Forum PCLab.pl: Sklepy = oszuści!? - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Uwaga! Uwaga! Zarejestruj się i odbierz bonus w Drakensang Online Dodaj obrazek

Otwarty

Ikona Ostatnio dodane tematy

Ikona Najnowsze pliki

  • (5 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Sklepy = oszuści!? Oceń temat: -----

#1 Użytkownik jest niedostępny   sadel Ikona

  • Dyskutant
  • PipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 28
  • Dołączył: Pt, 04 Lis 11

Napisany 10 Luty 2012 - 12:44

Panowie i Panie, przeglądając wykop niedawno natknąłem się na art http://www.wykop.pl/...dziennikarstwo/ i taka mnie refleksja naszła, że producenci na każdym kroku tylko patrzą jak nas orżnąć... dosłownie wszystko trzeba sprawdzić będąc w sklepie. Ost kupując parówki nawet poprosiłem o cielęce parówki, a jak mi kobita dała opakowanie to się okazało że 3% cielęciny w nich jest... szok! i tak jest ze wszystkim, ja nie wiem, że PiH się tym nie zajmuje, czy takie wpuszczanie klientów w maliny jest ok? coś się zmieniło w polskim prawie czy ja jestem zbyt głupi żeby to skumać?

#2 Użytkownik jest niedostępny   airborne82 Ikona

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 5506
  • Dołączył: Cz, 28 Sty 10

Napisany 10 Luty 2012 - 12:52

Doskonale cię rozumiem .
Sam nieraz się wściekam co wciskają w sklepach .
Niektóre produkty są NIEJADALNE .
I tak mi nieraz obrzydziły jedzenie że za nic już nie zjem sklepowych Pierogów z mięsem :P , teraz muszą być tylko domowe :P

#3 Użytkownik jest niedostępny   Ationx Ikona

  • Perfekcjonista w każdym calu
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6539
  • Dołączył: Wt, 01 Lut 11

Napisany 10 Luty 2012 - 13:03

Zobacz postairborne82, o 10 Luty 2012 - 12:52, napisał(a):

I tak mi nieraz obrzydziły jedzenie że za nic już nie zjem sklepowych Pierogów z mięsem :P , teraz muszą być tylko domowe :P

Dokładnie z tym się zgodze.. Mielonka jeszcze ze świńskimi włosami :kwasny: bleeee :wymiotuje:

#4 Użytkownik jest niedostępny   60Dogg Ikona

  • Psychopathic Records
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3872
  • Dołączył: Wt, 11 Lis 08

Napisany 10 Luty 2012 - 13:10

nic się na to nie poradzi

#5 Użytkownik jest niedostępny   Ationx Ikona

  • Perfekcjonista w każdym calu
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6539
  • Dołączył: Wt, 01 Lut 11

Napisany 10 Luty 2012 - 13:14

Teraz to rżną każdego.. Cokolwiek się nie kupi to byle wytrzymało parę lat i żeby kupić nowe. To samo sprzęt RTV. Mam w domu stary telewizor sony, ma chyba już z 12 lat i ani razu nie był naprawiany i się na to nadal nie zanosi a teraz kupisz telewizor to parę lat i na złom :kwasny:
To samo lodówka, stoi gdzieś taka mała co metra nawet nie ma, ma już z 40 lat i nadal działa choć już używana nie jest a z nowych co miałem to po 3 latach do wywalenia :mad2:

#6 Użytkownik jest niedostępny   Menfis Ikona

  • bananowy koktajl <3
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3981
  • Dołączył: So, 05 Sie 06

Napisany 10 Luty 2012 - 13:16

Ja ostatnio chciałem sobie kupić jakiejś smacznej kiełbaski do obsmażenia do kopytek z cebulką (Wiem brzmi dla niektórych dziwnie ale super smakuje i niedrogo wychodzi)

No to patrze na te kiełbaski - mówie po prosze zwyczajną. A Dlaczego zwyczajną? Bo nigdy nie była tak zmielona, że można byłoby ją pomylić z parówką

Normalnie jeść się nie dało. Pierwszy raz w życiu jadłem parówkową ZWYCZAJNĄ. Gdzie jest ta stara zwyczajna którą można było normalnie smażyć na patelni nie bojąć się, że się na niej rozpłynie?

#7 Użytkownik jest niedostępny   Ationx Ikona

  • Perfekcjonista w każdym calu
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6539
  • Dołączył: Wt, 01 Lut 11

Napisany 10 Luty 2012 - 13:19

Zobacz postMenfis, o 10 Luty 2012 - 13:16, napisał(a):

Ja ostatnio chciałem sobie kupić jakiejś smacznej kiełbaski do obsmażenia do kopytek z cebulką (Wiem brzmi dla niektórych dziwnie ale super smakuje i niedrogo wychodzi)

No to patrze na te kiełbaski - mówie po prosze zwyczajną. A Dlaczego zwyczajną? Bo nigdy nie była tak zmielona, że można byłoby ją pomylić z parówką

Normalnie jeść się nie dało. Pierwszy raz w życiu jadłem parówkową ZWYCZAJNĄ. Gdzie jest ta stara zwyczajna którą można było normalnie smażyć na patelni nie bojąć się, że się na niej rozpłynie?

Usmaż śląską. Zostanie ci połowa :thumbup:

#8 Użytkownik jest niedostępny   lones Ikona

  • Orator
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 950
  • Dołączył: Pn, 25 Lip 11

Napisany 10 Luty 2012 - 13:22

Nie czytajcie raportów państwowej inspekcji sanitarnej bo jeść przestaniecie :E
Oliwa Extra Vergine z 1% extra vergine, szynka cielęca za 70 zł z cielęcym... tłuszczem to norma w tym kraju.

#9 Użytkownik jest niedostępny   dahrentrade Ikona

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 311
  • Dołączył: Pn, 14 Lis 11

Napisany 10 Luty 2012 - 13:33

dlatego nie jem miesa ;]

#10 Użytkownik jest niedostępny   Badalaman Ikona

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1041
  • Dołączył: Pt, 05 Sie 11

Napisany 10 Luty 2012 - 13:35

Zwyczajna to dzis sie nadaje tylko na grila ;) Zwykle tak nazywaja najtansza kielbase. Dobrze przysmazona na grilu/ognisku, jedozna przez zaprawionych alkoholem moze jakos ujsc. Do normlanej konsumpcji sie nienadaje :P

Co do przyczyny to ludzie kieruja sie cena, wiec dostawcy robia co moga by wytworzyc jaknajtaniej, stad syf zamiast wedlin i kielbas.

Jadalna wedlina szynkopodobna zaczyna sie zwykle od 2x zl/kg, z mozna dostac tez "szynki" za 12-15 zl/kg. Niby z tego samego todzaju miesa, wiec czyms musza nadrabaic brak skladnika miasnego w tych tanszych :P

P.S. A parowki sa robione z tego co sie nienadaje do niczego innego wiec nazwa "cielece" to jak dla mnie sciema sama w sobie, cielecina to naprawde drogie mieso, nie wierze ze pojdzie na parowki ;)

P.S.2 Czasami dobrze robic zakupy w malym sklepie, jak czlowieka znaja to powiedza ze jakas wedlina juz jest stara albo po prostu zasugeruje sprzedawczyni inna. Choc taki sklep tez dorzy niz market, ale przynajmniej po 1 dniu w lodowce wedlina nie smierdzi.

#11 Użytkownik jest niedostępny   rarkin Ikona

  • "Some Things Will Never Change"
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7789
  • Dołączył: Wt, 29 Sie 06

Napisany 10 Luty 2012 - 13:52

niestety ciezko sie nie zgodzic, na wszystkim nas dymaja jak sie tylko da, a mozliowsci maja duze. jadalne wedliny zaczynaja sie na ogol kolo 25zl za kg, a dobre kolo 40zl... parowek nie jadam bo raz, ze nie lubie za bardzo, dwa ze wiem z czego i w jakich warunkach sa robione. kielbas w sklepie tez raczej nie kupuje. najlepiej nie kupowac niczego co jest mielone bo producenci maja najwieksze pole do popisu zeby jak najwiecej syfu wcisnac. zreszta nie tylko na wedlinach oszukuja. bardzo czesto spotyka sie jakis produkt z "czegos" itp gdzie zawartosc tego wynosi <5%. pieczywo "razowe" ktore co najwyzej lezalo kolo razowego itd.

#12 Użytkownik jest niedostępny   lones Ikona

  • Orator
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 950
  • Dołączył: Pn, 25 Lip 11

Napisany 10 Luty 2012 - 13:54

Z badań które czytałem jakiś czas temu wynika, że to właśnie kiełbasy są najmniej "walone" a szynki najmocniej. Szynka jak sama nazwa wskazuje powinna powstać z... szynki. Czyli bierzemy szynę ze świaniaka, dajemy do solanki czy innej marynaty i pieczemy, wędzimy czy parzymy. I tyle. A tu wiemy, że te szynki to bardziej jak mielonki albo cuś. Sam surowiec czyli szynka najtaniej kosztuje 13 zł więc 15 zł za szynkę zrobioną jest nierealne.

#13 Użytkownik jest niedostępny   Menfis Ikona

  • bananowy koktajl <3
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3981
  • Dołączył: So, 05 Sie 06

Napisany 10 Luty 2012 - 14:03

No dokładnie zdaje sobie z tego sprawę, mam u siebie kilka szynek które kupuję od dłuższego czasu i fakt jest, że ich cena ~20+ zł/kg czasami może smucić portfel, ale jak człowiek kupuje po 20 dag to różnica w cenie między szynką dobrej jakości a zwykłym gównem może wynieść kilkadziesiąt groszy więc warto dopłacić.

Ale powiem co do tej zwyczajnej, że zazwyczaj ( :E ) smakowała mi - pierwszy raz widziałem zwyczajną tak cienko zmieloną- najzwyklejsza parówka. Wczęsniej taka zwyczajna w tym sklepie trzymała poziom. Nie wiem, może ktoś po prostu nazwę inną podczepił do kiełbasy ? :thumbdown:

#14 Użytkownik jest niedostępny   vhp Ikona

  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 3948
  • Dołączył: Wed, 13 Sty 10

Napisany 10 Luty 2012 - 14:04

Mnie najbardziej podobają się "miksy" margaryny z masłem, gdzie masła jest - uwaga - 0,5 proc.! W większości "miksów" tyle właśnie jest masła. Pewnie nawet w warunkach laboratoryjnych nie da się udowodnić, że to masło tam jest albo go nie ma.

Tytuł wątki powinien raczej brzmieć "Producenci = oszuści!?".

Ten post był edytowany przez vhp dnia: 10 Luty 2012 - 14:09


#15 Użytkownik jest niedostępny   lones Ikona

  • Orator
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 950
  • Dołączył: Pn, 25 Lip 11

Napisany 10 Luty 2012 - 14:14

W Polsce problemem jest brak odpowiednich przepisów. U nas sprawdza się tylko zgodność produktu z etykietę. Za granicą natomiast żeby coś się nazywało szynką to musi zawierać minimum tyle i tyle danego składnika, żeby mogło być nazywane jakimś tam rodzajem kiełbasy to musi zawierać tyle i tyle mięsa. U nas tego nie ma. Dlatego szynką nazywa się coś co z szynki nie jest itp.

#16 Użytkownik jest niedostępny   rarkin Ikona

  • "Some Things Will Never Change"
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 7789
  • Dołączył: Wt, 29 Sie 06

Napisany 10 Luty 2012 - 14:19

Zobacz postvhp, o 10 Luty 2012 - 14:04, napisał(a):

Mnie najbardziej podobają się "miksy" margaryny z masłem, gdzie masła jest - uwaga - 0,5 proc.! W większości "miksów" tyle właśnie jest masła. Pewnie nawet w warunkach laboratoryjnych nie da się udowodnić, że to masło tam jest albo go nie ma.

Tytuł wątki powinien raczej brzmieć "Producenci = oszuści!?".

nom, z tymi margarynami tez sie z tego smieje zawsze.
ta nazwa faktycznie chybiona. zanim tu wszedlem myslalem, ze to kolejny temat z zalem w stylu "zamowilem cos, a towar nie doszedl na czas"

http://www.papilot.p...-i-sciegna.html
w jakiejs gazecie pare mc temu czytalem raport nt skladu kielbas i wiekszosc kielbas to w ~70% woda, 20% mieso i reszta chemia.

Ten post był edytowany przez rarkin dnia: 10 Luty 2012 - 14:38


#17 Użytkownik jest niedostępny   krzysiek14647 Ikona

  • 404 Not Found
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 11709
  • Dołączył: Pn, 03 Wrz 07

Napisany 10 Luty 2012 - 14:28

Zobacz postlones, o 10 Luty 2012 - 14:14, napisał(a):

W Polsce problemem jest brak odpowiednich przepisów. U nas sprawdza się tylko zgodność produktu z etykietę. Za granicą natomiast żeby coś się nazywało szynką to musi zawierać minimum tyle i tyle danego składnika, żeby mogło być nazywane jakimś tam rodzajem kiełbasy to musi zawierać tyle i tyle mięsa. U nas tego nie ma. Dlatego szynką nazywa się coś co z szynki nie jest itp.

Dokładnie, jakie przepisy takie produkty. Jeżeli chodzi o produkty spożywcze, to większość rzeczy dostępnych we wszystkich supermarketach jest praktycznie niejadalna. Wytwory mięsne to już w ogóle masakra, wszystkie wędliny jakieś obślizgłe, bez wyrazistego smaku, od samego patrzenia aż się odechciewa tego ruszać. Niektóre sery też zupełnie bezsmakowe i twarde. Ogólnie takie produkty to mogą sobie dla zwierząt robić, ale i one pewnie by tego nie chciały ruszyć :E

#18 Użytkownik jest niedostępny   Badalaman Ikona

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1041
  • Dołączył: Pt, 05 Sie 11

Napisany 10 Luty 2012 - 14:43

No niestety (albo stety dla liberalow ;) ) mamy kiepskie regulacje prawne dotyczace klasyfikacji zywnosci i na etykiecie resztek miesnych z uzupelniaczami i woda pisze "szynka" ;/
Niewidzialna reka rynku pozostaje tu niewidziana od lat i coraz wiecej syfu z etykietami sugerujacymi ze to dobry produkt.

Swoje robi tez presja cenowa w sieciach supermarketow. By sie szynka sprzedawala musi byc odpowiednio tania, wiec trzeba odjac miesa a dodac wody i czegos co ja zatrzyma w produkcie.

P.S. Przy zakupach zywnosci wychodzi duzy plus bycia singlem lub w parze bez dzieci - kupujac dla soebie faktycznie niema tak duzej roznicy nominalnej miedzy droga wedlina a szynka za 15 zl. Jak ktos kupuje na 4 osobowa rodzine to juz ma problem. Choc z drugiej storny widze jak matka z dziecmi bierze tania wedline i margaryne do smarowania, ale do tego dzieci po paczce czipsow i kole tez kupuja, zamiast tego moglaby za ta sama kwote kupic duzo lepszej jakosci zywnosc. Dla mnie to brak logiki.

#19 Użytkownik jest niedostępny   Skyrim Ikona

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1416
  • Dołączył: Cz, 21 Kwi 11

Napisany 10 Luty 2012 - 14:55

W niektórych kwestiach na własne życzenie jesteśmy oskubywani ;)
Kupujemy kiełbasa po 8.99/kg z tesco i sie dziwimy że jakoś nie smakuje :E Niestety mieso kosztuje, a jak ktoś wspomniał - presja cenowa też jest ;) Chociaz jest też pozytywny punkt czegoś takiego - osoby mniej zamożne moga kupowac taniej jedzenie, niestety gorszej jakosci (ale co zrobic jak kasy brak).

#20 Użytkownik jest niedostępny   lokiju Ikona

  • Orator
  • PipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 860
  • Dołączył: Cz, 25 Maj 06

Napisany 10 Luty 2012 - 14:57

Nie wszystkich stać na kupno dobrej jakości szynki dlatego powstają te tańsze , które tak na prawdę szynkę tylko udają.

  • (5 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych