Forum PCLab.pl: Przygotowanie do sezonu - jaki plan treningowy? - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Otwarty

Ikona Ostatnio dodane tematy

Ikona Najnowsze pliki

  • (6 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Przygotowanie do sezonu - jaki plan treningowy? technika, dystans, wytrzymałość, odżywianie, maratony Oceń temat: -----

#41 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34379
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 07 Marzec 2017 - 10:56

Ja nie mam wątpliwości co do interwałów. Za to mam wątpliwości co do tego, czy to dobrze rozumiesz;) 12 minut to będzie czas spędzony na interwałach oraz odpoczynku pomiędzy nimi, itd.
12 minut ciśnięcia na ostro, w domyśle sporo powyżej czegokolwiek "przelotowego"? Jeżeli to rzeczywiście będzie na ostro (a wiemy że nie będzie i po parudziesięciu sekundach, lub maksymalnie paru minutach wydajność pójdzie w dół) to nagraj to kręcąc najlepiej na czymś, co zmierzy np. moc (zaawansowany rower stacjonarny?) i wyślij do Komitetu Olimpijskiego :E

Bez pulsometru rzeczywiście nic nie zmierzysz. Ja mam coś o przydługiej nazwie Garmin Premium Heart Rate Monitor i mogę polecić, bo na razie działa - testowany przez rok.

Ciuchy rowerowe potrafią być wąskie - chociaż nie wszystkich marek. W końcu to jest sport, w którym rozsądnie wysoki człowiek o wadze powyżej 80kg to już spasiona śfinja :E Szukaj czegoś innego, lub bierz duży rozmiar. Zwracaj uwagę na to, żeby było obcisłe, ale nie "piło". Szelki bardzo przydatna rzecz, z wiadomych względów.

Chcesz efektywnych opon? Czytaj.

#42 Użytkownik jest niedostępny   WebCM 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 262
  • Dołączył: Pt, 14 Paź 05

Napisany 20 Marzec 2017 - 01:14

Są 2 intensywności interwałów. Przy mniejszej można jechać 12 minut. Tak walczyłem o segmenty. Przy maksymalnej tak jak piszesz. Dobijam do 200 km przy ograniczonej ilości czasu. Ostatnio po każdej jeździe mam objawy jak po bieganiu. Jak by to nazwać. Uczucie jakby krew miała rozsadzić głowę i ból w odcinku piersiowym kręgosłupa. Znalazłem, że po intensywnym wysiłku naczynia krwionośne w mózgu rozszerzają się i stąd ten efekt, ale w ubiegłym roku po jazdach rowerem tak nie było. Myślę, że winowajcą jest kręgosłup. Nie osiągam już takich prędkości jak dawniej, ciągle jakiś mięsień dostaje DOMS (nazwa zwyczajowa - zakwasy), nawet na basenie szybko się męczę. Regres? Zobaczymy, jak będzie w lecie. Pierwsza rzecz to pulsometr. Może on wskaże, czy układ krążenia pracuje poprawnie dla konkretnego poziomu wysiłku. Wiem, że to nie forum medyczne, ale może ktoś miał podobnie. W tym wieku nie zrobię kariery nawet amatorsko, dlatego spuszczę z tonu. Pozostanę przy jazdach rekreacyjnych głównie w lecie, a na wiosnę sporadycznie.

Ten post był edytowany przez WebCM dnia: 20 Marzec 2017 - 01:15


#43 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34379
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 20 Marzec 2017 - 10:05

Pokaż mi źródło, które twierdzi, że można robić interwały (?) trwające po 12 minut i dalej to nazywa interwałami. Błagam, tylko nie jakąś tam książkę.
Rozwiń co masz na myśli chcąc używać pulsometru do autodiagnozy. To tylko urządzenie pokazujące puls.
Ile się pocisz podczas jazdy? Jak długo jedziesz? Czy nie ubierasz się za ciepło? Ile pijesz podczas jazdy? Pewnie się odwadniasz i tyle.
Wiek? Jeżeli nie masz 50+ lat, to jeszcze jesteś w stanie coś powalczyć. Ale nie po pierwszych 200km (ile tam było przewyższeń i ile technicznych momentów?), ani po przeczytaniu książki.

#44 Użytkownik jest niedostępny   WebCM 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 262
  • Dołączył: Pt, 14 Paź 05

Napisany 03 Kwiecień 2017 - 22:27

Chodzi o intensywną jazdę, ale nie ile fabryka dała. :) To kwestia nazewnictwa, ale wiemy, o co chodzi. Co do efektów po treningu, to możliwe, że się odwadniałem albo za ciężki trening na początek. Przy t≤10°C nawet nie napełniałem bidonu. Nie ubierałem się za ciepło.

Dobiłem do 400 km od początku marca. :thewave:

Czy to dużo dla korposzczura? Nie. Ale to początek. Dzień staje się dłuższy, tak więc po pracy planuję dłuższe wycieczki oraz intensywniejsze treningi. Na razie przygotowuję się do majowego wyścigu. Teraz wiem, co mi przeszkadza:

1. Rower do wszystkiego - i do niczego - czyli rower crossowy. Idealny do niedzielnych wycieczek. Można pojechać do lasu. Można bić rekordy kilometrów na szosie. Można podróżować. Ale nie nadaje się do wyścigów MTB ani XC. Niektórzy startują na crossach i czasami osiągają wysokie lokaty. Kto ścigać się crossem zabroni. Wymaga to większych umiejętności panowania nad rowerem i dużo biegania na zawodach, szczególnie na piaszczystych podjazdach.

2. Braki w technice - wynikają ze zbyt późnego rozpoczęcia przygody z rowerem i małej liczbie jazd po lesie. Zamierzam to zmienić. Nie mam z kim ćwiczyć jazdy ekstremalnej, więc zostaję tylko ja, rower i kask. Przydałyby się jakieś wskazówki.

3. Widzę postępy w kondycji, szczególnie wytrzymałości szybkościowej, natomiast leży wytrzymałość siłowa na podjazdach. Kolejna rzecz to powrót do „poprzedniego stanu” (językiem informatycznym) po pokonaniu podjazdu. Odnoszę wrażenie, że jadę szybko, a tak naprawdę wlokę się na niskim biegu. To też do poprawy.

4. Pojadę w SPD. Jednak jazda w zatrzaskach po lesie nie jest taka straszna. Muszę dobrze wyćwiczyć wypinanie w sytuacjach awaryjnych. Ale pedały producenta to podróby. Energiczny obrót piętą w bok nie zawsze spowoduje wypięcie. Czasami czuję opór. Zmniejszenie siły wypięcia powoduje luzy góra-dół. Może ktoś miał takie problemy z pedałami Authora? Do zmiany też buty. MT44 nie dość, że odparzają stopy, to słabo trzymają stopę. Zastanawiam się nad zmianą pedałów i butów - trochę to będzie kosztować, ale może nie warto tych zakupów odkładać.

Spróbuję zmienić opony w crossie, choć nie uczyni to z niego roweru MTB. Muszę przyjąć jakąś strategię, bo za miesiąc wyścig. Jeśli wdrożę się w kolarstwo górskie, to kupię jakiś porządny rower MTB. Na razie bazuję na tym, co mam.

Szukam jakiegoś łatwego wyścigu w okolicach lipca i sierpnia, żeby zbudować szczyt formy do tego czasu.

Kiedyś stanę przed takim wyborem:
Spoiler

Ten post był edytowany przez WebCM dnia: 03 Kwiecień 2017 - 22:28


#45 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34379
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 04 Kwiecień 2017 - 08:51

Interwały to właśnie "ile fabryka dała", grubo powyżej progu maksymalnego wysiłku do utrzymania na stałe.
Dlatego nikt na świecie nie jest w stanie robić czegoś takiego przez dłużej, niż parę minut - co najwyżej każdy ma własny próg tego, co dla niego oznacza "ile fabryka dała".
Intensywna jazda to coś innego.

Zmień te opony, wyreguluj i nasmaruj pedały. Przestań myśleć o lokatach, zacznij myśleć o samym skończeniu trasy - no chyba, że będzie ona płaska i z dobrą nawierzchnią - ale to chyba się kłóci z ideą jazdy terenowej, co?

#46 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 19657
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 04 Kwiecień 2017 - 12:56

Zobacz postWebCM, o 03 Kwiecień 2017 - 22:27, napisał(a):

1. Rower do wszystkiego - i do niczego - czyli rower crossowy. Idealny do niedzielnych wycieczek. Można pojechać do lasu. Można bić rekordy kilometrów na szosie. Można podróżować. Ale nie nadaje się do wyścigów MTB ani XC. Niektórzy startują na crossach i czasami osiągają wysokie lokaty. Kto ścigać się crossem zabroni. Wymaga to większych umiejętności panowania nad rowerem i dużo biegania na zawodach, szczególnie na piaszczystych podjazdach.

2. Braki w technice - wynikają ze zbyt późnego rozpoczęcia przygody z rowerem i małej liczbie jazd po lesie. Zamierzam to zmienić. Nie mam z kim ćwiczyć jazdy ekstremalnej, więc zostaję tylko ja, rower i kask. Przydałyby się jakieś wskazówki.

4. Pojadę w SPD. Jednak jazda w zatrzaskach po lesie nie jest taka straszna. Muszę dobrze wyćwiczyć wypinanie w sytuacjach awaryjnych. Ale pedały producenta to podróby. Energiczny obrót piętą w bok nie zawsze spowoduje wypięcie. Czasami czuję opór. Zmniejszenie siły wypięcia powoduje luzy góra-dół. Może ktoś miał takie problemy z pedałami Authora? Do zmiany też buty. MT44 nie dość, że odparzają stopy, to słabo trzymają stopę. Zastanawiam się nad zmianą pedałów i butów - trochę to będzie kosztować, ale może nie warto tych zakupów odkładać.

1. Czym się różni MTB od XC? ;)
Kwestia jaka trasa i co chce się osiągnąć. Na szerszych kapciach na pewno łatwiej po nierównym i grząskim terenie. Zobacz ile masz miejsca w widelcu i ramie, może wejdą opony 1,75", a może uda się wcisnąć nawet 2,1" (nie liczył bym).

2. Ciężko tak z kapelusza rzucić wskazówkami, może jakieś konkretne pytania lub zagadnienia?

4. Który model pedałów?
Ja miałem bardzo podobne do takich http://velo.pl/sites...kty/laser_0.jpg
Generalnie chodziły bardzo przyjemnie i imo płynniej niż nowe shimanowskie ale but haczył o tą ramkę i zdarzały się zacięcia przy wypinaniu.
Z kolei w m540 sprężyna była mocniejsza i miałem problemy podobne do twoich. Z jednej strony pomogło smarowanie sprężyny rzadkim olejem, z drugiej zmiana bloków na wielokierunkowe (do dynamicznego kręcenia raczej nie polecam, bo jest ryzyko samo wypięcia). Na początku przy dłuższej jeździe pod koniec miałem problemy z wypinaniem się. Zwaliłbym to na rzecz zmęczenia niewyrobionej nogi do takich ruchów, po prostu nie było siły do skręcenia nogi.
Spróbuj pójść na jakiś kompromis tych luzów i łatwości wypięcia, w miarę postępów będzie można dokręcać mocniej. Dodatkowo możesz smarować sprężynę i jej oś, tylko syf będzie się zbierał.

Odnośnie butów to przyszłościowo na pewno warto kupić coś wygodniejszego. Na teraz przetestować z innymi skarpetkami, może jakieś zasypki pomogą lub inne wiązanie buta. Pytanie też czy to faktycznie odparzenia, czy po prostu brak przyzwyczajenia do tak twardej podeszwy? Przy pierwszym dłuższym wyjeździe w takich butach (mt32) musiałem sobie zrobić przerwę i zdjąć na trochę buty, bo duże palce mocno już protestowały.
Nie wiem jak mt44 ale moje 32 na lato nie były najlepsze, bo słabo wentylowane. Na razie to nie problem ale przy wyższej temperaturze może być kiepsko.

