Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Áltair

Użądlenia szerszeni

Rekomendowane odpowiedzi

W sensie-to wyciągnie kleszcza z ciała?

Pytanie powinno brzmieć, czy wyciągnie go w całości? Jak się wyciąga kleszcza, to trzeba uważać i robić to precyzyjnie, bo często zdarza się tak, że wyrwie się sam tułów, a główka i odnóża zostają w ciele. Kleszcza najlepiej wyciągać pęsetą, tylko trzeba go odpowiednio złapać, żeby cały wylazł, a po jego wyciągnięciu od razu przemyć miejsce gdzie siedział jakimś środkiem dezynfekującym, np spirytusem salicylowym, a jak nie ma akurat pod ręką spirytusu, to może być i np woda po goleniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SunTzu

ptys, to się kupuje i używa doraźnie a nie 3 dni po

Myślałem, że to był żart

 

Macie pierwzą pomoc. Rany nie wyciskamy, nie odsysamy, nie zakładamy opaski uciskowej ! To bez sensu.

Jeśli ktoś jest uczulony na błonkoskrzydłe owady i ma objawy najwazniejsze to podanie adrenaliny. Można sobie kupić niestety krótka data ważności- ale to ratuje życie.

Jesli zostało żądło wyjąć.

Wezwać pomoc, bo druga rzecz, która ratuje życie to podanie płynów dożylne.

 

Co do ran.

Ranę można zaopatrzyć owszem- zimna woda i tyle. Nie spirytus.

 

ja do kleszczy używam:

 

Brat choruje na boreliozę bardzo paskudna choroba.

 

Odnośnie ugryzienia szerszeni to mega dawka witaminy C ja brałem około 4000 mg na dobę przez 3 dni i wapno ale nie jakiś tam węglan wapnia tylko co najmniej mleczan wapnia.

Jedna z metod polecam :) Miejsce myjemy zimną wodą. Nie spirytusem, wodą po goleniu broń was przed tym.

 

Chcecie lepiej wyczyścić- więcej zimnej wody.

 

Potem iść do lekarza,by dowiedzieć się najwazniejszego czyli co i jak obserwować. I tyle nic więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie sądzę, że myślałeś

 

- pierwsza pomoc w tym kraju wygląda tak, że matka z dzieckiem jeździła kilkanaście godzin zanim 3 szpital ją przyjął na proste wyciągnięcie kleszcza

- adrenalina jest na receptę, krótki termin ważności... ilu z was ma w apteczce i uzupełnia zapas ?

- wezwać pomoc... no jak cię osa dziabnie i masz wstrząs w środku lasu to na pewno pomoc dojedzie (spotkałeś się kiedyś z ratowaniem takiej osoby ? czy znowu w kolejnej dziedzinie mamy cudotwórcę teoretyka ?)

- w Brazylii w stanach nad Amazonią wg statystyk, ten wynalazek zmniejszył śmiertelność po ukąszeniach o 90%

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SunTzu

Nie sądzę, że jesteś ekspertem. Po tym komentarzu wnoszę, że trochę się po prostu chcesz wymądrzyć, bo mnie nie lubisz dlatego jakieś docinki.

Wiem jak wygląda pierwsza pomoc. Pierwszą pomoc robisz ty, matka, ojciec, babcia każdy. Matka mogła sama usunąć kleszcza nie widzę problemu. Jeśli się boi ma lekarza rodzinnego...

 

Niestety pilniejszym przypadkiem jest migotanie przedsionków i 100 innych chorób. Idzie na koniec kolejki, niestety jeśli w ogóle się w szpitalu dopcha. Dlatego ma lekarza rodzinnego i nocną pomoc.

 

Brazylia i Amazonka to nie Polska. Nie mówimy o ugryzieniu przez węża, a przez owada błonkoskrzydłego.

Zupełnie inne postępowanie będzie przy ugryzieniu przez wiele kleszczy w Polsce, która jest w zasadzie endemicznym obszarem występowania boreliozy, a zupełnie gdzie indziej

 

Ja mam alergie, astmę więc uzupełniam, raz w roku jak się rozłoży to nie jest jakiś wielki wypadek.

Jeszcze raz mowa o pierwszej mocy, a nie o tym co masz w apteczce...

 

Jeszcze raz przeczytaj pierwszą pomoc. Jak osa dziabnie w środku lasu co zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja do kleszczy używam:

 

Brat choruje na boreliozę bardzo paskudna choroba.

 

Odnośnie ugryzienia szerszeni to mega dawka witaminy C ja brałem około 4000 mg na dobę przez 3 dni i wapno ale nie jakiś tam węglan wapnia tylko co najmniej mleczan wapnia.

 

Ale koniecznie lewoskrętna!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie jestem ekspertem, nigdzie tak nie pisałem, mam natomiast przeszkolenie ratownicze i kilka lat praktyki, przeszedłem boreliozę a mój ojciec po ukąszeniu przez osę jeśli mu się nie udzieli pomocy w ciągu paru minut jest trupem

 

to nie jest kwestia tego, że cię jakoś specjalnie nie lubię... w ogóle nie lubię kolesi, którzy nie mając pojęcia o temacie doradzają innym

 

oczywiście, że matka może usunąć kleszcza, tylko może to zrobić bezpiecznie bez łaski służby zdrowia i bez stresu ale też może dłubać pencetą, wyciskać , wykręcać i wyrywać... opierając się na debilnych radach z forum o pecetach

 

wiesz co nasz różni... ja nie czytam o pierwszej pomocy, tylko mam doświadczenie w jej udzielaniu a jak mam coś skonsultować to wybacz nie ty jesteś i kolesie z forum dla mnie wykładnikiem takiej wiedzy tylko od tego mam znajomych po służbie lekarzy i ratowników

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie uczulenie na jad pszczeli z wiekiem zanikło (lub przynajmniej znacznie osłabło). Ugryzienia os nie wywoływały reakcji nigdy. Co do leków - polecam penazolin. Jest w tabletkach lub, przy bardziej gwałtownych reakcjach, w zastrzykach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SunTzu

 

wiesz co nasz różni... ja nie czytam o pierwszej pomocy, tylko mam doświadczenie w jej udzielaniu a jak mam coś skonsultować to wybacz nie ty jesteś i kolesie z forum dla mnie wykładnikiem takiej wiedzy tylko od tego mam znajomych po służbie lekarzy i ratowników

Ten koleś akurat skończył medycynę, stara się przekazać Ci wiedzę między innymi jak zabezpieczyć twojego ojca. Czytam, między innmi wykładam, pracuję też w Izbie Przyjęć. Więc staram się być złym kolesiem, który stara się przekazać wiedzę na temat pierwszej pomocy jak najwięcej ludziom.

 

Mam świadomość, że ktoś z tego forum może mnie spotkać, babcię moją i uratować życie. To podstawa i to powinien wiedzieć każdy... (dlatego ostatnio organizujemy happeingi, w różnych miastach)

Jesli masz ojca z takim ryzykiem to tak jak pisałem. Adrenalina jest lekiem ratującym życie. Dwa płyny.

To jest pierwsza pomoc. Nie odsycanie

 

Wstrząs anafilaktyczna to reakcja immunologiczna, a nie jadu jako jadu samego w sobie.

Jeśli dla Ciebie problemem jest kupno adrenaliny co roku na sezon, a odsyczacz i wyjazdy do Brazylii nie to sorry.

 

Jeszcze raz powtórzę (bo padło gdzieś) nie spirytus, płyn po goleniu. To koaguluje tkanki, utrudnia gojenie zatem czy płukanie rany i dla przypomnienia zimną wodą.

 

U mnie uczulenie na jad pszczeli z wiekiem zanikło (lub przynajmniej znacznie osłabło). Ugryzienia os nie wywoływały reakcji nigdy. Co do leków - polecam penazolin. Jest w tabletkach lub, przy bardziej gwałtownych reakcjach, w zastrzykach.

