Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

DonMateok

Zle nawyki uzytkownikow forum PCLab

Rekomendowane odpowiedzi

phi, ja zdawałem na yarisie w 2010

 

To faktycznie Piotrek lekko nie miałeś :D

 

Też zdawałem w 2010. Ujeżdżałem wówczas Nissana Micra - seledynową żabę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w 2011 ujeżdżałem Clio :P

 

seledynową

Za dużo czasu z kobietą, za dużo :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy to zły nawyk ale jak ktoś zmusza mnie do hamowania na trasach to dostaje długimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wróciłem właśnie z cruisingu. Jechałem środkowym z trzech pasów. Przede mną zawalidroga, więc patrzę w lusterku, redukcja, kierunek a tu z 100m za mną debil w nowym A7 pieprznął mi laserami... Nie zmieniłem tego pasa, ale co nakurwiłem pod nosem, to moje :P To czasem nie jest fair. Nawet nie musiałby zdjąć nogi z gazu, a zanim by do mnie dojechał, to już byłbym z powrotem na środkowym, albo na prawym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To dlaczego wziąłeś go lewym a nie zostałeś na prawym przy wyprzedzaniu? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na równo z nim na prawym jechał samochód (konkretniej to ciągnik z naczepą). Dlatego zjechałem z prawego na środek i chciałem się zabrać za wyprzedzanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, nie wiedziałem, sorry. Jednak znam jego bolączkę aż za dobrze. Przed chwilą wracaliśmy z kato, raptem kilkanaście km autostradą i 4 razy musiałem zwalniać bo ktoś wskoczył na lewy tylko na chwileczkę. Tylko dlaczego on nie mógł zwolnić ze 120 do 100? Zmuszać kogoś do hamowania ze 150+ bo on tylko jedno auto wyprzedzi i już wraca na swój. Przy którymś kolejnym penis Cię strzela w pogodny dzień ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To rozumiem. W moim przypadku były to miejskie prędkości, więc nie ma mowy o jakimkolwiek spowalnianiu. Po prostu uraziłem lorda w czarnej furce próbą wjechania na jego pas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- jem prowadząc pojazd

- rozmawiam przez telefon czasami lub coś w nim grzebię - przeważnie nawigacja

- czasem na trasie przed samym wyprzedzaniem zbliżam się za blisko do poprzedzającego auta

- w mieście raczej nie jeżdżę przepisowo (prędkość +15)

- kieruję jedną ręką

- czasem głośno słucham muzyki

 

+ przepuszczam pieszych

+ nie wymuszam pierwszeństwa

+ w trasie nie jeżdżę zbyt szybko

+ trąbię tylko w sytuacjach bardzo niebezpiecznych, żeby ktoś się zorientował, a tak to nie używam w ogóle klaksonu

+ nie wyklinam na innych kierowców

+ jestem wyrozumiały na czyjeś błędy na drodze

+ nie prowokuję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby tak rachunek sumienia ogarnąć to, pomijając wspomniane wcześniej bluzganie:

- zwykle prowadzę jedną ręką, bo tak mi wygodnie, wyjątek na ostrzejszych zakrętach, załączam wspomaganie drugą łapką :cool:

- lubię dynamicznie ruszać i zwalniać, chociaż tak naprawdę nie ma czym szaleć (chyba przez to już miałem 2x kogoś w kufrze)

- rzadko hamuję silnikiem w mieście, ale już na trasie i z górki i owszem

- czasami krótko zadzwonię, albo smarnę smska

- ograniczenia traktuję +10-20 km/h

- 4 stłuczki, ale tylko 1 z mojej winy

- jem i piję

- zdarzyło się zagapić i pojechać pod zakaz

- słabo dbam o czystość auta, wewnątrz i z zewnątrz, bo dzieciaki i tak naśmiecą, plus parkuję pod chmurką więc mycie i polerowanie ma krótkotrwały efekt. Poza tym zawsze jak auto błyszczało to jakaś menda musiała walnąć drzwiami albo, czymś uderzyć aby ślad pozostał :kwasny:

 

z plusów :cool: :

- staram się dbać o stan techniczny auta i większość wymian wykonuję przed terminem, nie żałując na lepsze markowo części

- dobre opony uważam za podstawę bezpiecznej jazdy

- staram się nie wkurzać nikogo na drodze swoim stylem jazdy

- nie zajeżdżam drogi

- nie wyprzedzam jeśli nie jestem pewien że spokojnie zdążę

- przepuszczam pieszych, a już panie w szczególności ;)

- dbam o ustawienie świateł i jestem przeciwnikiem wszelkich niefabrycznych modów oświetlenia

- jak widzę z tyłu motocyklistę czy kogoś ktoś bardzo chce mnie wyprzedzić to się przytulam do prawej i daję znak kierunkiem że może śmigać

- praktycznie nie używam klaksonu

- nie jeżdżę po alkoholu

- ostatni mandat zapłaciłem jakieś 17 lat temu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wczoraj widzialem najdziwniejszy nawyk u pewnego goscia :E Typ kiedy ma juz zaparkowac samochod i widzi jakies wolne miejsce gdzie nie trzeba sie wpychac (w tym przypadku bylo przy chodniku) to rozpedzony iles metrow przed zatrzymaniem sie gasi silnik i hamuje na styk recznym w wybrana luke :lol2: Gdzie sens, gdzie logika :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy to zły nawyk ale jak ktoś zmusza mnie do hamowania na trasach to dostaje długimi.

@skee co Ty masz teraz za samochód :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może przez to że jeżdżę autostradami raz na kilka miesięcy i nie zawsze z prędkościami autostradowymi* przez co zdarza mi się to sporadycznie. Ale w ogóle mnie nie drażni, że muszę zdjąć nogę z gazu, czy nawet wcisnąć hebel bo ktoś wyprzedza i jest sporo wolniejszy niż ja (pomijam tu sytuacje gdy ktoś mi wskakuje w ostatniej chwili przed maskę z prawego i muszę heblować awaryjnie z 200 do 80).

 

*- grubo powyżej dopuszczalnych, w sumie w tym roku tylko raz ją przekroczyłem o równe 100km/h.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpowiem za Niego

 

55c65b412f3f3_p.jpg?1441889505

No to faktycznie trzeba spierniczać z lewego pasa jak długimi poświeci :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo agresywnie (ale też bardzo uważnie) jeżdżę po mieście.

Całe życie jeżdżę gruzami. Jak coś nie odpadnie to nie naprawie :E

 

Pozwolę sobie skomentować często padający tu nawyk (to ma być złe?) trzymania sprzęgła na zapiętej jedynce, tudzież innym biegu, przecież to powinno być obowiązkowe. Jak jeden debil z drugim a potem trzecim zaczną szukać jedynki jak się zielone zaświeci (a zazwyczaj jak ruszy ten przed nim) to na krzyżówce przejadą 3-4 dla przykładu auta zamiast 5-7. P@#$%enie że łożysko po dupie dostaje jest skrajnym przykładem bycia januszem , bardziej po dupie dostaje tarcza jak potem na pałę 4k rpm na pół sprzęgle ciągnie przy starcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie prościej po prostu patrzeć na światła i 'obliczyć prawdopodobienstwo' kiedy bedzie zielone zamiast stać na 1? przeciez po kolei jedzie glowna, potem lewoskret potem podporzadkowane(ew odwrotnie) i potem znowu glowna, nie lepiej hmm nie wiem wrzucić jedynke te pare sekund za ostatnim autem z podporządkowanej/lewo i te kilka sekund przed twoim zielonym? chyba że po prostu za wielka uwage do tego przykladam to nie ma tematu

 

tymbardziej ze sa skrzyzowania ktore kazdy mija setki razy w miesiacu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze stoję na czerwonym z zapiętą jedynką i wciśniętym sprzęgle - wg mnie jak się stoi jako pierwsza osoba a światłach to już mus. Trafia mnie jak na niektórych światłach przejadą 2 auta na zielonym bo ten z pole position musi ogarnąć wrzucenie biegu.

 

O czasami po mieście jadę z za głośną muzyką :E A ju żw ogóle to fajnie jest jak leci z głośników Dethklock a jade jakąś wąską ulicą przy targu 8:E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Przeklinam na dziury (głośno i mocno...)

2. Czasami jeżdżę "skrajnie" po mieście... trzymam się 50km/h, żeby za chwilę przybucić na 2/3 biegu, po czym znowu zwalniam do 50... sam siebie nie rozumiem

 

:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O czasami po mieście jadę z za głośną muzyką :E A ju żw ogóle to fajnie jest jak leci z głośników Dethklock a jade jakąś wąską ulicą przy targu 8:E

W niedzielę przed południem zawsze sobie robię przejażdżkę bez celu, droga zawsze koło kościoła. Fajnie to jest jak przy uchylonych szybach jadę z metalem dość głośno rozpuszczonym i akurat wyjdą ze mszy :E Zdarzały się moherowe babcie wymachujące za mną laskami :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lubię jeździć w zamkniętej puszce, dlatego prawie zawsze mam uchylone szyby (chyba że mróz lub duży upał)... a że lubię głośno słuchać muzę :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie 90% ankietowanych sebixów w civicach itp. odpowiedziałoby podobnie :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wiele złych nawyków Sebixów z civów, bmw i innych golfów :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...