Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

InsaneGuY!

[ANKIETA] Czy myślistwo powinno zostać zabronione?

  

134 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy powinno się zakazać myślistwa?

    • TAK
      51
    • NIE
      83


Rekomendowane odpowiedzi

Zagłosowałem na 'tak'. Generalnie nie uważam, żeby ten 'fach' musiał zniknąć całkowicie. W dziedzinę myślistwa jest wpisane sporo górnolotnych i praktycznych założeń. I może część z nich jest sensowna. Ale to część.

 

Głównym problemem jest to, że pod przykrywką myślistwa rozwinęła się duża patologia. Nie wiem jak szeroko zakrojone jest to zjawisko, ale tyle ile już widziałem, czytałem i słyszałem o "myśliwych" przyprawiło mnie o mdłości. W dodatku wygląda na to, że to tylko wierzchołek góry lodowej, bo większość odkrywanych spraw jest skutecznie zakopywana przez zdeterminowanych strażników lasów. Muszą się ciepło trzymać w swoich kółeczkach adoracji.

 

Podsumowując - ilość degeneratów, bezmózgów, impotentów, samozwańczych panów życia i śmierci, którzy po kieliszku, albo dla pobudzenia męskości polują w tym momencie w kraju jednoznacznie wskazuje na konieczność wyrównania do pionu tego chorego środowiska. Ale szczerze, nie widzę na to szans. Zwłaszcza po ostatnich serdecznych uściskach Dudy z panią rzecznik PZŁ i manewrach PIS przy regulacjach (a mówię to choć otrzymali ode mnie głos).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Nie chce mi się tego ciągnąć. Serio, panowie.

Ignorancja tym razem wygrała

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gordon, kurde, nie pie***ol. Naprawdę wierzysz w te brednie, że to kontrolowanie stanu populacji? A potem zdjęcia, polowanie to małe święto, poroża, wypchane zwierzęta jako trofeum.

Liczenie zwierząt? jaja sobie robisz? Tak potrafili liczyć, że wybili wilki, bo dwa sąsiednie nadleśnictwa "wyliczyły" że mają po jednym wilku, więc się dogadali i jedno urządziło polowanie na wilka. A tu klops, wilk był jeden ale na oba nadleśnictwa. I już nie było żadnego wilka. Tak świetnie policzyli. nie mają ani odpowiedniej wiedzy, ale odpowiednich narzędzi do szacowania liczby zwierząt.

 

Z myśliwych są tacy specjaliści od ochrony zwierząt jak z leśników specjaliści od ochrony drzew.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wilk może zaatakować człowieka, gdy poczuje się zagrożony.

Wilki są cholernie niebezpieczne.

 

Dziki są dużo mniej groźne. W Bieszczadach już obecnie wilki potrafią zaatakować psy - bez powodu.

 

 

Zwierzę, które zostało zmuszone do żerowania w mieście może wrócić do lasu, jeśli zwolni się tam miejsce.

 

Czy pracowałeś w dzień w dzień z wilkami przez 40 lat, że wiesz takie rzeczy, że są bardzo niebezpieczne? I dla kogo, ludzi czy zwierząt? Niebezpieczne są raczej osobniki atakujące, a nie się broniące, a zdrowe zwierzęta atakują tylko ze strachu albo w obronie lokum. Jakby to porównać do ludzi, to wilk będzie zaczepianym na ulicy idącym sobie gościem, a człowiek agresorem, co chce zabić dla portfela. U nas w lesie są wilki (nieliczne, bo przywędrowały) i jakoś nie ma ani jednego przypadku ataku na człowieka. Tylko ludzie urban legend gadają i straszą, by nie chodzić do lasu, bo wilki tam widziano.

 

Już widzę ten atak na psy bez powodu. Bujdy na resorach. Pewnie pies wszedł na rewir wilków, był w pobliżu samic i szczeniaków albo mądry właściciel napuścił go na wilki, albo pies sam zaatakował. Jak pies widzi dzikie zwierze zawsze zaczepia i atakuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Wilk może zaatakować człowieka, gdy poczuje się zagrożony.

Wilki są cholernie niebezpieczne.

 

Dziki są dużo mniej groźne. W Bieszczadach już obecnie wilki potrafią zaatakować psy - bez powodu.

Bzdura. Prędzej cię właśnie uszkodzi/zaatakuje dzik niż wilk. Wilki może i chodzą w okolice domostw, ale za żarciem. Ludzi unikają, obchodzą z daleka. Nawet jak przypadkiem natrafi taki na człowieka w bliskiej odległości to sam się oddali. Zaatakują twojego konia, bydło, psa, ale nie człowieka. Szczególnie pijanego. Tak to wygląda w Bieszczadach właśnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czemu zaraz zakazać myślistwa ? Myślistwo jest potrzebne i powinno być ,ale na pewno nie w takiej formie jak obecnie czyli że myśliwy jest panem lasu i robi co chce i jak chce to raz .

Dwa obecnie dostać się do koła łowieckiego i zrobić "papiery na myśliwego " jest łatwiej niż prawo jazdy byle oszołom dostaje takie uprawnienia i wali do czego i gdzie popadnie

 

Trzeba zmian w uprawnieniach myśliwych i samych kryteriach ,egzaminach do kół łowieckich a nie zaraz likwidować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Z myśliwych są tacy specjaliści od ochrony zwierząt jak z leśników specjaliści od ochrony drzew.

Nie są.

 

Ale robią swoje dla zwierząt.

Co do odstrzałów - tak jak pisałem liczba nie zależy od nich.

 

Już widzę ten atak na psy bez powodu. Bujdy na resorach. Pewnie pies wszedł na rewir wilków, był w pobliżu samic i szczeniaków albo mądry właściciel napuścił go na wilki, albo pies sam zaatakował. Jak pies widzi dzikie zwierze zawsze zaczepia i atakuje.

Relacja z pierwszej ręki od miejscowego, gdy byłem w Bieszczadach.

 

Bzdura. Prędzej cię właśnie uszkodzi/zaatakuje dzik niż wilk. Wilki może i chodzą w okolice domostw, ale za żarciem. Ludzi unikają, obchodzą z daleka. Nawet jak przypadkiem natrafi taki na człowieka w bliskiej odległości to sam się oddali. Zaatakują twojego konia, bydło, psa, ale nie człowieka. Szczególnie pijanego. Tak to wygląda w Bieszczadach właśnie.

Jeszcze nigdy żaden dzik nie pomyślał o zaatakowaniu mnie. Nawet jak miał małe.

A ganiam za zwierzętami po lasach z psem i aparatem - sarny, jelenie, lisy, dziki, jenoty, kuny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Jeszcze nigdy żaden dzik nie pomyślał o zaatakowaniu mnie. Nawet jak miał małe.

A ganiam za zwierzętami po lasach z psem i aparatem - sarny, jelenie, lisy, dziki, jenoty, kuny.

Dzik nie tylko prędzej cię zaatakuje niż wilk, ale może ci zrobić krzywdę bez myślenia o ataku. Stado jak się wystraszy ucieka w losowym kierunku. Co roku kilku wędkarzy pada, bo wystraszyli rój, który był obok w zaroślach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Dzik nie tylko prędzej cię zaatakuje niż wilk, ale może ci zrobić krzywdę bez myślenia o ataku. Stado jak się wystraszy ucieka w losowym kierunku. Co roku kilku wędkarzy pada, bo wystraszyli rój, który był obok w zaroślach.

Zróbmy test prawdy!

 

 

269c510f9e1d43dda49fb7c75e784500.png

 

vs.

 

ef2ecba645644cf78730d5f569ba36de.png

 

 

Idą łeb w łeb! :E :E :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

To oczywiste. Oba zwierzęta się inaczej kojarzą. To jest jak porównać słodką koalę z rekinem. Ja ci napisałem co wiem z książek o faunie Bieszczadów i co wyniosłem z SKPB.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pradawny zwyczaj polowań zlikwidować? Nigdy, ot kolejne zalatujące lewacką propagandą zakazywanie to jak powiedzieć w lesie wilkom, żeby nie zabijały, bo im będziesz nosił karmę dla psów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież ten temat nie ma sensu.

Komuś coś się nie podoba i już chce likwidować - za całym szacunkiem żeby nie było.

Idąc dalej tą logiką - osoba która chce coś zakazać/zlikwidować sama może się zachowywać w sposób który komuś się to nie spodoba i co - do likwidacji? :E

 

Zupełnie na marginesie pomijając temat i bez żadnych niuansów.

Lewacka logika to społeczny rak XXI wieku a przyczyną tej choroby jest brak świadomości i podatność na manipulacje.

Łatwo zrozumieć że ktoś wierzy w Boga, lub nie wierzy, ale zrozumieć wiarę w lewacką religię wymaga tytanicznego wysiłku. Tutaj żal na poważnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hasła o troskę o ekosystem zwykle wyglądają tak:

https://www.facebook.com/325356154277382/photos/a.325360064276991.1073741828.325356154277382/555712544575074/?type=3&theater

 

(na fotce dumni, dzielni i prawdziwi mężczyźni pozują ze zwierzyną).

 

Akurat na 99% nie są to nasi myśliwi tylko gdzieś za granicą, a tak po za tym to większość osób wypowiadających się w tym temacie to wiedzę o myślistwie ma jak świnia o pieprzu.

 

Ktoś pisał że zostać myśliwym jest łatwiej niż zrobić prawko, kolejna bzdura, ani łatwe, ani tanie to nie jest więc zwłaszcza z tego drugiego powodu większość myśliwych to osoby dobrze sytuowane (lekarze, prawnicy itp)

 

A tak przy okazji to szkoda że teraz myśliwi tak jak kiedyś nie napierdzielają do bezpańskich psów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam paru znajomych myśliwych, a także jakąś dalszą rodzinę. Z tego co wiem zostać nie tak łatwo bo

a) sitwa i ciężko bez pleców

b) trzeba odbębnić procedury a jak już cie do koła przyjmą to początkowo jesteś czymś w rodzaju przynieś podaj

c) koszty

Tylko żadna z tych rzeczy nie odsiewa ludzi, którzy nie powinni z bronią chodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pradawny zwyczaj polowań zlikwidować? Nigdy, ot kolejne zalatujące lewacką propagandą zakazywanie to jak powiedzieć w lesie wilkom, żeby nie zabijały, bo im będziesz nosił karmę dla psów.

 

Nie lewactwo, ale rozsądek. Liczba zwierząt drastycznie spada, w tym z powodu nielegalnych rzeczy i nadużyć w polowaniach Mój link Nie porównuj tego co jest teraz, do tego, co było 500 lat temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powinno być zreformowane bo w obecnej formie jest bardzo złe.

 

Po pierwsze powinna powstać mapa ( terenów, bądź gmin ) gdzie można, kiedy i na co polować. Rozumiem, że rolnikom dziki i sarny, a także niektóre ptactwo może sprawiać problemy. No ale do licha u mnie w promieniu ładnych parudziesięciu kilometrów nikt nie prowadzi roli, wolny teren to las albo nieużytki niekoszone. A myśliwych co i rusz widzę bądź słyszę ich działania. Na 1km2 ( lasów i łąk należących do nadleśnictwa ) jest od 5 do 10 ambon. Kiedyś jak robiłem rundę w pewnym miejscu w lesie - co za każdym razem spotykałem stadko łosi. Od 5 lat ani razu stada nie widziałem, tylko czasem pojedyncze sztuki.

Zwierzyny dziś w lesie jest mało, trzeba sporo się nachodzić aby coś lornetką wypatrzyć, a i tak nie ma pewności, że się coś dojrzy. Nie będę pisał jak to było kiedyś, ale mam porównanie z lasami w USA, i to nie gdzieś w Montanie, tylko w New Jersey najbardziej ludnym miejscu w USA. Byłem niesamowicie zaskoczony ile tam wszelakiego rodzaju zwierzyny, i zastanawiałem się dlaczego nie może być tak u mnie.

 

A i jeszcze taki kut...s myśliwy jak zobaczy Cię ze spuszczonym psem w lesie to drze mordę w niebo głosy, a sam z flintą na plecach popiepsza dziad. Leśniczy są bardziej liberalni w tej kwestii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak u Ciebie nikt nie prowadzi roli to niech sobie dziki biegają, ale np. u mnie to same pola i nie ma nieużytków, a dzików jest pełno, tak samo saren łosi, a lisów to już całkiem jakaś plaga, ba nawet jeden żubr w okolicy jest. Jedyne na co rolnicy u mnie w okolicy narzekają to na dziki, nikt nic nie mówi o sarnach czy łosiach bo szkody przez nie zrobione są malutkie w porównaniu do tego co robią dziki. No i oczywiście bobry które też trzeba zlikwidować, kiedyś ich nie było i był spokój, później nie wiadomo na co ich naprzywozili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kieros

Matko Boska. Ten temat to jakiś festiwal głupoty.

Chyba nikt nie ma pojęcia o tym kto to jest myśliwy i co robi. W ogóle temat wygląda jakby wypowiadały się w nim 11 letnie osoby. Jestem przerażony brakiem wiedzy nie o myśliwych ale o przyrodzie.

 

Po pierwsze powinna powstać mapa ( terenów, bądź gmin ) gdzie można, kiedy i na co polować. Rozumiem, że rolnikom dziki i sarny, a także niektóre ptactwo może sprawiać problemy.

Trololo przecież coś takiego istnieje od zawsze. Są tereny na których można polować i są okresy na daną zwierzynę.

 

 

A myśliwych co i rusz widzę bądź słyszę ich działania. Na 1km2 ( lasów i łąk należących do nadleśnictwa ) jest od 5 do 10 ambon. Kiedyś jak robiłem rundę w pewnym miejscu w lesie - co za każdym razem spotykałem stadko łosi. Od 5 lat ani razu stada nie widziałem, tylko czasem pojedyncze sztuki.

W tym roku dopiero pozwolono na odstrzał kilku łosi bo ludzie się tego domagali. Więc coś nie tak z tym co napisałeś.

 

 

A i jeszcze taki kut...s myśliwy jak zobaczy Cię ze spuszczonym psem w lesie to drze mordę w niebo głosy, a sam z flintą na plecach popiepsza dziad. Leśniczy są bardziej liberalni w tej kwestii.

I bardzo dobrze bo spuszczony pies nie powinien biegać po lesie.

0 pojęcia o temacie.

A teraz zagadka, ile jest ekologów wśród myśliwych? Hmmm, zero? To skąd oni k*** mają wiedzieć jakich zwierząt jest za dużo?

 

A no tak, zawsze jest tych na które pasowałoby teraz zapolować, wszystko jasne :D

Musiałbym prostować prawie wszystkie posty w tym temacie a tego mi się nie chce bo tu bzdura na bzdurze.

Myśliwy ma dużą wiedzę o lesie i zwierzętach.

Do koła łowieckiego nie tak łatwo się dostać.

Wiedzą ile jest zwierzyny na danym terenie.

 

Moim zdaniem TAK. Stary zwyczaj, w którym lubują się zazwyczaj podstarzałe bogate dziadki. Za duże ryzyko: zastrzelony 57 letni rowerzysta, 21 letni chłopak w samochodzie, postrzelony 19 latek baraszkujący w zbożu ze swoją dziewczyną. Znam też przypadek alkoholika - myśliwego, który grozi bronią całej rodzinie.

Bajki i klechdy? Za coś takiego już dawno opalałby się w paski. Wystarczyłoby nagranie z taką groźbą.

 

Czasem potrzebny jest odstrzał jakichś zwierząt, których jest zbyt dużo i zaburzają równowagę w przyrodzie i tylko w takich okolicznościach powinno być zezwalane strzelanie do zwierząt. A takie latanie po lesie, strzelanie do wszystkiego co się rusza i jeszcze potem robienie sobie jakichś uroczystych zdjęć przy zmasakrowanych zwłokach tych zwierząt jest moim zdaniem chore, nienormalne i jak najbardziej powinno być zakazane.

Myśliwy nie biega ze strzelbą po lesie w ogóle strzelanie w lesie to przeważnie na polowaniach zbiorowych (które mnie osobiście przeszkadzają ale nie będę opisywał czemu).

Nie strzela do wszystkiego co się rusza. Znowu jakiś wymysł. W danym okresie odławia się X sztuk zwierzyny. I przeważnie jest tak, że myśliwy dostanie "kartkę" na sztukę i to tyle.

Na dziki są najszersze widełki ale one są uważane za szkodniki lasu. Nie mają żadnych wrogów i bardzo się mnożą. Późną jesienią jest sezon na byki (jelenie).

 

Z chęcią bym zobaczył wszystkich amatorów łowów na zwierzynę bez broni z gołymi pięściami. Wtedy może bym i szanował trofea na ścianach.

No ale do schabowego to pierwszy.

Mnie też te trofea irytują. Nie raz mało nie zabiłem się o to. Wszędzie jakieś rogi a odkurzyć nie ma komu.

 

 

Tak, słyszałem o tym zdarzeniu.

 

Nie, nie powinno zostać zabronione. Powinno zostać zreformowane. To powinni tworzyć profesjonaliści, a oni się przy tym bawią jak wędkarze, tylko z większą pompą i całym etosem oraz rytuałami. Obecnie ogromna część to zabetonowane rodzinno-kolesiowe środowiska niedostępne dla zwykłych śmiertelników.

A możesz napisać w jaki sposób powinno zostać zreformowane? Czy wymyślasz sobie bzdurki o nieprofesjonalistach.

Do koła bardzo trudno sie dostać dlatego nie jest dostępne dla zwykłego śmiertelnika ale jak ktoś chce to sie dostanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 Każdy jest na innym etapie rozwoju i zrozumienia dlatego nie wiem po co wołać matki?

2 Nie każdy jest myśliwym ale każdy ma jakieś wyobrażenie o tym.

3 Ludzie domagali się odstrzału Łosi to odstrzelili czy to jest wystarczające uzasadnienie? - że ludzie się domagali to na pewno ludzie mają rację a nie ktoś inny?

4 Dlaczego pies nie może biegać po lesie? dlaczego dobrze że go ustrzelili?

...skoro tu są same bzdury to po co bierzesz w tym udział?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trololo przecież coś takiego istnieje od zawsze. Są tereny na których można polować i są okresy na daną zwierzynę.

To dlatego polują tam gdzie ich obecność jest zbyteczna ? powinni powykreślać takie miejsca. I w czym pomoże rolnikom znalezienie się na liście zwierząt łownych: łyski, słonki, czy cyraneczki.

 

W tym roku dopiero pozwolono na odstrzał kilku łosi bo ludzie się tego domagali. Więc coś nie tak z tym co napisałeś.
Druga kwestia jak skontrolować myśliwych, ciekaw czy oni się przejmują tym obostrzeniami. Przynajmniej raz w roku słyszę o jakimś kolesiu co stracił uprawnienia. Najbardziej jaskrawy przypadek był z 10 lat temu, jak w przeciągu jednej zimy zniknęło stadko dość oswojonych dzików ( nie biegały po miejscowości, tylko w lesie ), można powiedzieć, że to była nasza atrakcja leśna. Raczej nie zaatakowały żadnego człowieka, bo bym w tak małej miejscowości bym o tym usłyszał. Na wiosnę była afera i podobno ktoś za to beknął. Zresztą tak jak napisałem u mnie w okolicy nie ma rolników, więc u nas nikt się nie domagał o odstrzał np: łosi.

Fakt faktem kiedyś zwierzyny było sporo, a teraz wprost proporcjonalnie do spadku ich populacji, rośnie liczba ambon, i to nie pozbijanych z drewnianych kołków, tylko już na wypasie, ze słupów betonowych, bądź metalowych kątowników.

 

I bardzo dobrze bo spuszczony pies nie powinien biegać po lesie.

0 pojęcia o temacie.

Krew mnie zaraz zaleje. Tylko taki cham myśliwy jak tylko zjedzie z asfaltu, to zaraz zatrzymuje swojego nissan i wypuszcza z niego swojego brązowego psa ( nie znam rasy ), po czym pies biegnie przy samochodzie. I on k...a może. Się wku...ą nie dlatego że mój pies mógłby zagryźć sarnę ( co jest nonsensem ), tylko dlatego, że im może zwierzynę spłoszyć.

Nawet leśniczy mówił, że przy głównych arteriach u nas w lesie można spuścić psa, o ile nie jest agresywny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet leśniczy mówił, że przy głównych arteriach u nas w lesie można spuścić psa, o ile nie jest agresywny.

Zasadniczo zgadzam się z tobą w kwestii spuszczania psów że smyczy, ale uwierz mi, że w każdym psie drzemie instynkt łowcy. I może się on uaktywnić gdy ten zwęszy jakaś zwierzynę. Oczywiście pies nie ma szans na solo z dzikiem a sarny czy daniela nie dogoni, ale zawsze istnieje niewielkie ryzyko, że podczas powiedzmy gonitwy za zwierzakiem tamten się np potknie i wyrżnie i wtedy pies urządzi ci krwawa łaźnię. Wiem bo sam widziałem kiedyś takie przedstawienie. Dlatego z psem do lasu trzeba rozsądnie. A na myśliwych najlepiej też kupić sobie flintę :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kieros

1 Każdy jest na innym etapie rozwoju i zrozumienia dlatego nie wiem po co wołać matki?

2 Nie każdy jest myśliwym ale każdy ma jakieś wyobrażenie o tym.

3 Ludzie domagali się odstrzału Łosi to odstrzelili czy to jest wystarczające uzasadnienie? - że ludzie się domagali to na pewno ludzie mają rację a nie ktoś inny?

4 Dlaczego pies nie może biegać po lesie? dlaczego dobrze że go ustrzelili?

...skoro tu są same bzdury to po co bierzesz w tym udział?

 

2. Praktycznie każdy ma tutaj błędne wyobrażenie.

3. Zrobiło się ich za dużo no i zaczęły robić duże szkody więc trzeba uregulować populację.

4. Bo gania za zwierzakami. Co ustrzelili?

 

 

To dlatego polują tam gdzie ich obecność jest zbyteczna ? powinni powykreślać takie miejsca. I w czym pomoże rolnikom znalezienie się na liście zwierząt łownych: łyski, słonki, czy cyraneczki.

Ale to ty uważasz, że ich obecność jest zbyteczna w danym miejscu?

A czemuż to ma tylko rolnikom pomagać? Potrzeba regulować populację żeby inne gatunki też mogły żyć no chyba, że by wytłuc z 6,5mld ludzi a resztę rozsiać równo po kuli ziemskiej.

Myśliwy ma za zadanie głównie odstrzeliwać zwierzęta odbiegające od normy czyli za duże, za małe, chore, ranne itd.

 

Druga kwestia jak skontrolować myśliwych, ciekaw czy oni się przejmują tym obostrzeniami.

Każdy ich strzał jest odnotowany, zwierzęta oddaje się na skup. Żeby zjeść mięso najpierw trzeba przebadać.

 

Przynajmniej raz w roku słyszę o jakimś kolesiu co stracił uprawnienia. Najbardziej jaskrawy przypadek był z 10 lat temu, jak w przeciągu jednej zimy zniknęło stadko dość oswojonych dzików ( nie biegały po miejscowości, tylko w lesie ), można powiedzieć, że to była nasza atrakcja leśna.

Zawsze się trafi jakaś czarna owca.

Prawdopodobnie kłusownicy albo jakiś zwykły człowiek przywłaszczył sobie dziki a ludzie wymyślili historyjkę o niedobrym myśliwym który je zabił. Myśliwy nie zrobiłby tego no chyba, że miał rozkaz odgórny bo zwierzęta były np. chore.

Są przypadki, że ludzie oswoją leśne zwierzęta a później przychodzi taki jeden zabija i bierze rogi czy mięso. Dlatego też zwierząt leśnych się nie oswaja.

 

Zesztą tak jak napisałem u mnie w okolicy nie ma rolników, więc u nas nikt się nie domagał o odstrzał np: łosi.

A może przeniosły się na inny teren?

 

 

Krew mnie zaraz zaleje. Tylko taki cham myśliwy jak tylko zjedzie z asfaltu, to zaraz zatrzymuje swojego nissan i wypuszcza z niego swojego brązowego psa ( nie znam rasy ), po czym pies biegnie przy samochodzie. I on k...a może. Się wku...ą nie dlatego że mój pies mógłby zagryźć sarnę ( co jest nonsensem ), tylko dlatego, że im może zwierzynę spłoszyć.

Bo jego pies jest wytresowany i wie kiedy może go spuścić a ten będzie biegł przy myśliwym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

osoby uważające, że są bogami i mają wiedzę robią dokładnie to, co opisujesz. Efekt jest taki, że wymiera nam cała planeta. Więc o naturze człowiek jednak nie ma chyba zielonego pojęcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...