Forum PCLab.pl: Studia informatyczne (zaoczne) w wieku 35+ lat - czy warto - dyskusja - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Otwarty

Ikona Najnowsze pliki

Strona 1 z 1
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Studia informatyczne (zaoczne) w wieku 35+ lat - czy warto - dyskusja Oceń temat: -----

#1 Użytkownik jest niedostępny   marki 

  • Orator
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 995
  • Dołączył: So, 28 Lip 07

Napisany 24 Maj 2019 - 19:40

Hej


Ostatnio mnie tak naszły przemyślenia - że jednym z większych błędów w moim życiu było nie wybranie informatyki jako kierunku swoich studiów :( Zawsze się interesowałem w temacie, ale najprościej w świecie "wystraszyłem się matematyki (człowiek był młody i...).

Jak myślicie, jak wygląda sprawa rozpoczęcia studiów z informatyki w wieku 35+? Studia z wiadomych względów musiałyby być niestacjonarne (zaoczne), celował bym raczej w 3,5 roku inżynierki, niż pełnego mgr.
Liczyć się trzeba z tym, że kończąc studia jestem przed czterdziestką :E I jestem kandydatem na rynku pracy "bez doświadczenia" - jak by wyglądały moje szanse? Czy jest szansa na zwrot z inwestycji (poczynione nakłady czasowe/intelektualne/finansowe na studia)?
Jedną z opcji jest tez wybór nie uczelni wyższej, a np jakiś kursów praktycznych?

Informatyką interesuje się od zawsze, mam z nią cały czas kontakt (również w pracy). Pracuję w branży związanej z systemami drukowania, więc konfiguracja i instalacja urządzeń, konfiguracja skanowania SMB, email, kontrola dostępu do urządzeń itp nie jest mi obca. NASa tez postawię.
Oczywistością jest, że postawię OS, korzystam z Linuxa jako user (konsola nie jest mi obca), konfiguruję proste sieci, złożę kompa itp. Brakuje tej wiedzy (i też "papieru") żeby to po prostu docisnąć.

Jakie by były Wasze przemyślenia/opinie?



Z opcji jakie w mojej lokalizacji wchodzą w grę, to studia niestacjonarne na uczelniach państwowych lub prywatnych w kierunkach (pomijam te, które mnie nie interesują):

- inżynieria komputerowa
- inżynieria oprogramowania
- inżynieria systemów informacyjnych
- Sieci komputerowe i bezpieczeństwo systemów informatycznych
- Wdrażanie systemów informatycznych w przedsiębiorstwie
- Zarządzanie projektami IT
- Cloud administrator
- tester oprogramowania
- Programista systemów wbudowanych
- Inżynier aplikacji i systemów mobilnych
- Inżynier systemów Informatycznych

#2 Użytkownik jest niedostępny   Kłaczkov 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 306
  • Dołączył: Cz, 18 Wrz 14

Napisany 24 Maj 2019 - 19:52

Zobacz postmarki, o 24 Maj 2019 - 19:40, napisał(a):

Hej


Ostatnio mnie tak naszły przemyślenia - że jednym z większych błędów w moim życiu było nie wybranie informatyki jako kierunku swoich studiów :( Zawsze się interesowałem w temacie, ale najprościej w świecie "wystraszyłem się matematyki (człowiek był młody i...).

Jak myślicie, jak wygląda sprawa rozpoczęcia studiów z informatyki w wieku 35+? Studia z wiadomych względów musiałyby być niestacjonarne (zaoczne), celował bym raczej w 3,5 roku inżynierki, niż pełnego mgr.
Liczyć się trzeba z tym, że kończąc studia jestem przed czterdziestką :E I jestem kandydatem na rynku pracy "bez doświadczenia" - jak by wyglądały moje szanse? Czy jest szansa na zwrot z inwestycji (poczynione nakłady czasowe/intelektualne/finansowe na studia)?
Jedną z opcji jest tez wybór nie uczelni wyższej, a np jakiś kursów praktycznych?

Informatyką interesuje się od zawsze, mam z nią cały czas kontakt (również w pracy). Pracuję w branży związanej z systemami drukowania, więc konfiguracja i instalacja urządzeń, konfiguracja skanowania SMB, email, kontrola dostępu do urządzeń itp nie jest mi obca. NASa tez postawię.
Oczywistością jest, że postawię OS, korzystam z Linuxa jako user (konsola nie jest mi obca), konfiguruję proste sieci, złożę kompa itp. Brakuje tej wiedzy (i też "papieru") żeby to po prostu docisnąć.

Jakie by były Wasze przemyślenia/opinie?



Z opcji jakie w mojej lokalizacji wchodzą w grę, to studia niestacjonarne na uczelniach państwowych lub prywatnych w kierunkach (pomijam te, które mnie nie interesują):

- inżynieria komputerowa
- inżynieria oprogramowania
- inżynieria systemów informacyjnych
- Sieci komputerowe i bezpieczeństwo systemów informatycznych
- Wdrażanie systemów informatycznych w przedsiębiorstwie
- Zarządzanie projektami IT
- Cloud administrator
- tester oprogramowania
- Programista systemów wbudowanych
- Inżynier aplikacji i systemów mobilnych
- Inżynier systemów Informatycznych

Czy musisz robic studia? Nie.
Czy powinnieneś? Na to odpowiedź sobie sam. Moim zdaniem lepiej zrobić jakieś projkety na githuba podpiac sie pod jakis projekt OpenSource i tam dzialać i sie rozwijać, warte to więcej niz studia w tej branży, studia są dobre dla młodych ludzi chyba że masz duże ciśnienie na tytuł.
Szukasz potwierdzenia że dobrze robisz? nie przekonasz sie dopóki sam nie spróbujesz i nikt inny nie weźmie za to odpowiedzialności

#3 Użytkownik jest niedostępny   Fonzie 

  • Be cool like the Fonz...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2429
  • Dołączył: Pn, 25 Sty 16

Napisany 24 Maj 2019 - 21:03

Co do studiów IT to w mojej byłej pracy kierownik serwisu niedawno je skończył z magistrem.
Zapytany o to czego nauczyły go te studia z zakresu przydatnego w pracy odpowiedział szczerze...niczego.

Czy warto tracić 3.5 roku dla papierka ?
Nie sądzę.
Lepszy chyba był by zaoczny 2 letni technik IT bo pod koniec masz przynajmniej miesiąc praktyk w zawodzie (a to zawsze coś w CV).

(Co do wieku to ja miałem na kierunku ludzi nawet po pięćdziesiątce którzy skończyli szkołę z dyplomem.)

Szczegół w tym że do takiej szkoły wybierasz się już praktycznie z gotową wiedzą bo nie za wiele tam uczą .
Idziesz tam w sumie tylko po to żeby ktoś potwierdził twoją wiedzę państwowym glejtem. ..

Ten post był edytowany przez Fonzie dnia: 24 Maj 2019 - 21:11


#4 Użytkownik jest niedostępny   klimatyzator66554 

  • Dyskutant
  • PipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 93
  • Dołączył: Pn, 13 Maj 19

Napisany 24 Maj 2019 - 21:09

lepszym rozwiązaniem było by postawić sobie mały serwis komputerowy z sklepikiem jako "firma" i później startować gdzieś do pracy jako podwykonawca coś w ten deseń

#5 Użytkownik jest niedostępny   Szczota 

  • n00b
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 9078
  • Dołączył: Wed, 29 Gru 04

Napisany 24 Maj 2019 - 21:51

Szkoda czasu poświęconego jak i pieniazkow

#6 Użytkownik jest niedostępny   VoxCordi 

  • Orator
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 684
  • Dołączył: Pn, 12 Paź 15

Napisany 24 Maj 2019 - 21:53

Zobacz postklimatyzator66554, o 24 Maj 2019 - 22:09, napisał(a):

lepszym rozwiązaniem było by postawić sobie mały serwis komputerowy z sklepikiem jako "firma" i później startować gdzieś do pracy jako podwykonawca coś w ten deseń

Skończ studia informatyki i robotyki. Sklepikarzy dość. :kwasny:

#7 Użytkownik jest niedostępny   raiders 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7845
  • Dołączył: Cz, 28 Gru 06

Napisany 24 Maj 2019 - 21:55

Zobacz postSzczota, o 24 Maj 2019 - 22:51, napisał(a):

Szkoda czasu poświęconego jak i pieniazkow

Bzdura totalna ,jak akutor ma chęci i zapał to jak najbardziej warto .

Znam ludzi po 50tece ktrzy zrobili studia w swoim kierunku zawodowym i bardzo zyskali .. znaleźli pracę czy awans w obecnej firmie od reki .
Tak że jak autor ma chęci i zapał to jak najbardziej iść działać uczyć się ,a wiek to tylko cyferka .

Ten post był edytowany przez raiders dnia: 24 Maj 2019 - 21:55


#8 Użytkownik jest niedostępny   Dookie 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1854
  • Dołączył: Pt, 26 Maj 06

Napisany 24 Maj 2019 - 22:45

A jakie masz dotychczasowe doświadczenia poza wspomnianymi rzeczami, tj. drukarkami itp.?

Masz teraz jakiś dyplom? Jeśli tak, to jaki?

Ja uważam, że uczyć się zawsze warto, nawet jeśli nie dla $$$ to dla własnej satysfakcji (to drugie powinno być na miejscu pierwszego i na odwrót).

Nie patrz na nazwy kierunków, patrz na ludzi, renomę - rozpoznaj rynek w który uderzasz, przedmioty. IMO w każdej branży bardzo ważne są znajomości - może masz kogoś kto by Cię gdzieś polecił na samym początku?

Ten post był edytowany przez Dookie dnia: 24 Maj 2019 - 22:47


#9 Użytkownik jest niedostępny   Karister 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 391
  • Dołączył: Nd, 14 Wrz 08

Napisany 26 Maj 2019 - 21:26

W wymienionych obszarach IT przez autora (programowanie, bazy danych, cloud) znajomości nie mają znaczenia. Na rozmowie dostajesz test lub pytania techniczne do rozwiązania i nikt nie weźmie do zespołu kogoś bez większości wymaganych umiejętności. A jak te są, to żadnych znajomości nie potrzeba, bo wakatów są dziesiątki tysięcy. Uczyć się warto, ale tak by to miało jakiś sens.

Próg wejścia jest wysoki i sporo trzeba się wysilić, by się przebranżowić na takie obszary. To może być nawet rok intensywnej nauki. Jakiś papier pewnie by ułatwił znalezienie pierwszej pracy. Studia podyplomowe nie dadzą dużo wiedzy, ale informatyka na jakiejś polibudzie czy uniwerku dobrze działa na HR. Z drugiej strony są szkoły programowania. Opcja droższa i nadal mniej prestiżowy papier od wcześniejszej opcji, lecz w mojej ocenie dająca konkretną i praktyczną wiedzę. Pozostaje też nauka samemu i rozkmina we własnym zakresie, co warto, a co nie. Jest to wersja najtrudniejsza, aczkolwiek Ci, co jej podołają na pewno są dobrymi kandydatami do IT.

Czy warto? Czy się opłaca i się zwróci? To zależy na co liczysz. Fajne biuro, luźna atmosfera, elastyczne godziny pracy czy bonusy typu owoce/jogurty/obiady finansowane przez firmę to taki standard, na który można liczyć. Finanse z kolei bardzo się różnią w zależności od technologii i miasta. Jeden początkujący dostanie 2k, a drugi 8k (to takie skrajności w skali całego kraju). IMO jeśli nie masz możliwości pracy w Warszawie, Krakowie, Wrocku czy Trójmieście, będzie to nieudana inwestycja. Poglądowa mapka zagęszczeń i pustyń polskiego IT: https://justjoin.it/.

Ogólnie ja polecam, ale trzeba sobie uczciwie odpowiedzieć, czy Ci się chce i czy jesteś w stanie kilka razy w tygodniu poświęcić ze 3 godziny na naukę przez kilka miesięcy. Konfiguracja drukarek czy instalacja systemów to raczej nie są zajęcia programistów, bazodanowców czy cloud engineerów. Konfiguracja sieci i obsługa linuxowego terminala za to brzmią znacznie lepiej. Do tego obowiązkowo angielski.

#10 Użytkownik jest niedostępny   MrChaos 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 277
  • Dołączył: Pt, 31 Lip 15

Napisany 26 Maj 2019 - 22:20

Zgadzam się z przedmówcą Karisterem.

Ja pracuję aktualnie od ponad roku w sieciach komputerowych. (kończę studia, bo miałem poślizg :D teleinformatyka) najpierw 10 miesięcy na pierwszej linii, na którą łatwo było się dostać, a uważam, że można się sporo nauczyć i fajnie zacząć przygodę w sieciach właśnie. Aktualnie od kwietnia w tej samej firmie na dostarczaniu VoIP. Z doświadczenia swojego i kolegów mogę powiedzieć, że studia nie mają zbytnio znaczenia. wiele osób dostało się nie kończąc studiów na fajne projekty, na których zarabiają niezłe pieniądze, a studia skończyli, ale nie napisali pracy inżynierskiej (czego osobiście nie rozumiem) no i nie mają zamiaru już ich kończyć, bo mają dobrą pracę. wiele osób, które pracowały na pierwszej linii było w trakcie studiów nie technicznych. filologia angielska, awf itp itd. Niektórzy z nich pracowali rok na pierwszej linii i odeszli do konkurencji, gdzie bez żadnych studiów technicznych dostali 2x tyle kasy.
Generalnie liczy się to, co się umie i co ma się wpisane w cv. Jeżeli umiesz programować w danym języku i napiszesz to w cv i do tego np. jakieś przykładowe projekty albo coś, to na pewno Cie zaproszą na rozmowę i sprawdzą Twoją wiedzę na teście. W sieciach patrzą na certyfikaty przede wszystkim i potem weryfikują wiedzę na rozmowie. Przy projektowaniu stron, możesz w cv podać adresy swoich stworzonych stron, żeby sobie zobaczyli. Przy grafice komputerowej, załączyć swoje przykładowe projekty graficzne. W IT ważne są przede wszystkim certy i praktyczne umiejętności. Powodzenia :)

#11 Użytkownik jest niedostępny   deton24 

  • beware
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7013
  • Dołączył: So, 27 Lis 10

Napisany 27 Maj 2019 - 08:42

///edited
Nie wiem czy @raiders opierał swoje doświadczenia np. o IT, bo to dość specyficzna branża.

Czy masz świadomość tego, że próbujesz się właśnie przebranżowić? IT to tak szerokie pojęcie, że tak to można nazwać.

Chodzi o to, że punktem zwrotnym takich studiów jest znalezienie pracy w swojej specjalizacji.

Pytanie brzmi, co byś chciał po takich studiach robić?

Punktem zaczepienia jest przykładowo to, czy chcesz zmienić tę pracę, czy też może przejąć więcej obowiązków, być może zdobywając awans. Bo jeśli to drugie, szybciej, taniej, i spokojniej będzie faktycznie ukończyć jakieś specjalistyczne kursy, np. Cisco. Ostatecznie ten technik.

Co do kierunku Technik Informatyk, programowo nadal MEN sterczy tam w wielu treściach w początku lat 90. Dla ogarniętego praktyka może to być nieprzyjazne doświadczenie. Zwłaszcza pierwsza kwalifikacja systemowa (Windows). Choć jest najprostsza. Na sieciowej czegoś fajnego można się nauczyć od zera, ale też nie za dużo, bo systemowych pierdół będzie więcej, tudzież za mało czasu zostaje na trudniejsze rzeczy. Najgorzej jest z ostatnią od programowania, bo ze wszystkich zdaje ją najmniej osób, a zdaje się na nią być poświęcane za mało czasu, i jak komuś nie było nigdy po drodze z programowaniem, i na takich lekcjach idzie mu to słabo, to trzeba się samemu uczyć na własną rękę, niemal od samego początku, i to o wiele wcześniej niż zaczną się o tym zajęcia. Np. żeby zdążyć przed egzaminem i nie kuć potem na pamięć kodu z Elektrody, gdy znów wyciekną wszystkie zestawy egzaminacyjne w danym terminie, i ktoś zwyczajnie napisze kod i go wrzuci innym, i zacznie się wyścig z czasem by wykuć kod. Chodzi o to być nie kuć na pamięć, tylko się nauczyć programować.

Wydaje mi się, że na rynku pracy bardziej będzie liczyć się Twoje konkretne doświadczenie w robieniu danych rzeczy, w swojej dotychczasowej pracy, aniżeli tytuł technika, który dostajesz po 3 kwalifikacjach z egzaminów praktycznych i pisemnych, i w zasadzie tylko daje Ci podstawy pewnych zagadnień, choć jak komuś nie chce się samemu pracować w domu nad pewnymi rzeczami, może to być dobry start. Dalej zaś od technika cenniejsze mogą okazać się też certyfikaty.

Co do studiów.
Ponieważ wymieniłeś tu kilka rzeczy z tych kierunków, które Cię interesują, również poza matematyką, liźniesz też kilka z tych pozycji w trakcie tych studiów, bez względu na specjalizację, w ramach podstaw.

Czy takie studia w Twoim przypadku miałyby sens? Zakładając, że ktoś szybko się zniechęca, wydedukować można przykładowo na podstawie tego, czego na pewno nie chciałbyś robić, bo na studiach będziesz miał tego dużo. Przykładowo — czy kiedykolwiek programowałeś i jak się w tym odnajdujesz, czy to lubisz. Bo poza matematyką, będziesz miał właśnie tego dużo, i z dużym prawdopodobieństwem od samego początku. Oczywiście można iść na specjalizację sieciową, ale to i tak Cię nie ominie, tak jak i kilka innych rzeczy, np. matematyka, którą do pewnego poziomu być może uda się ogarnąć z choćby kursami wideo Karczyńskiego, z którymi postępy robią najbardziej oporni. Z tym że matematyka na takich studiach to nie tylko to, co ma Karczyński, i być może do pewnego momentu nawet będzie się udawało jakoś przepychać kolokwia, czy nawet zaliczenia — ale musisz się liczyć z tym, że jeśli w szkole prawie nic nie rozumiałeś z lekcji matematyki, to tutaj na wykładach będzie tak samo, czy zazwyczaj gorzej. Będziesz na bieżąco musiał nadrabiać zaległości po każdym wykładzie/partii materiału, bo możesz zwyczajnie nic nie rozumieć, co się dzieje na zajęciach, a wymagania w postaci kolokwiów, będą. Dałoby się spróbować tak pociągnąć, ale ciekawe na jak długo. Chyba że jednak na bieżąco miałeś w zwyczaju nadążać choćby na lekcjach matematyki w szkole, bo to już jakiś tam dobry początek.

Tylko prawda jest taka, że na Informatyce jest duży przesiew wśród studentów, a często zdarza się, że nawet jeśli ktoś nie odpadnie, to czasem nie chce pracować jako ten sieciowiec, czy programista, bo się po prostu do tego nie nadaje, ale studia skończył (często tacy uczą potem — anglosasi mają na to takie powiedzonko "Those who can't do, teach").

Zasadniczo można próbować. To niby tylko weekendy, więc całego pół roku nie stracisz na studia, jeśli np. po semestrze stwierdzisz, że to nie Twoja bajka. Najwyżej trochę pieniędzy.

A już na samym końcu, nawet po inżynierce, nie ma co się w każdym przypadku nastawiać na to, że np. jako tzw. junior będziesz od razu zarabiał kokosy. Sporo ludzi przez pewien czas ciągnie w naprawdę słabo płatnych firmach, bo albo są za słabi, albo akurat tam mają zatrudnienie, albo to zwyczajnie dopiero początek. Najzwyczajniej w świecie okaże się, że w swojej robocie, dzięki stażowi, będziesz zarabiał więcej niż junior po studiach.
W dodatku akurat np. w programowaniu jest tyle ludzi bez dyplomu, że tu akurat liczy się naprawdę to, co umiesz. Zwłaszcza że wakatów jest mnóstwo.
Inna sprawa, gdy ktoś nie jest typowym samoukiem i potrzebuje jakiegoś startu teoretycznie. Ale nikt nie powiedział, że to musi być dobry start. Czy to jest dobra uczelnia, czy nie uczy jakiegoś mało używanego języka, bo leśny dziadek musi mieć pracę.

To tak gwoli wstępu do zarysu podstaw.

Ten post był edytowany przez deton24 dnia: 27 Maj 2019 - 08:43


#12 Użytkownik jest niedostępny   Luqart 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2092
  • Dołączył: Pt, 09 Lis 12

Napisany 27 Maj 2019 - 10:57

Moim zdaniem wiek nie ma za dużo znaczenia, ba wydaje mi się, że starsi juniorzy (czyli tacy 35+) są częściej przyjmowani niż młokosy (18+), bo potrzebują stabilizacji, więc zostaną w firmie dłużej lub na stałe. Młodego przeważnie "wywiewa" po kilku miesiącach (lub sam się zwolni bo zda sobie sprawę, że programowanie jest tylko fajne na reklamach bootcampu), a czas seniora czy lepszego mida zainwestowany w naukę juniora poszedł na marne.

Co do zarobków to prawda. Do końca nie wiem dlaczego utarło się głupie stwierdzenie, że programista to bogacz :lol2:
Na stanowisko juniorskim zarobisz mniej więcej tyle ile w biedronce na kasie. Oczywiśćie mowa tutaj o prawdziwych juniorach który mają jedynie podstawową wiedzę ze studiów lub sami się nauczyli i trzeba ich prowadzić za rączkę.

Tak, specjaliści zarabiają te mityczne 15k w górę na rękę, ale każdy specjalista tyle może zarobić. Branża tutaj nie ma znaczenia.

Co do studiów. Nie trzeba ich zaczynać w wieku 19 lat, ale jak się nie skończy do 30 to moim zdaniem słaba inwestycja.
Na miejscu autora bym na nie nie szedł.

Ten post był edytowany przez Luqart dnia: 27 Maj 2019 - 11:09


#13 Użytkownik jest niedostępny   Karister 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 391
  • Dołączył: Nd, 14 Wrz 08

Napisany 27 Maj 2019 - 13:16

Zobacz postLuqart, o 27 Maj 2019 - 11:57, napisał(a):

Na stanowisko juniorskim zarobisz mniej więcej tyle ile w biedronce na kasie. Oczywiśćie mowa tutaj o prawdziwych juniorach który mają jedynie podstawową wiedzę ze studiów lub sami się nauczyli i trzeba ich prowadzić za rączkę.

Tu nie do końca masz rację. Tak jak piszesz może jest w Toruniu, czy innych obszarach Polski, gdzie IT ma się kiepsko. We wrocławskich firmach stażysta Java, którego trzeba właśnie prowadzić za rączkę dostaje 3-4k brutto. Po pół roku jako początkujący pracownik dostaje 6-7k. W firmach, gdzie pracowałem nikt nie miał poniżej tej kwoty. A żadna z tych firm nie należy do najlepiej płacących we Wrocku. Kolega sześć lat temu posortował oferty na juniora C# po wynagrodzeniu, wysłał CV na pierwszą z góry i dostał 7k do łapy w swojej pierwszej pracy (po informatyce na PWr). Dlatego właśnie pisałem, że przebranżowienie na IT pod kątem kasy ma sens tylko wtedy, gdy zamierza się pracować w jednym z czterech głównych ośrodków polskiego IT. Wtedy faktycznie po 4-5 latach pracy jest te 10k do łapy. W dużych miastach to taki standard, a nie kasa dla specjalistów-wybrańców, co jednak jest sporo powyżej średniej w większości branż. I jakby nie patrzeć, łatwiej się nauczyć programowania od wielu innych zawodów, bo można to zrobić w domowym zaciszu i wystarczy komputer z internetem. Trudniej na przykład przebranżowić się na dentystę, bo z Internetu nie da się nauczyć praktyki.

I jeszcze co do innych obszarów w Polsce dla kontrprzykładu - kolega 7 lat temu razem ze mną zatrudniał się na juniora Java w pewnym polskim korpo na C. Ja we Wrocku on w Rzeszowie. Dostał 40% mojej stawki na tym samym stanowisku z takim samym (zerowym) doświadczeniem tylko z powodu innego miasta.

Ten post był edytowany przez Karister dnia: 27 Maj 2019 - 13:31


#14 Użytkownik jest niedostępny   Kłaczkov 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 306
  • Dołączył: Cz, 18 Wrz 14

Napisany 27 Maj 2019 - 16:03

Zobacz postKarister, o 26 Maj 2019 - 21:26, napisał(a):

Studia podyplomowe nie dadzą dużo wiedzy, ale informatyka na jakiejś polibudzie czy uniwerku dobrze działa na HR. Z drugiej strony są szkoły programowania. Opcja droższa i nadal mniej prestiżowy papier od wcześniejszej opcji, lecz w mojej ocenie dająca konkretną i praktyczną wiedzę.


Przejrzałem parę ofert szkół programowania/boot campów i znowu powielasz nieprawde. Ceny maja z kosmosu i praktycznie to jest naciaganie ludzi.
przykłady? kurs javy 10 dni/40h - 2400zł - prkatycznie takie same podstawy jak mozesz znaleźć w najbardziej podstawowych kursach video/ksiazkach za 60zł.
Kursów po parę tyś. komentować nie będę bo to aż żal człowieka bierze...

Jeśli ktoś chce się naprawdę nauczyć programowania i myśli o przebranżowieniu to systematyczne siedzenie i kodzenie po pracy codziennie po przynajmniej 1h, a najlepiej 2. Dużo samozaparcia i reddit+stackoverflow tam mozna znaleźć sporo ludzi którzy pomogą znaleźć dobre materiały/pomoc cos rozkminić.
Żadne bootcampy...kiedyś też myślałem że kupno książki/kursu da mi umiejętnosci po przeczytaniu/obejrzeniu...hahaha bład. Systematecznie przerabianie tej książki i sporo ćwiczeń dopiero daje umiejetności -praca własna. Myślę że sporo boot campów właśnie nabiera naiwniaków po tym że "po naszym boot campie bedziesz miał prace"

#15 Użytkownik jest niedostępny   Karister 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 391
  • Dołączył: Nd, 14 Wrz 08

Napisany 27 Maj 2019 - 16:42

Wybacz, ale nie będę brał udziału w słownych przepychankach na temat powielanie nieprawdy. Pracuję w branży kilka lat, mam doświadczenie z pracy w polskich i zagranicznych firmach oraz międzynarodowych korpo. Do tego byłem wykładowcą w dwóch bootcampach. Wiem, jak wyglądają złożone projekty i wiem jaki poziom wiedzy mają kandydaci po studiach i po bootcampach. Po jednym i po drugim są spoko ludzie mający dobry ogar w podstawowych tematach, jak i kompletni leserzy. Abstrahując od tego, że część bootacmpów to faktycznie total crap, są też te rzetelnie prowadzone, po których ludzie potrafią napisać prostą aplikację opartą o jakiś sensowny build tool, z wykorzystaniem porządnego frameworka, MVC i jakoś to automatycznie przetestować. Tymczasem poziom nauczania na uczelni to jest nadal freestyle w tworzeniu kodu, bez żadnego IoC, byle wynik wypluło na ekran.
Tak więc, żeby mieć sensowną wiedzę, trzeba samemu sporo w siebie zainwestować, ale to bootcamp nakieruje na dobre praktyki i właściwy tor nauki, a nie studia.

#16 Użytkownik jest niedostępny   Luqart 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2092
  • Dołączył: Pt, 09 Lis 12

Napisany 27 Maj 2019 - 16:53

Zobacz postKarister, o 27 Maj 2019 - 14:16, napisał(a):

Tu nie do końca masz rację. Tak jak piszesz może jest w Toruniu, czy innych obszarach Polski, gdzie IT ma się kiepsko. We wrocławskich firmach stażysta Java, którego trzeba właśnie prowadzić za rączkę dostaje 3-4k brutto. Po pół roku jako początkujący pracownik dostaje 6-7k. W firmach, gdzie pracowałem nikt nie miał poniżej tej kwoty. A żadna z tych firm nie należy do najlepiej płacących we Wrocku. Kolega sześć lat temu posortował oferty na juniora C# po wynagrodzeniu, wysłał CV na pierwszą z góry i dostał 7k do łapy w swojej pierwszej pracy (po informatyce na PWr). Dlatego właśnie pisałem, że przebranżowienie na IT pod kątem kasy ma sens tylko wtedy, gdy zamierza się pracować w jednym z czterech głównych ośrodków polskiego IT. Wtedy faktycznie po 4-5 latach pracy jest te 10k do łapy. W dużych miastach to taki standard, a nie kasa dla specjalistów-wybrańców, co jednak jest sporo powyżej średniej w większości branż. I jakby nie patrzeć, łatwiej się nauczyć programowania od wielu innych zawodów, bo można to zrobić w domowym zaciszu i wystarczy komputer z internetem. Trudniej na przykład przebranżowić się na dentystę, bo z Internetu nie da się nauczyć praktyki.

I jeszcze co do innych obszarów w Polsce dla kontrprzykładu - kolega 7 lat temu razem ze mną zatrudniał się na juniora Java w pewnym polskim korpo na C. Ja we Wrocku on w Rzeszowie. Dostał 40% mojej stawki na tym samym stanowisku z takim samym (zerowym) doświadczeniem tylko z powodu innego miasta.

Fakt, że płaca jest nieporównywalna, ale w większych miastach są też większe wymagania co do juniora.
U mnie na Podlasiu juniora można dostać umiejąc prawie nic. Umiesz w teorii podstawy języka, do tego kojarzysz MVC, co i jak robi GC, HTTP, Post, Get to na staż cię wezmą.
Pieniądze jak z biedronki, ale przyuczą zawodu i można wyjeżdżać do większych miast.
Właśnie tak robi dużo osób.

Zresztą przykład mojego kolegi który się przebranżowił w dwa miesiące na juniora (z bankowości).
Przepisał projekt z internetu, trochę od siebie dodał. Nauczył się najczęściej zadawanych pytań, popytał ludzi o co pytają w tej firmie (zaleta studiowania) i się dostał.
Sam mi się przyznał, że nic nie umiał jak go przyjęli do tej firmy, ale się wyrobił z czasem.

U mnie po studiach takie młotki znalazły pracę na stanowisku juniora lub staż, że się za głowę złapałem.

Ten post był edytowany przez Luqart dnia: 27 Maj 2019 - 16:59


#17 Użytkownik jest niedostępny   Karister 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 391
  • Dołączył: Nd, 14 Wrz 08

Napisany 27 Maj 2019 - 17:28

@Luqart, jest tak, jak piszesz. Próg wejścia w rozbudowane projekty w dużych miastach jest wysoki, ale i nagroda adekwatna do włożonego trudu. To jest droga, którą ja polecam. Ale oczywiście można zacząć od małych projektów i dalej rozwijać się już pracując. Z drugiej strony nie demonizowałbym tak, bo w dużych miastach też jest wiele korpo, biorących masy niedoświadczonych osób.

#18 Użytkownik jest niedostępny   senk 

  • Dyskutant
  • PipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 37
  • Dołączył: Wed, 20 Mar 19

Napisany 27 Maj 2019 - 17:53

Ja po wielu dyskusjach jak i refleksjach również zdecydowałem na naukę na własną rękę + studia zaoczne, aktualnie mieszkam w niewielkim mieście na Śląsku gdzie ani nie ma uniwersytetu ani firm w których można by się rozwijać, więc za rok/dwa gdy już nabiorę trochę wiedzy i dotrwam do ostatniego roku gdzie będzie miała miejsce praktyka postaram się o nią w Krakowie.
Jak na razie ukierunkowałem się na data science, zacząłem od Pythona i SQL, do tego R i podstawy statystyki, ekonomii i analizy matematycznej.
Jak narazie czuje że odkrywam nowe rzeczy, to cieszy, satysfakcjonuje i jest nutka tajemnicy zawsze przed Tobą ;)

#19 Użytkownik jest niedostępny   Szczota 

  • n00b
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 9078
  • Dołączył: Wed, 29 Gru 04

Napisany 27 Maj 2019 - 18:38

Czyli większość potwierdza moje słowa.

W skrócie. Jak nie masz samozaparcia i chcesz żeby za rączkę prowadzili to studia.
Z tym że szkoda czasu.
Serio ktoś chce poświęcać 5 lat swojego życia żeby nauczyć się czegoś czego można a w rok?

Owszem jak nic nie potrafimy i chcemy się nauczyć w jakiejś firmie to studia potrzebne.

Programista może uczyć się z kursów online (wiadomo często lepiej człowieka na żywo wypytać). Będzie zapartym i będzie pisać programy to z pracą nie ma problemu.
Jakieś programy można wrzucić na githuba i mamy już coś. Będziesz lepszy to do większego projektu non-profit się dołączyć tak żeby nasze nazwisko było na githubie.

Sieciowec walnie CCNA.
Grafik wrzuci gdzieś fotki i pokarze portfolio.
Większość programistów którzy dobrze zarabiają nie ma wykształcenia w tym kierunku. Jeden po matematyce, drugi po ekonomii a jeszcze inny po fizyce.
Wszystkich łącza kierunki ściśle.
Na studiach mieli podstawy programowania bo kierunki nie IT.

Jak już jest się dobrym programistom to później wychodzi że jakaś firma wymaga że awansuje cię na szefa projektu ale musisz mieć studia... Jakiekolwiek bo inaczej to źle wygląda

IT się rządzi innymi prawami
Zresztą wystarczy popatrzeć na zachód i odsetek ludzi z tytułami naukowymi jak inz czy mgr
Jak popatrzymy przez ten pryzmat to powinniśmy mieć statystycznie większy odsetek noblistów a tak to nie mamy.
No dobra jest jeden. Skłodowska który ma z chemii i fizyki. Reszta to pokojowa albo literatura.
Gdzie studiowała Skłodowska? No nie w Polsce.

Jak ktoś chce tracić 5 lat życia (czasu nie kupimy) to droga jego. Zaoczne studia kosztują.
Lepiej to poświęcić choćby na dobre kursy i wyjdzie podobnie i szybciej. Szybciej zmieniamy pracę i dopiero wtedy uczymy się prawdziwej praktyki.

Ma facet 35 lat. Skończy studia będzie miał 40 lat. Idzie jako swiezak dostanie nie dużo a z czego rodzinę utrzyma? Na dwa etaty ma ciągnąć?

#20 Użytkownik jest niedostępny   Luqart 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2092
  • Dołączył: Pt, 09 Lis 12

Napisany 27 Maj 2019 - 20:37

Zobacz postSzczota, o 27 Maj 2019 - 19:38, napisał(a):

Jak już jest się dobrym programistom to później wychodzi że jakaś firma wymaga że awansuje cię na szefa projektu ale musisz mieć studia... Jakiekolwiek bo inaczej to źle wygląda

To fakt. Bez magistra ciężko awansować wyżej, ba nie trzeba mieć magistra z informatyki, może być nawet zarządzanie (co akurat w przypadku szefa projektu się pokrywa jako taki).
Dlatego warto go zrobić w młodym wieku, aby w 30+ nie robić go zaocznie plus pracować i wychowywać dzieci.

Ten post był edytowany przez Luqart dnia: 27 Maj 2019 - 20:39


Strona 1 z 1
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych