Dobra, to mogę już się pochwalić. Zdecydowałem się w końcu na Edifier S330D. Do momentu wejścia na to forum kompletnie nie znałem marki, zresztą w ogóle nie jest to zbyt znany sprzęt w Polsce, ale stwierdziłem, że zaryzykuję
Do tej pory moje doświadczenia z głośnikami były różne. Od czasu kiedy w komputerze wylądował X-Fi Gamer, do komputera były podpinane następujące sprzęty:
Jakieś proste Creative 2.0
Logitech X-230
Logitech Z4
Logitech Z323
(właśnie się zorientowałem, że sporo tych Logitechów wyszło)
Dwie pierwsze pozycje przypadły mi do gustu. Naprawdę nie pamiętam modelu Creative, ale grało to dobrze, czysto i było warte wydanych pieniędzy (dałem jakieś 100 pln). W końcu zapragnąłem czegoś więcej i wybór padł na X-230, o którym słyszałem bardzo dużo dobrych opinii. W momencie, w którym podłączyłem to do swojego komputera, zrozumiałem dlaczego. To był naprawdę świetny sprzęt i obecnie cieszy się nim moja siostra
Z4 i Z323 okazały się być rozczarowaniem. Ok, Z4 gra miło dla ucha, ale nie byłe warta wydanych pieniędzy. Natomiast Z323 okazały się być kompletnym niewypałem - dość szybko dźwięk zaczął trzeszczeć, za cholerę nie dało się tego ustawić do moich preferencji (a próbowałem, oj próbowałem), bas albo buczał, albo był niesłyszalny. Porażka!
I przyszedł czas na Edifier S330D. Podchodziłem do sprzętu z lekką rezerwą. Ale jak już przyszedł to stwierdziłem, że ładne i skromne pudełko. W pudle pokaźnych rozmiarów sub, dwie satelity, kabelki analogowe i złącze optyczne, pilot (przewodowy). Dobrze, że kabelki do satelitek nie są połączone na stałe, więc można je dowolnie w pokoju rozstawić.
Podłączyłem przez dołączone złącze optyczne. Załączyłem i... Stwierdziłem, że to bardzo dobry zakup! Trochę musiałem pogrzebać w ustawieniach, ale już po chwili udało mi się wyregulować sprzęt tak, że brzmi bardzo przyjemnie. Dźwięk jest czysty, dobrze słychać zarówno perkusję, gitarę jak i basówkę. Sub gra mocno, ale miękko. Nie ma tego irytującego łupania, które wydawały z siebie Z323. W temacie dźwięku jestem absolutnym laikiem, ale naprawdę nie żałuję wydanych pieniędzy!
Jeśli ktoś się zastanawia nad zakupem głośników, a nie potrzebuje basu, który służy do wyburzania osiedli (vide THX), to z czystym sumieniem mogę polecić Edifier S330D
Ten post był edytowany przez futurysta dnia: 02 Luty 2012 - 21:49