Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wszystkie te notatki budują przede wszystkim klimat świata i przekazują graczowi mini-historie, ludzi którzy żyli przed pandemią albo w jej trakcie :) Nie wyobrażam sobie nie czytać tych notatek, tak samo czytałem wszystko w Wiedźminie co tylko Geralt dostał w ręce. Bez tego gra jest sporo uboższa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wole jak wszystko jest przedstawione w filmikach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, czytanie ciężki temat. Trudne i męczące :thumbdown:

  • Haha 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba mieć naprawdę zryty gar żeby grać na szybkiego i omijać wiele smaczków. Takich inteligentów jest wielu, nie tylko Odin85. Przechodzą grę w błyskawicznym tempie, a później marudzą, że produkt niedopracowany; nudny lub ubogi bez klimatu. Ciemnota goni ciemnotę. 

Przeczytałem tu pare stron wcześniej i nie rozumiem tej krytyki scenariusza. Niektórym się nie podoba co się stało z "pewną postacią" [nie chcę spojlerować] .. Oj ludziska, ludziska trzeba grać dokładnie. Wszystko w pierwszej części - zwłaszcza pod koniec zostało wyjaśnione. Moment kulminacyjny to wątek u świetlików w laboratorium. Bardzo lubiłem gościa ale doskonale wiemy że przesadził. Podejrzewam, że każdy by tak postąpił jak on. To chwila + tyle gość przeżył oraz utracił ważne dla siebie bliskie osoby. 

Dla mnie Tlou 1 to arcydzieło 10/10. Dwójka jest niestety słabsza ale z drugiej strony uważam, że 7 lat to stanowczo za długo. Naughty Dog to prawdopodobnie najlepsza firma tworząca gry - obok Rockstar. Niestety zbyt długi czas pomiędzy i drugą odsłoną wpłynęło negatywnie na klimat.  Dwójkę oceniłem na mocne 8.5/10. Gdyby jednak gra zachowała klimat jedynki + tamta muzyka to dałbym o jedną ocenę wyżej. Imho, jeszcze negatywnie odniósłbym sie do scenariusza i nie traktował "kogoś" kijem golfowym (wiadomo o co chodzi) tylko na przykład połamał nogi tak by dalej żyła ta postać.Bo jednak jakby nie patrzeć troszke chamsko rozwiązali tę sprawę twórcy. Dlatego brak klimatu z jedynki + ten mankament fabularny spowodowało, że gra nie ma startu do pierwowzoru. Mimo tego jest to wciaż znakomita gra. I z chęcią przejdę obydwie odsłony na nowej generacji.  Ale tym numer jeden na zawsze pozostanie pierwsza odsłona.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
12 godzin temu, Legoman napisał:

 jako wytrawny gracz wiem, że takie gry wychodzą średnio raz na 6-7 lat.... 

Nie wiem śmiać się czy płakać 😂🤣😂

Edytowane przez Klakier1984

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dooglądałem grę do końca i pomimo lesbijek, żydów, transów historia jest ciekawa. Widać już na czym może opierać się część 3 gry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na czym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

The Last of Us 2 ukończone po 22 godzinach. Eksplorowałem wszystko, co się dało. Częściowo się skradałem, a częściowo stawiałem na walkę, bo była dobra, więc zwykle starałem się trochę postrzelać. Mogłaby być z 2-3h krótsza, bo w drugiej połowie trochę mi się rozgrywka dłużyła. 

Po przejściu nasuwa mi się wniosek: gra pokazała bezsensowność poczynań bohaterek. Zakończenie jeszcze bardziej to uwydatniło. I to jest plus. Finał przypominał formą trochę RDR2. 

Starałem się unikać za wszelką cenę spoilerów (niestety, zdradziłem sobie przez przypadek śmierć jednej postaci, ale w sumie i tak się jej spodziewałem jeszcze przed wydaniem "dwójki", więc niespecjalnie mnie zaskoczyła), więc tylko pobieżnie doczytałem, co było przed premierą o fabule, ale sporo się nie sprawdziło? Widzę, że na Redditach i innych stronach wpisy zostały pokasowane, ma ktoś może pod ręką, co wyciekło ze scenariusza przed premierą? 

Bo szczerze mówiąc, zastanawiam się, o co cała ta afera z grą. :E Mam wrażenie, że obrywa się jej za to, co wyciekło i się nie sprawdziło (muszę to wpierw zweryfikować) i za to co się stało z jedną postacią i jak znienawidzono inną postać. Spodziewałem się więcej kontrowersji, a w sumie wyszło, że jest dość... zwyczajnie, ale podane w formie, która może się nie podobać niektórym/wielu fanom "jedynki".  Gra jest dość brutalna, ale nie upatruje w tym próby szokowania graczy, wątki LGBT wcale nie są nachalne, w porównaniu do tego, co obecnie pokazuje się w filmach czy serialach, to wyjątkowo skromnie zaakcentowane i w dobrym tonie. 

Historia i próba ukazania dwóch perspektyw uzasadniona i łączy się z wydarzeniami z poprzedniej odsłony. Fabuła w tej grze nie jest najmocniejszą stroną, ale jest jak najbardziej poprawna, jest trochę scen naciąganych i głupawych, których chyba po Naughty Dog się nie spodziewałem, ale nic strasznego, i potrafi wywołać emocje. Spodziewałem się jednak większego rozbudowania i czułem podczas rozgrywki wręcz niedosyt, a połowie, gdy już się wyjaśniło (a też można było domyślić się, bo opowieść jest przewidywalna, zwłaszcza jeśli grało się niedawno w poprzednią część), zainteresowanie trochę opadło. Emocje wróciły dopiero pod koniec. Mam trochę problem z wątkiem Abby. Można mieć trochę zarzutów to, jak próbowano później ją przedstawiać i było to przy okazji zbyt w moim odczuciu rozwleczone, ale rozumiem, czym to było podyktowane. Poza tym niezrozumiałe są zarzuty, że z postaciami trzeba jakoby się utożsamiać/polubić, bo inaczej są źle napisane... :E A takie opinie można znaleźć w sieci. Abby nie jest sympatyczna i wywołuje raczej negatywne emocje. Nie jest to najlepiej napisana postać, próbowano ją trochę zbyt usilnie wybielać, ale też nie przesadzałbym w drugą stronę. Poboczne są w porządku. Z "jedynki" pamiętam jedynie Marlene, reszta w ogóle nie zapadała w pamięć, tutaj dużo lepiej nie jest, chociaż zapadły bardziej mi w pamięci, ale to przez formę powieści, bo na niektóre jesteśmy skazani bardziej, niż można by chcieć, bo znajdują się w środku najważniejszych wydarzeń. 

Ogólnie co do fabuły mam raczej mieszane odczucia, ale zostawiła na pewno większy ślad niż pierwsza część. 

Z ciekawości sprawdziłem sobie, co napisałem po przejściu pierwszej części, którą byłem w 2013 roku... rozczarowany. Grę uważam za bardzo dobrą. Ale fabuła w niej jest bardzo prosta, a poboczne postacie mało ciekawe. Siłą była tak naprawdę wyłącznie świetnie ukazana relacja Joela i Ellie, same postacie też były dobrze napisane. Ale to tyle. Gameplayowo było raczej średnio - pod tym względem kontynuacja bije oryginał na głowę, byłem zaskoczony, jak bardzo podobała mi się rozgrywka w The Last of Us 2. Więcej możliwości działania, poprawione skradanie, ZNACZNIE lepsze strzelaniny (czułem w nich trochę Maksa Payne'a 3, może przez te animacje), urozmaicone i rewelacyjnie wyglądające lokacje, świetny klimat Seattle. Mogłoby być więcej rodzajów zarażonych, ale z drugiej strony - trochę zeszły na dalszy plan w tej odsłonie. 

The Last of Us 2 w sumie się nie rozczarowałem, gra dostarczyła mi lepszych wrażeń niż część pierwsza. Może więcej spodziewałem się po historii, a dostałem "tylko" prostą historię o zemście, odkupieniu i bezsensowności walki. W dodatku wcale nie najlepiej napisaną, ale z kilkoma emocjonalnymi scenami. Oceny przesadzone tak samo jak w przypadku "jedynki" czy ogólnie gier Naughty Dog. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie przeszedłeś tylko przeleciałeś,tu przejście zaczyna się od 35h+:naughty:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z tego co pamiętam to ~34h na hardzie, grane bardzo powoli w zdecydowanej większości z cichą eliminacją przeciwników i podchodami(czasami powtarzanie etapów od checkpoint jak coś poszło nie po mojej myśli :E ) i z lizaniem ścian oczywiście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, qjin napisał:

Starałem się unikać za wszelką cenę spoilerów (niestety, zdradziłem sobie przez przypadek śmierć jednej postaci, ale w sumie i tak się jej spodziewałem jeszcze przed wydaniem "dwójki", więc niespecjalnie mnie zaskoczyła), więc tylko pobieżnie doczytałem, co było przed premierą o fabule, ale sporo się nie sprawdziło? Widzę, że na Redditach i innych stronach wpisy zostały pokasowane, ma ktoś może pod ręką, co wyciekło ze scenariusza przed premierą? 

Bo szczerze mówiąc, zastanawiam się, o co cała ta afera z grą. :E Mam wrażenie, że obrywa się jej za to, co wyciekło i się nie sprawdziło (muszę to wpierw zweryfikować) i za to co się stało z jedną postacią i jak znienawidzono inną postać. Spodziewałem się więcej kontrowersji, a w sumie wyszło, że jest dość... zwyczajnie, ale podane w formie, która może się nie podobać niektórym/wielu fanom "jedynki".  Gra jest dość brutalna, ale nie upatruje w tym próby szokowania graczy, wątki LGBT wcale nie są nachalne, w porównaniu do tego, co obecnie pokazuje się w filmach czy serialach, to wyjątkowo skromnie zaakcentowane i w dobrym tonie. 

Bo prawda jest taka, że ludzie sami się nakręcali, aby tylko szambo wybiło. Wystarczy sobie przypomnieć wypowiedzi niektórych osób choćby tutaj w tym temacie. Sranie żarem na lewo i prawo w sumie nie wiadomo z jakiego powodu.

Nawet ta scena pocałunku między Ellie i Diną co ją pokazali na którymś materiale - już wtedy jak ludziom dupy pękały o coś tak prozaicznego :lol2: Więc potem wraz z kolejnymi informacjami odnośnie wiadomo czego to już było z górki jeśli chodzi o ten płacz i stękanie.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co by dopiero było jak to Joel poszedł by w ślinę z bratem:rotfl:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Byłoby 0/10 :E

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
7 godzin temu, qjin napisał:

Bo szczerze mówiąc, zastanawiam się, o co cała ta afera z grą. :E Mam wrażenie, że obrywa się jej za to, co wyciekło i się nie sprawdziło (muszę to wpierw zweryfikować) i za to co się stało z jedną postacią i jak znienawidzono inną postać. Spodziewałem się więcej kontrowersji, a w sumie wyszło, że jest dość... zwyczajnie, ale podane w formie, która może się nie podobać niektórym/wielu fanom "jedynki".  Gra jest dość brutalna, ale nie upatruje w tym próby szokowania graczy, wątki LGBT wcale nie są nachalne, w porównaniu do tego, co obecnie pokazuje się w filmach czy serialach, to wyjątkowo skromnie zaakcentowane i w dobrym tonie. 

Historia i próba ukazania dwóch perspektyw uzasadniona i łączy się z wydarzeniami z poprzedniej odsłony. Fabuła w tej grze nie jest najmocniejszą stroną, ale jest jak najbardziej poprawna, jest trochę scen naciąganych i głupawych, których chyba po Naughty Dog się nie spodziewałem, ale nic strasznego, i potrafi wywołać emocje. Spodziewałem się jednak większego rozbudowania i czułem podczas rozgrywki wręcz niedosyt, a połowie, gdy już się wyjaśniło (a też można było domyślić się, bo opowieść jest przewidywalna, zwłaszcza jeśli grało się niedawno w poprzednią część), zainteresowanie trochę opadło. Emocje wróciły dopiero pod koniec. Mam trochę problem z wątkiem Abby. Można mieć trochę zarzutów to, jak próbowano później ją przedstawiać i było to przy okazji zbyt w moim odczuciu rozwleczone, ale rozumiem, czym to było podyktowane. Poza tym niezrozumiałe są zarzuty, że z postaciami trzeba jakoby się utożsamiać/polubić, bo inaczej są źle napisane... :E A takie opinie można znaleźć w sieci. Abby nie jest sympatyczna i wywołuje raczej negatywne emocje. Nie jest to najlepiej napisana postać, próbowano ją trochę zbyt usilnie wybielać, ale też nie przesadzałbym w drugą stronę. Poboczne są w porządku. Z "jedynki" pamiętam jedynie Marlene, reszta w ogóle nie zapadała w pamięć, tutaj dużo lepiej nie jest, chociaż zapadły bardziej mi w pamięci, ale to przez formę powieści, bo na niektóre jesteśmy skazani bardziej, niż można by chcieć, bo znajdują się w środku najważniejszych wydarzeń. 

Ogólnie co do fabuły mam raczej mieszane odczucia, ale zostawiła na pewno większy ślad niż pierwsza część.

Afera skoncentrowała się na niewłaściwych elementach, bo tak było łatwiej i takie oskarżenia szybko trafiły na podatny grunt. Wątki LGBT okazały się nie tyle nachalne co niepotrzebne, bo w moich oczach w żaden sposób jej nie ubarwiły, nie nadały historii wartości.

Tak jak pisałem wcześniej, rozumiem fabularne założenia, pomysł z ukazaniem wydarzeń z dwóch perspektyw, to wydaje się całkiem naturalną decyzją w przypadku kontynuacji, w kontekście zakończenia jedynki. Nie podoba mi się wykonanie, prowadzenie niektórych postaci, reżyseria poszczególnych scen i próby wywołania emocji, które do mnie - w większości wypadków - nie przemówiły. Pojawiło się sporo postaci, których los był dla mnie obojętny, z czego jedną musimy grać przez niemal połowę gry. Fabularnie to nie jest zła produkcja, nie mogę tego uczciwie powiedzieć. Mi wyjątkowo nie siadła. Skrajne oceny to oczywiście kabaret, zwłaszcza te bardzo niskie. Choć i 10/10 dla TLoU2 nie byłbym w stanie obronić,

Edytowane przez Vulc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

wystarczy popatrzeć jakiej histerii ludzie w PL dostają na te tematy. Ale faktem jest - że jak by był wątek homoseksualny męski to bym nie przebrnął przez tą grę :E , tego by nawet Druckman nie udźwignął - nie ma takiej opowieści która by to udźwignęła :E

Edytowane przez Legoman
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Legoman napisał:

wystarczy popatrzeć jakiej histerii ludzie w PL dostają na te tematy. Ale faktem jest - że jak by był wątek homoseksualny męski to bym nie przebrnął przez tą grę :E , tego by nawet Druckman nie udźwignął - nie ma takiej opowieści która by to udźwignęła :E

Brokeback Mountain, metacritic-users-score 8.3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry tekst. Ogólnie to całe growe dziennikarstwo to jedna wielka patola soyboyów. A ten żydowski cuckmann wielbiciel lpg+/feminista za tlou2 i stosunek do graczy powinien wylecieć na zbity pysk z ND.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie beznadziejnie plytki ten tekst, na sile doszukujacy sie ukrytych zamiarow ktorych ja osobiscie nie widze, praktycznie powtarzajacy placze z internetu.

Tym stwierdzeniem mnie totalnie rozwalil: " Wspominam o inspiracji Neila nie bez powodu, ponieważ chyba postanowił ją zamanifestować wprowadzając właśnie siebie do gry tylko po to, żeby splunąć na ciało białego heteroseksualnego mężczyzny z chrześcijańskimi wartościami. Z uwagi na moją wrażliwość, bo mam taką, martwi mnie to."  Jasne bo Joel to kurna wspanialy chrzescijanin, pewnie zreszta Polak jeszcze. A gdyby w tej scenie zabito i splunieto na czarnego zyda albo muzulmanina to juz byla by ok? Zreszta to przeciez ten sam gosc dal ci twojego super chrzescijanskiego Joela zbawiciela w czesci pierwszej, on go stworzyl. No chyba ze bedziemy sie dalej doszukiwac konspiracji i uznamy ze to byl taki plan od poczatku, dac Joelka, rozkochac a potem zabic i opluc...  

 Nie ogarniam tego jak mozna sie doszukiwac takich ukrytych przeslan. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeczytałem trochę, ale tekst brzmi trochę jakby pisała go rozgoryczona nastolatka tuż przed menstruacją, która nie dostała tego co chciała i urodziła się wczoraj :E.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fabuła w tej grze ssie, oceny branży i zachowanie Sony w stosunku do dziennikarzy to kpina ale ten tekst... :lol2:

No taki niezbyt rzeczowy. 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ten tekst jest co najwyżej średni. Dla mnie trochę takie tanie szukanie sensacji, jest też sporo pretensjonalnych kawałków. Momentami też ciężko się to czyta i są fragmenty, w których nie wiadomo do końca o co autorowi chodzi. Takie robienie dramy.

A ten przegląd recenzji i wytykanie ocen, to już dla mnie całkiem kuriozum. Przecież to jest praktyka stosowana od lat we wszelakiej maści redakcjach czy tam innych portalach. Gracz świadomy czy ogólnie taki odbiorca mediów wszelakich raczej zdaje sobie sprawę jak działają mechanizmy oceniania i wie, że na to trzeba brać poprawkę. The Last of Us Part II z racji swojego "kalibru" na tym polu się wybiło, ale to przecież nic nowego, a tu płacz wielki, że jak to tak i w ogóle. No witamy w prawdziwym świecie :E

Edytowane przez Kszyrztow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy było (?)
 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...