Forum PCLab.pl: Kredyt gotówkowy czy raty? - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Otwarty

Ikona Ostatnio dodane tematy

Ikona Najnowsze pliki

  • (2 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Kredyt gotówkowy czy raty? Oceń temat: -----

#1 Użytkownik jest niedostępny   Łukson 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 161
  • Dołączył: Pt, 24 Lip 15

Napisany 30 Październik 2018 - 09:52

Mam dylemat, w jaki sposób sfinansować kolejne większe zakupy. Prowadzę finanse w taki sposób, że w jednej chwili spłacam jedne raty, nie licząc kredytu studenckiego po 3 stówki miesięcznie (zostały 44 raty). Właśnie kończę spłacać telefon i następnym ratalnym zakupem ma być spory koszyk na Morelach, konkretnie 7.5k

Koszt kredytu w Santanderze w przypadku zakupu na raty i rozłożeniu na 36 miesięcy wyniesie ok. 2700zł przy racie ok. 280zł, a więc miesięcznie oba kredyty wynoszą mnie niespełna 6 stów i w przeciągu trzech lat bank zarabia na mnie ponad 1/3 wartości koszyka, a więc sporo.

Nie tyle zależy mi na jak najniższym koszcie łącznym, bo wiadomo, że bank musi zarobić, co na jak najniższych miesięcznych kosztach kredytowania. W perspektywie kilku lat tych kilka rat mniej czy więcej nie zrobi mi większej różnicy, zwłaszcza że i tak dotychczas każdy kredyt spłacałem przed czasem i z tym zapewne też tak będzie. Najbardziej zależy mi, żebym w comiesięcznym budżecie jak najmniej te raty odczuwał i rozważam kilka opcji:

a) Wziąć kredyt gotówkowy na 20k na 48 miesięcy i przeznaczyć go na wykup koszyka + spłatę kredytu studenckiego. Jeśli wierzyć porównywarkom, to płacę jedną ratę ok. 5 stów i za 4 lata mam wszystko spłacone

b) Wziąć kredyt gotówkowy na 10k na 36 miesięcy, wykupić koszyk, a nadwyżką spłacić 8 rat kredytu studenckiego, skracając czas spłaty z 44 do 36 miesięcy. Łączny miesięczny koszt obu rat wyższy, bo 6 stów z hakiem, ale czysty jestem już za 3 lata.

c) Opłacić kredytem gotówkowym tylko morelowy koszyk, a więc biorę 7.5k na 36 miesięcy przy nieco niższej racie i koszcie łącznym względem zakupu na raty za pośrednictwem sklepu. Tu najmniej się zmienia względem tego, co praktykowałem do teraz - po prostu mam 2 kredyty, jeden do spłacania przez 36 miesięcy, drugi 44.

Jak byście to rozegrali? Nie ukrywam, że kusi mnie perspektywa usunięcia kredytu studenckiego i płacenia tylko jednej raty, która będzie nawet nieco niższa niż suma dwóch rat w przypadku innych rozwiązań, nawet jeśli okres kredytowania będzie najdłuższy i wygeneruje największy łączny koszt. Z drugiej strony atrakcyjna wydaje się opcja ze spłaceniem całości w ciągu 3 lat przy podobnych kosztach miesięcznych, jakie ponoszę teraz (za telefon + kredyt studencki płaciłem 620 miesięcznie).

Ten post był edytowany przez Łukson dnia: 30 Październik 2018 - 09:54


#2 Użytkownik jest niedostępny   larry.bigl 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 11776
  • Dołączył: Pn, 22 Gru 08

Napisany 30 Październik 2018 - 09:54

Zobacz postŁukson, o 30 Październik 2018 - 09:52, napisał(a):

Jak byście to rozegrali?

Przestali żyć na kredycie cały czas ;) Rozumiem kredyt na nie wiem, mieszkanie ale na wszystko ciągle raty/kredyt? Bezsensu..

#3 Użytkownik jest niedostępny   marcin_21 

  • Polska- Chiny Disneylandu
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1712
  • Dołączył: Pt, 30 Cze 06

Napisany 30 Październik 2018 - 09:59

niektórzy lubią/muszą mieć nad sobą bata w postaci kredytu, bo inaczej nadmiar hajsu rozwalali by na głupoty. A tak rata tu rata tam i nie zostaje wiele na rozwalenie (zakładając, że kredyt nie został wzięty pod totalną głupotę). Ja bym wybrał opcję A, bo psychicznie najkorzystniejsza.

Ten post był edytowany przez marcin_21 dnia: 30 Październik 2018 - 10:00


#4 Użytkownik jest niedostępny   iwanme 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6057
  • Dołączył: Cz, 07 Kwi 11

Napisany 30 Październik 2018 - 10:05

Kredyt studencki pewnie masz na dość preferencyjnych warunkach. Jego bym sobie zostawił.
Jeśli już musisz kupować na raty - polecam polowanie na raty 0%. Często dostępne w różnych sklepach zobacz sobie czy któryś nie ma. Można też rozważyć raty 0% allegro.
Tak szczerze to dodatkowy koszt wydaje mi się zupełnie nie warty świeczki.

#5 Użytkownik jest niedostępny   Łukson 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 161
  • Dołączył: Pt, 24 Lip 15

Napisany 30 Październik 2018 - 10:08

Zobacz postmarcin_21, o 30 Październik 2018 - 09:59, napisał(a):

niektórzy lubią/muszą mieć nad sobą bata w postaci kredytu, bo inaczej nadmiar hajsu rozwalali by na głupoty. A tak rata tu rata tam i nie zostaje wiele na rozwalenie (zakładając, że kredyt nie został wzięty pod totalną głupotę). Ja bym wybrał opcję A, bo psychicznie najkorzystniejsza.



Dokładnie tak jak kolega napisał, nie każdy potrafi oszczędzać i mało kto lubi czekać x lat na wymarzony zakup. A tak ściąga mi z konta 1-ego i mam czarno na białym, ile mi zostało na rozwalenie :E

Nie przepuszczam na głupoty, tylko na konkretne ruchomości, które spokojnie mogę sprzedać przy wymianie na nowe, przy czym nie wpadam w żadne pętle, tylko wyznaję stalowe zasady kredyt studencki + zakup ratalny i miesięczny koszt nie może przekraczać 25% dochodów. Wszystko jest dla ludzi, nawet kredyty ;)


Zobacz postiwanme, o 30 Październik 2018 - 10:05, napisał(a):

Kredyt studencki pewnie masz na dość preferencyjnych warunkach. Jego bym sobie zostawił.
Jeśli już musisz kupować na raty - polecam polowanie na raty 0%. Często dostępne w różnych sklepach zobacz sobie czy któryś nie ma. Można też rozważyć raty 0% allegro.
Tak szczerze to dodatkowy koszt wydaje mi się zupełnie nie warty świeczki.


Chętnie bym się zasadził na raty 0%, ale problemem jest to, że zwykle są na wybrany asortyment i tylko przy określonej ilości rat, a tu koszyk dość różnorodny i wartość na tyle wysoka, że na minimum 3 lata chcę to rozłożyć

Ten post był edytowany przez Łukson dnia: 30 Październik 2018 - 10:10


#6 Użytkownik jest niedostępny   209458 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 12933
  • Dołączył: Wt, 15 Sty 08

Napisany 30 Październik 2018 - 10:20

Dla jednego żelazna zasada to raty poniżej 25% dochodu, dla innego zapas oszczędności na min 3 miesiące swobodnego życia ;)

#7 Użytkownik jest niedostępny   Łukson 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 161
  • Dołączył: Pt, 24 Lip 15

Napisany 30 Październik 2018 - 10:32

Zobacz post209458, o 30 Październik 2018 - 10:20, napisał(a):

Dla jednego żelazna zasada to raty poniżej 25% dochodu, dla innego zapas oszczędności na min 3 miesiące swobodnego życia ;)


To to wiadomo, ale oszczędności na czarną godzinę nie zwykłem wydawać na nowinki technologiczne :E

#8 Użytkownik jest niedostępny   larry.bigl 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 11776
  • Dołączył: Pn, 22 Gru 08

Napisany 30 Październik 2018 - 10:34

Zobacz postŁukson, o 30 Październik 2018 - 10:32, napisał(a):

To to wiadomo, ale oszczędności na czarną godzinę nie zwykłem wydawać na nowinki technologiczne :E

Zadaj sobie pytanie czy brniesz w kredyt bo musisz czy bo masz widzimisię nowych gadżetów. Jeśli to drugie to nie rozumiem takiego podejścia :E

#9 Użytkownik jest niedostępny   Ford 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2415
  • Dołączył: Cz, 12 Kwi 07

Napisany 30 Październik 2018 - 11:11

Jakie masz oprocentowanie na kredycie studenckim? U mnie było 0%, więc branie innego kredytu żeby spłacić ten to palenie pieniędzy w piecu.

Chcesz wziąć kredyt na 3 lata żeby spłacić pierdoły w morelach? Na 3 lata to się bierze samochód. Weź się porządnie zastanów czy nie możesz sobie zakupów w morelach zrobić za kilka miesięcy jak uzbierasz. Rozumiem brać kredyt żeby sobie wyrobić zdolność kredytową, ale tutaj to po prostu kiepskie zarządzanie finansami.

#10 Użytkownik jest dostępny   kater 

  • navigare necesse est, vivere non necesse est
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 9165
  • Dołączył: Cz, 07 Wrz 06

Napisany 30 Październik 2018 - 11:14

larry.bigl
Ty nie rozumiesz, ja nie rozumiem, MOJA NAJLEPSZA ŻONA nie rozumie. Ale pierdyliardy ludzi rozumio. Niedawno w Newsweeku był art o chwilówkach. 2 x musiałem przeczytać bo nie wierzyłem, nadal zresztą nie wierzę jak wiara rozp.... kasa. Bo to nie jest wydawanie, ale rozp.... I absolutnie nie piszę tego przeciwko OP czy żeby mu zrobić przykrość albo żeby kazania prawić. Po prostu skala tego mnie rozwala.

Żeby nie było - lubię raty 0% z Żallegro (choć wiem, że to nie 0% bo często jednak cena nieco wyższa niż na innej aukcji), ale z umiarem i tylko coś co można faktycznie wykorzystać. Nic prostszego kupić 1080Ti czy tam nawet 2xxx na ratki. Tylko co ja potem z tym zrobię jak mam może 1 h dziennie na granie, w porywach?

Ten post był edytowany przez kater dnia: 30 Październik 2018 - 11:14


#11 Użytkownik jest niedostępny   Łukson 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 161
  • Dołączył: Pt, 24 Lip 15

Napisany 30 Październik 2018 - 12:23

Zdaję sobie sprawę, że można taniej/rozsądniej/lepiej, ale nie jestem jakimś wirtuozem oszczędzania, a przy takim "zdrowym" podejściu zawsze byłyby ważniejsze wydatki niż męskie zabawki. Praktykuję raty od lat i zwyczajnie jestem z tego systemu zadowolony. Nie patrzę w tak szerokiej perspektywie, ile to ja nie daję tym bankom zarobić w ciągu x lat, bo zwyczajnie mam świadomość, że tej kasy bym nie zaoszczędził, tylko wydał na rzeczy, które nie zostawią po sobie żadnego śladu, a tak mam większe wydatki rozłożone w czasie, a spłacony przedmiot zostaje i mogę go chociażby sprzedać. Zawsze wiem, ile płacę za zakupy łącznie z kosztem kredytowania i albo się na tą kwotę godzę, albo nie, przy czym mam świadomość, że nadwyżkę względem ceny sklepowej płacę właśnie za komfort rozłożenia płatności w czasie i świadomie się na to godzę.

Ja wiem, że "moja racja jest najmojsza", ale gdybym miał podążać za radami niektórych w tym temacie, to najlepiej odkładać do usranej śmierci, żyjąc o chlebie i wodzie, bo przecież świat jest czarno biały i albo życie w ascezie, albo od razu chwilówki, pętla kredytowa i komornik :E

Ten post był edytowany przez Łukson dnia: 30 Październik 2018 - 12:25


#12 Użytkownik jest niedostępny   iwanme 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6057
  • Dołączył: Cz, 07 Kwi 11

Napisany 30 Październik 2018 - 12:34

Cytuj

Ja wiem, że "moja racja jest najmojsza", ale gdybym miał podążać za radami niektórych w tym temacie, to najlepiej odkładać do usranej śmierci, żyjąc o chlebie i wodzie

Nie bardzo widzę jak się ma niepłacenie prawie 3 tysi bankowi za kredyt do życia o chlebie i wodzie...
BTW OleOle ma raty 0% chyba na cały asortyment.

Nie masz jakiejś rodziny od której mógłbyś pożyczyć na lepszych warunkach.

#13 Użytkownik jest niedostępny   BuLiNN 

  • MAGAFAKA
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4221
  • Dołączył: Cz, 17 Lip 08

Napisany 30 Październik 2018 - 12:35

^
Nikt Ci nie każe żyć o chlebie i wodzie, ale wiadomo, że lepiej zrobić hiperbolę. Powodzenia Ci życzę jak masz koszyk na 7.5k i nie wiesz co zrobić.

#14 Użytkownik jest niedostępny   Łukson 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 161
  • Dołączył: Pt, 24 Lip 15

Napisany 30 Październik 2018 - 13:17

Zobacz postiwanme, o 30 Październik 2018 - 12:34, napisał(a):

Nie bardzo widzę jak się ma niepłacenie prawie 3 tysi bankowi za kredyt do życia o chlebie i wodzie...
BTW OleOle ma raty 0% chyba na cały asortyment.

Nie masz jakiejś rodziny od której mógłbyś pożyczyć na lepszych warunkach.


Dzięki, sprawdzę ten sklep ;)

Nie przyszłoby mi do głowy, żeby pożyczać od rodzinki na swoje fanaberie :lol2:


Zobacz postBuLiNN, o 30 Październik 2018 - 12:35, napisał(a):

^
Nikt Ci nie każe żyć o chlebie i wodzie, ale wiadomo, że lepiej zrobić hiperbolę. Powodzenia Ci życzę jak masz koszyk na 7.5k i nie wiesz co zrobić.


No ej, z tą hiperbolą to nie ja zacząłem :P Poza tym wiem, co zrobić, przygotowałem kilka opcji i jedną z nich na pewno wybiorę. Ja ogólnie jestem bardzo wdzięczny, że się tak martwicie o moje finanse, ale jeszcze raz podkreślam, że to nie są moje pierwsze w życiu raty. Spłaciłem już niejedną rzecz (nadmienię, że najczęściej w ratach 0%) i zwyczajnie mi to pasuje. Nie tonę w długach, nie żyję od pierwszego do pierwszego, a zawsze mam sprzęty w miarę na czasie. Każdy żyje po swojemu, a u mnie akurat sprawdza się coś takiego, jestem szczęśliwy, więc w czym problem? ;)

Ten post był edytowany przez Łukson dnia: 30 Październik 2018 - 13:17


#15 Użytkownik jest niedostępny   dape 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 451
  • Dołączył: Cz, 06 Kwi 06

Napisany 30 Październik 2018 - 13:28

Ten strach przed kredytem i ratami to jedynie pozostałość po czasach kiedy można było stracić źródło dochodu z dnia na dzień. Cały (tak cały) zachód żyje na raty/kredyty/lease i ma się naprawdę dobrze. Raczej ktoś kto może wziąć raty 0% i ich nie bierze traci niż jest "oszczędny".

Ten post był edytowany przez dape dnia: 30 Październik 2018 - 13:29


#16 Użytkownik jest niedostępny   dario27 

  • Emigrant
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 8402
  • Dołączył: Cz, 12 Sie 04

Napisany 30 Październik 2018 - 14:19

Zobacz postdape, o 30 Październik 2018 - 08:28, napisał(a):

Ten strach przed kredytem i ratami to jedynie pozostałość po czasach kiedy można było stracić źródło dochodu z dnia na dzień. Cały (tak cały) zachód żyje na raty/kredyty/lease i ma się naprawdę dobrze. Raczej ktoś kto może wziąć raty 0% i ich nie bierze traci niż jest "oszczędny".


tylko z reguly zachod lepiej zarabia:)

sam mam 3 karty i 2 kredyty:)

#17 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • I believe in Satan
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 33885
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 30 Październik 2018 - 14:57

Masz dochód?
Pojawiły się nad Wisłą karty kredytowe z promocyjnym początkowym okresem posiadania? Jeżeli dorwiesz taką opcję, to dostajesz kredyt o koszcie zero, rozbity na długość okresu promocyjnego, z zaletami k.k., budową zdolności, wiarygodności. Itd itp.
Wady to: trzeba myśleć, spłacać regularnie.
@up
Część Zachodu żyje z dnia na dzień mając na koncie okolice np. dniówki, nie myśląc o jakichś tam fanaberiach w postaci oszczędności.

Ten post był edytowany przez jagular dnia: 30 Październik 2018 - 15:01


#18 Użytkownik jest niedostępny   iwanme 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6057
  • Dołączył: Cz, 07 Kwi 11

Napisany 30 Październik 2018 - 15:09

Tu nie chodzi o problem z ratami tylko wynikający z tego dodatkowy koszt.
Sam mam kredyt hipoteczny na ponad pół bańki, raty na AGD oraz kredytówkę na 25 tysi.
Po prostu branie kredytu gotówkowego o kiepskim oprocentowaniu na elektronikę wydaje mi się mało sensowne, choć jeśli daje radość ;)

#19 Użytkownik jest niedostępny   ARTURRO$$ 

  • artystom wolno więcej
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1948
  • Dołączył: Nd, 27 Maj 07

Napisany 30 Październik 2018 - 15:55

Tak z ciekawości te raty 0% na Allegro, jeśli są regularnie spłacane, bez opóźnień itp. to budują i zwiększają twoją zdolność kredytową jak normalny kredyt?

Długo takie wpisy o danym kredycie wiszą w systemie czy tam BIK-u? :)

#20 Użytkownik jest dostępny   Miczi_82 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1619
  • Dołączył: Wt, 13 Paź 09

Napisany 30 Październik 2018 - 16:04

Każdy powinien mierzyć własne siły na zamiary.
Są ludzie co sobie regularnie odkładają z każdej wypłaty na osobne konto i nie ruszają tego chyba, że by się palił dom. Są tacy co trzymają wszystko w domu w gotówce i płaczą co miesiąc, że im się kończą te papierki przed końcem miesiąca. Jeszcze inni trzymają wszystko na jednym koncie i płacą za wszystko kartą, nie licząc ile tam zostaje.

Oczywiście najkorzystniej finansowo jest na wszystko rzetelnie odkładać i kupować za gotówkę, ale wtedy te najdroższe rzeczy jak samochód czy remont kuchni, mogłyby być odwlekane o długie miesiące.

Nie uważam, że trzeba żyć w ascezie, żeby broń Boże nie dać nikomu niepotrzebnie zarobić i żeby nie przechlać żadnego potrzebnego grosza.
No bo czemu powstrzymywać się przed spełnianiem swych potrzeb, również tych drogich i czasem z akcentem bardziej na zachciankę niż potrzebę?

Nie jestem zagorzałym fanem kredytów, ale wszystko jest dla ludzi jeśli się umie liczyć i nie jest się w tym bezmyślnym.
A już zakup na kredyt z ratami 0% to w ogóle rewelacja przecież.

A jeśli już brać kredyt, to ja jestem zwolennikiem brać na maksymalnie najkrótszy okres, nawet jeśli rata jest wysoka, o ile mieści się w miesięcznym budżecie, to czemu nie. Wtedy kredyt jest sumarycznie tańszy i szybciej ma się go z głowy.

  • (2 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych