Skocz do zawartości
Keyser_Soze

Rozbił się samolot z drużyną piłkarską

Rekomendowane odpowiedzi

http://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/649055/chapecoense-niech-bog-bedzie-z-naszymi-sportowcami

 

Brazylijska drużyna Chapecoense leciała boliwijskimi liniami Lamia do Medellin na pierwszy mecz finałowy rozgrywek Suda Americana. To drugie najważniejsze rozgrywki klubowe na kontynencie południowoamerykańskim. Rywalem miał być klub Atletico Nacional właśnie z Medellin.

 

Maszyna z 81 osobami na pokładzie rozbiła się przed godziną 5 rano polskiego czasu na górzystym terenie w okolicach miasta.

 

 

:o

Edytowane przez Keyser_Soze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Przynajmniej wiadomo kto wygrał Copa Sud America.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejny argument do przedstawienia żonie by poszukać "wakacji" bez samolotu" ;)

Edytowane przez Klakier1984

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Kolejny argument do przedstawienia żonie by poszukać "wakacji" bez samolotu" ;)

120lat.jpg

 

Chyba żartujesz :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Statystyki są powszechnie znane jednak mnie nie przekonują :E już wolę przepłacać za rejs wycieczkowcem... Przynajmniej będę się czuł jak ryba w wodzie :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coz za logika... w takim razie najlepej byc komonauta.

 

W locie samolotem najniebezpieczniejszy jest dojazd taksówką na lotnisko. Samoloty straszą, bo śmiertelność przy wypadku wynosi (strzelam) powyżej 90%. Jak ktoś się boi latać niech obejrzy katastrofy w przestworzach :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Statystyki są powszechnie znane jednak mnie nie przekonują :E już wolę przepłacać za rejs wycieczkowcem... Przynajmniej będę się czuł jak ryba w wodzie :E

 

Pływać prawie każdy umie za to latać chyba nikt nie umie :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przynajmniej wiadomo kto wygrał Copa Sud America.

walkower ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Statystyki są powszechnie znane jednak mnie nie przekonują :E już wolę przepłacać za rejs wycieczkowcem... Przynajmniej będę się czuł jak ryba w wodzie :E

Rejs wycieczkowcem po Bahamas - mmmmm :)

 

Coz za logika... w takim razie najlepej byc komonauta.

Eee, nie:

 

Wskaźniki liczby ofiar śmiertelnych przypadających na 100 milionów pasażerokilometrów wyglądają następująco:

 

 

 

Transport drogowy – 1,10

 

Transport lotniczy – 0,08

 

Transport kolejowy – 0,04

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

walkower ?

 

Kolumbijski zespół Atletico Nacional, który miał zmierzyć się w finale piłkarskiego Pucharu Ameryki Południowej z Chapecoense, zaproponował przyznanie trofeum rywalom. To gest solidarności po katastrofie lotniczej, w której zginęła większa część ekipy z Brazylii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pływać prawie każdy umie za to latać chyba nikt nie umie :E

W wodzie to raczej chodzi o temperaturę i nawet medal olimpijski w tej kategorii nie pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Kolumbijski zespół Atletico Nacional, który miał zmierzyć się w finale piłkarskiego Pucharu Ameryki Południowej z Chapecoense, zaproponował przyznanie trofeum rywalom. To gest solidarności po katastrofie lotniczej, w której zginęła większa część ekipy z Brazylii.

To nieoficjalne. CONMEBOL jeszcze nie decydowało co z tym zrobić.

Edytowane przez Push-up3k

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pływać prawie każdy umie za to latać chyba nikt nie umie :E

Szkoda, że otwieranie drzwi awaryjnych podczas lotu jest zabronione, zawsze można było by zabrać spadochron i wyskoczyć jak 007.

 

:E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coz za logika... w takim razie najlepej byc komonauta.

 

Tam nie było logiki tylko obrazek, zaś Twojemu rozumowaniu jest kompletnie obca.

Jeszcze przydałoby się odniesienie liczbowe osób podróżujących samochodami oraz samolotami w ogóle, do liczby ofiar śmiertelnych. Proporcje będą pewnie wtedy mniejsze ale i tak znaczące.

 

Szkoda, że otwieranie drzwi awaryjnych podczas lotu jest zabronione, zawsze można było by zabrać spadochron i wyskoczyć jak 007.

 

:E

 

Jakiś inż od konstrukcji ostatnio przytaczał że drzwi są specjalnie zaprojektowane tak że przez różnice ciśnień nie jesteś wstanie ich otworzyć nawet w kilka osób (najpierw trzeba lekko pociągnąć, potem wypchnąć). Tylko piloci mają guzik włączający awaryjne hydrauliczne siłowniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Statystyki są powszechnie znane jednak mnie nie przekonują :E już wolę przepłacać za rejs wycieczkowcem... Przynajmniej będę się czuł jak ryba w wodzie :E

 

ktoś tu titanica nie ogladał :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

120lat.jpg

 

Chyba żartujesz :E

 

Z pupy taki argument ;) Śmiertelność wypadków samolotowych wynosi prawie 100%, a samochodowych nawet 1% nie będzie. Trzeba wziąć tu pod uwagę, że każdy wypadek samolotowy jest głośny, a z samochodami wiadomo jak często jest - masz pan w łapę i nie dzwoń po policję.

 

Szkoda, że otwieranie drzwi awaryjnych podczas lotu jest zabronione, zawsze można było by zabrać spadochron i wyskoczyć jak 007.

 

:E

 

Holiłud kłamie, jak z tym, że człowiek nie używa 100% mózgu czy że zastrzyk adrenaliny w serce ratuje życie. Ignorujecie prawa fizyki. Skakanie ze spadającego samolotu pasażerskiego zakończyłoby się roztrzaskaniem o płatowiec - to nie samolot desantowy dla spadochroniarzy z klapą w podwoziu. By uratować się z tonącego statku albo należy uciec, gdy dopiero się zaczyna topić (wiadomo już o awarii), albo wypłynąć z niego, jak znajduje się już pod wodą napełniony wodą. To samo z samochodem czy autobusem, jak wpadnie do rzeki. Tytanik (z DiCaprio) to akurat słaby przykład, bo tam pokazali, że śmierć powodowała woda o temp. -2 st.C i zimne powietrze, a nie zasysanie na powrót do tonącego statku.

Edytowane przez Áltair

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Push-up3k

Podobno brakło im paliwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śmiertelność wypadków samolotowych wynosi prawie 100%

Ja chciałbym zobaczyć jakieś konkretne statystyki na ten temat, bo często się tak mówi, a np. oglądając katastrofy w przestworzach można się zdziwić w jakich sytuacjach udaje się wylądować, a nawet jak nie, to część osób przeżywa. Ma ktoś jakieś rzeczywiste statystyki o "śmiertelności" wypadków lotniczych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobno brakło im paliwa.

Z tego co czytam, żeby być szybciej lecieli bez międzylądowania na samej granicy zasięgu samolotu... Na deklarowane 1,600 mil morskich zasięgu lecieć 1,598 mil to już trzeba być skrajnie niemądrym. Linie lotnicze już chyba żegnamy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chciałbym zobaczyć jakieś konkretne statystyki na ten temat, bo często się tak mówi, a np. oglądając katastrofy w przestworzach można się zdziwić w jakich sytuacjach udaje się wylądować, a nawet jak nie, to część osób przeżywa. Ma ktoś jakieś rzeczywiste statystyki o "śmiertelności" wypadków lotniczych?

 

Sprecyzuję, bo się nie rozumiemy. Pod pojęciem wypadku/katastrofy rozumiem utratę kontroli nad maszyną z różnych powodów. Czyli w przypadku samochodu chodzi o ląd, a samolotu - powietrze (tylko o takie przypadki mi chodziło - w locie, nie przy rozpędzaniu się na lotnisku czy hamowaniu na nim). Jeśli uda się odzyskać kontrolę, wiadomo, wypadku nie ma (lądowanie nie zalicza się więc do katastrofy, bo nie ma ofiar). Jeśli nie, rozbija się samochód albo spada samolot z wysokości. W pierwszym przypadku albo nic się nie stanie, albo są obrażenia, albo śmierć. Człowiek który spadnie z samolotem do oceanu czy z 2 kilometrów roztrzaska się o ląd nie ma szans przeżyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co czytam, żeby być szybciej lecieli bez międzylądowania na samej granicy zasięgu samolotu... Na deklarowane 1,600 mil morskich zasięgu lecieć 1,598 mil to już trzeba być skrajnie niemądrym. Linie lotnicze już chyba żegnamy...

 

Jednak się przeliczyli, i to nie tak jak w samochodach na rezerwie można pojechać więcej niż deklaruje producent :Up_to_s:

 

Podobno nawet by doleciał, ale tam jeszcze wchodziło w grę kołowanie w oczekiwaniu... bo inny samolot zgłaszał takie problemy wcześniej i też awaryjnie lądował :o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z pupy taki argument ;) Śmiertelność wypadków samolotowych wynosi prawie 100%, a samochodowych nawet 1% nie będzie. Trzeba wziąć tu pod uwagę, że każdy wypadek samolotowy jest głośny, a z samochodami wiadomo jak często jest - masz pan w łapę i nie dzwoń po policję.

 

Holiłud kłamie, jak z tym, że człowiek nie używa 100% mózgu czy że zastrzyk adrenaliny w serce ratuje życie. Ignorujecie prawa fizyki. Skakanie ze spadającego samolotu pasażerskiego zakończyłoby się roztrzaskaniem o płatowiec - to nie samolot desantowy dla spadochroniarzy z klapą w podwoziu.

Stosunek ofiar śmiertelnych do ogółu poszkodowanych to niecałe 7%. Ofiar śmiertelnych do ilości wypadków niecałe 9%. Ale to są bardzo niedokładne szacowania.

Masz pan w łapę, to nie jest wypadek tylko stłuczka. Tak samo nikt nie nagłaśnia spraw jak samolot złapie gumę przy lądowaniu lub o coś zahaczy przy kołowaniu. Nie wiem czy podobnie jak przy zdarzeniach drogowych jako wypadek kwalifikuje się dopiero zdarzenia z rannymi > 7 dni.

 

Też ignorujesz, że są bardzo różne konstrukcje samolotów i jest kilka wyjść ewakuacyjnych. Np. z 737 jest spora szansa na udany skok z tylnego wyjścia, z crj900 praktycznie nie ma, AN-148 aż prosi się o skakanie z tylnych wyjść, ATR-y, Avro też są podobnej konstrukcji. Skoki sportowe przeważnie nie są z tylnego włazu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...