Forum PCLab.pl: Przyczyny bezrobocia - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Ze względu na obowiązującą ciszę wyborczą funkcja komentowania została wyłączona do dn. 2019-05-26 godz. 21:00.

Otwarty

Ikona Ostatnio dodane tematy

Ikona Najnowsze pliki

  • (7 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Przyczyny bezrobocia Oceń temat: -----

#1 Użytkownik jest niedostępny   Ukryty 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 198
  • Dołączył: Nd, 27 Maj 18

Napisany 17 Styczeń 2019 - 14:03

Tak sobie pomyślałem o tym, żeby podyskutować o bezrobociu i przyczynach tego.

Bezrobocie może wynikać z różnych przyczyn, nie koniecznie z lenistwa, z niechęci do pracy, ale też, bo niektórzy nie mogą pracować.
Niektórzy są tylko chwilowo bezrobotni, a niektórzy trwale bezrobotni.
Nie każdy też pracuje na umowy o prace i część ludzi wykonuje prace tylko dorywczą, okresami, bez żadnej umowy. Ja miałem różne doświadczenia z pracą i pracowałem w kilku, różnych miejscach.
Nie miałem w tych miejscach zbyt dobrej pracy i do tego nie pracowałem długo.
Bywało różnie. Trafiłem do miejsca pracy, gdzie byłem trochę wykorzystywany, i to przez znajomego, który prowadzi prywatny TARTAK drzewny, poza moim miastem.
Oczywiście nie popracowałem tam długo, bo nie chciałem się dalej dawać wykorzystywać i, niecałym miesiącu dałem sobie spokój z pracą w tym tartaku.
Otrzymałem jakieś, marne wynagrodzenie, bo gość płacił mi tylko 3 zł. na godzinę.
Było to już wiele lat temu, ale praca za 3 zł. na godzinę, to było już poniżenie. Akurat wtedy już miałem załatwioną inną pracę, w zakładzie pracy i tam miałem normalną umowę, ale popracowałem tylko przez trzy miesiące, po czym, nie przedłużono mi umowy.

Tam też się nie udało, a poza tym nie było tam już przyjęć do pracy.

Po za tym, w innych miejscach pracowałem bez umowy, ponieważ nie bardzo mi się to opłacało. Mogłem mieć nie jedną "umowę o prace", w różnych miejscach pracy, ale nie było to dla mnie korzystne, z uwagi na to, że nie miałem wiele godzin wypracowanych i nie zawsze codziennie musiałem pracować.
Lepiej było otrzymywać całość wypłaty do ręki.
Gdybym miał umowę, z wypłaty musiałby być potrącony podatek, a ja bym zarabiał jakieś grosze. W mojej sytuacji, nie było to dla mnie korzystne.

No i tak borykałem się z pracą, czasami było więcej tej pracy, czasami było mniej pracy i najczęściej pracowałem w różnych godzinach.
Wysokość wypłaty zależała od wypracowanych godzin.

Ponad pięć lat pracowałem w firmie leśnej, u znajomego - pilarza, który nie płacił dobrej stawki godzinowej, ale pracowałem, bo po prostu brałem to, co było.
Lepiej było coś zarabiać, jak nic.
Znajomy, z racji tego, że już miał swój wiek i miał coraz mniej sił, zrezygnował z pracy w lesie, a teraz się zajmuję inną działalnością, u siebie na podwórku i jest to branża drzewna.
Również ja u niego trochę pracuje, jestem przy paletach i wykonuję też inną pracę. Tu jest o tyle lepiej, że więcej mam płatne na godzinę, ale też nie zawsze jestem tam potrzebny.
Jest to też praca "okresowa" i pracuję tam wtedy, kiedy jestem potrzebny. Mam też trochę innej pracy, dodatkowej, w innej miejscowości, u innych znajomych, ale i tam różnie z tym bywa.

Ogólnie, od młodych lat już gdzieś pracowałem, ale najczęściej w lasach, zarabiając różnie i to były prace dorywcze.

Tak więc ja nie całkiem byłem bezrobotny.
Były okresy, gdzie tej pracy przez jakiś czas nie miałem i musiałem sobie radzić.

Liczą się jakieś chęci do pracy. Nie każdy musi od razu mieć stałą pracę i codziennie wstawać do pracy. Można pracować też dorywczo i też jakieś pieniądze zarabiać.
Nawet jeżeli się nie zarabia dużo, to każda złotówka się liczy. Są ludzie, którzy nic lepszego nie mają i pracują tam, gdzie im prace dają.

#2 Użytkownik jest niedostępny   ODIN85 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13223
  • Dołączył: So, 02 Maj 15

Napisany 17 Styczeń 2019 - 14:07

Z lenistwa bo pracy pełno.

#3 Użytkownik jest dostępny   Trepcia 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 477
  • Dołączył: Pn, 07 Lut 05

Napisany 17 Styczeń 2019 - 14:12

Czemu nie próbujesz/próbowałeś pracy w budowlance?

#4 Użytkownik jest niedostępny   Ukryty 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 198
  • Dołączył: Nd, 27 Maj 18

Napisany 17 Styczeń 2019 - 14:31

Pracy teraz może jest i pełno, ale nie całkiem bym się z tym zgodził.
Wystarczy popatrzeć na takie rejony, jak: Zachodnie Pomorze, Mazury, Podlaskie. Są to biedne nadal rejony, gdzie jest mało przemysłu, dużo ludzi młodych wyemigrowało z tamtych terenów, nie widząc dla siebie dobrych perspektyw, a zostało dużo więcej emerytów.
Same gminy w tamtych rejonach nie są bogate, mają jakieś zadłużenia, a z POMOCY SPOŁECZNEJ też ludzie biedni korzystają, gdzie brakuje na tę pomoc środków.

Podobno, tereny mazurskie należą do biedniejszych terenów, gdzie ludzie tam mają różne problemy z pracą.
Taka gmina Ostrowice na Zachodnim Pomorzu, która już przestała być od tego roku gminą przez zbyt duże zadłużenie i nie wytrzymała tego, finansowego obciążenia.
Wiele gmin ma jakieś zadłużenia, na wiele milionów. W Polsce, myślę, że nadal najtrudniejsza sytuacja z pracą jest w najmniejszych miejscowościach i w małych miasteczkach.
To właśnie z takich miejsc, najwięcej ludzi młodych wyjeżdża do dużych i największych miast w Polsce, a nawet do innych krajów, jeżeli jest taka możliwość.
Ja mieszkam w małym mieście, w gminie, gdzie jeszcze 10 lat temu było dużo więcej ludzi młodych, którzy tutaj mieszkali.
Wielu z tych ludzi młodych wyemigrowało do Warszawy, do innych, dalszych miast, bo tutaj mieli ciężko z pracą.
Tutaj najwięcej ludzi, to emeryci i ludzie starsi. To miasto się bardzo starzeje, jak tysiące innych, podobnych miast w całej Polsce.
W takich miejscach, żeby dostać dobrą pracę, i to jeszcze na stałe, to już potrzeba dobrych znajomości. Ja się wkręcałem do różnych prac, i to mało płatnych, dzięki jakimś znajomościom i kontaktom.
Bo gdyby nie te "znajomości", nie miałbym żadnej pracy.

W Polsce, problemem może nie jest to, że pracy brakuje ( chociaż zależy to też od rejonu Polski, jak np. Mazury, gdzie tam nie jest jeszcze dobra sytuacja z pracą ), ale problemem są zarobki i stawki godzinowe.
Nawet jeżeli różne firmy przyjmują ludzi do pracy, to praktycznie żadna firma nie da od razu dobrej pensji nowym pracownikom.
Jak ludzie zaczynają pracę na stażach, to też nie otrzymują od razu dobrych wynagrodzeń, bo jeszcze się uczą w miejscach pracy.
I nie ma żadnej gwarancji, że, jak się zakończy staż, to firmy przedłużą umowę z pracownikiem lub z pracownikami.
Jedna znajoma pracowała gdzieś na stażu, w sklepie z odzieżą, to też sobie myślała, że "będzie tam pracowała przynajmniej kilka lat".
Jak się okazało, po stażu, właściciel sklepu jej podziękował, bo już jej nie potrzebował.

Niektórzy mają różne problemy z pracą, borykają się i nigdzie nie mogą "zagrzać miejsca na stałe", a przynajmniej na kilka lat.

#5 Użytkownik jest niedostępny   ODIN85 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13223
  • Dołączył: So, 02 Maj 15

Napisany 17 Styczeń 2019 - 14:41

Jak się chce pracować to się znajdzie.

#6 Użytkownik jest niedostępny   Putout 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1897
  • Dołączył: Pn, 30 Lis 15

Napisany 17 Styczeń 2019 - 14:42

januszostwo kierowników/właścicieli (wyzysk czy zwyczajne oszukiwanie pracowników) oraz wymagania dużych kwalifikacji na niskie stanowiska.
szczególnie to januszostwo jest wyraźne. mam wielu znajomych w okolicach Katowic dla których otworzenie magazynu Amazona w Sosnowcu była jak błogosławieństwo Innoosa. wielu z nich od razu poskładało wypowiedzenia u swoich dootychczasowych pracodawców i poszło do Amazona. oczywiście pracować trzeba ciężej ale wypłata jest większa i na czas.
podobno nieźle się tam oklicznym januszom dupy popodpalały bo nagle okoazało się że wielu niewolników woli wstać o 3-4 w nocy (!) na busa pracowniczego i być na 6 (!) pod magazynem niż dziadować w dotychczasowym miejscu pracy :E

sam pamiętam jak jeszcze za czasów studenckich pracowałem u janusza. w sumie się cieszyłem bo wyglądałem wtedy jak kawał zbója i być może z tego powodu nigdzie mnie nie chcieli zatrudnić. 6 miesiący bez umowy, dyspozycyjność praktycznie na telefon + kilka takich sytuacji że już jechałem do pracy (około półtoroa godziny od wyjścia z domu do dojechania do pracy komunikacją) a tu nagle janusz dzwoni: sorry putot ale dziś nie ma dla ciebie pracy :lol2: pieniądze nie były najgorsze (jak na tamte czasy) a atmosfera dość luźna (chociaż sama robota wymagająca skrupulatności i szybkości). starałem się jak mogłem, janusz był zadowolony a współpracownicy chwalili mnie że szybko się wdrożyłem i dobrze się ze mną pracuje. potem przyszła zima i roboty było mniej (o czym janusz mnie nie poinformowoał i dowiedziałem się o tym od jednego z pracowników). dzień pierwszy, drugi, siódmy... minły dwa tygodnie praktycznie bez kontaktu ze strony janusza. aż tu nagle o 6 rano w sobote (!) dzwoni do mnie i mówi: putout dasz radę przyjechać na 8? :lol2: przerwałem połączenie. dzwonił później jeszcze kilka razy ale po prostu poczułem się jakby ktoś mnie opluł. później przez kilka kolejnych tygodni nie mogłem znaleźć pracy aż wziąłem pożyczkę u rodziny. gdyby mi wtedy taki amazon się pjawił to bym się 5 minut nie zastanawiał. nawet gdybym miał poświęcać dodatkowo 3 goodziny na doojazd w jedną stronę. nie szukałem wtedy żadnej wypasionej roboty ale i tak wszędzie natrafiałem na ścianę.

w budowlance też próbowałem wtedy robić. niestety ale nie pozwalałem spasłym januszom na głupie docinki więc z kilku firm odszedłem bardzo szybko. raz nawet bić mnie chcieli bo kazałem takiemu zamknąć mordę. nie jestem konfliktowy ale źle się czuję gdy ktoś próbuje zrobić ze mnie popychadło. nawet jeśli to taki zwyczaj na budowach.
teraz robię na swoim i jestem zadowolony. nie mam na co narzekać.

Ten post był edytowany przez Putout dnia: 17 Styczeń 2019 - 14:44


#7 Użytkownik jest niedostępny   ODIN85 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13223
  • Dołączył: So, 02 Maj 15

Napisany 17 Styczeń 2019 - 14:45

A ile Amazon płaci?

#8 Użytkownik jest niedostępny   Áltair 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3863
  • Dołączył: Cz, 05 Maj 16

Napisany 17 Styczeń 2019 - 14:55

Zobacz postODIN85, o 17 Styczeń 2019 - 14:07, napisał(a):

Z lenistwa bo pracy pełno.


To najgłupsze, co można powiedzieć. Slogan powtarzany dziwnym trafem przez osoby pracujące. Jak będę mieć czas postaram się wyedytować temat i dopisać więcej.

#9 Użytkownik jest niedostępny   ODIN85 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13223
  • Dołączył: So, 02 Maj 15

Napisany 17 Styczeń 2019 - 15:02

A co może z tego że każdy chce 5k na start?

#10 Użytkownik jest niedostępny   kafaros 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3401
  • Dołączył: Pt, 06 Kwi 07

Napisany 17 Styczeń 2019 - 15:17

Zobacz postUkryty, o 17 Styczeń 2019 - 14:03, napisał(a):

Tak sobie pomyślałem o tym, żeby podyskutować o bezrobociu i przyczynach tego.

Bezrobocie może wynikać z różnych przyczyn, nie koniecznie z lenistwa, z niechęci do pracy, ale też, bo niektórzy nie mogą pracować.
Niektórzy są tylko chwilowo bezrobotni, a niektórzy trwale bezrobotni.
Nie każdy też pracuje na umowy o prace i część ludzi wykonuje prace tylko dorywczą, okresami, bez żadnej umowy. Ja miałem różne doświadczenia z pracą i pracowałem w kilku, różnych miejscach.
Nie miałem w tych miejscach zbyt dobrej pracy i do tego nie pracowałem długo.
Bywało różnie. Trafiłem do miejsca pracy, gdzie byłem trochę wykorzystywany, i to przez znajomego, który prowadzi prywatny TARTAK drzewny, poza moim miastem.
Oczywiście nie popracowałem tam długo, bo nie chciałem się dalej dawać wykorzystywać i, niecałym miesiącu dałem sobie spokój z pracą w tym tartaku.
Otrzymałem jakieś, marne wynagrodzenie, bo gość płacił mi tylko 3 zł. na godzinę.
Było to już wiele lat temu, ale praca za 3 zł. na godzinę, to było już poniżenie. Akurat wtedy już miałem załatwioną inną pracę, w zakładzie pracy i tam miałem normalną umowę, ale popracowałem tylko przez trzy miesiące, po czym, nie przedłużono mi umowy.

Tam też się nie udało, a poza tym nie było tam już przyjęć do pracy.

Po za tym, w innych miejscach pracowałem bez umowy, ponieważ nie bardzo mi się to opłacało. Mogłem mieć nie jedną "umowę o prace", w różnych miejscach pracy, ale nie było to dla mnie korzystne, z uwagi na to, że nie miałem wiele godzin wypracowanych i nie zawsze codziennie musiałem pracować.
Lepiej było otrzymywać całość wypłaty do ręki.
Gdybym miał umowę, z wypłaty musiałby być potrącony podatek, a ja bym zarabiał jakieś grosze. W mojej sytuacji, nie było to dla mnie korzystne.

No i tak borykałem się z pracą, czasami było więcej tej pracy, czasami było mniej pracy i najczęściej pracowałem w różnych godzinach.
Wysokość wypłaty zależała od wypracowanych godzin.

Ponad pięć lat pracowałem w firmie leśnej, u znajomego - pilarza, który nie płacił dobrej stawki godzinowej, ale pracowałem, bo po prostu brałem to, co było.
Lepiej było coś zarabiać, jak nic.
Znajomy, z racji tego, że już miał swój wiek i miał coraz mniej sił, zrezygnował z pracy w lesie, a teraz się zajmuję inną działalnością, u siebie na podwórku i jest to branża drzewna.
Również ja u niego trochę pracuje, jestem przy paletach i wykonuję też inną pracę. Tu jest o tyle lepiej, że więcej mam płatne na godzinę, ale też nie zawsze jestem tam potrzebny.
Jest to też praca "okresowa" i pracuję tam wtedy, kiedy jestem potrzebny. Mam też trochę innej pracy, dodatkowej, w innej miejscowości, u innych znajomych, ale i tam różnie z tym bywa.

Ogólnie, od młodych lat już gdzieś pracowałem, ale najczęściej w lasach, zarabiając różnie i to były prace dorywcze.

Tak więc ja nie całkiem byłem bezrobotny.
Były okresy, gdzie tej pracy przez jakiś czas nie miałem i musiałem sobie radzić.

Liczą się jakieś chęci do pracy. Nie każdy musi od razu mieć stałą pracę i codziennie wstawać do pracy. Można pracować też dorywczo i też jakieś pieniądze zarabiać.
Nawet jeżeli się nie zarabia dużo, to każda złotówka się liczy. Są ludzie, którzy nic lepszego nie mają i pracują tam, gdzie im prace dają.

To widzę że masz fajnych znajomych, powodzenie dalej.


Pracowałeś w pewnym czasie na czarno. Jak z ubezpieczeniem itp?


Widząc Twoje CV jako pracodawca od razu bym olał, a wiesz dlaczego? Kilka,a może kilkanaście podejmowanych prac, z krótkim stażem, więc czego oczekujesz?

Najlepiej powiedz ile wiosen masz,bo mi wygląda to że około 40.

#11 Użytkownik jest niedostępny   Áltair 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3863
  • Dołączył: Cz, 05 Maj 16

Napisany 17 Styczeń 2019 - 15:19

Zobacz postODIN85, o 17 Styczeń 2019 - 15:02, napisał(a):

A co może z tego że każdy chce 5k na start?


Jak ktoś jest singlem, ma samochód, wynajmuje mieszkanie i musiałby dojeżdżać do innego miasta to co w tym dziwnego? Samodzielny człowiek powinien być traktowany jak człowiek a nie wybierać między paliwem a jedzeniem. "Praca jest wszędzie" dotyczy co najwyżej gimbusów, którzy potrzebują pieniędzy na grę komputerową czy drożdżówkę w szkole. 90% ogłoszeń w sieci to oszustwa i :kupa:, z "pisz prw" na końcu.

Ten post był edytowany przez Áltair dnia: 17 Styczeń 2019 - 15:20


#12 Użytkownik jest niedostępny   ODIN85 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13223
  • Dołączył: So, 02 Maj 15

Napisany 17 Styczeń 2019 - 15:25

Chodzi mi o tych po szkole.
Jak nie 5k to lepiej nic nie robić i siedzieć w domu.

#13 Użytkownik jest niedostępny   kafaros 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3401
  • Dołączył: Pt, 06 Kwi 07

Napisany 17 Styczeń 2019 - 15:27

Zobacz postÁltair, o 17 Styczeń 2019 - 15:19, napisał(a):

Jak ktoś jest singlem, ma samochód, wynajmuje mieszkanie i musiałby dojeżdżać do innego miasta to co w tym dziwnego? Samodzielny człowiek powinien być traktowany jak człowiek a nie wybierać między paliwem a jedzeniem. "Praca jest wszędzie" dotyczy co najwyżej gimbusów, którzy potrzebują pieniędzy na grę komputerową czy drożdżówkę w szkole. 90% ogłoszeń w sieci to oszustwa i :kupa:, z "pisz prw" na końcu.


Jak ktoś się rzuca z motyką na księżyc to tak to wygląda.

#14 Użytkownik jest niedostępny   Áltair 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3863
  • Dołączył: Cz, 05 Maj 16

Napisany 17 Styczeń 2019 - 15:33

Zobacz postODIN85, o 17 Styczeń 2019 - 15:25, napisał(a):

Chodzi mi o tych po szkole.
Jak nie 5k to lepiej nic nie robić i siedzieć w domu.


Jak ktoś ma małe potrzeby finansowe (np. nie ma żony, jest zdrowy, zdał tylko maturę i mieszka z rodzicami), to nie powinien wybrzydzać. A jak ktoś musi się utrzymać sam, razem z nieruchomością i pojazdem, ma już jakieś doświadczenie rynkowe, ale podwinęła mu się noga, to biorąc co popadnie sam siebie poniża i stacza się w dół.

#15 Użytkownik jest niedostępny   ODIN85 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13223
  • Dołączył: So, 02 Maj 15

Napisany 17 Styczeń 2019 - 15:42

No to lepiej wyjechać za granice a nie poniżać się za te grosze w pl.

#16 Użytkownik jest niedostępny   Namonaki 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 307
  • Dołączył: Pt, 24 Sty 14

Napisany 17 Styczeń 2019 - 16:15

patologiczny brak chęci zatrudniania nowych osób w zawodzie (hermetyczność środowiska)
co z tego że oficjalnie są ogromne niedobory wśród programistów, jeśli nie zatrudnia się juniorów

#17 Użytkownik jest niedostępny   maxpower 

  • ..........
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1542
  • Dołączył: Nd, 23 Sie 09

Napisany 17 Styczeń 2019 - 16:23

Tysiące miejsc pracy dla programistów!!!111 Poziom doświadczenia -> ninja.

#18 Użytkownik jest niedostępny   krzyyss 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1167
  • Dołączył: Nd, 05 Mar 17

Napisany 17 Styczeń 2019 - 16:30

Maruderom odpowiem - gdyby porównać możliwości na rynku pracy dzisiaj, a tym co było 10-20 lat temu, to aż wstyd dzisiaj narzekać. Bo tu już naprawdę albo lenistwo/jakaś patologia z lewymi rączkami, albo wybujałe oczekiwania.

Siostra, kilkanaście lat temu, weszłą na rynek pracy jako młoda geodetka. 700 zł/m-c i nikt nie pytał czy to starczy na dojazd/jedzenie/coś wiecej. Zarówno ona, jak i pracodawca miał świadomosć "nie ty, to kilku następnych chetnych na te 7 stówek". Znajomi (wszystko tytuły inż. po dobej uczelni) elektrycy, architekci, mechanicy, 15-20 lat temu zaczynali na podobnych warunkach. Po kilku latach pracy one nadal nie były jakoś drastycznie inne. Na kasę do biedry załatwiało się pracę po znajomości, nie marudziło się, że praca w pampersie i za minimalną. Inflacja nie odda tego, co niektórzy by chcieli.

#19 Użytkownik jest niedostępny   Namonaki 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 307
  • Dołączył: Pt, 24 Sty 14

Napisany 17 Styczeń 2019 - 17:01

kilka lat temu był bum na gaz (g)łupkowy...
dziś znani mi geolodzy pracują w Żabce na kasie, sprzedają kredytyw Citi banku lub innym Testronicu

Najwyższy czas skończyć z mitem wirtualnych miejsc pracy.

#20 Użytkownik jest niedostępny   Áltair 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3863
  • Dołączył: Cz, 05 Maj 16

Napisany 17 Styczeń 2019 - 17:36

Zobacz postmaxpower, o 17 Styczeń 2019 - 16:23, napisał(a):

Tysiące miejsc pracy dla programistów!!!111 Poziom doświadczenia -> ninja.


To jest kwintesencja. Potrzebni są specjaliści a nie średniacy. Kolega pisze programy i aplikacje dla różnych firm i instytucji, np. szpitali, i mówi, że nieraz ma na mailu propozycje pracy od konkurencyjnych firm.

  • (7 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych