Skocz do zawartości
adashi

Żulernia z OLX, Allegro oraz forum PC Laba

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, PiXel2.0 napisał:

Czyli potestowy, to nie nowy (spec mówi). Test fabryczny, to nie używanie... A więc "nowe" nie, "używane" też nie... To jakie w końcu ? :hmm:

Sorry, jak już napisałem - to są czyste sofizmaty. Jak nie odróżniasz w życiu nowego od używanego to ja ci mogę tylko współczuć, uczyć cię nie zamierzam

 

3 minuty temu, PiXel2.0 napisał:

No to sobie przypomnij te opcje, bo wydaje mi się, że jest ich nieco więcej, ale sam sprawdź, bo nie powiem :>

Na olx masz tylko takie dwie. Na allegro lokalnie masz 3, na zwykłym allegro jest ich więcej, co właśnie ułatwia sprawę i potwierdza tylko to co napisałem, a właśnie trafiają się tacy co sprzedają jako "NOWY" towar który ewidentnie nim nie jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, _rdk_ napisał:

Jak nie odróżniasz w życiu nowego od używanego to ja ci mogę tylko współczuć, uczyć cię nie zamierzam

No z twoich wypowiedzi (cytaty w moim poprzednim poście - zachęcam do zapoznania się), to chyba wynika jasno, że ty nie rozróżniasz... Lepiej nie ucz nikogo, bo to może się okazać dla niego szkodliwe.

Edytowane przez PiXel2.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, PiXel2.0 napisał:

No z twoich wypowiedzi (cytaty w moim poprzednim poście - zachęcam do zapoznania się), to chyba wynika jasno, że ty nie rozróżniasz... Lepiej nie ucz nikogo, bo to może się okazać dla niego szkodliwe.

Kolejny sofizmat. Z moich wypowiedzi wynika zupełnie co innego, ale jak nie umiesz rozróżnić sprzętu nowego i używanego to nie spodziewam się że mimo prostoty tematu jesteś w stanie je zrozumieć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, _rdk_ napisał:

Kolejny sofizmat. Z moich wypowiedzi wynika zupełnie co innego, ale jak nie umiesz rozróżnić sprzętu nowego i używanego to nie spodziewam się że mimo prostoty tematu jesteś w stanie je zrozumieć

Myślę, że mało kto byłby w stanie je zrozumieć... Może są jakieś arcymądre, a ja zbyt głupi...

Brak merytorycznych argumentów..., sprowadzanie rozmowy do manipulowania poczuciem wartości... Nie moje klimaty. Dobranoc :] 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, PiXel2.0 napisał:

Myślę, że mało kto byłby w stanie je zrozumieć... Może są jakieś arcymądre, a ja zbyt głupi...

Brak merytorycznych argumentów..., sprowadzanie rozmowy do manipulowania poczuciem wartości... Nie moje klimaty. Dobranoc :] 

Chłopie, odkleiłeś się od rzeczywistości w jakieś urojone teoretyzowanie tak bardzo że ani nie pamiętasz już ani o czym była mowa, ani o co tobie samemu chodzi. Sprowadzasz dyskusję w opary absurdu i podkulasz ogon gdy już nie ma w tym żadnego sensu. Dobranoc
Mnie to cieszy o tyle iż wiem od kogo przypadkiem nic nie kupować, choćby było opisane jako "nowe" 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, _rdk_ napisał:

Sprowadzasz dyskusję w opary absurdu i podkulasz ogon gdy już nie ma w tym żadnego sensu.

Po prostu nie ma sensu dyskusja z kimś, kto wprost przeczy samemu sobie, a gdy mu się to pokaże tak wyraźnie, że nie sposób nie zauważyć, to zamiast merytorycznie sprostować, idzie w manipulacje poczuciem wartości, przy użyciu tekstów: "nie rozumiesz", "nie odróżniasz", "nie umiesz", "nie pamiętasz", "odpłynąłeś", "podkulasz ogon", "twoich sofizmatów", "uczyć cię nie zamierzam" - wszystko to z Twoich wypowiedzi. Przepraszam Cie, ale nie kończyłem psychiatrii, i dlatego nie czuję się profesjonalnie przygotowany do prowadzenia takiej konwersacji.