#47 Użytkownik jest niedostępny   Jaycob 

  • I'm so fucking happy I could shit rainbows
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 9692
  • Dołączył: So, 08 Sty 05

Napisany 06 Kwiecień 2017 - 15:20

Dziś pierwsze interwały po płaskim. Zrobiłem wspomniane 200m/1000m na odcinku 14 km. Te 200m z najtwardszymi przełożeniami dawało się odczuć, ale nawet nie dobiłem do mojego HRmax - prawdopodobnie, że był to nieco za mały dystans aby się max zgrzać.

#48 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34379
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 06 Kwiecień 2017 - 16:12

Tętno nie jest najlepszym wyznacznikiem pracy przy gwałtownych zmianach obciążenia właśnie ze względu na takie opóźnienie.
Jeżeli chcesz jednak szybciej dojść do maksa, wybierz jakiś podjazd i spróbuj jak najdłużej cisnąć na możliwie twardym przełożeniu. Podjazdy są skuteczniejsze w upodlaniu od płaskiego :)

#49 Użytkownik jest niedostępny   Jaycob 

  • I'm so fucking happy I could shit rainbows
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 9692
  • Dołączył: So, 08 Sty 05

Napisany 06 Kwiecień 2017 - 16:25

Jak robiłem interwały biegowe (także po płaskim) to dojście do 90% nie było aż tak trudne. Przy rowerze widocznie potrzeba więcej czasu. Albo tak jak napisałeś robić podjazdy.

#50 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 19657
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 06 Kwiecień 2017 - 20:05

Zobacz postJaycob, o 06 Kwiecień 2017 - 15:20, napisał(a):

Te 200m z najtwardszymi przełożeniami dawało się odczuć, ale nawet nie dobiłem do mojego HRmax - prawdopodobnie, że był to nieco za mały dystans aby się max zgrzać.

Zejdź z przełożeniem, tak żebyś mógł szybciej kręcić. Tyłek z siodła ale nogi ugięte i napierniczasz.
Maksa nie tak łatwo zrobić, mi zdarzyło się 2 razy z pomiarem dobić do 186 i zaczynało mi się już ściemniać przed oczami. Radzę uważać z takim dokręcaniem do maksa jak się przesadzi, to można nawet przekręcić się, zwłaszcza jak ktoś mało rozruszany.

Na rowerze na pewno trzeba dać z siebie więcej, bo mniej mięśni pracuje, nie musisz pokonywać grawitacji przy każdym kroku itp.

#51 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34379
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 06 Kwiecień 2017 - 21:12

Podjazdy właśnie dużo zmieniają - nie znajdę teraz konkretnych danych (zresztą: po co one komuś innemu), ale te mocniejsze - takie, na których nie czujemy się już swobodnie i wiemy, że większość mocy idzie w samo poruszanie się do przodu bez pewności co się stanie, powodują że HR skacze baaardzo szybko.

Mój kres to chyba okolice 190 - przynajmniej był, kiedy miałem okazję dotrzeć do swojej ostatecznej ściany w tym danym momencie. Wtedy miałem też utrzymane parę minut w okolicach ~185 i było to uczucie...eee...godne zapamiętania :> Mówiąc szczerze, zechcę jeszcze to powtórzyć, ale tym razem z nieco większą kontrolą aby nie balansować na krawędzi (co jest niebezpieczne), ale dotrzeć do momentu, który się pamięta :P

#52 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 19657
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 06 Kwiecień 2017 - 21:45

Motywacja dużo zmienia. Zanim dojdzie się do ścianki możliwości fizycznych odechciewa się dokręcać ;)

#53 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 34379
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 06 Kwiecień 2017 - 21:57

U mnie część psychiczna zazwyczaj daje radę, jestem gotów na sponiewieranie - ba, jak widać, jestem ciekaw swoich odczuć w takim stanie :E
Gorzej z częścią fizyczną. Czasami wskoczyć na poziom ~185 to "błahostka" (czyt. podjazd docisnąć i już), czasami na dużo niższy poziom nie da rady - odpadają w takich momentach często nogi. Ostatni weekend było kiepsko - nie byłem w stanie przekroczyć progu 170 (mimo że wyniki nie najgorsze, ale to oznacza nieoptymalne skatowanie/wykorzystanie mocy) - dlatego teraz mam labę, bez ćwiczeń w tym tygodniu, a nadchodzący weekend będzie pod znakiem lekkiej jazdy z kobitką, jej tempem. Brakowało już charakterystycznej agresji, chęci dokręcenia na zakrętach, itd.

