Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Franiuu

[18+] Obrona terytorialna a XXI technika wojskowa

Rekomendowane odpowiedzi

Panie, jak już mamy wybierać okupację, to na karku wolę buta Angeli niż Wołodymira. Kurde, jaka by ta Angela nie była wolę ją znacznie bardziej niż nie tylko Wołodymira, ale także i obecny, nieświeży chuch Małego Księcia zwanego przez zawistników Prezesem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jezeli nie bedzie 500+ to po co armia kogo ma bronic jak nikogo nie bedzie to samo sie dzieje w niemczech dla tego merkel zaprosiła muzułmanów by pracowali na hitlerowskie emerytury bo niemki nie rodza dzieci z jednaj pary jest tylko jedno dziecko a matematyki nie da sie oszukac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jezeli nie bedzie 500+ to po co armia kogo ma bronic jak nikogo nie bedzie to samo sie dzieje w niemczech dla tego merkel zaprosiła muzułmanów by pracowali na hitlerowskie emerytury bo niemki nie rodza dzieci z jednaj pary jest tylko jedno dziecko a matematyki nie da sie oszukac

 

Jedno dorosłe niemieckie dziecko po wejściu na rynek pracy jest w stanie więcej wypracować niż cała, wielodzietna muzułmańska rodzina. Choćby dlatego, że ten Niemiec będzie wykwalifikowanym i wykształconym osobnikiem, zaś stado oderwanych granatem od pługa z bawołem muzułmanów może co najwyżej wykonywać proste, wymagające mechanicznego powtarzania kolejnych ruchów, prace.

Jeden milion to nadal o wiele więcej niż setki jedynek, nawet jeśli na sztuki jest ich więcej niż ten "jeden" milion. Jakość, Panie, patrz Pan na jakość.

ps Tragicznie piszesz. Babol na babolu babolem pogania. Nie bądź, jak ci od pługa oderwani. kwasny.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jezeli nie bedzie 500+ to po co armia kogo ma bronic jak nikogo nie bedzie to samo sie dzieje w niemczech dla tego merkel zaprosiła muzułmanów by pracowali na hitlerowskie emerytury bo niemki nie rodza dzieci z jednaj pary jest tylko jedno dziecko a matematyki nie da sie oszukac

koszty 500+ są nie współmierne do zysków i do tego niszczą społeczeństwo od wewnątrz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak obciążenie płatowca f35 wzrosło znacznie i pracowali nad tym tylko że f16 i f35 to dwie różne bajki.

Fizyki się nie oszuka. Dopóki samoloty to samoloty, obciążenie powierzchni nośnej oraz (w uproszczeniu) stosunek masy do ciągu warunkują zwrotność oraz możliwości przyspieszeń. Co oznacza, że nieco kobylasty F-35 będzie kiepski w razie, gdyby go użyto w "czystej" roli myśliwca. Można by założyć, że jego awionika jest na tyle zaawansowana, że chociaż odrobinę zredukuje problemy z tym związane, ale dalej przyszłe generacje myśliwców, z którymi by F-35 miał się spotkać, są budowane jako szybkie, zwinne (chyba już w standardzie zmienna geometria ciągu?) maszyny. Które najprawdopodobniej łatwo dorwą F-35, jeżeli ten nie będzie miał parasola/pomagiera, w domyśle: F-22 :)

 

F16 to tradycyjny wielozadaniowiec "dla ludu", niektóre cechy może mieć lepsze (pewnie robi beczki wokół F-35 jak chce).

Cóż usa stwierdziło że jeden samolot będzie tańszy, co do A-10 raczej tu bym widział drony jako zastępstwo. A-10 na pastuchów jest dobre ale raczej przy silnej obronie przeciw lotniczej przeciwnika może być ciężko chociaż w obronie mogło by być ciekawie.

Moim zdaniem USA odwaliło totalnie. Tak jak kiedyś, w np. hitlerowskich Niemczech była widoczna gigantomania i tendencje do "cudownych broni" (te megaczołgi po kilkaset ton, te superdziała, itd), tak u Amerykanów widać tendencję na zafascynowanie super-zaawansowanymi zabawkami z kategorii budżetowej super-premium.

Jakoś dużo ostatnio amerykańskich broni jest strasznie droga i o wiele bardziej skomplikowana od czegokolwiek istniejącego w jakimkolwiek innym kraju.

Czasami dochodzi do ciekawostek typu "ubijanie" zwiadowczych U-2 i zastępowanie ich bezzałogowcami mającymi ułamek możliwości zwiadowczych U-2, albo właśnie zastąpienie (?) A-10 przez F-35.

 

Nie wiem (i nie tylko ja, nie wie także wielu specjalistów lepszych od nas) jak zastąpić opancerzoną obudowę (bo tym jest kadłub A-10) dla megadziałka p-panc z kilkunastoma węzłami podwieszeń, z dwoma szeroko rozstawionymi silnikami, zoptymalizowaną do niskich wysokości i prędkości kobylastym, superzaawansowanym i drogim samolotem, który jako uzbrojenie powietrze-ziemia będzie miał 2 kierowane bomby/rakiety.

Nie dość, że czas i zakres działań spadnie, nie będzie możliwości bycia blisko centrum wydarzeń a do tego za każdego zabitego pastucha będziemy płacić po 20 milionów dolców. Zamiast 3000$ za rakietę niekierowaną.

 

Bo jak na razie, to USA toczy wojny głównie z pastuchami. I nawet z super zabawkami, kiepsko im czasami wychodzi wygrywanie :)

jezeli nie bedzie 500+ to po co armia kogo ma bronic jak nikogo nie bedzie to samo sie dzieje w niemczech dla tego merkel zaprosiła muzułmanów by pracowali na hitlerowskie emerytury bo niemki nie rodza dzieci z jednaj pary jest tylko jedno dziecko a matematyki nie da sie oszukac

500+ to patologia, chociaż problem oczywiście istnieje. Nikogo nie będzie? Skoro po 500+ dostaniemy boom dzieciaków, to się wszystko zacznie sypać jeszcze wcześniej. Nim "pokolenie 500+" zacznie generować PKB/pracować na emerytury, to najpierw będzie chciało pójść do szpitala (brak miejsc), żłobka (brak miejsc), szkoły (brak miejsc), pracy (brak miejsc).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fizyki się nie oszuka. Dopóki samoloty to samoloty, obciążenie powierzchni nośnej oraz (w uproszczeniu) stosunek masy do ciągu warunkują zwrotność oraz możliwości przyspieszeń. Co oznacza, że nieco kobylasty F-35 będzie kiepski w razie, gdyby go użyto w "czystej" roli myśliwca. Można by założyć, że jego awionika jest na tyle zaawansowana, że chociaż odrobinę zredukuje problemy z tym związane, ale dalej przyszłe generacje myśliwców, z którymi by F-35 miał się spotkać, są budowane jako szybkie, zwinne (chyba już w standardzie zmienna geometria ciągu?) maszyny. Które najprawdopodobniej łatwo dorwą F-35, jeżeli ten nie będzie miał parasola/pomagiera, w domyśle: F-22 :)

Jak już od dłuższego czasu tak i w następnych dekadach dog-figth to raczej przeszłość, nie przy obecnych systemach powietrze-powietrze.

 

Bo jak na razie, to USA toczy wojny głównie z pastuchami. I nawet z super zabawkami, kiepsko im czasami wychodzi wygrywanie :)

Nikt nie wygra z ludźmi którzy nagle spod ubrania wyciągają karabin, w starciach kiedy nie ma cywilów kontra regularne oddziały +drony(czy wsparcie f16) terroryści dostają ostro po tyłku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koniec 'dog fight' zapowiadany jest od chyba około 50 lat*. Dalej jednak myśliwce mają (i nowe ich generacje będą mieć) duży zapas ciągu** żeby ostro śmigać. Najnowsze generacje mają zmienny wektor tego ciągu i są optymalizowane do działania bez oderwania strug i przeciągnięcia na możliwie ostrych kątach natarcia, żeby podtrzymać ten trend. Myślę że jeszcze wiele lat upłynie, a może nigdy się to nie wydarzy, żeby zwrotność i dynamika przestałyby być elementem przewagi. F-35 to inna droga.

 

*Chyba pierwszymi myśliwcami, które miały walczyć wyłącznie na dużą odległość to były Phantomy, których nie wyposażano w działko pokładowe. Wietnam pokazał że to był duży błąd.

** Niektóre konstrukcje, nawet sprzed kilkudziesięciu lat, w konfiguracji 'clean' i bez dużej ilości paliwa, mają ciąg przewyższający masę. Czyli taki staruszek F-15 ogołocony z rakiet, zbiorników, zasobników i z małą ilością paliwa powinien być w stanie przyspieszać nawet lecąc pionowo w górę (do końca ciśnienia atmosferycznego oczywiście :) ).

 

Czy terroryści dostają ostro po tyłku? Ciężko powiedzieć. Ja zawsze patrzę na ekonomię. A ona obecnie wygląda tak, że leci klucz super samolotów przez parę godzin nad cel, w międzyczasie dotankowują, dolatują, wystrzeliwują rakietę za 1mln $, odlatują. Koszt operacji: miliony $.

Trafiają ciężarówkę za 2000$ wypełnioną materiałami wybuchowymi za 100$. Z kierowcą wartości (dla siebie i dowódców) 0$.

Kiedy nam się skończy kasa na superbomby? Mamy więcej superbomb niż "oni" pastuchów-samobójców?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

koszty 500+ są nie współmierne do zysków i do tego niszczą społeczeństwo od wewnątrz.

 

I do tego już raczej zostaną na zawsze... Bo która partia będzie się chciała z tego wycofać jest skończona na wyborach niestety.

 

 

PIS rozpier***ił nam konkretnie państwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jagular, rakiety hellfire kosztują wielokrotnie mniej niż ten 1 mln ;)

A armia USA zapewne ma taniej niż dane z kontraktów zagranicznych, które gdzieś w necie czy nawet na wiki można znaleźć.

To samo szybujące bomby kierowane - ok 100 km zasięgu.

Często są dostępne dane z pierwszych zamówień, w których liczy się też koszt opracowania. Z biegiem lat uzbrojenie jest dużo tańsze.

 

W trakcie operacji używa się wciąż samolotów szturmowych czy śmigłowców używających rakiet niekierowanych oraz działek.

 

Podobnie sam koszt "godziny lotu myśliwca" - sama w sobie ta godzina lotu to ułamek podawanego kosztu. Reszta to koszty budowy i utrzymania infrastruktury, w tym zagranicznych baz czy lotniskowców i ludzi. Dzielą to na jakąś roczną ilość godzin "lotu" i wychodzi koszt godziny. Nawet jak myśliwce nie będą startować, ale będą do tego zdolne, to będą ogromne koszty.

 

Edycja: Do tego w walce "zachód" mocno korzysta z lokalnego wsparcia samemu zapewniając wsparcie powietrzne gdy to zostanie wezwane.

Nie wysyła się myśliwców na długą trasę z tankowaniami w powietrzu do zniszczenia "ciężarówki". Takie operacje są tylko gdy celem jest jakiś lider terrorystów czy duży obóz szkoleniowy/magazyn broni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Badalaman, jak by nie było to i tak wychodzi wielokrotnie drożej niż pastuch w dostawczaku wypełnionym saletrą amonową (zwykły nawóz dostępny w każdym markecie ogrodniczym i w wielu innych miejscach również) i olejem napędowym (składniki bardzo mocarnej bomby i jakże taniej zarazem).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Badalaman, jak by nie było to i tak wychodzi wielokrotnie drożej niż pastuch w dostawczaku wypełnionym saletrą amonową (zwykły nawóz dostępny w każdym markecie ogrodniczym i w wielu innych miejscach również) i olejem napędowym (składniki bardzo mocarnej bomby i jakże taniej zarazem).

W pełni to nic na to nie poradzimy.

Rozwiązania częściowe to korzystanie z sił lokalnych a teraz także kontraktorów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najnowsze generacje mają zmienny wektor tego ciągu i są optymalizowane do działania bez oderwania strug i przeciągnięcia na możliwie ostrych kątach natarcia, żeby podtrzymać ten trend

Nie wiem czy wiesz czym się płaci za ciąg wektorowy(Czyt ten ciąg 3d jak się mówi) w dużej mierze jest on bezużyteczny. A stosują go głównie ruscy i najbardziej się tym popisują. A PAKFA gdzieś nadal majaczy na horyzoncie.

 

*Chyba pierwszymi myśliwcami, które miały walczyć wyłącznie na dużą odległość to były Phantomy, których nie wyposażano w działko pokładowe. Wietnam pokazał że to był duży błąd.

To było 40 lat temu dwie generacje samolotów temu. Dlatego dziś samoloty wyposaża się ostro w systemy walki radioelektronicznej, oczujnikowawanie itd. Żeby walić z p-p albo walczyć z nadlatującym pociskiem.

 

Czy terroryści dostają ostro po tyłku? Ciężko powiedzieć. Ja zawsze patrzę na ekonomię. A ona obecnie wygląda tak, że leci klucz super samolotów przez parę godzin nad cel, w międzyczasie dotankowują, dolatują, wystrzeliwują rakietę za 1mln $, odlatują. Koszt operacji: miliony $.

Pytanie czy wogóle strzela się pociskiem kierowanym, czy w ogóle pociskiem(w syrii ruskie głównie walą bombami 250 kg, których mają na pęczki po ZSRR i są relatywnie tanie). Po za tym pocisk powietrze-ziemia są różne. Hellfire w starszych wersjach kosztuje 25 tysięcy dolarów, w najnowszej helfire 2 to 65 tys. Koszt lotu F16 to 22 tys./h. Ale żeby zmniejszyć koszty od lat amerykanie używają dronów czy też irakowi sprzedają nowe F16IQ(pochodna block52 i gorsza).

Jak oddziały typu armia mahdiego dostały bombami, białym fosworem i dobre oddziały lądowe USA weszły do faludży to padli i inni to samo. Ale ciężko walczyć z pełzającą wojną gdzie gość wyciąga karabin z stoiska z owocami. Dlatego się wycofali z iraku i najchętniej by to zrobili samo z afganistanem.

Drony na terrorystów wystarczą,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jagular, rakiety hellfire kosztują wielokrotnie mniej niż ten 1 mln ;)

Czy rakiet Hellfire używa się z samolotów?

Edycja: Do tego w walce "zachód" mocno korzysta z lokalnego wsparcia samemu zapewniając wsparcie powietrzne gdy to zostanie wezwane.

Nie wysyła się myśliwców na długą trasę z tankowaniami w powietrzu do zniszczenia "ciężarówki". Takie operacje są tylko gdy celem jest jakiś lider terrorystów czy duży obóz szkoleniowy/magazyn broni.

Gdzieś widziałem, ciężko mi teraz będzie znaleźć, nabijanie się prasy brytyjskiej ze wskaźnika koszt operacji/zabicie jednego wojownika ISIS. Wyszło im że w ciągu kilku (?) miesięcy zabito kilkudziesięciu wojowników ISIS. Przy okazji też zniszczono zapewne 3 namioty, dwie bryczki z osiołkami oraz osiem palm :E

 

Nie wiem czy wiesz czym się płaci za ciąg wektorowy(Czyt ten ciąg 3d jak się mówi) w dużej mierze jest on bezużyteczny. A stosują go głównie ruscy i najbardziej się tym popisują. A PAKFA gdzieś nadal majaczy na horyzoncie.

Co z F-22? :>

To było 40 lat temu dwie generacje samolotów temu. Dlatego dziś samoloty wyposaża się ostro w systemy walki radioelektronicznej, oczujnikowawanie itd. Żeby walić z p-p albo walczyć z nadlatującym pociskiem.

Po co, wobec tego, F-22 działko?

Pytanie czy wogóle strzela się pociskiem kierowanym, czy w ogóle pociskiem(w syrii ruskie głównie walą bombami 250 kg, których mają na pęczki po ZSRR i są relatywnie tanie). Po za tym pocisk powietrze-ziemia są różne. Hellfire w starszych wersjach kosztuje 25 tysięcy dolarów, w najnowszej helfire 2 to 65 tys. Koszt lotu F16 to 22 tys./h. Ale żeby zmniejszyć koszty od lat amerykanie używają dronów czy też irakowi sprzedają nowe F16IQ(pochodna block52 i gorsza).

Jak oddziały typu armia mahdiego dostały bombami, białym fosworem i dobre oddziały lądowe USA weszły do faludży to padli i inni to samo. Ale ciężko walczyć z pełzającą wojną gdzie gość wyciąga karabin z stoiska z owocami. Dlatego się wycofali z iraku i najchętniej by to zrobili samo z afganistanem.

Drony na terrorystów wystarczą,

Hellfire nie używa się z samolotów i jest już pociskiem przestarzałym.

Rosjanie używają prymitywnych środków uzbrojenia, bo mają z czego coś takiego używać. Do tego jest to tańsze. Chodziło mi jednak o samoloty Koalicji (czy jak się nazywa ta banda z Zachodu).

Jak duży procent ataków powietrze-ziemia idzie obecnie z dronów?

 

Amerykanie sprzedają wszędzie swoje uzbrojenie - tak, to fakt. W końcu po coś się te wojny toczy szerzy demokrację, nie? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co z F-22? :>
Po co, wobec tego, F-22 działko?

F-22 to projekt wprost z czasów zimnej wojny a technicznie też stojący wysoko, wyżej jedynie może być F35. Ale to nadal projekt który ył projektowany za czasów ZSRR, a kończony po rozpadzie ZSRR w trochę innych czasach. Dziś dogfigth to ostateczność, w sumie działko sie może przydać, a ostatnio przystosowano go do ataków naziemnych. ale dog-figth to już będzie ostateczność.

 

Hellfire nie używa się z samolotów i jest już pociskiem przestarzałym.

Brimstone to modyfikacja hellfire dla samolotów. Z resztą po co walić w pastuchów czymś lepszym? Szkoda hajsu a i tak na nich wystarcza wsparcie helikopterów szturmowych i rakiety nie kierowane. Ale równie dobrze mogą walić z jakiś prymitywnych AGM65 te samoloty. Nie widziałem żadnych danych na ten temat.

 

Chodziło mi jednak o samoloty Koalicji (czy jak się nazywa ta banda z Zachodu).

Jak duży procent ataków powietrze-ziemia idzie obecnie z dronów?

W syrii nie wiem. W afganistanie w 2015 było więcej uderzeń dronów niż tych wykonanych przez samoloty. Gdzieś czytałem że UK w syrii mocno używa dronów. W syrii koalicja nie udostępnia filmików z ataków w syrii(w przeciwieństwie do ruskich). Wiem że latają, nawet ruskie su przeganiały drony uderzeniowe amerykanów. Irak ma drony amerykańskie, chińskie (i może ruskie?) i może nawet coś irańskiego.

edit:

Kojarzę że w libi używali Paveway więc nie zdziwię się jak nawalają w syrii też nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po co, wobec tego, F-22 działko?

 

bo rakiety są droższe niż parę tysięcy czopków a na niektóre cele szkoda amunicji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koniec 'dog fight' zapowiadany jest od chyba około 50 lat*.

Duża zwrotność, to nie tylko walka powietrzna, ale też uniki przed rakietami, bo sama elektronika nie wystarczy do obrony samolotu. Nie można przerwać rozwoju awioniki, bo środki zwalczania samolotów też się rozwijają. Kiedyś wystarczyło lecieć szybko i wysoko, bo rakiety nie dawały rady. Obecnie są szybsze zwrotniejsze i o wiele lepiej naprowadzane (np. optymalizacja toru lotu, żeby uzyskać maksymalny zasięg czy optymalny kąt ataku).

W rakietach przeciwlotniczych też eksperymentują z wektorowaniem ciągu, żeby poprawić osiągi, to już nie są proste układy lotek i silnika rakietowego. Samoloty nie mogą zostać w tyle, bo po prostu będą łatwym celem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

F-22 to projekt wprost z czasów zimnej wojny a technicznie też stojący wysoko, wyżej jedynie może być F35. Ale to nadal projekt który ył projektowany za czasów ZSRR, a kończony po rozpadzie ZSRR w trochę innych czasach. Dziś dogfigth to ostateczność, w sumie działko sie może przydać, a ostatnio przystosowano go do ataków naziemnych. ale dog-figth to już będzie ostateczność.

To jednak najbardziej zaawansowany istniejący system jaki istnieje i do tego jest wdrożony operacyjnie. Jest tak zaawansowany, że w USA pojawiały się głosy, że nie potrzeba aż tak wyskakiwać przed szereg, gdyż jakoby było wiadomo, że nie będzie już przeciwników realnie groźnych dla F-22.

Inne kraje nie mają niczego lepszego nawet w testach. Najbardziej zaawansowany, ale dalej w rozwoju i powijakach to wspomniany PAK-FA. Posiadający również działko pokładowe i również stawiający na zwrotność :>

Brimstone to modyfikacja hellfire dla samolotów. Z resztą po co walić w pastuchów czymś lepszym? Szkoda hajsu a i tak na nich wystarcza wsparcie helikopterów szturmowych i rakiety nie kierowane. Ale równie dobrze mogą walić z jakiś prymitywnych AGM65 te samoloty. Nie widziałem żadnych danych na ten temat.

Dochodzimy do tego, od czego zacząłem: po co w ogóle walić w pastuchów bronią kierowaną? Spuścić im klucz A10C, niech te ich przeryją z działka i niekierowanych Hydr. Czyli coś, co robią Rosjanie (chociaż ci to testują w Syrii chyba wszystko co mają).

 

bo rakiety są droższe niż parę tysięcy czopków a na niektóre cele szkoda amunicji...

W przypadku myśliwca działko to broń ostatniej szansy, na najbliższe dystanse. W innych przypadkach może być równie skuteczne co droga broń kierowana i właśnie o wiele tańsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Inne kraje nie mają niczego lepszego nawet w testach. Najbardziej zaawansowany, ale dalej w rozwoju i powijakach to wspomniany PAK-FA. Posiadający również działko pokładowe i również stawiający na zwrotność :>

Nikt tak naprawdę nie zna osiągów T-50. Hindusi mówią że niby wypada nawet gorzej od rafeala miejscami ale nie wiadomo czy to propaganda. Siłą rzecz ruscy nie są wstanie dostarczyć elektroniki na poziomie 5 generacji i takich systemów jak ma F35. T-50 w najlepszym wypadku będzie trochę lepszy od su-35 ba z resztą ruscy ograniczyli zakup T-50 na rzecz su-35 właśnie. Radaru aesa nadal nie mają aczkolwiek niby prototyp jest. Goście z korei południowej mówili że opracowanie radaru typu AESA od zera nawet jak się zna technologię innych radarów to tak z 15-20 lat. Ruscy nie mają tak zaawansowanych pocisków, tak doskonale modernizują istniejące ale jak mieli problemy z naprowadzaniem tak mają. Z resztą niby F35/22 mają działka ale amunicji mało.

A co do zwrotności, ruscy na to stawiają bo nie mają na co innego stawiać. Niby te ich najnowsze systemy walki-radioelektronicznej(dla smalotów chyba w przygotowaniu, dla helikopterów coś już mają) to cuda ale po sieci krążą jakieś analizy że nie za różowo.

Tak ruscy mają dobre samoloty, takie sobie systemy walki radio-elektronicznej ale do 5 generacji im brakuje.

Duża zwrotność, to nie tylko walka powietrzna, ale też uniki przed rakietami,

Bez dobrego systemu walki radioelektronicznej możesz zapomnieć o unikach. To nie te czasy jak nad zatoką koleś w F16 wymanewrował 6 pocisków S-72.

 

Jest tak zaawansowany, że w USA pojawiały się głosy, że nie potrzeba aż tak wyskakiwać przed szereg, gdyż jakoby było wiadomo, że nie będzie już przeciwników realnie groźnych dla F-22.

Niby nawet chcieli wznowić produkcję F22 ale za drogo. W każdym razie 6 generacja ma niby się krystalizować po 2030, ale pewnie realne wdrożenie będzie pod koniec naszego życia, albo coś 5.5 tyle że jako bez załogowce.

Podsumowując przeciwników dla F35/F22 nie ma specjalnie. Ruskie mają dobre samoloty ale nie najlepsze to idą w ilość. Polska ma 48 F16 reszta przedstawia małą wartość bojową i trza nowych a nas nie stać, co najwyżej na używane F16. Do tego mamy pilniejsze sprawy. A goście sobie ordery przypinają....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WJak pamiętam w Szczecinie zakładano taką organizację w klubie w którym większość to margines społeczny i gangsterka.

 

Loboze, pamietam jak dzis, siedzialem w tym klubie i tez wszystko widzialem. Potwierdzam, ze rozdawali kalachy marginesowi a nawet cyklistom.

 

Wyszkolić bandytów i dać im broń żeby mieli czym terroryzować ludność. Genialne.

 

Czy naprawde juz tak krucho w PO z kadrami ze takich amatorow jak ty wysyla? Krytykowac tez trzeba umiec, inaczej bardzo sie osmieszasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Goście z korei południowej mówili że opracowanie radaru typu AESA od zera nawet jak się zna technologię innych radarów to tak z 15-20 lat.

To chyba faktycznie od zera jak ktoś przespał ostatnie 10-15 lat. Nie ma chyba szanującego się kraju produkującego radary, który nie miałby w jakikolwiek liźniętej tej technologii. W takim przypadku można by w 5-10 lat mieć gotowy radar (tak , także w Polsce, byle była kasa i wola na taki projekt).

Jedną z większych trudności to osiągnięcie wystarczającego zasięgu, dokładności i rozdzielczości (sporo zależy od sprzętu, reszta to oprogramowanie, które można stosunkowo łatwo i tanio poprawiać). Reszta to dobre oprogramowanie, którym można naprawdę sporo podnieść klasę radaru (nawet przy tym samym sprzęcie można zdeklasować poprzednią wersję).

 

Bez dobrego systemu walki radioelektronicznej możesz zapomnieć o unikach. To nie te czasy jak nad zatoką koleś w F16 wymanewrował 6 pocisków S-72.

Jedno musi iść z drugim, samotnie obie drogi przegrają. Tak samo nawet najlepsze działo niewiele zdziała z marną amunicją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoko ludzie aerokluby będą nas bronić :E

 

haha frajerzy są za bo myślą, że kasę dostaną na utrzymanie :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...