 

Jeśli pod gwałtowną reakcją masz na myśli wstrząs to podstawą jest adrenalina i adrenalina jeszcze raz adrenalina i potem płyny, w przypadku astmy B2 krótkodziałające. Potem dopiero dodatki jak przeciwhistaminowe, glikokortykosteroidy. To można powiedzieć są dodatki do podstawowego leczenia.

Łagodzi przebieg później fazy, do której trzeba dożyć. Tyle jeśli chodzi o leki potencjalnie dostępne przy sobie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Jesli masz ojca z takim ryzykiem to tak jak pisałem. Adrenalina jest lekiem ratującym życie. Dwa płyny."

 

wybacz, kupiłem mu w prezencie odsysacz, nie muszę co sezon kupować adrenaliny, pierwszą pomoc ojciec sam sobie robi jednym ruchem, zniknęły wszystkie problemy

i tak dla twojej informacji... dokładnie tak, łatwiej jest kupić bilet i polecieć do Brazylii niż zapisywać się do lekarzy, prosić o receptę żeby kupić coś co może użyję a może nie

 

a już jak jesteś pan taki doradzacz to może mi powiedz jaki ma wpływ adrenalina na chore serce albo jakby mi noworodka coś ukąsiło ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Grimix

na wyciąganie kleszczy polecam kleszczołapki

moje psy łapią sporo kleszczy - na początku jeździłem do weterynarza [prawie codziennie]

a że weterynarz używał tego i widząc jak szybko sobie z nimi radzi, spróbowałem raz pod jego okiem, zakupiłem i używam od 2 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SunTzu

"Jesli masz ojca z takim ryzykiem to tak jak pisałem. Adrenalina jest lekiem ratującym życie. Dwa płyny."

 

wybacz, kupiłem mu w prezencie odsysacz, nie muszę co sezon kupować adrenaliny, pierwszą pomoc ojciec sam sobie robi jednym ruchem, zniknęły wszystkie problemy

i tak dla twojej informacji... dokładnie tak, łatwiej jest kupić bilet i polecieć do Brazylii niż zapisywać się do lekarzy, prosić o receptę żeby kupić coś co może użyję a może nie

 

a już jak jesteś pan taki doradzacz to może mi powiedz jaki ma wpływ adrenalina na chore serce albo jakby mi noworodka coś ukąsiło ?

 

Dobra to zróbmy taki deal. Napiszę Ci ale proszę. Nie używaj pojęcia "pierwsza pomoc" w stosunku od odsyczacy czy jakichkolwiek pojęć, działań, które nie należą do pierwszej pomocy - nie zostały w niej uwzględnione.

Chyba, że masz brazylijskie po eng i tam jest to włączone. W europie- wytycznych ERC, i polskich PRC nie.

 

Jeśli mowa o adrenalinie i wstrząsie anafilaktycznym to jedyne przeciwskazanie bezwzględne to nadwrażliwość na adrenalinę. Poza tym we wstrząsie anafilaktycznym nie ma innych bezwzględnych przeciwskazań do stosowania adrenaliny. Dlatego jest to lek używany w pierwszej pomocy. W tym stanie, ten lek jest podstawą i jest bezpieczny. Zwłaszcza jeśli jako alternatywę weźmiemy nie podanie jego.

To stan zagrożenia życia więc trzeba też dążyć oczywiście do uzyskania zaawansowanej pomocy.

 

Co do noworodka jeśli masz na myśli wstrząs anafilaktyczne. Jeszcze raz... to reakcja immunologiczna! Tej reakcji u noworodka być nie powinno ( nie piszę, że nie ma szans). Postępowanie jest takie samo- celem podanie jak najszybciej adrenaliny tylko tu różnica w dawce 0,01 mg/kg i dalsze leczenie szpitalne.

http://forum.pclab.pl/topic/1168705-U%C5%BC%C4%85dlenia-szerszeni/page__view__findpost__p__14305045

usunięcie żądła jeśli zostało. Jeszcze raz wstrząs anafilaktyczny u noworodka w praktyce jest praktycznie niemożliwy.

