wydatki które muszą mieć swój budżet i efekt jest taki a nie inny

#11 Użytkownik jest niedostępny   HoZar 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 15801
  • Dołączył: Wt, 01 Lut 05

Napisany 27 Grudzień 2016 - 15:33

a to MDM jeszcze działa ? bo coś słyszałem na początku 2016 że już nie ma pieniędzy na 2017 a kolejka jest do 2019 zapchana i pewnie program zastąpią mieszkaniem+ :E

#12 Użytkownik jest dostępny   kanon7 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3002
  • Dołączył: So, 02 Lut 08

Napisany 27 Grudzień 2016 - 17:48

Zobacz postlarry.bigl, o 27 Grudzień 2016 - 14:41, napisał(a):

Bono, dzięki za uświadomienie mnie o realiach. No nic, plany trzeba odłożyć na trochę dłużej niż pół roku. Szkoda bo już najwyższa pora na to..

Dokładnie :thumbup: jak Bono pisał, więc nie ma co się więcej rozpisywać.

#13 Użytkownik jest niedostępny   larry.bigl 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 11860
  • Dołączył: Pn, 22 Gru 08

Napisany 27 Grudzień 2016 - 18:17

No nic, mówi się trudno:-)

#14 Użytkownik jest niedostępny   Quosek 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 486
  • Dołączył: So, 22 Wrz 07

Napisany 27 Grudzień 2016 - 19:01

Zobacz postKowal, o 27 Grudzień 2016 - 14:05, napisał(a):

Notariusz to lekko 5k trzeba liczyć. Raty 0% na maszynkę do golenia mają znikomy wpływ na taki kredyt, o wiele bardziej Twoją wiarygodność podnosi długotrwałe bycie klientem jednego banku, mając udokumentowane dochody i branie w tym banku kredytu. No chyba, że jesteś typem klienta, który co 3 miesiące zmienia bank ze względu na 3zł opłaty za kartę, a w pięciu innych masz z tego powodu zadłużenie na kilka-kilkanaście złotych bo konta w porę nie zamknięte - typowa przypadłość cebulacznych skoczków.

Jak zwykle dzieci, których jedynym celem w życiu jest nabijanie komentarzy wypowiadają się na tematy, o których KOMPLETNIE się nie znają.
- Raty 0% MAJA DUŻY wpływ na historię kredytową = scoring BIK = cenę kredytu (czemu ? bo w BIK każdy kredyt - nawet ten na 0% jest widoczny, widać historię spłaty rat, opóźnienia, etc)
- Karta kredytowa też jest widoczna w BIK, też wpływa na Twój scoring
- "długotrwałe bycie klientem jedneog banku" zwykle nie ma ŻADNEGO (lub ma minimalny) wpływ na ofertę kredytową (hipoteczną) (co więcej w wielu bankach by dostać niższą marżę/prowizję trzeba założyć konto/zadeklarować wpływy/zdecydować się na kartę/etc) (mój drugi kredyt hipoteczny brałem rok temu. Za każdym razem ŻADEN bank, w którym miałem długą historię kredytową nie zaproponował mi nic więcej niż oferta przestawiona przez pośrednika kredytowego [i te same parametry były znalezione na stronie]. Próbowałem banki: Alior, BZ WBK, mBank -> w każdym mam długą historię, sporo kasy przewalało się po kontach, bank bbardziej jest nastawiony na przyciągnięcie nowego klienta niż na utrzymanie starego -> w końcu ostatni kredyt brałem w ING z którym mnie wcześniej nic nie łączyło)

Co do kasy - o ile nie kupujesz mieszkania z rynku wtórnego (ew. nowego wykończonego pod klucz) pamiętaj, że musisz jeszcze wyposażyć mieszkanie (i tutaj banki już tak chętnie jak wcześniej na ten cel nie dają kredytów) ...

#15 Użytkownik jest niedostępny   ghostdog 

  • ***
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7974
  • Dołączył: Wt, 17 Lip 07

Napisany 27 Grudzień 2016 - 19:20

Przy takich zarobkach i możliwości mieszkania u rodziców, to bym się wstrzymał z zakupem i odłożył sporą kasę na wkład własny. Ile jesteś w stanie miesięcznie odłożyć, - przy założeniu, że nie będziesz dokładał się do domowego budżetu, a kasę wydawał tylko na artykuły pierwszej potrzeby np. paliwo, piwo :lol2:

#16 Użytkownik jest niedostępny   inmate 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1358
  • Dołączył: Wt, 02 Paź 07

Napisany 27 Grudzień 2016 - 20:15

Ja trochę inaczej napiszę niż powyżej bo trzeba mieć 0% wkładu własnego (no na notariusza i opłaty sądowe, jak się od dewelopera kupuje trzeba mieć - ze 3k wyjdzie, z rynku wtórnego 2% PCC dodatkowo) - są oferty na rynku z taką opcją ale warunki tych ofert już kolorowe nie są. Im więcej na wkład własny tym więcej ofert i tym lepsze warunki można dostać. Nie wspominając, że to mieszkanie trzeba wykończyć/wyremontować/odświeżyć w zależności od pochodzenia.

