Skocz do zawartości

Pamięci RAM

Dyskusje na temat modułów pamięci RAM

11824 tematów w tym forum

    • 8144 odpowiedzi
    • 892181 wyświetleń
  1. Do czego mi więcej niż 4GB ram ? 1 2 3 4 44

    • 1086 odpowiedzi
    • 440510 wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 28 wyświetleń
    • 480 odpowiedzi
    • 42685 wyświetleń
    • 1061 odpowiedzi
    • 131027 wyświetleń
  2. XMP nie wczytuje się

    • 5 odpowiedzi
    • 75 wyświetleń
  3. RAM do i5-10400F z mobo B560

    • 13 odpowiedzi
    • 289 wyświetleń
    • 20 odpowiedzi
    • 514 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 68 wyświetleń
    • 6 odpowiedzi
    • 212 wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 63 wyświetleń
  4. Wymiana RAM na gw xkom

    • 1 odpowiedź
    • 181 wyświetleń
  5. Artefakty dla profilu XMP

    • 20 odpowiedzi
    • 595 wyświetleń
  6. Kość 8gb ram SODIMM z Amazon UK

    • 0 odpowiedzi
    • 55 wyświetleń
    • 15 odpowiedzi
    • 808 wyświetleń
  7. Prędkość kości

    • 0 odpowiedzi
    • 54 wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 94 wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 150 wyświetleń
    • 5 odpowiedzi
    • 267 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 59 wyświetleń
    • 13 odpowiedzi
    • 200 wyświetleń
    • 12 odpowiedzi
    • 386 wyświetleń
    • 1 odpowiedź
    • 122 wyświetleń
  8. Używana pamięć RAM na b-die

    • 0 odpowiedzi
    • 141 wyświetleń
    • 0 odpowiedzi
    • 95 wyświetleń
  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Serio zakładaliście konto SE żeby w to zagrać? No dobra, tak, pewnie wszyscy od dawna macie 💩 poleciała z dysku natychmiast. Dobrze, że z HDD, szkoda byłoby komórek pamięci na SSD.
    • Sprzęt to sprzęt. Większość dzisiaj jest dobra. i7, SSD, 16GB RAM i śmiga. Szkoda, że nikt nie zwrócił uwagi na system operacyjny i soft, bo to powinno być kluczowym czynnikiem, wpływającym na decyzję. Na studiach przyjdzie wykładowca 60+, każe zrobić projekt w oprogramowaniu od MS, bo takie polskie uczelnie najczęściej mają za friko, i tyle będzie z jabłkowania.  Choć MS Office akurat jest. Apple ma sens dla ludzi, którzy skorzystają z jego odmienności. Wg mnie warto spróbować samemu i wyrobić sobie własne zdanie. Wiele rzeczy na OS X działa świetnie, ale jest równie wiele ograniczeń. Przede wszystkim jest to UNIX, więc ma się do dyspozycji wszystkie jego dobrodziejstwa. Jeśli ktoś zapyta "jakie?", prawdopodobnie w ogóle nie powinien zwracać uwagi na ten argument, bo z nich nie skorzysta. OS X ma też świetnie rozwiązaną pracę na wielu pulpitach i obsługę gestów. Jest to zrobione tak, że po prostu chce się chce się używać. Rozwiązanie Windowsa można wyrzucić do kosza. Odwrotnie jest natomiast w przypadku Findera (odpowiedni eksploratora plików). Co to w ogóle jest? Jeśli, ktoś myśli, że wciskanie Enter, aby wejść do wybranego folderu to oczywistość, no to czego go niespodzianka.  Lepiej jest za to w kwestii nawigowania po systemie. Jeśli wdusicie cmd+spacja i wpiszecie, czego chcecie, to właśnie to dostaniecie. W Windowsie różnie to bywa. Wszystko w pięciu miejscach. Ustawienia jedne, drugie, panel sterowania, właściwości, menedżer zadań, kilka miejsc konfiguracji audio, nadpisanych jeszcze dodatkowo przez sterownik producenta. Wczoraj straciłem kilka godzin na szukanie, czemu mikrofon nie działa. Okazało się, że Windowsie, zgodnie z planem, wybrałem wbudowany, a sterownik Realteka go nadpisywał, bo uznał, że wpięte słuchawki też miały mikrofon, choć go nie miały. Usuwanie pustego folderu jako administrator? Może tak, może nie. Zależy od zachcianki systemu. Posprzątanie Windowsa z grubszego softu, co korzysta z MSSQL, .NET i stawia kilka usług w systemie? Zapomnij. W OS X takie rzeczy po prostu się nie zdarzają. Zamknięty i hermetyczny system to ogromna zaleta. Tyczy się to też softu 3rd party. Górna belka i skróty klawiszowe są takie same. Natomiast magic mouse i keyboard od Apple to jakiś dramat, a zamienniki Logitecha z serii MX są jeszcze droższe i często się rozparowują z MACami. Nawet te z "For Mac" w nazwie. Kupa. Jak już wspomniałem, części softu popularnego na Windowsie po prostu nie ma. Nie ma też tak bogatego wyboru darmowego oprogramowania do celów wszelakich. Inna sprawa to integracja ekosystemów. Jeśli ktoś woli iOS od Androida, to integracja urządzeń z nadgryzionym jabłkiem jest bajeczna. AirDrop i AirPlay zostawiają daleko w style kombinację Windows + Android. To po prostu działa. Zawsze za pierwszym razem. Nie ma znikających ikonek od Chromecasta, głupawych komunikatów, że nie udało się nawiązać połączenia, itp. W kwestii grania na Macbooku... nie. Po prostu NIE! W ogóle to nie wchodzi w grę. W tytule sprzed dwóch dekad, wentylator będzie kwiczał, jak zarzynany prosiak. Wracając jeszcze do samego sprzętu - bardzo lubiłem swojego MacBooka pro z 2016. Zgrabny, elegancki, wydajny i raczej ciężki. Wersja 2019 została tak odchudzona, że przy długim obciążeniu, CPU throtthluje. Wbudowana klawiatura i skok klawiszy to prawdziwy horror. W 2016 był miękki, wyraźny skok. W 2019 to kompletny dramat. Palce odbijają jak od betonu. Nie wiem, jak to wygląda w serii Air. Uważam, że pod kątem stosunku mocy do jakości moje jabłko z 2019 od początku jest w tyle względem konkurencji. Dla mnie argumentem był system operacyjny i cały ekosystem Apple. Teraz wyszło jeszcze M1, więc może się nieco zmienić w kwestii stosunku wydajności do ceny. No ale to ARM, więc nie każdy soft na tym od razu ruszy. Trzeba obczajać co już jets, co będzie, a czego nie będzie. Poza tym nowości zazwyczaj wiążą się z większą ilością bugów. Wg mnie wybór systemu OS X po raz pierwszy oznacza gruby eksperyment. Pytanie, czy ma się komfortowe warunki do jego przeprowadzenia. To znaczy, zastanowiłbym się, czy nic typu praca/nauka mnie nie goni i mam czas na komfortową naukę nowego systemu operacyjnego, który na początku postawi przed użytkownikiem pewien próg wejścia i uczyni pracę mniej efektywną. Uważam też, że jest to one-way ticket. Klawiatura do MacBooków ma nieco niespodzianek i wyrabia inne odruchy. Dużo korzystasz z klawiatury numerycznej w arkuszach kalkulacyjnych i odruchowo sięgasz palcami ku górze, aby pomnożyć dwie liczy? No to miłego dzielenia.  Plusa też nie ma tam, gdzie go szukasz. Przyzwyczaiłaś się już do nowego układu klawiatury, ale czasem wracasz do Windowsa, aby coś na nim napisać? Szykuj się, że przy każdym pisaniu litery "ł", zablokujesz sobie ekran, bo alta nie ma koło spacji.  Z drugiej strony nic nie stoi na przeszkodzie, aby windowsową klawiaturę używać z jabłkiem i olać odmienność Apple w kwestii innego układu klawiszy. Jednakże kwestia skrótów i klawiszy pozostanie. Na przykład Home i End nie przewijają na początek i koniec linii. Odświeżasz stronę www przy pomocy F5? Nic z tego. Chcesz coś wyszukać w systemie? Miłego zmieniania sobie języka klawiatury. Także to są dwa różne kompy, dwa różne systemy operacyjne do różnych zastosowań. Są inne, każdy ma swoje plusy i minusy. Dla mnie Windows służy do grania, a OSX/Linux do pracy. Z tych dwóch ostatnich wybieram OSX, bo ekosystem z jabłuszkiem bardzo do mnie przemawia i nie wrócę do Androida.
    • kuźwa temat zakupowy a oni pieprzą jak potłuczeni o zużyciu prądu. Jak chcecie pogadać to idźcie na priv a nie zaśmiecacie temat albo załóżcie swój. Egoiści 
    • W życiu nie dam tyle za 6/12, przecież ten procesor kosztuje tyle ile moja platforma 3600+B450+2x8GB B-Die.  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...