 

 

Ja Ci nie muszę niczego wybaczać. Lekarz rodzinny przyjmuje od 8 do 18 stej. Receptę dostaniesz bez problemu. Tak jak jej realizacja Ot trzeba po prostu potraktować to jak iście do dwóch sklepów raz na rok! wychodzi jakieś 5-7zł/ miesiąc.

Jest to wyłącznie sprawa twoja i twojego ojca czy chce mieć najlepsze leczenie czy nie. Każdy ma prawo do rezygnacji.

 

 

Ogólnie jest walka środowisk medycznych by epipeny były bardziej dostępne przynajmniej tak jak AED.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@suntzu Człowieku, wy wypisujesz takie brednie że popłakać się można, książkowa definicja pierwszej pomocy i godziny przyjęć, ty chyba żyjesz w jakimś odrealnionym matrixie. Po ukąszeniu, odessanie jadu tą "pompką" powoduje, że wszystkie twoje wywody na temat wstrząsu jako reakcji (czego nikt nie neguje i nie wiem po co to tłumaczysz) nie mają sensu bo wystąpienie jakiejkolwiek reakcji organizmu jest prawie żadne. Aspivenin wyciągnie żądło, kleszcza, jad pająka i nie ma bólu, śladu po "zabiegu" i jest święty spokój, nie jest potrzebne, ani wapno, ani witamina c ani fenistil ani adrenalina ani żadne tułanie się po przychodniach i proszenie o receptę na adrenalinę.

 

U noworodka nie pisałem o żadnym wstrząsie tylko o zwykłym ukąszeniu przez pszczołę, napisz mi panie paramedyku jaka jest wg ciebie (czy tam instrukcji) procedura i co ojciec na spacerze z maluchem w razie ukąszenia powinien zrobić. Oczywiście zakładam, ze masz dzieci i wiesz jak się zachowuje małe dziecko po ukąszeniu.

 

a co do recepty... od 8 do 18 ... pięknie, osobiście miałem sytuację gdzie jeździłem po aptekach po północy bo się dusiłem i odpadałem i żadna apteka nie wydała leku nawet w takim przypadku, karetka nie chciała przyjechać, jedna bo nie jej rejon a inna (rejonowa) była na interwencji a do szpitala na izbę 40 minut jazdy - naprawdę waqa twoich rad przy naszej służbie zdrowia jest bez cenna- nic nie warta po prostu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przerywając wasze kłótnie, czy ten Aspivenin na prawdę dobrze się sprawdza przy kleszczach? Łatwo jest go usunąć tym sposobem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do odsysania jadu, to matce kiedyś po użądleniu osą przyłożyłem dużą strzykawkę i pociągnąłem wywołując podciśnienie. Zadziałało, skutki były praktycznie znikome.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SunTzu

@suntzu Człowieku, wy wypisujesz takie brednie że popłakać się można, książkowa definicja pierwszej pomocy i godziny przyjęć, ty chyba żyjesz w jakimś odrealnionym matrixie. Po ukąszeniu, odessanie jadu tą "pompką" powoduje, że wszystkie twoje wywody na temat wstrząsu jako reakcji (czego nikt nie neguje i nie wiem po co to tłumaczysz) nie mają sensu bo wystąpienie jakiejkolwiek reakcji organizmu jest prawie żadne. Aspivenin wyciągnie żądło, kleszcza, jad pająka i nie ma bólu, śladu po "zabiegu" i jest święty spokój, nie jest potrzebne, ani wapno, ani witamina c ani fenistil ani adrenalina ani żadne tułanie się po przychodniach i proszenie o receptę na adrenalinę.

 

Podstawowa różnica jest taka, że mogę pisać tylko to co jest uznane za wiedzę medyczną. Ty natomiast piszesz rzeczy paramedyczne

Pan lekarz owszem, trochę szacunku dla naszego zawodu jednak się należy.