5 godzin temu, _rdk_ napisał:

Chłopie, odkleiłeś się od rzeczywistości w jakieś urojone teoretyzowanie tak bardzo że ani nie pamiętasz już ani o czym była mowa, ani o co tobie samemu chodzi.

Jeśli faktycznie nie wiesz o co mi chodzi (ale przecież dobrze wiesz), to o to, że prostackie jest sprowadzenie problemu kategoryzacji stanu przedmiotów na Allegro/OLX, do sformułowania "nowe, to nowe", bo kwestia ta bywa bardzo złożona i wielopłaszczyznowa. Wbrew temu, co sugerowałeś, oprócz stanów "nowe" i "używane", Allegro oferuje między innymi także: "nowe z defektem", "nowe bez metki", "niepełny komplet", "po zwrocie", "powystawowy", "odnowiony przez sprzedawcę", "odnowiony przez producenta" i inne (w zależności od kategorii). Ale i tak nie wyczerpują one pełnego spektrum realnych stanów, w jakich mogą znajdować się przedmioty. Właśnie dlatego, nie mniej ważnym elementem wyznaczającym faktyczny stan przedmiotu, jest jego unikalny opis, w którym sprzedawca powinien rzetelnie zamieścić wszystkie istotne informacje.

5 godzin temu, _rdk_ napisał:

Mnie to cieszy o tyle iż wiem od kogo przypadkiem nic nie kupować, choćby było opisane jako "nowe" 😂

Ostatnio sprzedałem plecak, który ktoś początkowo dostał w pracy, i leżał u niego nieużywany w kartonie, a następnie kupiłem go ja. Leżał potem w tym samym kartonie u mnie, po czym wystawiłem i sprzedałem jako "nowy", chociaż przeszedł przez wiele rąk. Tablet, jaki kupiłem w promocji, ale nawet nie otworzyłem pudełka, które było fabrycznie owinięte folią, po prawie roku leżenia, sprzedałem jako "nowy" (fotografowałem zafoliowane opakowanie). Kiedy mam do sprzedania książkę, której dosłownie nigdy nie czytałem, a jedynie stała na półce, bo coś mnie kiedyś naszło, aby ją kupić, to sprzedaję jako "nową", z opisem, że jest to leżak półkowy, i że może być nieznacznie przykurzona. Panel do kontroli obrotów wentylatorami, który zamontowałem w obudowie, aby po kilku godzinach stwierdzić, że mi nie odpowiada, wystawiłem jako "nowy", zaznaczając w opisie, że był testowany. Gdybym kupił nieużywanego laptopa i chciał wymienić w nim np. dysk, to mimo iż na fabrycznym był stawiany system, sprzedawałbym go jako "nowy", dodając w opisie, że pochodzi z demontażu nowego laptopa. Płytę główną, którą wyjąłem z woreczka wraz z maskownicą, i używałem około tydzień, pozostawiając całą zawartość kartonu nienaruszoną, wystawiłem jako "używaną", przy czym w opisie podkreśliłem, że wszystko poza wspomnianą płytą i maskownicą jest nowe - w stanie sklepowym. Kiedy sprzedawałem GTX-a, który przepracował u mnie w sumie około kilkadziesiąt godzin, to wystawiłem jako "używany", zaznaczając w opisie, że przepracował jedynie tyle czasu. Pendrive, który po rozpakowaniu podłączyłem do TV, gdzie spędził trzy miesiące praktycznie niedotykany, sprzedałem jako "używany", mimo braku jakichkolwiek śladów fizycznych, opisując warunki użytkowania, i że jest w stanie idealnym. To moja (reprezentatywna, mam nadzieję) próbka subiektywnej oceny stanu przedmiotów.