#54 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 19657
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 06 Kwiecień 2017 - 22:28

Miałem wyjazd gdzie na początku nie byłem w stanie przekroczyć 110 i jechało mi się dosyć tępo, mimo że z górki. Ale to była "regeneracja" po Śnieżce na piechotę (23km, ~970m podejść). Wyjazd miał być na spokojnie, a wyszło jak zwykle czyli 45km i prawie 1000m w pionie (w tym podjazd ~4km 300m w górę ze średnim nachyleniem 7%) :E

To były dobre rowerowe wakacje (2014), 290km, 6000m w pionie, kilka niezapomnianych tras. Na piechotę też był nieźle.

Ten post był edytowany przez Bono[UG] dnia: 06 Kwiecień 2017 - 22:34


#55 Użytkownik jest niedostępny   Postrach 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4355
  • Dołączył: Cz, 16 Sie 07

Napisany 07 Kwiecień 2017 - 15:07

Jak tak czytam, to wydaje mi się , że autorze powinieneś jeździć a nie teoretyzować , i pójść może na jakąś siłownie + zacząć biegać.
Biegając interwałami łatwo dobić do wysokiego tętna , i trenując w miarę szybko są efekty , jak zaczynałem to ciężko było 30sec biec na ~3minuty przerwy może więcej teraz już da radę biec ~40sec i wystarczy poniżej 2min żeby tętno wracało do chyba normalnych wartości ~130. Zobaczymy jak się trening fizyczny + bieganie przełoży na rower , bo nie lubię jeździć jak jest poniżej 15*C (brak odpowiedniego stroju) , ale pierwsze przejażdżki w tym sezonie mówią , że jest bardzo dobrze :)

#56 Użytkownik jest niedostępny   Jaycob 

  • I'm so fucking happy I could shit rainbows
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 9692
  • Dołączył: So, 08 Sty 05

Napisany 07 Kwiecień 2017 - 16:45

Bieganie prawie w ogóle nie przekłada się na rower. To zupełnie inne partie mięśni. W zimie tylko biegałem, a i tak z rozpoczętym sezonem musiałem sobie "przypominać" jazdę na rowerze.

#57 Użytkownik jest niedostępny   Postrach 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4355
  • Dołączył: Cz, 16 Sie 07

Napisany 07 Kwiecień 2017 - 20:02

Zobacz postJaycob, o 07 Kwiecień 2017 - 17:45, napisał(a):

Bieganie prawie w ogóle nie przekłada się na rower. To zupełnie inne partie mięśni. W zimie tylko biegałem, a i tak z rozpoczętym sezonem musiałem sobie "przypominać" jazdę na rowerze.

Chodzi mi o wydolność płuc / organizmu całego powrót tętna ogólnie formę.

#58 Użytkownik jest niedostępny   Jaycob 

  • I'm so fucking happy I could shit rainbows
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 9692
  • Dołączył: So, 08 Sty 05

Napisany 07 Kwiecień 2017 - 21:38

Niestety nie wiele to da. Sprawdzałem na sobie. Maratończyk jak by wsiadł na rower to raczej także by rekordów nie bił.

#59 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 19657
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 08 Kwiecień 2017 - 10:52

Ale tu nie chodzi o rekordy, a ogólną wydolność organizmu.

#60 Użytkownik jest niedostępny   Postrach 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4355
  • Dołączył: Cz, 16 Sie 07

Napisany 08 Kwiecień 2017 - 14:00

Zobacz postJaycob, o 07 Kwiecień 2017 - 22:38, napisał(a):

Niestety nie wiele to da. Sprawdzałem na sobie. Maratończyk jak by wsiadł na rower to raczej także by rekordów nie bił.

Maratończyk to w każdej konkurencji poza maratonem by się nie sprawdził :D Zobacz sobie jak oni wyglądają :E

  • (6 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych