Forum PCLab.pl: Zdarzenie parkingowe - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Otwarty

Ikona Ostatnio dodane tematy

Ikona Najnowsze pliki

Strona 1 z 1
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Zdarzenie parkingowe Oceń temat: -----

#1 Użytkownik jest niedostępny   fiszek 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2634
  • Dołączył: Pn, 31 Paź 11

Napisany 17 Listopad 2018 - 14:38

Panowie wiedząc że na forum są osoby obeznane z prawem i zasadami postępowania policji chciałbym was prosić o poradę.
Mama będąc na parkingu pewnego dyskontu spożywczego i nie tylko wyprzedzając samochód zaparkowany na jej drodze (zaparkował gdzie nie powinien) została uderzona w przedni zderzak przez osobę wyjeżdżającą do tylu z zaparkowanego miejsca (mama go szukała).
Kobieta nie chciała podpisać oświadczenia, przyjechała policja spisała coś po marudziła że obie kobiety nie chcą się dogadać (mama chciała ale po wcześniejszym podpisaniu przez kobietę oświadczeniu o przyznaniu do winy), i pojechała. Ogólnie mama chora i trochę rozkojarzona (bo po chora, taką mamy pogodę) umówiła się na dziś z tą kobietą że przywiozą jej pieniądze. Oczywiście tamta przyjechała z mężem on stwierdził że nie możliwe żeby szkoda tyle kosztowała i taka była spowodowana przez jego żonę.
Nie zapłacili.
Mama będąc na policji dowiedziała się że policjant wpisał w notatce że mama jest współwinna. WTF

Chciałbym się poradzić co teraz robić?

Ad.
W sklepie na zewnątrz niby kamera jest ale w sklepie powiedzieli że nie działa (akcja tuż przy drzwiach wejściowych do sklepu)
Nieopodal jest paczkomat i bankomat
Koszt naprawy wyceniony na minimum 1000zł o ile zaczepy od zderzaka nie popękały, wtedy to masakra.
Policjant napisał w notatce że punkt jest porysowany było to po 16.00 więc dość ciemno następnego dnia ukazało się wgniecenie.

Osobiście byłem w szpitalu pod narkozą więc nie miałem jak sprawy załatwić, co by ktoś nie powiedział że nie pomogłem.

Moje pytanie jak to rozegrać?

Ten post był edytowany przez fiszek dnia: 17 Listopad 2018 - 14:40


#2 Użytkownik jest niedostępny   deton24 

  • beware
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6534
  • Dołączył: So, 27 Lis 10

Napisany 17 Listopad 2018 - 14:58

Mamy tu co najmniej dwóch prawników na forum. Możesz ładnie poprosić przez PW o zabranie głosu w temacie. Mogą go nie widzieć (lub nie chcieć).

http://forum.pclab.p...677-PrimoGhost/
http://forum.pclab.p...Gordon-Lameman/

#3 Użytkownik jest niedostępny   Kpc21 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 5940
  • Dołączył: Nd, 15 Lut 09

Napisany 17 Listopad 2018 - 15:13

Jedna uwaga – mama nie wyprzedzała żadnego pojazdu, tylko go omijała.

#4 Użytkownik jest niedostępny   PrimoGhost 

  • Niedostępny do 2019
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4473
  • Dołączył: Wed, 23 Gru 09

Napisany 17 Listopad 2018 - 20:20

Prawo ruchu drogowego to konik Gordona. Podejmuję temat tylko i wyłącznie z tego powodu, że Gordona nie będzie na forum jeszcze jakiś czas.
Rozumiem, że parking tyczył dużego dyskontu, więc był oznaczony odpowiednimi znakami pionowymi i poziomymi, a zwłaszcza znakiem D-52 ( strefa ruchu) stąd mają zastosowanie przepisy Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym a zwłaszcza art 1.1 ust. 1

Art 1.1 Ustawa określa:
1) zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu

Stąd na miejscu zdarzenia oczywiście obowiązują przepisy w/w ustawy oraz nieco inaczej statuują się możliwości policjantów.

W opisanej sytuacji wydaje się, że wina cofającej jest ewidentna ( rozumiem, że w samochodzie była sama ) gdyż zastosowany będzie tutaj:

Art. 23. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

3) przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności:
a) sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia,
b) upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby.

