Witam! Od dłuższego czasu mam problem z monitorem, chociaż na dobrą sprawę nie wiem, czy problemem jest monitor, czy być może sam software(sterowniki do monitora) bądź jeszcze coś innego. Już wyjaśniam całą sprawę. Ponad rok temu zaczął pojawiać się problem z hibernacją, a także ze wstrzymaniem komputera (stand by), ot komputer po wznowieniu nie reagował, tzn. on sam się włączał (co można było wnosić po pracy dysku), ale monitor ciągle migał wyszukując bezskutecznie sygnału. Ponieważ szukając odpowiedzi na to pytanie, żaden z forumowiczów pc.labu nie wyszedł mi z pomocą, a także wszelkie moje próby poradzenia sobie z tym problemem (reinstalka sterowników etc.) nie doprowadziły do niczego, zostawiłem problem nie rozwiązany. I tak to trwało czas jakiś. Później opcja uruchom ponownie stała się także dla mnie niedostępną (monitor nie reagował), później (odstęp czasu między poszczególnymi ograniczającymi moje działania usterkami był dość długi - nawet kilka miesięcy) komputer mogłem uruchamiać po każdym wyłączeniu w odstępie mniej więcej 30 minut, teraz zaś nie włącza się wcale. Czasami, gdy monitor nie reagował pomagała zmiana wyjśćia z cyfrowego na analogowe, później jednak i ten sposób zawodził, innym razem radziłem sobie z podłączeniem komputera do telewizorów z wyjściem DVI bądź analogowym, zazwyczaj działało, dzisiaj żaden z tych sposobów nie działa, a dysk pracuje i komputer się włącza, co można wnioskować po pracy dysku. Warto także dodać, że gdy komputer włączył się zbyt wcześnie (tzn. przed 30 minutami), a monitor nie reagował, by ponownie uruchomił się poprawnie należało: odłączyć komputer z sieci, odłączyć połączenie komputera od monitora i czekać znowu 30 minut. Przyznacie, że to wszystko absurd, ale taką właśnie rzeczywistość zafundował mi komputer. Co zatem jest przyczyną dziwacznego zachowania monitora (a teraz także pozostałych odbiorników)? Karta graficzna działa poprawnie, gdyby ona była przyczyną, to zapewne objawy uszkodzenia urządzenia wyglądałyby wyraźnie inaczej, przecież przez ten długi okres czasu grałem w wiele wymagających gier i nigdy z nimi nie miałem problemu, ani w ogóle z pracą grafiki komputera (gdy był włączony), jedyny problem to jego uruchamianie i nieustanna niewiadoma, czy monitor zaskoczy, czy też nie. Co robić? Proszę o jakieś porady, chociaż teraz jakakolwiek praca na komputerze (w każdym razie przy użyciu mojego monitora i telewizorów stała się niemożliwa). Założywszy, że uda mi się uruchomić komputer, co powinienem (za wyjątkiem formatu! - mam nazbyt wiele rzeczy do instalacji i to rozwiązanie odpada, chyba że będzie to OSTATECZNA konieczność) uczynić, co zainstalować, odinstalować, może pogrzebać w rejestrze etc. Sterowniki do monitora Samsung miałem zainstalowane (Natural Color + programik MagicTune). Często zdarzało się, że owy programik MagicTune nie włączał się poprawnie informując mnie przy uruchomieniu komputera o tym, iż "Komputer nie obsługuje programu", co nie zdarzało się regularnie, w zależnie od "humoru". Ponieważ wczoraj monitor nie uruchamiał się z komputerem, postanowiłem podłączyć go dzisiaj do telewizora, zadziałało, w furii do jakiej doprowadziła mnie już dzisiaj ta sytuacja, odinstalowałem stery do Samsunga (Natural Color, a MagicTune wywaliłem ręcznie i z rejestru, gdyż nie było go wśród zainstalowanych programów, mimo że był zainstalowany, uruchomiłem ponownie, komputer się uruchomił i gdy chciałem go podłączyć do mojego monitora, znowu nie zaskoczył, a i telewizora już nie widzi. Dodatkowo, dla uzupełnienia warto napomknąć,że zanim pojawiły się pierwsze oznaki usterek, monitor nie włączał się od początku (a więc z BIOSem), lecz dopiero później, gdy pojawiało się okno wyboru użytkownika. Z tego wszystkiego można stwierdzić jedno: problem nie był jednorazowy, lecz cały czas ze spokojnym tempem pogłębiał się. DO czego to podobne? Czy ktoś z Was miał, spotkał się lub po prostu czytał o czymś takim? Proszę o jakieś porady, gdyż we mnie rozpacz wzięła górę nad trzeźwym myśleniem.
Najnowsze wieści: Nonsens tego problemu wykracza poza moje myślenie: Otóż monitor (łącze go za pomocą DVI) nie reaguje wcale, telewizor (łącze go analogowo) pokazuje tylko wczytującą się nazwę płyty głównej oraz logo windows, później gubi zupełnie sygnał, a więc działa całkiem na odwrót niż opisywałem to wcześniej, drugi telewizor (ten łączę za pomocą DVI) reaguje najdziwaczniej: nie wyświetla nazwy płyty głównej ani loga windows (tylko jakieś zielone pasy, jakby karta była uszkodzona), później pokazuje ciągle migające ikony użytkowników, tak że ciężko jest cokolwiek wybrać, pokazuje pulpit z ikonkami (lecz ciągle miga jak szalony): co wystarczy zrobić? Otóż odłączyć kabel łączący go z kartą graficzną i ponownie do niej przypiąć, teraz obraz jest normalny, niemigający. Nic z tego nie pojmuję, a Wy?
Ten post był edytowany przez Euronymous1985 dnia: 10 Luty 2012 - 00:38

Zaloguj się
Rejestracja
Pomoc


ASUS OC School
Ostatnio dodane tematy
Nowe artykuły
Najnowsze pliki

Wróć do góry
Multi cytowanie