Skocz do zawartości
jestem-bogiem

Przesuwające się światło w nocy na niebie

Rekomendowane odpowiedzi

Często jak się popatrzy na gwiazdy to można zauważyć obiekt który niczym się nie różni od gwiazdy, nawet kolorem ale się powoli przemieszcza w którymś kierunku i potrafi zniknąć.Co to może być, satelity odbijają światło słoneczne?

Edytowane przez jestem-bogiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, to są satelity, czasem też się trafi międzynarodowa stacja kosmiczna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, to są satelity, czasem też się trafi międzynarodowa stacja kosmiczna.

 

albo UFO...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo broń elektromagnetyczna :E

 

to duch tu polewa :buka:

Edytowane przez HoZar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

albo UFO...

 

Dokładnie, to jest UFO, czyli niezidentyfikowany obiekt latający. Jak nie wiadomo, czy to jest samolot, czy stacja, czy dron, czy co, nazywa się po prostu UFO. Chyba dobrze piszę :E A te białe znikające kule są częstym zjawiskiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

ISS, Iridium...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...) Chyba dobrze piszę :E A te białe znikające kule są częstym zjawiskiem.

Źle, to jest NOL :E

 

... satelity, jest ich mnóstwo wokół ziemi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jak coś jest na orbicie to chyba nie lata... a jest na orbicie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dron lata. Nie utrzymuje się na orbicie bez pracy.

 

Tzn. to nie tak, że się czepiam. Po prostu taka rozkmina mnie wzięła gdzie jest granica latania :E No bo np. planety nie latają :D

Edytowane przez michasm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jak coś jest na orbicie to chyba nie lata... a jest na orbicie.

To że jest na orbicie, to nie znaczy że nie może się przesuwać. Są obiekty na orbicie, które się poruszają według ustalonej trajektorii. Są też np. satelity geostacjonarne, które "wiszą" nad danym obszarem, w praktyce też się poruszają, ale z prędkością zbliżoną do prędkości obrotowej Ziemi, bo podążają za jej ruchem, tak by znajdować się cały czas nad określonym punktem, ale z punktu widzenia obserwatora na Ziemi, wydają się praktycznie nieruchome.

Zatem te świetliste punkty to satelity, które poruszają się po orbicie. To dlaczego je widać i dlaczego gasną zależy od tego w jakim miejscu i pod jakim kątem się znajdują. Większość z nich obraca się podczas lotu, czyli lecąc po orbicie mają różny kąt nachylenia względem słońca, dlatego widzimy je jako świetliste punkty, jedna jaśniejsze inne ciemniejsze, ponieważ odbijają światło słoneczne różnymi elementami. Satelity Iridium, a te najłatwiej zaobserwować na naszym niebie, są wyposażone w anteny, które to światło odbijają.

 

Jeżeli jest to migający ze stałą częstotliwością punkt, to prawdopodobnie zwykły samolot ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie to miałem na myśli.

Bardziej zastanawia mnie fakt kiedy przestaje prawidłowym być stwierdzenie, że coś lata, a kiedy prawidłowym zaczyna być, że coś porusza się po orbicie np. okołoziemskiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lata a porusza się ? To ma być zagadnienie filozoficzne kiedy coś lata a kiedy się porusza ? Zupełnie ale to zupełnie nie wiem co miałeś na myśli pisząc to twierdzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi to wydaje się całkiem oczywistym tematem do rozmyśleń.

Chyba nie można powiedzieć, że planeta lata, bo przecież niespecjalnie ma na co spaść.

Więc latanie to jakby unoszenie się nad czymś dzięki wykonanej pracy, a nie samoistnie.

Tym luźnym tokiem myślenia wszystko co jest na orbicie okołoziemskiej nie lata.

Nawet czytając teraz na wikipedii o lotach kosmicznych wszędzie widzę stosowanie określenia "lot" jedynie do wyniesienia statku w przestrzeń kosmiczną.

 

Problemy pierwszego świata :E

Edytowane przez michasm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można też patrzeć inaczej. Jeżeli coś porusza się w cieczy to pływa. Jeżeli w gazie to lata, fruwa. Poruszaniem, przemieszczaniem się jest i to i to. Czy latanie albo pływanie musi być względem czegoś ?

 

Temat pewnie na książkę filozoficzną. Mnie jednak filozofia nie wciąga. Za mało praktyczna. Niech tam się satelity poruszają jak chcą. A tak na marginesie: Jak nazwać poruszanie się kreta ? Czy kret pływa ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W kosmosie mamy względną próżnię, więc nie wiem jak to określić :E

 

Kret chyba chodzi lub biega. Czasem najpierw musi trochę pokopać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc latanie to jakby unoszenie się nad czymś dzięki wykonanej pracy, a nie samoistnie.

Jest jeszcze coś takiego jak lot balistyczny.

Generalnie sprawa bardzo umowna i bardzie zależy od zwyczaju niż ścisłej definicji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W kosmosie jednak jakiś tam gaz jest. Nie wiem czy gdziekolwiek w kosmosie jest próżnia absolutna. Mniejsza o to czy tego gazu jest mało czy dużo i pod jakim ciśnieniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W głębokim kosmosie gaz jest w zasadzie pomijalny, ale na niskich orbitach okołoziemskich resztkowa atmosfera jest na tyle gęsta by wpływać na orbitę. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna musi regularnie odpalać silniki, żeby kontrować opadanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W kosmosie nic nie lata ani nie unosi się. Tutaj trzeba zapytać jakiegoś astronoma żeby swoimi słowami wytłumaczył czym jest czasoprzestrzeń i powiązana z nią grawitacja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poruszanie to pojęcie względne, wg teorii względności wszyscy możemy poruszać się z prędkością bliską prędkości światła i o tym nie wiedzieć, a ktoś bardzo bardzo daleko może to zaobserwować.

A więc poruszanie/lot itp można okreslić jako zmianę kierunku ruchu i przyspieszenia.

A satelity nie latają tylko cały czas spadają na naszą ukochaną Ziemię (w końcu kiedyś spadną bo cząstki je spowalniają - nie są w całkowitej próżni). Tak samo Ziemia cały czas spada na Słońce, ale nie spadnie bo ma odpowiednią prędkość. Wystarczy ją wychamować i ruch ku Słońcu nieunikniony :D

Edytowane przez gofer87

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...