Inna sprawa, że jak mówimy o mieszkaniu za 250k to najprawdopodobniej nie jest to mieszkanie docelowe - trzeba iść na swoje więc trzeba kupić pierwsze mieszkanie, a jak przyjdzie rodzina to się zmieni. Jeżeli tak to wygląda w twoim przypadku to dobrze radzę - niech wyprowadzka na swoje oznacza wyprowadzkę na czyjeś, do wynajmowanego mieszkania. Chyba, że w ogóle zostać z rodzicami ale to już zależy od klimatu i wielkości miejsca gdzie z tymi rodzicami przychodzi mieszkać jeszcze kilka lat dorosłego życia.

Ja w sytuacji wyboru wynająć/kupić wybrałem zakup (opcji z rodzicami nie było) i z perspektywy czasu uważam to za błąd bo na pewno utopiłem na tym w te kilka lat co najmniej 15-20k (jak nie więcej) bo przecież nie będę komuś raty płacił i będzie moje - w dłuższej perspektywie zdecydowanie taniej wychodzi płacić komuś tą ratę i trochę pozbierać na to swoje.

#17 Użytkownik jest niedostępny   larry.bigl 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 11860
  • Dołączył: Pn, 22 Gru 08

Napisany 27 Grudzień 2016 - 20:27

Czy mieszkanie docelowe - tego nie wiem, na najbliższe kilkanaście lat tak. Celuję w 3 pokoje jak już i 55m wzwyż. W Bydgoszczy z rynku wtórnego w cenie do 250k można dostać mieszkanie zadbane do niewielkich zmian zależnie od dzielnicy, ale to wiadomo, nie pierwsza z brzegu oferta.
Z rodzicami mieszka się dobrze ale po prostu potrzebuję swojej przestrzeni ;) Z dziewczyną już o tym rozmawialiśmy i wynajem jednogłośnie odrzuciliśmy, wolę te 1200-1500zł odłożyć per miesiąc i być bliżej swojego. W skali roku to 14-18k, sporo.

#18 Użytkownik jest niedostępny   inmate 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1358
  • Dołączył: Wt, 02 Paź 07

Napisany 27 Grudzień 2016 - 20:46

Jak kupowałem to też myślałem o kilkunastu latach, skończyło się na niecałych 5 ;) Pytanie jakie macie plany na przyszłość i co lubisz robić bo w takich 3 pokojach, jak pojawi się dziecko (nie wspominając o dwóch) to o swoim kącie możesz zapomnieć.

#19 Użytkownik jest niedostępny   larry.bigl 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 11860
  • Dołączył: Pn, 22 Gru 08

Napisany 27 Grudzień 2016 - 20:53

Wychowałem się w mieszkaniu dwupokojowym więc myślę że z 1 dzieckiem na 3 nie będzie tragedii ;) Poza tym o ile los nie spłata figla do dzieci jeszcze nam nie spieszno.
Na chwilę obecną warunki pracy zarówno moje jak i mojej dziewczyny są na tyle dobre że nie myślimy o przeprowadzce. Dobrze nam żyje się tutaj w mieście.

Wiadomo, nigdy nie wiesz co w życiu Cię spotka za X lat, jednak biorąc pod uwagę stan obecny muszę ruszyć do przodu z tym ;)

#20 Użytkownik jest niedostępny   ghostdog 

  • ***
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7974
  • Dołączył: Wt, 17 Lip 07

Napisany 27 Grudzień 2016 - 21:20

Nawet 3 pokojowe mieszkanie nie zabezpiecza nas na przyszłość, bo kto może wiedzieć co nas czeka za X lat. A jak urodzą się bliźniaki, albo jeszcze kolejny nieplanowany maluch. U mnie w bloku ludzie przerabiali swoje mieszkania 50 metrowe na 3 pokoje, choć pierwotnie były planowane jako 2 pokojowe. Sam mieszkam na 56 mkw (2 pokojowe) i szału nie ma. Na pewno bym nie kupił dużego mieszkania w bloku, już prędzej bym się rozglądał za szeregowcem albo bliźniakiem. Jak się nie ma dzieci, a zarabia się całkiem dobrze to może warto kupić większą kawalerkę w nowym budownictwie np. 40mkw na rynku wtórnym, gotową do zamieszkania. Wyjdzie taniej i szybko może się jej pozbyć, jak trzeba będzie pomyśleć o czymś znacznie większym i już docelowym, za jakieś X lat.

  • (10 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

2 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych