Forum PCLab.pl: Router ADSL gigabitowy (wifi nieistotne) - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Otwarty

Ikona Najnowsze pliki

Strona 1 z 1
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Router ADSL gigabitowy (wifi nieistotne) pod neostrade - internet do 10mbit :(

#1 Użytkownik jest niedostępny   oldpcet 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 169
  • Dołączył: So, 03 Sty 15

Napisany 09 Sierpień 2019 - 17:54

Chcę kupić do domu router gigabitowy ADSL pod neostradę - internet do 10mbit :( (wifi nieistotne). Jaki polecacie?
- na wifi mi nie zależy, ponieważ już i tak postanowiłem, że kupię access point, który zawiesze na suficie "Ubiquiti Unifi LR" żeby zapewnić dobre wifi w całym mieszkaniu
- Maksymalnie na taki router chciałbym wydać do 200zł, ponieważ na sam zakup access pointa unifi lr (gigabitowy) wydam jakieś 430zł.

Mam teraz TP-Linka, ale net mi pada raz na jakiś czas, w sumie wymieniałem już wszystko, routery miałem ze 3 i na każdym padał net, w liveboxie wystarczyło go obrócić do góry nogami i już neta nie było, więc nic dziwnego ze padał. Jeszcze będę wymieniał kabel telefoniczny razem z gniazdkiem, jeśli to nie przyniesie efektu to znaczy, że jest to ewidentna wina operatora jak już mi kiedyś sugerowano.
Myślałem nad zakupem używanego Fritz!Box 7360 v2 za ok. 100zl - ewentualnie polecacie coś innego w cenie max. 200zł używany/nowy bez znaczenia?

Ten post był edytowany przez oldpcet dnia: 09 Sierpień 2019 - 17:57


#2 Użytkownik jest niedostępny   Qwinto 

  • Superuser
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3591
  • Dołączył: Pt, 29 Lut 08

Napisany 09 Sierpień 2019 - 19:30

Zobacz postoldpcet, o 09 Sierpień 2019 - 18:54, napisał(a):

[..] w liveboxie wystarczyło go obrócić do góry nogami i już neta nie było, więc nic dziwnego ze padał. Jeszcze będę wymieniał kabel telefoniczny razem z gniazdkiem, jeśli to nie przyniesie efektu to znaczy, że jest to ewidentna wina operatora jak już mi kiedyś sugerowano.

Może jeszcze telefoniczny kabel przyłączeniowy wymień, ten z wtykami RJ11... Nie wiem z czego masz zrobioną instalację telefoniczną, ale jakiś czas temu wymieniłem stary kabel telefoniczny, który miał może ze 40lat na skrętkę i wykorzystuje tam dwie pary. TPSA, wróć Orange doprowadził mi napowietrzną linię do domu i zakończył na strychu. Dalej już sam sobie poradziłem.

#3 Użytkownik jest niedostępny   oldpcet 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 169
  • Dołączył: So, 03 Sty 15

Napisany 10 Sierpień 2019 - 06:46

Zobacz postQwinto, o 09 Sierpień 2019 - 19:30, napisał(a):

Może jeszcze telefoniczny kabel przyłączeniowy wymień, ten z wtykami RJ11... Nie wiem z czego masz zrobioną instalację telefoniczną, ale jakiś czas temu wymieniłem stary kabel telefoniczny, który miał może ze 40lat na skrętkę i wykorzystuje tam dwie pary. TPSA, wróć Orange doprowadził mi napowietrzną linię do domu i zakończył na strychu. Dalej już sam sobie poradziłem.


Dobra podpowiedź, właśnie ten kabelek też myślałem zmienić, aby już wyeliminować wszystkie przyczyny. Czyli lepiej jest położyć dodatkowo kabel np. cat 6 (8-żył) i 2 żyły dać do gniazdka niż kupować typowo "telefoniczny?". Ten "telefoniczny", który mam aktualnie według mnie jest identyczny jak ten od Orange który wychodzi z ziemii. Więc to czy dam "lepszą" skrętkę w domu czy typowy kabel linka telefoniczny to nie wiem czy by miało jakiekolwiek znaczenie co do "jakości"?

Nie mam linii napowietrznej tylko podziemną (jeśli tak to można nazwać). U mnie orange raczej nie zgodzi się na pociągnięcie nowej linii. Co prawda jest obok mnie jakieś 7 budynków jednorodzinnych, ale wiadomo każdy trochę od siebie oddalony. Podejrzewam, że max 2-3 sąsiadów chciałoby założyć sobie neostradę, bo większość pewnie jest przyzwyczajona do limitowanych internetów mobilnych.

W jaki sposób udało ci się zorganizować to, że operator doprowadził ci taką linię? U mnie mimo zgłoszeń, że coś jest nie tak, to przyjeżdza technik, patrzy na styki w puszce, robi test i mówi, że wszystko ok. Ja mówie "ale internet rozłącza się". Odp. "wszystko jest w porządku". Dodatkowo straszą kosztami przed wezwaniem technika za jego nieuzasadnione wezwanie. Wtedy technik na moją prośbę wymienia mi zasilacz od liveboxa w ktorym początkowo myślałem, że jest jakąś przyczyna - chwilowy zanik napięcia czy coś... Wymienia żeby nie było, że nic nie znalazł. Absurd. Problem jak był tak pozostał.

Ten post był edytowany przez oldpcet dnia: 10 Sierpień 2019 - 06:57


#4 Użytkownik jest niedostępny   Qwinto 

  • Superuser
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3591
  • Dołączył: Pt, 29 Lut 08

Napisany 10 Sierpień 2019 - 12:20

Generalnie TPSA/Orange musi doprowadzić łącze i zakończyć je gniazdkiem. U mnie (a w zasadzie w domu moich rodziców) ze strychu gdzie wchodzi linia napowietrzna poprowadziłem kilka przewodów w różne miejsca, na korytarz, do pokoi, do komputera (dwużyłowe kable telefoniczne, drut). Tam umieściłem puszkę gdzie schodzą się wszystkie kable.
Linia napowietrzna jest od zawsze. Wcześniej pozwalała na internet do 10Mbps (ADSL), było 5-6Mbps. Kilka lat temu zmodernizowano przyłącze i jest teraz VDSL z Funboxem 2. Niestety w związku z tym telefon podłącza się już bezpośrednio do FunBoxa, a nie do linii telefonicznej (VoIP realizowany przez Orange). Więc musiałem zamienić istniejący kabel dwużyłowy na skrętkę. Jedną parą idzie sygnał z linii telefonicznej do FunBoxa (w mieszkaniu), a drugą parą wychodzi sygnał telefoniczny z FunBoxa do puszki, gdzie rozchodzi się już do telefonów.

Linia ziemna jest bezpieczniejsza, bo przepięcia nie indukują się na niej tak jak na napowietrznej. Pewnie ta linia gdzieś wchodzi do mieszkania i jest zakończona gniazdkiem. I od tego miejsca jest już Twój problem. Musisz zadbać by wszystkie połączenia były sprawne. Nie wiem jak daleko stoi router od tego gniazdka, ale ten kabel połączeniowy musisz mieć sprawny. Jeśli on przerywa to wcale się nie dziwię że jak ruszasz to zrywa połączenie.

Samych przyczyn może być wiele, zaczynając od kabla łączącego gniazdko na ścianie z routerem, sam router, czy może samo WiFi się zrywa (czy połączenie kablem LAN). Trzeba ustalić gdzie tkwi problem. Oczywiście jak masz farta to może się okazać że kupując nowy router wszystko się naprawi, ale jak widać miałeś kilka urządzeń i ciągle był problem.

#5 Użytkownik jest niedostępny   oldpcet 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 169
  • Dołączył: So, 03 Sty 15

Napisany 10 Sierpień 2019 - 15:56

Zobacz postQwinto, o 10 Sierpień 2019 - 12:20, napisał(a):

Nie wiem jak daleko stoi router od tego gniazdka, ale ten kabel połączeniowy musisz mieć sprawny. Jeśli on przerywa to wcale się nie dziwię że jak ruszasz to zrywa połączenie.

Tzn router mam jakieś 3m od gniazdka, tylko w przypadku liveboxa tak miałem, że ruszałem i przerywało. W przypadku innych routerów mogę nimi kręcić, ruszać kablem i nie mam takiego efektu. Co nie zmienia faktu, że internet pada co najmniej raz dziennie, nawet do 3 razy (może więcej, ale wiadomo ciągle nie korzystam z neta)
U mnie zrywa wifi i LAN, ale oczekiwanie na ponowne połączenie jest zdecydowanie krótsze niż gdybym wyłączył router i włączył ponownie.

Ten post był edytowany przez oldpcet dnia: 10 Sierpień 2019 - 15:57


Strona 1 z 1
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych