Skocz do zawartości
Lohater

Dragon Ball Xenoverse moje zarzuty

Rekomendowane odpowiedzi

Cóż, jako miłośnik smoczych kul od dzieciaka, oglądałem anime, przeczytałem mangę, oglądałem kilka filmów kinowych, i stwierdziłem, że podoba mi się tylk oczysta manga, która zakończyła się po pojedynku Goku z Uub`em, nie lubię też sagi GT która dla mnie jest już tylko na doczepkę, aby przedłużyć temat, dla zysku, tak jak te całe filmy kinowe, teraz zakupiłem grę, i jestem nieco zawiedziony różnymi aspektami, wymieniał będę tutaj nazwy i imiona znane mi z mangi, bo te z anime średni mi podchodziły (Son Goku - Kaszalot, brr)

 

1) Wrzucili Satana i Videl, a nie dali Jiaozi, złego Piccolo ani jego boskiego alter ego, Naila, Mr. Popo, Kiviego, Zambo`y, Doriana, 2 i 3 formy Frizera, Androida nr 16, Cyborgów nr 19 i20, 1 i 2 stadium Cella, Kadabry, Zagoja, Czarmara, Buu po wchłonięciu Gotenksa i Piccolo czy Uub`a.

2) Znikające kratery po uderzeniach energetycznych, czy brak zniszczeń otoczenia od uderzeń ciał wojowników, jak to miało miejsce w mandze.

3) Nieśmiertelność leżących postaci, co niezwykle irytuje, kiedy rzuci się przeciwnikiem w ziemię i chce poprawić na przykład kamehamehą, jak i jakaś ulepszona auto garda niektórych przeciwników w misjach, kiedy blokują oni ataki, nawet najpotężniejsze, jednocześnie atakując, więc niejednokrotnie zdarzało mi się, że np. Cell obrywał super kamehamehą, co nie przeszkadzało mu w okładaniu mnie pięściami, ja rozumiem, że chcieli w ten sposób okazać potęgę wroga, ale wystarczyło takim dać większą siłę ataku i życia, a nie sytuacje, że dopiero co 10 celny cios wywierał skutek.

4) Wielokrotna walka z tymi samymi przeciwnikami, na zasadzie, pobiłeś Cella, po chwili bez wyjaśnienia widzisz jak on stoi spokojnie na ringu, jakby nic się nie stało, znów go pokonujesz, on po chwili znów uzdrowiony i tak dalej, podobnie jak wredne wielokrotne przechodzenie jednej misji w celu odblokowania ataku, duszy czy kuli, za ukończoną misję powinna być nagroda do wyboru, pewna, a nie tylko szansa.

5) Ograniczona przestrzeń, ileż razy próbowałem uniknąć ataku ostatecznego wroga, i obrywałem ponieważ zatrzymywała mnie niewidzialna ściana, lub kiedy chciałem poobserwować sobie walkę z najwyższej skały, ale powstrzymywał mnie niewidzialny sufit. Ta gra ma bajkową grafikę, mimika twarzy praktycznie nie istnieje, ulice są puste, nie ma efektów wiatru i tak dalej, więc twórcy mogli zrobić mapy o wiele większe, na przykład wczytujące się w tle, jak w Skyrim, czy Prototype, co dawałoby poczucie wolności, można by sobie polatać czy pobiegać bez obijania się o niewidzialne ściany, czy wzlecieć naprawdę wysoko powyżej chmur.

6) Różne głupotki, typu walka ziemian w kosmosie (tlen niepotrzebny), czy obrywanie atakiem który w nas nie trafił, co czasem się zdarza, ataki energetyczne które w coś trafią powinny wybuchać, tak jak w mandze, a nie się rozpryskiwać.

7) Pomocnicy gracza wybrani z menu są słabsi od wroga, na przykład sprzymierzony Friezer na 80 poziomie, dostaje baty od Friezera na 35 poziomie.

8) Nie wiem czy tylko ja tak mam, że moi sojusznicy wybrani z menu, nie używają ataków ostatecznych, tylko sprzymierzeńcy dołączeni fabularnie, a o wrogu już nie wspomnę.

Edytowane przez Lohater

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...