Skocz do zawartości
Poszukiwacz195

6 letni złom i dziwna sprawa

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

 

znalazłem w piwnicy dość stary PC którego po rozebraniu podliczyłem na 100zł( zawsze coś) ogólnie włączyłem go i działał, sprawdziłem dysk miał problem z rozruchem talerzy nie mógł osiągnąć maxymalnych obrotów + miał problemy z rozdzieleniem sektorów czy coś takiego, poszedł na śmietnik po uprzednim rozwaleniu śrubokrętem zasilacz był OKRUTNIE zakurzony dawno nie widzialem takiego zbioru kurzu w jednym miejscu wiec tez postanowilem go wywalic.

 

Problem polega na tym ze doslownie chwile przed rozebraniem komputera zaciął się więc go odłączyłem od prądu i zresetowałem po czym później go włączyłem i wszystko zapaliło ale nie pokazywał mi się ekran monitora- wyglądało to tak jakby po prostu monitor/komputer nie wykrywały się nawzajem po tym zacięciu kompa.

 

Czego to mogła być wina bo teraz nie wiem czy sprzedawać te części czy któraś z nich się popsuła.

 

Czy to karta graficzna, płyta główna, ram a może wina tego że był zakurzony zasilacz i nie dawał prądu na monitor? a może procesor nie było na nim praktycznie pasty? co daje taki objaw że komputer sie zatnie a potem przestaje wykrywać monitor?;p

 

zwarcie sie raczej nie zrobiło bo po ponownym włączeniu wiatraki działały na grafice jak i również te przy obudowie.

Edytowane przez Poszukiwacz195

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli to jakiś trup z czasów ZSRR to raczej nie ma sobie co zawracać głowy jego sprzedażą .

Podaj pełną specyfikację tego zabytku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bateria (CR2032) od podtrzymania bios pewnie do wymiany. Od tego bym zaczął.

Edytowane przez kaze7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta bateria to jest ta taka okrągła w płycie głównej?

 

mam jedną taką samą z nowej płytki msi h81m-e33 którą wyrzucałem to pewnie to co nie?

 

 

 

ok

Edytowane przez Poszukiwacz195

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To to, weź tą blaszkę po prawej śrubokrętem, nożem delikatnie odchyl i powinna bateria wyskoczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko teraz nie mam nawet do czego tej płyty podłączyć no ale przynajmniej wymienione, myślicie że za stówaka to zejdzie?xD

 

tam jeszcze wentylator taki jeden dość dobry dorzucam aab cooling do tego wszystkiego co wyżej, z tego co patrzyłem sama karta tak z 70-80zł

 

no bo wszystko sprawne musi być skoro diody na płycie się paliły + wiatraki na karcie kręciły no tylko jedynie ten monitor nie złapał sygnału

 

bo jakby zwarcie było to pewnie by nawet nie zapaliło wcale

Edytowane przez Poszukiwacz195

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie musi być sprawne, to akurat najtańszy element który to mógł powodować. Bez testu nikt Ci nie zagwarantuje, a jak komuś sprzedaż to głupio będzie się tłumaczyć, że na forum mówili, że to będzie działać na 100% ^^ to trochę tak jak by Cię lekarz przez telefon badał ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no niby tak, a powiedz mi jedno bo w sumie z tego całego zestawu jedyna rzecz coś warta to karta- czy to ona może być niesprawna czy raczej karta co do tych objawów ma mało co? nie miałem żadnego artefaktu podczas działania na komputerze a temperatura raczej jak na taki grat była w spoczynku spoko 39C jeszcze mamy lato.

 

bo karta graficzna przesyła obraz i tutaj pytanie jak ten monitor nie łapie sygnału z komputerem to by wskazywało na kartę, czy po prostu ekran by zgasł i zaczął migać a tutaj się zaciął ale monitor w tym momencie nie zgasł tylko na komputerze nie dało się nic robić do momentu odłączenia z prądu.

 

Czy to bardziej wskazuje w strone właśnie innych części? najwyżej reszte dam w gratisie a gwarancje rozruchową tylko na karte jakby co i sprzedam troche taniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprzedaj na części, a zarobisz więcej. Zresztą zobacz jak używki na allegro chodzą. Na zabytkach można trochę zarobić ^^ potwierdź tylko, że działa.

proc 40-60zł

płyta 50-100zł

pamięci 2x 20-40zł

grafika 100zł

zasilacz 50zł

tylko trzeba być cierpliwym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zasilacz jak pisałem z dyskiem już dawno śmieciach jest bo to są części po których działania bym sie nie spodziewał, reszta to są graty i prawdopodobnie bym to wywalił na śmietnik a zależy mi się tego wmiare szybko pozbyć więc tanio to sprzedam, zawsze jak sprzedam np za te 110zł żeby po prowizji alegrowskiej wyjść na te 100zl to na dobra pizze styknie i jeszcze na coś zostanie a nawet gdyby np procesor czy płyta coś szwankowała to ktoś na reszcie zarobi i nie powinien się więcej przyczepiać z tego powodu że nawet jak jedna część będzie nietegest to sobie zarobi.

 

W każdym razie wielkie dzięki za pomoc :)

 

@killer przetarłem jeszcze na zapas

Edytowane przez Poszukiwacz195

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Po pierwsze co do błędów to nie wydaje mi sie że jak napiszę ,,sie,, bez ę to jest wielka tragedia no ale cóż zasze sie trzeba do czegoś przyczepić prawda? Po drugie jak kupowałem karte graficzną to producent nie napisał nigdzie, że karta rozbryzguje jakiś syf. Karta nie była katowana. Rozumiałbym jakby to było po roko czy po dwóch ale po miesiącu?
    • To zależy jaki ma się pokój i w jakim budownictwie. U mnie pokój 25m2 w zerowej klasie energetycznej (ściana z cegły strop z desek i trzciny, stare budownictwo), komp wciąga tak 475W podczas grania, do tego monitory, to razem na mierniku ok 600W. Latem wystarczy uchylić okno i temperatura otoczenia się nie zmienia, zimą przy zamkniętym oknie podnosi ledwo o 2 stopnie temperaturę wewnątrz. W takiej opcji karta z poborem nawet 800W nie robi na mnie wrażenia.  Z drugiej strony, moja dziewczyna mieszka w ocieplonym bloku z wielkiej płyty i pokój ok 12m2 może stać się piekarnikiem już przy HD5850 i ryzenie 1600x i ledwo godzinie zabawy, a ten zestaw malutko bierze. 
    • Bardziej martwiłbym się o gpu, bo te w ps5 ma tylko 10 teraflops i bankowo za jakiś czas w wiekszisci miedzyplatformowych gier  będą ciąć detale, lub obniżać rozdzielczość. 
    • A kim i jakim ryzykiem będzie zarządzał kierownik, jak nie ma robotników?  Potrzebni są i jedni, i drudzy. W miejscach, gdzie jest nieco więcej kultury pracowniczej, obecnie stawki wykwalifikowanego specjalisty i kierownika/lidera zespołu są równe. A gdzieniegdzie to ten kierownik ma mniej. A to czy, ktoś z czasem się stanie specjalistą to już jego brocha. Nie każdy jest A-playerem, ale każdy ma wpływ na swój rozwój zawodowy i może do tego dążyć. Nie, nie pójdą. Napisałem to jakieś pięć razy. Właśnie te firmy będą potem jęczeć, że nie ma ludzi do pracy. Jest masa dobrych ludzi do pracy, ale nie za śmieszne grosze. Tak, stażysta również może wiele wnieść do zespołu. Miałem przyjemność pracować z niejednym studentem, który dużo potrafił zrobić i potem został w firmie na stałe. Mogą uważać, co chcą, Rynek zweryfikuje. Jeśli znajdą pracę, to waśnie takiej firmie, co potem w niej ludzie twierdzą, że nie ma dobrych pracowników. Za jałmużnę faktycznie fachury się nie znajdzie. Ponownie - firma ma takich pracowników, na jakich ją stać. Ja mówię o źródle, które leży kierownikach, i firmach, którzy niewiele mają do zaoferowania, ale do narzekania na swoich pracowników to są pierwsze. Jaka płaca, taka praca. J/w. Oczywiście, że jest zależny od przedstawianej oferty. Tak samo jak jest zależny od firmy. Wszystko zależy od tych dwóch rzeczy. Jeśli gdzieś dochodzi do takich sytuacji, to tylko dlatego, że jest patola w firmie. Od tego jest proces rekrutacyjny, aby odsiać takich ludzi. To całkowita wina firmy, że nie umie zatrudnić i utrzymać dobrych pracowników. Czemu do nas ludzie niejednokrotnie wracają po pół roku od zmiany firmy na inną? Dlatego, że pracuje się w niej dobrze, a oferta jest na tyle atrakcyjna, że przyciąga kompetentnych, odpowiedzialnych i profesjonalnych ludzi. Nie chodzi o warunki fizyczne, a psychiczne. Większość szefów-pajacyków w Polszy to buce, które nie mają pojęcie o pracy z ludźmi i ich motywowaniu. Mobbing, groźby i drobnomieszczaństwo. "Ciesz się, że masz pracę, bo na twoje miejsce jest tuzin chętnych". XD
    • Heatsink czyli z radiatorem odprowadzającym ciepło. O dziwo jest w niższej cenie więc proponuję ten wybrać. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...