W GreedFall trafiamy na wyspę, której mieszkańcy żyli w pokoju z naturą – i magią – do momentu, aż ich skrawkiem ziemi zainteresowały się różne zaawansowane kolonialne potęgi (przynajmniej na tyle zaawansowane, na ile może być o tym mowa w realiach mocno stylizowanych na XVII wiek). Protagonista – osoba wywodząca się z kręgu przybyszów – trafia w sam środek konfliktu między swymi pobratymcami a autochtonami. https://www.youtube.com/watch?v=kO9Q1djwCkk Kilka screenów:
Parę słów ode mnie:
Greedfall to całkiem niezły pomysł i momentami interesująca fabuła - można by rzec gra z potencjałem - który niestety nie został wykorzystany, a wręcz zakopany pod ciężarem wielu idiotycznych rozwiązań.
Wiadomo że to gra AA więc nie miałem wielkich oczekiwań, ale skoro w bardzo budżetowym Elexie zrobionym za 1,8mln euro potrafiłem się naprawdę dobrze bawić uważam że miałem prawo liczyć że w Greedfall robionym za 5mln euro z pełnym mocap będą bawił się o wiele lepie