Wstrząs anafilaktyczny to uogólniona reakcja organizmu. Immunologiczna - uogólniona!. Uządlenie w nogę da prawie natymiastową reakcję w drogach oddechowych docelowo np. silny skurcz oskrzeli, obrzęk krtani i uduszenie. W drogach oddechowych nie ma jadu, nie ma tam alergenu, jest czysto...

Pompka nic nie pomoże- adrenalina tak.

 

 

a co do recepty... od 8 do 18 ... pięknie, osobiście miałem sytuację gdzie jeździłem po aptekach po północy bo się dusiłem i odpadałem i żadna apteka nie wydała leku nawet w takim przypadku, karetka nie chciała przyjechać, jedna bo nie jej rejon a inna (rejonowa) była na interwencji a do szpitala na izbę 40 minut jazdy - naprawdę waqa twoich rad przy naszej służbie zdrowia jest bez cenna- nic nie warta po prostu

Od tego jest też nocna pomoc lekarska, widać nie próbowałeś od tego miejsca od w którym mogłeś zacząć. Mi przywożą nawet ludzi z kacem (no bo autem nie mogą, bo jeszcze promile). Więc nie opowiadaj bajek, że karetka nie przyjedzie do kogoś z dusznością. Wszystko jest nagrywane jeśli coś by Ci się stało do dyspozytor, który odmówił Ci karetki ma przerąbane. Proces założyć możesz nawet, że opóźnienie karetki wywowało szkody psychiczne. Wiem, że dyspozytorzy potrafią być bardzo odważni, ale wierz mi 85% pacjentów w Izbie Przyjęć nie powinno się tam znaleźć. 80% ludzi, która przyjeżdża pogotowiem mogła taksówką

 

 

U noworodka nie pisałem o żadnym wstrząsie tylko o zwykłym ukąszeniu przez pszczołę, napisz mi panie paramedyku jaka jest wg ciebie (czy tam instrukcji) procedura i co ojciec na spacerze z maluchem w razie ukąszenia powinien zrobić. Oczywiście zakładam, ze masz dzieci i wiesz jak się zachowuje małe dziecko po ukąszeniu.

No właśnie nie napisałeś konkretnie o co Ci chodziło, dlatego chciałem się upewnić a kontekst był o wstrząsie.

Usunięcie żądła. W przypadku noworodka może dojść do miejscowej reakcji. Spłukać dużą ilością zimnej wody (to bardzo ważne). W teorii to wszystko. U większych można dać maść z glikokortykosteroidem w przpyadku świądu.

Kozłek lekarski dla rodziców

W medycynie żadna inna procedura nie wykazała wyższości w pierwszej pomocy. Nie są to instrukcje, a wytyczne. Irydologia, homeopatia przerasta moje wyobrażenie i zrozumienie idei, wię nie nadążam za trendami paramedycyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

suntsu - robisz dokładnie to co w temacie o kompresjach, rozwinąłeś wątek z adrenaliną gdzie mając pod ręką aspivenin, po ukąszeniu załatwia sprawę w 99%, zeżarcie osy z waflem jest nie do przeskoczenia, ja pisałem o czymś co niweluje właściwie wszystkie skutki większości ukąszeń i użądleń bez potrzeby zaprzęgania leków i służby zdrowia a ty cały czas jedzie o adrenalinie, nikt nie neguje jej używania tylko jak można nie dojść do momentu kiedy jest potrzebna to chyba lepsza taka profilaktyka ?

 

 

"Od tego jest też nocna pomoc lekarska, widać nie próbowałeś od tego miejsca od w którym mogłeś zacząć" - w momencie kiedy tracisz przytomność z braku tlenu najprostsza czynność jest nie do przeskoczenia

 

@Sheyu - zobacz na yt, w przypadku aspiveninu chyba nic prostszego się już nie da wymyślić, te specjalne pencety do wykręcania zdają egzamin ale tylko odnośnie kleszczy i jest tylko jedno małe ale, kleszcze nie wbijają się w skórę na wierzchu ręki, żebyś mógł łatwo go sobie wykręcać specjalną pencetą, raczej wędrują pod pachy, w krocze itp. i teraz wyobraź sobie nastolatka na obozie sportowym z gimnazjum który za pomocą układu luster i takiej pencety próbuje sobie wykręcić prawidłowo kleszcza wbitego gdzieś między jajami a otworem w tyłku... no ale przecież zawsze może wychowawcę albo kolegów o pomoc poprosić :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Infantylny jest raczej przykład z mieczem ;) Kleszcze zawsze wyciągam pęsetą - tak by głowy nie odciąć - i nic się nie paskudzi. Bobrix ma tutaj rację, dokładnie takie samo urządzenie można zrobić w domu, wykonanie jest proste, a koszt to 10 zł. Ale kto co lubi i komu jak jest wygodniej.

Linkowane tu przez Samtech84 i Grimix urządzenia wydają się być skuteczne. O tym drugim ostatnio słyszałem w pierwszym programie PR, z tym, że warunkiem jest wykręcanie kleszcza w odpowiednią stronę - tak mówił redaktor czy gość, nie pamiętam, który to polecał; tylko jak stwierdzić, w którą...

Jakiś tydzień wcześniej przed tamtą rozmową, w innej audycji, nie kto inny jak lekarz, polecał metodę z nożyczkami do paznokci - i po prostu wyciągnięcie kleszcza zdecydowanym ruchem. Też brzmi sensownie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samo usunięcie nie jest żadnym problemem, można i palcami chwycić tak, że się kleszcza wykręci, problemem jest czy dojdzie do zakażenia i w tych wszystkich sposobach chodzi o to, żeby możliwość zakażenia zminimalizować a i tak 100% pewności dają potem badania

 

w przeciwieństwie do tego co tam koleś wyżej napisał, bardzo dobrze jest jak pojawi się rumień bo wiesz, że trzeba się leczyć i szybko można zacząć terapię w przypadku kiedy wszystko gra to akurat borelioza jest taką panią K. że może wywoływać choroby czy stany chorobowe zupełnie nie kojarzone z kleszczami a co więcej mogą one wystąpić po 60 latach bo każdy organizm jest inny i inaczej reaguje a tu nie ma żadnych reguł, masz objawy grypowe to ładujesz gripex, masz alergię na pyłki bierzesz alerteki itp., bolą cię stawy to idziesz do ortopedy a tu lipa nic nie pomaga a stan się pogarsza z roku na rok, co gorsza są zakażenia nie od kleszczy ale to już w ogóle totalny offtop więc olać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SunTzu

samo usunięcie nie jest żadnym problemem, można i palcami chwycić tak, że się kleszcza wykręci, problemem jest czy dojdzie do zakażenia i w tych wszystkich sposobach chodzi o to, żeby możliwość zakażenia zminimalizować a i tak 100% pewności dają potem badania

 

w przeciwieństwie do tego co tam koleś wyżej napisał, bardzo dobrze jest jak pojawi się rumień bo wiesz, że trzeba się leczyć i szybko można zacząć terapię w przypadku kiedy wszystko gra to akurat borelioza jest taką panią K. że może wywoływać choroby czy stany chorobowe zupełnie nie kojarzone z kleszczami a co więcej mogą one wystąpić po 60 latach bo każdy organizm jest inny i inaczej reaguje a tu nie ma żadnych reguł, masz objawy grypowe to ładujesz gripex, masz alergię na pyłki bierzesz alerteki itp., bolą cię stawy to idziesz do ortopedy a tu lipa nic nie pomaga a stan się pogarsza z roku na rok, co gorsza są zakażenia nie od kleszczy ale to już w ogóle totalny offtop więc olać

Dlatego diagnostyka chorób odkleszczowych jest trudna, gdy pojawi się ten typowy objaw - rumień wędrujący- to należy dziękować szczęściu... w nieszczęściu. Samo rozpoznanie nie gwarantuje wyleczenia (zdarzyć się może dokładnie to o czym piszesz dalej, mimo leczenia). Samo leczenie jest dość nieprzyjemne, a wymaga absolutnej współpracy -> pacjenci niestety w Polsce często bagatelizują.

W dodatku żyjemy w kraju w którym w zasadzie jest aktualnie endemiczne występowanie u kleszczy boreliozny, aktualnie prawie cała Polska. Dlatego nie obowiązuje tu profilaktyka wtórna, a jedynie pierwotna (po prostu unikalnie kleszczy i ochrona).

Jedyne co warto zrobić to iść do lekarza, który uczuli na objawy pokaże co i jak obserwować i co jakiśczas będzie badał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SunTzu

suntsu - robisz dokładnie to co w temacie o kompresjach, rozwinąłeś wątek z adrenaliną gdzie mając pod ręką aspivenin, po ukąszeniu załatwia sprawę w 99%, zeżarcie osy z waflem jest nie do przeskoczenia, ja pisałem o czymś co niweluje właściwie wszystkie skutki większości ukąszeń i użądleń bez potrzeby zaprzęgania leków i służby zdrowia a ty cały czas jedzie o adrenalinie, nikt nie neguje jej używania tylko jak można nie dojść do momentu kiedy jest potrzebna to chyba lepsza taka profilaktyka ?

 

 

"Od tego jest też nocna pomoc lekarska, widać nie próbowałeś od tego miejsca od w którym mogłeś zacząć" - w momencie kiedy tracisz przytomność z braku tlenu najprostsza czynność jest nie do przeskoczenia

 

Nie rozumemy się. Wstrząs anafilaktyczny to reakcja organizmu, układu immunologicznego, natychmiastowa na kontakt z tym alergenem. Jak uwalnią się mediatory z komórek tucznych itp... nic nie da usunięcie alergenu pszczół. Pomijam to, że zapewne jakiejś częsci alergenu pszczół- bo zawsze coś zostanie tam zostanie.

Skuteczny jest tu prędzej zimny lud , który zamyka naczynia krwionośne powierzchowne.

 

Natomiast co udowdoniono. Medycznie, coś zwanego nauką, nie paramedycyną, ponad wszelką wątpliwość. Nasze działąnia tu mają jeden cel. Ratowanie życia. Tu główną przyczyną śmierci osób ze wstrząsem anafilaktycznym jest podanie opóźnione adrenaliny vs podanie jej podskrónie.

 

 

To o czym piszesz to jest postępowanie niemedyczne. Nie jest opisane w literaturze, pierwszej pomocy, PRC, podręcznikach. Więc może to potraktować co najwyżej w postaci eksperymentu niemedycznego. Może to działa, a może nie....

Bez bada ń na setkach przypadków nie sposób tego włączyć do pospoewania. Nie mogę jako lekarz (zabrania mi tego np. KEL) pisać o czymś czym nie mogę się podeprzeć literaturą medyczną.

 

Bo może być tak, że grupa ludzi , które odessano i nie odessano miała taką samą przeżywalność wstrząsu. Za to grupa, której podano adrenalinę miała istotnie większą przeżywalność. Prawdziwy wstrząs anafilaktyczny zdarza się nie czesto ale niestety wraz z postępem odsteka alergii będzie coraz częsciej. W US mają z tym ogromny problem (konkretnie z orzeszkami po których jest wstrząs) szacuje się, że 1/8 społeczeństwa w w2030r to będą tykające bomby

 

 

 

Ja z chęcią coś poczytam na weekend jeśli masz metanalizy napisane z medycznych źródeł, włączone do wytycznych podziel się. Dla mnie celemem jest pomaganie ludziom.

Nie idę w zaparte. Wiem, że w Polskim piśmienictwie , europejskich wytycznych opisującą pierwszą pomoc odsycanie nie ratuje życia ze wstrząsu anafilaktycznego,

 

 

 

"Od tego jest też nocna pomoc lekarska, widać nie próbowałeś od tego miejsca od w którym mogłeś zacząć" - w momencie kiedy tracisz przytomność z braku tlenu najprostsza czynność jest nie do przeskoczenia

Pisałeś, że łaziłeś po aptkeach, więc założyłem, że przytomności nie straciłeś. Założyłem, że zamiast po aptkeach lepiej do lekarza. Pomijam, że jak było tak źle. do dyspozytor naprawdę ryzykował nie posyłając karetki. Choć przy jego zarobkach chyba jedyne co straci to pracę za 2,5kzł i pójdzie do Lidla za 3k pracować

 

Dziś załątawiłem gościa, który przyjechał karetką bo upadł na kolano i go boli od wczoraj. Zrobione RTG nic. W badaniu lekkie stłuczenie. Spokojnie gość mógł iść do lekarza rodzinnego. Takich dziś miałem na 4h roboty. Kobieta ze skrajnym odwodnieniem (notabene pod opieką pielęgniarską w DPS) musiała czekać w sumie 15min, stan zagrożenia życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli pod gwałtowną reakcją masz na myśli wstrząs to podstawą jest adrenalina i adrenalina jeszcze raz adrenalina i potem płyny, w przypadku astmy B2 krótkodziałające. Potem dopiero dodatki jak przeciwhistaminowe, glikokortykosteroidy. To można powiedzieć są dodatki do podstawowego leczenia.

Łagodzi przebieg później fazy, do której trzeba dożyć. Tyle jeśli chodzi o leki potencjalnie dostępne przy sobie...

 

U mnie w ciągu minut najpierw pokazywała się pokrzywka na plecach w okolicy lędźwi i karku, potem swędzenie głowy i uszu, następnie trudności z oddychaniem przez skurcz oskrzeli i potem wzrost ciśnienia (skurczowe ponad 200 = dziwne, nierealne uczucie). Odkryłem nawet u siebie występowanie alergii krzyżowej: lateks (farba) + propyfenazon (Saridon) najpierw przypadkowo, potem potwierdziłem w drodze... hm... eksperymentu. Jednak, jak widać, zawsze mi czasu wystarczyło... Raz nawet dojechałem autem ponad 5 km do ośrodka zdrowia na zastrzyk po ukąszeniu. Dostawałem dożylnie płyny plus leki przeciwhistaminowe (właśnie np. penazolin). Być może jestem łagodnym przypadkiem. No chyba, że ryzykowali podanie mi adrenaliny dożylnie a ja tego nie zauważyłem.

Tak czy inaczej ostatnio po ukąszeniu pszczoły w głowę nie miałem żadnego ze wspomnianych objawów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość SunTzu

Jeśli jakoś to pocieszające i piszesz dokładnie jak było nic nie poknociłeś to na 99,9% nie był wstrząs anafilkatyczny.

Co nie wyklucza w przyszłosci takiego stanu. Jak najbardziej dobrze zrobili, bo wbrew odczuciom- łagodniejsza i nie musieli podawać, bo nie był to jeszcze wstrząs. Natomiast masz wskazanie do chodzenia z epipenem. Wychodzi jakieś 5zł/miesiąc.

 

PS

Wczytałem się w wasze posty jeszcze- w gwoli ścisłości wapno nie działa. W sytuacji wstrząsu błędem jest podanie wapna. Jest jeden lek może ktoś się pomylił...

Jest nim siarczan magnezu, który owszem jest jednym z leków- to lek można powiedzieć III rzutu i podawany dożylnie.

Też nie wapno przed spodziewanym kontaktem z alergenem- tu można phistaminowe, gs-y godzinę przed.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym wapnem to chodzi raczej o osoby nieuczulone, a pogryzione/pożądlone. Prawie każdy je poleca. W przypadku wstrząsu dzwoni się po karetkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...