Niestety, zawiesza się i na samej baterii, i na samym zasilaczu, i na ich komplecie.
Laptop jest obecnie w serwisie, ale - jak się właśnie dowiedziałem - nie ma możliwości skontaktowania się z nimi. Można sobie jedynie rzucać mięsem w panie z obsługi technicznej, które wykazują jakże "głębokie zrozumienie problemu". Co mnie mimo wszystko dziwi, bo przy pierwszej naprawie zadzwonił do mnie człowiek z serwisu i wypytywał dokładnie o wszystko, wydawał się być zorientowany w temacie. Myślę, że taka rozmwa mogłaby w moim przypadku wiele wyjaśnić, jednak HP twierdzi, że nie ma siły - nikt nie zadzwoni.
Po 3 serwisowaniu dostałem listę z testami, które wykonano i które potwierdziły pełną sprawność mojego komputera. Dodatkowo, zarzucono mi ingerencję w system (swoją drogą - na moją prośbę o wyjaśnienie, co to jest wg nich ta ingerencja - nikt nie odpowiedział), niewykonanie RECOVERY przed odesłaniem do serwisu (pytam: jak to? Wykonanie RECOVERY to nagranie partycji do przywracania systemu na dyski DVD. Co więcej, domyślając się o co chodzi, nigdzie nie widziałem wymogu przywracania systemu do ustawień fabrycznych, każdorazowo proszono mnie tylko o wykonanie kopii zapasowej, gdyby konieczny był format. Poza tym - juz 2 razy odesłałem laptopa wyczyszzconego, z filmami potwierdzającymi usterkę - tutaj również nikt nie umiał zając stanowiska.).
HP twierdzi, że gwarancja obejmuje komputer tylko w oryginalnej konfiguracji. Mówię: OK! Od razu przywracam system, on się zawiesza, kręcę filmik, na którym widać, że nic nie da się zrobić i kopiuję go na dysk. Laptop jedzie do serwisu, tam pewnie znów robią swoje jakże_skuteczne_testy i odsyłają jako naprawiony.
Można stracić cierpliwość. Napisałem więc obszerne pismo reklamacyjne zawierające moje żądania wobec HP. Otrzymałem odpowiedź:
Cytuj
W związku z Pana reklamacją dotyczącą urządzenia HP Pavilion dv6-6030ew chcielibyśmy poinformować, iż jest nam niezmiernie przykro z powodu niedogodności, jakie spotkały Pana w związku z jego awarią.
Jednocześnie pragniemy podkreslić , iż urządzenia powyższe zawsze są naprawiane na poziomie podzespołów czyli zgodnie z pkt. 3 ogólnych zasad gwarancji w dokumencie Karta Gwarancyjna: Gwarant zobowiązuje się do bezpłatnego usunięcia ujawnionych w okresie gwarancyjnym wad zgodnie z zasadami zawartymi w niniejszej Karcie Gwarancyjnej poprzez naprawę lub wymianę urządzenia. O sposobie usunięcia wady decyduje Gwarant.
Dodatkowo pragniemy wyjaśnić, iż dział reklamacji każdą sprawę analizuje indywidualnie.
Jednocześnie pragniemy wskazać, iż procedura reklamacyjna nie przewiduje instytucji #postępowania odwoławczego#, co oczywiście nie wyklucza możliwości dochodzenia ewentualnych roszczeń w postępowaniu sądowym.
Wykłócam się zatem dalej. Dzwonię do obsługi technicznej, gdzie dowiaduję się, że jedyne, co mogę zrobić, to pisać kolejne pisma reklamacyjne. Pytam po raz kolejny: jak to? Z jednej strony ktoś mówi, żeby reklamować, z drugiej otrzymuję odpowiedź, że o sposobie usunięcia wady decyduje gwarant. Powoli przestaje mi zależeć na samym sprzęcie, a sprawa staje się sprawą honoru i udowodnienia swoich racji kretynom z HP.
Na koniec jeszcze jedno pytanie: miał ktoś z Was do czynienia z HP na drodze sądowej? Obawiam się, że po dobroci się z nimi dogadać nie uda, a jestem przekonany, że racja leży po mojej stronie.
Aha, jeszcze jedno: jak to jest z gwarancją na taki sprzęt? Chodzi o to, że od prawie 2 miesięcy borykam się z problemem, a komputer jak nie działał, tak nie działa. Logiczne wydawałoby się więc, że gwarancja ulega automatycznemu przedłużeniu. Czy tak się stanie faktycznie?