Allegro to Allegro, a każdy sprzęt od osoby prywatnej (a nierzadko również formy) ma swoją unikalną historię, która nie jest ani czarna, ani biała. Nie nakreślisz ostrej granicy pomiędzy tym co jest "nowe" i "używane". Nawet, jeśli zrobisz to według własnego uznania, to taka granica nie będzie się idealnie pokrywać z tymi, jakie nakreśliliby inni. Jak już tu wcześniej pisałem - gdy oczekuję, że sprzęt będzie prosto od dystrybutora, a ja będę pierwszą osobą, która przetnie plombę, to kupuję w sprawdzonym sklepie, nie na internetowych targowiskach. Trzeba być naiwnym, aby widząc coś za 50% realnej ceny rynkowej, oznaczonego jako "nowe", liczyć. że się otrzyma przedmiot prosto od dystrybutora i bez jakiejkolwiek historii.  

6 godzin temu, _rdk_ napisał:

jeśli cały czas mówimy o elektronice, to jeśli zostało włączone/użyte - UŻYWANY

Jeśli coś było używane choćby przez minutę, jakbyś nie czarował rzeczywistości, to właśnie jest już UŻYWANE.

Sklepów z zegarkami również to dotyczy ? Wszystkie elektroniczne są włączone, więc "używane" ? W profesjonalnych sklepach ze sprzętem Hi-Fi, możesz poprosić o odsłuch np. słuchawek. Czy to czyni z nich już używane ? Nie wiem czy wiesz, ale na rynku nadal funkcjonują także mniejsze sklepy rodzinne ze sprzętem elektronicznym i elektrycznym, gdzie część sprzedawanego towaru jest na ekspozycji, nierzadko uruchomiona, a potem jest normalnie sprzedawana z gwarancją producenta, ważną od dnia sprzedaży. Gdybyś wszedł do takiego sklepu i poprosił o uruchomienie czegoś prostego, to nie sądzę, aby spotkało się to z odmową (chyba, że uprzednio będziesz dyskutował z właścicielem tak ja ze mną). Jeszcze dwie dekady temu, kiedy nie było u nas elektromarketów, tylko mniejsze sklepy RTV, to wszystkie TV i wieże były nieustannie włączone, a klienci je kupowali. Przemyśl jeszcze raz co nawypisywałeś ;) 

Edytowane przez PiXel2.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, PiXel2.0 napisał:

(...)

Nic nowego w temacie, tylko potwierdzasz to co napisałem - nie rozumiesz czym jest towar nowy i próbujesz zakrzywiać rzeczywistość.
Powtórzę: to, iż po zaznaczeniu opcji "NOWY" zamiast "UŻYWANY" opiszesz w jaki sposób coś było krótko UŻYWANE, nie czyni z tego przedmiotu nowego. Przedmiot używany to przedmiot używany KROPKA. A ty tylko klikbaitujesz ludzi szukających nowego produktu, sprzedając przedmiot UŻYWANY.

Jak głęboko nie rozumiesz tematu, pokazuje to co wypisujesz o testach fabrycznych przeprowadzanych na etapie PRODUKCJI. Chłopie, jak coś jest testowane (czy też jego części składowe/elementy) w trakcie tego procesu, to nie ma mowy o używaniu produktu gdyż NOWY PRODUKT jest powstałym PO zakończeniu tego procesu.
Próbujesz wymyślać, jak mniemam wg ciebie, sprytne i mądre przykłady na to iż jestem w błędzie - nie, te przykłady nie pokazują iż ja się mylę tylko iż ty nie rozumiesz tematu na który się wypowiadasz.
Sprawa określenia tego czy coś jest NOWE, czy UŻYWANE jest bardzo prosta i każdy normalnie myślący to rozumie. To, iż dla ciebie coś jest bardziej skomplikowane niż dla innych świadczy o tobie, a w żaden sposób nie dowodzi faktycznej trudności tematu.
Jak czegoś używałeś, a mając do wyboru opcję ""NOWY" a "UŻYWANY" zaznaczasz tą pierwszą, to w najlepszym przypadku urągasz logice - w gorszym, celowo wprowadzasz ludzi błąd.
To, co piszesz podsuwając po raz któryś opcje z ""allegro" - chłopie, to jest dowód na to iż mam rację w tym co mówię - nie ma tu właśnie nic trudnego. Jak coś ma odciętą metkę, a nie było noszone to dla każdego normalnie myślącego człowieka (i dla allegro), pozostaje nowe - a problemy rodzą się tylko w twojej głowie

Edytowane przez _rdk_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, _rdk_ napisał:

Przedmiot używany to przedmiot używany KROPKA.

...

chłopie, to jest dowód na to iż mam rację w tym co mówię

W tym co mówisz, nadal nie ma nic merytorycznego. Jedynie personalne przepychanki i Twoje proste, teoretyczne i subiektywne postrzeganie, nie poparte żadnymi przykładami. Rozumiem, że dowodem na to, że masz racje, jest to ją masz. Pozostań więc w poczuciu jej posiadania. Wyłożyłem wszystko z realnymi i precyzyjnymi przykładami, i nic więcej nie ma tu sensu dodawać.

  • Haha 1
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, PiXel2.0 napisał:

W tym co mówisz, nadal nie ma nic merytorycznego. Jedynie personalne przepychanki i Twoje proste, teoretyczne i subiektywne postrzeganie, nie poparte żadnymi przykładami. Rozumiem, że dowodem na to, że masz racje, jest to ją masz. Pozostań więc w poczuciu jej posiadania. Wyłożyłem wszystko z realnymi i precyzyjnymi przykładami, i nic więcej nie ma tu sensu dodawać.

Każdy jeden twój "trudny" przykład został wyprostowany. Twoje teoretyczne wygibasy są obalone co do jednego. Ale ty dalej nie rozumiesz (albo nie chcesz rozumieć), mógłbym tu widzę napisać całą pracę naukową, ale ty spojrzysz i nadal powiesz: "nic merytorycznego" 😂
Już ci mówiłem: to iż coś postrzegasz jako trudne (albo nie dostrzegasz merytoryki) - nie jest obiektywnym dowodem na to iż takie to faktycznie jest, a dowodzi jedynie iż ty czegoś nie potrafisz, czy raczej: masz interes w tym, aby nie potrafić.

Dalej możesz zakrzywiać rzeczywistość wystawiając UŻYWANE sprzęty jako "nowe", bo wg ciebie UŻYWANE były za mało aby stały się w twoim mniemaniu faktycznie "używane" 😂
Cóż, jak widać gdy chodzi o pieniądze to definicja słowa "NOWY" jest jak kręgosłup moralny sprzedającego - może okazać się z gumy i da się naciągnąć na wszystko. Januszerka pełną gębą

Edytowane przez _rdk_
  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, _rdk_ napisał:

Każdy jeden twój "trudny" przykład został wyprostowany. Twoje teoretyczne wygibasy są obalone co do jednego. Ale ty dalej nie rozumiesz (albo nie chcesz rozumieć), mógłbym tu widzę napisać całą pracę naukową, ale ty spojrzysz i nadal powiesz: "nic merytorycznego" 😂
Już ci mówiłem: to iż coś postrzegasz jako trudne (albo nie dostrzegasz merytoryki) - nie jest obiektywnym dowodem na to iż takie to faktycznie jest, a dowodzi jedynie iż ty czegoś nie potrafisz, czy raczej: masz interes w tym, aby nie potrafić.

Dalej możesz zakrzywiać rzeczywistość wystawiając UŻYWANE sprzęty jako "nowe", bo wg ciebie UŻYWANE były za mało aby stały się w twoim mniemaniu faktycznie "używane" 😂
Cóż, jak widać gdy chodzi o pieniądze to definicja słowa "NOWY" jest jak kręgosłup moralny sprzedającego - może okazać się z gumy i da się naciągnąć na wszystko. Januszerka pełną gębą

Nie odniosłeś się przecież do żadnego z moich przykładów, które są nie tylko proste i oczywiste, ale przede wszystkim realne i powszechne. Jedyne co uprawiasz, to personalne ataki, oraz eksponowanie rzekomej wyższości swojej i swoich poglądów. Inaczej mówiąc - trollujesz.

Edytowane przez PiXel2.0
  • Haha 1
  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, PiXel2.0 napisał:

Nie odniosłeś się przecież do żadnego z moich przykładów, które są nie tylko proste i oczywiste, ale przede wszystkim realne i powszechne. Jedyne co uprawiasz, to personalne ataki, oraz eksponowanie rzekomej wyższości swojej i swoich poglądów. Inaczej mówiąc - trollujesz.

Jak już napisałem wyżej (tzn, wg ciebie pewnie nie 😂), co bym nie napisał - ty i tak tego nie zauważysz. Widać wygodnie ci jest być ślepym.

A już pisanie przez ciebie o trollowaniu to komedia. Trolem tutaj może być tylko gość, który twierdzi iż przedmiot używany można sprzedawać jako nowy, urągając rozumowi i logice. Ale zapewne dla ciebie rozróżnienie trollowania od merytoryki jest równie skomplikowane jak rozróżnienie rzeczy nowych od używanych 😂

Edytowane przez _rdk_
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przedmiot nowy staje się używanym w momencie, w którym trafia od producenta poprzez dystrybutora do konsumenta a następnie tenże konsument uruchomi go po raz pierwszy nawet na ułamek sekundy.
Przedmiotem nowym jest przedmiot wyjęty z opakowania bez ingerencji w strukturę przedmiotu.
Przedmiot używany zwrócony do producenta a następnie naprawiony/odświeżony itp. jest przedmiotem używanym o parametrach nowego.

Przedmioty testowane u producenta, które zostają uruchomione celem weryfikacji poprawności działania są przedmiotami nowymi a weryfikacja wynika z założonego planu kontroli np. 1szt na partię produkcyjną, co 100 wyprodukowanych szt. , 100% sztuk itp. tak aby minimalizować koszty ( blokowanie partii, naprawa, przeróbka,  złomowanie ) w przypadku wykrycia usterki.

 

Tym wpisem kończę tą jałową dyskusję proszę wrócić do opisywania januszy OLX'a np lujaszków sprzedających za 3000zł karty z rtxday mediaexpert.

Edytowane przez oh,shut up
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze sprzetem komputerowym ktory jest zaplombowany jest troche inaczej, tam kazde otwarcie pudelka to sprzet uzywany. Nawet jesli nie jest to otwarte pudelko = "uzywany, jak nowy".

Dlaczego tak jest? Proste - w przypadku Plyty glownej, CPU, RAMu czy GPU nie da sie udowonic ze sprzet jest faktycznie nieuzywany jesli byl odpakowany. Allegro i Ebay jest pelne Januszow kopiacach czy podkrecajacych sprzet ktory potem jest sprzedawany jako nowy z idiotycznym opisem typu "dostalem od x", "nie zdazylem na zwrot do sklepu", "sprawdzilem tylko czy dziala".

Kurz przedmucha sprezarka a faktura 'zgubila sie przy przeprowadzce' zeby nie okazalo sie ze sprzet ma juz ponad pare miesiecy. Takich geszefciarzy sa setki jesli nie tysiace.

Edytowane przez

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja podaje oficjalne stanowisko branży a Ty swoje widzimisię jak panowie powyżej.

Sprzęt wyjęty z opakowania nie jest sprzętem używanym.

Funkcje opakowania :

W towaroznawstwie wyróżnia się trzy podstawowe funkcje opakowania:

  • techniczną – umożliwiającą dystrybucję, konsumpcję oraz ochronę produktu przed wpływem niekorzystnych czynników zewnętrznych lub wewnętrznych
  • ekonomiczną – obejmującą relację kosztów wytworzenia opakowania do kosztów wytworzenia towaru
  • estetyczno-marketingową – stanowiącą wartość estetyczną opakowania i mającą zachęcać do nabycia danego towaru.

Sprzęt używany to sprzęt wyjęty z opakowania a następnie użyty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, oh,shut up napisał:

Ja podaje oficjalne stanowisko branży a Ty swoje widzimisię jak panowie powyżej.

 
Przepraszam, ale nigdy nie prezentowałem swojego "widzimisię", ale właśnie to, że każdy może mieć swoje. Nie ma punktów spornych, pomiędzy tym, co napisałem ja, i tym, co napisałeś Ty. Pisałem, że kwestia jest wielopłaszczyznowa - oficjalna płaszczyzna branży (która nakreśliłeś Ty), a także płaszczyzna subiektywnego postrzegania towarów przez konsumentów ("widzimisię").
 
Branża może określić, że odsłuch słuchawek w salonie przez klientów, nie czyni z towaru używanego, ale jeśli nabywca zakupi słuchawki i podłączy do własnego źródła, to stają się wówczas używane.
 
Dla konsumenta (jego subiektywne "widzimisię"), słuchawki, które przez rok kurzyły się w salonie i były słuchane przez setki osób, będą "bardziej" używane, niż takie, które po zerwaniu plomby fabrycznej przez nabywcę, zostały podłączone na minutę i schowane z powrotem do kartonu.
 
Jako że Allegro to internetowe targowisko, gdzie funkcjonuje niemal cały przekrój społeczeństwa, nie dziwią mnie, i dziwić nie będą aukcje typu: "nowe, bo dostałem w prezencie i działanie mi nie pasuje", "nowy, bo kupiłem i okazało się za wolne", "nowe, otrzymane w rozliczeniu i uruchomione celem sprawdzenia".
 
To tak gwoli sprostowania, bo dostrzegam głębokie niezrozumienie moich wypowiedzi (zupełnie, jakby nie były czytanie ze zrozumieniem).
 
14 godzin temu, napisał:

Allegro i Ebay jest pelne Januszow kopiacach czy podkrecajacych sprzet ktory potem jest sprzedawany jako nowy z idiotycznym opisem typu "dostalem od x", "nie zdazylem na zwrot do sklepu", "sprawdzilem tylko czy dziala".

Kurz przedmucha sprezarka a faktura 'zgubila sie przy przeprowadzce' zeby nie okazalo sie ze sprzet ma juz ponad pare miesiecy. Takich geszefciarzy sa setki jesli nie tysiace.

Rzetelność opisu aukcji, to osobna kwestia. Kupiłem kiedyś sprawny PC na Allegro, a w środku znalazłem kartę FireWire na PCI. Nie miałem jej jak sprawdzić, więc opisałem jako "stan nieznany". Ty spojrzałbyś na moją aukcję i pomyślał: "kolejny janusz próbuje wcisnąć popsuty złom, licząc, że dostanie klika zł więcej". Nigdy nie wiesz co dostaniesz, póki nie otrzymasz towaru, a ryzyko jest nieodłącznym element zakupów w serwisach aukcyjnych.

Możliwości jest dzisiaj tyle, że Janusz zawsze znajdzie pożywkę. Arcyjanusz może kupić nowy sprzęt w normalnym sklepie internetowym, pudełko zachować w stanie nienaruszonym, zawartość używać rok lub więcej, a potem kupić taki sam nowy towar, aby po przedmuchaniu zwrócić do sklepu stary sprzęt, jako niedawno zakupiony. Ten faktycznie nieużywany, może potem bez wahania opchnąć na Allegro jako nowy, bo nie będzie nosił żadnych śladów, a zwrócony do sklepu, zostanie pobieżnie obejrzany przez kogoś, kto ma masę takiej roboty, dlatego może nie wyhaczyć śladów.

Edytowane przez PiXel2.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niestety, "stan nieznany" w Polsce na Allegro oznacza w 99,9% zepsute / grzebane jeśli chodzi o sprzęt komputerowy. Do tego te znane opisy, 'dostałem od brata', 'tato przywiozł mi z zachodu' i dlatego nie ma jak sprawdzić i do tego żeby uśpić czujność kupującego dopisek "Wygląda jak nowy", "powinien działać bez problemu".

Za tę parenaście / parędziesiąt złotych można jeszcze zaryzykować tak jak piszesz, z kartą na PCI której w nowoczesnym komputerze nie da się zbytnio sprawdzić (nie wliczam tutaj przejściówek na USB itp.).

Nawet tutaj w Holandii jest dokładnie to samo, nikt nie popuści możliwości zarobku. Tak kupiłem kiedyś niesprawdzonego Strixa GTX970, karta była ewidentnie wyciągnięta z piekarnika - nadtopiony plastik i zżółknięte napisy na PCB.
Kolejny przykład to HP Zbook G3 w 'stanie bdb' który identyfikował się w BIOSie jako ProBook a na kostce BIOS ślady lutowania :E Skończyło się że gość dostał bana na ww. stronie za język i pogróżki.

Edytowane przez

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.10.2021 o 14:46, PiXel2.0 napisał:
 

Możliwości jest dzisiaj tyle, że Janusz zawsze znajdzie pożywkę. Arcyjanusz może kupić nowy sprzęt w normalnym sklepie internetowym, pudełko zachować w stanie nienaruszonym, zawartość używać rok lub więcej, a potem kupić taki sam nowy towar, aby po przedmuchaniu zwrócić do sklepu stary sprzęt, jako niedawno zakupiony. Ten faktycznie nieużywany, może potem bez wahania opchnąć na Allegro jako nowy, bo nie będzie nosił żadnych śladów, a zwrócony do sklepu, zostanie pobieżnie obejrzany przez kogoś, kto ma masę takiej roboty, dlatego może nie wyhaczyć śladów.

 Czysta głupota. To już lepiej pójść do sklepu i ukraść. Lepsze to niż zarzuty o oszustwo

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, bigovsky napisał:

 Czysta głupota. To już lepiej pójść do sklepu i ukraść. Lepsze to niż zarzuty o oszustwo

Zastanów się co piszesz. Udowodnienie kradzieży nie jest dzisiaj problemem. Niby jak udowodnisz, że odesłany do sklepu sprzęt został podmieniony (o ile nie było na nim numerów seryjnych itp.) ? W najgorszym wypadku, sklep nie uzna zwrotu z powodu śladów użytkowania (o ile się czegoś dopatrzy).

Nie raz widziałem, jak dobre uznane sklepy wystawiały na Allegro coś pochodzącego rzekomo ze zwrotu, a ślady na fotografiach były takie, że ja w trakcie normalnego użytkowania bym takich nie wytworzył.

Edytowane przez PiXel2.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, PiXel2.0 napisał:

Zastanów się co piszesz. Udowodnienie kradzieży nie jest dzisiaj problemem. Niby jak udowodnisz, że odesłany do sklepu sprzęt został podmieniony (o ile nie było na nim numerów seryjnych itp.) ? W najgorszym wypadku, sklep nie uzna zwrotu z powodu śladów użytkowania (o ile się czegoś dopatrzy).

Nie raz widziałem, jak dobre uznane sklepy wystawiały na Allegro coś pochodzącego rzekomo ze zwrotu, a ślady na fotografiach były takie, że ja w trakcie normalnego użytkowania bym takich nie wytworzył.

Ale najpierw Ty. Piszesz o typowej podmiance. Dobrze, że zauważyłeś swój błąd w pominięciu kwestii numerów seryjnych - w obecnych czasach posiadają je nawet tostery, nie mówiąc o elektronice. Praca przyjmującego zwrot polega głównie na weryfikacji numerów seryjnych i z grubsza działa lub nie. Dokładny stan to sprawa drugorzędna - nie każdy sklep ma politykę potrącania za użycie.

Jak udowodnić ? Najprościej - inne numery seryjne. Wystarczy minimalna korzyść i ocierasz się o zarzut. Sklep ma twoje dane. W przypadku kradzieży jeśli ochrona nie złapie jesteś praktycznie anonimowy. Klasyfikacja prawna zupełnie inna - przy kradzieży do 500 zl mandat, a oszustwo to zawsze przestepstwo i sprawa w prokuraturze / sądzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, bigovsky napisał:

Praca przyjmującego zwrot polega głównie na weryfikacji numerów seryjnych i z grubsza działa lub nie. Dokładny stan to sprawa drugorzędna - nie każdy sklep ma politykę potrącania za użycie.

Widać, że nie widziałeś nigdy jak przebiega ta "weryfikacja" na własne oczy, a to co piszesz wyssałeś z palca. Ja miałem okazję osobiście zwracać sprzęt co najmniej kilka razy (laptop z uszkodzonym pikselem, czajnik elektryczny z powodu nieodpowiadającej mi podstawki, podkładkę pod mysz, jakieś narzędzia i jeszcze kilka innych rzeczy). W każdym z tych przypadków nie tylko nie było weryfikacji numerów seryjnych, ale zwracane sprzęty nie zostały nawet dokładnie obejrzane. Zwroty były z miejsca zatwierdzane, niekiedy dostawałem od ręki zwrot gotówki (x-kom, leroymerlin). Jeśli byłyby stwierdzone ślady, uznano by, że nie zostały spełnione warunki - zwrot zostałby odrzucony.

31 minut temu, bigovsky napisał:

przy kradzieży do 500 zl mandat.

Zapomniałeś dodać, że takie wykroczenia są rejestrowane, a kwoty się sumują.

Edytowane przez PiXel2.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprzedawał ktoś z was biżuterie złota ?

Jeszcze tyle Januszu nie widziałem w życiu na OLX zastanawiam się czy nie usunąć oferty...

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak na olx ale jak siostra kiedyś wystawiła jakieś stare pierścionki czy kolczyki na vinted za 30 czy 40% ceny nowych, cena średnio 30zł, to dostawała wiadomości czy nie sprzeda po 2zł :rotfl:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, zenti napisał:

Sprzedawał ktoś z was biżuterie złota ?

Jeszcze tyle Januszu nie widziałem w życiu na OLX zastanawiam się czy nie usunąć oferty...

Pojdz do lombardu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, blabla123 napisał:

Nie wiem jak na olx ale jak siostra kiedyś wystawiła jakieś stare pierścionki czy kolczyki na vinted za 30 czy 40% ceny nowych, cena średnio 30zł, to dostawała wiadomości czy nie sprzeda po 2zł :rotfl:

Teraz na Vinted przesyłka jest za 0 zł i mam np. wystawione zimowe czapki za 10 zł w mega dobrym stanie jak nowe i mimo to nadal dostaję polubienia. Pytanie co tu jest do obserwowania czapka 10 zł i do tego przesyłka za 0 zł to co mam ją oddać za darmo czy jak? bo nie rozumiem. Bo ja i tak już z ceny nie zejdę a mam ponad 200 rzeczy wystawione a to nie koniec i ostatnio sprzedało mi się parę ciuchów, które miałem już wystawione przez prawie 3 lata.

Edytowane przez lokiju
  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widocznie januszowy rak rozlał się i po vinted. Siorka ogólnie sprzedaje jakieś starsze ciuchy co mają 2 czasem 3 lata ale jak to kobieta, kupiła, bo ładne, ubrała te kilka razy i leży to w szafie. Więc jak ciągle dokupuje nowe to nauczyła się sprzedać jak coś zalega i brak miejsca ale to co mówi to czasem mam wrażenie, że wystawia na olx, a nie innej platformie. Jak weszło vinted to czego by nie wystawiła to max tydzień, bez targowania, teraz to czasem robi 10 zdjęć, bo ktoś chce widzieć kolor za dnia. I cisza, ani pocałuj w dude ani nic. A 95% to stain idealny i powystawiane już za grosze.

Jak mi matka kiedyś mówiła, że zrobiła porządek w szafie w piwnicy i znalazła "coś tam" i mógłbym wystawić na olx... to zgodnie z sumieniem i wiedzą odpowiedziałem by to wyjebała od razu tak jak stoi do kosza, bo nawet jak coś wystawi za 2zł, 5zł czy nie daj za darmo to będzie milion pytań, zawracanie dudy i z tym badziewiem i tak się będzie bujać do śmierci.

Więc teraz zbiera na biedne dzieci w Afryce i zamiast dostać janusz to wysyłają 2-3 razy w roku do braci z czarnego lądu 🤣

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...