Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Yab

Nieduży SUV z dieslem ~2l do 40k zł

Rekomendowane odpowiedzi

Co praktycznie nie jest nam do niczego potrzebne. No ale zgodzę się, że daje komfort psychiczny.

Możesz wyprzedzać Ferrari bez wysuwania się, bo widzisz co się dzieje przed nim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko przypomnę, ze odnosilem sie do miejskich crossoverow/suvow wobec aut średniego segmentu jak mondeo kombi, passat itp. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat ja zwykle siedzę nisko (nie bardzo nisko, do mx-5 mi daleko) i stwierdzam, że problem przy wyprzedzaniu robi się dopiero wtedy, gdy się ma linię wzroku znacznie poniżej dolnej krawędzi tylnej szyby samochodu z przodu. W takiej sytuacji trzeba po prostu wyjrzeć z boku auta. Jednak ten problem nie jest wcale duży, bo na drogach nie jeżdżą tylko osobówki. Zza tirów, busów, samochodów dostawczych bez tylnej szyby, większości suvów, itp. i tak nic nie widać. Sztucznie rozdmuchany problem przez producentów, którzy zaczęli sprzedawać jego rozwiązanie w postaci suvów i crossoverów, za niemałe pieniądze zresztą.

 

Jedyne, co naprawdę potrafi irytować, to skręcanie na skrzyżowaniu w prawo zwykłym autem (nie mówiąc o naprawdę niskim), gdy obok po lewej widoczność zasłania suv lub bus. Nic zza niego nie widać, bo jest wyższy i przed oczami mamy blachę (plastik :E) drzwi. Podjechanie do przodu nawet nie pomaga, bo one mają zwykle krótszą maskę niż sedan/kombi wyższego segmentu i trzeba by się wysunąć na pół pasa. Po prostu trzeba czekać, aż odjedzie.

 

Tylko jak już większość ludzi kupi sobie suvy to co mają zrobić Ci, co lubią wiedzieć ponad nimi? Zarządać od producentów nowej generacji podwyższonych uber suvów czy może przesiąść się na busy? Wszystko to zmierza w jakimś chorym kierunku.

 

Możesz wyprzedzać Ferrari bez wysuwania się, bo widzisz co się dzieje przed nim.

Ano mogę. Nie muszę, bo szybko nie jeżdżę, ale mogę!

 

Tak bardzie poważnie to połowa crossoverów i suvów nie bardzo nadaje się do wyprzedzania czegokolwiek na trasie, bo po prostu są zbyt wolne. Więc stoją sobie w centrach miast w korkach z usatysfakcjonowanym kierowcą, który widzi korek lepiej, niż ten cienias w zwykłym kombi obok ;) Wyprzedzanie nimi działa raczej tylko metodą na długi rozbieg, gdzie widoczność będzie taka sama w golfie na gwincie jak i w busie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja oczywiście rozumiem, że coś jest modne i komuś się podoba, ale dorabianie do tego ideologi to przesada. Ja zawsze jeździłem niskimi samochodami i jedyna rzecz, która mi przeszkadza to to, że wszystkie suvy świecą mi prosto w oczy, bo lampy mają na wysokości mojej głowy, a tam tego problemu raczej nie ma - no i to jest dla mnie realny plus suva (no i głupota obowiązkowego jeżdżenia na światłach cały rok, ale to inny temat). Dodatkowo wsiadanie i krzesełkowa pozycja za kierownicą może być dla wielu osób wygodniejsza, trochę jak za kierownicą autosana, ja lubię bardziej tą sportową pozycję, ale to ja. Argumentu z widocznością nie kupuję, bo jak wspomniałem nigdy nie miałem problemów z widocznością do przodu, a do tyłu niestety dosyć często, martwe pola za słupkami C w coupe też są dla mnie problemem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Suvy mają jedną zaletę. Nie trzeba się schylać przy wsiadaniu/wysiadaniu, co ma duże znaczenie jak się ma 80 lat - przeciętny wiek (biologiczny, bądź mentalny ;) ) kierowcy suva.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście nie zamierzam rezygnować z niskich aut. Wprost przeciwnie :P I zdecydowanie chciałbym wrócić do coupe lub kupić roadstera. Biorąc pod uwagę powolne ale jednak zauważalne odkopywanie starych modeli coupe przez producentów, a także tworzenie nowych, jestem dobrej myśli. Może po prostu świat moto za 10 lat będzie bardziej różnorodny, jeśli chodzi o nadwozia? A to zawsze jest świetna sprawa. Chyba wszyscy mają dość czasów, gdy wielu producentów robiło 2 modele (mniejszy i większy) w 2-3 wersjach nadwozia. I tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mysle ze ważniejsze dla konstruktorów aut jest bezpieczeństwo i komfort podróżujących nim a nie to, czy kierowca samochód z tylu widzi cis na przestrzał przez szyby poprzedzającego auta czy nie. Wystarczy komplet pasażerów z tylu i tez nic nie widac. Zaslona przeciwsłoneczna czy przyciemniane szyby.

Przy skrecie to nie tylko suvy zaslaniaja ale tez przyciemniane szyby, ph wozy z kratka itp

Troche wydumany problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat widoczność bardzo mocno wpływa na bezpieczeństwo. Stąd te wszystkie kamery cofania, czujniki martwego pola, asystenci zmiany pasa, itd.

 

Jeśli mówiąc o bezpieczeństwie skupiasz się na bezpieczeństwo podczas kolizji to weź pod uwagę, że crossovery i małe suvy nie są wcale bezpieczniejsze od zwykłych osobówek. W testach widać za to, że niektórzy producenci bardzo się spieszyli, żeby mieć swój model z tej grupy bo oceny bywają wręcz dziwnie niskie.

http://moto.wp.pl/kat,106078,title,Testy-zderzeniowe-kompaktowych-SUV-ow-nie-tak-bezpieczne,wid,15655857,wiadomosc.html?ticaid=116677

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Petru suvy są po prostu modne i tyle, dla mnie osobiście nie mają żadnych zalet, poza taką jak łatwość wjechania na krawężnik jeśli przyjdzie potrzeba wjechania na niego (jako posiadacz 407 wiem co to znaczy powolutku się na niego wtaczać :E ), czy faktycznie wsiadanie z "prostej kości"(to raczej zaleta dla ludzi starszych).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Suvy są modne, sporo jeżdżę firmowym GLK, a to i tak nieco większy SUV niż Juke i reszta, a to wciąż dość małe autko. Bagażnik jest mikroskopijny :P

 

No i nie wiem czy to poczucie bezpieczeństwa jakie dają SUVy nie jest fałszywe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno są dużo bardziej podatne na wywrotki, dachowania - ze względu na wysoko położony środek ciężkości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

starsze, te bardziej luksusowe SUVy często miały stały napęd 4x4. Inne mogły mieć reduktor, blokady mechanizmów różnicowych i dołączany na sztywno przód/tył. Co na pewno jest zaletą w niektórych okolicznościach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Akurat widoczność bardzo mocno wpływa na bezpieczeństwo. Stąd te wszystkie kamery cofania, czujniki martwego pola, asystenci zmiany pasa, itd.

 

Jeśli mówiąc o bezpieczeństwie skupiasz się na bezpieczeństwo podczas kolizji to weź pod uwagę, że crossovery i małe suvy nie są wcale bezpieczniejsze od zwykłych osobówek. W testach widać za to, że niektórzy producenci bardzo się spieszyli, żeby mieć swój model z tej grupy bo oceny bywają wręcz dziwnie niskie.

http://moto.wp.pl/kat,106078,title,Testy-zderzeniowe-kompaktowych-SUV-ow-nie-tak-bezpieczne,wid,15655857,wiadomosc.html?ticaid=116677

 

Ale ja mówiłem o widoczności przez szyby samochodu przez Tobą, czy jesteś w stanie spojrzeć co dzieje sie przed samochodem przez Tobą a nie o widoczności z miejsca i perspektywy kierowcy na to co dzieje sie przed Twoim autem.

Kwestii bezpieczeństwa przy kolizji nie poruszałem. Ale jeśli ma 5 gwiazdek to jest tak samo bezpieczny jak kompakt również z 5 gwiazdkami (opierając sie o testy).

 

I rozdmuchujecie niepotrzebnie watek który poruszylem, mianowicie ze male miejskie crossowery sa praktyczniejsze w kwestii przemieszczani sie po miescie niż sedany/kombi pokroju passata, mondeo itp. I tylko to poruszyłem. Cala ta reszta jak bezpieczeństwo przy kolizji, zasłanianie innym pola widzenia to inna kwestia o której sie nie wypowiadam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Manewrowanie tymi autami nie należy do najłatwiejszych, więc trudno mi to poczytać za 'praktyczność'.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, kobieta parkująca na 50 razy Clio to o wiele rzadszy widok niż taka w jakimś suvie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Manewrowanie tymi autami nie należy do najłatwiejszych, więc trudno mi to poczytać za 'praktyczność'.

 

Ale jest łatwiejsze niż dużym kombi. I tylko o to mnie się rozchodzi.

Z resztą się zgadzam jak najbardziej. Któryś z was źle przeczytał lub nie ogarnął tekstu pisanego i rozpoczął tą durną dyskusję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Ale jest łatwiejsze niż dużym kombi. I tylko o to mnie się rozchodzi.

Z resztą się zgadzam jak najbardziej. Któryś z was źle przeczytał lub nie ogarnął tekstu pisanego i rozpoczął tą durną dyskusję.

No, ale SUV nie jest zastępstwem dla dużego kombi, a dla kompaktu, czy kompaktu w kombi (czy nawet Clio Grandtour, Fabia Combi etc, czyli segmentu B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeździłem rav4 kupę czasu właśnie w dieslu 2.2. Bardzo przyjemne auto wspominam je bardzo dobrze. Ogromnym plusem jest fakt, ze auto trzyma na wartosci.

A poza tym 8,7 do 100 km/h, całkiem dobre trzymanie na zakrętach jak na auto tej wysokości i podstawowe zdolności terenowe to też dobre strony tego samochody.

 

Minusy to spalanie, mniej niż 9l mieście nie było, 7l w trasie (komputer pokładowy oszukuje), mały zasięg (zbiornik 60L, zasięg 0 km a w baku jeszcze 12l litrów ropy) i drogie części zamienne.

Wewnątrz po 181 tysiącach auto wyglądało bardzo dobrze. Głośniki są ok. Słabe plastiki ale dobre spasowanie. Niewygodne fotele dla kogoś powyżej 185 cm wzrostu (brak regulacji podparcia lędźwiowego). Z tyłu miejsca jak w dużym kompakcie może tylko trochę szerzej.

Sam silnik lubi dobry olej i częste wymiany (10 tys. km wymiana, wchodziło z tego co pamiętam około 6L oleju), głośna praca i mało precyzyjna skrzynia biegów.

Napęd 4x4 daje poczucie bezpieczeństwa. Minus to idiotyczny proces wyłączania esp (zapłon hamulec nozny x2, hamulec ręczny powtórz 3x podobną sekwencję).

Bagażnik mały.

Wymiana świateł w reflektorach przednich wymaga zaangażowania hobbita.

 

Przykładowe ceny części (środkowa/wyższa półka)

łożysko tył z piasta 650 zł

łącznik stabilizatora 100 zł

klocki 350 zł (jakoś tak)

Tarcze komplet około 2000 zł przy czym szybko się eksploatują. Wymagane przetaczanie.

Opony wielosezonowe pirelli 2000 zł

 

P.S Panuje opinia o silniku 2.2, że żłopie olej i koroduje czy pęka głowica. U mnie ten problem nie wystąpił. Moja matka miała D cat i również auto przjechało ponad 200 tys. bez wspomnianych bolączek. Z tym, że po okresie gwarancyjnym auta zawsze były zalewane motulem lub LM a przebiegi między wymianami nie różniły się więcej niż 15 tys. km.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, ale SUV nie jest zastępstwem dla dużego kombi, a dla kompaktu, czy kompaktu w kombi (czy nawet Clio Grandtour, Fabia Combi etc, czyli segmentu B)

 

wiem i też o tym pisałem wcześniej.

 

Dyskusyjna moze byc alternatywa w kwestii segmentu C bo wymiary są już zbliżone zarówno zewnętrzne jak i wewnątrz

 

Ale i tak odniosłem się do dużych kombi/sedan co wyraźnie zaznaczyłem. Bo jest ich dużo na drogach. Na pewno więcej niż małych suv.

 

O wiele praktyczniejsze niż np. Kombi/sedan klasy średniej.

 

Ponownie zaznaczyłem, do jakich samochodów porównuję, wymieniłem je nawet z nazwy.

No raczej tak.

Grand Vitara ma 450cm długości, ASX 429cm, Rav 4 435cm, CX5 454cm, Kuga 444cm itp, itd. Przeważnie jest do ~450cm.

accord VIII kombi ma 475cm, mazda 6 kombi 480cm, 508 sedan 480 cm, passat b7 477cm itp, itd. Przeważnie jest to ~480cm.

Do tego dochodzi kwestia długości maski/bagażnika, pole widzenia przed i za samochodem i ogólna widoczność z miejsca kierowcy.

 

 

 

 

więc powiedz mi Godronie, czego kacza jego mać jeszcze nie rozumiesz. Masz jak byk, po kilka razy jedno i to samo a Ty jakbyś był ślepy albo nie rozumiał. Po co ciągniesz temat pisząc coś, co sam już napisałem i wdawać się w dyskusję o czymś, co zostało już jasno powiedziane.

I po raz kolejny mówię, małe miejsckie suvy crossovery. A nie większe typy freemont, tuareg, Outlander, bo to jest bezpośrednia alternatywa dla właśnie passatów i innych avensisów.

Zrozumiałeś? Czy po raz kolejny mam cytować samego siebie z nadzieję ze w końcu do Ciebie to dotrze?

 

edit:

widzisz, tak jest notorycznie. Jakbyś nie czytał co piszę i odnosił się do abstrakcji. I rodzą się durne dyskusje.

I na koniec. Jedyny powód, dla którego odniosłem się do kombi/sedan klasy średniej - passaty itp to to, iż ktoś zarzucił ze są niepraktyczne w mieście. Miejskie suvy niepraktyczne w mieście. Ale że co, już passaty są praktyczniejsze? A jest ich więcej (passaty ale na mysli mam całą klasę średnią, seg D w wdaniu kombi/sedan). I nikt nie mówi o braku praktycznosci wynikającej z większych gabarytów niż wymienione przeze mnie małe suvy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

To lepiej brać Mercedes klasy E w kombi.

Bo jest praktyczniejszy do parkowania od Tirów.

 

A przecież tirów na drogach jest więcej od mercedesów klasy E w kombi :E

 

 

Nie ma sensu tego porównywać, bo to nie alternatywa. Może to jest alternatywa cenowa, ale to nie jest ten sam segment.

 

 

Dysklusji by nie było gdybyś porównywał samochody tej samej klasy. Takimi porównaniami można udowadniać wyższość malucha nad ferrari.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@up

ale nikt niczego nie chce udowodnić i nie wyolbrzymiaj. Nie masz się czego czepić to czep się swojego ogona a nie dopowiadaj znów jakiejść filozofii ze ja chce coś udowadniać i ze trzeba było to, trzeba było tamto. Jak nie rozumiesz to trzeba było przeczytać kilkukrotnie co napisałem i nie roztrząsać jakiś skojarzonych tematów. Jasno masz napisane dlaczego do wyższego segmentu i dlaczego włąśnie małe suvy i skąd całe to porównanie. Narysować Ci mam do jasnej kaczej ciasnej zebyś to ogarnął tym swoim umysłem?

 

Z mojej strony koniec. Tyle w tym temacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiem i też o tym pisałem wcześniej.

 

 

 

Ale i tak odniosłem się do dużych kombi/sedan co wyraźnie zaznaczyłem. Bo jest ich dużo na drogach. Na pewno więcej niż małych suv.

 

 

 

Ponownie zaznaczyłem, do jakich samochodów porównuję, wymieniłem je nawet z nazwy.

 

 

 

 

więc powiedz mi Godronie, czego kacza jego mać jeszcze nie rozumiesz. Masz jak byk, po kilka razy jedno i to samo a Ty jakbyś był ślepy albo nie rozumiał. Po co ciągniesz temat pisząc coś, co sam już napisałem i wdawać się w dyskusję o czymś, co zostało już jasno powiedziane.

I po raz kolejny mówię, małe miejsckie suvy crossovery. A nie większe typy freemont, tuareg, Outlander, bo to jest bezpośrednia alternatywa dla właśnie passatów i innych avensisów.

Zrozumiałeś? Czy po raz kolejny mam cytować samego siebie z nadzieję ze w końcu do Ciebie to dotrze?

 

edit:

widzisz, tak jest notorycznie. Jakbyś nie czytał co piszę i odnosił się do abstrakcji. I rodzą się durne dyskusje.

I na koniec. Jedyny powód, dla którego odniosłem się do kombi/sedan klasy średniej - passaty itp to to, iż ktoś zarzucił ze są niepraktyczne w mieście. Miejskie suvy niepraktyczne w mieście. Ale że co, już passaty są praktyczniejsze? A jest ich więcej (passaty ale na mysli mam całą klasę średnią, seg D w wdaniu kombi/sedan). I nikt nie mówi o braku praktycznosci wynikającej z większych gabarytów niż wymienione przeze mnie małe suvy.

trochę bez sensu ta argumentacja, bo np. Mazda CX-3 nowa kosztuje do 90-99 tys. zł. Za tyle też mniej więcej można już dostać nowe auto z segmentu D w kombi, np. Skode Superb (chyba, że się mylę). Dalej, ceny BMW X5 są na poziomie E60. Sama X5 jest o 18 cm krótsza od E60. Czyli generalnie większe SUVy są odpowiednikami cenowymi klasy E, mniejsze SUVy i większe crossovery klasy D, ale wymiary mają mniejsze. Innymi słowy dostaje się mniej auta za większą kasę. I teraz jeszcze twierdzisz, że jest to sensowne i logiczne, bo przez to SUVy i crossovery są bardziej praktyczne w mieście. Zatem czemu ktoś po prostu nie kupi mniejszego auta i zaoszczędzi 30-50% kasy? Inaczej niż modą tego się nie da nazwać. Argument o prześwicie i wyższym siedzisku też jest naciągany bo to samo oferują osobowe dostawczaki (np. Peugeot Partner, Tepee, itd.) ale jakoś klienci nie szturmują salonów i komisów drzwiami i oknami.

 

Ja tam w sumie nic nie mam do tego, że ktoś sobie chce kupić SUVa - w końcu nie moja kasa. W obecnych czasach te auta nawet spoko wyglądają i też fajnie jest mieć coś co jest modne a niekoniecznie praktyczne. Ale denerwujące jest uzasadnianie kupna SUVa argumentami innymi niż moda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

@up

ale nikt niczego nie chce udowodnić i nie wyolbrzymiaj. Nie masz się czego czepić to czep się swojego ogona a nie dopowiadaj znów jakiejść filozofii ze ja chce coś udowadniać i ze trzeba było to, trzeba było tamto. Jak nie rozumiesz to trzeba było przeczytać kilkukrotnie co napisałem i nie roztrząsać jakiś skojarzonych tematów. Jasno masz napisane dlaczego do wyższego segmentu i dlaczego włąśnie małe suvy i skąd całe to porównanie. Narysować Ci mam do jasnej kaczej ciasnej zebyś to ogarnął tym swoim umysłem?

 

Z mojej strony koniec. Tyle w tym temacie.

Bezsensowny potok słów.

 

Bezsensowne porównanie do dużych kombi. Po co? Dlaczego? Porównuje ten sam segment. Mały crossover do segmentu C. Duży SUV do segmentu D/E.

To, że napisałeś dlaczego tak porównujesz nie sprawia, że porównanie jest sensowne. Bo nie jest :)

TO jest na siłę wyszukiwanie argumentów za daną opcją.

 

 

Porównanie crossoverów rodem z segmentu C (np. Juke) do kombi segmentu D nie ma sensu, bo crossovery nie mają zalet segmentu D, mają jedynie pewną zaletę ponad auta z segmentu C, a wady segmentu D (często manewrowanie + cena). W środku miejsca jest mało, koszty utrzymania są wyższe (opony w różnych dziwnych rozmiarach).

A praktyczność jest przeceniania i stała się sloganem, pustym sloganem.

 

Są modne, atrakcyjne wizualnie, dają wrażenie bezpieczeństwa - i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie zawsze rozwala argumentacja ludzi. Co złego jest w kupnie sibie samochodu takiego, jak się lubi? Kompletnie nic. Ale ludzie muszą całemu światu uzasadnić, że to akurat ich samochód najlepiej się prowadzi, jest najbardziej bezpieczny, najładniejszy i do tego najmniej pali. Czemu po prostu nie powiedzą po męska, że kupili to, co kupili, bo chcieli? Czyżby sami się oszukiwali?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Mnie zawsze rozwala argumentacja ludzi. Co złego jest w kupnie sibie samochodu takiego, jak się lubi? Kompletnie nic. Ale ludzie muszą całemu światu uzasadnić, że to akurat ich samochód najlepiej się prowadzi, jest najbardziej bezpieczny, najładniejszy i do tego najmniej pali. Czemu po prostu nie powiedzą po męska, że kupili to, co kupili, bo chcieli? Czyżby sami się oszukiwali?

A teraz usiądź i wymyśl argumentację za kupnem znienawidzonego przez siebie auta z koncernu VAG :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...