Wszystko fajnie, tylko dochodzi ten manewr omijania drugiego samochodu. Wydaje mi się, że Policjanci uznali, że Twoja mama nie zachowała odpowiedniego odstępu i tym samym nie zachowała się do punktu drugiego art 23 urd.

Kierujący pojazdem powinien:

2) przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość;

Lepiej jakby uszkodzony był zderzak z prawej strony. Wtedy wiadome byłoby, że do zdarzenia doszło w momencie jak mama znajdowala się po swojej osi jezdni. Zapewne stąd taki a nie inny "rozkład win" w notatce policyjnej.

Teraz tak.

1. Dlaczego nie chciano tego załatwić bezgotówkowo? Poprzez OC? Rozumiem, że bali się zwiększenie stawki OC ale oddając samochód do serwisu i naprawiając go z OC sprawcy zawsze oszczędza to gdybania w stylu: może będzie tyle a jak zaczepy całe to tyle. Przecież to w ogóle nie ma sensu. Umawiać się na zapłatę pieniędzy - no, ok ale wiedząc jakie będą koszta.
Tłumaczę sobie to tym, że uszkodzenie musiało wyglądać bardzo niewinnie i stąd od samego początku wykluczono skorzystanie z OC.

2. Czy kobiecie na miejscu zdarzenia chciano wręczyć mandat?

3. Czy wizyta mamy na policji miała związek ze złożeniem zeznań do protokołu? Czy w ogóle go jeszcze nie spisano?

Bez tych danych nie mogę powiedzieć co dalej. Albo będziemy mówili o wyroku zaocznym albo wcześniej o wniosku do sądu, który przygotuje policja.

#5 Użytkownik jest niedostępny   fiszek 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2634
  • Dołączył: Pn, 31 Paź 11

Napisany 18 Listopad 2018 - 08:44

1.Mamie było wszystko jedno chciała iść na rękę spisując oświadczenie. Ale jak baba powiedziała że nie podpisze to mama z automatu zadzwoniła na policję. Policja przyjechała spisała notatkę i tyle nikt niczego nie podpisywał.

2.Nie chciano i nie wręczono, jak mi to opowiada to wyglądało jak by znajomi przyjechali na miejsce zdarzenia tej baby

3. Protokołu nie było, zeznań też nikt nic nie podpisał teraz jesteśmy w lesie bo samochód jak by nie patrzeć delikatnie ale uszkodzony i to są koszta naprawy.

#6 Użytkownik jest niedostępny   PrimoGhost 

  • Niedostępny do 2019
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4473
  • Dołączył: Wed, 23 Gru 09

Napisany 18 Listopad 2018 - 20:45

Dobra. Nie ma co gdybać. Trzeba zdobyć więcej informacji. Proponuję działanie na dwa fronty.

Front 1 - policja.


Jutro niech mama wstanie, zje dobre śniadanie, wypije szklankę mleka i wybierze się na posterunek na którym prowadzone są czynności w związku ze zdarzeniem. Chcemy uzyskać wgląd do notatki policyjnej. A mówiąc w języku urzędniczym - ubiegać się o zaświadczenie w związku ze zdarzeniem drogowym w rozumieniu art 217 §3 kodeksu postępowania administracyjnego (zaświadczenia) w związku z art 44.1 ptk 4 ustawy o ruchu drogowym.

Art. 44. 1. Kierujący pojazdem w razie uczestniczenia w wypadku drogowym jest obowiązany:
4) podać swoje dane personalne, dane personalne właściciela lub posiadacza pojazdu oraz dane dotyczące zakładu ubezpieczeń, z którym zawarta jest umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, na żądanie osoby uczestniczącej w wypadku.

Stłuczka to w rozumieniu tego przepisu to również wypadek/zdarzenie drogowe/kolizja. Brak definicji legalnej.

Normalnie miałbym to gdzieś, bo to działka towarzystwa ubezpieczeniowego, ale uważam, że dobrze byłoby wiedzieć co policja ustaliła w notatce w związku z tym konkretnym zdarzeniem. Mam na myśli fakt, że być może znajduje się tam błąd lub wskazuje ona na winę Twojej mamy. W takim wypadku będzie trzeba podjąć nieco inne działania, niż które normalnie bym zalecił. Notatka policyjna jest stosunkowo ważna w takich sprawach, gdy kieruje się sprawę do sądu w celu ukarania/ustalenia sprawcy zdarzenia.

Notatkę (zaświadczenie o zdarzeniu drogowym) powinni wydać na wniosek ( powinni mieć na miejscu gotowe wzory a jak nie to można to napisać z palca w 2 minuty na miejscu) podlega ona opłacie skarbowej w wysokości 17 zł.

Jeżeli robiliby jakieś problemy ( zasłaniając się ustawa o ochronie danych osobowych czy ustawa o działalności ubezpieczeniowej) to nie warto się z tym szarpać. Nie jest to niezbędne, ale uważam, że naprawdę dobrze jakbyśmy wiedzieli co tam jest. Nie zaszkodzi a może sporo pomoc.

Dodatkowo mama niech niezwłocznie powie, że chce złożyć zeznania w związku ze zdarzeniem. Być może zrobią to od razu albo ustalą termin. W momencie spisywania protokołu ważne, aby mama zwróciła uwagę na status, jaki przydzielony został jej na tym etapie postępowania. Może to być status poszkodowanej albo domniemanego sprawcy. Jeśli to ta pierwsza opcja, to w sumie jesteśmy "w domu". Trzeba będzie poczekać na wyrok i sprawa skończona. Będzie to po prostu oznaczało, że policja kieruje wniosek do sądu w którym domaga się ukarania tej drugiej kobiety. Zapewne w związku z art 86 kodeksu wykroczeń, bo nic innego nie przychodzi mi do głowy.


Art. 86. § 1. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny.

Dlatego na początku pytałem o oznakowanie tego parkingu. Na pewno jest tam znak B-52? Zapewne jest, skoro to duży dyskont, ale nie podałeś miejsca, nie mam zdjęć i pojęcia jak ten sklep wygląda. Miej to na uwadze, bo to ważne.

Reasumując

Tak więc na policji, najlepiej jutro zasiegamy jak najwięcej danych. Staramy się o notatkę i chcemy złożyć zeznania.

Zapoznaj mamę z tymi artykułami, które podawałem wcześniej. Niech podczas spisywania zeznań używa zwrotów "zachowałam bezpieczny odstęp, omijalam samochód zachowując ostrożność, miałam dobrą widoczność, najechano na mój samochód podczas manewru cofania bez pomocy osoby drugiej w warunkach złej widoczności dla pojazdu wycofujacego" itp itd. Chodzi o art 23 ustawy o ruchu drogowym.

Następnie front drugi to powiadomienie naszego ubezpieczyciela o zaistniałej szkodzie.

Do dogadania się nie doszło. Pewnie już nie dojdzie a auto jest rozwalone. Nie widzę innej opcji. Poza tym warto to zrobić niezwłocznie. Samochód jeździ, może się stać coś złego, powstać inne uszkodzenie... Trzeba to zrobić. Można telefonicznie ( albo przez neta założyć sprawę) poprosza o wszystkie dane, może umówią w najbliższym czasie rzeczoznawcę i dokonają wstępnej wyceny szkody.

Zróbcie to PO wizycie na policji. Jak okaże się (być może, chociaż wątpię że tak szybko) że kobieta ma status sprawcy a notatka policyjna nie budzi wątpliwości co do przebiegu zdarzenia, to można skorzystać nawet z waszej własnej ( o ile posiadacie ) polisy AC ( nie OC) z wnioskiem regresowym z ubezpieczenia OC sprawczyni. Auto naprawicie od razu z własnej polisy AC a z momencie wydania wyroku - kwota regresowa zostanie ściągnięta z polisy OC sprawcy.

Aha. Fakt, że policjant napisał tylko że zarysowany nie ma dużego znaczenia. Ważniejsze będą oględziny rzeczoznawcy, albo już czynności wynikające z naprawy w serwisie

#7 Użytkownik jest niedostępny   zionz 

  • Dyskutant
  • PipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 86
  • Dołączył: So, 16 Gru 17

Napisany 19 Listopad 2018 - 12:01

Skoro powstała szkoda, to z pewnością towarzystwo ubezpieczeniowe sprawcy powinno pokryć wszelkie koszta związane z doprowadzeniem samochodu do stanu sprzed wypadku.
Moim zdaniem towszystko jest do naprostowania, tylko rzeczywiście przydatna byłaby porada jakiegoś dobrego adwokata, co też zostało uczynione powyżej :)
A i do zdarzeń w których to my jesteśmy sprawcami - bo takie rzeczy się po prostu zdarzają, polecam zainteresować się tematyką ubezpieczenia od utraty zniżek. Info na ten temat można znaleźc tutaj pod linkiem.

Ten post był edytowany przez zionz dnia: 25 Listopad 2018 - 17:18


#8 Użytkownik jest niedostępny   PrimoGhost 

  • Niedostępny do 2019
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4473
  • Dołączył: Wed, 23 Gru 09

Napisany 19 Listopad 2018 - 19:21

Dobrym prawnikiem jest Gordon. Zwłaszcza od spraw związanych z ruchem drogowym, których nie ukrywam - nie prowadziłem. Niemniej jednak jestem pewien, że sprawę da się wyprostować w sposób jaki proponuję wyżej.

#9 Użytkownik jest niedostępny   fiszek 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2634
  • Dołączył: Pn, 31 Paź 11

Napisany 19 Listopad 2018 - 19:32

Ogólnie na policji mama była wglądu w notatkę bezpośrednio nie miała ale powiedziano jej że widnieje w niej jako poszkodowana, więc w zasadzie zostało z górki ubezpieczyciel i wycena szkody.

Dziękuję bardzo za pomoc w razie fazy 2 (jeśli będą problemy nie omieszkam opisać)
A na przyszłość zawsze pytajcie o jakieś potwierdzenie/kopie protokołu/notatki i zapisujcie dane policjantów w takich przypadkach.

#10 Użytkownik jest niedostępny   bielas 

  • ...i daj nam siłę, byśmy nie przebaczali naszym winowajcom...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 27454
  • Dołączył: So, 22 Gru 07

Napisany 19 Listopad 2018 - 19:49

Zobacz postPrimoGhost, o 17 Listopad 2018 - 20:20, napisał(a):

Wszystko fajnie, tylko dochodzi ten manewr omijania drugiego samochodu. Wydaje mi się, że Policjanci uznali, że Twoja mama nie zachowała odpowiedniego odstępu i tym samym nie zachowała się do punktu drugiego art 23 urd.

Kierujący pojazdem powinien:

2) przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość;

Lepiej jakby uszkodzony był zderzak z prawej strony. Wtedy wiadome byłoby, że do zdarzenia doszło w momencie jak mama znajdowala się po swojej osi jezdni. Zapewne stąd taki a nie inny "rozkład win" w notatce policyjnej.



Primo, ta okoliczność nie ma znaczenia w związku z zaistniałą kolizją. Bez względu na to czy mama autora tematu wyprzedzała, omijała, wymijała, fruwała czy cokolwiek, przede wszystkim była w ruchu na drodze publicznej (o ile parkin oznakowany jest, jak wspominałeś znakiem "strefa ruchu"), przytoczony wyżej przez Ciebie przepis tyczy się pojazdu stojącego na jezdni. Ten zaś został bezpiecznie ominięty.

Cofająca z miejsca parkingowego, jednocześnie włączała się do ruchu. Cofanie i włączanie się do ruchu to dwie okoliczności, które zobowiązywały tą osobę do zachowania szczególnej ostrożności oraz ustąpienia pierwszeństwa pojazdom będącym już w ruchu bez względu na to w którą stronę jadą i którym pasem ruchu przemieszczają się. Podobna sytuacja podczas włączania się do ruchu, gdy np. wyjeżdżasz z posesji i skręcasz w prawo. Wiele osób, popatrzy tylko w lewo i sru na drogę, no bo skręca w prawo, więc pojazdy z prawej jadą lewym pasem, na który nie wjeżdżam. Brak ludziom wyobraźni, że ktoś może jechać np. jako wyprzedzający pasem, na który chcą wjechać.

Opisane (mocno chaotycznie i nie po polsku) zdarzenie jest jednoznaczne do oceny.

Mama autora tematu winna udać się na najbliższą jednostkę Policji i złożyć zawiadomienie o wykroczeniu z art. 86 kw - kolizja drogowa bez względu na czynności policjantów na miejscu. Wynika to z tego, że w ostatnich latach, z uwagi na znaczny spadek chętnych do pracy w policji, obniżyli oni wymagania dla kandydatów i od kilku lat przyjmują intelektualnie sprawnych inaczej, nazywając rzecz dosyć grzecznie. Wszystkie papiery, tak z miejsca zdarzenia, jak i zawiadomienie mamy dostanie do realizacji jeden policjant, który będzie musiał zając się tą sprawą. Jak to zrobi, to już inna bajka, jednak doświadczenie mówi mi, że nie obejdzie się bez kontrowersji.

#11 Użytkownik jest niedostępny   PrimoGhost 

  • Niedostępny do 2019
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4473
  • Dołączył: Wed, 23 Gru 09

Napisany 19 Listopad 2018 - 19:59

Zobacz postfiszek, o 19 Listopad 2018 - 19:32, napisał(a):

Ogólnie na policji mama była wglądu w notatkę bezpośrednio nie miała ale powiedziano jej że widnieje w niej jako poszkodowana, więc w zasadzie zostało z górki ubezpieczyciel i wycena szkody.

Dziękuję bardzo za pomoc w razie fazy 2 (jeśli będą problemy nie omieszkam opisać)
A na przyszłość zawsze pytajcie o jakieś potwierdzenie/kopie protokołu/notatki i zapisujcie dane policjantów w takich przypadkach.


Czyli powinno być już ok. W przypadku wizyty rzeczoznawcy zwróć uwagę na prawidłowe wpisanie danych pojazdu i jego wersji ( mogą być znaczne różnice w cenie części podobnych modeli a jest to częsty błąd, który prowadzi do komplikacji )

Można też  pomyśleć o naprawie auta na własnym AC z jednoczesnym roszczeniem regresowym o czym wspomniałem wcześniej.

Jak coś to pisz. Zaznaczam jednak, że jestem zagranicą  za granicą i mogę odpisywać z opóźnieniem.

Ten post był edytowany przez PrimoGhost dnia: 19 Listopad 2018 - 20:14


#12 Użytkownik jest niedostępny   Kpc21 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 5940
  • Dołączył: Nd, 15 Lut 09

Napisany 19 Listopad 2018 - 20:09

Nie jesteś zagranicą (ty to nie zagranica). Jesteś za granicą :)

#13 Użytkownik jest niedostępny   PrimoGhost 

  • Niedostępny do 2019
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4473
  • Dołączył: Wed, 23 Gru 09

Napisany 19 Listopad 2018 - 20:11

+ 10 rep Dodaj obrazek

#14 Użytkownik jest niedostępny   fiszek 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2634
  • Dołączył: Pn, 31 Paź 11

Napisany 19 Listopad 2018 - 20:56

Zobacz postPrimoGhost, o 19 Listopad 2018 - 20:59, napisał(a):

Czyli powinno być już ok. W przypadku wizyty rzeczoznawcy zwróć uwagę na prawidłowe wpisanie danych pojazdu i jego wersji ( mogą być znaczne różnice w cenie części podobnych modeli a jest to częsty błąd, który prowadzi do komplikacji )

Można też  pomyśleć o naprawie auta na własnym AC z jednoczesnym roszczeniem regresowym o czym wspomniałem wcześniej.

Jak coś to pisz. Zaznaczam jednak, że jestem zagranicą  za granicą i mogę odpisywać z opóźnieniem.


AC nie ma
Rzeczoznawca ugadany od razu przy autoryzowanym serwisie. Więc niech się chłopaki dogadują.

#15 Użytkownik jest niedostępny   fiszek 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2634
  • Dołączył: Pn, 31 Paź 11

Napisany 07 Grudzień 2018 - 20:08

Tak więc po małej batalii na policji 4 dniach czekania odwoływaniu się o błąd w notatce (3x zmienianej). Ubezpieczyciel pozwolił nam oddać samochód do wybranego serwisu, gdzie szkoda będzie usuwana na koszt sprawcy. Za pomoc dziękuję i na przyszłość doradzam dokładnie spisać kto przeprowadza interwencję i poprosić o wgląd w notatkę, czy aby wszystko się zgadza.

Ten post był edytowany przez fiszek dnia: 07 Grudzień 2018 - 20:08


#16 Użytkownik jest niedostępny   bielas 

  • ...i daj nam siłę, byśmy nie przebaczali naszym winowajcom...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 27454
  • Dołączył: So, 22 Gru 07

Napisany 08 Grudzień 2018 - 21:10

Wątpię, by tu chodziło o błąd (tym bardziej, że notatkę poprawiali trzy razy; gdyby poprawili raz i było ok, no to przyjąłbym tłumaczenie o błędzie). Policjanty - wbrew temu co mówi się o nich, że potrzeba trzech do wkręcenia żarówki - nie mylą się ani ot tak, ani trzy razy z rzędu.

Strona 1 z 1
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych