Forum PCLab.pl: Zakup mieszkania od dewelopera - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Otwarty

Ikona Ostatnio dodane tematy

Ikona Najnowsze pliki

  • (11 Stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Zakup mieszkania od dewelopera Oceń temat: -----

#161 Użytkownik jest dostępny   michasm 

  • Pajac naczelny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 5958
  • Dołączył: Nd, 24 Lut 08

Napisany 17 Wrzesień 2019 - 00:07

Jak wynajmujesz pokój to łatwiej usunąć szkodnik niż jak wynajmujesz całe mieszkanie.
Wynajmuje się gliwnie studentom i robolom, bo i tak wyjdziesz na plus.

#162 Użytkownik jest niedostępny   fleszz 

  • Dyskutant
  • PipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 19
  • Dołączył: Wed, 07 Sie 19

Napisany 17 Wrzesień 2019 - 11:54

Pojawia się tutaj temat konieczności wykończenia mieszkania. Jednak jeśli kupuje sie mieszkanie z rynku wtórnego to również trzeba je wykonczyć. I czasami takie wykończenie kosztuje o wiele wiecej z uwagi na to, ze trzeba zerwać płytki czy starą boazerię. Zwykle również mieszkania stare mają kiepski wymiar z uwagi na to, ze kiedyś projektanci zwracali uwagę na inne rzeczy. Obecnie pomieszczenia są znacznie bardziej przestrzenne i zaprojektowane sensowniej.

#163 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 20027
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 17 Wrzesień 2019 - 13:54

Nie ma reguły, że kiedyś były marne projekty, a teraz są dobre. Są nowe pokraczne, gdzie nie wiadomo co i jak ustawić, są stare mieszkania, gdzie układ pomieszczeń jest sensowny.
Różnica jest taka, że kupując od dewelopera można przeważnie zrobić aranżację pod siebie. Kupując z drugiej ręki chcąc przestawić działowe będzie o wiele więcej zachodu i pewnie kosztów, bo to wywalenie i postawienie na nowo.

#164 Użytkownik jest niedostępny   iwanme 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6683
  • Dołączył: Cz, 07 Kwi 11

Napisany 17 Wrzesień 2019 - 14:25

Cytuj

Pojawia się tutaj temat konieczności wykończenia mieszkania. Jednak jeśli kupuje sie mieszkanie z rynku wtórnego to również trzeba je wykonczyć.

Jasne, ale można to robić stopniowo jak ktoś ma ograniczone fundusze. Np. robić najpierw łazienkę, potem kuchnię itp.

Cytuj

I czasami takie wykończenie kosztuje o wiele wiecej z uwagi na to, ze trzeba zerwać płytki czy starą boazerię.

O wiele więcej zwykle nie, choć oczywiście bywa i drożej, zwłaszcza z podłogami. Wszystko zależy od konkretnego przypadku. W developerce za to wszystko Ci przez pierwsze lata osiada i pęka. A do tego różne babole też wychodzą latami, u znajomego developer tak puścił wentylację, że codziennie wiedział co na obiad mają sąsiedzi na dwóch piętrach niżej :P


Cytuj

Zwykle również mieszkania stare mają kiepski wymiar z uwagi na to, ze kiedyś projektanci zwracali uwagę na inne rzeczy. Obecnie pomieszczenia są znacznie bardziej przestrzenne i zaprojektowane sensowniej.

Nie ma reguły. Szukając mieszkania natrafiałem na tyle kijowych rozkładów, że głowa mała.
Jedyną zaletą są zwykle aneksy kuchenne w małych mieszkaniach (choć osobiście wolę osobne kuchnie, bo przy imprezach itp. nie trzeba na bieżąco zmywać ogarniać garów i robić porządku)


Ogólnie największymi zaletami rynku wtórnego według mnie jest niższa cena oraz zwykle lepsza lokalizacja. Jak kupujesz mieszkanie 20% taniej to więcej kasy Ci zostaje aby je sobie wykończyć tak jak chcesz, albo masz większe, bo teraz królują takie mikro mieszkanka po 40 metrów do tego zwykle ze śmiesznie niskimi stropami.

Ten post był edytowany przez iwanme dnia: 17 Wrzesień 2019 - 14:25


#165 Użytkownik jest niedostępny   WebCM 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 316
  • Dołączył: Pt, 14 Paź 05

Napisany 17 Wrzesień 2019 - 19:58

Rano przemyślałem sprawę, co tak naprawdę jest dla mnie ważne. Gdybym miał wybór: kupić obecne mieszkanie albo kupić mieszkanie pod klucz u dewelopera, to wybrałbym drugą opcję. Dla mnie priorytetem jest poprawa warunków mieszkaniowych i możliwość rozwoju. Poprawa warunków to przede wszystkim oszczędność czasu i więcej przestrzeni. W obecnym lokum brakuje podstawowych sprzętów. Zamiast ciasnej szafy stworzyłbym garderobę. Możliwość rozwoju wiąże się z dodatkową przestrzenią. Mogę utworzyć prywatne biuro, wstawić więcej sprzętu, natomiast pozostałe pokoje przeznaczyć na inne cele. Nic mnie nie ogranicza. To był powód, dla którego opuścił nas trzeci lokator i zostaliśmy sami. Było nam wygodnie i nikt się nie spodziewał tak szybkiego obrotu spraw. Przyjmuję to na klatę, że zwlekałem z zakupem własnego m2.

Ale...

Jesteśmy po rozmowie z właścicielami. Zostaje cena 5k/m2, a nawet chcą spuścić do 4,6k/m2. Wybadaliśmy, że nie mają żadnych pilnych potrzeb, więc taką kwotą się zadowolą. Całe wyposażenie zostaje. Przy okazji pokazali nam stertę ofert kupna od flipperów, którzy płacą gotówką, a ja muszę wziąć kredyt. Dla mnie to ponad 6k/m2 z odsetkami i remontem.

Coraz bardziej mam ochotę to kupić, ale przydałoby się pozyskać inne źródło finansowania. U znajomych się nie zadłużę, bo nie mają tyle kasy. Rodzina raczej też nie. Gdybym jednak wziął 50k kredytu, a nie 100k, to potem miałbym większe szanse, że dostanę znacznie droższy kredyt na docelowe mieszkanie u dewelopera. Obecne mieszkanie w wielkiej płycie od początku traktuję jako lokal tymczasowy. Lokator za 3 lata chce go ode mnie odkupić. Nie wierzę mu. A jeśli tak, to nic nie zyskam.

Podsumowując, interesu życia nie zrobię, może coś zyskam, wiele nie stracę.

Odnośnie mieszkania u dewelopera, to też nie mogę zwlekać, bo jeszcze nie wbije łopaty w ziemię, a większość wykupiona.

Co o tym wszystkim myślicie?

Cytuj

Idź do doradcy to Ci poda zdolność kredytową.

Idę do doradcy, nawet do dwóch. Wcześniej kontaktował się ze mną doradca od pośrednika, który ocenił moją zdolność na 400-450k wyłącznie na podstawie pensji. Jednak banki biorą pod uwagę wiele innych czynników. Odnośnie 2 kredytów, to jeden z doradców wprost odpisał, że nie może mi pomóc. Dam znać, gdy wrócę. Od doradcy oczekuję szczegółowej analizy problemu i propozycji rozwiązań. Doradca powinien znać rynek, którym się zajmuje. Ale z tego, co widzę, to on ma za zadanie jedynie wcisnąć kredyt.

Cytuj

Jak dla mnie to jeśli tego mieszkania nie chcesz dla siebie, a jedynie traktujesz jako tymczasowe to go nie kupuj.

Mieszkanie idzie na sprzedaż, więc kupię go albo ja, albo kto inny. Chcieliśmy, żeby ktoś go kupił z lokatorami, ale nikt na to nie pójdzie. Tak więc jeśli nie skorzystam z oferty kupna, to muszę przez 2-3 lata coś wynajmować. Koszt: 700-800 zł/mc, bo taniej to tylko studenckie rudery z dwuosobowymi pokojami. Oczywiście mogę na tym mieszkaniu zarobić. Mogę też stracić. Mogę odsprzedać lokatorowi w ramach dobrej współpracy po minimalnym zysku. Tu rozchodzi się tylko o kredyt, który psuje cały interes. Cena, którą proponują właściciele po znajomości, jest mocno poniżej rynkowej. Na początku po 500 zł od obu lokatorów, 500 zł oddaję spółdzielni i spłacam ratę, czyli jestem na minus 500-800 zł + 1/3 za media. Pytanie, jak rozłożyć raty.

Cytuj

Wydajesz się niestabilny finansowo. Nawet nie wiem w którym mieście chcesz kupić mieszkanie, więc nie da się powiedzieć czy to drogo czy tanio. Nikt nie wie ile zarabiasz. Ja nie wiem czy w ogóle pracujesz, a śledzę temat od początku.

Obecne zarobki pozwalają na spłatę 2 kredytów, utrzymanie się i jeszcze zostaną oszczędności. Oczywiście bank nie musi podzielić mojej oceny. Praca nie jest stała. Mogą zaistnieć nieprzewidziane wydatki.

Cytuj

Ogólnie największymi zaletami rynku wtórnego według mnie jest niższa cena oraz zwykle lepsza lokalizacja. Jak kupujesz mieszkanie 20% taniej to więcej kasy Ci zostaje aby je sobie wykończyć tak jak chcesz, albo masz większe, bo teraz królują takie mikro mieszkanka po 40 metrów do tego zwykle ze śmiesznie niskimi stropami.

U mnie lokalizacja jest świetna dla studentów i emerytów. Dla osób pracujących wszystko jedno, czy będzie 500 m od centrum, czy 2 km. Do pracy może mieć bliżej nawet na obrzeżach. Już jeden deweloper wywindował ceny w ścisłym centrum, a potem musiał je obniżać.

Cytuj

Nie ma reguły. Szukając mieszkania natrafiałem na tyle kijowych rozkładów, że głowa mała.
Jedyną zaletą są zwykle aneksy kuchenne w małych mieszkaniach (choć osobiście wolę osobne kuchnie, bo przy imprezach itp. nie trzeba na bieżąco zmywać ogarniać garów i robić porządku)

Kijowe rozkłady to największy problem. Jakiś sensowny układ trafia się dopiero od 120 m2, ale czasami można trafić na 30-60 m2 z lepszym układem pomieszczeń. Co do aneksu, to mi na chwilę obecną nie robi różnicy, ale mając rodzinę lub wynajmując pokoje innym lokatorom lepiej mieć osobną kuchnię. Aneksy się sprawdzają np. na imprezach.

Cytuj

Jasne, ale można to robić stopniowo jak ktoś ma ograniczone fundusze. Np. robić najpierw łazienkę, potem kuchnię itp.

Ja chyba tak samo zrobię. Najpierw łazienka, potem kuchnia, na końcu przedpokój i pokoje. Ale na czas remontu trzeba usunąć lokatorów i się zastanawiam, czy nie lepiej zrobić od razu całość.

Cytuj

W developerce za to wszystko Ci przez pierwsze lata osiada i pęka. A do tego różne babole też wychodzą latami, u znajomego developer tak puścił wentylację, że codziennie wiedział co na obiad mają sąsiedzi na dwóch piętrach niżej :P

Co to za deweloper? Sądziłem, że w nowym budownictwie każde mieszkanie ma oddzielny ciąg.

Ten post był edytowany przez WebCM dnia: 17 Wrzesień 2019 - 21:37


#166 Użytkownik jest dostępny   michasm 

  • Pajac naczelny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 5958
  • Dołączył: Nd, 24 Lut 08

Napisany 17 Wrzesień 2019 - 20:11

Idź do doradcy to Ci poda zdolność kredytową.
Jak dla mnie to jeśli tego mieszkania nie chcesz dla siebie, a jedynie traktujesz jako tymczasowe to go nie kupuj.
Wydajesz się niestabilny finansowo. Nawet nie wiem w którym mieście chcesz kupić mieszkanie, więc nie da się powiedzieć czy to drogo czy tanio. Nikt nie wie ile zarabiasz. Ja nie wiem czy w ogóle pracujesz, a śledzę temat od początku. Może coś pominąłem, ale to się rozroslo, a nie podajesz żadnych informacji na temat swojej sytuacji, a jedynie swoje wewnętrzne przemyślenia.

#167 Użytkownik jest niedostępny   WebCM 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 316
  • Dołączył: Pt, 14 Paź 05

Napisany 19 Wrzesień 2019 - 19:29

Odpowiedzi w poprzednim poście, jeśli ktoś nie zauważył.

Wróciłem od doradcy. Żaden bank nie udzieli mi drugiego kredytu na deweloperskie 60 m² w ciągu najbliższych 3 lat. Nie ma znaczenia wkład własny i okres kredytowania. Zasada jest taka: bank bierze pensję netto i odejmuje minimalny koszt utrzymania w zależności od miasta oraz zobowiązania, a z tego, co zostanie, tylko 50% można przeznaczyć na spłatę rat. Nie jestem pewny, czy inne zobowiązania odejmuje się przed podzieleniem kwoty, czy po. Jeśli przed, to teoretycznie powinienem się zmieścić w limicie. Ale druga kwestia to zdolność kredytowa. Poczynię założenia: nowe mieszkanie 50 m², cena 5,5k/m².

300 000 (obecne z remontem) + 50*6500 (nowe z wykończeniem) - 150 000 (wkład) = 470 000

Przekracza zdolność, tak więc o 60 m² i lepszej lokalizacji mogę zapomnieć. Jak stwierdził doradca, oprócz kredytu na obecne lokum dostanę drugi kredyt jedynie na kawalerkę. Kolejna kwestia to oferty banków. Te najbardziej konkurencyjne wymagają założenia konta oraz przeniesienia tam wynagrodzenia. Do tego trzeba dokupić ubezpieczenie na życie i nieruchomości. To warunki oferty promocyjnej.

Zapytałem o opinię na temat zakupu tego mieszkania. Wg niego to dobra okazja i można by zarobić na flipa nawet z kredytem. Ale czas działa na moją niekorzyść. Im szybciej, tym lepiej, bo mniejsze koszty likwidacji kredytu. Poza tym i tak musiałbym dogadać się z nowym nabywcą, że najpierw daje mi kasę, a potem przeniesienie własności. Ale co z lokatorem? Przecież go nie wywalę. Poza tym chce ode mnie odkupić za 2-3 lata (jeśli nie wyemigruje do narzeczonej). Jeśli chodzi o wynajem, to niektóre banki wcale nie biorą pod uwagę przychodów z najmu, a inne jedynie 60-70%.

Pójdę jeszcze do 2 doradców, z którymi umówiłem się wcześniej, ale sądzę, że przedstawią podobne oferty. Bardziej liczę, że pomogą rozwiązać problem. Może znają jakieś sztuczki. Jeśli nie uda się pogodzić 2 kredytów, to albo kupuję to mieszkanie i w nim zostaję (po remoncie może będzie się dało w nim sensownie żyć), albo idziemy coś wynajmować i kupuję mieszkanie deweloperskie (odbiór za 2-3 lata), albo szukam coś pilnie pod klucz (ale cena minimum to 7k/m2).

Potrzebuję rady, co robić, ewentualnie jak w inny sposób to sfinansować.

TL;DR:
1. Planuję kupić mieszkanie od dewelopera ok. 60 m² w dobrej lokalizacji.
2. Cele: poprawa warunków, możliwości rozwoju, sprzęt, nowe technologie.
3. Niedługo potem okazało się, że właściciele sprzedają obecne mieszkanie.
4. Mamy opuścić mieszkanie do końca października, a tak tanio nic nie wynajmiemy.
5. Mam możliwość je kupić 25% poniżej ceny rynkowej, ale muszę wziąć kredyt.
6. Wzięcie kredytu blokuje zakup deweloperki na wiele lat. Drugiego kredytu nie dostanę.
7. Opcje: zakup i remont obecnego, zakup nowego m² pod klucz, zakup m² w budowie i wynajęcie innego.
8. Zależy mi teraz na deweloperce, bo miejsca pod inwestycje w centrum się kończą.

Ten post był edytowany przez WebCM dnia: 19 Wrzesień 2019 - 19:38


#168 Użytkownik jest niedostępny   iwanme 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6683
  • Dołączył: Cz, 07 Kwi 11

Napisany 19 Wrzesień 2019 - 20:52

Cytuj

Co to za deweloper? Sądziłem, że w nowym budownictwie każde mieszkanie ma oddzielny ciąg.

I tak powinno być, ale cośtam skopali u niego. Developer całkiem niezły bo Robyg (przynajmniej w Trójmieście ma dobrą opinię). Po jakimś czasie mu cośtam naprawili jak ich pogonił i reklamował, ale nie powiedział jak.

Cytuj

6. Wzięcie kredytu blokuje zakup deweloperki na wiele lat. Drugiego kredytu nie dostanę.

Stare mieszkanie z kredytem zawsze możesz sprzedać. Jeśli będziesz zaraz kupował nowe to nie płacisz podatku.

#169 Użytkownik jest dostępny   michasm 

  • Pajac naczelny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 5958
  • Dołączył: Nd, 24 Lut 08

Napisany 20 Wrzesień 2019 - 07:18

Zobacz postiwanme, o 19 Wrzesień 2019 - 21:52, napisał(a):

I tak powinno być, ale cośtam skopali u niego. Developer całkiem niezły bo Robyg (przynajmniej w Trójmieście ma dobrą opinię). Po jakimś czasie mu cośtam naprawili jak ich pogonił i reklamował, ale nie powiedział jak.

Nie jestem specem, ale wydaje mi się, że jeśli jest wentylacja wymuszona mechanicznie to może lecieć do jednego.
U siebie mam mechaniczną. W każdym mieszkaniu jest wentylator w ścianie i dodatkowo zespół wentylatorów na dachu.
Jak wyjmę swój wentylator to wciąż ciągnie.
Oprócz tego połączenie jest takie, że jak wyłączę wentylatory przełącznikiem to wciąż działają, ale kręcą się znacznie wolniej.
Po prostu są 2 fazy, jedna pewnie z opornikiem.
Ale czy każdy ma osobno? tego nie wiem.

Zobacz postiwanme, o 19 Wrzesień 2019 - 21:52, napisał(a):

Stare mieszkanie z kredytem zawsze możesz sprzedać. Jeśli będziesz zaraz kupował nowe to nie płacisz podatku.

Jeśli dobrze rozumiem to kredyt wyniesie 150k, więc za wcześniejszą spłatę zapłaci mniej niż 3k jeśli zrobi to natychmiast po zaciągnięciu kredytu. Ogólnie to stawki chyba są maksymalnie 2% od pozostałego kapitału do spłaty. 0zł 3 lata po zaciągnięciu.
Są też banki, gdzie spłata całkowita jest free w całym okresie, ale pewnie wyższa marża.

Ten post był edytowany przez michasm dnia: 20 Wrzesień 2019 - 07:39


#170 Użytkownik jest dostępny   kanon7 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3114
  • Dołączył: So, 02 Lut 08

Napisany 20 Wrzesień 2019 - 09:37

Zobacz postWebCM, o 19 Wrzesień 2019 - 20:29, napisał(a):

TL;DR:
1. Planuję kupić mieszkanie od dewelopera ok. 60 m² w dobrej lokalizacji.
2. Cele: poprawa warunków, możliwości rozwoju, sprzęt, nowe technologie.
3. Niedługo potem okazało się, że właściciele sprzedają obecne mieszkanie.
4. Mamy opuścić mieszkanie do końca października, a tak tanio nic nie wynajmiemy.
5. Mam możliwość je kupić 25% poniżej ceny rynkowej, ale muszę wziąć kredyt.
6. Wzięcie kredytu blokuje zakup deweloperki na wiele lat. Drugiego kredytu nie dostanę.
7. Opcje: zakup i remont obecnego, zakup nowego m² pod klucz, zakup m² w budowie i wynajęcie innego.
8. Zależy mi teraz na deweloperce, bo miejsca pod inwestycje w centrum się kończą.

U Ciebie pozostaje kwestia wyboru, czy wziąć (kupić na kredyt) obecne wynajmowane mieszkanie, czy kupić od dev 60m2.

Zrób tak. Jeżeli te obecne mieszkanie idzie 25% poniżej ceny rynkowej, to kup te mieszkanie o te 25% taniej, zrób remont - aby podnieść wartość i atrakcyjność mieszkania. Za 2-3 lata jak ceny mieszkań trochę podskoczą, to wtedy sprzedajesz te mieszkania za ok. 40% więcej niż dałeś, a kredyt przenosisz na nową dev 60m2.
Np. Cena rynkowa tego mieszkania (przykład) jest: 200 000 zł. 25% taniej to masz do kupna za 150 000 zł. Do tego remont bez szalenia za 50 tys. zł to wydasz 200 tys. zł. Za te 2-3 lata, cena wzrośnie (mieszkania bez remontu) z tych 200 tys. do np. 250 tys. zł, a że po remoncie, to na rynku sprzedaż za 320-340 tys. zł lub więcej.
Sprzedaż je, kredyt spłacisz / przeniesiesz na nowe mieszkanie, a różnica z kupna / sprzedaży obecnego mieszkania da Ci większe pole do kupna mieszkania od dev. 60m2 na kredyt.
Zyskasz na wartości mieszkania + łatwiej będzie Ci przeskoczyć na dev 60m2.

Ważne jest aby faktycznie zakup był o te 25% poniżej ceny rynkowej, aby po remoncie zyskać te 30-40% wartości mieszkania za te 2-3 lata, bo inaczej to słaby biznes, aby potem to sprzedawać i pchać się na dev 60m2.

PS. Jeżeli będziesz tam mieszkał, a przez ten okres 2-3 lat będziesz chciał komuś 1 pokój wynajmować, to jeszcze jakiś "grosz" wpadnie za wynajem.

Ten post był edytowany przez kanon7 dnia: 20 Wrzesień 2019 - 09:41


#171 Użytkownik jest niedostępny   hazhell 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1595
  • Dołączył: Wed, 11 Lip 12

Napisany 20 Wrzesień 2019 - 12:29

Zobacz postiwanme, o 16 Wrzesień 2019 - 14:04, napisał(a):

My poprzez agenta otrzymaliśmy, lepsze warunki w PKO niż znajomi biorący podobny kredyt bezpośrednio

Czyli bank na was mniej zarobił i jeszcze zapłacił marżę agenta. Ciekawe.

Ten post był edytowany przez hazhell dnia: 20 Wrzesień 2019 - 12:29


#172 Użytkownik jest niedostępny   Bono[UG] 

  • Wiecznie niewyspany...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 20027
  • Dołączył: Pt, 27 Wrz 02

Napisany 20 Wrzesień 2019 - 13:27

Zobacz postiwanme, o 19 Wrzesień 2019 - 21:52, napisał(a):

Developer całkiem niezły bo Robyg (przynajmniej w Trójmieście ma dobrą opinię).

:hahaha:
Słuchając co kolega opowiada o Morenovej, to mój Allcon wydaje się sporo lepszy, a też można by długo opowiadać, gdzie ma klienta po sprzedaży i jakie kwiatki wychodzą.

Zobacz postmichasm, o 20 Wrzesień 2019 - 08:18, napisał(a):

Nie jestem specem, ale wydaje mi się, że jeśli jest wentylacja wymuszona mechanicznie to może lecieć do jednego.
U siebie mam mechaniczną. W każdym mieszkaniu jest wentylator w ścianie i dodatkowo zespół wentylatorów na dachu.
Jak wyjmę swój wentylator to wciąż ciągnie.
Oprócz tego połączenie jest takie, że jak wyłączę wentylatory przełącznikiem to wciąż działają, ale kręcą się znacznie wolniej.
Po prostu są 2 fazy, jedna pewnie z opornikiem.
Ale czy każdy ma osobno? tego nie wiem.

Powiem tak, u siebie mam konwekcyjną i jak ktoś włączał wyciąg (było słychać), to było u mnie czuć smażonym. Myślałem, że ktoś się przebił w mój komin ale sprawdziłem (mało pięter, to dobra latarka dała radę) i było czysto. Podejrzenie padło na ciągi wsteczne i jak na dachu naćkali wyjść wentylacji obok siebie, to nie ma bata zaciągnie z sąsiedniego.
Wstawiłem zawory zwrotne, w miarę potrzeb przymykam otwory, żeby zwiększyć ciąg w jednym (a nie w dwóch obok siebie ledwo co lub co gorsza jeden ciągnie dobrze, a drugi dmucha).

Nie sądzę, żeby przełącznik wentylatora miał tylko dwa biegi. Musi być włączenie/wyłączenie. To co bierzesz za fazę z opornikiem, to po prostu prawidłowy ciąg komina i dobre łożyska w wentylatorze. Przy solidniejszym wietrze potrafi się taki wiatrak nieźle rozpędzić.

#173 Użytkownik jest dostępny   michasm 

  • Pajac naczelny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 5958
  • Dołączył: Nd, 24 Lut 08

Napisany 20 Wrzesień 2019 - 17:40

Zobacz postBono[UG], o 20 Wrzesień 2019 - 14:27, napisał(a):

Nie sądzę, żeby przełącznik wentylatora miał tylko dwa biegi. Musi być włączenie/wyłączenie. To co bierzesz za fazę z opornikiem, to po prostu prawidłowy ciąg komina i dobre łożyska w wentylatorze. Przy solidniejszym wietrze potrafi się taki wiatrak nieźle rozpędzić.

Wymieniłem włączniki i były 2 fazy. Przy odłączeniu obu leciutko ciągnie i nic nie słychać. Jak podłączę jedną to nieco mocniej ciągnie i delikatnie słychać przy samym wentylatorze jak otworzę maskownicę. Jak dołączę pierwszą i podłączę drugą to słychać dokładnie wentylator i ciągnie mocno.
To jest chyba właśnie po to, aby nie cofało.
Na tym półbiegu nie słyszę wentylatorów normalnie korzystając z mieszkania. Tylko jak jestem bardzo blisko i otworzę maskownicę.

Obie fazy to fazy. Ten śrubokręt do sprawdzania się świeci przy obu.

Ten post był edytowany przez michasm dnia: 20 Wrzesień 2019 - 17:41


#174 Użytkownik jest niedostępny   WebCM 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 316
  • Dołączył: Pt, 14 Paź 05

Napisany 21 Wrzesień 2019 - 19:17

Cytuj

U Ciebie pozostaje kwestia wyboru, czy kupić na kredyt obecne wynajmowane mieszkanie, czy kupić od dev 60m2.

Dokładnie tak. Zrobiłbym tak, jak piszesz, ale są 2 problemy:

1. Działki w centrum się kończą i za 2-3 lata zostanie mi zakup dev na rynku wtórnym lub na obrzeżach.
2. Jeśli ceny m2 wzrosną, to zamiast 320k wydam 400k za 60m² + wyższe koszty wykończenia.

W przypadku zakupu m2 w stanie deweloperskim to jest tak, że bierzesz kredyt, kupujesz dziurę w ziemi, czekasz 2-3 lata aż zbudują i dopiero wtedy wykańczasz. Po wybudowaniu osiedla albo brak wolnych mieszkań, albo zostają najgorsze, których nikt nie chce. Czyli obecne mieszkanie mógłbym sprzedać dopiero za 4-5 lat i wprowadzić się do nowego.

Odnośnie wentylacji to dobrze, że zwróciliście na to uwagę. Pytanie, czy deweloperzy udostępniają informacje na etapie budowy, jak będzie ona zrealizowana. Raczej nie. Nie wiem, czy ten sam problem występuje w wielkiej płycie - mieszkam na I piętrze, a przewody kominowe łączą co drugie mieszkanie. W starych blokach obowiązuje zakaz używania wyciągów. Inna ciekawostka. Pracowałem w kamienicy, gdzie na parterze znajdował się kebab. Kiedy kebabiarz włączył wyciąg... domyślcie się sami. Na szczęście w lecie klima eliminowała te zapachy.

PS. Jeśli kupię obecne mieszkanie, to remontować w jesieni / zimie, czy lepiej poczekać do lata?

Ten post był edytowany przez WebCM dnia: 21 Wrzesień 2019 - 20:47


#175 Użytkownik jest dostępny   kanon7 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3114
  • Dołączył: So, 02 Lut 08

Napisany 23 Wrzesień 2019 - 09:54

Zobacz postWebCM, o 21 Wrzesień 2019 - 20:17, napisał(a):

1. Działki w centrum się kończą i za 2-3 lata zostanie mi zakup dev na rynku wtórnym lub na obrzeżach.

No to w takim wypadku bierz od razu dev., bo jak piszesz potem nie będzie co wybierać, to nie widzę sensu brania teraz mieszkania wynajmowanego.

Zobacz postWebCM, o 21 Wrzesień 2019 - 20:17, napisał(a):

2. Jeśli ceny m2 wzrosną, to zamiast 320k wydam 400k za 60m² + wyższe koszty wykończenia.

Ja twierdzę w przeciwieństwie do wielu osób, że mieszkania pójdą do góry - nadal. A nie że to górka i spadną. Czemu?
Wzrost płacy minimalnej 2600 zł 1 stycznia 2020 / 3000 zł 1 stycznia 2021 itd. itd.
Sklepy budowlane, prywatne, castoramy itd. będą musieli podnieść pensje = wzrost ceny materiałów budowlanych.
Ekipy budowlane też będą chcieli więcej dostać, jak minimalna będzie gonić ich pensje obecne. A to znowu wzrost ceny mieszkań rynku pierwotnego = wzrost ceny na rynku wtórnym. Bo właściciele zawsze na rynku wtórnym podnoszą ceny, jak rynek pierwotny idzie do góry.

Bierz tego dev obecnego i tyle.

#176 Użytkownik jest niedostępny   przemekkwiat 

  • no
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 5029
  • Dołączył: Cz, 28 Sie 08

Napisany 24 Wrzesień 2019 - 08:16

heh....jaka rozkmina....
skąd pewność, że remont zwróci Ci się gdy go doliczysz do ceny sprzedaży?
są ludzie (tacy jak ja) którzy i tak urządzą po swojemu więc jak remont do odsprzedaży to tylko minimalny włącznie z wymianą instalacji el. (to zawsze podnosi wartość jeśli jest dobrze rozplanowana).

Inna kwestia - zakup od dev traktujesz tylko jako dziura w ziemi. A co z mieszkaniami 4-5 letnimi? Praktycznie nówki a tak jakbyś ich w ogóle nie widział.... A takie mieszkania najgorsze mają już prawie wszystko za sobą - większość usterek po budowie naprawiona, pierwsze ruchy budynku i pękania ścian, oceny mieszkańców co do jakości budynku jak i samego otoczenia itp itd....

Co do wzrostu cen mieszkań - będzie ciekawie ale to dopiero za kilkanaście lat. Obecnie nie widzę powodu dlaczego top10 miałoby nie rosnąć
Rynek wtórny
Dodaj obrazek
Rynek ogółem (Ofertowe ceny mieszkań)
Dodaj obrazek

Ten post był edytowany przez przemekkwiat dnia: 24 Wrzesień 2019 - 08:18


#177 Użytkownik jest dostępny   michasm 

  • Pajac naczelny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 5958
  • Dołączył: Nd, 24 Lut 08

Napisany 24 Wrzesień 2019 - 08:42

Zobacz postprzemekkwiat, o 24 Wrzesień 2019 - 09:16, napisał(a):

heh....jaka rozkmina....
skąd pewność, że remont zwróci Ci się gdy go doliczysz do ceny sprzedaży?
są ludzie (tacy jak ja) którzy i tak urządzą po swojemu więc jak remont do odsprzedaży to tylko minimalny włącznie z wymianą instalacji el. (to zawsze podnosi wartość jeśli jest dobrze rozplanowana).

Bo mieszkanie ładnie wygląda, więc można sprzedać za więcej.
Fliperzy takie mieszkania omijają. Osoby, które chcą zamieszkać są w stanie dać znacznie więcej.
Mi np. nie chciało by się robić remontu generalnego.
Odświeżenie mieszkania zajęło mi 3 miesiące :E wrodzony leń.

#178 Użytkownik jest niedostępny   wojtzuch 

  • Nieuzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7657
  • Dołączył: Nd, 01 Gru 02

Napisany 24 Wrzesień 2019 - 08:50

Zobacz postmarcin_21, o 05 Sierpień 2019 - 21:18, napisał(a):

3 pokoje na dwie osoby to minimum


Zgadzam się. Zwłaszcza gdy jedno (jeden, jedna) pracuje w domu. Na przykład panna będzie dostawała szału od twojego stukania i klikania (co głośniejsze myszy i klawiatury przebiją się nawet przez drzwi), nie będzie mogła posłuchać muzyki, a ty będziesz musiał sięgać po zatyczki, gdy ona zamknie się w sypialni z telefonem, z kolei jej będzie przeszkadzać świadomość, że tobie przeszkadza, i na odwrót. Albo ona będzie chciała się zdrzemnąć po pracy, a ty w tym czasie nawet obiadu nie przygotujesz i garów nie umyjesz, jeśli nie będziesz miał osobnej kuchni, a sypialnia będzie typowo połączona z salonem. Nawet sobie nie pograsz wieczorem w spokoju. Inna kwestia, że ludzie ogólnie potrzebują czasem poczucia intymności i izolacji, a tu wyjście z sypialni do kibla zawsze oznacza spotkanie albo nie da się wyjść na balkon inaczej niż przez sypialnię. I tak dalej.

Z drugiej strony trudno byłoby mi zrezygnować z 30-metrowego salonu o świetnych akustycznie proporcjach na rzecz, dajmy na to, 15-metrowego, jak w mieszkaniu, w którym się wychowałem i które przy tej samej powierzchni ma trzy pokoje, osobną kuchnię i do tego spory przedpokój.

Ogólnie jestem zwolennikiem wynajmowania, ale jeśli dzisiaj miałbym coś kupować, to próbowałbym za wszelką cenę dopłacić do trzeciego (czwartego, piątego...) pokoju, niż szukać większej liczby pomieszczeń w zbliżonej cenie.

Ten post był edytowany przez wojtzuch dnia: 24 Wrzesień 2019 - 08:54


#179 Użytkownik jest niedostępny   WebCM 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 316
  • Dołączył: Pt, 14 Paź 05

Napisany 25 Wrzesień 2019 - 21:51

Odpowiadając na ostatnie posty:

Cytuj

Zgadzam się. Zwłaszcza gdy jedno (jeden, jedna) pracuje w domu. Na przykład panna będzie dostawała szału od twojego stukania i klikania (co głośniejsze myszy i klawiatury przebiją się nawet przez drzwi), nie będzie mogła posłuchać muzyki, a ty będziesz musiał sięgać po zatyczki, gdy ona zamknie się w sypialni z telefonem, z kolei jej będzie przeszkadzać świadomość, że tobie przeszkadza, i na odwrót.

Jeśli chciałbyś w bloku przyjmować klientów, to albo salon, albo wydzielony pokój, ale nie klitka 8 m². Tu są 2 opcje: albo większy metraż, albo mniej pokoi. Tu najlepiej sprawdzi się dom lub szeregówka.

Cytuj

Albo ona będzie chciała się zdrzemnąć po pracy, a ty w tym czasie nawet obiadu nie przygotujesz i garów nie umyjesz, jeśli nie będziesz miał osobnej kuchni, a sypialnia będzie typowo połączona z salonem.

Co do kuchni, to już pisałem, że przy rodzinie lepiej osobna. Co do mycia garów, to zmywarka nie da rady? Ale mimo wszystko sprzęty kuchenne będą hałasować - ani obejrzeć film w salonie, ani pograć.

Cytuj

Inna kwestia, że ludzie ogólnie potrzebują czasem poczucia intymności i izolacji, a tu wyjście z sypialni do kibla zawsze oznacza spotkanie albo nie da się wyjść na balkon inaczej niż przez sypialnię. I tak dalej.

To już kwestia układu mieszkania. Niektóre są gorsze niż w wielkiej płycie.

Cytuj

skąd pewność, że remont zwróci Ci się gdy go doliczysz do ceny sprzedaży?

Jeśli rynek się nie załamie, to się zwróci. Flip jest opłacalny, bo nie każdy chce się bawić w wykańczanie mieszkania. Dużo ludzi szuka mieszkania pod klucz, w którym można od razu zamieszkać. Młode pary, rodziny z dziećmi...

Cytuj

Inna kwestia - zakup od dev traktujesz tylko jako dziura w ziemi. A co z mieszkaniami 4-5 letnimi? Praktycznie nówki a tak jakbyś ich w ogóle nie widział.... A takie mieszkania najgorsze mają już prawie wszystko za sobą - większość usterek po budowie naprawiona, pierwsze ruchy budynku i pękania ścian, oceny mieszkańców co do jakości budynku jak i samego otoczenia itp itd...

4-5 letnie mieszkania od deva? A są takie?

Cytuj

No to w takim wypadku bierz od razu dev., bo jak piszesz potem nie będzie co wybierać, to nie widzę sensu brania teraz mieszkania wynajmowanego.

Intuicja to samo mi podpowiada - albo teraz brać coś pod klucz, albo przemęczyć jeszcze na innym wynajętym (nie ma gwarancji, że nie będę musiał się co chwilę przeprowadzać) i kupić dziurę w ziemi, ale w lepszej lokalizacji.

Z drugiej strony na obecnym mogę zarobić, ale użerać się z lokatorem...

Dałem się wyrolować pośrednikowi. Sam bym już wszystkie mieszkania obejrzał i poznał może nawet lepsze oferty deweloperów. Teraz nie ma na to czasu, bo muszę do końca tygodnia zdecydować, czy kupuję obecne wynajmowane. Jeśli nie, to do końca października mamy opuścić.

Jeśli zostanie opcja zakupu obecnego, to chciałbym zrobić remont jak najszybciej. Jak to wygląda od strony formalnej i czy robić to jesienią? Zaczął się sezon grzewczy i pewnie trzeba będzie zakręcić CO w całym pionie.

Ten post był edytowany przez WebCM dnia: 25 Wrzesień 2019 - 21:54


#180 Użytkownik jest niedostępny   WebCM 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 316
  • Dołączył: Pt, 14 Paź 05

Napisany 28 Wrzesień 2019 - 14:37

Podnoszę. Muszę dzisiaj się określić. Już nie będę się wycofywał. Trzeba było to zrobić kilka miechów temu. Są całkiem fajne gotowe osiedla, gdzie zostały pojedyncze mieszkania do wykończenia. Ale teraz już nie ma czasu.

Byłem w moim banku i sytuacja jest taka:

1. Kredyt jest w formie bezgotówkowej. Problem w tym, że właściciel nie ma konta w banku i obawiam się, że nie będzie chciał założyć. Jak mogę przekonać właściciela do założenia konta w banku? Jakieś konto dla seniora, gdzie nie ma opłat? Ewentualnie który bank wypłaci mi kredyt w gotówce?

2. Umowa przedwstępna. Tu znów mogą być zgrzyty. Mogę tłumaczyć właścicielowi całą procedurę, ale on wie lepiej, że kredyt załatwia się od ręki, a umowa jest dopiero wtedy, gdy pomacham mu gotówką.

3. Czas oczekiwania na decyzję to 3 tygodnie. W którymś banku trwa to krócej? Właściciel nie będzie tyle czekał.

4. Ma przyjść rzeczoznawca. Jego opinia może wpłynąć na ostateczne warunki kredytu?

5. Przeprowadziłem symulację dla kredytu 200k na 30 lat. Wkład własny to będzie 70k, czyli połowa oszczędności. Mógłbym wziąć 150k kredytu z wkładem własnym 120k, czyli wyzbyć się prawie wszystkich oszczędności, ale czy to jest rozsądne podejście?

6. Doradca bankowy sprawdził, czy zamknę sobie drogę do mieszkania na rynku pierwotnym. Nie pamiętam dokładnej kwoty, ale pokrywa się z tym, co policzył doradca kredytowy od pośrednika, czyli na kawalerkę starczy. Jednak większe znaczenie u nich ma wysokość rat niż wysokość zobowiązania, zatem jeśli uda mi się przyoszczędzić na wkład własny, to za 2-3 lata są szanse na zakup czegoś lepszego na kredyt. Jeszcze sobie to przeliczę. Liczę jednak na Wasze opinie, czy warto zostawić więcej pieniędzy w kieszeni oraz minimalizować wysokość rat kosztem długości kredytu i wyższych odsetek, czy lepiej dać więcej na wkład własny.

7. W moim banku można w dowolnym momencie wcześniej spłacić kredyt bez prowizji.

Muszę co chwilę urywać się z pracy. Wszyscy myślą, że jeżdżę na rekrutacje.

Ten post był edytowany przez WebCM dnia: 28 Wrzesień 2019 - 15:20


  • (11 Stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych