Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Iko

Jak zabić (obezwładnić?) psa w sytuacji zagrożenia życia

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Gordon Lameman

bez sensu...

Co bez sensu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

img]http://i.imgur.com/htPeZtO.jpg[/img]

 

 

3. Sporo psów ustępuje przez kontakt wzrokowy - trzeba stale patrzeć psu w ślepia i nie pokazywac strachu.

 

 

5. Gaz pieprzowy chyba też działa na psy, skoro i na ludzi. Jest tani i może się przydać na jakiegoś bandziora przy okazji.

 

 

 

ad 3 - działa odwrotnie niż napisałeaś, to zaproszenie do walki, chyba, że chcesz powalić pekińczyka

ad 5 - gaz działa wyśmienicie i jego działanie jest znacznie spotęgowane a to z powodu znacznie większej percepcji zapachowej psa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1. Kładziesz się plecami na ziemię i podkurczasz nogi i ręce do góry (pozycja uległo-defensywna). Część psów nie zaatakuje wcale, inne obszczekają, a jeszcze inne poszarpią rękawy, poujadają i sobie pójdą. Pies nie powinien wtedy atakować.

Lmao. To rozwiązanie tylko w ostateczności.

Po pierwsze - nie dać się obalić. Naturalną reakcją będzie wystawienie przedramienia - pies chapnie (najlepiej być w lekko obniżonej pozycji, żeby przy skoku kudłaczowi było trudniej przewrócić). W sytuacji idealnej mieć przy sobie coś ostrego - pies stoi na 2 nogach, ma odkryte podbrzusze, a od dołu szyję. Po prostu dźgać aż zdechnie. Gdy nic przy sobie nie masz, dobrze znaleźć jakiś punk oparcia dla pleców i próbować kopać po podbrzuszu i/lub atakować wolną ręką nos (kamień, telefon, pięść). Ogólnie dużo zależy od rasy - są takie, że można na nich kij złamać i tak nie puszczą. Trzeba zabić. Co w sytuacji gdy jest ktoś atakowany i chcesz pomóc? Sporo więcej możliwości, ale jeśli pominiemy powyższe (nóż, cegłówka w łeb i to nie raz, gaz również może pomóc :f) można psa udusić - powiedzmy, że gryzie na ziemi kobitę/dzieciaka. Stajesz nad nim, chwytasz od tyłu, jednocześnie oplatając nogami. mocno pociągasz, zaciskasz chwyt przy wsparciu lewej ręki. Jeśli masz krzepę pies powinien odpłynąć w miarę szybko - jednocześnie nie będzie miał możliwości by cię ugryźć. Takie scenariusze każdy powinien mieć przygotowane. Gdy pies rzuci się dziecku do gardła, trzeba działać z miejsca, nie rzucać kamykami czy próbować odciągać smyczą.

 

Kopanie w nos to mit

Niet, to może zadziałać, ale w podczas ataku wcale nie jest łatwe do wykonania. Pies od tego nie raczej nie zdechnie, ale jest to czułe miejsce. No i jak napisałeś - psy są szybkie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

7. Na agresywne szczotki do butów podał kiedyś sposób Gordon - złapać za kark i ogon i wrzucić do kubła na śmieci.

True story!

 

 

I potem tylko obserwować jak właściciel bulgocze :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ad 3 - działa odwrotnie niż napisałeś, to zaproszenie do walki, chyba, że chcesz powalić pekińczyka

 

Sprawdzone wielokrotnie na dużych rasach, typu owczarek niemiecki. Zarówno ujadających zza płotu, jak i zaczepiających na ulicy (chociaż takie spotyka się niesłychanie rzadko, bo agresywne są prawie zawsze małe, rozpieszczone psy, zwłaszcza kundle, zaczepiające bez powodu. Jak duży pies kogoś obszczekuje, to musi mieć powód, np. obszczekuje pijanego człowieka). Stanie w miejscu, bez ruchu i przy brak reakcji ze strony człowieka ("jak słup") dezorientuje psa. Jego agresja stopniowo będzie ustępować, będzie mniej szczekać i sobie pójdzie. Ale może się zdarzyć, że jak człowiek też zacznie odchodzić i się odwróci plecami, to pies może znów zacząć ujadać.

 

To oczywiście nie działa, jak tresowany pies otrzyma nakaz ataku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Lmao. To rozwiązanie tylko w ostateczności.

Po pierwsze - nie dać się obalić. Naturalną reakcją będzie wystawienie przedramienia - pies chapnie (najlepiej być w lekko obniżonej pozycji, żeby przy skoku kudłaczowi było trudniej przewrócić). W sytuacji idealnej mieć przy sobie coś ostrego - pies stoi na 2 nogach, ma odkryte podbrzusze, a od dołu szyję. Po prostu dźgać aż zdechnie. Gdy nic przy sobie nie masz, dobrze znaleźć jakiś punk oparcia dla pleców i próbować kopać po podbrzuszu i/lub atakować wolną ręką nos (kamień, telefon, pięść). Ogólnie dużo zależy od rasy - są takie, że można na nich kij złamać i tak nie puszczą. Trzeba zabić. Co w sytuacji gdy jest ktoś atakowany i chcesz pomóc? Sporo więcej możliwości, ale jeśli pominiemy powyższe (nóż, cegłówka w łeb i to nie raz, gaz również może pomóc :f) można psa udusić - powiedzmy, że gryzie na ziemi kobitę/dzieciaka. Stajesz nad nim, chwytasz od tyłu, jednocześnie oplatając nogami. mocno pociągasz, zaciskasz chwyt przy wsparciu lewej ręki. Jeśli masz krzepę pieś powinien odpłynąć w miarę szybko - jednocześnie nie będzie miał możliwości by się ugryźć. Takie scenariusze każdy powinien mieć przygotowane. Gdy pies rzuci się dziecku do gardła, trzeba działać z miejsca, nie rzucać kamykami czy próbować odciągać smyczą.

 

 

Niet, to może zadziałać, ale w podczas ataku wcale nie jest łatwe do wykonania. Pies od tego nie raczej nie zdechnie, ale jest to czułe miejsce. No i jak napisałeś - psy są szybkie.

Złapanie za kark i przyduszenei do ziemi działa perfekcyjnie gdy ktoś inny jest atakowany. Najlepiej uklęknąć całą masą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Złapanie za kark i przyduszenei do ziemi działa perfekcyjnie gdy ktoś inny jest atakowany. Najlepiej uklęknąć całą masą.

:thumbup:

Aktywne działanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawdzone wielokrotnie na dużych rasach, typu owczarek niemiecki. Zarówno ujadających zza płotu, jak i zaczepiających na ulicy (chociaż takie spotyka się niesłychanie rzadko, bo agresywne są prawie zawsze małe, rozpieszczone psy, zwłaszcza kundle, zaczepiające bez powodu. Jak duży pies kogoś obszczekuje, to musi mieć powód, np. obszczekuje pijanego człowieka). Stanie w miejscu, bez ruchu i przy brak reakcji ze strony człowieka ("jak słup") dezorientuje psa. Jego agresja stopniowo będzie ustępować, będzie mniej szczekać i sobie pójdzie. Ale może się zdarzyć, że jak człowiek też zacznie odchodzić i się odwróci plecami, to pies może znów zacząć ujadać.

 

To oczywiście nie działa, jak tresowany pies otrzyma nakaz ataku.

skoro tak mówisz - ale ja i tak wole każdego prewencyjnie traktować gazem, mam już zniżkę w sklepie a i jakoś właściciele obszczekujących mnie psów bez smyczy i kagańca nie są skorzy do konfrontacji w obronie swoich czworonogów

 

 

 

"Złapanie za kark i przyduszenei do ziemi działa perfekcyjnie gdy ktoś inny jest atakowany. Najlepiej uklęknąć całą masą. "

 

Gordon :D - Ty sadysta jestes :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dog Repeller. Mam. Używałem. Genialne urządzenie. Nikomu nie robi jakiekolwiek krzywdy. Psy spindalają, jakby ich stado szatanów goniło. Jest tanie. Same zalety.

 

 

ps Nie działa na głuche psy. Jedyna wada. kwasny.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

"Złapanie za kark i przyduszenei do ziemi działa perfekcyjnie gdy ktoś inny jest atakowany. Najlepiej uklęknąć całą masą. "

 

Gordon :D - Ty sadysta jestes :D

W przypadku zagrożenia życia człowieka... :)

 

Za kark i do ziemi stosowałem jako metodę wymuszenia posłuszeństwa od zawsze. Mój obecny pies uznaje to za zabawę :E

Ale zdarzyło mi się przygniatać tak psa gdy atakował innego. Nic mu się nie stało - jedynie ego trochę ucierpiało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dog Repeller. Mam. Używałem. Genialne urządzenie. Nikomu nie robi jakiekolwiek krzywdy. Psy spindalają, jakby ich stado szatanów goniło. Jest tanie. Same zalety.

 

 

ps Nie działa na głuche psy. Jedyna wada. kwasny.gif

Świetna rzecz. Powiem, że na niektórych wioskach bardzo by się przydało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na glupie psy najl. jest atak( z kopa itp.) ,na "rasowe" typu pitbule, amstafy itp. jak nie ma się oreza to lepiej uciekac (chociaz np. lwy jako drapiezniki jesli widza uciekajacego to intynkownie go gonia).Kiedys pracujac jako inkasent natrafilem na boksera i jakos instynkownie zrobilem przewrot na brzuchu na ( drewnianym ) plocie na sasiednia posesje ;) .Wg mnie powinny byc wieksze kary dla wlascicieli za niedopilnowanie psa.

z kopa to można puszkę a nie psa myślisz że łatwo kopnąć czysto w coś co się rusza?

Ucieczka?powodzenia tzn jak pies atakuje ciebie nie masz szans jak tylko się odwrócisz zaatakuje. Chyba że przeskoczenie wskoczenie na coś, cofać się z głową

 

 

img]http://i.imgur.com/htPeZtO.jpg[/img]

 

A na serio, chociaż te metody mogą wydawać się śmieszne.

 

1. Kładziesz się plecami na ziemię i podkurczasz nogi i ręce do góry (pozycja uległo-defensywna). Część psów nie zaatakuje wcale, inne obszczekają, a jeszcze inne poszarpią rękawy, poujadają i sobie pójdą. Pies nie powinien wtedy atakować.

 

2. Wbiegasz na dach samochodu osobowego/na jakąś klatkę schodową/do pawilonu śmietnika za zamkniętą bramę - gdzie będziesz bezpieczny.

 

3. Sporo psów ustępuje przez kontakt wzrokowy - trzeba stale patrzeć psu w ślepia i nie pokazywac strachu.

 

4. Bierzesz sporą gałąź czy jakiś metalowy pręt - jak coś podobnego leży w pobliżu - uderzasz z całej siły w drzewo/ziemię i przy tym krzyczysz. Pies to odbierze, że demonstrujesz mu swoją siłę i może ustąpić.

 

5. Gaz pieprzowy chyba też działa na psy, skoro i na ludzi. Jest tani i może się przydać na jakiegoś bandziora przy okazji.

 

6. Jak chcesz już kopać to w szyję (gardło) albo pachwinę.

 

7. Na agresywne szczotki do butów podał kiedyś sposób Gordon - złapać za kark i ogon i wrzucić do kubła na śmieci.

1. Nie próbowałbym za dużo części ciała odkryte może się równie dobrze rzucić na gardło jak i nos palce genitalia uszy

2. Wiele zależy od postawy psa i tego jak się zachowuje, najlepiej by tak było zrobić ale też trzeba to z głową robić

3. Akurat patrzenie w ślepia to tylko je złości, zresztą jak się nie bać? Bać się trzeba ale zachować trzeźwy umysł

4. Ta na bank jest czas się rozglądać i dojść do czegoś/podnieść

5. Mało kto nosi nie wiem jak w dużych miastach, ale i ludzi z tym wynalazkiem to odsetek (zresztą już widzę jak kobieta atakowana przez psa szuka gazu w torebce)

6. Z tym kopaniem to różnie

7. Na małe psy może i działa w kagańcu xD co z większymi wierzgającymi ?

 

Oczywiście opisywałem kiedy pies atakował by nas jedną osobę, bo kiedy atakuje kogoś innego można mu założyć najzwyczajniejszy trójkąt co niestety wymaga minimalnej wiedzy o samoobronie + trzeba mieć trochę siły. Gaz spoko sposób tylko jak pisałem mało kto nosi, scyzoryk to chyba w pewnym mieście tylko xD, kopać niby nie głupie ale widziałem naprawdę dużo osób które nie potrafią kopnąć (boją się o paznokcie bo ich palec boli) puszki/piłki a gdzie rozwścieczonego psa sam na sam na bank głupi pomysł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ciekawe czemu się ten pies na tą dziewczynę rzucił? To pewnie zła kobieta była, a pies się zna na ludziach i zazwyczaj rzuca się na tych złych. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, a ludzie kochający psy nie mogą być źli. Np. Hitler.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ciekawe czemu się ten pies na tą dziewczynę rzucił? To pewnie zła kobieta była, a pies się zna na ludziach i zazwyczaj rzuca się na tych złych. :P

 

Może został "dotknięty" przez jakąś animalkę i zryło mu to psychikę :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam trochę doświadczenia z psami z i dużymi agresywnymi też.

 

Jeżeli pies Ci skacze do gardła to raczej nie należy się zasłaniać, ale nim rzucić.

Czyli, pies skoczył i leci w Twoją stronę pchasz go z dwóch stron, jedną ręką na wysokości kolana łapy, a druga ręka tam gdzie szyj łączy się z tułowiem.

Cały ruch rąk wygląda jak klaśnięcie, tylko dłonie muszą być na różnej wysokości.

Cała ta technika obraca psa w powietrzu i pies ląduje na plecach na ziemi, pies pewnie ponowi atak ale po kilku twardych lądowaniach będzie miał dość.

 

Mi to wyszło przypadkiem, był u dziadków bardzo duży owczarek niemiecki, który był łobuzem, skakał na ludzi zabierał im jedzenie z rąk a nawet z ust i nie tylko jedzenie, potrafił wyrwać komuś bluzkę czy szmatę z ręki i ją poszarpać.

Z mną mu się nie udało, potem jeszcze próbował ze dwa razy zabrać mi jedzenie, ale mu się znów nie udało, potem zaczął za mną chodzić i się nawet mnie zaczął słuchać :).

Jeśli pies stoi na ziemi, też można go w ten sposób przewrócić na ziemię, choć to trudniejsze szczególnie jeśli pies jest bardzo silny.

No i rękę na kolanie psa, należy traktować jako punkt podparcia a pchać należy drugą ręką na tułowiu psa, można potrenować jak się ma dostęp do dużego psa, który zaczepki traktuje jako zabawę a nie agresję.

 

 

Co do patrzenia agresywnym psom w oczy, to na dwoje babka wróżyła, pies może zaatakować albo się wycofać, to zależy głównie od względnej pewności siebie psa i człowieka.

Jeśli nie czujesz się pewnie z psami nie patrz psu w oczy, jeśli masz doświadczenie z psami to możesz patrzeć psu w oczy i wtedy powinieneś nawet zacząć robić nieduże kroczki do przodu, pies powinien się wycofać.

 

Człowiek jest dużo wyższy niż pies i w 99% przypadków człowiek ma dużo większą masę, to jest przytłaczające dla psa, i odbiera mu pewność siebie.

 

Co do duszenia, to co na filmikach było pokazane, to pełna zgoda, jeśli nie ma smyczy obroży czy paska, żeby psa dusić, to można użyć palców, po prostu chwycić za grdykę i mocno ścisnąć.

 

Co do kopania, to trzeba umieć, jeśli potrafisz się bić i kopnąć człowieka nie powinno być problemu, to samo jeśli potrafisz kopnąć piłkę lobem z jednego końca pełnowymiarowego boiska na drugi koniec.

Jeśli nie potrafisz kopać nie kop wcale, tylko psa rozzłościsz.

 

Kopanie psa w pysk to raczej zły pomysł, chyba że się ma grube dżinsy i porządne trapery, tenisówki+szorty+kopanie psa to bardzo zły pomysł, pies możne nawet nie ugryźć tylko pysk otworzyć i mamy rozoraną nogę o zęby.

Natomiast porządny kop w bok, w podbrzusze lub żebra może psa przepłoszyć.

 

Co sprayu pieprzowego, przychylę się do opinii kolegów, którzy stwierdzili że może nie być czasu na wyjęcie z kieszeni.

Lepiej potrenować zapasy z jakimś dużym psem i nabrać trochę doświadczania z psami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem dalej za scyzorykiem, jak pies zaczyna szczekać i ruszy w twoją stronę wtedy wystarczy sięgnąć do kieszeni i go sieknąć w żebra, po tym raczej na pewno ucieknie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem dalej za scyzorykiem, jak pies zaczyna szczekać i ruszy w twoją stronę wtedy wystarczy sięgnąć do kieszeni i go sieknąć w żebra, po tym raczej na pewno ucieknie

Chyba, że cię dziabnie w rękę z kosą zanim ty go sięgniesz :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W przypadku zagrożenia życia człowieka... :)

 

Za kark i do ziemi stosowałem jako metodę wymuszenia posłuszeństwa od zawsze. Mój obecny pies uznaje to za zabawę :E

Ale zdarzyło mi się przygniatać tak psa gdy atakował innego. Nic mu się nie stało - jedynie ego trochę ucierpiało.

 

Zadziała chyba tylko na małe szczotki. Nie widzę tego w przypadku dobermana czy rottweilera.

 

A ciekawe czemu się ten pies na tą dziewczynę rzucił? To pewnie zła kobieta była, a pies się zna na ludziach i zazwyczaj rzuca się na tych złych. :P

 

Głupie jak opisał je Gordon, rozpieszczone, małe psy rzucają się bez powodu. Ponoć się tak zachowują, bo panie w średnim wieku albo starsze traktują je jak człowieka do takiego stopnia, że na urodziny kupują im tort i zakładają czapeczki.

 

Jak Iko zauważył, zwykle dyktatorzy, zwyrodnialcy typu Hitler, Putin czy Stalin kochają zwierzęta.

 

 

Człowiek jest dużo wyższy niż pies i w 99% przypadków człowiek ma dużo większą masę, to jest przytłaczające dla psa, i odbiera mu pewność siebie.

 

 

To raczej nigdy nie działa. Inaczej psów nie używałoby się do polowań na łanie, dziki, jelenie, a małe psy nie atakowałyby 20x cięższego człowieka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Większość ataków na ludzi wykonywana jest przez psy łańcuchowe - psy z kompletnie zniszczoną psychiką i brakiem wyuczonych zasad społecznych. Toteż pomysły żeby się kłaść plecami do ziemi czy się gapić im w oczy są dość ryzykownymi opcjami. Zdecydowanie się lepiej sprawdza pozycja na żółwika.

 

Opowieści o zabawach z psem czy zajście z psem kradnącym jedzenie są wręcz absurdalne. Kompletnie nie wiecie czym jest naprawdę agresywny pies.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Większość rad, które tu czytam robi więcej szkód niż pożytku...

 

1. Uderzenie w głowę, żeby go ogłuszyć.

 

2. Kopanie w słaby punkt (jaki? czyżby żebra?)

 

3. Skręcenie karku znane z call of duty, chociaż pewnie jeśli pies jest duży byłoby to bardzo trudne.

 

1 - życzę powodzenia z próbą ogłuszenia czegoś więcej niż pekińczyka (o ile trafisz w ogóle w głowę)

 

2 - kopanie to największy błąd jaki można zrobić w takiej sytuacji.

 

3 - życzę powodzenia w złapaniu psa. A potem życzę powodzenia na sali sądowej, kiedy wkurwiony właściciel przeciągnie Cię wojaku z "Call of Duty" i bekniesz

 

" ciachnij go nożem gdziekolwiek. Rozpruj mu brzuch czy coś" - spróbuj ciachnąć Bullteriera, Tosę, Rottlweilera, bulldoga albo nawet owczarka niemieckiego, który przy wcześniej wymienionych jest aniołkiem to na 90% skończysz minimum z pokiereszowaną ręką a jeśli pies jest naprawdę cięty to rzuci ci się do gardła co jest instynktowne i koniec.

 

Hojraki :) dałbym każdemu z was kałasza i pełny magazynek, a 10 metrów od was postawił któregoś z wyżej wymienionych czworonogów i jeżeli będziecie się stosować do tych śmiesznych porad to stawiam na psa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hojraki :) dałbym każdemu z was kałasza i pełny magazynek, a 10 metrów od was postawił któregoś z wyżej wymienionych czworonogów i jeżeli będziecie się stosować do tych śmiesznych porad to stawiam na psa.

Kałasz jest nie poręczny, patrząc bardziej realnie wybrałbym 9mm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...