Forum PCLab.pl: Moich kilka dowcipów - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości


Otwarty

Ikona Najnowsze pliki

  • (4 Stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 2
  • 3
  • 4
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Moich kilka dowcipów Trochę bluzgów, chyba +18 Oceń temat: -----

#61 Użytkownik jest niedostępny   Master Husky Ikona

  • życie to nie je bajka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3167
  • Dołączył: Wt, 24 Cze 08

Napisany 20 Maj 2009 - 18:53

być może... gdzieś tam wlepiłem notkę że jest to treść nie filtrowana i za zmarnowany czas/życie nie odpowiadam...

to po co tyle dałem???

poszedłem na ilość :/

#62 Użytkownik jest niedostępny   Miles_z_Taletu Ikona

  • They Are Here
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1170
  • Dołączył: Wed, 22 Paź 08

Napisany 20 Maj 2009 - 20:32

Z jakichś powodów w tym temacie tnie mi się ie8 (to nie żart). Co parę sekund mam frizy systemu i 99% użycia proca - ale tylko tu!

#63 Użytkownik jest niedostępny   fic Ikona

  • natychmiastowy hamulec ręczny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1603
  • Dołączył: Pt, 28 Lis 08

Napisany 20 Maj 2009 - 21:08

Z tymi „faktami” i „incydentami” dobre.
„incydent był już w środku”

#64 Użytkownik jest niedostępny   hub3r7 Ikona

  • Uwiera mnie tatuaż VIVA HATE!
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6759
  • Dołączył: Wed, 24 Sty 07

Napisany 20 Maj 2009 - 21:43

Pięknie Husky pięknie!! Trochę się rozluźniłem przed jutrzejszą maturką :) :D

#65 Użytkownik jest niedostępny   Bliss Ikona

  • ...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13391
  • Dołączył: Pn, 09 Maj 05

Napisany 20 Maj 2009 - 22:11

Ahaha z Quake wgniata. :D
Kazik i inne również niezłe.

Ten post był edytowany przez Bliss dnia: 20 Maj 2009 - 22:12


#66 Użytkownik jest niedostępny   Kai Wren Ikona

  • Tempered Iron Maiden :)
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 18645
  • Dołączył: Pt, 18 Lis 05

Napisany 21 Maj 2009 - 07:05

Cytuj

tolkien

Trzy pierscienie dla krolow elfow pod otwartym niebem,
Siedem dla wladcow krasnali w ich kamiennych palacach,
Dziewiec dla smiertelnikow, ludzi smierci podleglych,
Jeden dla Wladcy Ciemnosci na czarnym tronie
W Krainie Mordor, gdzie zalegly cienie,
Jeden, by wszystkimi rzadzic, Jeden, by wszystkie odnalezc,
Jeden, by wszystkie zgromadzic i w ciemnosci zwiazac
W Krainie Mordor, gdzie zalegly cienie.

Tu toś Waćpan z lekka przegiął.... :mad2:

#67 Użytkownik jest niedostępny   Master Husky Ikona

  • życie to nie je bajka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3167
  • Dołączył: Wt, 24 Cze 08

Napisany 21 Maj 2009 - 18:31

Przepraszam... w nagrodę to dla Ciebie :P

wedel

Dlaczego Wedel nie mial dzieci?
Bo mial czekoladowy interes.

whales

Save the whales. Collect the whole set.

what_it_is

In the restaurant, the waiter gives a soup to one of customers. But the man
who ordered it, asks him a question, looking at his plate :
-Excuse me, what is it ?
-It's bean soup ! - Waiter answered. But the customer became furious :
-I didn't ask what IT'S BEEN, but I wanna know what it is !

which_is_out

Which is the odd one out? T.V., Fridge, Washing Machine, Woman.
The T.V. The other three leak when they're fucked!

whiskas

Zona pokazuje mezowi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i mowi :
- Chcialabym miec takie futro ...
Na co maz zza gazety :
- To zryj whiskas.

who_cares

Why does it take women longer to come than men?
Who cares!!

why_to_marry

Why do Men marry women???
Sheep can't cook

wibrator

- Poprosze wibrator !
- Zapakowac ? - pyta sprzedawca.
- Jesli pan ma ochote - odpowiada klientka, rozkladajac nogi.

wibrator2

W sex-shopie klientka prosi o wibrator o napedzie elektrycznym. Stojacy
obok klient przedstawia sie i mowi:
- Ja moglbym zaoferowac pani znacznie lepszy model o napedzie jadrowym.

wielblad

Jedzie sobie Arab przez pustynie na wielbladzie. Nagle wielblad stanal i
ani rusz nie chce isc dalej. Zrozpaczony Arab, probuje bata, perswazji -
wszystko na nic. Wielblad stoi i nie chce isc ani kroku. Co bylo zrobic.
Arab zsiadl z wierzchowca zaczal go pchac.- Ciezko mu to szlo ale jakos go
dopchal do najblizszej oazy. Tam , pod palma ujrzal baraczek a na nim
napis : CAMEL SERVICE Ltd Uradowany wielce wszedl do srodka. Na spotkanie
wyszedl mu brodaty mechanik w poplamionym smarami kombinezonie. Obejrzal
dokladnie wielblada i zawyrokowal : " W tym typie wielbladow, jest to
czesta usterka. Ale zaraz zreperujemy " . Po czym zwrocil sie do pomocnika
" Jozek, wprowadz gada na kanal !" . Gdy Jozek wykonal polecenie mechanik
zszedl po stopniach na dol obejrzal wielblada od spodu i zakomenderowal "
Podaj no mi klucz francuski " a otrzymawszy go z calej sily uderzyl nim
zwierzaka w jadra. Wielblad zawyl rozpaczliwie, wyrwal sie z warsztatu i z
obledem w oczach pognal przed siebie. "Zreperowane " oswiadzczyl mechanik
wreczajac Arabowi rachunek za usluge. "Piekna robota, znac reke fachowca "
wyszeptal Arab z uznaniem - "Ale jak, na Allaha mam teraz zlapac mojego
wielblada ? juz prawie go nie widac w oddali .. "
"Alez to dla nas drobiazg stary " poklepal Araba po plecach
mechanik - " wlaz Pan na kanal ! "

wiersz1

Rafal Wojaczek - Musi byc ktos

Musi byc ktos, kogo nie znam, ale kto zawladnal
Mna: moim zyciem, smiercia; ta kartka

Ktorego nie bylo 1972

wieza_eiffela

-Co mowi Wloch, Japonczyk i Polak, gdy znajda sie w Paryzu pod wieza
Eiffela?
-Wloch:"Bellissima! Ale my za to mamy krzywa wieze w Pizie!"
-Japonczyk:"My zrobilibysmy sto razy wieksza, do tego z plastiku!"
-Polak:"O, qrwa! Ale wysoka!"

wiorki

>Facet budzi sie rano, wyglada przez okno, a tam leca jakies wiory. Biegnie
>do gory, do sasiada, patrzy a sasiad struga wariata!

wisdom

All true wisdom is found on T-shirts.

wisi_i_drze_sie

Co to jest: Wisi na scianie i sie drze?
-dupa a nie taternik!

wisi_i_smierdzi

Co to jest : wisi na scianie i smierdzi?
-Zegar ze zdechla kukulka...

wojsko1

Odbywa sie musztra. Zolnierze stoja w szeregu. Kapral daje komende:
-Prawa noge do goooory podniesc!
Kowalskiemu sie pomylilo i podniosl do gory lewa noge. Kapral patrzy sie
wdluz szeregu i krzyczy:
-Co za duren podniosl obie nogi?!

wojsko10

Kapral szkoli szeregowcow:
-Woda wrze w temperaturze 90 stopni.
-A nas uczono w szkole,ze woda wrze w temperaturze 100 stopni!
-Niemozliwe! - mowi kapral sprzwdzajac cos w swoim notesie.
-Tak,macie racje.Woda wrze w temperaturze 100 stopni,a 90 stopni to
kat prosty1!

wojsko11

-W wojsku niemozliwe sa tylko dwie rzeczy!
-Okopac sie w wodzie i przewrocic helm na lewa strone!

wojsko12

Podczas zbiorki kompanii kapral mowi do zolnierzy:
-Ci,co znaja sie na muzyce - wystap!
Z szeregu wystepuje czterech.
-Pojdziecie do kapitana.Trzeba mu wniesc pianino na osme pietro.

wojsko13

-Z czego sklada sie lyzka?
-Z drazka prowadzacego i komory zupnej!

wojsko14

Z pamietnika zolnierza:
-Poniedzialek.Idziemy na cwiczenia.Spotkalismy dziewczyne,to ja w
krzaki! To byl dobry dzien...
-Wtorek.Idziemy na cwiczenia.Spotkalismy chlopaka,to go w krzaki! To
byl dobry dzien...
-Sroda.Dostalem przepustke,ide na piwo.Spotkali mnie zolnierze idacy
na cwiczenia.To byl zly dzien...

wojsko15

Kapral pyta szeregowca:
-Z czego zrobiona jest lufa karabinu?
-Ze stali
-Dobrze.A z czego zrobiony jest zamek karabinu?
-Tez ze stali
-Zle
-Dlaczego zle?
-Spojrzcie sami,szeregowy,co tu w ksiazce napisali: "Zamek zrobiony
jest z tego samego materialu"

wojsko16

Sierzant wyjasnia zolnierzom prawo ciazenia:
-Jesli rzucimy kamien do gory,to musi spasc z powrotem,zrozumiano?
-A co bedzie,obywatelu sierzanie,jesli kamien spadnie do wody?
-Nie zadawajcie glupich pytan,szeregowy Kowalski.Jestescie w
artylerii, a nie w marynarce!

wojsko17

Sierzant uczy zolnierzy mlodego rocznika topografii:
-Rozrozniamy cztery czesci swiata:wschod,zachod,polnoz i poludnie.
-To nie czesci a strony! - protestuje jeden z zolnierzy


PLIK ZATYTUOWANY "DUŻO" <LOOL>


Do seksuologa przychodzi mezczyzna. Zdejmuje slipy i pokazuje czlonka.
- Ajajaj... Kto pana tak urzadzil?
- Ja sam, bo jestem masochista.
- Jak pan to robi?
- Klade go na stol, zamykam oczy i z calej sily tluke mlotkiem.
- Czuje pan jakas przyjemnosc?
- Tak, jesli nie trafie!

Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, moja baba wpadla do szamba.
- Niech sie pan uspokoi - pociesza go lekarz. Na pewno sie z tego wylize!

Przychodzi facet do lekarza.
- Panie doktorze, sikam alkoholem.
- Dziwne - mowi lekarz biorac do reki szklaneczke.- Prosze tu nasikac.
Po chwili lekarz wacha napelniona szklaneczke i stwierdziwszy, ze pachnie
alkoholem wypija jej zawartosc.
- Nieprawdopodobne! Prawdziwy alkohol! Sprobujmy jeszcze raz!
Po raz drugi szklaneczka napelnia sie, a lekarz wypija jej zawartosc.
- Wie pan co? No to na trzecia nozke!
Facet :
- O, nie! Tym razem, to juz z gwinta!

Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopniety przez zdenerwowanego
lekarza.
- Nastepny prosze!
- Pan doktor chyba dzis nie w humorze. Moze przjde jutro...
- Och, nie! Po prostu tamten facet, ktorego od dziesieciu lat lecze
na zoltaczke dopiero dzis powiedzial, ze jest Chinczykiem.

Pacjent radzi sie lekarza co zrobic, aby pozbyc sie tasiemca.
- Prosze przez tydzien jesc ciastka i popijac je mlekiem.
Po tygodniu pacjent wraca.
- Panie doktorze, nie pomoglo.
- Niech pan pije samo mleko!
Chory zrobil, jak mu radzil lekarz, a tu na drugi dzien tasiemiec
wychodzi i pyta :
- A ciacho gdzie?


W restauracji klient mowi do kelnera :
- Panie ,ta zupa smierdzi!
Kelner odsunal sie na 5 metrow i pyta :
- A teraz ?


Idzie stary byku po lace z mlodym byczkiem. W pewnym momencie mlody
wola do starego na widok stadka jalowek:
- Chodz podbiegniemy szybciutko i przelecimy pare.
Na co stary:
- Po pierwsze nie podbiegniemy, tylko podejdziemy, po drugie nie szybciutko,
tylko po woli, a po trzecie nie pare tylko wszystkie.



W osiemnaste (no moze szesnaste) urodziny dziadek postanowil zabrac wnuczka
do burdeliku. Po wszystkim spotykaja sie i dziadek pyta:
- No i jak wnuczek, bylo?
- Dziadek, swietnie siedem razy, a ty? :)
- A ja raz. :(
Ale poniewaz obydwu sie spodobalo, po tygodniu wybrali sie jeszcze raz.
I jak poprzednio po wszystkim sie spotkali.
- I jak wnuczek bylo? - Pyta dziadek.
- Swietnie, cale trzy razy. - Odpowiedzial wnuczek. - A ty? :)
- A ja raz. :(
I tak dalej i tak dalej i w koncu po miesiacu, spotykaja sie jak zwykle po:
- A jak dzis? - Pyta dziadek.
- Wiesz, - odpowiada wnuczek - Nie dalem rady... :( A ty?
- A ja raz. :) - odpowiedzial dziadek


Jak sie mowi na to jak czarny robi TO z biala ?
Wciska ciemnote.

A jak bialy z czarna ?
Wali w ciemno.



To jest tekst z mojego wlasnego wypracowania z liceum:

"Pan Tadeusz" Mickiewicza jest niesmiertelny bo sa w nim opisy
wschodow i zachodow slonca, a slonce ciagle jeszcze wschodzi i
zachodzi.
Efekt byl zamierzony - glupi temat -> glupie wypracowanie. ;-)



Zlapal rybak zlota rybke. Rybka mowi do niego :
- Wypusc mnie a spelnie twoje trzy zyczenia.
Rybak pomyslal i mowi:
- No dobra zlota rybko.
- Po pierwsze chce aby ta woda w tym wiadrze zamienila sie w wodke !
- Po drugie chce aby ta cala woda w tym morzu zamienila sie w wodke !
Dlugo sie zastanawial co powiedziec jako trzecie , az w koncu mowi :
- Ok rybka postaw jeszcze flaszke i bedziemy kwita !


Leci wrona i kracze : kraaaa kraaaa kraaaaa
Nie zauwazyla slupa i walnela w niego glowa. Po chwili wstaje i probuje sie
odezwac:
- hauuuuu miaaaaaaaal ,cholera jak to bylo ?

- Czym sie rozni dziewczyna od talerza?
- Talerz mozna wylizac do sucha...

- Dlaczego prostytutka jak siada to zaklada noge na noge?
- Zeby jej watroba nie wypadla...



I jeszcze madrosci ze scian toalety:

# Chocbys strzasal dwa tygodnie i tak kropla spadnie w spodnie.

# Gdy ktos ma w zyciu pecha i zamrtwien kupe,
Moze zlamac reke podcierajac dupe.

# Gdy zycie ci sie znudzi i stanie sie pieklem,
Wsadz leb do kibla i pieprznij sie deklem.

# Gdy jest ci strasznie smutno i nudno ci troszeczke,
Wsadz granat miedzy nogi i wyrzuc zawleczke.

PYTANIA DO RADIA EREWAN

P: Czy nadzwyczajne zalety i osiagniecia komunizmu sa znane
w swiecie?
O: W zasadzie tak, chociaz jest to rowniez jego najwieksza wada.

P: Czy istnieje jakas zaleta systemu jednopartyjnego?
O: Gdyby bylo wiele partii, trzeba by uwazac co sie mowi i robi,
a to byloby bardzo uciazliwe.

P: Czy to prawda, ze w ZSRR trudno jest o rozwod?
O: Tak, to prawda, ale rozwody sa u nas niepotrzebne. Wystarczy
przeciez zwykly donos.

P: Czy to prawda, ze w obozach pracy panuja doskonale warunki?
O: Tak, to prawda. Piec lat temu jeden z naszych sluchaczy nie
byl o tym przekonany, wiec wyslalismy go, by przeprowadzil
wywiad. Wyglada na to, ze mu sie tam spodobalo, bo jeszcze nie
wrocil.

P: Jaka jest roznica miedzy fizykiem teortycznym, a agentem KGB?
O: Fizyk teoretyczny mowi: dajcie mi dowolne dane, a ja znajde
teorie. Agent KGB mowi: dajcie mi osobe, a ja znajde paragraf.

P: Wczoraj mialem mala dyskusje z kolega na temat tego, kto jest
najbardziej wartosciowym czlonkiem Biura Politycznego. Ja
twierdzilem, ze Brezniew. Czy mialem racje?
O: Radio przeprasza za mala przerwe w transmisji z powodu burzy.

P: Dlaczego odbior waszych audycji ostatnio sie pogorszyl?
O: Nadajemy teraz z Magadanu.

P: Czy jest prawda, ze kompozytor Chaczaturian wygral samochod na
loterii?
O: Tak, to prawda, ale z malymi poprawkami: nie Chaczaturian a
Szostakowicz; nie samochod a motocykl; nie wygral, ale
przegral; i nie na loterii ale w pokera.

P: Czy to prawda, ze poeta Majakowski popelnil samobojstwo?
O: Tak, to prawda. Nam nawet udalo sie zarejestrowac jego
ostatnie slowa: "Towarzysze, nie strzelajcie!".

P: Jakie najlepsze cechy wzielo spoleczenstwo radzieckie z
historii rozwoju ludzkosci?
O: Ze spoleczesntwa prymitywnego - filozofie zycia, z antyku -
niewolnictwo, z feudealizmu - hierarchie, z kapitalizmu -
wyzysk i z socjalizmu - nazwe.

P: Czy to prawda, ze radzieckie lodzie pdowodne maja rekord
zanurzenia?
O: Tak, to prawda, Dwie ciagle jeszcze pozostaja w zanurzeniu od
1957 roku.

P: Czy pluskwy moga zrobic rewolucje?
O: W zasadzie tak, gdyz plynie w nich krew robotnikow i chlopow.

P: Dlaczego na rynku nie ma maki?
O: Poniewaz zaczeto dodawac ja do chleba.

P: Czy jest mozliwe wprowadzenie socjalizmu na Saharze?
O: Tak, jest to mozliwe, ale po pierwszej pieciolatce trzeba by
tam importowac piasek.

P: Jaka jest roznica miedzy socjalizmem a kapitalizmem?
O: W kapitalizmie czlowiek wyzyskuje czlowieka, a w socjalizmie -
na odwrot.

P: Jaka jest roznica miedzy planowaniem socjalistycznym a
kapitalistycznym?
O: W kapitalizmie jest ostra dyscyplina produkcji i chaos w
konsumpcji, zas w socjalizmie jest chaos w produkcji i
dyscyplina w konsumpcji.

P: Kiedy mialy miejsce pierwsze wolne wybory?
O: Gdy Bog zrobil Ewe z zebra Adama i powiedzial mu: wybierz
zone.

P: Jak zdefiniowac komuniste?
O: To czlowiek, ktory stracil wszelka nadzieje na zostanie
kapitalista.

P: Jaka jest roznica pomiedzy czlonkiem partii a pomidorem?
O: Nie ma zadnej - pomidor jest najpierw zielony, a potem
czerwony.

P: Jaka jest definicja "wymiany opinii"?
O: Kiedy idziesz do szefa ze swoja opinia, a wychodzisz z jego.

P: Jaka jest najlepsza droga do socjalizmu?
O: Najdluzsza.

P: Towarzysz zaskoczyl swoja zone w lozku z innym mezczyzna. W
sprawie rozwodowej zostal uznany za winnego. Czy to w
porzadku?
O: Jak najbardziej tak, przeciez wyszedl wczesniej z pracy.

P: Dlaczego, mowiac o ZSRR mowimy "nasz brat", a nie
"przyjaciel"?
O: Przyjaciol mozna wybierac.

P: Czy pies moze miec zalamanie nerwowe?
O: Moze, ale tylko wtedy gdy prowadzi ludzka egzystencje.

P: Czy to prawda, ze komunizm dowiodl falszu w Biblii?
O: Tak, to prawda. Biblia uczy, ze najpierw byl chaos, a potem
porzadek. My wiemy, ze najpierw bylo planowanie, a potem
chaos.

P: Jakie jest najwieksze osiagniecie radzieckiego rolnictwa?
O: Siac zboze w ZSRR, a zbierac w Ameryce.

P: Jak to mozliwe, ze USA i Kanada przysylaja nam zboze?
O: To wszystko przez ich katastrofalna nadprodukcje.

P: Czy Sowieci wygraja wyscig na ksiezyc?
O: Oczywiscie, ze tak, gdyz my mamy lepszych Niemcow.

P: Jaka jest definicja chaosu?
O: My nigdy nie ujawniamy informacji o radzieckim rolnictwie.

P: Czy to prawda, ze w ZSRR rosnie zboze jak slupy telegraficzne?
O: Tak, to prawda. Czasem nawet gesciej.

P: Czy mozna by wprowadzic komunizm w Szwajcarii?
O: Owszem, mozna, ale byloby szkoda.

P: Czy to prawda, ze odpowiedzi Radia Erewan sa znane na calym
swiecie?
O: Tak, to prawda - za wyjatkiem Zwiazku Radzieckiego.

P: Co to jest kwartet smyczkowy?
O: Moskiewska orkiestra symfoniczna po powrocie z tournee
zagranicznego.

P: Czy ludzie radzieccy moga byc wysylani na podroze zagraniczne?
O: Tak, szczegolnie kosmonauci.

P: Czy to prawda, ze nasi przywodcy powstrzymali czeskie
odchylenie grozac jednym palcem?
O: Tak, to prawda, ale byl to palec na cynglu.

P: Jaka jest definicja normalizacji?
O: Wbic noz w plecy i czekac az rana dookola sie zagoi.

P: Czy beda jeszcze wojny gdy wszyscy osiagna komunizm?
O: W zasadzie nie, chyba, ze walka o pokoj bedzie wymagac uzycia
broni.

P: Czy Mur Berlinski, zbudowany dla ochrony socjalizmu, jest
jeszcze potrzebny?
O: W zasadzie nie, bo nawet bez muru nikt nie bedzie uciekac z
Zachodu na Wschod.

P: Czy to prawda, ze polowa KC to idioci.
O: Nieprawda. Polowa to nie idioci.

P: Co by sie stalo, gdyby zamiast prezydenta Kennedy'ego zabito
Chruszczowa?
O: Nie wiemy tego na pewno poza jednym: ze Onassis nie ozenilby
sie z wdowa po Chruszczowie.

P: Czy to prawda, ze komunizm widac juz wyraznie na horyzoncie?
O: Tak, to prawda. Zgodnie z definicja horyzont to wyimaginowana
linia, przesuwajaca sie w miare zblizania.

P: Czy czlowiek niepismienny, analfabeta, moze zostac czlonkiem
Akademii Nauk?
O: Moze, ale nie czlonkiem-korespondentem.

P: Czy bedzie III wojna swiatowa?
O: Trzeciej wojny swiatowej nie bedzie, bo bedzie taka walka o
pokoj, ze kamien na kamieniu nie zostanie.

P: (od sluchacza z Ameryki) Czy w Zwiazku Radzieckim inzynier
moze kupic z pensji samochod?
O: A u was bija Murzynow.

P: W jeziorze Bajkal radzieccy naukowcy zlapali nieznana rybe.
Gdy mierzyli ja od glowy do ogona, jej dlugosc wyniosla
4 metry, a gdy od ogona do glowy - 3 metry. Jak to jest
mozliwe?
O: Najzupelniej mozliwe - na przyklad od poniedzialku do piatku
jest piec dni, a od piatku do poniedzialku tylko 3.

Siedza dwie Goralki na plocie i plotkuja, plotkuja po czym jedna
mowi do drogiej :
- Oj Maryna cza mi Cie bedzie pozegnac, widze idzie Franek z
kwiatami
trza mu bedzie dupy dac !
- A co to u was flakona nie ma ?


Dialog Goralek

- Wiesz Maryna dupcylam sie z inteligentem !
- No i jak bylo ?
- Ty wiesz On mial PENISA !
- Ooo !, a co to takiego ?
- Taki huj, ino gietki !


Przychodzi corka do matki i mowi :
- Mamusiu , jestem w ciazy !
- Dziecko , a gdzie ty mialas glowe ?
- Pod kierownica , mamusiu .


W restauracji :
On i ona przy roznych stolikach , kelner kursuje miedzy stolikami
i nosi karteczki tresci :
On : Kocham , pozadam ..
Ona : Kocham , zadam 500 ..
On : Kocham , dam 200 ..
Ona : Cham !


Pociag gwaltownie zachamowal i mloda dziewczyna z rozpedem wpada
na ksiedza .
- Przepraszam , tak szybko stanal ....
- Alez skad moje dziecko , to jest klucz od plebani .

W Hiszpani angielski turysta poszedl do restauracji , zasiadl przy
stoliku i studiuje karte dan . Zaciekawila go pozycja "jaja ala corrida"
Zamowil , a kelner przyniosl dwa jaja na twardo wielkie jak jablka .
Anglikowi tak smakowalo , ze kilka dni pozniej przyszedl jeszcze raz
i zamowil to samo . Jednak ku swemu zdziwieniu dostal dwa jaja wielkosci
ziarenek grochu . Pyta sie kelnera :
- Dlaczego takie male ?
- No coz , nie zawsze torreador wygrywa ....

W autobusie straszny scisk.Nagle hamowanie,pisk opon i mloda
dziewczyna wpada na starszego pana.
-Taki tlok - usprawiedliwia sie
-To moj - mowi chlopak obok.


U W A G A !!!

Jesli jestes:
- pracowity jak pszczola,
- wytrwaly jak mrowka,
- silny jak niedzwiedz,
- harujesz jak wol,
a wieczorem czujesz sie jak zbity pies

TO NIEZWLOCZNIE UDAJ SIE DO WETERYNARZA

MOZE JUZ JESTES OSLEM !!!


Kloss i Stirlitz uciekaja po ulicach okupowanego miasta przed goniacymi ich
zolnierzami Wehrmachtu. Wbiegaja na jakies podworze, a tu nie ma z niego
innego wyjscia! Kloss szybko wskoczyl do smietnika, Stirlitz chcial za nim
ale niestety nie bylo juz miejsca. Zamknal klape nad Klossem, odbiegl pare
krokow, rozglada sie bezradnie... Na podworze wpadaja Niemcy. Zlapali
Stirlitza rozbroili go i prowadza do samochodu. Kiedy przechodza kolo
kryjowki Klossa Stirlitz kopie w smietnik i krzyczy:
-Mozesz juz wyjsc Hans, wpadlismy!


Czesc !
Dzisiaj jeszcze uzupelnienie do "komputerowych" prawd. Beda to zwroty
pozwalajace pozbyc sie nowicjusza :
1. Zadzwon do stowarzyszenia komputerowego w Bostonie
2. Przeczytaj instrukcje
3. Porozmawiaj z Kowalskim, on jest specem od tego
4. Jestes zwolniony
5. Sprobuj nacisnac ESC
6. Nie teraz, mam konflikt RAM
7. Sprobuj najpierw wlaczyc komputer
8. Nie pytaj mnie, Ania najczesciej tego uzywa
9. Zadzwon do producenta
10. Nie, ja demodeluje

A odnosnie praw Murphy'ego dylemat glowny : optymista wierzy, ze
zyjemy na najlepszym ze swiatow. Pesymista obawia sie, ze moze to byc
prawda.

Zona odwiedza meza w wiezieniu. Idzie sie poskarzyc naczelnikowi:
Z: Panie naczelniku - moj maz jest wykonczony. Prosze mu dac lzejsza prace.
N: Nie rozumiem co ma Pani na mysli, przeciez on caly czas siedzi w
bibliotece i wydaje karty.
Z: No tak, ale procz tego kopie jakis tunel...

Dlaczego ludzkie slowa tak bardzo rania blondynki?
Bo ludzie wala je slownikami po glowach...

Co mowi blondynka gdy budzi sie rano pod krowa?
Co? Wy wszyscy czterej jeszcze tutaj?

A slyszeliscie o blond lezbijce?
Caly czas umawiala sie z mezczyznami...

Dlaczego ksiadz powinien zawsze brac prysznic w szortach?
By nie spogladac z gory na bezrobotnego!
... (Kawal amerykanski, ale moze i w Polsce bedzie smieszny;
oby tylko nie obrazili sie bezrobotni. Amen!)


Niedawno wpadl mi w rece stary Mlody Technik nr 12/88. W dziale romaitosci
matematyczne znalazlem liste autentycznych terminow matematycznych,
z ktorych mozna sie posmiac. Oto one:

algebra algebraiczna
cialo rozkladu
charakter zdegenerowany
chirurgia na rozmaitosciach
dywizor nardzo szeroki
ideal trywialny
jadro operatora
kierunek urojony
pieriestrojka wiazek glownych
podwiazka kostyczna
snop wiotki
slad macierzy

W szkole u Jasia bylo malowanie. Pani nauczycielka w ramach zajec z
plastyki chciala sprawdzic czy dzieci maja zmysl plastyczny. Wiec pyta
sie dzieci jak by pomalowaly klase. Dzieci opowiadaja swoje wizje klasy
po malowaniu. Doszlo do Jasia , wiec mowi:
- w zasadzie to podoba mi sie tak jak jest, tylko na srodku sciany
pierdolnalbym szlaczek.
Po tych slowach nauczcielka zlapala sie za glowe i mowi do Jasia :
- Jasiu jutro widze cie tu z ojcem.
Na drugi dzien Jasiu przychodzi do szkoly z ojcem. Nauczycielka
zrelacionowala mu wiec tresc wczorajszej lekcji :

".. i na koncu mowi ze na srodku sciany pierdolnalby szlaczek."
Ojciec popatrzyl na sciane i mowi:
- Ma pani racje , rzeczywiscie chujowo.

Wiecie jaka jest roznica miedzy kobieta majaca okres, a terrorysta ?
Z terrorysta mozna negocjowac.


Hueeeee, Hueeeeeeeeeeeee eeeeee hm. khm. hrmhauuuuuupflt !
sprobujcie to przeczytac :)) (na glos)


W autobusie :
Na jednym z przystankow wsiada dziewczyna i od razu podchodzi
do kasownika chcac skasowac bilet .
Autobus rusza a dziewczyna traci rownowage i siada na kolanach
faceta , ktory siedzial w poblizu .
Oczywiscie zrywa sie natychmiast i przeprasza go :
- Przepraszam , myslalam ze zdaze jak stal .


W autobusie jedzie para staruszkow, a poniewaz autobus sie trzesie
wiec dziadek ma problem ze skasowaniem biletu.
Autobus zatrzymuje sie na czerwonym swietle, a babka na to:
Wsadzaj poki stoi :)


co powinien wiedziec studdent?
- student powinien wiedziec wszystko

co powinien wiedziec magister?
- magister powinien wiedziec wszystko ze swojej dziedziny

co powinien wiedziec doktor?
- doktor powinien wiedziec wszystko ze swojej specjalizacji

co powinien wiedziec dr. hab?
- dr. hab powinien wiedziec w ktorej ksiazce co sie znajduje

co powinien wiedziec docent?
- docent powinien wiedziec gdzie jest biblioteka

co powinien wiedziec profesor?
- profesor powinien wiedziec gdzie sa docenci... ;-)


Czytalem niedawno ksiazke pt. "Jak byc nieszczesliwym". Byly tam dwa
fajne, moim zdaniem, kawaly. Oto one.
Pierwszy:

Stoi sobie gosc i regularnie co 10 sekund klaszcze w dlonie. Ktos sie
go pyta:
- Czemu klaszczesz?
Gostek odpowiada:
- Zeby odstraszyc slonie!
- Ale tu nie ma zadnych sloni!
- No widzisz? Dziala!


Nowe formy gry w totka:

TOTO w reke
reka w TOTO
TOTO w TOTO

Przyszedl facet na spacer do parku. Patrzy - zaba. Pomyslal chwile,
pocalowal ja, a zaba:
- Zboczeniec!!!!


Spotkala sie polska kura z amerykanska . Amerykanska chwali sie polskiej
ze ja dobrze karmia , ze znosi przez to wieksze jajka , za ktore
placa o dzisiec centow wiecej .
A na to polska kura :
- Za glupie dziesiec centow wiecej ja sobie dupy nie bede rozdzierac !

syn do mamy:
- mamo, dzieci sie ze mnie smieja, ze duzo jem
- nie, synku, nie jesz duzo, ale idz juz do lazienki, bo ci
barszczyk w wannie wystygnie

syn do mamy:
- mamo, dzieci soe ze mnie smieja, ze mam dlugie zeby
- nie masz synku, ale uwazaj, jak mowisz, bo mi parkiet porysujesz.

Po mojemu to jest poprostu PIES OBRONNY. Jaki pies? Najlepiej jamnik.
Dlaczego jamnik?
To sproboj do niego podejsc.
No i co? Wcale nie gryzie.
Owszem nie gryzie, ale podejdz jak go zlapie za ogon i zaczne krecic
w kolo.

Oto kawal :

Spotykaja sie dwa plemniki na scianie i jeden mowi do drugiego :
- Ale ta dzisiejsza mlodziez rozrzutna.


Dosc tega pani domu niemieckiego robi poranna gimnastyke w lazience.
Zrobila szpagat i sie przyssala do fliz. Probuje sie oderwac i nie
moze. Maz przyszedl i rowniez nie oderwal jej od plytek. Wezwali wiec
fliziarza, ktory ukladal owe plytki. Mowi po namysle :

- Moze by rozbic te flizy.
- Panie, one kosztuja 30 marek.

Nagle fliziarz zaczyna obmacywac zone.

- Panie, co pan sie przy mnie do zony dobiera ?!
- To sluzbowo !
Jak sie postaram, to zwilgotnieje i bedzie ja mozna przesunac do
kuchni, atam sa plytki po 12 marek.

O Leszku
Lez kutasie !

O boksie
Obok sie pier*..

O kotkach
Ten mnie mial.. tamten mnie mial..

O motylach
Mo tyle (--) mo tyle (-----) mo tyle (---------)


Kawal blisko zwiazany z bajkami:
Idzie Jasio z tatusiem przez park, nagle zobaczyli na krzewie duza
pajeczyne, w niej szamoczaca sie biedronke i zblizajacego sie do niej
pajaka. Jasio pyta: tatusiu, co tam sie dzieje? Tatus odpowiada: widzisz
synu; pajak je biedronke! Jasio: tatusiu, a co to jest 'dronka'???


Wpada facet do burdelu i patrzy na 'menu', z nowych propozycji jest tylko
'numer po hiszpansku'. Zamawia go i idzie do wskazanego pokoiku. Oczekujaca
go 'dama' przystepuje z wielka wprawa do 'akcji'. Po wszystkim gosc ubiera
sie i mowi: wiesz, bylo fajnie ale calkiem normalnie, a ja zaplacilem za
'numer po hiszpansku'??! Na to 'dama': qrwa, znowu zapomnialam...: O LE!!!!

P.S. Pisalem 'dama', poniewaz podobno kobiety dziela sie na 'damy' i 'nie
damy'...


Przychodzi facet do burdelu i rzecze do burdelmamy:
- Grubej baby mi trza, a chyzo !!!
- Dobrze prosze pana... W pokoju 510 jest Halinka. Tu prosze klucz...
Facet czym predzej pochwycil klucz i pobiegl do wskazanego pokoju.
Wpadl jak burza i przerznal babe jak sie patrzy... Po chwili
przychodzi jednak znow do burdelmamy:
- To byla cienka baba... Ja potrzebuje naprawde grubej baby !!!
- Dobrze - rzecze madame - prosze sie udac do pokoju 523. Tam
jest Zosia. Z tego co wiem to Zosia ma 300kg wiec powinna pana
usatysfakcjonowac...
Facet nie czekal nawet na klucz tylko od razu pobiegl na gore...
Przerznal babe piec razy, ale zdegustowany wrocil do madame:
- To miala byc gruba baba? Jezeli tylko to macie do zaoferowania
to ja chyba przestane korzystac z uslug tego szacownego burdelu..
- Alez prosze sie uspokoic !!! - powiedziala madame - w podziemiach
mamy cos dla specjalnych klientow...
Kobieta jeszcze nie skonczyla mowic, a gostek juz wyrwal...
Po chwili stanal przed pokojem i otwarl drzwi:
- PIERDNIJ, bo nie widze gdzie masz dupe !!!


mamo, chlopcy sie smieja ze mam duze uszy...
nieprawda, ale nie machaj nimi, bo obrazy spadaja ze scian

Muj tata zawsze mi mowil ze lepiej jest dawac niz brac....
A On z zawodu jest bokserem ....

Wpada zajaczek do lisiej nory i wola do bachorow:
-- zerzne wam matke !!!

na to lisie bachory w ryk. przylatuje matka i zauwaza zajaczka,
wiec z kopyta za nim.
a zajaczek w NOGI !!!!!

a lisica za nim !!!!!

zajaczek przebiegl pod zwalona kloda, a lisica za nim !!!
Wtem .... TRAHHHHHH !!! Lisica zaklinowala sie pod kloda.

Wtedy zajaczek zaszedl ja od tylu i mowi:
-ladna to ty nie jestes !
-nawet mi sie nie podobasz !!
-ale obiecalem twoim bachorom .......


Teraz jest wiosna wiec machniom o milosci :
- O czym marzysz kochanie ? - pyta sie jej kochanek podczas stosunku .
- Zeby ci slon na tylek nadepnal ! - ona na to .

Ojciec do syna:
- Calowales sie juz z jakas dziwczyna.
- Tak.
- I co mowila?
- Nie slyszalem mialem zatkane uszy jej udami.


Samo zycie
"Gdy zabraklo kolejek to umarlo zycie towarzyskie na mrozie"; "W
czasie wakacji widzialam opere, ale z wierzchu"; "Polana to jest
forma lasu bez lasu"; "W przyszlosci zostane ginekologiem, bo mam
zamilowanie w tym kierunku"; "Pod wplywem srodowiska jego
aktywnosc spoleczna pograzyla sie w bezczynnosci"; "Kulturystami
nazywamy tych ludzi, ktorzy uprawiaja jakis kult"; "Szlachcianki
chcialy wychodzic za mezczyzn z dlugim drzewem genealogicznym";
"Koalicja w Sejmie polega na bliskich stosunkach w lawach";
"Kosciuszko wyciagnal i powiedzial, ze nie schowa".


Co to jest czerwono-biale na jednejnodze i skacze ?
-muchomor ktory znalax=zl droge do jerozolimy :)


Pewnego razu spotykaja sie ze soba dwa penisy.
Po dlugiej rozlace witaja sie, jak to kumpel z kumplem:
-czesc stary, jak leci, co nowego?
-eee, nic, wszystko mi zwisa, a co u ciebie?
-ech,ty to masz dobrze.Moj wlasciciel co wieczor
pakuje mnie w bialy worek, wklada do ciemnej windy
i musze w niej jezdzic dotad, az sie porzygam!!


Pewnego razu Icek postanawia uciec z obozu koncentracynego.
Na ta okazje zaopatruje sie w przecinak do drutu,i w ciemna noc
wymyka sie pod zasieki, i zaczyna z zapalem swa robote.
Nagle toz nad jego glowa pojawia sie glowa Hansa.
-Ty, Zydek!!? Co ty tutaj robisz?
-Ja?? Zbieram zlom dla Rzeszy! - odpowiada ze strachem Icek
-Acha.. No to masz tu jeszcze ze dwie kulki.. TA TA TA TA!!!




W autobusie byl taki scisk ze gdyby nie pani Halinka nie byloby gdzie palca
wlozyc
Przychodzi mucha do sklepu i mowi:
- prosze kilo kupy.
ekspedient:
- co ?
- gowno !!


Przychodzi kobieta do sexshopu i mowi:
- poprosze sto penisow.
ekspedient:
- co ?
- chujow sto !!!

Co robi dziewczynka na hustawce w Sarajewie?
Drazni snajpera!!!

Czy wiecie co swietlala pierwsza wersja UNIX-a
gdy ktos wlamal sie do systemu ?
-... ?

PRZYCHODZI BABA DO LEKARZA Z GWOZDZIEM W UCHU, LEKARZ SIE PYTA:
- CO PANI JEST ?
- SLUCHAM METALU ...

DLACZEGO W WACHOCKU WYBUDOWALI DWUPASMOWA AUTOSTRADE ?
- BO BUDOWALI Z DWOCH STON I SIE NIE ZESZLI ...

DLACZEGO SOLTYSOWA KUPILA SOBIE TRZECIA PRALKE AUTOMATYCZNA ?
- BO NA DWOCH JEJ SIE BALIA CHWIALA ...

PODOBNO SOLTYS W WACHOCKU ODKRYL LOCHY ...
DWIE .


Ida dwie mrowki przez pustynie. Jedna mowi do drugiej:
-Ty, posun sie. Ja tez chce isc po piasku!


Hej!
najpierw slowo wstepne dla tych, ktorzy nie wiedza kim sa Gurkowie.
Otoz Gurkowie to ochotnicy z Nepalu wcielani do armii brytyjskiej.
Dostawali sie tam tylko najlepsi kandydaci a odwaga Gurkow byle wrecz
legendarna. Podobno kiedys smiertelnie ranny zolnierz Gurek dostal rozkaz
nie umierac i nie umarl! A teraz dowcip, niestety po angielsku....
Jak ktos nie zna jezyka to niech zaluje.

They used to tell this story in Egypt...
'Seems that a battalion of Ghurkas were required to be sent
quickly to help stem an attack by the Afrika Korps far away in the
desert. The British Lt. Colonel paraded his Ghurkas, "Men,I am asking
for volunteers for a very desperate, possibly even suicidal, combat
mission. All volunteers, step forward."
About half the men promptly stepped forward. The LtCol was
quietly furious. "Men, you are Ghurkas! Yet, I ask for you to parachute
behind eny lines, and only half of you volunteer!"
"Oh, sir," the Ghurka Sergeant Major shouted. "If we're getting
*parachutes* when we jump, then we'll ALL go!"

Hej! uczcie sie jezykow bo warto!




Dla wszystkich tych, ktorzy nie znosza wypelniania kart licencyjnych
przesylam tekst znaleziony swojego czasu na liscie HUMOR, ktory
w dowolnym tlumaczeniu brzmi tak:



McDonnell Douglas
Samoloty-pojazdy kosmiczne pociski sterowane

Wazne! Wazne!

Prosze wypelnic i wyslac ta karte w ciagu 10 dni od daty zamowienia

Dziekujmy za zamowienie samolotu wojskowego McDonnell Douglas. W
celu ochrony twojej nowej inwestycji, prosze poswiecic pare chwil
na wypelnienie gwarancyjnej karty rejestracyjnej. Odpowiedz na te
przegladowe pytania nie jest konieczna, ale pomoze nam w
konstruowaniu nowych produktow, ktore najlepiej beda odpowiadac
Twoim potrzebom i zadaniom.

1. _Pan _Pani _Panna _Por. _Gen. _Towarzysz _Inne



2. Jaki model samolotu zamowil Pan/Pani?

_F-14 Tomcat _F-15 Eagle _F-16 Falcon _F-117A Stealth _Inny

3. Data zamowienia:


5. Gdzie produkt zostal zamowiony:

_Otrzymany jako prezent/pomoc dobroczynna
_Zamowiony z katalogu
_Od nielegalnego dostawcy broni
_Zamowiony poczta
_W sklepie na obnizce cen
_Nadprodukcja rzadowa
_Inne

6. Jak dowiedzial sie Pan/Pani o produkcie firmy McDonnel Douglas,
ktory wlasnie Pan/Pani zamowil/a

_uslyszalem glosny ryk, podnoslem glowe
_ze sklepowej reklamy podswietlanej
_od wywiadu
_polecil mi przyjaciel/podwladny/sojusznik
_nacisk na rzad ze strony wytworcy
_zostalem zaatakowany przez taki jeden

7. Prosze wymienic trzy (3) czynniki, ktore wywarly najwiekszy
wplyw na decyzje o zamowieniu produktu firmy McDonnell Douglas:


_Linia/wyglad
_Lapowka
_Polecil mi sprzedawca
_Predkosc/manewrowosc
_Wygoda/bajery
_Reputacja firmy
_Zaawansowany System Uzbrojenia
_Cena/Wartosc
_Dyskusje politykow za zamknietymi drzwiami
_Negatywne doswiadczenia z produktami innych firm

8. Gdzie produkt bedzie uzywany:

_Polnocna Ameryka
_Poludniowa/Centralna Ameryka
_Lotniskowiec
_Srodkowy Wschod
_Afryka
_Azja/Daleki Wschod
_Rozne Kraje Trzeciego Swiata
_Inne

9. Jakie produkty posiada Pan/Pani lub zamierza zamowic w
przyszlosci

Produkt Posiadam Zamierzam zamowic
Telewizor kolorowy
Magnetowid
Satelita bojowy
Odtwarzacz CD
Pociski powietrze-powietrze
Statek kosmiczny
Komputer domowy
Bron jadrowa

10. Jak moglby Pan/Pani opisac siebie lub swoja organizacje?
_Komunista/Socjalista
_Terrorysta
_Stukniety (Mahometanin)
_Stukniety (Pozostali)
_Neutralny
_Demokrata
_Dyktator
_Skorumpowany (Amerka Lacinska)
_Skorumpowany (Pozostali)
_Prymitywny/szczepowy

11. Jak zamierza Pan zaplacic za nasz produkt?

_Gotowka
_Walizki z kokaina
_Dochodami z ropy naftowej
_Czek
_Karta kredytowa
_Czek podrozny

12. Zawod Panski Malzonka/ki

Przy domu
Sprzedawca/handlarz
Rewolucjonista
Duchowny
Najemnik
Tyran
Zarzadca
Ekscentryczny biloner
Minister obrony/general
Emeryt
Uczen

13. Aby pomoc nam zrozumiec styl zycia naszych klientow, prosze
zaznaczyc zainteresowania i czynnosci, w ktorych regularnie bierze
Pan/Pani i malzonek/ka udzial

Zaintersowanie Pan/Pani Malzonek
Golf
Plywanie/zeglowanie
Sabotaz
Bieganie/uciekanie
Propaganda/dezinformacja
Destabilizacja/przewrot
Niezwracanie pozyczek
Ogrodnictwo
Lotnictwo
Czarny rynek/przemyt
Zbieractwo
Ogladanie sportu w TV
Pedzenie wina
Przesluchiwanie/torturowanie
Zwierzatka
Miazdzenie rebelii
Szpiegostwo/rekonesans
Moda
Obustronne niszczenie sie

Dziekujemy za poswiecenie czasu i wypelnienie tego kwestionariusza
Panskie odpowiedzi beda uzyte do badan rynku, ktore pomoga McDonell
Douglas'owi w lepszaj obsludze klienta w przyszlosci -- jak rowniez
pozwola Panu/Pani otrzymywac specjalne oferty od innych firm,
rzadow, grup ekstremistow, i roznych konsorcjow

Komentarze i sugestie na temat naszych mysliwcow prosze kierowac
do:

McDONNELL DOUGLAS CORPORATION
Marketing Department
Military Aerospace Division
P.O. Box 800
St. Louis, MO 55500




"Bardzo czesto w pracsch naukowych pojawiaja sie dziwne sformulowania. Oto
jak nalezt je interpretowac:

1. Od dawna wiadomo, ze... - Nie chcialo mi sie szukac pracy zrodlowej...

2. ...mozna dostrzec wyrazna tendencje... - ...trudno wyciagnac sensowne
wnioski...

3. ...o wielkim znaczeniu teoretycznym i praktycznym - ...mnie to
interesuje

4. Znalezienie ostatecznej odpowiedzi na te pytania nie bylo na razie
mozliwe - Eksperyment sie nie udal, ale moze uda sie kiedys opubli-
kowc wyniki

5. Trzy sposrod zestawow danych wybrano do szczegolowej analizy - ...po-
zostale sie nie nadawaly

6. Przedstawione sa typowe wyniki - Sa to najlepsze wyniki

7. Najdokladniejsze wyniki otrzymal Maliniak - Maliniak to moj asystent

8. uznaje sie, ze... - ja uznaje, ze...

9. powszechnine uznaje sie, ze... - paru facetow tak uwaza...

10. Jest jasne, ze wiele dalszej pracy nalezy wlozyc, zanim pelna odpo-
wiedz sstanie sie mozliwa - Nic z tego nie rozumiem

11. ...poprawne z dokladnoscia do rzedu wielkosci... - ...zle...

12. Oczekuje sie, ze niniejszy artykul pobudzi zainteresowania ta
dziedzina - Ten artykul jest marny, ale inne w tej dziedzinie sa
podobne

13. Staranna analiza posiadanych wynikow... - Trzy strony notatek zamazaly
sie, gdy potracilem szklanke z piwem...

14. ...bardzo wazne pole odkrywczych badan - ...bezuzyteczny temat zasuge-
rowany przez zwierzchnikow

15. Skladam podziekowania mgr. Nowakowi za pomoc w pracy doswiadczalnej,
a dr. Kowalskiemu za cenne dyskusje - Nowak odwalil czarna robote,
a Kowalski wyjasnil mi, co znacza wyniki"



STOI ZYD POD MUREM I COS MU DO LBA STRZELILO....


Z zycia wziete.

Jeden facet (F) roznosil "LOOKING" (bezplatny)
Zaczepia go jakis zgir (Z) i typa:

z: teeeee. masz na pryte ?
f: nie mam. roznosze gazety. a ile kosztuje pryta ?
z: szszesnascie.
f: a ile masz ?
z: niccc.
f: no wie pan, ja te gazety roznosze a pieniadze to potem, teraz nic
nie mam przy sobie.
z: teeeee. a po ile te gazzzety ?
f: darmo.
z: eeeeeeeeh. ja to mam dzisiaj pecha.



Jesli chodzi o kawal z widelcami to slyszalem nieco inna wersje:
Spotyka wariat wariata z widelcami na sznurowce zawieszonymi na szyi.
-Co tam masz?
-Lornetke...
-Daj popatrzec...
-Masz-i wlasciciel widelcow wbil je w oczy kolegi.
-Nic nie widze!
-Bo musisz podkrecic ostrosc-krecac widelcami powiedzial drugi wariat...

Idzie gostek przez pustynie i widzi glowe wystajaca z piasku. Glowa
lamiacym sie glosem prosi o pomoc:
-Niech pan mnie odsypie, zakopal mnie tu jakis sadysta...
-Oj niedokladnie, niedokladnie-odparl gostek przysypujac glowe.


Graja sadysta z pedalem w karty i sie umowili ze ktory wygra, to z
przegranym zrobi co zechce.
Wygral pedal. Sadysta mowi
- To pewnie mnie przelecisz?
- Pewnie tak - odpowiedzial pedal i co powiedzial to zrobil.
Ale graj dalej i nastepny raz wygral sadysta.
Wzial wkrecil pedalowi penisa w imadlo i ostrzy brzytwe.
Pedal ze strachem:
- Obetniesz mi?
A sadysta na to:
- Sam sobie obetniesz, jak ta bude podpale ...

W areszcie sledczym oficer przesluchuje zatrzymanego :
- Siedzieliscie kiedys w wiezieniu ?
- Tak , panie oficerze .
- Ile lat ?
- 5 , panie oficerze .
- Za co siedzieliscie ?
- Za nic .
- Klamiecie ! Za nic siedzi sie 10 lat .


-Dlaczego pozwana podrapala meza? Czyzby nie wiedziala, ze maz to
glowa rodziny?
-To juz nie wolno podrapac sie po glowie ?

"Kiedy wroci?"
-Czy jest magazynier ?
-Nie!
-A kiedy wroci ?
-Nie wiemy, jeszcze w sadzie nie zapadl wyrok!

"W hotelu"
-Czy zyczy pan sobie pokoj z lazienka ?
- Alez prosze pani ja tylko nazywam sie Karp!

"Powodzenie"
-Dlaczego przed panem leza dwa kapelusze? - pyta przechodzen zebraka.
-Tak mi sie powodzi, ze zalozylem filie.

"Bez perspektyw"
-To pan chce sie ozenic z moja corka?!
-Tak!
-Czy jest pan uczciwym czlowiekiem?
-Tak!
-To z czego bedziecie zyli?

"Lata"
-Ile by mi pan dal lat?
-To jeszcze nie ma pani dosyc ?!

"Wzglednosc"
-Mamo,komu kroisz taki duzy kawalek ciasta?
-Tobie !
-Taki maly?

"Mrowisko"
Dwie mrowki ze szczytu wiezowca obserwuja glowna ulice w godzinach
szczytu. Po chwili jedna mowi:
-A mowilam, zeby opatentowac mrowisko!

"Mysli"
-Moj chlopak powiedzial, ze jak sie przebudzi, to jestem jego
pierwsza mysla.
-To ja go wczoraj widzialam z jego "druga mysla"!

"Prosto z buszu"
-Czy na kolacje do panstwa moge przyjsc z kolega, ktory wlasnie do
mnie przyjechal? On przez ostatnie 5 lat mieszkal wsrod ludozercow!
-Bardzo prosze, ale uprzedzam, ze na kolacje bedzie tylko kurczak i
ryby.

"Przodek"
-Mamo, kto to jest przodek?
-No na przyklad twoim przodkiem jest twoj tata, i twoj dziadek i
pradziadek...
-To dlaczego ludzie sa dumni ze swoich przodkow?

"Bez kwiatow"
-To juz ostatni bukiet, jaki u was kupuje!
-Dlaczego??
-Bo jutro sie zenie.

"Zawody"
-Kim bedziesz jak dorosniesz ?
-Lekarzem, bo tak chce tata, potem prawnikiem, bo tak chce mama, a na
koncu zostane kominiarzem, zeby i sobie zrobic przyjemnosc.

"W haremie"
Sultan nachyla sie do ucha najblizej niego siedzacej zony i szepcze:
-Jestes sloncem mojego zycia! Kocham cie!!!
I po chwili dodaje :
- A teraz podaj dalej


Pewien pan poczul sie chory
Zemdlal i upadl na tory
A ze mial wielkiego pecha
Wkrotce tramwaj go przejechal

Stal chuligan raz wytrwale
Przed najwyzszym trybunalem
Sedziia pyta go laskawie
Cos ty robil na zabawie?
Ja zem z panna tanczyl walca
Gosciu deptal mnie po palcach
Ja mu slowko, on mi slowko
Ja go przepisowo glowka
Raz po mordzie, raz po glowie
Przyjechalo pogotowie
Iprzyjechal tez pan wladza
Zaczal wrzeszczec i przeszkadzac
Posunalem go nozykiem
Trzech trzasnalem scyzorykiem
Czwarty sie na lampie buja
Nie wie, gdzie ma schowac .... trabke!

Pewnego dnia na gielde koni pelnej krwi jakis facet przyprowadzil
nedzna szkapine. Kon byl wychudzony i stary, ale facet darl sie
na cale gardlo " Ludzie to najlepszy kon na swiecie, bierze z miejsca kazda
przeszkode, Wielka Pardubicka to dla niego pestka ". W pewnej chwili podchodzi
do niego inny facet - na oko stary wyga i mowi " Panie cos pan tu przyprowadzil
To jest kon czy pies? Skad pan wytrzasnales takie nedzne szkapsko "
Ale facet niezrazony dalej swoje. Nie mogac jednak przekonac starego wygi
pokazuje mu cos w oddali i mowi " Widzisz pan ten mur z cegly,
wyprobuj pan tego konia, sam pan zobaczysz jaki jest dobry " Wyjadacz
wsiadl na konia, pod ktorym rozjechaly sie co prawda nogi, ale utrzymal
rownowage, rozpedzil sie i jak nie przypierdoli w mur. Pozbieral sie
i podchodzi z wyrzutem do sprzedawcy " Panie, przeciez ten kon jest slepy!"
Na to ten oburzony " Slepy, slepy, ale za to jaki odwazny!"

Pewnien chlop kupil konia, ale byl on (ten kon) tak smutny, ze az zal
bylo go (tego konia :-) ) wyprowadzac do prac polowych. Chlop obiecal wiec
nagrode dla tego, kto rozweseli konia. Wielu probowalo, lecz kon pozostawal
smutny. Pewnego dnia zglosil sie niepozorny facet i obiecal rozsmieszyc
konia. Zamknal sie z nim w stajni, a gdy wyszedl, kon tarzal sie ze
smiechu. Chlop zadowolony wyplacil nagrode i facet sobie poszedl...
Ale okazalo sie, ze kon wesoly jest jeszcze gorszy od smutnego.
Oglosil wiec chlop, ze da nagrode temu, kto uspokoi konia. Wielu
bezskutecznie probowalo, az zglosil sie facet, ktory wczesniej konia
rozsmieszyl. Zamknal sie z koniem w stajni, a gdy wychodzil, kon byl
smutny jak kiedys.
- Jak pan tego dokonal - pyta chlop wyplacajac nagrode.
- Za pierwszym razem powiedzialem, ze mam wiekszy interes niz on.
- A za drugim?
- Pokazalem mu...

Szedl pijany general z adiutantem przez las.Cos zaszelescilo w
krzakach.General niewiele myslac strzelil.Adiutant pobiegl zobaczyc
co.Po chwili wraca:
-Melduje poslusznie,ze zastrzeliliscie zwykla krowe !
-To nie mogla byc zwykla krowa-zwykle krowy nie walesaja sie po
lasach! To musiala byc dzika krowa !
Ida dalej.Znowu cos zaszelescilo.General strzelil i adiutant polecial
sprawdzic.Wraca:
-Melduje poslusznie,ze zastrzeliliscie dzika babe .


1. W latach szescdziesiatych Amerykanie wylalali na Ksiezyc malpe w ramach
programu "Apollo". Badania malpy po powrocie na ziemie wykazaly, ze Rosjanie
juz sa na Ksiezycu. Dlaczego? Ano malpa wrocila bez zegarka i zgwalcona.

2. Pani na lekcji rysunkow zadala temat do rysowania "Lenin w Polsce". Dzieci
rysowaly Lenina w Poroninie, Lenina przemawiajacego do Gorali, Lenina na
wycieczce w Tatry itp. Jasia rysunek byl inny i przedstawial przod namiotu, z
ktorego wystawaly dwie rozlozone nogi damskie przykryte z gory dwoma nogami
meskimi. Pani nauczycielka byla wielce zgorszona takim rysunkiem ale po chwili
refleksji zapytala: Jasiu, ta pani na dole to zapewne Nadiezda Krupska? Tak
prosze pani, powiedzial Jasiu. Zatem ten pan na gorze to na pewno Lenin? Nie
prosze pani, powiedzial Jasiu, to nie Lenin a Feliks Dzierzynski. Jak to Jasiu,
a gdzie Lenin? Lenin w Polsce prosze pani, czyz nie taki byl temat rysunku?

3. Co byloby gdyby pluskwy swiecily ??? Moskwa wygladalaby w nocy jak Las Vegas.



O morzu, panterze i mieliznie : moze pan tera mnie liznie

Co pan ma przeciwko zydom?
?!?
Cyklon B.

* Glogowianie lali goraca smole na drapiacych sie Niemcow

* Kochanowski stara sie uderzyc w najczulsze miejsce szlachcica.

* Pan Szekspir opisal Hamleta i Oferme.

* Molier napisal komedie pod tytulem "S'win'tuszek"

* Najwybitniejszym polskim satyrem byl Ignacy Krasicki.

* Boguslawski jezdzil z trupami po calej Polsce.

* Na lace lezala Zosia, a przez jej srodek plynal strumien.
* ...mieszkala w kamienicy pani Kolichowskiej, ktora byla stara,
trzypietrowa i obdrapana.
* Kochanowski tworzyl pod grusza, gdzie mieszkal.


"Rodzinka je spokojnie obiadek, az tu nagle wpada Jasiu i drze jape
-mamo, babciu, siosto, Tatus sie powiesil w na poddaszu.
Wszyscy rzucaja lyzki i taleze i pedza po schodach na gore, a
Jasiu spokojnie :
- Prima apirilis...
No to wszyscy wielkie - UFFFFF -
A Jasiu konczy :
- ... bo w piwnicy.


Tym razem o Maliniaku. Mam nadzieje ze nie znasz bo
dobre, ale w cholere pisania.

Maliniak zawsze przechwalal sie kumplom z pracy jaki
to z niego swiatowy czlowiek. Popisywal sie ze zna
roznych slawnych ludzi. Nikt mu oczywiscie nie wierzyl,
ale pewnego razu przyjechal do ich zakladu Walesa.
Idzie przez teren fabryki, az tu nagle zobaczyl
Maliniaka. Zamachal do niego, wysciskali sie,
wycalowali. Potem zamkneli sie w pokoju i obalili pare
piw. Chlopakow troche to zbilo z tropu, ale dalej nie
wierza we wszystko co gada Maliniak.
Pewnego razu, do polski przyjechal Clinton. Wszyscy
stoja na ulicy, machaja choragiewkami. Jedzie samochod
Clintona i nagle zatrzymuje sie. Wysiada Bill i Hillary,
podchodza do Maliniaka, sciskaja sie jak starzy
znajomi, wspominja jakis stare dzieje, w koncu
zapraszaja go do limuzyny i odjezdzaja na bankiet. No
to juz zupelnie przylamalo kumpli Maliniaka, ale dalej
nie do konca mu wierza.
Az pewnego razu pojechali wszyscy z wycieczka do
Rzymu, zobaczy papieza, Stoja na placu Swietego Piotra
i nagle Maliniak mowi.
- Ciagle mi nie wierzycie, to ja wam pokaze. Za chwile
wyjde razem z papiezem na balkon, blogoslawi tlum na
placu.
- Eeee, zalewasz Maliniak
- No to zobaczycie..
I faktycznie poszedl gdzies, a za chwile patrza, a na
balkonie pojawia sie papiez i Maliniak. To juz calkiem
ich zgasilo, stoja i nic nie mowia. W pewnej chwili
podchodzi do nich wycieczka arabow i przewodnik pyta
lamana angielszczyzna:
- Excuse me, panowie, czy moglybyszcie nam powiedzecz,
czo to za faczet w bialym kitlu sztoi na balkonie z
Maliniakiem

Przychodzi facet do lekarza i mowi:

- Panie doktorze urwalo mi jadra, niech pan mi przeszczepi inne.

- No wie pan, moge to zrobic, ale jest pewien problem bo mamy w magazynie
tylko dwa, jedno drewniane a drugie metalowe. Jezeli panu tak bardzo
zalerzy to mozemy, na pana odpowiedzialnosc, je wszczepic.

- Dobrze lepsze takie niz rzadne.

Lekarz zrobil operacje i kazal przyjsc facetowi za piec {5} lat
do kontroli.
Po pieciu latach :

- Zadowolony jest pan ?

- Owszem mam nawet dwoch synow, jeden Pinokio a drugi Terminator.


Mlody basista pyta sie doswiadczonego basisty:
- Ty to trzymasz reke na gryfie caly czas w tym samym miejscu i swietnie
ci wychodzi. Ja to musze niezle sie "nachwytac" zeby cos wyszlo.
Jak to sie dzieje?
- Widzisz synu, - Odpowiada stary wyga -
ja juz znalazlem, a ty jeszcze szukasz.

Na tablicy ogloszenieniowej swistaka (gopher) pojawilo sie nastepujace
ogloszenie. Moze to kogos zainteresuje:

Kupie kameleona!

Zwierzak musi byc w dobrym stanie (malo uzywany). Poruszac sie o
wlasnych silach, zmieniac kolor i samodzielnie jesc.
Chetnie rowniez dowiem sie gdzie (i za ile) mozna go kupic.


WHY A BEER IS BETTER THAN A WOMAN

*** THE CANONICAL LIST ***

1. You can enjoy a beer all month.
2. Beer stains wash out.
3. You don't have to wine and dine a beer.
4. Your beer will always wait patiently for you in the car.
5. When beer goes flat you toss it out.
6. Beer is never late.
7. HANGOVERS go away.
8. A beer doesn't get jealous when you grab another beer.
9. Beer labels come off without a fight.
10. When you go to a bar, you know you can always pick up a beer.
11. Beer never has a headache.
12. After you have a beer, the bottle is still worth a dime.
13. A beer won't get upset if you come home with beer on your breath.
14. If you pour a beer right, you will always get good head.
15. You can have more than one beer a night and not feel guilty.
16. A beer ALWAYS goes down easy.
17. You can share a beer with your friends.
18. You always know that you are the first one to pop a beer.
19. A beer is always wet.
20. Beer doesn't demand equality.
21. A beer doesn't care when you come.
22. You can have a beer in public.
23. A frigid beer is a good beer.
24. You don't have to wash a beer before it tastes good.
25. Beer always comes in multiples of six.
26. Beer doesn't mind being in the "wet spot" that IT left.
27. You can't catch anything but a "buzz" from a beer.
28. After you have a beer, you're committed to nothing other than
dumping the empty bottle.
29. A beer never costs you more than five dollars and never leaves you
thirsty.
30. When your beer is gone, you just pop another.
31. You rarely (if ever) find beer labels on the shower curtain rod.
32. Beer looks the same in the morning.
33. Beer doesn't look you up in a month.
34. Beer doesn't worry about someone walking in.
35. Beer doesn't worry about waking the kids.
36. Beer doesn't get cramps.
37. Beer doesn't have a mother.
38. Beer doesn't have morals.
39. Beer doesn't go crazy once a month.
40. Beer always listens and never argues.
41. Beer labels don't go out of style every year.
42. Beer doesn't whine, it bubbles.
43. Beer doesn't have cold hands/feet.
44. Beer doesn't demand legality.
45. Beer is never overweight.
46. If you change beers, you don't have to pay alimony.
47. Beer won't run off with your credit cards.
48. Beer doesn't have a lawyer.
49. Beer doesn't need much closet space.
50. Beer can't give your herpes or other nasty things.
51. Beer doesn't complain about the way you drive.
52. Beer doesn't mind if you fart or belch.
53. Beer never changes its mind.
54. Beer doesn't tease you or play hard to get.
55. Beer never asks you to change the station.
56. Beer doesn't make you go shopping.
57. Beer doesn't tell you to mow the grass.
58. Beer doesn't mind seeing Chuck Norris and Charles Bronson flicks.
59. Beer is always easy to pick up.
60. Big, fat beers are nice to have.
61. Beer doesn't pout or play games.
62. Beer NEVER says no.
63. Beer is easy to get into.
64. Beer never complains when you take it somewhere.
65. Beer doesn't need to go to the 'powder room' with other beers.
66. Beer doesn't wear a bra.
67. Beer doesn't mind getting dirty.
68. Beer doesn't complain about insensitivity.
69. Beer doesn't use up your toilet paper.
70. Beer doesn't live with its mother.
71. Beer doesn't blow you off.
72. Beer doesn't care if you have no culture or manners.
73. Beer doesn't bitch, yell, or cry.
74. Beer doesn't mind football season.


86 REASONS WHY A BEER IS BETTER THAN A MAN

1. A beer makes life easier.
2. A beer NEVER leaves the toilet seat up.
3. A beer lasts longer than seven seconds.
4. A beer doesn't want to watch pro wrestling.
5. A beer won't expect you to cook dinner when you're
not hungry.
6. A beer will never leave dirty socks on the floor.
7. A beer will never expect you to sit in the wet spot
IT makes.
8. A beer doesn't care if you go shopping.
9. A beer doesn't mind when your mother visits.
10. A beer does as many chores as a man, with a LOT less
complaining.
11. A beer won't leave you for a younger woman.
12. A beer won't leave you for a younger man either.
13. You don't have to worry about getting AIDS from a bisexual beer.
14. Having a beer can't make you pregnant.
15. A beer won't tease you because you once liked Barry Manilow.
16. A beer will never smell like a man.
17. A beer doesn't wouldn't trade you in on a sports car.
18. If a beer did have a sports car, it wouldn't love it more than you.
19. A beer doesn't want to go out alone with the other beers.
20. A beer doesn't sulk.
21. A beer wouldn't waste its money on Playbeer magazine.
22. A beer won't switch the TV channel.
23. A beer doesn't have to sleep with the windows open.
24. A beer doesn't snore.
25. A beer can't interrupt.
26. A beer doesn't care that you can't find your car's carburator.
27. A beer doesn't think black leather bikinis are neat.
28. A beer doesn't belch.
29. Or fart.
30. A beer doesn't mind having pantyhose dry in the bathroom.
31. A beer doesn't care that you don't balance your checkbook.
32. A good beer is easy to find.
33. Tall, dark, good-looking beers are common.
34. A beer can't pout.
35. A beer doesn't have a mother.
36. A beer doesn't have friends who will drink your beer.
37. A beer wouldn't yell if you dented the car.
38. A beer won't get jealous if you enjoy another beer.
39. A beer won't even mind if you have another six pack.
40. A beer doesn't buy everything labelled "turbo".
41. A beer won't care if you gain five pounds.
42. A beer will be there for anytime of the month.
43. A beer doesn't want children.
44. A beer doesn't think poetry is queer.
45. A beer isn't ready until you're ready.
46. If the beer is finished before you are, you can have another beer.
47. A beer can't talk about the women who had it before you.
48. Hangovers go away.
49. A beer tastes good.
50. Having a beer doesn't make you want to take a shower.
51. A beer would never leave hair in the bottom of the bathtub.
52. A beer is never late.
53. A beer will never invite friends home for dinner without calling.
54. A beer's life does not revolve around the world series.
55. A beer won't think less of you if you can't name the Steelers'
quarterback.
56. A beer won't even act amazed if you can.
57. A beer would never make fun of your new outfit.
58. A beer never needs a shave.
59. You don't have to let a beer win.
60. A beer doesn't care what toppings you get on the pizza.
61. Just because you have dinner with a beer doesn't mean you
have to sleep with a beer too.
62. A beer doesn't have morning breath.
63. A beer never wants to go to the drag races.
64. A beer is happy to go where ever you want to go.
65. A beer helps with the houswork.
66. A beer will never drink the last beer.
67. A beer will never fumble with your bra.
68. You can't get herpes from a beer.
69. A beer will never take the newspaper apart before you've read it.
70. A beer always lets you read the Sunday comics first.
71. A beer is seldom messy.
72. When a beer is finished, it doesn't roll over and go to sleep.
73. After you've had a beer, all you're committed to doing is
throwing out the container.
74. A beer container is recyclable.
75. A beer wouldn't mind if you wanted it to wear a condom.
76. A beer will NEVER call you "Babe". Or "Sugar".
77. A beer is never tempermental.
78. A beer will never complain about your cooking.
79. A cold beer is a good beer.
80. A beer is not kinky unless you want it to be kinky.
81. A beer will never worry about losing its hair.
82. A big, fat beer is nice to have.
83. A beer is never too sensitive.
84. A beer won't steal the covers.
85. You don't have to laugh at a beer's jokes.
86. A beer won't mind at all if you're not in the mood for beer.


Szpital, anemik lezy na pod koudra w lozku na sali:

-Siooooostro - wola placzliwie - Paaaaaaaajak!!!
'
-Cicho - odpowiada siostra zajeta czyms innym.
-Sioooooostro, paaaajjjjaaaak!!!
-Cicho - i zero reakcji ze strony siostry.
-Gdzie mnie wleczesz , BEEEEESTIO???

Ta sama sytuacja.

-Siooostro, przeciag!!
-Cicho!
-Siooostro, przeciag!!
-Cicho!!!
-DOOWIDZEEEEENIAAAAA....
-Siostro, gazeeeeeeta!
-Co, przyniesc?
-NIE!!!! PRZYGNIOTLA MNIE!!!
Wersja z tabletka:
-Siooostro, tabletka!!
-Co, przyniesc?
-NIE! PRZYGNIOTLA MNIE!


-Siooostro, pchla....
-Nie poradzi pan sobie z pchla?
-Coooo, rece wykrecasz...?

-Siooostro, koooorek....
sluppp... (odglos wciagania)

Idzie anemik z psem, a dzieciaki smieja sie z niego.
-Bieeez iiich...
-Haaaal, haaal, haaaal...


Np dowcip o slepym lekarzu:

Zgryzliwy lekarz slepy na jedno oko, pytal chorego:
- Jak sie masz ?
Chory odpowiedzial:
-Jak widzisz !
A lekarz:
- Jesli tak sie masz, jak ja widze, to juz do polowy umarles !

Seria dowcipow o Abderze (takim greckim Wachocku)

Abderyta operujac rane glowy, polozyl pacjeta na plecach i wlewal mu do ust
wode, aby zobaczyc, kiedy wyplynie przez ciecie.

Abderyta po wyjezdzie ojca popadl w ciezkie oskarzenie i zostal skazany na
smierc. Kiedy szedl na stracenie, blagal wszystkich, zeby sie ojciec nie
dowiedzial bo zbije go na smierc.

Abderyci kupujac ramy okienne pytaja, czy sa poludniowe.

Dlaczego Abderyci sprzedaja wazy bez uszu ?
Zeby nie uciekly uslyszawszy, ze je chca sprzedac.

Abderyta uslyszal, ze w Hadesie sa sprawiedliwe sady. Wiec kiedy mial sprawe
do sadu, powiesil sie.

Lechu stawia codziennie przed pojsciem spac dwie szklanki
na nocnym stoliku. Jedna jest z woda, druga pusta.
Bowiem gdy budzi sie w nocy to czasem chce mu sie pic,
czasem nie.


Walesa wybral sie z malzonka na premiere baletu "Jezioro Labedzie". Tuz po
rozpoczeciu, nasz zmeczony maz stanu usnal. Obudzily go oklaski po zakonczeniu
przedstawienia. Nieco zmieszany Walesa pyta sie wspolmalzonki:
- Danka, czy ktos zauwazyl ze troche przysypialem?
Odpowiedz:
- Ci na widowni to nie ale ci na scenie to zaraz jak zasnales zaczeli chodzic
na palcach.


Walesowie poszli do ZOO i nagle Danut zauwazylla: Lechu, patrz tu jest ges,
moze bysmy ja wzieli, upiekli, byloby dla wszystkich na pare dni. Na to
Lechu- glupias, to nie jest ges tylko pelikan i z tego sie robi atrament.

Na drzwiach Belwederu wisi kartka:

" Wyszlem na nieszpor. "

Jaruzelski i Walesa zalozyli joint-venture. General-Electric.

W Polsce ukazal sie zbior dowcipow rysunkowych na temat Wodza. Jeden z nich
przedstawia Matke Boska ze znaczkiem z Walesa w klapie. (Ogolnie rzecz biorac
wyrazenie "klapa z Walesa" nabiera nowej wymowy...)

To o czym teraz to juz nie dowcip a opis zdjecia z Gazety Wyborczej, moze
zreszta bylo o tym w Donosach. Napis z transparentu zwolenniczek aborcji
(zaniklo wyrazenie "przerywanie ciazy") brzmi: WIOSNA WASZA, D... NASZA !!!

- Dlaczego w Wisle utopilo sie dwoch milicjantow ?
- Bo zapalali motorowke "na pych".

_ Co robi milicjant gdy dostanie narty wodne ?
- Szuka pochylego jeziora.

- Dlaczego milicjanci maja guziki na rekawach ?
- Zeby nie wycierali w nie nosow.
- A dlaczego te guziki sie tak blyszcza ?
- Bo wycieraja.

- Dlaczego milicjanci nie jedza ogorkow konserwowych ?
- Bo nie moga wlozyc glowy do sloika !

Przychodzi milicjant do ksiegarni i pyta:
- Czy ma pani cos Hemingwaya ?
- Mam - odpowiada sprzedawczyni - " Stary czlowiek i morze ".
- To ja poprosze " Morze ".

Milicjant pyta w ksiegarni wlasnie:
Czy jest Pan Tadeusz?
Sprzedawczyni wola na zaplecze:
Panie Tadziu, przyszli po pana!...


Milicjant do bibliotekarki:
No niech mi pani da pare ksiazek, szef
mi kaze poczytac.
Bibliotekarka: no to panu znajde cos lzejszego...
Milicjant: eee, moze byc ciezkie, wozem jestem.


Dlaczego patrole milicyjne skladaja sie z milicjanta i psa?
Co dwie glowy to nie jedna.


Dlaczego milicjanci chodza trojkami?
Jeden umie czytac, drugi pisac, a trzeci pilnuje tych dwoch
intelektualistow.


Milicjant lezy z uchem przy chodniku. Przechodzien pyta:
co panu jest, panie wladza? MIlicjant: plyt slucham.


SZal na Kortach
Tenis w Porcie
SToj Halina
Cala Para
Mala generala Paczka
Glod w Parku
Rowno z Gorki
Domki w Slupsku
Pradziadek przy Saniach
Kuzyl dziadek na urwisku.
Kolonista z Pila
CHyzy Roj
ONanizacja ORGanizmu - to niestety jest oblesne w obie strony.
Silnik w Promie


What's up? - Not mucken futch!
My father was a Pheasant Plucker. (fonetycznie...)
When the shoe fits...
Pygmies are bunch of cunning runts, and girls track team is ...

Chyzy roj
Wicek w cynie
Sypac rowy
Madra Jola
Pasaz Maly
Chor wujow
Kali nie bac sie jeleni
Rowno z gorki
Pradziadek pod saltem
Gra babka w salopie
Kot Londona
Barwa na kurierze
Ma/ki Bani
Lipa w paczkach
Krowki w mroku

Jerzy rybak kurzyl na urwisku
Kali nie bac sie jeleni
Kot Londona


Glod w Parku
London w Kasku
Slynna Praczka
Sodium do Prania
Chata Wuja Toma

STuck in File

O boksie (Oboksie p...la)
O Ilawie (Ilawa wystarczy...)
O Kaliszu (powoli mijaj Kalisz)
O Jablonce (Mialam ci jablonke...)
O panterze i mieliznie (Pantera mieliznie...)
O manifescie (Manifest d... rosnie)
O romantyzmie (Romantyzmie wykorzystal...)
O golembiu (Golembiu stem go zwabila...)
O apaczach (patrze, i patrze i nic nie widze...)
O dzwigu (zamknij drzwigo wniarzu...)
O pascie (dupa z cie)
O naturze (no, tu zes sie zes...)
O wezu (ssssssssssss-pier...alaj)
O smokach (ssssssssss-pier...alaj w podskokach)


O Magdzie : Ma gdzie a nie ma z kim
O Dziewannie : Dzie wanna, bedem rzygal ?
O psie jedzeniu i Baltyku : Pies Cie jebal Ty Kutasie! ( Courtesy of Harcerz )
O Jablonce : Mialam ja blonke
O Rozmarynie : Roz Marynie nie wystarczy


Kto pod kim dolki kopie
Temu Pan Bo'g daje.
A kto rano wstaje
ten w nie wpada.

Kto pod kim dolki kopie - Ten szybko awansuje.

Jak cie widza - to pracuj.

Nie ro'b drugiemu... mie,dzy drzwi.

Nie wkladaj palca, gdzie tobie nie milo.

Na pochyle drzewo i Salomon nie naleje.

Jaki pan, tak sie wyspisz.

czlowiek, ktory jest blisko -- tuman
czlowiek, ktory jest daleko -- hetman
chudy, wysoki czlowiek -- mantyka
czlowiek, ktory wszystkich ucisza -- szaman
czlowiek, ktory mieszka za gorami -- mandolina
czlowiek, ktory ma syna -- Manson
czlowiek, ktory ma wielu synow -- Mendelsohn

Bacznosc! Temat zero osiem lamane na pietnascie-Czlowiek jego wzor
i przeznaczenie. Spocznij!
Na wypasazeniu Ludowego Wojska Palskiego znachodzi sie dwa radzaji
czlowieka - czlowiek wzor czterdzisci siedem i czlowiek wzor czterdziesci
osiem. W agolnosci czlowiek sklada sie z czesci zasadniczych i pamacniczych.
Do czesci zasadniczych zaliczamy glawice, nieslusznie w cywilu nazywana
glowom, tuleje laczonco zwanom szyjom, korpus ze sledzionom i wantroboj,
kanczyny gorne tudziez dolne.
W gornej, przedniej czensci glawicy znachodzom sie dwa oka, oko liewe
i assymetrycznie prawe. Oko liewe sluzy do wykrywania przelozonych w celu
addania regulaminawego hanoru wojskowego, asymetrycznie oko prawe sluzy
do wykrywania czwartej piersi na komende "Rownaj w prawa!"
Panizej znachodzi sie wystemp przedni zaopatrzony dwiema dziurkami.
Dziurka liewa sluzy do wykrywania zapachu strawy agolnowajskowej,
assymetrycznie dziurka prawa sluzy da wykrywania zapzchow zwanych
kaszarawymi.
Panizej znachodzi sie otwor gembny zaopatrzony w jenzyk i zemby.
Zemby sluzom do przezuwania strawy agolnowajskowej natomiast o jenzykach
w wojskowosci mozemy powiedziec, ze wyrozniamy jenzyki nastempujonce:
wyzej wzmiankawany, dwa jenzyki w kaloszach agolnowojskowych, i bardzo
rzadko jeden obcy. W ogolnosci otror gembny sluzy do zaladawania
i zaryglawania strawy agolnowojskowej.
Pa obu stronach glawicy znachodzom sie dwa wystempy plaskie zwane
uchami sluzonce do padtrzymywania helmu bojowego.
W ogolnosci o glawicy mozna powiedziec tyle, ze od kaprala wzwyz
wienkszego zastosowania nie pasiada.
Cala glawica osadzona jest na tuleji lonczoncej sluzoncej do nadawania
jej obrotow w prawa tudziez w liewo oraz do zawieszania pasa wojskowego
kiedy zolnierz znachodzi sie w latrynie.
W przedniej czensci karpusa znachodzom sie dwie piersi. Piers liewa
sluzy do zawieszania adznaczen krajowych i zagranicznych, assymetrycznie
piers prawa sluzy do przyjmawania kul ze strony enpla.
Panizej znachodzi sie brzuch ktory pawinien byc zawsze wciongnienty
a po przeciwleglej stronie znachodzom sie pliecy. Pliecy w wojskowosci
majom: artysci, spartowcy i dowodcy wszelakiego stopnia
Panizej pliecow znajdujom sie dwa zgrubienia tylne sluzonce do
ksztaltowania swiadomej dyscypliny agolnowojskowej.
Po przeciwlieglej stronie znajduje sie wystemp przedni, ktory
w wojskowosci winkszego zastosowania nie posiada poza przepustkom.
Panizej znachodzom sie dwie kanczyny dolne, ktore pomagajom w podnoszeniu
dyscypliny, i ktore zaopatrzone som w dwa kalosze agolnowojskowe,
przy czym ich wlasciwosci som takie, ze kalosz liewy pasuje na noge
prawom i assymetrycznie.
W caly korpus wmontowany jest przewod pokarmowy od wlotu do wylotu.
Przewod pokarmowy sluzy, do zaladowania, zaryglowania i ADPALENIA
strawy wajskowej. O czensciach paminientych w niniejszym wykladzie
i o uzbrajenie powiemy w wykladzie nastempnym.
Przerwa.
Comment:
Wyklad nalezy wyglaszac z nalezyta powaga w dialekcie oficerow kadrowych
Dywizji im. Tadeusza Kosciuszki. Tekst powyzszego wykladu zapamietalem
na Rajdzie Swietokrzyskim przy ognisku w Swietej Katarzynie w r. 1963.
Wygloszony byl przez studenta z Gdanska. Autora nie znam. Byl to szczyt
rozwoju wykladow o dzidzie bojowej, szmacie ogolnowojskowej itd.


Jednym z ulubionych akcentow kapitana Stelmacha w studium wojskowym
Politechniki Warszawskiej bylo powiedzenie: " A buty to sie wam maja
swiecic jak psu co?" na co kompania zgodnie i z entuzjazmem odkrzykiwala
"Jaja". Raz kapitan z duma popatrzyl w dol i ku ogromnej radosci
kompanii dodal "Albo jak moje".


Ku uczczeniu kapitana Plazy jednostki inteligencji mierzylo sie
w miliPlazach. Pewnego razu major Plaza mial wyklad o odwszaniu.
"No i widzicie szeregowcy skoro woda wrzy w dziewiecdziesieciu
stopniach to w warunkach bojowych wszy mozna zabijac po prostu
wrzatkiem". Student podnosi reke. Obywatelu majorze. Jak to jest
z tym wrzeniem. Nas uczyli, ze wodz wrze w temperaturze 100 stopni.
Zaaferowny wykladowca siega do notatek. Po dluzszym wertowaniu
kartek unosi glowe i stwierdza: "Macie racje szeregowy.
Dziewiecdziesiat stopni to kat prosty".


Na zajeciach z balistyki major oblicza wartosc sinusa kata nachylenia
dziala, otrzymujac 2.5; zaintrygowany szeregowy protestuje - major po
krotkim namysle odpowiada: sinus kata w warunkach bojowych osiaga wyzsze
wartosci...


Koledzy z Uiwersttetu Warszawskiego twierdzili, ze ich ulubiencem byl
major Kuzma. Pewnego razu studenci na nowej teczce majora napisali
cos obrazliwego. Na nastepnych zajeciach pada komenda:
Wyciagnac kartki i dlugopisy! Napisac imie i nazwisko.
Pod nazwiskiem napisac "Major Kuzma Dupa". Studenci jedni z radoscia
inni z ociaganiem spelniaja polecenie. Major energicznie zbiera kartki
i oznajmia. A teraz ja te wszystkie kartki zaniose do GRAFOMANA
i on mi powie kto mi napisal na teczce "Major Kuzma Dupa".


Na ktoryms wykladzie na srodku sali , w sposob tajemniczy i
niewyjasniony , znalazl sie pet. Do sali wchodzi pan major , zauwaza
pet i sie pyta:
"Czyj to pet ?"
Odpowiada mu grobowa cisza , wiec pyta sie znowu :
"Czyj to pet?"
Znowu odpowiada mu grobowa cisza , pan major nie daje za wygrana i
pyta sie po raz trzeci :
"Po raz ostatni pytam sie , czyj to pet?"
Tym razem otrzymuje odpowiedz :
"Niczyj , mozna wziasc !"


Opowiesc autentyczna. W Studium wojskowym UJ w jednej
z sal wisiala na scianie wielka plansza przedstawiajaca algorytm
udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym. Calosc byla przedstawiona
za pomoca diagramow pudelkowych, ktorych niestety nie moge w postingy
narysowac, ale postaram sie oddac sens.

OBJAWY DIAGNOZA CO ROBIC

Czy chory jest chory jest Wezwac
przytomny ? ---> tak przytomny ----> lekarza
|
| nie
\|/
Czy chory tak chory jest nie-
oddycha ? ---> przytomny, ale -----> Wezwac lekarza
| oddycha
| nie
\|/
Czy serce tak chory jest nie-
bije ? ---> przytomny, nie -----> Wezwac lekarza
| oddycha, ale serce
| pracuje
| nie
|
\|/ chory jest nie-
tak przytomny, etc...
Czy chory zyje? ---> ale zyje, smierc ------> Wezwac lekarza
| kliniczna.
|
| nie
|
\|/
\_________\ Chory nie zyje.
/

\\C wojsko \T czasoprzestrzen \V 1 \D JaK \R G \\

Co to jest pojecie czaso-przestrzeni w wojsku? To jest kopanie dolu
od rana do wieczora.


\\C wojsko \T zolniez \V 1 \D MM \R G \\

P: Co je zolnierz?
O: Zolnierz je obronca (bylo: socjalistycznej) ojczyzny...

P: Co ma zolnierz?
O: Zolnierz ma stac na strazy obrony ....

P: Co ma zolnierz pod lozkiem?
O: Zolnierz pod lozkiem ma utrzymywac porzadek...

P: Co ma zolnierz w plecaku?
O: Zolnierz w plecaku ma nosic swoje rzeczy...

P: Co ma zolnierz w spodniach?
O: Zolnierz w spodniach ma chodzic dlugo i oszczednie...

P: Ile zolnierz ma par butow i z czego?
O: Zolnierz ma dwie pary butow, z czego jedna w magazynie.

P: Jaki ma zolnierz plaszcz i po co?
O: Zolnierz ma plaszcz dlugi po kolana...

P: Do czego sluzy zolnierzowi chlebak?
O: Do noszenia granatow (zeby sie nie chlebotaly).

Major: Woda wrze w 90 stopni.
Cisza na sali.
Po chwili student: Mnie uczyli ze w 100 stopni.
Major: W 90 stopni!
Inni studenci zaczynaja sie smiac.
Major sprawdza w notatkach.
- Przepraszam, 90 stopni to kat prosty.


- Z jakiego materialu zrobiona jest lufa?
- Ze stali.
- Dwa. W ksiazce pisze wyraznie: Zamek zrobiony jest ze stali a lufa
z analogicznego materialu.

Autentyczne (bylem sluchaczem SWPW) kpt B. - zajecia ze stategii:
- Na Zachodzie maja: bombe atomowa, artylerie atomowa, rakiety atomowe,
granaty atomowe, ..
Smiech na sali.
- Z czego sie smiejecie! Rzuca sie zza przeszkody stalej.

Rekrut-spadochroniarz skoczyl i spadochron sie nie otworzyl.Probuje
rezerwowy i nic. Nagle widzi z dolu zbliza sie jakis sierzant.
Panie sierzancie-wola rekrut-jak to sie otwiera, bo ja to pierwszy raz.
Nie wiem-odpowiada sierzant-bo ja to jestem saperem co sie pierwszy raz
pomylil....


Wielikaja Otcziestwiennaja Wojna !

W okopie siedzi kamandir Czapajew Junior i major Gribow

mG : kamandir Czapajew czto widisz ?
kCJ: wizu czietrije giermanskie tanki !
mG : a dalioko ?
kCJ: a budiet dwiesto mietrow ! czo dielat'
mG : niszto, zdat'

Za chwilw major Gribow znow pyta :

mG : kamandir Czapajew czto widisz ?
kCJ: wizu czietrije giermanskie tanki !
mG : a dalioko ?
kCJ: a budiet sto mietrow ! czo dielat'
mG : niszto, zdat'

Ale znow za chwile pytanie pada :

mG : kamandir Czapajew czto widisz ?
kCJ: wizu czietrije giermanskie tanki !
mG : a dalioko ?
kCJ: a budiet piat'dieist mietrow ! czo dielat'
mG : wazmi dwa grasnaty z polki idi rozpizdit' etyje giermanskie tanki

Kamandir czapajew wyszedl z dwoma granatami z okopu, stykac huk rozpizdowy,
po jakiejs chwili wraca z okopu i pyta :

kCJ: major Gribow ! Ja rozpizdil czietyrie giermanskije tanki !
czto tiepier dielat' ?

mG : Tepier polozi granaty na polku !


Gorbaczow zabawil na jakiejs balandze do pozna, a racze do wczesnego rana a
tu rano Raisa i zebranie KC. Zlapal taryfe i jada. Gorbaczow popedza jak
moze, ale taksiarz nie chce przelatywac na czerwonych swiatlach, bo mowi, ze
mu prawo jazdy zabiora. No to zmienili sie miejscami, bo Gorbaczow powiedzial
, ze jak ich zlapia, to jemu Gorbaczowowi nie zabiora. Wzial Gorbaczow
kierownice w rece i pruje przelecial przez jakies czerwone swiatlo, a tu ich
cap drogowka zatrzymala !

Milicjant popartrzyl i zemdlal. Gorbaczow z szoferem odjechali. Ocucili
milicjanta koledzy i pytaja sie:

- Kto to byl ?
- Nienienienieeewiem, ale jego szoferem byl Gorbaczow !

Zebranie lokalnego oddzialu KPSS na Czukotce. Atrakcja jest towarzysz, ktory
wlasnie powrocil z Moskwy. Inni Czukcze pytaja go:

- I czego sie dowiedziales w Moskwie, Mekce naszej?

- Bardzo duzo, ale przede wszystkim trzech najwazniejszych rzeczy:
Po pierwsze: ze Marks i Engels to byli dwaj rozni ludzie
Po drugie: ze socjalizm sluzy czlowiekowi
Po trzecie: sam tego czlowieka widzialem.


Do Chruszczowa przyjechala w odwiedziny matka ze wsi. Zobaczyla
jak syn mieszka, zyje i pyta:
- Synu, ta willa to twoja?
- Tak mamo.
- A te samochody tez sa twoje?
- tak, moje.
- I te meble, futra, klejnoty? To wszystko twoje?
- Tak, mamo. Wszystko co widzisz, nalezy do mnie.
- Moj Boze, synku, przeciez jak przyjda bolszewicy, to ci to wszystko
zabiora !


Brezniew laduje w W-wie. Wita go salut honorowy. Huk przewala sie nad miastem.
Jakas babcia pyta przechodnia:
- Co to wojna?
- Nie, tylko Brezniew przylecial.
- To co? Nie moga go trafic od pierwszego razu?


Wybory w latch 50-tych. Na scianie wisi portret Stalina.
Przyciaga uwage starszej, niedowidzacej babci.
- O! Pilsudzki.
- Nie Pilsudzki towarzyszko tylko Josef Wisarionowicz Stalin.
- A co on takiego zrobil ten Stalin?
- On wygnal Niemcow z Polski.
- Dalby Bog, pogonilby i Ruskich.


Jak wyglada syberyjska latryna:
- Dwa kije, na jednym wiesza sie kufaje, a drugim sie od wilkow opedza.


Szwejk zwiedza schron pod Kremlem.
Pokazuja mu rozne rzeczy i inne zdobycze przodujacej sily miedzynarodowego etc.
Dochodza do najwazniejszego miejsca:
--A tu Szwjku widzisz trzy guziki: czerwony, zolty i niebieski. Jak nacisniemy
niebieski - bum! Nie ma Ameryki, naciskamy zolty - bum! - Nie ma Chin. Naciskamy
czerwony - bum! Na swiecie zostaje tylko zwiazek radziecki. (sp - Freudian slip).
Szwejk drapie sie po glowie i mowi:
--To mi przypomina historie Kuby Ptrlicki z Pardubic, ktory tez mial
trzy kolorowe nocniki pod lozkiem, ale jak raz wracal pijany do domu
to sie zesral na schodach!


Prywatka w podziemiach Kremla, jeneraly zlopia wode pozno w nocy. Wchodzi
sprzataczka z wiadrem i scierka, nie przejmujac sie stawia wiadro na biurku
na papierach i roznych guzikach. General wytrzeszcza oczy i wrzeszczy do
sprzataczki:
- Paszla w piiizduuu!!!
- Ja, towariszcz gienieral?
- Niet, Zapadnaja Jewropa!!!


Dluga styczniowa noc, poczatek wojny afganskiej, Amerykanie
wyslylaja na Kreml krotkie zawiadomianie, ze wprowadzaja embargo, na
czesci zamienne do Brezniewa. Przychodzi krotka odpowiedz: "mamy to
w nosie, wlasnie zdemontowalismy Suslowa "






W 1968 roku mala kawa podrozala z zelaznych 3.60 na 4.80. Podobno
jakis kretyn powiedzial Gomulce, ze kawa to towar importowany.


Po Wojnie Krymskiej stosunki Cesarstwa Rosyjskiego z Imperium
Brytyjskim byly oczywiscie zerwane. W 1859 bodaj roku Wiktoria
wyslala specjalnego wyslannika do Petersburga z misja nawiazania
owych stosunkow. Byl nim lord Cumberland, syn wynalazcy sosu.
Bylo to pretekstem do calej serii bali, rautow i przyjec - wogole
wydarzenie nie tylko dyplomatyczne, lecz i towarzyskie.

W tym czasie z dworca w Petersburgu odjezdza pociag do Moskwy.
W przedziale I klasy siedzi dandys naprzeciw damy. Po usadowieniu
sie zauwaza, ze niedopiety ma rozporek. Zaslania wiec go cylindrem
i by odwrocic uwage damy od majstrowania przy guzikach pyta sie:
- A Kumberlanda wy widieli?
- Niet, i jesli wy pokazecie ja pozowu kondiuktora!


Gdzies w Polsce odbywa sie zebranie partyjne organow, przewodniczy
tow. Mozg. Wstaje towarzyszka Watroba i powiada, ze ona juz tak
dluzej nie moze wytrzymac, ze ta ilosc alkoholu ja calkiem wykonczy:
"Towarzyszki Nerki to maja lepiej, jedna moze druga zastapic, prawda
towarzyszki Nerki?". "Tak, prawda, ciezko nam tez jest, ale jakos razem
jeszcze ciagniemy". Tow. Mozg pyta kto ma jeszcze jakies wnioski.
Tow. Zoladek wstaje, przylacza sie do glosu tow. Watroby i stwierdza,
ze cos z tym trzeba zrobic: "I do tego to straszne zarcie, wprost
nie do wytrzymania, a ja tez jestem jeden". Czy sa jeszcze jakies
wnioski w tej sprawie? Z tylu sali odzywa sie cienki glosik: "Tak,
ja z takim trybem zycia juz tez dluzej nie pociagne". Tow. Mozg
powiada: "Nie widze wnioskodawcy, prosze wstac jak sie chce zabrac glos".
Cienki glosik: "Gdybym mogl wstac, to bym nie zabieral glosu".



Lekarski:

Pyt: Co zrobic jak sie zobaczy epileptyka w wannie ?
Odp: Wrzucic pranie i proszek


(slowniczek: nuczfleki - malinki na szyji)

Spotyko sie Gerdo z Trudom
Gerdo: Co Tom u Was wczora takie larum bylo, takie wrzoski i krzyki ?
Trude: A moj story mnie nuczfleki robil
Gerto: Jak mnie moj stody nuczfleki robi, to ja to lubia i siedza cicho...
Trude: No tak, ale on mnie je robil flachcengami...

(slowniczek: flachcengi - kombinerki)


Slaskie: (slowniczek: gerdiny - firanki, bryle - okulary)

Stopyko sie Gerdo z Trudom:

Gerdo: Trude, Ty se kup nowe gerdiny bo ja wszystko widza co Ty ze swoim
starym wyrobiasz...
Trude: A Ty se kup nowe bryle, bo ja nie ze swoim wyrobiom ino z Twoim.


Pozna jesien 1906 roku. Polnocny Atlantyk. Statek z emigrantami z Europy
Wschodniej plynie do Ameryki. W pewnym momencie roszalala sie straszliwa
burza. Statek jak sie rozkolysal i widac, ze lada moment zaleje go fala.
Wszyscy sie modlic, nawet Icek Ateista. Jak to zobaczyl jego kumpel Mosiek,
podbiegl do niego w i krzyczy: " Icek, ty natychmiast przestan, jak sie
Bog dowie, ze Ty jestes na tym statku, to wszyscy jestesmy zgubeni ! "


I.: Mosiek, Ty mnie powiedz czy to prawda, ze ty jestes Ateista, ze ty
juz w Boga nie wierzysz ?
M.: Icek, tak nie mozna tego wiesz zdefiniowac, chetnie bym porozmawial
ale kiedy indziej.

Nazajutrz:

I.: Mosiek, Ty mnie powiedz czy to prawda, ze ty jestes Ateista, ze ty
juz w Boga nie wierzysz ?
M.: Pewnie, ze jestem ateista, kto by w takie glupoty wierzyl ?
I.: To czemu mi tego wczoraj nie powiedziales ?
M.: Cos Ty?, Icek, takie rzeczy w Szabas opowiadac ?


There was a Chinese guy sitting in a bar drinking beer when a man by the
name of Goldberg strolls in and takes a seat a few stools down. He orders
a couple of beers and keeps looking at the Chinese guy getting madder and
madder till he gets up and belts him one. The Chinese guy looks confused
and says, "Hey, Man! What did you do that for?" Goldberg states, "That's
for bombing Pearl Harbor!" The Chinese guy says, "Bombing Pearl Harbor!
The Japanese bombed Pearl Harbor, I'm Chinese!" Goldberg shrugs, "Chinese,
Japanese, they're all the same to me." Then they took their seats and
continue to drink beer. The Chinese guy is looking at Goldberg getting
madder and madder. He then gets up and belts him one. Goldberg looks
surprised and says, "Hey, Man! What did you do that for?" The Chinese guy
then says, "That's for sinking the Titanic!" Goldberg says, "Sinking the
Titanic! An iceberg sunk the Titanic!" The Chinese guy shrugs and says,
"Iceberg, Goldberg, they're all the same to me."


- Jak poznac, ze sie Polak wlamal do mieszkania ?
- Smieci wyzarte, a suka w ciazy.


Jaka jest roznica pomiedzy Wlochem a gorylem?
Goryl wyjmuje naczynia gdy sika do zlewu.



Byl rok 1943. Spory konwoj przemierzal wody polnocnego Atlantyku w drodze
do Murmanska. Byla jasna ksiezycowa noc.

Na mostku polskiego statku, kapitan wzywa bosmana i rzecze:

"Widzicie bosmanie ten slad trzy mile na prawej burcie? Wlasnie U-boot
strzelil torpede. Idziemy w ciasnym szyku bez mozliwosci manewru. Wedlug
moich obliczen, torpeda ta trafi nas za piec minut. Zejdzcie do zalogi
i przygotujcie marynarzy do opuszczenia statku. Nie ma dla nas ratunku."

Bosman nie dyskutujac czym predzej ruszyl w glab parowca by wykonac rozkaz.

Ale ze byl osobnikiem nie pozbawionym humoru, a przy tym chlop jak niedzwiedz
postanowil obrocic cala sprawe w zart.

Wszedl do pomieszczen zalogi, zebral marynarzy i rzecze:

"Widzicie chlopcy ten stolek tutaj? Ja zaraz pier....ne w niego czlonkiem
to caly statek w drebiezgi pojdzie."

Marynarze, acz doskonale wiedzieli o mitycznej wrecz sile bosmana, tym razem
wybuchneli smiechem, kiwajac glowami z niedowierzaniem.

Rozezlil sie bosman okrutnie i jak nie wrzasnie: "to sie zalozcie, gnojki jedne
jak zescie tacy pewni, a w miedzyczasie zakladac kamizelki ratunkowe."

Rozweseleni marynarze zaczeli zbierac pule zakladu, zakladajac przy okazji
kapoki. Bosman odczekal chwile, spojrzal na zegarek, nonszalanckim ruchem
wyciagnal 'narzedzie', spojrzal pogardliwie wokolo i WHAAAAAAM!

Statek poszedl w drzazgi! Posrod rozbitkow, ktorzy uszli z zyciem, byl bosman
i kapitan. W pewnym momencie podplywa do bosmana kapitan, caly szary z prze-
razenia.

"Na Boga, bosmanie, co sie stalo? Torpeda minela statek za rufa!!!"



Uciekaja partyzanci, gonia ich Niemcy. Wpadli do oboty, patrza skora z krowy
lezy na slomie, no to bach, Franek poszedl w przod, Jozek w tyl i udaja krowe.
Niemcy wpadli do obory, zobaczyli zachudzone zwierze, a ze to gospodarny narod,
to postanowili cos z tym zrobic.
Franek ( ten z przodu ) z przerazeniem szepce do Jozka:
- Jezus Maria, oni kubel siana niosa, co robic ?
- Jedz Franiu jedz, bo sie wyda !
Wsciekly Franiu zezarl co mu dali i widzi, ze ida z dokladka !
- Jezus Maria, oni drugi kubel siana niosa, co robic ?
- Jedz Franiu jedz, bo sie wyda !
Zezarl, a za chwile :
- Rany Boskie oni z wiadrem wody ida !!!, co robic ?
- Pij Franiu pij, bo sie wyda !!!
Wypil, i jak glupi rehocze. Pyta sie Jozek
- Ty, Franek z czego tak rehoczesz ?
- Trzymaj sie mocno Joziu ! Oni byka prowadza !


Pamietnik partyzanta :

Poniedzialek:
Gonilismy Niemcow po lesie.
Wtorek:
Niemcy gonili nas po lesie.
Sroda:
Gonilismy Niemcow po lesie.
Czwartek:
Niemcy gonili nas po lesie.
Piatek:
Gonilismy Niemcow po lesie.
Sobota:
Niemcy gonili nas po lesie.
Niedziela:
Gajowy wypieprzyl nas wszystkic z lasu.


Jak wyglada ges?
Ges wyglada oczami!


(Objasnienia: GAS-KA - sylabizowane Gascoigne - pilkarz angielski)

Wchodzi Polak do sklepu w Londynie.
- Poprosze pilke.
Sprzedawca wzrusza ramionami i kreci glowa.
- PIL-KE.
(sprzedawca j.w.)
Polak (po chwili zastanowienia):
- BO-NIEK
(j.w.)
- ... PLA-TI-NI
(j.w.)
- ... GAS-KA
Sprzedawca:
- Oh, yes! A football!
Polak:
- Tak! DO-ME-TA-LU.


W ZOO miejskim padl goryl. Rozpoczeto wiec starania o sprowadzenie nowego, ale
poniewaz zajmuje to troche czasu, kierownictwo zamiescilo ogloszenie o pracy.
Zglosil sie gosc, wiec mu wyjasniono, co ma robic.
Chustal sie wiec w przebraniu goryla codziennie az razu pewnego przesadzil i
przeleciawszy ogrodzenie wpadl do klatki z lwem.
Biega od kraty do kraty i drze sie : LEW, LEW, RATUNKUUU!!!
Lew patrzy z przerazeniem i pewnej chwili nie wytrzymuje:
- Ty, cicho badz, bo nas obu z tej roboty wywala!



Byl sobie slawny judoka Jozef K., mistrz nad mistrze.
Nie mial rownych sobie przeciwnikow - z jednym wyjatkiem -
Japonczykiem Yamamoto, ktory mial opracowany do perfekcji
tzw. chwyt precelkowy. Nikt nie wiedzial dokladnie na czym
ten chwyt polega - Japonczyk stosowal go tak szybko ze nikt
nie byl w stanie zorientowac sie w jaki sposob to robi.
Rowniez proby sfilmowania tego chwytu nic nie daly -
- widac bylo tylko szybki blysk ...
i zaraz potem przeciwnik lezal bezwladnie na macie.

Oto jednak pewnego dnia obaj mistrzowie , Yamamoto i Jozef K.
walczyli w pewnym niezwykle prestizowym turnieju. Jozef K.
pokonal wszystkich przeciwnikow i zakfalifikowal sie do walki
finalowej. Podobnie rzec sie miala z Japonczykiem, ktory
wszystkie walki w cwierc- i polfinalach wygral stosujac chwyt
precelkowy. Tak wiec Jozef i Yamamoto mieli sie spotkac
w finale, jednak biorac pod uwage fakt, iz nikt nie
znal obrony przed chwytem precelkowym niewielu tylko
dawali Jozefowi szanse na zloty medal.

W dzien przed walka trener, masazysta, specjalista od odnowy
biologicznej, psycholog, kierownik ekipy, dzialacz sportowy
oraz nasz zawodnik zasiedli do narady. Po dlugiej dyskusji
postanowiono sprobowac pokonac Yamamoto przy pomocy fortelu :
oto prze pierwsza minute walki Jozef mial przed Japonczykiem
uciekac unikajac zwarcia. Przez druga minute mial rowniez uciekac,
udajac jednak , ze ciagnie resztkami sil. Dopiero pod koniec
trzeciej minuty mial przejsc do ataku. Zgodnie z rachubami
trenera taka taktyka dawala pewne szanse na zwyciestwo -
Yamamoto mogl juz byc zmeczony i nie spodziewac naglej zmiany zachowania
Jozefa.
Z przyjeciem takiego planu wiazalo sie niebezpieczenstwo -
za unikanie starcia grozila dyskwalifikacja, ale trener uznal,
ze warto zaryzykowac.

Jak postanowiono tak zrobiono. Na drugi dzien mialo miejsce
spotkanie. Tak jak bylo ustalone Jozef K. uciekal przed Japonczykiem
biegajac w kolko po macie. Publicznosc, wielce niezadowolona
z takiego przebiegu walki zaczela gwizdac, ale Jozef K
pomny jak wysoka jest stawka stosowal sie scisle do zalecen trenera.
Gdy sedziowie juz zaczeli sie zastanawiac czy nie oglosic
dyskwalifikacji nadeszla ustalona chwila - trener mrugnal znaczaco
do Jozefa, ten gwaltownie zawrocil i rzucil sie jak lew na
Yamamoto ... , ktory jak sie okazalo tylko na to czekal i natychmiast
zastosowal chwyt precelkowy.

Nie mogac zniesc widoku tego co teraz mialo nastapic trener
zamknal oczy, uslyszal przerazliwy , rozdzierajacy krzyk
po ktorym nastapila nagla cisza, przerwana po krotkiej chwili
okrzykiem sedziego : "ippon !" oznaczajacym koniec walki.
Z bolem serca trener spojrzal na mate i ujrzal Jozefa K.
stojacego nad pokonanym Japonczykiem.

Dopiero, po dluzszym czasie, juz po rozdaniu medali trener
doszedl do siebie na tyle aby moc zapytac Jozefa K o przebieg
walki. Ten, gdy uslyszal pytanie zlapal sie za glowe .

" Panie trenerze, to bylo straszne, ten chwyt precelkowy
to jest okropnosc, gdy go zastosowal myslalem, ze juz nie zyje,
zobaczylem tylko reke, plecy, sufit, sciane, noge...".

" No dobrze, " - niecierpliwi sie trener - " ale jak sie z tego
wybroniles ?"

"Och, to bylo straszne... Nagle prosze sobie wyobrazic zobaczylem
przed soba taka wielka dupe..."

"No dobrze , dobrze ale powiedz jak sie wybroniles "

" No to mowie. A zaraz obok widze takie tego, jak by to powiedziec,
no jaja, za przeproszeniem Pana trenera, no jaja ... "

" No i co ? "

" No to ja wzialem, i je tego, no ugryzlem z calej sily - no i tak
wygralem. "

" Jozus ! Czy ty wiesz cos ty zrobil ? przeciez, gdyby to sedziowie
zobaczyli to dozywotnia dyskwalifikacja pewna ! "

"No moze i ma pan trener racje. Ale nie zauwazyli, wiec po co sie
martwic. Ale z drugiej strony to czlowiek dostaje SAKRAMENCKIEJ
sily gdy sie we wlasne jaja ugryzie ..."


Jedzie sobie Arab przez pustynie na wielbladzie. Nagle wielblad
stanal i ani rusz nie chce isc dalej. Zrozpaczony Arab, probuje
bata, perswazji - wszystko na nic. Wielblad stoi i nie chce
isc ani kroku.

Co bylo zrobic. Arab zsiadl z wierzchowca zaczal go pchac.-
Ciezko mu to szlo ale jakos go dopchal do najblizszej oazy.
Tam , pod palma ujrzal baraczek a na nim napis :
CAMEL SERVICE Ltd
Uradowany wielce wszedl do srodka. Na spotkanie wyszedl mu
brodaty mechanik w poplamionym smarami kombinezonie.
Obejrzal dokladnie wielblada i zawyrokowal :
" W tym typie wielbladow, jest to czesta usterka. Ale zaraz
zreperujemy " . Po czym zwrocil sie do pomocnika " Jozek,
wprowadz gada na kanal !" . Gdy Jozek wykonal
polecenie mechanik zszedl po stopniach na dol obejrzal
wielblada od spodu i zakomenderowal " Podaj no mi klucz
francuski " a otrzymawszy go z calej sily uderzyl nim zwierzaka
w jadra.

Wielblad zawyl rozpaczliwie, wyrwal sie z warsztatu i z obledem w oczach
pognal przed siebie.
"Zreperowane " oswiadzczyl mechanik wreczajac Arabowi rachunek
za usluge.
"Piekna robota, znac reke fachowca " wyszeptal Arab z uznaniem -
"Ale jak, na Allaha mam teraz zlapac mojego wielblada ? juz
prawie go nie widac w oddali .. "

"Alez to dla nas drobiazg stary " poklepal Araba po plecach
mechanik - " wlaz Pan na kanal ! "


Dwoch milicjantow obserwuje psa lizacego
sobie jaja. "Chcialbym umiec to robic" wzdycha jeden.
"Czys ty zwariowal, pies cie pogryzie!"


Baba umarla i nie przychodzi juz do lekarza, wiec
lekarz udaje sie na jej grob. I slyszy zduszony glos:
"Panie doktorze, ma pan cos na robaki?"


Rok 1950, zjezdzaja sie uczestnicy Kongresu Pokoju we Wroclawiu.
Jedna biuralistka do drugiej:
"Wiesz, wlasnie bylam na dworcu jak przyjechal Joliot-Curie. I wiesz,
wzielam go za Picassa."
"Nie zartuj, tak przy wszystkich?!"


Lew, krol zwierzat wychodzi z kalendarzykiem i dlugopisem na sawanne.
Spotyka zyrafe: "Pani Zyrafa, nieprawdaz? Zjem pania w poniedzialek
na obiad" - i notuje w kalendarzyk. Zyrafa otworzyla juz pysk, chce
zaprotestowac, lecz coz, krol zwierzat, nic to nie pomoze... Z lezka
w oku odchodzi.
Lew spotyka zebre: "Aaa, Pani Zebra, zaraz, zaraz.." wertuje
kalendarzyk - "tak, srodowa kolacja jeszcze jest nie zamowiona. Wiec
spozyje pania w srode na kolacje". Zebra chce protestowac, lecz
ze scisnietego gardla nie moze wydac glosu. Szlochajac odchodzi.
Zbliza sie wesolo kicajacy zajaczek. "Pan Zajac, jesli sie nie myle.
Wiec ja zjem pana jutro na podwieczorek" - i notuje w kalendarzyku.
- "To ja pana pierdole!"
- "Aa, to ja pana skreslam.."


Amerykanin, Rosjanin, Francuz i Anglik chwala sie zgrabnoscia swoich
zon:

Francuz: "Jak moja Nanette zje cukierka, to wszyscy jej gratuluja rychlego
powiekszenia rodziny."
Anglik: A moja Nancy musze za rece trzymac zeby jej nie wciagnelo, kiedy
kapiac sie wypuszcza wode z wanny."
Amerykanin: Moja Betty bardzo tanio sie ubiera: szyje sobie suknie z moich
krawatow".
Rosjanin: "Kiedy ide do roboty i klepne moja Dunie w zadek, to jak wracam
to 'jeszczo zopa jej kaczajetsa'."

Zapada klopotliwe milczenie, wreszcie Francuz pyta: "Ale wlasciwie
co pan chcial przez to powiedziec?"
- "Tylko to, ze w CCCP jest najkrotszy czas pracy na swiecie."


W Alejach Ujazdowskich w Warszawie idzie gosc, a za nim drugi
ktory tamtemu kreci kijem w d... Zatrzymuje go milicjant i pyta dlaczego
on to robi. Gosc odpowiada: "A bo on ma przyjazn polsko-radziecka w d...
a ja mu ja poglebiam".


Mama : Balbinko co robicie z Ptysiem w ogrodzie ?
Balbinka : Stosunkujemy sie.
Mama : A to dobrze, bo juz myslalam, ze palicie papierosy.


- Od czego herbata jest slodka?
- Wiadomo - od mieszania.

- Po co w takim razie sypie sie cukier?
- Zeby bylo wiadomo jak dlugo mieszac.

- A po co myje sie szklanki?
- Zeby sie zmiescilo wiecej herbaty.


Ile ruchow trzeba wykonac, zeby wsadzic slonia
do lodowki?

Trzy:
- otworzyc lodowke
- wsadzic slonia
- zamknac lodowke


Ile ruchow trzeba wykonac, zeby wsadzic zyrafe
do lodowki?


Cztery:
- otworzyc lodowke
- wyjac slonia
- wsadzic zyrafe
- zamknac lodowke



Kto pierwszy dosiegnie banana, ktory jest na
drzewie - slon, czy zyrafa?


Oczywiscie ze slon. Przeciez zyrafa
siedzi w lodowce.


A Polish plane crashed over a cemetary. So far rescue workers have found
11500 bodies !


- Why do you keep hamsters wrapped in a scotch tape ?
- So they do not explode when you screw them !


Nad Kuba ukazala sie Wielka Dupa - nie mogli pojac o co chodzi, dlaczego
nagle Wielka Dupa nad Kuba. Zawolal Fidel w koncu zaufanego zakonnika,
ktory mu wytlumaczyl, za jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie.


Co zolnierz je ?

Zolnierz je obroncom granic.


Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej byl major Aksamit. Pewnego dnia
jakis dowcipnis napisal na tablicy w czasie przerwy zlota mysl: "Major Aksamit
ma w dupie dynamit". Po dzwonku do sali wszedl wspomniany major, przeczytal
co bylo napisane na tablicy, zrobil sie czerwony i pobiegl po kierownika
(dowodce ?) studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablice. Major
przybiegl do sali, aby zaczekac na kierownika i oniemial po raz drugi. Tablica
byla czysta ! Niewiele myslac wzial krede i wlasnorecznie napisal wspomniana
wyzej sentencje. W chwile potem przyszrdl dowodca, popatrzyl na tablice
i groznie zapytal:
- Kto to napisal ?!
- Pan major - odpowiedzieli studenci.


Co ma zolnierz w spodniach? - chodzic!


Co ma zolnierz pod lozkiem? - sprzatac!


- Ile zolniez ma par butow i z czego?

- Zolnierz ma dwie pary butow, z czego jedna w magazynie.


Z czego sie sklada dzida krotka bojowa ogolnowojskowa?

- z przeddzidzia, sroddzidzia, i zadzidzia.

Z czego sie sklada przeddzidzie dzidy krotkiej bojowej ogolnowojskowej?

- z przeddzidzia przeddzidzia, sroddzidzia przeddzidzia, i zadzidzia
przeddzidzia.

Z czego sie ...


-Co zolnierz je?
- Zolnierz je obronca ojczyzny.


Z czego skalda sie dzida bojowa :

- przeddzidzia sroddzidzia i zadzidzia


Z czego sklada sie pies milicyjny :

- z milicjanta, smyczy i psa wlasciwego


Urban w muzeum. Oprowadza go kustosz:
-to Rembrant, to Wyspianski
-A to chyba Picasso?
-O nie, to lustro


Nu Kargul, podejdzi do plota! Nowina to bie powiem - zawolal Pawlak
-Nu i podszedl. Nu i co? Jaka ty masz dla mnie nowina? - burknal Kargul
-Wiesz, Ruskie sputnika wypuscil.
-Ot, powiedzial, nowina. Jak odsiedzial swoje to i wypuscili.


Sekretarz partii podchodzi do proboszcza.
-Pozyczcie proboszczu troche lawek na zebranie partii.
-Nie pozycze-odpowiedzial proboszcz.
-Nie pozyczycie? Dobrze, to my nie bedziemy niesli baldachimu na procesji.
-Nie bedziecie niesli? To ja nie napisze wam przemowienia na 1 maja.
-Nie napiszecie? To my nie bedziemy chodzic do spowiedzi i g..... bedziecie
wiedzieli, co sie dzieje w partii.


Telewizja rosyjska kreci film o dobroci Stalina. Jedno z ujec: do Stalina
podchodzi dziecko i prosi:
-Wujku, daj cukierka.
-Spier.... krzyczy Stalin
W tym momencie kamera blyskawicznie filmuje wielka plansze z napisem
"A mogl zabic"


Pan pulkownik wyklada balistyke. Narysowal armate, cel i pocisk lecacy
po krzywej balistycznej. Tlumaczy, ze tor pocisku dlatego sie zakrzywia,
poniewaz gazy prochowe wyrzucaja go do gory a ziemia sciaga w dol. Na to
jakis zlosliwy student zapytuje:

-Obywatelu pulkowniku, a jezeli dzialo bedzie na okrecie, to nie bedzie
tam ziemi tylko woda. Jak to bedzie wtedy?

Pulkownik myslal dlugo, w koncu zakrzyknal z oburzeniem:

- My tu jestesmy wojska LADOWE!


Pytanie do Radia Erewan:
- Jaka jest roznica miedzy rakietami typu SCUD a samolotami AEROFLOTu?
- To proste. Samolot AEROFLOTu jest w stanie zabic wiecej ludzi.


Lekarz rysuje pacjentowi trojkat i pyta sie pacjenta, czym mu sie to kojarzy:
- Z gola baba
odpowiada pacjent.
Lekarz rysuje kwadrat:
- Z gola baba
Dalej nastepuje okrag, szesciokat, itp. - odpowiedz nieodmiennie brzmi:
- Z gola baba
- Panie pan jest zboczony !!!
wola lekarz.
- Tak, a kto mi te wszystkie swinstwa rysowal?



W bardzo zlym humorze fukajacy mis, chodzi po lesie, szukajac
komu by tu guza nabic. Nawinal mu sie zajac:

Mis: Czego ty zajac po lesie bez czapki sie wloczysz?
Zajac: No, bo, ja tego ...
Mis: SRU! zajacowi w leb!

Troche mu to ulzylo, ale nie na dlugo. Po jakims czasie, znowu
zrobil sie chmurny, znowu szukal kogos, na kim moglby sie
wyladowac. Spotkal wilka, zwierzyl mu sie, wilk mu poradzil
aby poszli do zajaca.

Mis: Ale juz dalem zajacowi raz...
Wilk: Co sie tam bedziesz przejmowal, daj mu jeszcze raz!
Mis: Ale, za co?
Wilk: Popros go o papierosa. Jak ci da z filtrem, to mu chlasniesz
bo chciales bez filtra, a jak ci da be filtra ...
Mis: No dobra...

Ida, spotykaja zajaca:

Mis: Te, zajac daj papierosa!
Zajac: A z filtrem, czy bez filtra?
Mis: ... A czego ty zajac ciagle po lesie bez czapki sie wloczysz?


Szczyt patologii ideologicznej:
Czlonek z ramienia wysuniety na czolo.


Szczyt szczytu: gowno na Mt. Ewerescie.
Szczyt ska/pstwa: oddawac kondon do wulkanizacji


Szczyt nieufnosci:
Wiercic w rurociag Przyjazni i patrzyc w ktora strone ropa plynie.

Szczyt precyzji:
Wykastrowac komara w bokserskich rekawiczkach.

Szczyt Szczytow:
Pik Komunizma


Idzie Czerwony Kapturek przez las az tu nagle wyskakuje wilk i wola:
- Stoj glupia cipo!
Na to Kapturek:
- Alez czemu ty mnie tak brzydko przezywasz, ja jestem grzecznym
Czerwonym Kapturkiem i ide do babci zaniesc jej koszyczek z jedzeniem.
- A gdzie koszyczek?
- ???!! O ja glupia cipa, koszyczka zapomnialam.


Ida dwie lodzie podwodne przez las:
- O, popatrz leci telewizor !
- Widocznie gdzies tutaj ma gniazdo.


Czym sie rozni wrobelek ? Ze ma jedna nozke bardziej od drugiej.

Dla zrozumienia kawalu wazna informacja:
w Bosni po 10 wieczorem jest godzina policyjna.
Jest godzina 9.50 wieczorem. Dwoch serbskich zolnierzy
spaceruje po miescie. Po drugiej stronie ulicy widza przechodzacego
cywila. Jeden z zolnierzy strzela mu prosto w lep.
- Czemu go zabiles, jeszcze nie ma 10 ?
- Znalem go. Daleko mieszka. I tak by nie zdarzyl do domu.



Przychodzi chlopaczek do sklepu i sie kupuje u ekspedientki.
- Poprosze uglwghdfdxovo ziemniakow.
- 2 kilo czego?


Dwoch kiblonurkow oczyszcza kanalizacje, majster w akwalungu
zanurza sie i co chwila wyplywa z szamba proszac o klucze:
- Kazik, szostka!
...
- Kazik, czternastka!
...
- Kazik, pietnastaka
Po skonczonej roboocie majster mowi:
- Ucz sie Kaziu, bo cale zycie bedziesz klucze podawal.


Idzie Gowno i Dupa przez ciemny tunel.
Gowno: - Ale tu ciemno jak w dupie!
Dupa: - Faktycznie. Gowno widac!


Dzwoni jegomosc do akademika:
- Czy mozna z Maryska?
- Z nimi wszystkimi mozna.



- Panie doktorze, czy moge juz rozmawiac z corka na temat seksu?
- A ile corka ma lat?
- Szesnascie
- To niech pani porozmawia. Moze sie pani od niej wiele nauczyc!



Mowi snickers do bounty:
- ty slyszales milkway sie utopil.



Lekcja przysposobienia obronnego.
- Ktore krwotoki sa grozniejsze: zewnetrzne czy wewnetrzne?
- Wewnetrzne.
- A dlaczego?
- Bo trudniej pacjenta obandazowac.



Jedzie Schwarzeneger w radzieckim autobusie i w pewnej chwili podchodzi
konduktor
- hej pan biliet !
Schwarzeneger napinejac miesnie :
- ja .. schwarzeneger !!
konduktor nie daje za wygrana :
- te.. pan biliet !!
Schwarzeneger z rosnaca niecierpliwoscia:
- ja scwarzeneger !!!!!!@#$%
konduktor jest jednak upierdliwy
-eee ..biliet !!
Wtedy arnoldzik bierze monete rublawa ..wklada w kasownik ... i jep
z calej sily..
wyjmuje podziurkowana monete i podaje konduktorowi. A ten:
- nu bylo tak od razu...
i przedarl monete na pol..



Ona tylko ma ochote
w piatek w nocy i w sobote?
Radze sprawdzic , czy jej krocze
jest zajete w dni robocze!


Pytasz czemu twa Beata
z golym tylkiem w knajpie lata.
Coz, widocznie twa partnerka
to po prostu striptizerka.


Czemu zona , moj doktorze,
orgazm tylko ma w jeziorze,
mimo ze gdy jestem w wodzie
mam trudnosci z byciem w wzwodzie?
To dlatego moj glutasie,
ze laskocza ja karasie!


Zamiast mowic swej Renacie:
-No Renata! Sciagaj gacie!
Radze sprobuj z innej beczki:
-Czy nie cisna cie majteczki?


Kiedy drazy mnie chorazy,
to czy potem bede w ciazy?
Alez panie plutonowy,
tu o ciazy nie ma mowy!


Zajaczek mieszka w poblizu misia w lesie, ale odgradza ich rzeka.
Penym momencie mis krzyczy:
- Zajaczku chodz szybko ! Biegiem. Cos sie stalo. Zajaczku !!!
Zajaczek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z powrotem kilometr,
zmachany przybiega do misia i sie pyta:
- Co sie stalo ?
Mis: - Umiesz tak? Bzbzbzbzbz
Zajaczek wnerwiony wraca i na drugi dzien krzyczy:
- Misiu szybko. Raunku !!! Na POMOC !!!
Mis przestraszony biegnie 2 kilometry do zajaczka i sie pyta:
- Co sie stalo ?
Zajaczek: - Juz umiem: BZBZBZBZBZ.



Ktos tam z kims postanowil urzadzic wesele w Kanie Galilejskiej.
Impreza byla udana, zwlaszcza ze nie brakowalo napojow wyskokowych.
Nad ranem skacowane towarzystwo budzi sie przepite i spragnione,
tyle ze normalnej wody.Slychac wolanie:
-Hej jest tam kto? Wyslijcie kogos po wode.
W tem z drugiej strony sali slychac zawodzenie:
-Tak, wyslijcie,tylko nie Jezusa!



Polak przylecial do USA. Idac ulica Nowego Jorku widzi mezczyzn
stojacych w dlugiej kolejce. Podchodzi i pyta:
- Po co stoi ta kolejka?
- Stoimy, bo skupuja sperme. Placa 5 dolarow za jeden wytrysk.
Polak idzie dalej. Na sasiedniej ulicy zauwaza druga, jeszcze dluzsza
kolejke zlozona z samych mezczyzn. Podchodzi na jej koniec i pyta:
- Co to; tutaj tez sperme skupuja?
- Tak.
- A po ile za wytrysk?
- 10 dolarow!
- To i ja stane!
Nagle za Polakiem staje jakas kobieta.
- Po co tu pani stoi? Przeciez tu skupuja sperme.
Poniewaz kobieta nie odzywa sie, kontynuuje:
- Co, tez ma pani sperme?
Kobieta nie otwierajac ust:
- Mhm...!!!


Odbywaly sie zawody miedzy USA i ZSSR w rozwijaniu predkosci samolota -
mi. Jankesi wystawili F15 a Sowieci dwuplatowca ( chyba Kukuruznik - jakos
tak ) no przed wystartowaniem Sowieci hak holowniczy zaczepili o F15 i po
starcie przychodza meldunki od jankesow.
- Rozwinalem 1 Macha, sowieci za Nami. Rozwilam predkosc.
- Rozwinalem 1.5 Macha, sowieci za Nami. Rozwijam predkosc.
- Rozwinalem 2 Machy, sowieci za Nami. Musze zmienic kierunek lotu, ponie -
waz Sowieci chca nas wyprzedic, bo zmieniaja geometrie skrzydel.


Idzie baba grobla i zobaczyla zlota rybke. Podniosla ja a tu rybka
odzywa sie ludzkim glosem:
- Babo jak mnie puscisz to spelnie twoje trzy zyczenia.
Baba wypuscila rybke do wody. Po chwili rybka sie wynurza i mowi:
- Teraz spelnie twojetrzy zyczenia
Baba:
- Chciala bym byc 100 razy madrzejsza.
Tak sie stalo. Baba wali sie dlonia w czolo:
- Ale ja bylam glupia. Rybko chciala bym byc 500 razy madrzejsza.
Tak sie stalo. Baba znowu wali sie w czolo:
- Ale ja bylam glupia. Rybenko chciala bym byc 1000 razy madrzejsza.
I Baba stala sie Chlopem!



Czym sie rozni maly zyd o duzego.
- Wartoscia opalowa.
- Duzemu wystaja nogi z pieca.
- Duzy dluzej sie pali.
Najlepszy samochod dla zyda
- Gazik.
Czym sie rozni zyd od piasku?
- Piasku widlami nie mozna przerzucac.
Co to jest? 50 zydow zakopanych po pas w ziemi?
- Zydoplot.
A jeden zakopany w ziemi?
- Zydkiewka.
Gryps na kominie w oswiecimiu?
- Zydzi gora.
Ile zydow miesci sie w butelce?
- Full.
Czym sie rozni zyd od chleba?
- Chleb w piecu nie piszczy.
Ulubiona kapela zydowska?
- Gaz n' roses.
- Gazowsze.
- Gazik (zydowski raper)
- Iron Majdanek.
- Kremator.
Najszybszy srodek transportu zydow?
- Gazociag.
Co robia dwaj zydzi w piecu?
- Graja w dwa ognie.
Ulubiona gazeta zydow?
- Zydzie Warszawy.
Narodowy bohater Zydow?
- Rabin Hood.
- Zydhelm Tell.
Jak sie nazywa bagaz zyda?
- Majdanek
Jak sie nazywa zyd z kosmosu?
- Ufo Judek
Dlaczego zyd pisze sie przez "z" z kropka?
- Bo sie wymienia na gaz.
Zyd do drugiego w Oswiecimiu:
- Co twoja babcia robi na drutach?
Zyd w starozytnym Rzymie?
- Zydwan
Co robi maly zydek na kominie?
- Czeka na mamusie.
Dlugie, srebrzyste i lata miedzy dziurami...
- Zydelko
Ulubiony rajd zydow?
- Rajd Paryz-Dachau.
Zyd w drzwiach?
- Judasz.
Zyd do gory nogami na suficie?
- Zydrandol.
Ulubiona piosenka zydowska?
- Spalam sie.
Ulubione ksiazki zydowskie?
- Popioly.
- Popiol i Diament.
- Przeminelo z wiatrem.
Ilu zydow miesci sie w maluchu?
- 104. 4 siedzi a 100 w popielniczce.
Pies straznik zydow?
- Gazor.
Ulubione piwo zydow?
- Beerkenau.
Co robi naga zydowka w piecu?
- Podnieca plomien.
Czym sie rozni zyd od trampoliny?
- Po trampolinie nie skacze sie w glanach.
Jak sie nazywa zyd w lesie?
- Judelka.
Ulubiony sport zydow?
- Judo.
- Zyd oszczepem.
- Szalom gigant.
Co mowi zyd gdy wsiada do taksowki?
- Panie szofer, gazu.
Ulubiony zydowski program telewizyjny?
- Ukryta komora.
- Sto strzalow do...
Jak sie nazywa bardzo duzy zyd?
- Wielkojud.
Dlaczego Hitler sie zastrzelil?
- Bo mu przyslali rachunek za gaz.
Jak najlepiej wytruc zydow?
- Miliard w srode, miliard w sobote.
A ilu przezywa?
- 6 z 49.
Co stanie sie po zderzeniu wagonu zydow z wagonem jablek?
- Mydlo zielone jabluszko.
Czym sie rozni zyd od ciaglej linii?
- Ciaglej linii nie wolno przejezdzac.
Gdzie jest najwiecej zydow?
- W atmosferze.
Co najczesciej krzyczy sedzia na meczu w Oswiecimiu?
- Spalony.
Czym sie rozni zyd od zapiekanki?
- Zapiekanka nie puka w szybke.
Czym sie rozni przejechany zyd od przejechanego psa?
- Sladami hamowania przed psem.
Czym sie goli zyd?
- Bzydwa i zydletka.
Ulubione swieto zydowskie.
- Popielec.
Co robi zydowka na kominie?
- Puszcza sie z dymem.
Wzor na ucieczke zyda?
- =A0Dlugosc =A0komina =A0razy predkosc wiatru przez obwod w
pasie.
Ulubiona gra zydow?
- W kosci.
Najlepsza linka dla zyda?
- Treblinka.
Ile wedlug Hansa wazy zydowskie dziecko?
- Dwa kilo bez kosci.
Czemu wampiry lubia krew zydow?
- Bo gazowana.
Co mowi rabin na kazaniu?
- Powiadam wam, zydzi powroca... Z pierwszym deszczem.
Sponsor zydow?
- Elgaz.
Co spiewa zyd w komorze gazowej?
- Nie domykajcie drzwi...
Ulubiony napoj zyda?
- Zydnia 40%.
Co to jest Judojad?
- Rekin gustujacy w zydach.
Dlaczego zyd opuscil Oswiecim?
- Stwierdzil ze pierdoli takie wakacje.
Ulubiony zawod zyda?
- Komornik.
Ilu zydow miesci sie w spray'u?
- 8x4.
Dlaczego Mojzesz przeprowadil zydow przez morze?
- Bo wstydzil sie przez miasto.
Dlaczego mydelko nazywa sie "FA"?
- "From Auschwitz".
Dlaczego niemcy zakopuja zydow glowa w dol do pasa?
- Zeby mieli gdzie parkowac rowery



Facet wyskakuje z samolotu i dopiero spadajac w dol zdaje sobie
sprawe, ze za bardzo nie wie, jak nalezy otworzyc spadochron. Meczy sie
probujac na wszelki mozliwe sposoby, ale na szczescie widzi, jak ktos
unosi sie do gory obok niego. W momencie, jak sie mijaja pyta:
- Sluchaj, jak sie otwiera ten pieprzony spadochron?
- Nie wiem, ja lece z magazynu amunicji ...


Facet spacerujac ulica widzi przy wejsciu do knajpy (czy tez
restauracji) ogloszenie: <Spelniamy wszelkie zachcianki naszych klientow,
ale jesli jednak bedziesz lepszy i nie bedziemy w stanie zrealizowac twojego
zamowienia, to dostaniesz rekompensate w wysokosci 100 USD>. Niewiele
myslac facet wpada do srodka i zamawia pieczona po parysku szyje zyrafia
z frytkami. Zadowolony z siebie rece zaciera na mysl o wygranej, ale po
jakis pieciu minutach widzi, jak pomocnik kucharza wprowadza przez sale
do kuchni zyrafe... i w momencie, kiedy probuje wstac i uciec podchodzi
do niego kelner z setka zielonych:
- Z zyrafa nie ma klopotow, ale z frytkami nie wyszlo.


Podwieszone pod szczytem jaskini wisza sobie nietoperze-wilkolaki.
Wisza sobie i mysla, ze dobrze byloby wybrac sie na jakas krwiozercza
uczte. Wreszcie najstarszy z rodu odzywa sie:
- Czterech najmlodszych poleci na zwiady: jeden na wschod, jeden
na polnoc, jeden na zachod i jeden na poludnie.
Czekaja dzien wrocil pierwszy zwiadowca i nic nie znalazl.
Jeszcze jeden dzien i noc wrocilo dwoch nastepnych i tez nic.
Czekaja jeszcze dwa dni i dwie noce, az wreszcie wpada ostatni zwiadowca
z morda calo we krwi.
- Gdzies sie tak urzadzil? Pokaz i nam! - krzycza stadnie.
Na to zwiadowca-nietoperz-wilkolak rusza w sobie tylko znanym kierunku
a za nim reszta. Leca dzien i noc - i nic, leca jeszcze jeden dzien, az
ukazuje sie przed nimi olbrzymia skala.
- Widzicie to ? - pyta zwiadowca.
- No jasne! - odpowiadaja stadnie.
- A ja wlasnie ostatni raz jak tu bylem cztery dni temu w nocy to
nie zauwaylem tej skaly i sie na nia wpierdzielilem.



- Dlaczego niedzwiedz chodzi w futrze?
- Bo jak by wygladal w plaszczu przeciwdeszczowym.

- Dlaczego Jezusa ukrzyzowano, a nie np. utopiono?
- Bo jak by wygladalo akwarium na dachu kosciola.

- Dlaczego policjant kazal sobie postawic piec na samym srodku pokoju?
- Zeby miec centralne ogrzewanie.

- Dlaczego policjanci maja opaski na czapkach?
- Wskaznik poziomu oleju...

- Co jest calkowita niewygoda?
- Lezec na samym dole w zbiorowej mogile.

- Co jest calkowita tragedia?
- Jedzie sobie autobus pelen cyganow i spada w przepasc. - Acha, co bylo
w tym ta tragedia: bylo jedno wolne miejsce.



Idzie sobie Czerwony Kapturek przez las, az tu zza krzakow wyskakuje
Wilk. Czerwony Kapturek zatrzymuje sie i zaczyna sie trzesc ze strachu.

- Boisz sie Czerwony Kapturku? - pyta sie Wilk.
- Oj, bardzo sie boje...
- Nie martw sie, zlap mnie za ogon, to wyprowadze cie z lasu.

Czerwony Kapturek zlapal Wika za ogon, i tak, jak Wikl obiecal
wyprowadza Czerwonego Kapturka z lasu. [...] Po pewnym czasie dochodza
na skraj lasu, gdzie przebija sie slonce, w promieniach ktorego Wikl zamienia
sie w pieknego mlodzienca.

- I jak Czerwony Kapturku, dalej sie boisz? - pyta sie Mlodzieniec.
- Nie, juz sie nie boje - odpowiada nadal troche sie trzesac.
- NO TO CZEMU MNIE TRZYMASZ ZA OGON???



Idzie sobie Czerwony Kapturek przez las, az tu zza krzakow wyskakuje Wilk.
- Czesc Wilku! - krzyczy Czerwony Kapturek.
- Co jest, nie boisz sie - pyta zdziwiony Wilk.
- A czego mam sie bac: pieniedzy nie mam, a pieprzyc sie lubie...



Na egzaminie z logiki profesor slucha studenta i slucha.W koncu,po
jakiejs chwili kladzie sie na podlodze.
- Wie pan,co ja robie ? - pyta studenta.
- Nie.
- Znizam sie do panskiego poziomu.


Na egzamin z logiki studentka przyszla bardzo wydekoltowana i w mini
(podobno miala dziewczyna warunki). Myslala, ze pojdzie jej jak z platka.
Weszla do sali, profesor zadal jej kolejno trzy pytania, na ktore nie
znala oczywiscie odpowiedzi. Wdzieczyla sie za to strasznie, wiec w koncu
zdenerwowany profesor wpisal jej dwoje i wywalil za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytaja jak poszlo. Ona na to:
-Ten alfons wpisal mi dwoje!!!
Profesor uslyszal to przez uchylone drzwi, wybiegl na korytarz i poprosil
ja o indeks. Przepisal ocene na trzy i powiedzial:
-Moze i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.


Hrabia pojechal w zimie na polowanie. Wraca, a tu przed dworem wielki
napis: WITAJ HRABIO, wysikany w sniegu.
H:Janie, dziekuje za powitanie.
J:Prosze bardzo.
H:...Hm,Janie, ty nie umiesz przeciez pisac!
J:Pioro hrabina trzymala.


Hrabia ma jechac na wojne.
H:Janie,masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
J:Dobrze hrabio.
Hrabia pojechal. Po dziesieciu minutach dogania go Jan.
J:Hrabio, nie pasuje!


Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewke wypili
strzemiennego. Widza jelenia. Hrabia wypalil i nie trafil. No to
wypili jeszcze raz. Znow widza jelenia. Hrabia znow wypalil i nie
trafil. Znowu wypili. Jada dalej i widza jelenia.
J:Hrabio, moze teraz ja sprobuje?
H:Dobrze Janie.
Jan strzelil i jelen padl.
H:Jak to zrobiles?
J:Trzeba celowac w srodek stada.



Dwaj Polacy pojechali do Zurichu i chcieli zabalowac w burdelach. Ale
chcieli wydac sie swiatowymi i na wszystkie propozycje burdel-mamy
odpowiadali:
-Znamy,to stare (itp.)
W koncu troche bardzo zdenerwowana zaprowadzila ich na strych, gdzie
z brudnej poscieli podnosi sie bezzebna, bez jednego oka starucha
-Seks ze starszymi osobami? - Stare...
-A w oczodol probowaliscie, chlopcy?



Studentka zdawala egzamin na AM u Poznaniu z ukladu kostnego. Pan
podal jej miednice i poprosil o zidentyfikowanie plci dawnego wlasciciela.
Po namysle dziewczyna mowi:
- To byl mezczyzna.
- A dlaczego Pani tak uwaza?
- Bo tytaj byl kiedys czlonek.
- Oj byl, i to wiele razy.



Na dachu domu publicznego grzmocily sie dwa koty, a ze robily
to bardzo namietnie to spadly. Zauwazyl toprzechodzacy mezczyzna i
wola:
- Hej dziewczynki, reklama wam zleciala!!!



W ZOO przed wybiegiem dla malp stoi szkolna wycieczka. W pewnym
momencie dwie malpy zaczynaja sie dosc podejrzanie zachowywac.
Dzieci za nic nie daja sie odciagnac od kraty, wiec zdesperowana i
zarumieniona nauczycielka zwraca sie do przechodzacego dozorcy:
- Niech pan cos zrobi z tymi malpami tu sa dzieci, moze by im tak
dac kawalek biszkopta!?!
Na to dozorca:
- A pani za kawalek biszkopta by przestala?



- Panie doktorze, mam juz osiemdziesiat lat i wciaz uganiam sie za
spodniczkami!
- No to gratuluje panu!
- Ale ja nie pamietam po co to robie...



- Nie boi sie tak pani sama codzic po lesie? - Pyta gajowy
napotkana dziewczyne. Po czym ostrzega: - Jeszcze pania ktos zwalci!
Na to dziewcze usmiecha sie figlarnie i odpowiada:
- Jesli bylby pan taki mily to ja bym juz dalej nie szla...


Dzieci mialy przyniesc do szkoly rozne przedmioty zwiazane z
medycyna. Malgosia przyniosla strzykawke, Kasia bandaz, a Basia
sluchawki.
- A ty co przyniosles ? - Pyta nauczycielka Jasia.
- Aparat tlenowy!
- Tak...? A skad go wziales?
- Od dziadka.
- A co na to dziadek?
- Eeeech... cheeee....



W jednym z pokoi akademika studenci wciaz wznosza toast:
- Za Janka, zeby zdal!
W pewnym momencie do pokoju wchodzi Janek. Koledzy krzycza:
- I co Janek zdales???
- Zdalem, zdalem. Tylko jednej nie przyjeli bo miala szyjke obita.



Do bacy przychodzi chlopak z dziewczyna i chca wynajac jakis
pokoj na noc. Baca na poczatku nie chce, mowi ze miejsce juz nie ma i
w ogole ale w koncu zgadza sie ulokowac ich na strychu. Wieczorem
przychodzi spytac czy aby nie sa glodni, a oni mu ze strychu:
- Nie baco, my zywimy sie owocami milosci.
Baca:
-No dobra, dobra, tylko nia rzucajcie tych skorek bo mi sie gesi
podlawia.



- Slyszalas? Anne Patrycy porzucil chlopak!
- Taaak? Dlaczego?
- Bo ona ma zawsze sucho...

- Podobno umarl Pan Proper.
- Niemozliwe! Dlaczego?
- Zlapal Cifa od Sunlichta!

Jest rok 2000.
- Czy ma pan polise ubezpieczeniowa PI ZET JU?
- Co? Pi... zet... Aaa, PZU! Pewnie, ze mam!
- To masz pan pecha, bo firma zbankrutowala.

- Co otrzymamy, gdy dodamy do wodki czystej plynu KOP ULTRA?
- Wodke ULTRA CZYSTA.
- A co otrzymamy, gdy do wodki dodamy wody z ogorkow?
- Wodke i zagryche w jednym!



Byc moze jednym z najbardziej interesujacych slow w jezyku angielskim
jest slowo PIEPRZYC (trudno powiedziec jak FUCK ma byc tlumaczone -
przyp. tlumacza). Jest to magiczne slowo! Przez jego uzycie mozesz
opisac bol, niesmak (nieprzyjemnosc), milosc i nienawisc.
Jako czesc mowy "PIEPRZYC" moze byc traktowany wielorako:
moze byc czasownikiem uzytym zarowno w stronie czynnej (Dawid
przepieprzyl (tu powinnno byc uzyte inne znaczenie FUCK: przerznal)
Anie) jak i w stronie biernej (Ania zostala przerznieta przez Dawida),
moze byc rownie przymiotnikiem (Ania jest zajebiscie piekna (powinno
byc: pieprzensko piekna, aby zgadzalo sie z oryginalem)).
Poza sexualnym znaczeniem slowa pieprzyc sa jeszcze nastepujace:

Goodbye Fuck Off.
dowidzenia odpierdol sie
Greetings How the Fuck are you?
pozdrowienia jak sie kurwa masz?
Fraud I got Fucked at the car auction.
???
Dismay Oh Fuck it.
??? pieprzyc to
Trouble Well, I guess I'm Fucked now.
klopoty Cos mi sie zdaje ze mam przejebane
Aggression Fuck you!
agresja spierdalaj!
Difficulty I don't understand the Fucking job.
trudnosci nie rozumiem tej zasranej roboty
Displeasure What the Fuck is going on here?
niesmak a co sie tu kurwa mac dzieje?
Incompetence He Fucks up everything.
niekompetencja spierdolil wszystko
Lost Where the Fuck are we?
zagubienie a gdzie my kurwa jestesmy?
Relation Up your Fucking arse.
relacja kopnac cie w twoja pierdolona dupe?

And remember General Custer's famous last words:
...."Where did all those Fucking Indians come from?"
Ostatnie slowa generala Custers:
..."Skad przyszli ci pieprzeni Indianie?"

The very last words of the Mayor of Hiroshima:
...."What the Fuck was that?"
Ostatnie slowa burmistrza Hiroszimy:
..."A co to kurwa bylo?"

Ostatnie slowa kapitana Titanica:
..."Skad sie bierze ta pieprzona woda?"



Ten zart (na eunet.jokes) zapoczatkowal dlugi ciag innych, ktore
byly calkiem zabawne. ...???... i wtedy lingwisci zaczeli dopisywac:
O kurwa! Pieprzacy pieprzyciel jest pieprzenie spieprzony!" probujac
uczynic FUCK kazda czescia mowy w jezyku angielskim.


Idzie Czerwony Kapturek przez las, patrzy, a tu wilk...
-Wilku, wilku, czemu masz takie duze oczyyy???
-Nie widzisz, ze sram....


Wyscigi konne:
-Stawiam na tego jezdzca, o tego z czerwonym krawatem!!!!
-To nie krawat, idioto, to jezyk!


Male, biale, okragle i pedzi?
tabletka przeczyszczajaca...

-Kochana, dlaczego do naszej sypialni wstawilas ten duzy wieszak? - pyta maz
zone.
-Bo chcialam, aby w naszej sypialni wreszcie cos stalo...

-Czy pan wie, co ja mysle o malzenstwie?
-A jest pan zonaty?
-Tak.
-To wiem...

-Mezu, usmazyc ci jajka? - pyta zona.
-Cycki se usmaz! - pada odpowiedz.

-Czy to prawda, ze zona cie opuscila?
-Alez skad! Zawsze konczy sie na obietnicach...

-Do czego mozna porownac narzeczona?
-Do butelki dobrego wina.
-A zone?
-Do butelki po winie...


Nad brzegiem bagna mieszkala sobie zaba. ( Taka przez z z kropka )
Nieopodal bagna biegla szosa. Szosa jedzie motocyklista, jak to oni
na motorze. Nagle wypadek ! Motocyklista koziolkujac wpada razem z
maszyna na srodek bagniska. Motor tonie od razu. Motocyklista
troche wolniej. Krzyczy:
- Ratunku ! Ludzieee ! Pomocy !
Zaba patrzy. Pomoc nie nadchodzi.
- Ratunkuuu ! A ty zaba nie glap sie ! Spier* ! Ratunkuuu!
No spier* mowie !
Pomoc nie nadchodzi. Motocyklista tonie. Mija godzina. Wtem zaba:
- Ja tu k* mieszkam !



Pewnemu facetowi podczas delegacji w miescie Lodzi (a bylo to przed wojna)
zepsul sie zegarek. Zaczal szukac zegarmistrza. Chodzi, chodzi, patrzy a tu
na jadnej z wystaw stoi zegar. Wchodzi do srodka i mowi, ze chcialby naprawic
zegarek. A na to facet, ktory byl w srodku:
-Panie, przeciez tu nie jest zegarmistrz!
-No to co tu jest?
-Burdel!
-To dlaczego na wystawie stoi zegar?
-A co mialem wystawic?



Przychodzi baba do architekta:
- Pani chce sie budowac?
- Nie, walic.


Hrabia - starszy gosc...
Jan - sluga Hrabiego.


Hrabia: Jaaanieee!
Jan: Tak Hrabio!
Hrabia: Czy cytrynka ma nozki?
Jan: Nie Hrabio.
Hrabia: Cholera! Znowu wycisnalem kanarka do herbaty.



Ten sam starszy hrabia mowi do Jana:
- Janie, bede sie kochal z hrabina. Ty bedziesz trzymal swiece i nam
przyswiecal.
Zatem hrabia zaczal sie dobierac do hrabiny, ale nie te lata i juz nie bardzo
wychodzi. Mowi wiec do Jana.
- Janie, ty zadowolisz hrabine, a ja teraz bede trzymal swiece.
Zatem Jan kocha hrabine, a ze jest rzeski i mlody, hrabina jest wniebowzieta.
Nagle hrabia wali Jana swieca przez leb:
- Widzisz tepaku, tak sie swiece trzyma!!!


Tym razem inny, mlody, przystojny hrabia tanczy na balu. Wszystkie arystokratki
niemal mdleja na jego widok, kazda chcialaby choc raz z nim zatanczyc.
Tancza wiec i tancza, a hrabia caly czas milczy. W koncu jedna tancerka
pyta sie hrabiego:
- Czemu hrabia taki milczacy?
A on na to:
- Chuj, ale fajnie tancze.


Facet budzi sie rano, wyglada przez okno, a tam leca jakies wiory. Biegnie
do gory, do sasiada, patrzy a sasiad struga wariata!


Z czego sklada sie strzelec ?
strzelec sklada sie z :
- strzelca wlasciwego -karabinu -okopu


Z czego sklada sie pies wojskowy ?
pies wojskowy sklada sie z :
- psa wlasciwego -smyczy laczacej -prowadzacego



W 25-ta rocznice slubu para spozywa uroczysty obiad w milczeniu. W pewnej
chwili zona mowi do meza:
- Wiesz. Jak pomusle sobie ze to juz 25 lat to mi sie cieplo robi kolo
serca.
- Nie truj. Poprostu bist ci wpadl do zupy.


Przychodzi facet do lekarza i mowi:
- Ugryzly mnie dwa psy.
- A szczepione byly ?
- Tak, dupami...


- Dlaczego zycie na ziemi jest takie kosztowne?
- Bo w koszty te wliczony jest bilet na podroz dookola slonca...



Siedza sobie dwie sasiadki w oknie nagle jedna mowi do drugiej:
-patrz, twoj stary idzie z kwiatami; na to ta druga:
-cholera bede mu musiala dac dupy; na co pierwsza mowi zdziwiona:
-to wy nie macie wazonu ?


Dlaczego mydelko nazywa sie "FA"?
- "From Auschwitz".


Dlaczego niemcy zakopuja zydow glowa w dol do pasa?
- Zeby mieli gdzie parkowac rowery.


Przychodzi ateista do sklepu z artykulami religijnymi i mowi:
-przepraszam ile kosztyje ten maly samolocik?
-to nie samolocik to krzyzyk !
-nic nie szkodzi.. a ile kosztuje ten z pilotem?


Idzie Facet sie zalatwic do ubikacji:
Sika a tu nagle spuszcza sie pajaczek po nitce i mowi:
- Czesc.
Facet ( zdziwiony ): Czesc.
P: Masz mlotek ?
F: Nie.
P: No to Czesc. I odchodzi.
Facet zdziwony konczy potrzebe fiziologiczna. zapomnial. Kiedys znow
idzie do ubikacji a tu znowu pajaczek.
P: czesc!
F: Czesc.
P: Masz mlotek.
F: Nie.
P: No to Czesc. I odchodzi.
Facet zszokowany postanawia wziac kiedys mlotek i nastepnego razu
idzie do ubikacji z mlotkiem ukrytym za plecami, zalatwia sie a tu
znowu Pajaczek.
P: Czesc.
F: Czesc.
P: Masz mlotek
F: Mam !!!
P: No to czesc !!! i Odchodzi.



-Co to sa mieszane uczucia?
-Gdy tesciowa spada w przepasc twoim samochodem.


-Nie zaslaniaj sie gazeta!-wola tesciowa do ziecia.-Nie udawaj, ze czytasz.
Dobrze wiem, ze mnie slyszysz, bi widze, ze ci sie kolana trzesa...


Telegram z Kaliforni: "Tesciowa nie zyje. Pogrzebac czy kremowac zwloki?"
Odpowiedz z Londynu: "Jedno i drugie. Lepiej nie ryzykowac."


Tesciowa:
-Panie dokotrze, wczoraj przylapalam mojego synka i corka sasiada. Mieli
opuszczone majtki i ogladali sie wzajemnie.
-Prosze pani, dzieci w pewnym wieku sa ciekawe roznic w budowie anatomicznej.
-Ale ja i zona syna jestesmy oburzone!


-Panska tesciowa twierdzi, ze oskarzony podal jej trucizne.
-To wierutne klamstwo! Jezeli wysoki sad chce sie o tym przekonac, to prosze
zarzadzic sekcje.



Sierotka Marysia idzie do lazienki wykapac sie. Krasnoludki chca ja
podgladac, jednak sa za male, aby dosiegnac dziurki od klucza.
Uradzily wiec, ze stana jeden na drugim, a ten ne gorze bedzie ja
podgladal i bedzie mowil pozostalym co widzi.
Gdy juz dosiegnal dziurki od klucza, mowi:
-Zdjela stanik!
-Zdjela stanik, zdjela stanik, zdjela stanik - powtarzaja szeptem
jeden drugiemu, az wiesc doszla do stojacego na dole.
-I co, i co, i co? - pytanie wraca do tego na gorze.
-Zdjela majtki!
-Zdjela majtki, zdjela majtki, zdjela majtki...
-I co, i co, i co?
-Nic, stoi.
-Mnie tez, mnie tez, mnie tez...


- Uwaga mowie kawal: Leci sobie bocian i krzyczy - "mam orgazm, mam orgazm!",
znacie to?
Odpowiedz: Nie...
- A szkoda, bo fajne uczucie.



Przychodzi baba do lekarza z ponczocha na glowie.
- Co pani dolega ?
- Niewidzisz gamoniu , ze to napad ?!



Jezus z Maryja szli przez pustynie z karawana. Lecz napadli ich
zbojcy, wiec maryja tak mowi:
M : Dobrzy zbojcy. Pusccie karawane a nas za to zbijcie.
Zbojcy : Dobrze.
No i oczywiscie porzadnie sprali Maryje i Jezusa.
Jak juz bylo po wszystkim, Jezus wstal i powiedzial:
J : Matkaaaa..... ! Ty jak cos pierdolniesz ....



Dlaczego mojzesz przeprowadzil zydow przez morze ?
- bo sie wstydzil isc z nimi przez miasto.



Nowo przyjety do pracy reporter chcial zrobic jakis bardzo dobry reportaz
szukal wiec tematu. Jak szukal to i znalazl. Pojechal do zakonu i przeprowadza
wywiad z przeorem:
-Jak wam sie tu zyje Ojcze ?
-Zyjemy sobie spokojnie, mamy ogrod przy zakonie, mamy wlasna winnice,
wieczorami czytamy pismo swiete i tak mija dzien za dniem.
-A czy to nie jest zbyt monotonne takie zycie ?
-Alez skad ,zyjemy w harmoni z natura, tak jak nasi ojcowie i dziadowie.


W tramwaju jechal mieszaniec czarnego ladu (czarnoskory), siedzial, a byl
tlok, na przystanku wsiadla taka srednio starsza kobiecina, stanela nad
czarnoskorym i co chwili nerwowo spogladala w jego kierunku. W koncu
niewytrzymala i mowi do owego czlowieka:
-U nas w kraju ustepuje sie miejsca starszym kobietom ,takim jak ja.
Na to on odpowiada:
-A u nas w kraju takie stare baby sie zjada.



Przychodzi anemik do sklepu i mowi:
-Pooprooszee kuubeek woodyy.
Sprzedawca dal mu go.Po pieciu minutach znow anemik przychodzi:
-Pooprooszee kuubeek woodyy.
I tym razem sprzedawca dal mu.Gdy po kolejnych pieciu minutach anemik
wrocil i poprosil o to samo,sprzedawca nie wytrzymal i zapytal:
-A po co panu ten kubek wody?
-Boo mii siee doom paalii.


Mial facet malpe, ktora strasznie lubila telefonowac. No i nabijala
mu strasznie rachunki. Wnerwil sie wiec, i powiedzial, ze jesli tak
dalej bedzie dzwonic, to ja przybije do sciany.
Malpa jednak glupia, nie posluchala i dalej dzwonila. Gosciu do
niej:
- Sama tego chcialas - no i przybil ja do sciany.
Malpa wisi, niewygodnie jej, zobaczyla jakiegos goscia na krzyzu,
tez przybitego, pyta sie wiec:
- Ej, ty. Tez cie przybili? Jak dlugo juz tak wisisz?
- Bedzie jakie dwa tysiace lat...
- Rany boskie, to gdziezes ty dzwonil???!!!



Pewien profesor mowi do studentow:
- Prosze zadawac pytania. Nie ma glupich pytan, sa tylko glupie odpowiedzi.
Na to jeden ze studentow:
- Co sie stanie jesli stane obiema nogami na szynach tramwajowych, a rekoma
chwyce sie przewodu trakcji. Czy pojade jak tramwaj?



Anemik postanowil popelnic samobojstwo. Wyskoczyl z 10 pietra i spada
mruczac pod nosem:
- 9 pietro....... (3 sek. pauzy)
- 8 pietro.......
- 7 pietro.......
- 6 pietro.......
- 7 pietro.......
- 8 pietro.......
- Cholera, znowu ten wiatr.



Do pewnej elektrowni przyjechala wycieczka mlodych nauczycielek.
Gdy przechodzily obok transformatora, jedna z nich pyta:
- Dlaczego ten transformator tak buczy ?
- Gdyby pani miala 50 okresow na sekunde tez by pani tak buczala !



Rolnik kupil do gospodarstwa zebre i zaprowadzil ja do obory.
Zebra zaczela sie zastanawiac co tez ona bedzie tu robic i
postanowila spytac wspollokatorow.
Zaczela od krowy:
-Krowa ,co tu robisz ?
-Rano wyprowadzaja mnie na pastwisko ,pase sie tam caly dzien ,
potem wieczorem mnie doja i odprowadzaja do obory .
"Nie jest zle"-pomyslala zebra ,ale zpytala jeszcze konia ,na co ten:
-Czasem pociagne jakis woz ,czasem zaoram jakies pole ,ale najczesciej
pase sie spokojnie na pastwisku.
Zebra postanowila jeszcze spytac byka :
-A co ty to robisz ?
-Te, mala, sciagnij pizamke to zobaczysz !


Przechodzi slepy kolo sklepu rybnego:
-Czesc dziewczynki !


Idzie nurek w pelnym stroju (akwalung, pletwy, itp) przez
pustynie, spotyka Araba i pyta:
-Daleko stad do morza ?
-Z 500 km .
-Alescie, kurwa plaze odpierdolili !!


Zepsul sie kobiecie samochod na drodze ,prosi o pomoc przechodzacych
gorali .Gorale naprawili ,ale gdy chciala im zaplacic okazalo sie ,
ze gorale wola zaplate w naturze .Nie bardzo sie to jej podobalo ,
ale co miala zrobic .Poprosila ich tylko zeby zalozyli prezerwatywy
bo nie chce zajsc w ciaze .Gorale sie zgodzili ,itd.
Na nastepny dzien spotykaja sie w knajpie wioskowej i jeden mowi:
-Josiek zalezy nam na tym zeby nie zaszla w ciaze ?
-Ni.
-No to sciagamy te gumki !!



Przyszedl facet do sklepu zoologicznego i prosi o osmiornice.
Sprzedawca podaje mu zapakowana osmiornice i lyzeczke od herbaty.
Mocno zdziwiony klient pyta po co mu ta lyzeczka.
- Nalezy jej uzyc jak sie osmiornica do czegos przyssie..
Facet zabral osmiornice do domu. Przychodzi nastepnego dnia z pracy,
a tu osmiornica nic - do niczego nie przyssana. To samo 2 i 3 dnia.
4 dnia facet przychodzi do domu a tu osmiornica obejmuje wszystkimi
osmioma konczynami krzeslo i nie zamierza sie odessac. Wzial wiec
lyzeczke i proboje.. Najpierw jedna konczyne.. z trudem udaje mu sie
odczepic, potem druga, trzecia, ale w miedzyczasie osmiornica znow
przyssysa sie pierwsza lapa. Mocno wkurzony gosc proboje raz po raz,
ale zawsze osmiornica jest szybsza. Zdenerwowany przychodzi do sklepu
z reklamacja:
- panie ta lyzeczka do niczego sie nie nadaje! Zadam zwrotu pieniedzy!
a sprzedawca:
- jak to? Nie mozliwe! Niech pan przyniesie ja razem z krzeslem to
sprobujemy razem.
Nie przekonany facet przychodzi nastepnego dnia do sklepu z osmiornica
przyssana do krzesla. Bierze lyzeczke i zaczyna odklejac konczyny, ale
sprzedawca na to:
- eee, nie tak! Niech mi pan poda ta lyzeczke!
Wzial lyzeczke i pac osmiornice w leb. A osmiornica (lapiac sie
wszystkimi osmioma koczynami za glowe) - auc!! moja glowa!!


Polaka Ruska i Niemca zlapal Diabel i mowi:
- Mam dla was trzy zadania :
1) Przejsc przez most pod obszczalem
2) Przywitac sie z niedzwiedziem podajac mu reke (uscisnac lape)
3) I zgwalcic bardzo stara i sprytna Indianke
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podolac tym zadaniom.
Pierwszy poszedl Rusek, lecz udalo mu sie dojsc tylko do polowy mostu.
Drugi poszedl Niemiec, przeszedl most lecz gdy wszedl do klatki nedzwiedzia on
go wystraszyl.
Nastepnie poszedl Polak, przelecial przez most wpada do klatki, a tam jak nie
zacznie sie kotlowac(poprostu w powietrze wzbila sie kupa kurzu). Ale po
jakiejs godzinie z klatki wychodzi z ziajany, zdyszany i podrapany Polak i
pyta :
- Ty diabel to gdzie jest ta Indianka ktorej mam podac lape ?



Leci dwudziestu partyzantow przez wies, uciekaja, malo w portki
nie narobia. Obserwuje to staruszka i wola za nimi:
- hej chlopcy dlaczego tak uciekacie?
- gonia nas Niemcy.
- ilu?
- jeden, ale jaki wkurwiony!!!



Armia Polska postanowila stworzyc w czasie wojny partyzantke w kraju.
Zglosilo sie paru kamikadze.Na przeszkoleniu general tlumaczy im,
co maja robic:
- wsadzimy was do samolotu, polecicie nad kraj, 3 minuty od granicy
wyskoczycie ze spadochronem.Pociagniecie za prawa raczke. Jesli
spadochron zawiedzie, to za lewa.Wylandujecie kolo rzeki, tam w
krzakach bedzie rower, pod siodelkiem pistolet i mapa.Tak dotrzecie
do oddzialu.
Stefan byl odwaznym chlopem, zglosil sie jak na prawdziwego patriote
przystalo. Leci samolotem, skoczyl 3min od granicy jak pan general
przykazal.Spadajac chwyta za prawa raczke - nic - , za lewa - dupa
zbita,dalej nic.
Skonsternowany mruczy pod nosem:
- Kurwa, jak i tego roweru w krzakach nie bedzie, to ja pierdole taka
partyzantke!!!



Wyskoczyl spadochroniarz z zamolotu i z wrazenia zapomnial, jak
uruchomic spadochron.Szarpie sie przez chwile, ale widzi, ze nic z
tego. Nagle widzi zolnierza , ktory leci obok niego do gory.
- Hej bracie! Jak otworzyc ten cholerny spadochron?
- Sorry ,ja z saperow...


Przyjechal raz Brezniew do Polski w odwiedziny.Podczas wizyty Gierek
oprowadza goscia po muzeum.Leonid nudzi sie niemilosiernie, bierze w
rece ksiazke ktora okazuje sie rekopis Pana Tadeusza. Czyta zdziwiony
pierwsze strofy inwokacji: "litwo, ojczyzno moja.."Twarz pokrywa mu
grymas zlosci
- Ktory z polakow smial napisac taki tekst o mojej republice?
Zatrwozony Edward mowi cicho:
- To Mickiewicz, ale on juz nie zyje...
Na to na twarzy Leonida pojawia sie usmiech
- I za to cie lubie Edziu!


Pewien rusek zlowil w rzece zlota rybke
- Pusc mnie, a spelnie twoje jedno zyczenie.
- No, nie wiem.. Ladna zone mam, pieniadze mam... nic mi nie potrzeba.
Chyba ze... Juz wiem! Chce zostac bohaterem Zwiazku Radzieckiego.
W jednej chwili pojawiaja sie wokol czolgi, w rekach ruska dwa
kalasze, a pol metra przed nim pojawia sie gasienica Tygrysa.
Rusek widzi, ze to smierc zaglada mu w oczy krzyczy
- Kurwa, posmiertno priznajut!!!



Pewnego razu fizyk z chemikiem postanowili wybrac sie w podroz balonem.
Dzien byl pogodny, niebo czyste, wiatr niewielki. Lecieli.
W pewnym momencie niebo zachmurzylo sie a wiatr wzmogl i zaczela sie burza.
Kiedy wszystko ucichlo naukowcy nie mogli zorientowac sie gdzie sa.
Zlecieli nizej. Wtem zauwazyli czlowieka chodzacego po polanie. Krzykneli wiec:- hej czlowieku powiedz nam gdzie jestesmy!
Tamten spojrzal na nich podrapal sie po glowie i gdy byli juz na granicy
odleglosci z ktorej mogli go uslyszec odkrzyknal:
- w balonie!
-No tak - powiedzial fizyk- to musial byc matematyk.
-Czemu? - zapytal go chemik
-No coz, jego odpowiedz byla przemyslana, w 100% scisla i w 100% bezuzyteczna.


-Co mowi Wloch, Japonczyk i Polak, gdy znajda sie w Paryzu pod wieza
Eiffela?
-Wloch:"Bellissima! Ale my za to mamy krzywa wieze w Pizie!"
-Japonczyk:"My zrobilibysmy sto razy wieksza i do tego z plastiku!"
-Polak:"O, qrwa! Ale wysoka!"


-Czy Ewa zdradzala Adama ?
-Tego dokladnie nikt nie stwierdzil, ale niektorzy uczeni uwazaja, ze
czlowiek pochodzi od malpy...


Przychodzi dziewczynka do apteki i mowi:
- Poplosie tsy plezelwatywy.
- Dziecko po co Ci prezerwatywy przeciez masz mleko pod nosem.
Dziewczynka rekawem wycierajac sie pod nosem :
- To nie mleeeeeko!


Pyzdra i Kwiczol pracowali w kopalni
pewnego dnia pyzdra skonczyl wczesniej i zostawil wiadomosc koledze
na scianie: kwiczol jak bedziesz tedy szed to zabierz moja
lopate, bo jo musze juz isc;
na drugi dzien pyzdra przychodzi do pracy i czyta napis na scianie:
pyzdra nie wziolem twojej lopaty bom tedy nie przechodziol - kwiczol.



Wyszedl jezus z lodzi i zaczal chodzic po wodzie; widzac to jeden z
apostolow pyta sie:
-czy j tez moge tak chodzic ?
-oczywiscie - mowi jezus;
apostol wychodzi z lodzi, ale zaczyna sie topic; na to jezus:
-po palach idioto, po palach.



Jesli sie nudzisz lub zycie stalo sie pieklem to
idz do kibla , wsadz glowe w sedes
i pieprznij sie deklem !



Najpierw to:
Pewien profesor oblewal zawsze tych co nie chodzili na wyklady.
Wchodzi jeden student, profesor mowi, zo gp nie widzial na wykladach i stawia
mu pale, ale sprytny student powiedzial, ze na wyklady chodzi, tyle ze zawsze
siedzial za filarem. Dostal 3. Kilku nastepnych studentow powiedzialo to samo,
dostajac 3. W koncu jednak profesr sie zdenerwowal i na drzwiach wywiesil:
"Wszystkie filary sa juz zajete"



Odbywa sie musztra. Zolnierze stoja w szeregu. Kapral daje komende:
-Prawa noge do goooory podniesc!
Kowalskiemu sie pomylilo i podniosl do gory lewa noge. Kapral patrzy sie
wdluz szeregu i krzyczy:
-Co za duren podniosl obie nogi?!



Przychodzi facet do domu publicznego.Wybiera dziewczyne i idzie z nia
do przytulnego pokoiku. Zdejmuje spodniie, ata zaczyna sie smiac.
- Z czym ty tu przychodzisz? Z takim malenstwem?
Nazajutrz facet opowiada seksuologowi o swoim zmartwieniu. Lekarz
wypisuje mu recepte i mowi :
- Przepisze panu taka masc. Wystarczy sobie posmarowac i pstryknac
palcami. Bedzie pan mial wtedy interes na trzy metry.
Po godzinie facet wychodzi z apteki i idzie do domu publicznego.
Wybiera te sama dziewczyne i po chwili pstryka palcami. Ta przerazona
ucieka z pokoiku. Facet pstrykajac co chwile palcami :
- I tak cie dogonie! I tak cie dogonie!



Seksuologa wychodzacego z gabinetu zatrzymuje mezczyzna.
- Panie doktorze, juz rok temu wzielismy slub i bardzo chcielibysmy
miec dzieci, ale nie wiemy, jak to sie robi...
- Bardzo sie spiesze i nie wiem, jak to panu wytlumaczyc... Widzi pan
te dwa psy na trawniku? To wlasnie tak sie robi dzieci!
Po trzech miesiacach lekarza odwiedza ten sam mezczyzna.
- Bedziemy mieli dziecko!
- Wspaniale! A nie mieliscie z tym zadnych klopotow?
- Owszem, na poczatku zona nie chciala tego robic na trawniku.



Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnostwo zwierzat: niedzwiedzie, lisy
wilki, jeze itp... Przez kolejke przepycha sie zajac. Rozpycha inne zwierzeta
lokciami, wreszcie jest na poczatku kolejki! W tym momencie lapie go niedzwiedz
i mowi: "Ty zajac, gdzie sie wpychasz?! Na koniec!" I mach! rzuca go na koniec
kolejki. Zajac znowu sie przepycha, ale znowu lapie go niedzwiedz i odrzuca
na koniec. Zajac powtarza swoj wyczyn jeszcze kilka razy, ale za kazdym
razem niedzwiedz wyrzuca go na koniec. Wreszcie obolaly Zajac otrzepuje sie
z kurzu i mowi do siebie: "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"



Do kibla w barze wchodzi zajac, po kilku minutach wylatuje z trzaskiem
przez okno. Podbiegaja do niego kumple: "Ty, co sie stalo", "Eeee, nic takiego.
..", "No powiedz!". "No, wchodze sobie do kibla, siadam, obok mnie siedzi
niedzwiedz. Jak niedzwiedz sie zalatwil to mnie wzial, podetarl sie mnie i
wyrzucil mnie przez okno."
Nastepnego dnia sytuacja powtarza sie. Zajac wylatuje przez okno, ale tym razem
niedzwiedz siedzial przy barze i saczyl piwo. Kumple Zajaca sa ciekawi co sie
wydarzylo. "Wlaze do kibla, siadam zeby sie zalatwic. Niedzwiedzia nie ma, ale
za to obok mnie siedzi jez. No i jak sie zalatwilem to wzialem jeza i sie nim
podtarlem."


Facet poklocil sie ze swoja zona i wieczorem zostawia jej na szafce nocnej
kartke: "stara, obudz mnie o szostej bo sie spoznie do roboty!". Budzi sie
rano, patrzy na zegar, a tu juz 9. Wsciekly chce przylozyc zonie, ale
patrzy sie, a tu na szafce jest kartka: "wstowej stary, juz szosta!".



ponoc gornicy pija na kaca sok z kiszonych ogorkow. Jontek przyniosl do
kopalni sloik takiego soku, zeby sobie po ciezkiej pracy w kopalni popic,
ale zeby nikt mu tego nie wypil zostawil kartke: "nich mi nikt tego nie pije
bo tu naplulem. Jontek." Po skonczonej pracy przychodzi na kacu, chce sie
napic, patrzy, a na kartce jest dopisane: "Jo tyz. Froncek."


Wpado chop na stacyje i pado: "Dajom mi wartko bilet, ja?". Kasjer: "A dokad?"
Chop pado: "A co ich to obchodzi kaj jo jade!".

W parku na lawce siedzi mloda atrakcyjna dziewczyna i czyta
ksiazke. Dosiada sie do niej mlody chlopak. Chce ja poderwac.
- Jaka ksiazke pani czyta?
- "Geografie seksu".
- I jaka jest glowna mysl tej ksiazki?
- Ze najlepszymi kohcankami sa Zydzi i Indianie.
- Pani pozwoli ze sie przedstawie. Nazywam sie Mojzesz Winnetou.

W sadzie odbywa sie rozprawa o kradziez pieniedzy. Sedzia kaze
opowiedziec, jak to sie stalo.
- Prosze wysokiego sadu, jak usiadlam w kinie, to ten lajdak
przysiadl sie do mnie na wolne krzeslo. Najpierw mowil ladne slowka,
a jak sie zrobilo ciemno, to mi podniosl sukienke i siegnal reka
za podwiazke, a tam wlasnie mialam pieniadze.
- To czemu pani nie krzyczala ?
- Bo ja myslalam, ze on w uczciwyh zamiarach !

Proboszcz egzaminuje z katechizmu pare, ktora wkrotce ma stanac na slubnym
kobiercu. Narzeczonej idzie swietnie, narzeczony metnie duka odpowiedzi.
- Pani zdala, a pan musi jeszcze raz przyjsc za miesiac.
Para przychodzi po tygodniu.
- Przeciez mowilem: za miesiac!
- Ksieze proboszczu, to nie tamten! Znalazlam takiego narzeczonego, co zna
katechizm na pamiec!

- Mamusiu, jezdem w ciazy.
- Boj sie Boga! Dwa miesiace przed matura, a ty mowisz "jezdem"?

- Panie doktorze, w jakiej pozycji bede rodzic?
- W takiej samej w jakiej nastapilo poczecie.
- Niech mnie pan nie straszy! Jak ja urodze na tylnym siedzeniu samochodu
z noga wysunieta przez okno?!

W trakcie filmu dziewczyna zwraca sie do swojej kolezanki siedzacej obok:
- Sluchaj ten facet obok mnie onanizuje sie.
- Cos ty! No to powiedz mu, zeby natychmiast przestal!
- Nie moge!
- Dlaczego?!
- Bo on uzywa mojej reki.

- Na poczatek proponuje pani 10 milionow plus premia - mowi prezes do nowo
przyjmowanej sekretarki, po czym dodaje, lustrujac ja wzrokiem:
- Choc, hmmm, z przyjemnoscia dalbym pani dwanascie...
Na to sekretarka:
- Z przyjemnoscia, panie prezesie, to ja biore dwadziescia!

- Kiedy zaczal sie do mnie dobierac, powiedzialam, ze nie chce go widziec.
- No i co ?
- Zgasilismy lampe.

#68 Użytkownik jest niedostępny   Master Husky Ikona

  • życie to nie je bajka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3167
  • Dołączył: Wt, 24 Cze 08

Napisany 24 Maj 2009 - 00:01

AKTUALIZACJA 24.05.2009

@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
@@@@@@@




Rozmawiaja dwie kolezanki:
- Czy udala ci sie randka?
- Nie!
- Dlaczego?
- Bo on ma mnie za co zlapac, a ja jego nie!

Matka krzyczy na corke:
- Zabraniam ci wracac tak pozno do domu. Masz dopiero 17 lat. Ja w twoim
wieku...
- Wiem, wiem. - przerywa corka - Siedzialas stale w domu... Bo ja mialam
piec miesiecy...

Sprzeczka miedzy siostra a bratem ktory wrocil z wojska. Dochodzi do
ostrej wymiany zdan. W koncu dochodzi do ostatnich argumentow.
on: Ty sie bedziesz mnie sluchala, ja bylem podporucznikiem!
ona: A ja bylam pod generalem!

- O czym marzysz kochanie ? - pyta sie jej chlopak podczas stosunku.
- Zeby ci slon na tylek nadepnal ! - ona na to.

- Jesli bedziesz sie dobrze sprawowac - mowi ojciec do 17-letniej corki - to
na urodziny kupie ci srebrna bransolete!
- Kiedy widzisz, ja wczoraj za zle sprawowanie dostalam zlota...

W ciemnym przedziale kolejowym:
- Co za bezczelnosc! Czyja to reka?!
- Psssst... Niechze pani tak nie krzyczy. Czy mam zabrac reke?
- Co sie pan tak zaraz obraza? Nie wolno nawet zapytac czyja reka?

W parku siedzi mloda para.
- Czy byla by pani bardzo oburzona gdybym pania pocalowal?
- Oczywiscie ! Bronilabym sie z calych sil! Tylko, ze jestem bardzo slaba.

Stoi na korytarzy szkoly podstawowej dziewczynka pierwszej klasy
i pali papierosa. Podchodzi do nie wychowawczyni i mowi :
- Aniu ! Ty palisz ?!?
- Tak, - odpowiada rezolutna Ania - pale.
- I moze jeszcze pijesz ?
- A tak, pewnie ze pije.
- A od kiedy to tak ??
- A od pierwszego stosunku...

Dwie dziewczyny stoja przed kinem. Jedna mowi:
- Nie wpuszcza nas na ten film od 18 lat.
- Nie szkodzi, i tak bym nie poszla - nie mam z kim zostawic dziecka.

Dziewczyna opalala sie na lace. Pasla sie tam krowa. W pewnym momencie
podeszla do lezacej dziewczyny i stanela nad nia. Ta otwiera oczy i mowi:
- Panowie, nie wszyscy na raz!

Dziewczyna skarzy sie kolezance:
- Zostalam wczoraj strasznie oszukana.
- Co sie stalo?
- Chlopak zaprosil mnie wieczorem na szachy.
- No i co ?
- Gralismy do rana.

Malolata zwierza sie matce, ze zaszla w ciaze. Matka dostala histerii
slyszac to wyznanie i krzyczy na corke.
- Alez mamo - tlumaczy sie corka - wszystkiemu winna ta cholerna mgla - nawet
na 16 centymetrow nie bylo nic widac!

Na szlaku turystycznym w Puszczy Swietokrzyskiej do podziwiajacej
piekno natury mlodej kobiety podchodzi jakala i sie pyta:
- Cz-czy pa-pani sie pu-puszcza...
Dostal z calej sily po twarzy, ale niezrazony konczy:
- pu-puszcza swietokrzyska po-podoba?

List dziewczyek z kolonii:
" Droga mamo! Bawimy sie jak damy.
A jak nie damy to sie nie bawimy."

Malgosia przychodzi do mamy:
- Mamo, jak bede duza i znajde sobie mezczyzne to jak wyjde za maz,
to bedzie tak jak Ty z Tata?
- Tak, coreczko.
- A jak bym nie wyszla za maz, to bede taka stara panna jak Ciocia Ola?
- Tak, coreczko.
- No to kurna, fajne perspektywy...

Do apteki zglasza sie przygarbiona staruszka:
- Poprosze 30 prezerwatyw!
- A na co to pani, babciu? - pyta sie farmaceutka.
- Na bol glowy.
- Kondomy na bol glowy pomagaja?!
- A tak. Jak zapakuje mojej wnuczce do tornistra 30 prezerwatyw, to
potem chetnie biegnie do szkoly i przez caly miesiac glowa jej nie boli.

W aptece mlody mezczyzna prosi glosno o piec prezerwatyw.
- Niech pan tak glosno nie mowi - strofuje go farmaceutka - przeciez za panem
stoja same kobiety.
Mezczyzna odwraca sie i mowi:
- O czesc Ela! Dawno sie nie widzielismy!
A do farmaceutki:
- Poprosze jeszcze jedna...

Przychodzi chlopak do szkoly i mowi do swoich kolegow:
- Bylem u dziewczyny...
- I co, i co???
- Walilem caaaaaala noc!!
- Wooo!!!!!!
- ...i nikt nie otworzyl

- Basiu, ktora jest godzina? - pyta nauczyciel pod koniec lekcji.
- Nie wiem, panie profesorze, stanal mi!
- Stanal ci?!? To niemozliwe!!!

Byl konkurs na najwieksza ladacznice. Tlum ludzi na stadionie. Na centralnym
miejscu, na srodku murawy stoi stol. Wchodzi kelner z taca, na ktorej lezy
pomarancza i kladzie ja na stole.
Wchodzi Niemka, siada na pomaranczy, cos cmoknelo i..... nie ma pomaranczy.
Tlum bije brawo.
Wchodzi kelner z taca, na ktorej lezy arbuz i kladzie ja na stole.
Wchodzi Rosjanka, siada na arbuzie, cos cmoknelo i..... nie ma arbuza.
Tlum szaleje na trybunach.
Wchodzi kelner z taca, na ktorej lezy fistaszek i kladzie ja na stole.
Tlum gwizdze, wrzeszczy, ze nie takie rzeczy sie tu dzialy, precz z
zawodniczka, itp.
Wchodzi Polka, siada na fistaszku, cos cmoknelo i..... nie ma stolu.

- Mamusiu - mowi 14-letnia Basia - dzisiaj w szkole badal nas wszystkich pan
doktor...
- No i co?
- Okazalo sie, ze tylko jedna z nas jest jeszcze dziewica.
- Oczywiscie ty.
- Nie, nasza pani profesor.

Synek mowi do tatusia:
- Calowalem sie z dziewczyna!
- I co mowila?
- Nie slyszalem bo uszy mi zatkala udami.

Pan poderwal sobie na dancingu panienke, prowadzi ja do domu,
rozbieraja sie. Pan pyta:
- A ty panienko, to ile masz lat?
- Trzynascie - odpowiada ona.
- Dalej jazda, wynocha - mowi pan.
- A cos ty taki przesadny, odpowiada panienka.

- Czy umiesz prowadzic jedna reka? - pyta dziewczyna podrywajacego
ja chlopaka podczas przejazdzki samochodem.
- Oczywiscie!
- To masz jablko.

Nastolatka wraca nad ranem do domu. Mama jej otwiera, a ona krecac
majtkami na palcu mowi:
- Mamo, nie wiem co to za sport, ale to bedzie moje hobby.

Podczas seansu w kinie dziewczyna szepce do sasiada:
- Wspaniale calujesz, Karolu. Czy to dlatego, ze siedzimy dzis w
ostatnim rzedzie?
- Nie, to dlatego, ze nazywam sie Andrzej.

Pietnastoletni chlopak byl w lesie i widzial, jak
przyjechal samochod i wysiedli facet i dziewczyna.
Facet mowi do dziewczyny:
- No, zlotko, teraz cnotka albo piechotka.
Dziewczyna odpowiedziala:
- Piechotka.
Facet wsiadl do auta i odjechal. Dziewczyna poszla
piechota. Chlopak tez przygadal sobie dziewczyne,
ale nie mial auta. Wzial ja na rame roweru,
przywiozl do lasu i mowi:
- No, zlotko, teraz cnotka albo piechotka.
- Cnotka- mowi dziewczyna.
Chlopak zastanowil sie chwile i mowi:
- No to wez rower, a ja pojde piechota.

- Wiesz Ada - mowi przez telefon Monika do kolezanki - Ja i Jacek
kochamy sie ...
- To nie moglas zadzwonic jak juz skonczycie ...

Jasiek przed slubem bardzo prosil swoja Hanusie, zeby mu sie oddala przed
slubem.
- Jasiu, nie oddam ci sie, bo chce byc do slubu czysta jak lilia...,
a poza tym to po rypaniu zawsze mnie glowa boli.

Matka zwraca sie do corki:
- Skonczylas 16 lat i musimy powaznie porozmawiac. Jak ci sie
podobaja mezczyzni?
- No coz mamusiu, to juz nie to, co dawniej...

Corka do matki:
- Wiesz mamusiu, wszyscy mezczyzni sa jednakowi.
- Masz racje kochanie, ale to nie znaczy, ze musisz to codzienie sprawdzac.

Piesci chlopak - dziewczyne.
On: - Kochanie, czy ty masz piersi ?
Ona: - Glupie pytanie, oczywiscie ze mam !!!
On: - To czemu nie nosisz ???!!!!!!!

Siedza na lawce dziewczyna i chlopak.
W pewnej chwili ona mowi do niego zalotnie
"Poloz reke na mym lonie"
On pyta cichutko "A co to jest mymlon?"

Wieczorem na lawce w parku siedzi chlopak z dziewczyna. Chlopak namietnie
obmacuje jej plecy. Wreszcie dziweczyna sie pyta:
- Co robisz ?
- Szukam piersi.
- Piersi sa z przodu.
- Tam juz szukalem ....

Poznym wieczorem, lezac w lozkach, mlode dziewczyny zwierzaja sie sobie
z problemow milosnych.
- Postanowilam zerwac za swoim chlopakiem - mowi jedna z nich. - Traktuje
mnie jak psa!
- Jest ci tak zle? - dziwia sie przyjaciolki. - Bije cie? Trzyma cie ciagle
przy sobie?
- Gorzej! Wymaga ode mnie, abym mu byla wierna.

Otoz pewien koles poszedl na impreze do swojej dziewczyny. Tam
wypil sobie troche i przy okazji z ta swoja dziewczyna niezle sie
poklocil. Goscie powoli sie rozeszli, zostali tylko oni we dwoje.
Dziewczyna poszla wziac prysznic, a on czekal.
W pewnym momencie zachcialo mu sie... kupe. Niestety pech chcial, ze
w tym mieszkaniu WC i lazienka byly w jednym pomieszczeniu. A jego coraz
bardziej cisnelo...
Siedzial wiec sobie chlopak w fotelu, a w glowie niezle mu juz szumialo.
Ale - patrzy - na przeciw niego, pod sciana, siedzi pies i patrzy mu sie
prosto w oczy. Pomyslal wiec sobie: zrobie tam pod sciana, i powiem, ze to
pies. Jak pomyslal, tak uczynil i z powrotem usiadl w fotelu. Dziewczyna
wyszla z lazienki, popatrzyla na podloge i pokazujac palcem spytala sie:
- A co to jest?
- To? To pies przed chwila zrobil?
- Ale przeciez ten pies jest pluszowy?!!!

Nad siedzaca w autobusie dziewczyna stoi mlody chlopak i uporczywie
wpatruje sie w jej dekolt. W koncu ona nie wytrzymuje:
- Chcesz w gebe??
- Oj tak, a drugiego do reki.

W parku, na laweczce, chlopak z dziewczyna ...
dziewczyna: zdejmij okulary - pozadzierasz mi rajstopy !
... po chwili zrezygnowana : zaloz - lizesz lawke.

Idzie sobie ulica dziewczyna z lodem. Podchodzi do niej chlopak:
- Nie chcialbym Cie urazic, ani nie chcialbym, zebys mnie zle
zrozumiala, ale chcialbym, zebys mi dala polizac.
- ... ???!!! - ale wyciaga w kierunku chlopaka reke z lodem.
- Wiedzialem, ze mnie zle zrozumiesz.

Do ginekologa (w USA) przychodzi dziewczyna. Jak to zwykle bywa, ginekolog
prosi ja zeby sie rozebrala. Dziewczyna rozbiera sie, a na jej klatce
piersiowej widnieje duza litera Y.
Zaciekawiony doktor pyta skad ta litera na jej ciele?
- "Mam chlopaka w Yale, ktory jest bardzo dumny ze swojej uczelni i caly
czas nosi jej koszulke, nawet wtedy gdy sie kochamy".
Po pewnym czasie do tego samego ginekologa znowu przychodzi, tym razem inna,
dziewczyna, rozbiera sie, a na jej ciele, widnieje duza litera H.
- "Co to za litera?" - pyta doktor.
- "Mam chlopaka na Harwardzie, jest tak dumny ze swojej uczelni, ze caly
czas nosi jej koszulke, nawet wtedy gdy sie kochamy".
Po pewnym czasie, do tegoz ginekologa przychodzi nastepna dziewczyna, z
duza litera W na swej klatce piersiowej.
- "Co, masz chlopaka w Wiskonsin?" - pyta doktor
- "Nie, ale mam dziewczyne w Minnesocie. A dlaczego pytasz?"

Jada dwie dziewczyny w autobusie, tez jest straszny tlok. Jedna mowi:
- Wiesz, chyba zajde w ciaze.
- Tak! A z kim?
- Nie wiem, nie chce mi sie obrocic.

Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mowi :
- Poprosze dowcipne srodki antykoncepcyjne
- Jakie ? - pyta sie sprzedawczyni
- No dowcipne - odpowiada dziewczyna - kolezanka mi mowila, ze srodki
antykoncepcyjne dzieli sie na doustne i dowcipne

Dwie mlode dziewczyny rozmawiaja ze soba:
- Jaki piekny lancuszek! Ile dalas za niego?
- A, z piec razy...

Pewien gosciu chcial przyszpanowac przed dziewczyna, ze zna angielski
mimo, ze znal ledwie kilka liczebnikow, zwroty typu i love you, good
morning i te powszechnie uwazane, za niekulturalne. tak wiec poszedl
do dziewczyny do domu. Siedza sobie. W koncu on zbiera sie na odwage
i mowi jej:
- I Love You.
Na to panna:
- I Love You too
A na to gosciu:
- I Love You three.

Pociag gwaltownie zachamowal i mloda dziewczyna z rozpedem wpada na ksiedza.
- Przepraszam , tak szybko stanal....
- Alez skad moje dziecko, to jest klucz od plebani.

W autobusie straszny scisk. Nagle hamowanie, pisk opon i mloda
dziewczyna wpada na starszego pana.
- Taki tlok - usprawiedliwia sie
- To moj - mowi chlopak obok.

W autobusie:
Na jednym z przystankow wsiada dziewczyna i od razu podchodzi
do kasownika chcac skasowac bilet.
Autobus rusza a dziewczyna traci rownowage i siada na kolanach
faceta , ktory siedzial w poblizu.
Oczywiscie zrywa sie natychmiast i przeprasza go:
- Przepraszam , myslalam ze zdaze jak stal.

Na dworcowym peronie mezczyzna podchodzi do atrakcyjnej
blondynki.
- Za ile...?
Dziewczyna niewiele myslac wymierza mu siarczysty policzek.
Skonfundowany mezczyzna konczy szeptem:
-... minut odchodzi pociag do Elku?

- Zosiu, pan Nowak poprosil o twoja reke, ale ze slubem bedziecie musieli
poczekac, az twoja starsza siostra wyjdzie za maz.
- To niesprawiedliwe !! Przeciez zawsze jako mlodsza musialam pierwsza
isc do lozka !!!

PLIK ZATYTUOWANY GŁUPIE

Jak Krolewna Sniezka budzi krasnoludki?
- Seven Up!

Co to znaczy, gdy ktos znajdzie cztery podkowy?
- To znaczy, ze gdzies kon biega na bosaka...

Co to jest: Wisi na scianie, chodzi i bije, a jak spadnie to do dupy z
takim zegarem?

Jak sie nazywa pomocnik laboranta?
- Kolaborant.

Dlaczego kogut pieje przez cale zycie?
- Bo ma wiele zon i ani jednej tesciowej.

Co to jest medycyna?
- Jest to nauka, ktora pomaga choremu znalezc sie na tamtym swiecie...

Co to jest: tanczy, spiewa, recytuje, daje d**y i gotuje?
- Kolo Gospodyn Wiejskich.

A wiecie jaki jest najlepszy srodek na lysienie?
- Srodek glowy...

Jak mozna stracic na wadze?
- Kupic wage za sto tysiecy, a sprzedac za piecdziesiat...

Jak sie nazywa rosol z wielu kur?
- Rosol skurwielu !

Co robi homoseksualista w szpitalu dla wariatow?
- Rznie glupa...

Wiecie jak sie nazywa Ruski ksiadz?
- Pop.
A wiecie jak sie nazywa Ruski organista?
- Pop music...

Dlaczego nauczycielka jest najlepsza kochanka na swiecie?
- Poniewaz na poczatku stawia pale, a potem pieprzy przez 45 minut.

Jaki miesien najbardziej pracuje podczas stosunku plciowego ?
- Miesien odbytu - zeby nie zesrac sie ze szczescia.

Wiecie dlaczego B.G. nazwal swoja firme microsoft?
- To wie tylko jego zona.

Co to jest dziewica?
- "Satyra na leniwych chlopow".

Co to jest "nic"?
- Pol litra na dwoch.

Jaka liczbe lesbijki lubia najbardziej?
- 69...

Z czego sklada sie wegiel?
- Z samochodu do piwnicy.

A skad sie bierze rtec?
- Z rozbitych termometrow...

Jak sie nazywa babcia klozetowa?
- Pisuardessa.
A jak dziadek klozetowy?
- Kalboj.

- Dlaczego Kinga zostala swieta ?
Bo Boleslaw byl Wstydliwy!

- Co mozna z jednej strony lizac, a z drugiej przyklepywac ?
Znaczek !

Dlaczego dziewczyna spuszcza oczy, gdy chlopak mowi, ze ja kocha?
- Bo chce zobaczyc, czy to prawda.

Dlaczego kobiety lubia podpaski ze skrzydelkami?
- Bo nawet w te trudne dni lubia miec namiastke jakiegos ptaka miedzy
nogami....

Wiecie co dostaje gornik po smierci ?
- 3 dni urlopu, a potem z powrotem pod ziemie....

Dlaczego Robin Hood?
- Bo malo jadl.

Co mowi kat ustawiajac skazanca pod szubienica ?
- Glowa do gory !

Co otrzymamy, gdy dodamy do wodki czystej plynu KOP ULTRA?
- Wodke ULTRA CZYSTA.
A co otrzymamy, gdy do wodki dodamy wody z ogorkow?
- Wodke i zagryche w jednym!

Po co slon ma trabe ?
- Zeby sie tak GWALTOWNIE nie zaczynal...

Jak wyglada pozycja 'na zabe'?
- On lezy, jemu lezy, a ona rechocze...

Czym sie rozni L.O. od domu wariatow?
- W domu wariatow przynajmniej personel jest normalny.

Ktora laska jest najbardziej aerodynamiczna?
- Ta, ktora nie stawia zadnego oporu.

Wiesz czym sie rozni sex od klockow Lego?
- Nie?
- To baw sie dalej klockami!

Co to jest gora i w jaki sposob?
- Gora jest to uksztaltowanie terenu w sposob wypukly.

Czym sie rozni grzech od zalu?
- Grzech wlozyc, a zal wyjac.

Co nalezy zrobic, gdy golab napaskudzi na glowe???
- Podziekowac Bogu, ze nie dal skrzydel krowom...

Kiedy kobieta jest podobna do elektrowni?
- Kiedy ma kilo waty miedzy nogami.

Co maja wspolnego 364 prezerwatywy z opona?
- A good year.

Jaki okrzyk potrafi obudzic rekina z poobiedniej drzemki???
- Czlowiek za burta!!!!

Czym sie rozni kobieta od slonca?
- Gdy slonce zachodzi to widac, a jak kobieta zachodzi to nie.

Dlaczego psy australijskie sa najszybszymi psami na swiecie?
- Poniewaz w Australii odleglosci miedzy drzewami sa ogromne.

Co ma dziesiec tysiecy kalorii?
- Piec tysiecy Tic-tacow.

Czy wiecie dlaczego pies lize sobie jaja???
- Bo moze.

Czy mozna miec stosunek plciowy z ptakiem?
- Tak. Na przyklad mozna wyjebac orla na schodach...

Czy kobieta po 60-tce moze miec prostopadly do ciala biust?
- Tak, jak zmywa podloge.

Co to jest lufa armatnia ???
- Pret powietrza oblany olowiem.

Jak sie mowi kibel po chinsku ?
- Srajpantu !

Czym sie rozni slon od parawanu ???
- Parawanem mozna zaslonic, a sloniem nie mozna zaparawanic...

Jaka jest definicja "wymiany opinii"?
- Kiedy idziesz do szefa ze swoja opinia, a wychodzisz z jego.

Co wspolnego ze soba maja pijana kobieta i fiat 126P ?
- I jedno i drugie wstyd prowadzic.

Jaki znak symbolizuje obraczka?
- Zakaz ruchu na cudzym brzuchu.

Ile jaj moze trzymac kobieta w jednej rece?
- Caly wor!

Czy wiecie co to jest lozko?
- Przedmiot do rozladowania energii jadrowej

- Co to jest? Najpierw bierze sie do reki, a potem do buzi?
- Papieros.

Co to jest autosugestia ?
- To jest sugerowanie sobie, ze sie ma auto.

Co by bylo gdyby nie bylo kobiet?
- Czlowiek udomowilby inne zwierzatko.

Co to jest: zielone, ogolone, lezy pod drzewem i chrapie?
- Lesniczy po wyplacie

Dlaczego Sw. Mikolaj nie ma dzieci?
- Bo spuszcza sie przez komin.

Co maja wspolnego ze soba spalony chleb i kobieta w ciazy?
- Za pozno wyjety...

Dlaczego dziewice nosza czarne majtki?
- Zeby im sie blona nie przeswietlila.

Czym sie rozni saper od elekrtyka?
- Wlasciwie to niczym , bo i saper i elektryk myli sie tylko raz...
ale elektryk jeszcze przed smiercia ZATANCZY !

Co by bylo, gdyby ziemia krecila sie 28 razy szybciej?
- Kobiety by krew zalala.

Kto byl pierwszym UB-kiem ???
- Oczywiscie Ewa (tak, tak) : pierwsza chwycila pale.

Kto byl pierwszym odkrywca ???
- Tego nikt nie bedzie wiedzial - ich pierwsze doswiadczenia sa
wspolne.

Dlaczego plemniki maja witki?
- Oczywiscie, zeby je bylo latwo wyciagac z miedzy zebow.

Co to jest : Male, zielone i stoi pod latarnia?
- Kur* nie z tej ziemi!!!

Male, biale, okragle i pedzi?
- tabletka przeczyszczajaca...

Z czego sklada sie strzelec ?
Strzelec sklada sie z :
- strzelca wlasciwego, karabinu, okopu

Z czego sklada sie pies wojskowy ?
pies wojskowy sklada sie z :
- psa wlasciwego, smyczy laczacej, prowadzacego

Co to sa mieszane uczucia?
- Gdy tesciowa spada w przepasc twoim samochodem.

Czy Ewa zdradzala Adama ?
- Tego dokladnie nikt nie stwierdzil, ale niektorzy uczeni uwazaja, ze
czlowiek pochodzi od malpy...

Co musi zrobic lysy, aby sie podrapac po wlosach ?
- Dziure w kieszeni...

Jaka jest roznica pomiedzy wrzesniem a slipami?
- Zadna. I tu koniec lata i tam koniec lata.

Kiedy pomidor traci cnote ?
- Kiedy sie go pieprzy.

Czym sie rozni cytryna od dziewczyny ?
- Cytryne najpierw sie rznie a potem wyciska, a dziewczyne na odwrot.

Co to jest kapitalizm ?
- wyzysk czlowieka przez czlowieka
A co to jest komunizm ?
- na odwrot

Co to jest apatia?
- Stosunek do stosunku po stosunku!

Kto to jest ginekolog?
- To jest facet, ktory szuka problemow tam gdzie inni znajduja radosc.

Jaki jest najlepszy srodek antykoncepcyjny?
- Szklanka zimnej wody.
Przed czy po?
- Zamiast.

Jakie jest lekarstwo na milosc od pierwszego wejrzenia?
- Spojrzec drugi raz...

Co to jest dziewica?
- Niemowle plci zenskiej.

Kto to jest maz?
- Zastepca kochanka do spraw finansowo-gospodarczych.

Wiecie co to jest? Facet do gory nogami?
- Syfon!
A kobieta naga do gory nogami?
- Skarbonka!

Jaka jest roznica miedzy dziewica a rencistka?
- Zadna. Obie czekaja na pierwszego.

Czym sie rozni czerwona roza od czerwonych majtek?
- Zapachem.

Gdzie kobieta ma watrobe?
- do konca i na lewo.

Co to jest "nowa wersja programu"?
- Program, w ktorym poprawiono stare bledy i zrobiono nowe....

Jak brzmialo AUTENTYCZNE haslo reklamowe polskich prezerwatyw przed
wojna?
- Predzej peknie Ci serce!!!

- Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe.
- Wody! - odkrzykują słuchacze.
- Tak! A dlaczego?!
- Bo baran!

Facet przyszedł do szpitala:
- Proszę mnie wykastrować.
- Jest pan zupełnie pewien???
- Tak.
Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta się ich:
- I jak, operacja się udała?
- Udała się. Ale czemu pan tak postąpił???
- Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką i wiecie...
- To może chciał się pan obrzezać???
- A co ja powiedziałem?!

- Był tu dziś pewien młody człowiek i prosił o twoją rękę.
- I zgodziłeś się tatusiu?
- Ten chłopak bardzo mi się spodobał, więc wybiłem mu ten pomysł z głowy.

Babcia do Jasia:
- Jak będziesz grzeczny to pójdziesz do nieba, a jak będziesz niegrzeczny to pójdziesz do piekła ...
- Babciuuuuu! A jakim trzeba być aby pójść do kina?!

Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
- Od jutra nie piję;
- Od jutra się uczę;
- Dziękuję, nie jestem głodny...

Profesor przerywa wykład i zwraca się do studentów siedzących w ostatnim rzędzie:
- Kategorycznie zabraniam rozwiązywania krzyżówek podczas moich wykładów!!
Na to ktoś z sali:
- Czy na tle rebusów ma pan podobne kompleksy?

- Jaki śliczny z ciebie chłopiec! - wykrzykuje ciocia. Nosek masz po mamusi, oczy po tatusiu, usta po babci...
- Spodnie po bracie i buty po siostrze! - dodaje Jasiu.

Gdzie kojarzą się dobrane pary?
W akademiku! Przed pierwszym każdego miesiąca studentka jest goła, student ma długi.

W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę:
- Co tam pani ma?
- Dzidziusia.
- A kocha go pani?
- Oczywiście.
- To dlaczego go pani zjadła?

Egzamin z zoologii:
- Co to za ptak? - pyta studenta profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka.
- Nie wiem - mówi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor.
Student podciąga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie.


Jasio pyta się Małgosi:
- Co muszę ci dać abym mógł cię pocałować?
- Narkozę! - odpowiada Małgosia.


Dzień przed egzaminem kilkoro studentów dało sobie nieźle w "gardło". Następnego dnia, na salę egzaminacyjną wchodzi dwóch studentów, ledwie się na nogach trzymają, i bełkotliwym głosem się pytają:
- Panie profesorze, czy będzie pan egzaminował pijanego?
na to profesor:
- Nie, nie mogę.
- Ale panie profesorze, bardzo pana prosimy...
- No dobrze - zgodził się w końcu profesor
Na to studenci odwrócili się do drzwi i krzyczą:
- Chłopaki! Wnieście Zbyszka.


Wpada Jasiu do domu szczęśliwy jak po pół litra. Ojciec ogląda świadectwo i
mówi:
- Durniu! Same pały, a ty się cieszysz?!
- Jeszcze tylko wpie..ol i wakacje!!


Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi do sali, w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator:
- Piątka za odwagę!


Zbliżają się święta, lecz w rodzinie Jasia się nie przelewa. Zdesperowany Jasio pisze list do św. Mikołaja. "Drogi św. Mikołaju jestem bardzo biedny ale chciałbym dostać na Gwiazdkę klocki lego, piłkę i kolejkę elektryczną."
Panie na poczcie nie bardzo wiedzą, co zrobić z tym listem, gdyż Jasio nie napisał adresu do Mikołaja. Postanawiają przeczytać list, tak się wzruszają losem biednego Jasia, że postanawiają spełnić jego życzenia. Jednak pracownice poczty same dużo nie zarabiają, więc pieniędzy starczyło tylko na piłkę i klocki. Wysyłają prezenty do Jasia. Po jakimś czasie przychodzi list od Jasia, panie na poczcie otwierają go i czytają:
"Drogi Mikołaju dziękuję ci za wspaniale prezenty, a tę kolejkę to pewnie te kurwy z poczty zajebały!"


O zajaczku i innych zwierzetach
Przychodzi zaba do fotografa i mowi:
- Czy moglby pan zrobic mi zdjecie... ale chcialabym miec taki waski zgrabny usmiech.
- Prosze bardzo, ale jak bede robic zdjecie, prosze powiedziec "konfitury". Wiec zaba ustawia sie przed obiektywem i w momencie gdy fotograf robi zdjecie mowi:
- Marmelada...

Misiu z zajaczkiem siedza w jednej celi. Misiu siedzi w kacie, a zajaczek caly czas biega.
- Misiu uciekajmy stad, oni nas zabija!
- Zajaczku usiadz sobie, jestes ze mna, nic ci nie zrobia.
Zajaczek jednak po chwili wstaje i znow chodzi.
- Misiu uciekajmy oni nas zabija!
- Zajaczku uspokoj sie i siadaj.
Zajaczek siada. Otwieraja sie drzwi do celi wchodzi wielblad. A zajaczek:
- Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!

Gospodarz kupil nowego koguta, ktory zaraz na podworku chcial zrobic porzadek i pokazac staremu kto tu jest panem. Stary kogut zaproponowal:
- OK, odejde jezeli wygrasz ze mna wyscigi na okolo studni, 50 okrazen.
- Nie ma sprawy, no to zaczynamy? - odrzekl mlody.
- Dobra, ale wiesz co ja znam teren, daje ci pol okrazenia forow.
Mlody kogut pewien zwyciestwa zaraz sie rzucil do biegu i tak sie gonia, ale odleglosc pozostaje ta sama. W pewnym momencie jakas reka chwyta mlodego koguta za szyje, na pieniek odrabuje glowe i slychac:
- Qrwa to juz czwarty pedal w tym miesiacu.

Slon i mrowka wloka sie przez pustynie. Skwar, zar i ani kropli wody.
- Juz nie moge - jeczy slon - Umre z pragnienia!
- Wez sie w garsc, sloniku! - pociesza go mrowka. - Na najblizszym postoju dam ci lyk wody z mojej manierki...

Idzie zajaczek przez las i zobaczyl malenka dziurke w ziemi. Podchodzi i wola:
- uuuuuuhuuuuu
Cos mu odpisnelo "uuuuuhuuuuu" i wyskoczyla myszka.
Zajaczek idzie dalej i zobaczyl wieksza dziurke, podchodzi i wola:
- uuuuhuuuu
Cos mu odpowiedzialo "uuuuhuuuu" i wuskoczyl kroliczek.
Zajaczek idzie dalej i zobaczyl jeszcze wieksza dziure, podchodzi i wola:
- uuuuuhuuuu
Cos mu odpowiedzialo "uuuuhuuuu" i wyskoczyl lis, wiec zajaczek dal noge.
idzie dalej a tam jeszcze wieksza dziura, podchodzi i wola:
- uuuuhuuuu
Cos mu odpowiedzialo "uuuuuuhuuuu" i wyskoczyl niedzwiedz.
Zajaczek idzie dalej i widzi ogromna dziure w ziemi. Podchodzi i wola:
- uuuuuuuuuhuuuuuu
Cos mu odpowiedzialo "uuuuuuuhuuuuuuuu" i przejechal go pociag.

Jada dwie mrowki na motorze. Nagle jedna mowi:
- Chyba mucha do oka mi wpadla!

Idzie stary byku po lace z mlodym byczkiem. W pewnym momencie mlody wola do starego na widok stadka jalowek:
- Chodz podbiegniemy szybciutko i przelecimy pare.
Na co stary:
- Po pierwsze nie podbiegniemy, tylko podejdziemy, po drugie nie szybciutko, tylko po woli, a po trzecie nie pare tylko wszystkie.

Przychodzi zajaczek do burdelu i pyta:
- Niedzwiedzica jest ?
- Nie ma.
- A wilczyca jest ?
- Nie ma.
- To moze chciaz lisica jest ?
- Nie ma.
- A ktora jest ?
- Jest pytonica.
- No dobra, moze byc.
Poszedl zajac na gore, ale gdy tylko wszedl do pokoju pytonica go polknela. Ale zaczyna sie zastanawiac:
- Zaraz... sniadanie jadlam, obiad tez juz byl, a do kolacji jeszcze 3 godziny, wiec to pewnie klient...
I wyplula zajaca. Na to zajac, doprowadzajonc futerko do ladu:
- Jak bierzesz do buzi, to moglabys uwazac!


Siedzi zajaczek i cos pisze. Podchodzi wilk:
- Zajaczku, co piszesz?
- Doktorat o wyzszosci zajaczkow nad wilkami!
- Ja ci zaraz!
I za zajacem w krzaki. Zakotlowalo sie i wychodzi potargany wilk. Za nim niedzwiedz:
- Trzeba sie bylo zapytac, kto jest promotorem!

Przychodzi zajaczek do lisicy.
- Lisico chcesz zarobic 100$ ?
- Chce.
- To daj mi calusa.
Lisica mysli "lisa nie ma w domu a 100$ piechota nie chodzi". Dala wiec zajacowi calusa.
A zajac:
- Chcesz zarobic jeszcze 100$ ?
- Chce.
- To sie rozbierz.
Lisica sie rozebrala. A zajac:
- A jeszcze 100$ to chcesz?
- Chce.
- No to chodz wykrecimy numerek!
No i wykrecili taki numer ze az zajac sie spocil. Gdy skonczyli zajac sie ubral i poszedl do domu. Po jakims czasie do domu lisicy wpada jej maz i pyta:
- Byl zajac?
- No bybybybyl - mowi lisica przerazona.
- A oddal 300$ ??

Niedzwiedz mial w lesie sklep i wszystkie zwierzeta robily u niego zakupy. Pewnego dnia przyszedl do niedzwiedzia zajaczek i mowi:
- Wiesz niedzwiedzu, chce otworzyc sobie sklep i przychodze do ciebie spytac czy nie masz nic przeciwko.
Niedzwiedz chwile pomyslal i mowi:
- Dobra zajac ale jak przyjde do ciebie na zakupy i czegos nie bedziesz mial to powybijam ci zeby, uszy przybije do podlogi i zamkne ci ten interes. Zajac zgodzil sie na te warunki i niedlugo po tym sklep byl otwarty. Pewnego dnia niedzwiedz wybral sie do zajaczka na zakupy:
- Zajac! Kilogram ziemniakow.
A zajac na to:
- Duzych, malych, jaki gatunek....
Niedzwiedz zdebial, wzial ziemniaki i wrocil do swojego sklepu.
Zajaczkowi coraz lepiej sie wiodlo i coraz wiecej zwierzat przychodzilo do niego zamiast do niedzwiedzia wiec przyszedl czas na nastepna wizytacje u zajaczka. Tym razem niedzwiedz chcial 20 gwozdzi i znow mial do wyboru duze, male, cienkie, grube, z malym lebkiem, z duzym lebkiem itd. W koncu sie zdenerwowal, przychodzi do sklepu zajaca i mowi:
- Zajac, daj mi kanapke z pradem.
Zajaczek posmutnial, ale ze byl sprytny przyrzadzil mu kanapke z maslem i wlozyl w nia baterie. Niedzwiedz wyszedl totalnie wqrwiony. Wkrotce juz prawie wszystkie zwierzeta robily zakupy u zajaczka wiec niedzwiedz musial wymyslec jakis podsep. Poszedl do zajaczka i mowi:
- Zajac, dwa kilo ni ch**a!
Zajac zbladl i mysli: "Powybijane zeby, uszy przybite do podlogi, zamkniety interes. Musze cos wymyslec!".
Po chwili namyslu zajaczek zabiera niedzwiedzia do piwnicy i jak niedzwiedz wchodzi, zajac gasi swiatlo i pyta:
- Niedzwiedz, widzisz cos?
Niedzwiedz:
- Ni ch**a!
Zajaczek na to:
- To bierz dwa kilo i spier*.*

Lew,krol zwierzat postanowil znac wage wszystkich zwierzat. Wydal rozporzadzenie, ze wszystkie zwierzaki maja sie zwazyc, pozniej przyjsc do niego i podac mu swoj ciezar. Przychodzi sarenka:
- Ile wazysz? - pyta lew.
- 50 kilogramow - mowi sarenka.
- W porzadku.
Przychodzi wiewiorka.
- Waze 2 kg - powiada wiewiorka.
- Dobrze, zanotowalem - mowi lew.
Przyszlo duzo zwierzat. W koncu przybyl zajac.
- Ile wazysz zajaczku? - pyta lew.
- 60 kg.
- Bez zartow zajaczku !!! - krzyczy lew.
- 60 kg.
- Zajaczku, nie zartuj, ile naprawde wazysz?
- 60 kg. - Zajaczku, bez jaj!!! Ile wazysz?
- A ...bez jaj to 2 kg

Dzwoni telefon. Pies odbiera i mowi:
- Hau !
- Halo?
- Hau !
- Nic nie rozumiem.
- Hau !
- Prosze mowic wyrazniej !
- H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula : Hau !!!

Siedza dwie muchy przy gownie. Jedna pierdnela, na to druga :
- No wiesz, przy jedzeniu!!!

Niedzwiedz zakazal w lesie sie zalatwiac. Ale pewnego dnia zajaczek byl w samym jego srodku i nagle mu sie strasznie zachcialo. Nie wie co zrobic ale jednak musial, wiec sie zalatwil. Ale slychac, ze niedzwiedz idzie. Wiec wiele nie myslac wzial i ukryl gowno w lapkach. Przychodzi niedzwiedz i pyta:
- Ej, Zajaczek, a co ty tam trzymasz w tych lapkach?
- Nic takiego, motylka... Ale swinia, jak sie zesral!!!

Wraca nawalona wrona z imprezy. Leci i kracze:
- Krrra, Krrra itd.
Nagle (bylo juz ciemnawo) walnela w drzewo. Spadla. Po chwili podnosi sie, otrzepuje z kurzu i probuje:
- Hau, miau - cholera jak to bylo?

Mis otworzyl sklep wielobranzowy. Mozna w nim znalezc wszystko czego dusza zapragnie (towar oczywiscie pierwszej jakosci). Pewnego razu do sklepu przychodzi zajaczek i pyta:
- Czy sa zgnite marchewki?
Na to mis:
- W tym sklepie jest tylko swiezy towar, nie ma nic starego, ani zgnilego.
Zajac poszedl. Jednak nastepnego dnia przychodzi znow i pyta:
- Czy sa zgnite marchewki?
Mis sie wkurzyl opieprzyl zajaczka i wywalil ze sklepu. Jednak mysli sobie: "ten zajac nie da mi spokoju dopoki nie zalatwie mu tych marchewek".
Nastepnego dnia zajac znow przychodzi i pyta:
- Czy sa zgnite marchewki?
Na to mis:
- Wiesz zajac to w zasadzie jest porzadny sklep i nie ma tu zgnitych marchewek, ale specjalnie dla ciebie zalatwilem kilka. Tak, sa zgnite marchewki.
A zajaczek na to wyjmuje legitymacje i mowi :
- Kontrola, Sanepid.

Jedzie zajaczek z niedzwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. To niedzwiedz schowal zajaczka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet.
Kanar sie pyta:
- A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki?
Niedzwiedz uderza sie w piers (tu powinien byc taki zamaszysty gest), wyciaga splaszczonego zajaczka i mowi:
- Zdjecie kolegi.

Idzie zajac z magnetowidem przez las, spotyka niedzwiedzia. Ten sie pyta:
- Zajac, a skad masz widelca?
- A, dostalem od lisicy.
- E, jak to, od lisicy? Przeciez ona taka chytra...
- No tak, zaprosila mnie na kolacje, postawila winko, potem sie rozebrala, zgasila swiatlo i mowi: "Bierz, co mam najlepszego". No to wzialem video i poszedlem. Niedzwiedz sie smieje rozbawiony:
- Och, glupiutki zajaczku, trzeba bylo mnie zawolac, wzielibysmy lodowke!

Pewnego razu w lesie biegnie sobie wiewiorka z kaseta video. Nagle tak sobie spacerujac spotyka zajaczka. Zajczek na to :
- Co tam masz wiewiorko ?
- Film porno - odpowiada wiewiorka.
- Oooo !!! Biegnijmy wiec szybko ogladac - mowi zajaczek.
Wiewiorka zgodzila sie zabrac ze soba zajaczka i zaprosila go do swej dziupli. Po drodze spotykaja konia, ktory z zaciekawieniem pyta :
- Co tam macie kachani ?
- Film porno - odpowiada napalony zjaczek.
Kon na to :
- Prosze wezcie mnie ze soba...
Niestety wiewiorka odmowila gdyz kon nie moglby sie zmiesci w jej malutkiej dziupli. Kon zasmucony, postanowil, ze bedzie ich sledzic.
Gdy wiewiorka z zajaczkiem rozkoszowali sie filmem kon postanowil po kryjomu wejsc na drzewo aby lepiej mogl widziec (film).
Kiedy film sie skonczyl (bardzo napalony) zajaczek mowi do wiewiorki :
- Chodz zwalimy konia !!!
Na to kon siedzacy na drzewie :
- Nie nie nie, to ja juz sam zejde!

- Zajaczku, dlaczego masz takie krotkie uszy?
- Bo jestem romantyczny.
- Nie rozumiem.
- Wczoraj siedzialem na lace i sluchalem spiewu slowika. Tak sie zasluchalem, ze nie uslyszalem kosiarki...
-
Niedzwiedz byl strasznym pijakiem i wszystkie pieniadze przepijal. Natomiast zajaczek byl prawym zwierzakiem. Pewnego razu niedzwiedz widzi zajaczka jadacego Fiatem 126 i pyta:
- Skad to masz?
- Jak sie oszczedza to sie ma!
Na drugi dzien zajaczek jedzie Polonezem Caro i mijajac zalanego niedzwiedzia wola:
- Jak sie oszczedza to sie ma!
Na trzeci dzien zajaczek idzie do sklepu, przechodzi przez ulice, a tu wprost na niego jedzie Ferrari F40. Samochod hamuje z piskiem opon, wysiada zalany, jak zwykle, niedzwiedz i mowi:
- Jak sie sprzeda butelki to sie ma!

Synek wielblada pyta tate:
- Tato, po co nam sa potrzebne te garby?
- Widzisz synku kiedy przemierzamy pustynie przechowywujemy w nich wode ktora jest nam potrzebna na dluga wedrowke.
- A po co nam takie szerokie kopyta?
- Zeby nam latwiej bylo isc po piasku.
- A po co nam tak gesta siersc?
- W dzien chroni nas ona przed palacym sloncem, a noca przed chlodem na pustyni.
- Tato a po co nam to wszystko skoro my mieszkamy w ZOO?

Przychodzi zolw do jeza-fryzjera i mowi:
- Poprosze na jeza.
Jez na to:
- No to wskakuj!

Pies wyszedl pewnego dnia na spacer i widzi nadchodzacego z przeciwka konia. Kiedy zblizyli sie do siebie, kon zapytal:
- Czesc, ktora godzina ?
- 20 po drugiej - pies na to.
Kon poszedl swoja droga, a pies idzie dalej rozmyslajac :
- ...hm....dziwne......kon, a mowi...
.
Wpada kon do baru, siada na jednym z wysokich stolkow i mowi:
- Barman !!! Male jasne prosze !!
Barman podal mu piwo, kon wypil, zaplacil i poszedl.
Podchmielony facet ze stolka obok zbliza glowe do barmana i mowi pol-szeptem :
- Dziwne, nie....?
A barman:
- Dziwne..... zawsze pil duze jasne.....

Przychodzi mrowka do krawca i mowi:
- Jest nitka ?
- Jest !
- Cale dwa cm prosze !
- Zapakowac ???
- Nie ! Powiesze sie na miejscu !

Siedzi zajac i kon na galezi, na drzewie. Przechodzi krowa i tez chce sobie tak posiedziec. Wdrapuje sie na drzewo i mowi do zajaca:
- Ty zajac, posun sie.
A na to zajac: - Nie moge bo musialbym konia zwalic.

Jez chcial bardzo isc na dziwki, ale sie wstydzil isc sam, wiec poprosil zajaca (playboy'a), aby go zaprowadzi’ do burdelu. Wiec ida az tu nagle zajac sie wypieprzyl na ziemie i m˘wi:
- O kur**!
A jez, ze byl prawie slepy odpowiedzia’:
- Dzien dobry!

Mrowek ucieka z lasu i nagle na swej drodze spotyka lesniczego :
- Co sie stalo ? - pyta lesniczy
- Ktos zgwalcil slonice. Wszyscy sa podejrzani.

Dzwonek do panstwa sloni. Otwiera slon, nikogo nie ma. Tuz po zamknieciu drzwi kolejny dzwonek. Slon pomyslal, ze moze sie wlacznik zepsul. Otworzyl drzwi, spojrzal, a na pstryczku siedzi mrowek i odzywa sie grubym glosem:
- Dobry wieczor, Czy jest slonica?
- Nie ma.
- To prosze przekazac, ze byl Ryszard.

Przylatuje mucha do WC Donald's i mowi:
- Kupe prosze.
- Z cebula ?
- Nie, bez cebuli. Po cebuli to z geby smierdzi

Zajaczka goni wkurzony niedzwiadek. Zajaczek gna co sil przez las, nagle wpada na odslonieta polane. Na polanie opala sie lisica. Zajaczewk podbiega do niej i ledwo zywy mowi:
- Lisiczko, schowaj mnie gdzies. Misio jak mnie dopadnie to ze mnie mokra plamka zostanie.
- Zajaczku, gdzie cie schowam. Na polanie ani krzaczka, tylko ja tu leze na reczniczku.
- Lisiczko, a moze ja bym ci wskoczyl do dziurki miedzy nogi, co?
- Wiesz zajac, lubie cie. Schowaj sie tam.
Na polane wpada niedzwiadek rzucajac przeklenstwami. Podchodzi do lisicy:
- Ty, lisica, widzialas tu zajaczka?
- No co ty, niedzwiedz, gdzie by sie schowal. Sama tu jestem.
- A olac zajaca. Podobasz mi sie i cie przelece.
- Oj misku, nie lubie cie i nie dam ci sie.
- Jestem silniejszy i cie zgwalce!
Niedzwiadek rozchylil nogi lisicy, a w dziurce widac dwa przerazone oczka. Zdziwiony mis pyta:
- A co to?
Na to zajaczek piskliwym glosikiem:
- Aids, aids, aids!!!

Sa sobie dwa koty, jeden stary drugi mlody. ;-) No i stary lubi sobie od czasu do czasu na kotki pochodzic. Mlody tez by chcial, ale stary go zbywa, ze wpierw musi dorosnac. Ale mlody nudzi i nudzi, az w koncu stary zgodzil sie wziac go ze soba na ruchanie kotek. ;-) Ida sobie po dachu i widza, ze niedaleko na balkonie seksowna kotka sie wygrzewa. Stary mowi do mlodego:
- Rob to co ja.
Bierze rozbieg i skacze. Niestety rozbieg byl za krotki, i stary kot zawisl lapkami na krawedzi balkonu. Mlody stwierdzil, ze widocznie tak trzeba i tez skoczyl i zawisl obok starego. Wisza i wisza i wisza... W koncu stary mowi:
- Ja juz dluzej nie moge. Spadam!
I spada. A mlody na to:
- A ja jeszcze sobie troche porucham.

Idzie sobie zajac po torach, az tu nagle przejechal pociag i obcial mu dupe. Dupa potoczyle sie kilkanascie metrow dalej, na inne tory. Zajaczek za nia pobiegl, schyla sie i juz ma ja podniesc gdy... przejechal drugi pociag i obcial mu glowe.
Jaki z tego moral?
Nigdy nie trac glowy dla glupiej dupy. (inny moral: Nie lataj za dupa, bo stracisz glowe.)

Mysliwy poszedl na polowanie i zobaczyl zajaca. Podszedl na 50 metrow, przymierzyl, strzelil. Dym sie rozwial, zajac dalej siedzi. Podszedl na 20 metrow - to samo. Vqrvil sie, przylozyl zajacowi lufe do glowy, strzelil... Dym sie rozwial, zajac wstaje, otrzepuje sie i mowi:
- Pojebalo Cie??!!

W rodzinie wilkow urodzil sie maly wilczek.
Tata wilk podchodzi do kolyski i mowi:
- Jakie masz ladne oczy. Jaka masz blyszczaca siersc, jakie masz duze nogi, jakie masz wielkie uszy.
- Oz ty kur*.*a zajacu jeden.

Przebiega zajac przez jezdnie ,az tu nagle sie potknal .A jako ,ze zajace maja 2 duze wystajace zeby,to wbil sie tymi zebami w asfalt.probuje cos na to poradzic i robi gwaltowne ruchy w dol i w gore ,probujac sie wydostac.Przechodzi w tym czasie obok bocian - zatrzymuje sie i mowi...:
- Ty zajac ,Ty sie tak nie smiej ,bo zes niezle przyp*...:)))))))))))))

Mis, zajaczek, wilk i lis graja w karty. Lis oszukuje. Po pewnym czasie niedzwiedz wstaje i mowi :
- Ktos tu oszukuje ! Nie bede pokazywal palcem, ale jak strzele w ten rudy pysk ....

Przychodzi zajaczek do sklepu i mowi:
- Dzien dobry, przepraszam pana bardzo po ile jest makowiec ?
- Po 3,8zl za kilogram, zajaczku ?
- Hmmmm, drogo, a po ile sa okruszki ?
- Okruszki (mowi sprzedawca smiejac sie), okruszki sa za darmo.
Na to zajaczek uradowany:
- To poprosze 2 kilo okruszkow :))
*************************************
Jest jeszcze taki sam z kropelka benzyny, wiem o tym :)))

Idzie zajaczek przez las, patrzy, a tu sie mysliwy zdrzemnal i zostawil fuzje. No to zajaczek laps i ma flinte.
" No." - mysli sobie. - "Teraz sie odbije za wszystkie zniewagi."
Idzie, patrzy lisica. Schowal fuzje za siebie i pewnym krokiem podchodzi do niej i mowi :
- Lisico, strzel se kupke.
Ta wielce oburzona dawaj z lapami na niego, a ten wyciaga flinte i mowi :
- Mowie powaznie. Rob kupsko.
Lisica wystraszyla sie flinty, wiec meczy i meczy i wyprodukowala.
Teraz zajac mowi :
- A teraz to zjedz.
Lisicy oczy wylazly na wierzch, a zajac machnal jej flinta przed oczami.
No to zabrala sie do konsumpcji.
Zadowolony zajaczek pokical dalej. Patrzy, wilk. Podbiega do niego i znowu :
- Wilk, walnij kloca.
Ten oczywiscie wysuwa kly, a zajac - flinta przed nos wilka.
- No ! Rob !
Wilk volens nolens cisnie.
- A teraz to zjedz.
Wilk patrzy na zajaca i pyta :
- Te zajac, a na pewno ta flinta jest naladowana ?
Zajac patrzy na flinte i mowi :
- Wiesz, co, czekaj, ja to zjem.

Idzie zajaczek przez las, patrzy lezy pol litra.
"O! Jak fajnie – pol litra !" pomyslal, zabral i poszedl dalej.
Przechodzaca obok lisica zauwazyla go i mysli :
"O! Jak fajnie – pol litra i zagrycha !"
I poszla w slad za zajaczkiem.
Zauwazyl ich wilk :
"O! Jak fajnie – pol litra, zagrycha i ruda dziwka !"
I poszedl za nimi.
Na to wszystko wlazl niedzwiedz.
"O! Jak fajnie – pol litra, zagrycha, ruda dziwka i jeszcze jest komu po mordzie przylac !

Wchodzi zajaczek do baru, podciaga rekawy i krzyczy:
- Kto zbil mojego brata?
- Ja! - wstaje zza stolu niedzwiedz. -A o co chodzi ?
- A o nic, dobrze zrobiles.

Siedzi zajaczek i wyciska cos z policzka.Podbiega sarenka i pyta:
- Wyciskasz pryszcza ?
- Nie, srut


parę o wąchocku:

- Dlaczego mieszkancy Wachocka trzymaja zarowki w zebach?
- Zeby wyrazac sie jasno!

- Dlaczego w wachocku na dyskotece tancza na bosaka ?
- Bo sluchaja muzyki w sasiedniej wsi.

- Dlaczego ludzie z Wachocka wysiadaja z PKS-u tylko srodkowymi drzwiami?
- Bo przednie i tylne sa juz poza miastem...

- Czemu w Wachocku, w kosciele sa takie dziury w posadzce?
- Ksiadz im kazal szukac korzeni wiary.

- Dlaczego w Wachocku zamknieto biblioteke?
- Bo ukradli te jedna ksiazke...

- Dlaczego mieszkancy Wachocka posmarowali sobie szyby nafta?
- Bo uslyszeli, ze na szybach naftowych mozna zbic duzy interes!

- Dlaczeog w Wachocku wybudowali dwupasmowa autostrade ?
- Bo budowali z dwoch stron i sie nie zeszli...

- Dlaczego soltysowa kupila sobie trzecia pralke automatyczna ?
- Bo na dwoch jej sie balia chwiala...

- Podobno soltys w Wachodku odkryl lochy...
- Dwie.

- Wiecie czemu soltys w wachacku pomalowal sobie dom na bialo?
- Bo uslyszal, ze po wojnie atomowej ocaleje tylko Bialy Dom.

- Dlaczego w Wachocku powiesily sie dwa konie?
- Bo im Soltys powiedzial "Wista!"

- A dlaczego powiesil sie jeden kon?
- Bo go Soltys przywiazal do szlabanu.

- Dlaczego orzel, ktory latajac nad Polska ma rozpietosc skrzydel 2 metry, przelatujac nad Wachockiem ma tylko 1.5 m?
- Ano jakos musi zaslonic oczy i zatkac nozdrza.

- Czy wiecie jak duzy nos ma corka soltysa?
- Moze spokojnie palic papierosa pod prysznicem nie martwiac sie, ze jej zgasnie.

- Dlaczego w Wachocku rozkrecono tory kolejowe?
- Bo lekarz przepisal soltysowi zelazo.

- Dlaczego wrony nad Wachockiem lataja do gory brzuchem?
- Zeby Wachocka nie widzialy.

- Dlaczego w Wachocku pchly nie swieca?
- Bo jakby swiecily, to Wachock bylby lepiej oswietlony od Nowego Jorku.

- Dlaczego kolo kosciola w Wachocku jest dol gleboki na ok. 20 m?
- Bo o tyle za dlugi byl sznur, ktory kupiono do dzwonu.

- Dlaczego przed domem soltysa w Wachocku jest wielki dol?
- Bo soltys robil sobie zdjecia do pasa.

- Dlaczego w wachocku wykopano przed kosciolem wielki dol?
- Zeby poglebiac wiare.

- Dlaczego w kosciele w Wachocku wszyscy leza w czasie mszy ?
- Bo ksiadz ma niski glos.

- Dlaczego ludzie w Wachocku chodza na msze z drabinami?
- Bo ksiadz wyglasza kazania na wysokim poziomie.

- Jak niskie sa stropy w kosciele w Wachocku ?
- Myszy sa garbate.

- Dlaczego w Wachocku wszyscy chodza w kaskach ?
- Bo urwal sie sznur w dzwonnicy i koscielny rzuca kamieniami.
- Bo soltys wjechal plugiem na mine, soltys juz spadl, plug jeszcze nie.

- Dlaczego w Wachocku podwyzszono dzwonnice w kosciele ?
- Bo sznur byl za dlugi.

- Dlaczego w kosciele w Wachocku wierni nie klecza ?
- Bo kradna zelowki.

- Dlaczego w Wachocku soltys juz nie chodzi w niedziele do kosciola ?
- Kupil sobie samochod...

- Dlaczego w Wachocku sa 4 mosty ?
- Bo dopiero za czwartym razem trafiono na rzeke.

- Gdzie jest najdluzszy most w Polsce ?
- W Wachocku, budowali wzdluz rzeki.

- A gdzie w Wachocku jest kryta plywalnia ?
- Pod mostem.

- Jakie sa zakrety na rzece w Wachocku ?
- Takie, za ryby na wirazach wypadaja...

- A jak szeroka jest ta rzeka ?
- Ano taka, ze jak dwie ryby chca sie wyminac, to jedna musi wyskoczyc na brzeg.

- Jakie sa wiry na rzece w Wachocku ?
- Takie, ze jak kon soltysa pil wode to mu leb ukrecilo...

- Dlaczego w Wachocku zbudowano mury na brzegach rzeki?
- Zeby rekiny pastwisk nie wyzeraly

- Dlaczego soltys w Wachocku juz nie jezdzi czolgiem ?
- Bo mu gasienice pozdychaly.

- Dlaczego pies soltysa zabil sie o bude ?
- Bo dowiedzial sie, ze soltys zapisal sie do Zwiazku Kynologicznego.
- j.w. ale Towarzystwa Przyjaciol Zwierzat.
- j.w. ale do LOP.
- Bo soltys zamiast lancucha zalozyl gume.

- A dlaczego pies sasiada soltysa nie zabil sie o bude, mimo ze mial lancuch z gumy ?
- Bo mial bude na wrotkach...

- Dlaczego kon soltysa powiesil sie na lejcach ?
- Bo soltys dokupil 2 ha pola.

- Dlaczego w Wachocku soltys orze pole w kolko ?
- Bo kupil sobie konia z cyrku.

- Dlaczego w Wachocku krowy na pastwiskach chodza w kaskach ?
- Bo codziennie rano soltys odwozi je na pastwisko na swoim motorze.

- Gdzie byl najostrzejszy pies w Polsce ?
- U soltysa w Wachocku, jak zdechl to lancuch jeszcze trzy dni szczekal.

- Dlaczego swinie w Wachocku maja na koncach ogonkow supelek ?
- Zeby sie nie mogly przecisnac miedzy sztachetami plotu...

- Jak wyglada najdulzsza swinia swiata, wychodowana w Wachocku ?
- Ma 4 metry! (1m swini i 3m ogona)

- Jak ja wyhodowano ?
- Przywiazano za ogon i codziennie oddalano jej koryto o 0.5 m.

- Dlaczego w Wachocku wiaze sie swinie w peczki ?
- Zeby jastrzab ich nie porwal.
- Aby nie pouciekaly przez dziury miedzy sztachetami.

- Dlaczego w Wachocku nie ma plotow?
- Bo wrozka przepowiedziala soltysowi ze zdechnie jak pies pod plotem.
-
Dlaczego w Wachocku otwarto Pewex ?
- Bo soltys centa znalazl.
- A dlaczego zamknieto ?
- Bo zgubil...

- A dlaczego zabraklo grzebieni w calym Wachocku ?
- Bo przeczesuja okoliczne lasy w poszukiwaniu tego centa.

- Dlaczego w nocy do Wachocka nie mozna niczym dojechac ?
- Bo soltys zwija asfalt na noc.

- Dlaczego soltys zwija asfalt na noc ?
- Zeby kury nie rozdziobaly...

- Dlaczego w Wachocku samochody maja opony bez bieznikow ?
- Bo ulica jest bieznikowana !

- Dlaczego nie mozna dojechac do Wachocka pociagiem ?
- Bo lekarz miejscowym zalecil duzo zelaza i szyny rozkrecili.

- Dlaczego pasazerowie pociagu do Wachocka zbieraja sie w jednym przedziale ?
- Bo jak pociag ma 3 wagony, to pierwszy staje juz za Wachockiem, ostatni przed, i tylko srodkowy trafia...

- Dlaczego autobus jezdzacy do Wachocka jest szerszy niz dluzszy ?
- Bo wszyscy chca przy kierowcy siedziec.
- A dlaczego jest dluzszy niz szerszy ?
- Bo sie ludzie do kolejek przyzwyczaili.

- Dlaczego do Wachocka jezdzi szklany autobus ?
- Bo kazdy chce siedziec przy oknie !

- Jakie sa zakrety na drodze do Wachocka ?
- Takie ze kierowca PKSu widzi jego tyl !
- Dlaczego kiedy uruchamiano linie do Wachocka, to autobus przyjechal w piatek, a odjechal w poniedzialek ?
- Bo soltys uczyl chamstwo jak sie wsiada i wysiada.

- Gdzie lezy Wachock ?
- Trzy rzuty beretem od Starachowic.

- Dlaczego w Starachowicach nie ma domow wyzszych niz dwa pietra ?
- Z trzeciego pietra Wachock widac.

- Dlaczego w Wachocku na dyskotece tanczy sie w kapciach ?
- Zeby nie zagluszac muzyki z sasiedniej wsi.

- Jakich plyt slucha sie w Wachocku ?
- Chodnikowych !

- Co "leci" w Wachocku w kinie ?
- Tynki ze scian !

- Cmy do projektora...
- Dlaczego juz nie ma balow przebierancow w Wachocku ?
- Bo raz corka soltysa przebrala sie za akumulator i ja cala noc ladowali...

- Dlaczego zima w Wachocku ludzie chodza w bialych kaloszach ?
- Zeby nie zostawiac sladow na sniegu...
-
Dlaczego ostatnio wszyscy w Wachocku byli ubrani odswietnie ?
- Bo w nocy byla burza z blyskawicami i mysleli, ze przyjedzie fotograf.

- Dlaczego w Wachocku jest teraz swieze powietrze ?
- Bo nie otwieraja okien...

- Dlaczego mieszkancy Wachocka leza do gory d... ?
- Bo pokazuja gdzie maja reszte kraju !

- Dlaczego ostatnio w calym Wachocku nie ma szyb w oknach ?
- Bo soltys buduje szybowiec.

- Dlaczego w szkole w Wachocku zamurowano okna ?
- Bo soltys robil wieczorowke...

- Dlaczego soltys w Wachocku ma ostatnio obie nogi w gipsie ?
- Bo jak mgla opadla, to mu je przytlukla !

- Jak gesta jest mgla w Wachocku ?
- Tak gesta, ze krowa soltysa sie udusila...

- Dlaczego w rzece w Wachocku wyzdychaly ryby ?
- Bo soltys upral skarpety !

- Dlaczego ostatnio ludzie w Wachocku chodza w maskach przeciwgazowych ?
- Soltys suszy bielizne...

- Dlaczego wzdluz drogi w Wachocku sa metrowej glebokosci rowy ?
- Bo soltys jak idzie, to lubi machac rekami.

- Dlaczego soltys polonezem jechal do Kielc godzine a z powrotem trzy ?
- Bo polonez ma tylko jeden wsteczny bieg.

- Dlaczego ostatnio oczy soltysa wisza na debie ?
- Bo mu sasiad powiedzial "oczywiscie"

- Dlaczego domy w Wachocku sa okragle ?
- Bo soltysowi zagrozili, ze go zastrzela zza wegla.
- Bo corka soltysa chodzila na rog.
- ... a dlaczego sa znowu kwadratowe ?
- Bo corka soltysa puszczala sie na okraglo.

- Dlaczego soltys postawil przed brama latarnie?
- Zeby corka miala blisko do pracy.

- Jakiego zeza ma corka soltysa w Wachocku ?
- Takiego ze jak placze, to jej lzy po plecach ciekna !

- Dlaczego w Wachocku sa gumowe drzewa ?
- Bo corka soltysa uczy sie prowadzic traktor.
- Zeby sie na wietrze nie lamaly.

- Dlaczego w Wachocku nie ma latarni ?
- Bo soltysowa uczy sie jezdzic samochodem !

- A dlaczego w lesie kolo Wachocka jest dziura o glebokosci poltora metra ?
- Bo corka soltysa potrzebowala fotografie do paszportu.
- A dlaczego obok jest jeszcze 9 takich dziur ?
- Bo od razu zrobila 10 sztuk.

- Ilu pralek uzywa zona soltysa w Wachocku ?
- Trzech: w jednej pierze, a na dwoch stawia kociol do gotowania

- Dlaczego zona soltysa w Wachocku kupila sobie pralke automatyczna?
- Na czyms ta balie trzeba postawic, no nie?

- Dlaczego w Wachocku ludzie smaruja telewizory musztarda ?
- Zeby poprawic ostrosc.

- Dlaczego w Wachocku brak CBerow ?
- Bo soltys caly czas chce ogladac telewizje hi...

- Dlaczego soltys w Wachocku chce sobie zainstalowac PACKET RADIO ?
- Bo chce znac wszystkie kawaly o Wachocku...
- Bo chce aby Wachock nie byl zacofany.

- Dlaczego w Wachocku jeszcze dlugo nie bedzie BBSa ?
- Bo nie ma chetnych aby zrobic skladke...


Skutki picia piwa i ich zwalczanie:

OBJAW: Piwo wyjatkowo blade i bez smaku.
PRZYCZYNA: Szklanka jest pusta.
DZIALANIE: Popros kogos, zeby ci kupil nastepne.

OBJAW: Sciana na przeciwko pokryla sie swiatelkami.
PRZYCZYNA: Leżysz na plecach.
DZIALANIE: Trzymaj sie baru.

OBJAW: Usta pelne niedopałków
PRZYCZYNA: Przewróciłes sie na bar.
DZIALANIE: Patrz wyżej.

OBJAW: Piwo jest bez smaku, koszula z przodu mokra.
PRZYCZYNA: Usta zamkniete lub piwo skierowane do nieodpowiedniej czesci
twarzy.
DZIALANIE: Wycofaj sie do toalety i potrenuj przed lustrem.

OBJAW: Stopy zimne i mokre.
PRZYCZYNA: Szklanka trzymana pod nieodpowiednim katem.
DZIALANIE: Obróc szklanke tak, aby otwór byl skierowany ku sufitowi.

OBJAW: Stopy cieple i mokre.
PRZYCZYNA: Wadliwa kontrola przepływu.
DZIALANIE: Stan obok najblizszego psa i upomnij wlasciciela.

OBJAW: Podloga rozmazana.
PRZYCZYNA: Patrzysz przez dno pustej szklanki
DZIALANIE: Popros kogos, zeby ci kupil nastepne piwo.

OBJAW: Podłoga sie rusza.
PRZYCZYNA: Jestes wynoszony.
DZIALANIE: Upewnij sie czy niosa cie do nastepnego baru.

OBJAW: Nagle zrobilo sie ciemno.
PRZYCZYNA: Bar jest zamkniety.
DZIALANIE: Ustal z barmanem swój adres.

OBJAW: Taksówka pokrywa sie kolorowymi wzorami.
PRZYCZYNA: Konsumpcja piwa przekroczyla dopuszczalny limit.
DZIALANIE: Zakryj usta.

Mlode malzenstwo spaceruje po parku. patrza na dwa plywajace i tulace
sie do siebie labedzie.
- Zosiu, a moze bysmy zrobili to samo, co one ... ?
- Oszalales ?! Dla twojej przyjemnosci nie bede tylka w wodzie moczyc !


Pani Kowalska, czy pani wie, ze moj maz to 300 procentowy impotent ?
- 300 procentowy ?
- Ano tak, Do wczoraj to on byl 100 procentowy, ale wczoraj spadl z
drabiny, zlamal sobie palec i zebami odgryzl jezyk...


Goral przyprowadzil swoja zone bedaca w ciazy na badania okresowe. Lekarz
zbadal gazdzine, przyjal honorarium, pozegnal. Do gabinetu wchodzi maz i pyta
o zdrowie zony. Lekarz odpowiada:
- No coz, u waszej zony jest ciaza pozamaciczna.
Chlop zbladl i nerwowo siega po portfel.
- Nie trzeba, gazdo, zona juz placila.
- Panie doktorze, macie tu 100 tysiecy, i nie mowcie nikomu, ze pozamaciczna,
bo jeszcze chlopy mnie wysmieja, zem nie trafil tam, gdzie trzeba.


W sadzie:
- Czy swiadek widzial, jak oskarzony napastowal poszkodowana ?
- Nie, widzialem jak ja juz froterowal.


Inna sprawa w sadzie:
- Czy swiadek widzial ten incydent ? - pyta sedzia prowadzacy sprawe
o gwalt.
- Jak spojrzalem w tamta strone - odpowiada swiadek - to oskarzony
juz ten incydent schowal...


Rozmowa dwoch kolegow:
- Slyszalem, ze sa w sprzedazy takie szkla, przez ktorewszystko wydaje sie
piekniejsze, nawet wlasna zona...
- znam je juz od lat. Sa dobre, tylko stale trzeba je napelniac...


XXI wiek. W konfesjonale zainstalowano komputer (zamiast ksiedza). Do
spowiedzi przychodzi kobieta: "Zdradzilam meza dwa razy". Z komputera wyskakuje
kartka: "odmowic dwa razy Ojcze Nasz". Nastepna kobieta wyznaje, ze zdradzila
meza jeden raz. Pokuta: jeden raz "Ojcze Nasz". Po chwili przychodzi mloda
dziewczyna. Mowi, ze calowala sie z chlopcem i dala mu sie potrzymac za
kolano. Komputer liczy, sypia sie iskry, grzeja sie styki. W koncu wyskakuje
kartka: "Idz i pusc sie, bo przy tych twoich grzechach to mi pokuta
wychodzi w ulamkach".


Maz po dwoch latach wraca z wojska:
- chodz, Hanus, pokochamy sie.
- nie moge, mam okres...
- to od dolu!
- mam hemoroidy...
- tak ?! to moze powiesz jeszcze, ze cie zeby bola ?


- Pani Malinowska, czy pani wie, ze w nocy na pani polu wyladowali
komandosi ?
- kto ?
- No... komandosi! takie, co to atakuja od tylu...
- Patrzaj pani, ja ze swoim chlopem juz dwadziescia lat zyje i nie wiedzialam,
ze on komandos...


Pewna kobieta przechodzila obok domu publicznego, gdzie odbywala sie
wyprzedaz sprzetow. Kupila papuge w klatce, przyniosla ja do domu. Klatka byla
przykryta plachta, ktora kobieta podniosla.
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa sie papuga.
Kobieta szybko zakryla z powrotem klatke plachta. Po jakims czasie ze szkoly
przychodza corki i dopominaja sie, aby im pokazac papuge. Matka postanawia
zaryzykowac i odkrywa klatke:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy maz i tez chce widziec
papuge. Kobieta postanawia dac jej ostatnia szanse i odkrywa klatke:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmus ten sam
stary, wierny klient.....


Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, moj problem to za duze potrzeby seksualne...
- To niech pani wyjdzie za maz.
- mam juz meza.
- to niech pani znajdzie sobie kochanka.
- juz mam.
- to niech pani wezmie drugiego.
- mam drugiego, i jeszcze innych trzech.
- hmmm, wydaje mi sie, ze pani jest rzeczywiscie chora.
- Panie doktorze, niech mi pan to da na pismie, bo maz mowi, ze jestem kurwa!


Przychodzi trzy dziesiate baby do doktora:
- a gdzie reszta? - pyta doktor.
Trzy dziesiate baby wyciaga krotkofalowke:
- zero siedem, zglos sie !


Przychodzi garbata baba do lekarza:
- Co pani jest ?
- ciaza pozamaciczna...


Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu sciaga majtki.
- Alez droga pani ! - protestuje lekarz - Ja jestem dentysta, ginekolog
przyjmuje pietro nizej !
- Nie ma zadnej pomylki. - odpowiada baba - Zakladal pan wczoraj mojemu
staremu sztuczna szczeke ? Zakladal ! No to teraz ja pan wyciagaj !


Na oddzial chirurgii przywieziono marynarza, zranionego nozem w krocze.
- Cos podobnego - mowi starsza pielegniarka, ktora zakladala opatrunek - on
jest caly wytatuowany. Nawet na penisie ma napis !
- Co tam pisze ? - pyta sie mloda pielegniarka.
- Jakies imie. "Pola", czy cos w tym rodzaju .
- Nastepnym razem ja pojde zalozyc mu opatrunek - mowi mlodsza siostra.
Po skonczonej wymianie bandazy mloda siostra mowi do starszej:
- Prosze pani, tam nie pisze "Pola", tylko "Pozdrowienia z Konstantynopola".


Maly Kazio podaje sprzedawczyni na targu sloiczek i prosi o nalanie smietany.
- Placisz 10 tysiecy - mowi sprzedawczyni, podajac pelny sloik.
- Mamusia polozyla pieniazki na dnie sloika...


Skacowany sasiad wraca do domu wieczorem. zona nie chce go wpuscic, a ze
chce mu sie strasznie pic, puka do drzwi sasiadow. Otwiera mu ich maly synek,
i mowi, ze rodzicow nie ma w domu. Skacowany sasiad prosi o szklanke wody.
Chlopczyk przynosi mu, a on wypija duszkiem. Prosi o nastepna. Malec przynosi,
ale tylko pol.
- Dlaczego tylko pol ? Prosilem o cala szklanke - dziwi sie sasiad.
- Maly jestem. Do kranu nie dosiegne, a z sedesu juz wszystko wybralem.


- Co ty przyniosles w tym futerale na skrzypce? - dziwi sie nauczycielka.
muzyki - Przeciez to pistolet maszynowy !!!
- Ale heca, ojciec poszedl robic skok na bank ze skrzypcami...


Nowak chce kupic kakao, ale widzi na pudelku napis "Cacao", wiec mowi:
- Poprosze pudelko cacao.
- prosze pana, pisze sie "cacao", a mowi "kakao".
Nowak kupil, podziekowal, wyszedl i zobaczyl na wystawie cytryny. Pamietajac
uwage ekspedientki, mowi:
- Poprosze kilogram kytryn.
- Nie mowi sie kytryny, tylko cytryny.
Nowak zaplacil, podziekowal i mowi do siebie:
- O curwa, ale kyrk !


W 1968r., po slynnym wystawieniu "Dziadow", delegacja polska bawila w
Moskwie. Chruszczow zwraca sie do Gomulki:
- Podobno u was w teatrze wystawiono antyradziecka sztuke ?
- No, tak, "Dziady" - z pokora potwierdza Gomulka.
- I coscie zrobili ?
- Zdjelismy sztuke.
- Dobrze. A co z rezyserem ?.
- Zostal zwolniony z pracy.
- Dobrze. A autor ?
- Nie zyje.
- A toscie chyba przesadzili...


W kawiarni spotykaja sie dwaj przyjaciele: Amerykanin i Rosjanin. Obaj
opowiadaja, jak im sie wiedzie. Amerykanin mowi:
- No, oprocz tego wszystkiego, co ci mowilem, to mam jeszcze 3 samochody.
- Po co ci az 3 samochody ?
- Jednym jezdze do pracy, drugi ma zona na zakupy, a trzecim jedziemy do
przyjaciol. A ty ile masz samochodow ?
- Dwa.
- Czemu tylko dwa ? - pyta Amerykanin.
- Jednym zona jezdzi po zakupy, drugim ja do pracy.
- No, a do przyjaciol ?
- Do przyjaciol to my czolgiem.


Ksiadz jedzie do chorego. Zatrzymuje go milicjant:
- bez swiatel ? Mandat 50 zlotych !
- Synu, jade do chorego z Panem Bogiem...
- CO ?! we dwoch na rowerze ?! 100 zlotych !
Ksiadz placi, odjezdza i mysli: "Jakie to szczescie, ze nie wiedzial, ze
Bog jest w trzech osobach"


Radio podaje informacje, ze radzieckim statkiem kosmicznym polecial Polak,
Miroslaw Hermaszewski. Maly Stasio uslyszal to i biegnie do dziadka:
- Dziadku, ruskie wyslali Polaka w kosmos !
- W kosmos ?! To juz nie wysylaja na Syberie ?


Szczyt marzen Polakow lat 70-tych: Wdowa po Jaroszewiczu mowi do zony
konajacego Jablonskiego, ze Gierek zginal, jadac na pogrzeb Brezniewa...


Z pamietnika komunisty:
Pierwszy dzien: wlaczam radio - Lenin
drugi dzien: wlaczam telewizor - Lenin
trzeci dzien: czytam gazete - Lenin
czwarty dzien: ogladam plakaty - Lenin
piaty dzien: boje sie otworzyc konserwe


Tato, dlaczego ty masz 4 guziki przy rozporku, a ja tylko 2 ?
- bo ty masz malego ptaszka, a ja wiekszego.
Malec zobaczyl ksiedza w sutannie i wola:
- tato! ksiadz to chyba ma orla !


Do dyrektora banku zglasza sie sprzataczka:
- panie dyrektorze, prosze mi dac klucze od sejfu.
- pani chyba oszalala !
- Wlasnie ze nie. Ale nie mam juz wiecej ochoty meczyc sie pol godziny z
wytrychami, aby posprzatac to pudlo, w ktorym robie porzadki 5 minut.


Na Saharze spotykaja sie dwaj Beduini. Jeden z nich jedzie na wielbladzie
powoli, noga za noga. Drugi przeciwnie, popedza zwierze pejczem.
- Dlaczego tak pedzisz? - pyta sie pierwszy - przeciez przy tym upale zwierze
strasznie sie rozgrzewa.
- O, nie, wprost przeciwnie. Im szybciej biegnie, tym skuteczniej chlodzi
go powietrze.
Ledwo to powiedzial, zwierze padlo trupem.
- A nie mowilem ! Przeziebil sie, biedak...


Wlasciciel baru dla gluchoniemych poprosil kolege, aby go zastapil.
- Ale ja nie znam jezyka migowego - broni sie kolega.
- Nie musisz znac. Gdy ktos podejdzie do baru i pokaze palec, to znaczy, ze
chce jedna wodke, dwa palce to dwie wodki, itd...
Kolega sie zgodzil. Po jakims czasie wlasciciel baru wrocil do pracy,
i zastapil zdenerwowanego kolege.
- Stary, cos tu jest nie tak - mowi kolega wlasciciela - poczatkowo oni
rzeczywiscie przychodzili do baru i pokazywali palcami, ile chca wodki.
Ale po jakims czasie oni podchodzili do mnie i zaczeli poruszac ustami...
- Nie przejmuj sie. Oni po prostu popili i zaczeli spiewac.


Dwoch juhasow znalazlo jeza i kloca sie o nazwe tego zwierzaka:
- to je iglok !
- to je spilok !
Przechodzil tamtedy stary baca i uslyszal sprzeczke. Podszedl i zawyrokowal:
- to nie je ani iglok, ani spilok. To je kolcok !


Dwoch kombatantow wspomina stare czasy:
- Wiesz, ja juz nie pamietam, czy walczylem w II armii w I wojnie swiatowej,
czy w I armii w II wojnie swiatowej...
- U mnie to samo, nie pamietam czy dostalem kula miedzy lopatki, czy lopatka
miedzy kule...


W sadzie toczy sie rozprawa o gwalt.
- Czy swiadek widzial sam fakt ?
- Nie. Sam fakt byl juz w srodku.


Do sklepu wbiega kobieta i juz od progu krzyczy:
- Prosze pulapke na myszy, tylko szybko, bo chce zlapac autobus !
- Prosze pani, tak wielkich pulapek to my nie mamy...


W sklepie:
- Poprosze o pigulki na robaki.
- Dla doroslych ?
- Nie wiem, w jakim one sa wieku.


Co musi zrobic lysy, aby sie podrapac po wlosach ?
Dziure w kieszeni...


Na lekcji polskiego kazde z dzieci ma powiedziec kilka slow o zimie.
Przychodzi kolej na Jasia:
- jest wielki mroz. Z drzew spadly juz liscie, ptaki odlecialy do
cieplych krajow, woda zamarzla w jeziorze, a na lodzie wilki
sie p.......
- Stasiu, zle !
- No pewnie, ze zle, bo im sie lapy slizgaja !!!


Zaczyna sie noc poslubna. Pan mlody czule caluje zone i odwraca sie
do niej plecami. Rozczarowana zona mowi:
- Wiesz,kochanie, moja mamusia przed snem zawsze mnie troche
popiescila...
- Ty chyba oszalalas ! Przeciez w srodku nocy nie pojde po twoja mame !


Dwoch policjantow slyszy z lasu wolanie:
- "Gwalca ! Gwalca !"
Przybiegaja na miejsce i widza staruszke siedzaca na pniu.
- Czemu babciu krzyczysz ? Przeciez tu nikogo nie ma.
- A nie mozna pomarzyc ?


Maly Jasio pyta nauczycielke:
- Plose pani, cy dzieci moga miec dzieci ?
Nauczycielka odpowiada mu:
- Alez Jasio, co ty mowisz ?! To zupelnie niemozliwe !
Grzes odwraca glowe do Oli i mowi:
- No i cego sie bois, glupia...

#69 Użytkownik jest niedostępny   Alawan Ikona

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 327
  • Dołączył: Wt, 06 Lut 07

Napisany 24 Maj 2009 - 00:38

No nieźle 32 tysiące wyrazów :)

No to masz na tydzien spokoj bo zanim ktoś to wszystko przeczyta to chwile czasu minie :)


Ale i tak dzięki za kawały kilka dobrych i wartych uwagi jest :)

#70 Użytkownik jest niedostępny   sayman Ikona

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 409
  • Dołączył: Pn, 05 Gru 05

Napisany 24 Maj 2009 - 10:32

No, teraz to idziesz na ilość, a nie na jakość ...

#71 Użytkownik jest niedostępny   Master Husky Ikona

  • życie to nie je bajka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3167
  • Dołączył: Wt, 24 Cze 08

Napisany 31 Maj 2009 - 00:21

KONEIC Z ILOŚCIĄ... czas podwyższyć jakość!!!

zaczynam prawie standardowo jakimś tekstem

Zadania maturalne dla dresa:


1. Jevgienij posiada AK-47 z magazynkiem na 30 kul. Wystrzeli swoje 13 kul za każdym razem gdy naciska na spust. Ile razy może wystrzelić zanim bedzie musiał zmienić magazynek?

2. Karol posiada 10 gram "czystej kolumbijskiej". Zmieszał ją "dwutlenkiem" w stosunku 4 cześci kokainy do 6 cześci "dwutlenku". Sprzedał 6 gramów mieszaniny Marianowi za sumę 650 zł i 15 gramów Romanowi, po 100 zł za gram.
a) kto, Marian czy Roman dał się wydymać?
b) Ile gramów mieszaniny zostało Karolowi?
c) jaki jest stopień zanieczyszczenia kokainy Karola?

3. Radek jest alfonsem. Ma trzy dziewczynki, które dla niego pracują. Jeśli cena jednego numerku wynosi 110 zł, a dziewczynkom dostaje się z tego 60 zł, to ile razy każda z dziewcząt bedzie musiała się sprzedać, aby Radek mógł oplacić swoje 3 dzienne dawki cracku, cena których wynosi 85 zł za skręta?

4. Irina chce odebrać część ze 100 gramów heroiny, która kupiła w celu otrzymania 20-procentowego zysku. Jakiej masy środka rozrzedzającego musi użyć?

5. Arkadiusz zarabia 2000 zł na każdym skradzionym BMW, 1500 zł jeśli jest to Japończyk i odpowiednio 4000 zł za 4x4. Jeśli już ukradł dwa BMW i trzy 4x4, to ilu Japończyków mu zostaje do ściągnięcia, aby otrzymać dochód w wysokości 30.000 zł?

6. Jachu jest od 6-ciu lat w więzieniu za napad z morderstwem. Uzyskane w czasie napadu środki, tj. 90 000 zł ukrył w mieszkaniu swojej dziewczyny. Każdego miesiąca dziewczyna podciąga 450 zł. Ile pieniędzy zostanie Jachowi po wyjściu z więzienia?
Pytanie dodatkowe: ile lat dostanie Jacho, jeśli po powrocie na wolność zabije te suke?

7. Marecki przespał się z 6-cioma dziewczynami z gangu. W chwili obecnej w gangu jest 27 dziewczyn. Jaki procent dziewczyn z gangu przeleciał Marecki?

8. Podczas ostatniej bitwy z bandą Ukraińców, Stachu zużył 76 kul z pistoletu utomatycznego, które dosięgły zaledwie trzech osób:
a) jaka jest jego skuteczność?
b) czy zasługuje aby pozostał w gangu, jeśli próg maksymalny wyznaczony przez współczynnik Pershinga wynosi 23 kule na ubitego Ukrainca?


Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych. Profesor rozmawia z kandydatką:
- Co Pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Pawlaka?
Dziewczyna milczy.
- No to co Pani wie o polityce społecznej Donalda Tuska
Dziewczyna milczy.
- A wie Pani kto to jest Donald Tusk?
Dziewczyna milczy. Profesor myśli, że jest niemową:
- A skąd Pani pochodzi?
- Z Bieszczad Panie Profesorze.
Profesor podszedł do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie:
- Ku..... może by tak wszystko pier.... i wyjechać w Bieszczady!


Szkolenie wyjazdowe... temat "Wpływ zawodu wykonywanego na zdrady małżeńskie" Prowadzący wykład peroruje:
"Szanowni Państwo, jesli chodzi o grupy społeczne najczęściej zdradzające partnerów, to na pierwszym miejscu zdecydowanie znajdują się muzycy rockowi ... no bo wiecie Państwo... te trasy koncertowe... te tłumy rozentuzjazmowanych mastolatek...ta otoczka, alkohol... Drugie miejsce w rankingu zajmują lekarze ... no bo wiadomo...te długie, nocne dyżury, pielęgniarki w seksownych fartuszkach...wiadomo o co chodzi Natomiast na trzecim miejscu szanowni Państwo są osoby takie, jak Wy... uczestnicy delegacji, szkoleń wyjazdowych..."
Na to odzywa sie oburzony mężczyzna w średnim wieku: "...Ja sobie wypraszam !!! Ja od dwódziestu lat jeżdżę na szkolenia i delegacje, i ani razu nie zdradziłem żony "
...głos z tyłu sali... "i własnie przez takich baranów, jak Ty, mamy dopiero trzecie miejsce..."


Żona do męża:
- Przedtem to z miłości chcialeś zjeść mnie całą, a teraz to ci mój jeden włos w zupie zawadza...

Moskwa. Generał wzywa do siebie astronautów i mówi:
- Polecicie na słońce.
- Ale jak to możliwe , przecież się spalimy Panie Generale!
- My to wszystko przemyśleliśmy. Polecicie w nocy.

Żołnierz wpada w biegu na zakonnicę, i ledwo łapiąc oddech pyta:
- Czy mógłbym ukryć się pod pani habitem, proszę! Wyjaśnię za moment.
Siostra się zgadza. Chwilę później dwóch wbiega policjantów wojskowych z pytaniem:
- Siostro, czy widziała siostra żołnierza?
Zakonnica wskazując odpowiada:
- Pobiegł tędy.
Po tym jak policjanci pobiegli dalej żołnierz wyczołguje się z pod jej habitu i mówi:
- Nie wiem, jak siostrze dziękować. Widzi siostra, ja nie chcę jechać do Iraku.
- Całkowicie to rozumiem - odpowiada zakonnica
- Mam nadzieję, że to nie jest niegrzeczne, ale ma siostra wspaniałą parę nóg!
- Jeśli spojrzałeś nieco wyżej, to pewnie zauważyłeś, że mam też wspaniałą parę jaj . Ja też nie chcę jechać do Iraku.



Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. Zawsze jak przechodzę obok nich
pytają czy mam jakiś problem.


Producenci lodów modlą się, żeby lato było upalne,
producenci kremów modlą się o to, aby lato było słoneczne,
producenci parasoli modlą się o deszczowe lato,
a producenci wódki się nie modlą - nie mają czasu, muszą produkować.


Wychodzi Jasiu ze sex shop'u i zaczyna płakać. Podchodzą do niego koledzy i pytają się:
- Jasiu dlaczego płaczesz?
- No bo ksiądz nam na religii opowiadał, że jak będziemy oglądali takie brzydkie rzeczy to skamieniejemy.
- No i co? - pytają koledzy.
- Już się zaczęło.


Pod numer sekstelefonu dzwoni facet i słyszy:
- Zrobię co zechcesz. Spełnię każde Twoje życzenie.
- Każde? - pyta.
- Tak, każde.
Na to facet:
- To oddzwoń do mnie.


Dlaczego Irakijczycy tak szybko wycofywali się pod naporem wojsk amerykańskich?
- Posłuchali doradców rosyjskich, którzy opierając się na własnych doświadczeniach zalecili wciągnąć napastnika w głąb własnego terytorium i poczekać na nadejście mrozów.


Do jednostki komandosów przyjechał generał na inspekcję. Żołnierze stoją w dwuszeregu z fiutami na wierzchu, a generał przechodzi i każdego po kolei wali kijem po fiucie:
- Boli Cię?
- Nie, bo jestem komandosem.
- Boli Cię?
- Nie, bo jestem komandosem.
- Boli Cię?
- Nie, bo to kolegi z drugiego rzędu.


Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają wspólne manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi amerykański sierżant i mówi:
- Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości - pułap 200 metrów.
Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta czy nie mogliby skakać ze 100 metrów. Zdziwiony sierżant odpowiada:
- Ale na 100 metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony!
Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
- To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?


Spotykają się dwie blondynki. Jedna mówi do drugiej:
- Gdzie się urodziłaś?
- Na wsi. A ty?
- W szpitalu.
- A co ci było?


Rodzaje orgazmów
Astmatyczny: "A..a..a..a..a..."
Geograficzny: "Tutaj ... Tutaj..."
Sportowy: "Szybciej... jeszcze szybciej..."
Religijny: "O Boże.."
Rodzinny: " Mamo..."
Samobójczy: "zaraz umrę.."


Stary Baca po swojej nocy poślubnej,przyszedł do karczmy,i wszyscy się pytają.
-Baco i jak było w nocy?.
-Normalnie,wlazłem do izby,dałem jej w pysk,coby se niemyślała że się jej boję.
-No i co dalej?.-pytają.
-No i zeblekłem się do naga,coby se nie myślała,że się jej wstydzę.
-I co dalej.
-No i zrobiłem se sam dobrze,coby se niepomyślała .że jest mi do ceguś potrzebna.


- Cześć! Podobno Ci się jednak udało rozwieść? Gratulacje!!!
- Taaa...
- Nie cieszysz się? Przecież sam chciałeś!
- Taaa...
- Opowiedz, co Cię gryzie? Błąd zrobiłeś?
- Wiesz, wszystko zaczęło się jednego pięknego dnia, kiedy z moją już byłą żoną, płynęliśmy na pokładzie stateczku wycieczkowego. I nagle z pokładu do morza wpadł mały chłopczyk. Syn miliardera. Nieszczęśliwy ojciec - okazało się - nie umiał pływać. Błagał wszystkich, by ratowali tonącego syna. Ale morze w tym miejscu aż roiło się od rekinów, więc nikt z pasażerów ani członków załogi nie zaryzykował skoku do morza. I wtedy moja - była już - żona wskoczyła do wody. Uratowała chłopca i ledwo zdążyła wdrapać się na trap przed szarżującymi rozwścieczonymi rekinami. Ojciec chłopca był w siódmym niebie. Wypisał jej czek na parę milionów, zatrudnił ją w swojej firmie na bardzo wysokim stanowisku, a teraz się okazuje, że nawet się chce z nią ożenić! Stała się sławna, rozdaje autografy na prawo i lewo a ze mną się rozwiodła! I ani centa nie dała mi z otrzymanych pieniędzy!!!
- Ach, ta kobieca niewdzięczność!!!
- Żebyś wiedział! W końcu to ja ją wypchnąłem za burtę.


Spotyka się dwóch strażaków:
- Niech będzie podpalony!


Strażak wrócił z pracy do domu i mówi do małżonki:
- Słuchaj mamy wspaniały system u nas w remizie. Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek, ubieramy nasze kurtki. Kiedy zadzwoni dzwonek drugi - zjeżdżamy po rurze na dół. Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy już siedzimy w wozie. Od dzisiaj chcę, żeby w tym domu obowiązywała podobna zasada. Kiedy powiem do Ciebie "dDzwonek pierwszy", masz się rozebrać. Kiedy powiem "dzwonek drugi" masz wskoczyć do łóżka". Kiedy powiem "dzwonek trzeci" zaczynamy całonocne gody.
Następnej nocy mąż wraca do domu i woła:
- Dzwonek pierwszy.
Żona rozebrała się do naga.
- Dzwonek drugi - zawołał strażak i żona wskoczyła do łóżka.
- Dzwonek trzeci - i zaczęli uprawiać seks.
Po dwóch minutach żona woła:
- Dzwonek czwarty!
- Co to jest dzwonek czwarty? - pyta zdziwiony mąż.
- Więcej węża - odpowiada żona - jesteś cholernie daleko od ognia.


Sierżancie Kowalski! W nagrodę za waszą służbę, dostajecie awans z drogówki do śledczej - już nie będziecie marznąć w radiowozie.
- Ale panie komendancie, litości! Ale ja... Ja się jeszcze buduję...


Apteka pełna ludzi, wpada facet i krzyczy:
- Proszę mnie przepuścić, tam leży kobieta!
Ludzie w kolejce przepuszczają go do okienka.
- Trzy prezerwatywy poproszę.


Uczeni skrzyżowali buraka, marchew, groszek, ziemniaka i... świnię.

Wyszedł obiad.

***

Zbierz dziesięć nakrętek od Coca-Coli, piętnaście paczek po LM'ach, 3 opakowania od czekolady, puste butelki, plastikowe kubeczki i w ogóle weź ty k*rwa posprzątaj w tym pokoju!

***

Kynolog odwiedził znajomych, którym niedawno urodziły się trojaczki. Długo przyglądał się maleństwom, po czym wskazując palcem:

- Ja bym zostawił tego.

***

- Kocha pan swoją żonę?

- Oczywiście! A co ona gorsza od innych?!

***

Kobieta jest przeciwieństwem psa.

Pies wszystko rozumie, ale nic nie może powiedzieć...

***

Mówią, że chińskie produkty są do dupy. Bzdura! Gruszka do lewatywy, którą wczoraj kupiłem do dupy całkowicie się nie nadaje.

***

Marek Jurek jednak dostał się do Sejmu. Jak się okazało, będąc marszałkiem, dorobił sobie dodatkową parę kluczy...

***

Zauważyłem, że jeśli światło w kiblu wyłącza się z dźwiękiem "Eeee" to znaczy, że ktoś tam jest.


Czym się rózni teledysk DODY od pornusa?????
- w pornusie są lepsze teksty....


narazie tyle

#72 Użytkownik jest niedostępny   Master Husky Ikona

  • życie to nie je bajka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3167
  • Dołączył: Wt, 24 Cze 08

Napisany 06 Lipiec 2009 - 10:21

lipcowy litel apdejt



Dwóch gości popija sobie winko pod sklepem. Nagle podjeżdża elegancki samochód z którego wysiada jakieś zamożne małżeństwo. Kupują w sklepie niegazowaną wodę i zaczynają sobie popijać.
- Popatrz - mówi jeden z pijaczków - piją wodę.
- No - mówi drugi - Jak zwierzęta..



Kumple rozmawiają pod budką z piwem o kasie:
- A taki jeden mój znajomy - nawija smętnie jeden - to wygrał kiedyś miliona w Lotka...
- I co on z taką kasą zrobił? - pyta drugi z błyskiem w oku
- Połowę wydał na dziwki, wódę i balety...
- A drugą połowę? - interesuje się inny
- Aaa , drugą połowę to jakoś bezsensownie przepie**olił..


Dzwoni Osama Bin Laden do Busha:
- Panie prezydencie, chciałbym złożyć kondolencje, to straszna tragedia, tylu ludzi, takie wspaniałe budynki... Chce zapewnić, że nie mamy z tym nic wspólnego...
- Jakie budynki? Jacy ludzie?
- A która tam u was godzina?
- Ósma.
- Ups... To ja zadzwonię za pół godziny.


Do drzwi Fąfarów puka naćpany rosły punk z kijem bejsbolowym w ręku. Otwiera mu Fąfarowa.
- Czego sobie życzysz chłopcze?
- Twój stary jest mi winien forsę!
W tej chwili słychać z pokoju wołanie Fąfary:
- Kochanie kto to?
- Jakiś młodzieniec. Mówi że jesteś mu winien pieniądze.
- A jak wygląda?
- Wygląda tak że lepiej mu oddaj!


Spotykają się dwie blondynki. - wiesz mój syn ma 3 miesiące, a już siedzi - chwali się jedna - tak a, za co!?


Gliniarze stoją w szpalerze przed demonstracją. Miarowo walą pałkami w tarcze. Nagle jeden krzyczy do drugiego:
- Widzisz tę starą babę w sukience w kwiaty?!
- No, widzę!
- Ani mi się waż jej ruszyć! To moja teściowa! Jest MOJA!


Chodzi Donek z kumplami po Warszawie i szuka miejsca na pomnik. Podchodzi do Kopernika i mówi: - Kopernik spadaj bo ja tu będę miał pomnik. Kopernik na to: - No co ty, tutaj mały ruch, nikt nie chodzi. Idź do Mickiewicza tam codziennie świeże kwiaty leżą. Donek ?pomyślał? i poszedł. Podchodzi do pomnika i mówi. - Adam spieprzaj bo to moje miejsce na pomnik. Mickiewicz się uśmiechnął i zszedł. Donek stanął na pomniku w pozie ?zwycięzcy? a Mickiewicz stoi i się śmieje . . . Wreszcie zirytowany Donek tupie nogą i pyta - Z czego się śmiejesz? Mickiewicz pokazuje mu podpis pod pomnikiem, Donek schodzi i czyta: Twórcy Dziadów ? Naród?


- Dlaczego nie przyjechałeś wczoraj na zlot twardzieli?
- Żona mnie nie puściła.


W tramwaju na przeciwko kobiety siedzi facet z rozpiętym rozporkiem. Kobieta bardzo skrępowana rzecze:
- Sklep się panu otworzył
- A widziała pani kierownika
- Nie, tylko magazynier leżał na workach...


Coś z procesów. Czy prawdziwe to nie mam pojęcia-

Oskarżycielka prywatnie jest moją narzeczoną i mimo, że ma dopiero 20 lat prowadzi się nielegalnie. Kiedy zaczęła mi wracać do mieszkania w nocy, najpierw zacząłem ją karcić, a potem w kłótni uderzyłem zwyczajnie pogrzebaczem.

[...] goniłem oskarżonego, który uciekał. Wołałem za nim "stój, stój!", ale się nie zatrzymał. Dopiero jak krzyknąłem "stój ty sk*rwysynu!" to wtedy przystanął.

W bójce udziału nie brałem, ponieważ się spóźniłem.

Jak stwierdzono, pozwany mieszkał w dniach 16-17 sierpnia br. w hotelu nie z kobietą, lecz z żoną.

Podejrzany cieszy się w swym miejscu zamieszkania opinią dobrą, wszelkie zarobki przepija z kolegami.

Podejrzany Z. cieszy się złą opinią w swym miejscu zamieszkania, a nie znęca się nad rodziną dlatego, że jest kawalerem.

Zarzuty przeciwko mnie, jakobym był nałogowym alkoholikiem, nie są prawdziwe, ponieważ nie piję wódki, niestety, codziennie.

Pozwany stale stuka w ścianę mieszkania i posługując się alfabetem morsa obraża powoda wulgarnymi słowami.

Oskarżony, będąc w stanie pijanym, dobijał się w budynku urzędu do drzwi ustępu i to nie do ustępu dla ludzi, ale dla pracowników.

Katarzyna W. nigdzie nie pracuje, uprawia wolny zawód na ulicach miasta, zwłaszcza w okolicach Dworca Głównego.

Pozwana wykorzystała dla siebie trzy miejsca w grobowcu, co jej powinno całkowicie na dzień dzisiejszy wystarczyć.

Oskarżyciel leżał na podłodze we wspólnym korytarzu. Nic nie mówił, a tylko rękami dawał fałszywe znaki, że umiera.

Pozwana dopuszczała się zdrad małżeńskich w nocy, w dzień natomiast próżnowała.

Wywiad środowiskowy stwierdził, że oskarżony jest alfonsem i omegą w tej grupie przestępczej.

Powódka spełniała wszystkie małżeńskie zachcianki pozwanego, tzn. prała, gotowała, sprzątała itp.

Wprawdzie widziałem jak obywatel Władysław K. bił kijem swoją żonę ale jej wołania o pomoc nie słyszałem, ponieważ słuch mam przytępiony.

Jestem niewinny i dlatego proszę Wysoki Sąd o wymierzenie mi łagodnej kary.

Świadek zeznaje: otrzymywałem od obywatela K. anonimowe listy wulgarne, na które z grzeczności nie odpowiadałem.

Dochodząc alimentów od ojca mego pozamałżeńskiego dziecka pragnę nadmienić, iż należy mi się także odszkodowanie za krzywdę utraty panieństwa, nie wiem tylko, w jakiej wysokości - i dlatego proszę, aby to ustalił Wysoki Sąd na podstawie własnych doświadczeń.

Wyjechałem z żoną furmanką na pole, a tam oskarżona zaczęła rzucać w moją żonę kamieniami. Krzyknąłem wtedy: Niech pani przestanie rzucać, bo może pani trafić konia w oko!

Potwierdziło się, iż oskarżony uderzył pokrzywdzoną patelnią w głowę, zaznacza się jednak, że pokrzywdzona nie była w tym mieszkaniu zameldowana.

Ten post był edytowany przez Master Husky dnia: 06 Lipiec 2009 - 11:04


  • (4 Stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 2
  • 3
  • 4
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych