Forum PCLab.pl: Najbardziej frustrujące momenty w grach - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Uwaga! Uwaga! Lubisz gry w klimatach fantasy? Zmierz się z tysiącami graczy, zagraj za darmo w grę Fragoria!

Otwarty

Ikona Ostatnio dodane tematy

Ikona Najnowsze pliki

  • (10 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Najbardziej frustrujące momenty w grach

#1 Użytkownik jest niedostępny   HK-47 Ikona

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 235
  • Dołączył: Nd, 14 Gru 08

Napisany 18 Lipiec 2010 - 15:35

Jestem ciekaw, jakie momenty w grach najbardziej was frustrowały - czy to z powodu horrendalnie wysokiego poziomu trudności, oszukiwania AI czy może zabugowania.

Ja byłem bardzo zdenerwowany (niemal wkr***) jak grałem w NFS : U i nie mogłem przejść około 90tego wyścigu, składającego się z 6 okrążeń. Gra perfidnie oszukiwała i udało mi się to przejść dopiero po mniej więcej tygodniu. Swoją drogą tak mnie to wkurzyło, że więcej w tego NFS'a nigdy nie grałem :E

Kolejna giera to IGI : Covert Strike na wysokim poziomie trudności, kiedy to męczyłem się z ostatnim etapem.

Palma pierwszeństwa należy się jednak Morrowindowi, który wywalał mnie do windy, a ja zapominałem o regularnym save'owaniu.
Zapraszam do dyskusji.

Ten post był edytowany przez HK-47 dnia: 18 Lipiec 2010 - 15:36


#2 Użytkownik jest niedostępny   giez Ikona

  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 9586
  • Dołączył: Wed, 13 Gru 06

Napisany 18 Lipiec 2010 - 15:37

quick save na mikrosekundę przed śmiercią

wyścig w mafii był dość męczący

błąd w FF VII na psx kiedy nie mogłem wyhodować złotego chocobo

Ten post był edytowany przez giez dnia: 18 Lipiec 2010 - 15:38


#3 Użytkownik jest niedostępny   Ędriu Ikona

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 462
  • Dołączył: So, 09 Sie 08

Napisany 18 Lipiec 2010 - 15:40

Może to nie jest najbardziej wkurzający moment, ale jakoś tak zapadł mi w pamięć: aleja snajperów w MoH.

#4 Użytkownik jest niedostępny   vaprox Ikona

  • Dyskutant
  • PipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 78
  • Dołączył: Pt, 09 Lip 10

Napisany 18 Lipiec 2010 - 15:43

Ostatnia misja w grze DRIVER na PSX. do dziś nie mogę przeboleć ,że jej nie przeszedłem :mad2: ale może jeszcze kiedyś zagram...nie odpuszczę

#5 Użytkownik jest niedostępny   pifpaf Ikona

  • ...
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4415
  • Dołączył: Wed, 27 Gru 06

Napisany 18 Lipiec 2010 - 15:50

Resident Evil 3. Generlanie zagadki w tej grze byly trudne... 1 podejscie gralem bez poradnika i wymieklem jakos przed tym jak carlos musial przyniesc Jill odtrutke po zarazeniu przez nemezisa ;)

#6 Użytkownik jest niedostępny   p1et Ikona

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3408
  • Dołączył: Cz, 14 Sie 08

Napisany 18 Lipiec 2010 - 15:55

Wyscig w Mafii bo auto samo skrecalo - jak raz juz podjarany wyjezdzam na ostatnia prosta do mety i juz jade i sie ciesze, a tu nagle skrecilo na bande to myslalem, ze kompa roz**bie.

Wyscig w NFS:U - mozliwe, ze to ten sam o ktory chodzi autorowi tematu :P. Gra oszukiwala masakrycznie bo gdy jechalem pierwszy oponenci z tylu siedzieli caly czas na ogonie i nawet jelsi ktorys z nich mial jakas sztluczke to i tak zaraz byl blisko mnie, a jak ja gdzies wyrabalem to na lajcie znowu wskakiwalem na czolowe miejsca. A tak mnie zdenerwowal ten wyscig bo rowniez wychodze po zkarecie na ostatnia prosta i ku**a musial mi VAN wjechac na skrzyzowanie i dupa xdd - odinstalowalem.

Ostatnia walka z bossem w Wolfensteinie (2009) - nie mialem ammo w najlepszej broni, ktora ulepszalem zatem musialem sie meczyc zwyklym mp40 + jakies inne cuda.

#7 Użytkownik jest niedostępny   SweetDreams Ikona

  • biomedical engineer ^^
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7567
  • Dołączył: Pn, 04 Cze 07

Napisany 18 Lipiec 2010 - 16:01

God of War - trochę zbyt trudne elementy zręcznościowe na końcu gry (po co? :hmm: )
NFS - policja zawsze oszukuje, mijamy ją 200 km/h a za 2 sekundy ona jest za naszymi plecami ;]

#8 Użytkownik jest niedostępny   janekkk Ikona

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 399
  • Dołączył: Pn, 04 Sie 08

Napisany 18 Lipiec 2010 - 16:16

Jak byłem młodszy to Mafia miała dla mnie za wysoki poziom :)
Pierwszy raz przeszedłem całą dopiero w 2005r, bo zazwyczaj kończyłem w połowie gry :P

#9 Użytkownik jest niedostępny   schwarz Ikona

  • Vocational Guidance Counsellor
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2577
  • Dołączył: Wt, 02 Wrz 08

Napisany 18 Lipiec 2010 - 16:22

Wyścig w Mafii zdrowo dawał w dupę, ale był na niego sposób - w pewnym momencie było rozwidlenie i jedna droga była zablokowana takimi betonowymi zaporami tak, że samochód mógł się między nimi zmieścić, a jadąc tym skrótem zostawiało się daleko w tyle konkurencję ;)

Aleja snajperów w MoH doprowadzała mnie do białej gorączki - dosłownie quicksave co 10 sekund, wychylenie się, oberwanie, quickload i kombinowanie jak tu ustrzelić tego co do mnie w poprzednim savie strzelił.

W Croc Legend of Gobbos ostatni boss śnieżnej wyspy dał mi w kość gdy byłem mały. Nie dość że samo dojście do bydlaka było cholernie trudne bo trzeba było skakać po rozpadających się pod nogami platformach nad jeziorkiem z którego co jakiś czas wylatywała błyskawica, a na dodatek skakało się w ciemnościach, to sam boss po każdym ciosie duplikował się, a ja nie miałem pojęcia jak zniszczyć jego ostatnią formę (takie fikołkujące stworki, trzeba było nad nimi tupnąć, tylko kto by na to wpadł bez solucji? ;) ). Więc wyobraźcie sobie, mam te 10 lat i po wielu próbach udało mi się dojść do tego bossa i zwyczajnie utykam bo nie wiem jak go pokonać, a wiem że jeśli go nie załatwię teraz, to gdy będę chciał go rozwalić później znowu będę musiał to cholerne jezioro w tunelu przejść.

I ostatnia rzecz to nauka latania w San Andreas - za Chiny Ludowe nie byłem w stanie opanować sterowania samolotem, jeszcze jakieś proste skręty mi wychodziły, ale gdy musiałem w ostrym limicie czasowym przeleicieć przez takie pierścienie to zwyczajnie nie byłem w stanie tego zrobić i sprzedałem San Andreas kumplowi.

#10 Użytkownik jest niedostępny   giez Ikona

  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 9586
  • Dołączył: Wed, 13 Gru 06

Napisany 18 Lipiec 2010 - 16:23

Zobacz postvaprox, o 18 Lipiec 2010 - 16:43, napisał(a):

Ostatnia misja w grze DRIVER na PSX. do dziś nie mogę przeboleć ,że jej nie przeszedłem :mad2: ale może jeszcze kiedyś zagram...nie odpuszczę

noooo ciężka była, właściwie to prawie nie do przejścia

#11 Użytkownik jest niedostępny   Lypton Ikona

  • awesomeness
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4361
  • Dołączył: Wt, 14 Gru 04

Napisany 18 Lipiec 2010 - 17:01

Operation Flashpoint - wszystkie misje za sterami samolotu i śmigłowca. Masakra. Na szczęście był cheat na przeskoczenie do następnej misji. Bo tak to gra świetna.

Fahnreheit - walka na dachu budynku z jakimś złowrogim mnichem. 2 dni męczenia pada. Aż siostra mi to przeszła. Skubana, chyba talent ma.

Valkyria Profile 2: Silmeria - cały etap Palace Of The Venerated Dragon. Masakryczny skok poziomu trudności. O ile wcześniej to był w miarę lajcik i kupa grywalności, to na tym etapie zrobił się hardcore i kupa.

Suikoden V - gdzieś pod koniec gry, labirynt i wejście do labiryntu tegoż, które samo niezłym labiryntem było. Ciągłe błądzenie + randomowe pojedynki = 100% frustracja.

Dragon Quest VIII - level-upping na Metal Slime'ach. Tylko criticale na nie działały...

Lost Planet - jeden z bossów, czołg i fatalny auto-save. Przed pierwszym starciem rozwaliłem z góry dwa pomniejsze czołgi, lecz już na arenie głównemu nie dałem rady. Quick load i... wszystkie czołgi są z powrotem, a ja zaczynam na dole, między nimi. No i 'trochę' się męczyłem.

Ten post był edytowany przez Lypton dnia: 18 Lipiec 2010 - 17:04


#12 Użytkownik jest niedostępny   ralfiq Ikona

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 493
  • Dołączył: Cz, 20 Lis 08

Napisany 18 Lipiec 2010 - 17:08

CS 1.6 - gra na egzotycznych serwerach z tragicznym recoilem (głównie pukawka, pifpaf, gamesol itp. itd - niby zależy od cfg serwera ale...)

Ten post był edytowany przez ralfiq dnia: 18 Lipiec 2010 - 17:08


#13 Użytkownik jest niedostępny   schwarz Ikona

  • Vocational Guidance Counsellor
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2577
  • Dołączył: Wt, 02 Wrz 08

Napisany 18 Lipiec 2010 - 17:13

Ja z Flashpointa pamiętam bodajże 6-tą misję, tą w której cały nasz oddział zginął, a my samotnie przemykamy przez pół wyspy żeby dostać się do punktu ewakuacyjnego, a wokół nas mnóstwo wrogiej piechoty, czołgi, helikoptery. Ze trzy godziny się czołgałem po krzakach, a i tak zawsze mnie w końcu nakrywali i rozwalali.

#14 Użytkownik jest niedostępny   Vegobot Ikona

  • Małomówny :)
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6249
  • Dołączył: Pt, 04 Sty 08

Napisany 18 Lipiec 2010 - 17:23

Tak na szybko co przychodzi mi do głowy

1. Still Life i misja z otwieraniem drzwi wytrychem :o ileż tam poleciało ku*ew :E
2. Lost Planet i taki wielki robal - odpuściłem sobie szkoda nerwów
3. Demon's Souls ostatnio doprowadzała mnie do białej gorączki
4. Parę wyścigów w Gridzie.
5. Końcowy etap w Killzone 2 też prawie biała gorączka :E i zły system zapisów.

#15 Użytkownik jest niedostępny   qjin Ikona

  • Przy Tawernie pod Pijanym Kogutem
  • Ikona
  • Grupa: Moderatorzy
  • Postów: 28426
  • Dołączył: Pn, 24 Sty 05

Napisany 18 Lipiec 2010 - 17:29

Zobacz postHK-47, o 18 Lipiec 2010 - 16:35, napisał(a):

Ja byłem bardzo zdenerwowany (niemal wkr***) jak grałem w NFS : U i nie mogłem przejść około 90tego wyścigu, składającego się z 6 okrążeń. Gra perfidnie oszukiwała i udało mi się to przejść dopiero po mniej więcej tygodniu. Swoją drogą tak mnie to wkurzyło, że więcej w tego NFS'a nigdy nie grałem :E

Fakt, były bodajże dwa takie wyścigi (jeszcze jeden też z kilkoma okrążeniami, jakoś pod koniec). Mnie jakoś specjalnie to nie frustrowało, bo Undeground ogólnie był łatwy, bardziej irytujące były wyścigi w pierwszej ToCe Race Driver - dlatego że sztuczna inteligencja oszukiwała tam więcej (w wyscigach 1vs1 oraz w końcowej fazie kariery) - faworyci musieli być blisko nas (chyba że mieli poważniejszą kraksę na torze), mieli wtedy tak wielkiego kopa, że aby wygrać wyścig, trzeba było jechać bezbłędnie i przez cały czas blokować przeciwników. Niektóre wygrane to był zwyczajnie łut szczęścia. Gra mnie tak frustruwała, że do dzis jej nie przeszedłem. :P

Ojciec chrzestny - ostatnia misja, wychodzący nie wiadomo skąd gangsterzy. Negatywne wrażenia potęgowały jeszcze beznadziejny system strzelania. Sam etap też był dość trudny, bo z tego, co pamiętam, nie ma w grze autosave'a - trzeba było więc meczyć się tak kilka razy. Ostatecznie tego nie przeszedłem i grę sprzedałem (bez żalu).

PoP: Warrior Within - finałowa potyczka z Dahaką na najwyższym poziomie trudności. Co prawda było to dawno temu, z 5 lat może, ale pamiętam, że trochę się z nim męczyłem (znacznie dłużej niż z Kaileeną na "medium"). Walka spędzała mi sen z powiek. Nie żebym narzekał na stopień trudności produkcji, bo ten był w porządku, przynajmniej nie było tu żadnego oszukiwania - wszystko zależało od taktyki oraz umiejętności gracza.

Pewnie takich momentów mniej lub bardziej frustrujących było wiecej, ale raczej w starszych grach, a że pamięć już nie ta... :E

Ten post był edytowany przez qjin dnia: 18 Lipiec 2010 - 17:30


#16 Użytkownik jest niedostępny   AvengerGT Ikona

  • i can't tell if you're adorable or creepy
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1868
  • Dołączył: So, 17 Maj 08

Napisany 18 Lipiec 2010 - 17:57

Najwięcej bluzgów leciało swego czasu w grach kopanych przede wszystkim w fifach (najwyższy poziom trudności), ale to tak ogółem.

Z dokładniejszych przypadków to między innymi w Giants:Obywatel Kabuto, grze jak dla mnie do dzisiaj rewelacyjnej.
Najgorsza była misja gdzie Mekami (jedna z trzech ras) musieliśmy rozbudować bazę i dokonać zamachu bombowego na fortecę żniwiarek.
Nie dość że często rozwalano mi bazę to w dodatku podczas próby zamachu moment zrzucenia/podłożenia bomby nie chciał zaskoczyć.
Do tego dochodziły niedoskonałości mojego sprzętu względem bardzo wymagającej w sumie gry.
Na tą misję musiałem przeznaczyć parę bitych dni.

#17 Użytkownik jest niedostępny   Barceloniak11 Ikona

  • Orator
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 958
  • Dołączył: Nd, 09 Sie 09

Napisany 18 Lipiec 2010 - 18:11

1. Wyścig w Mafii męczyłem się strasznie
2. Aleja snajperów w Medalu.
3. Początek przedostatniej misji w Far cry - myślałem że wyjde z siebie poprostu tych gości nie szło zabić:)
4. Hitman Codenam 47- przeszedłem ją na siłew aby mieć ukończone wszystki hitmany nie dośc że grałem z poradnikiem to jeszcze ginąłem chyba z 30x na misję
5. Toca race driver 2 gdzieś ok 70% gry rozpoczęły się schody, a najgorsze gdy już jakimś cudem podchodząc 20x do wyścigu wyszedłem na prowadzenie lądowałem na bandzie- myślałem że nie wytrzymam.
6. Suffering zniewolony gdy przez głupi błąd - niezabicie potwora zamknęły się drzwi jakby jeszcze tego było mało nie miałem sejwa i musiałem rozpocząc grę od początku jakieś 3-4h w plecy.
7. Modern warfare 2 frustrujące dla mnie było przechodzenie zadań specjalnych na hardzie gdy pod koniec był dead

#18 Użytkownik jest niedostępny   grzels0 Ikona

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 218
  • Dołączył: Pt, 02 Sty 09

Napisany 18 Lipiec 2010 - 18:24

Również parę wyścigów w GRIDzie i DIRcie.
Gdy w NFS:MW nie zdobywało się Caymana z losowanych kart...
Przedostatnia misja w Chaos Theory - trzeba było te bomby rozbroić... ale najpierw je znaleźć :P
Neverhood - dokładnie to już nie pamiętam, ale trzeba było jeździć takim pojazdem po ścianie i czegoś szukać.
LEGO Racer - ostatni wyścig - rura zawsze była szybsza :E

Ten post był edytowany przez grzels0 dnia: 18 Lipiec 2010 - 18:24


#19 Użytkownik jest niedostępny   TKO Ikona

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 239
  • Dołączył: Pt, 21 Mar 08

Napisany 18 Lipiec 2010 - 18:39

Zobacz postschwarz, o 18 Lipiec 2010 - 18:13, napisał(a):

Ja z Flashpointa pamiętam bodajże 6-tą misję, tą w której cały nasz oddział zginął, a my samotnie przemykamy przez pół wyspy żeby dostać się do punktu ewakuacyjnego, a wokół nas mnóstwo wrogiej piechoty, czołgi, helikoptery. Ze trzy godziny się czołgałem po krzakach, a i tak zawsze mnie w końcu nakrywali i rozwalali.


Pamiętam tą misję, też się trochę męczyłem, pamiętam że uciekłem Uazem jadąc slalomem. Ostatnia misja w Driverze rzeczywiście była frustrująca, ale dałem radę dwa razy, za to do "alei snajperów" zabrakło mi cierpliwości i odpuściłem.

#20 Użytkownik jest niedostępny   MasterOfTheWszystko Ikona

  • A to można tu coś wpisać?
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 4112
  • Dołączył: So, 03 Maj 08

Napisany 18 Lipiec 2010 - 18:46

Przedostatni poziom w Super Frog. Było długie, niskie przejście, zapakowane w całości na dole kolcami. Trzeba było w jakiś sposób przelecieć to za pomocą skrzydełek, ale nie wiedziałem jak. Wciąż nie wiem, przez tyyyle lat nie przeszedłem jednej z gier, które najmilej wspominam :D
W GTA:SA nie umiałem w jednej misji wjechać motocyklem do samolotu. Natomiast jak następnym razem powtórzyłem całą grę to robiłem to za pierwszym razem :E

  • (10 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych