Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Szaju

Potrącenie rowerzysty

Rekomendowane odpowiedzi

Prędkość hmmm. To jest centrum miasta. Auta mają ograniczenie do 40/h. Ona jechała chodnikiem. Nie wiem jak to interpretować.

 

Tak interpretować, że powinna jechać ulicą przy takim ograniczeniu prędkości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

johny11 ma rację.

Rowerzysta poruszający się przy drodze na której obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h nie ma prawa na wjazd na chodnik.

 

Generalna zasada brzmi: rowerem po chodniku jeździć nie wolno (artykuł 26 Prawa o Ruchu Drogowym).Od tej zasady istnieją jednak trzy wyjątki. Rowerzysta może jechać po chodniku gdy:

 

  • jedzie z dzieckiem do lat dziesięciu lub
  • podczas złej pogody (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) lub
  • są spełnione jednocześnie trzy warunki:
    • chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości,
    • ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h (w terenie zabudowanym),
    • brakuje oddzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla nich przeznaczonego.

źródło: wrower.pl

 

Prawo stanowi zatem, że korzystanie przez rowerzystę z chodnika może mieć miejsce tylko wyjątkowo. A zatem rowerzystom nie wolno traktować chodnika jako części drogi, z której mogą dowolnie korzystać. Więc autor tematu nie mógł spodziewać się wtargnięcia na przejazd rowerzysty. Wyjeżdżał wolno na tyle, by zapewnić bezpieczeństwo pieszym.

Ja również zawsze chce dobrze dla innych. Ale jak komuś daje palec, a ten bierze całą rękę to się normalnie wqr.iam i robię się mściwy. Więc za to  pojechałbym po całości. Poszedł do znajomego mechanika/blacharza. Poprosił, żeby wypisał mi wycenę lakierowania błotnika/nadkola i zaniósł babce córce, bo to pewnie ona taka mądra. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam sytuację podobną. Wzywana była policja i mandat dostał rowerzysta jak i wyjeżdżający autem. Ale szczegółów już nie pamiętam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dokładnie. jeśli macie wątpliwości wzywajcie policję, ona je rozwieje.

równie szybko potrafi w takim przypadku rozwiać się slad po "ciskającym sie" rowerzyście...

w najgorszym wypadku dostaniecie mandat lub kwitek dla ubezpieczyciela cool.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Tak to jest to samo.

Pojazd, który nie powinien jechać po chodniku nim jedzie. Jedzie szybko. Nie zauważam pojazdu, który NIE POWINIEN być na chodniku wjezdza we mnie i to moja wina. Co za brednie :lol2:

 

Pada deszcz, noc. Dziecko wpada Ci pod samochód. Zero reakcji, potrącenie. Co miałeś zrobić skoro nie zauważyłeś. To twoja wina? Przecież to jakiś absurd.

 

 

Jakby samochod jechal po chodniku i doszlo do stłuczki to kogo by to była wina?

Daruj sobie mnożenie absurdów, bo to niczego nie daje.

 

Przepis art. 17 ust. 2 PRD jest jasny. Masz ustąpić wszystkim. Nie ma tam nic o legalnych/nielegalnych.

Masz jakąś praktykę w zakresie czytania przepisów? Spraw sądowych? Publikacje o wykroczeniach drogowych? Nie.

Masz w ogóle jakiś przepis na to? Nie.

 

 

Można uznać, że kobieta na rowerze przyczyniła się do zdarzenia, ale szczególną ostrożność miał zachować przede wszystkim kierowca włączający się do ruchu i w dodatku miał ustąpić wszystkim uczestnikom ruchu pierwszeństwa. Co więcej, inny przepis wskazuje, że jak kierowca nie widzi to ma sobie zapewnić osobę, która mu powie czy może jechać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem podobna sytuacje tylko ja bylem rowerzysta. I wlasnie jestem 2 raz w szpitalu na 2 operacji, a czeka mnie jeszcze jedna. U mnie z ta różnica ze kierowca auta zbiegl i policja juz poltora miesiaca wyjasnia sprawe. Ty sie zachowałes super dla mnie winna kobieta niema prawa jechac chodnikiem chyba ze padał deszcz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

johny11 ma rację.

Rowerzysta poruszający się przy drodze na której obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h nie ma prawa na wjazd na chodnik.

 

źródło: wrower.pl

 

Prawo stanowi zatem, że korzystanie przez rowerzystę z chodnika może mieć miejsce tylko wyjątkowo. A zatem rowerzystom nie wolno traktować chodnika jako części drogi, z której mogą dowolnie korzystać. Więc autor tematu nie mógł spodziewać się wtargnięcia na przejazd rowerzysty. Wyjeżdżał wolno na tyle by zapewnić bezpieczeństwo pieszym.

Ja również zawsze chce dobrze dla innych. Ale jak komuś daje palec, a ten bierze całą rękę to się normalnie wqr.iam i robię się mściwy. Więc za to  pojechałbym po całości. Poszedł do znajomego mechanika/blacharza. Poprosił, żeby wypisał mi wycenę lakierowania błotnika/nadkola i zaniósł babce córce, bo to pewnie ona taka mądra. 

Nie, nie ma.

 

 

Kierowca nie jest uprawniony do badania "czy ktoś na chodniku jest legalnie".

Ta sama sytuacja miałaby miejsce, gdyby kobieta jadąca rowerem opiekowała się rowerzystą w wieku do lat 10, podczas złej pogody. I co? Miał puścić rowerzystę z dzieckiem, a tą bez dziecka już nie?

 

 

NIE.

 

 

Art. 17 ust. 2 PRD mówi wyraźnie co ma zrobić - MA USTĄPIĆ PIERWSZEŃSTWA WSZYSTKIM.

A on tego nie zrobił. Ona popełnia swoje wykroczenie, a on swoje.

Ona jazdy po chodniku, on jest winny kolizji.

 

 

 

I tak to wygląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No bo rowerzysta w takiej sytuacji jak najbardziej powinien dostać mandat. Za jazdę rowerem w miejscu niedozwolonym.

 

 

Mandat to tu kwestia drugorzędna (i faktycznie obu stronom się on należy, oprócz powyższego, za w ogóle spowodowanie zagrożenia w ruchu - obaj jechali nieuważnie). Ważne jest ustalenie winnego, żeby było wiadomo, czy rowerzystka ma prawo do kasy z ubezpieczenia.

 

Powiedzmy, że jest skrzyżowanie, znak Stop, ale ty musisz się wysunąć, żeby dostrzec, czy coś nie jedzie. Ktoś jadący blisko prawej krawędzi jezdni nie ominie cię, tylko trzepnie ci w przód auta. W ten sposób w tej - analogicznej - sytuacji ty też będziesz winny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

widzę że się już zaczyna toretyzowanie, znaczy temat wkrótce skończy w śmietniku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W najlepszym wypadku babka dostałaby mandat. Wina za zdarzenie jest po stronie kierowcy.

 

Skręcasz w lewo. Patrzysz w lusterko - NIC. Nagle masz na drzwiach motocyklistę, który pruł sobie 180 kph na 50-tce. Kto jest sprawcą tego wypadku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawa jest banalnie prosta:

Wyjazd z podwórka mam trochę skomplikowany ponieważ mam martwe pola gdyż po oni stronach mam ściany i zanim coś zobaczę to przód auta już wystaje na chodniku.

Skoro nie masz widoczności, to prosisz inną osobę, żeby pomogła wyjechać. Szkoda, że 99,999% kierowców nawet przy cofaniu, gdzie jest to wyraź nie zapisane w ustawie nie korzysta z takiej pomocy.

 

Gordon przytoczył odpowiednie przepisy mówiące jakie obowiązki spoczywają na włączającym się do ruchu. Koniec kropka tutaj winny kolizji jest Szaju.

Rowerzystka jest winna co najwyżej nieuprawnionej jazdy po chodniku.

 

Był nawet podobny przypadek, w którymś z programów o drogówce, gdzie doszło do kolizji samochodu z rowerzystą na przejściu dla pieszych. Winny kolizji był kierowca, a rowerzysta dostał mandat z jazdę po chodniku i przejściu dla pieszych.

 

 

Moja propozycja, to zapłacić ale przygotować najpierw oświadczenie, w którym poszkodowana stwierdzi, że to koniec roszczeń. Nie wiem na ile to prawnie wiążące ale jakieś zabezpieczenie przed kolejnymi wymysłami będzie.

 

Prawo stanowi zatem, że korzystanie przez rowerzystę z chodnika może mieć miejsce tylko wyjątkowo. A zatem rowerzystom nie wolno traktować chodnika jako części drogi, z której mogą dowolnie korzystać. Więc autor tematu nie mógł spodziewać się wtargnięcia na przejazd rowerzysty. Wyjeżdżał wolno na tyle, by zapewnić bezpieczeństwo pieszym.

Bzdury piszesz i do tego plączesz się w sytuacji.

 

Skoro uważasz, że tam był przejazd, to kierowca powinien się spodziewać rowerzysty. W prawie nie ma pojęcia wtargnięcia na przejazd rowerowy, było ale się zmyło kilka lat temu.

Nie ważne jak szybko wjeżdżał na chodnik, robił to na ślepo i tylko to się liczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skręcasz w lewo. Patrzysz w lusterko - NIC. Nagle masz na drzwiach motocyklistę, który pruł sobie 180 kph na 50-tce. Kto jest sprawcą tego wypadku?

zależy czy stało się to na skrzyżowaniu czy nie, i czy motocyklista wbił ci się w drzwi lewe czy prawe  ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Samo oświadczenie o braku innych szkód materialnych wynikłych ze zdarzenia miejsce/czas/opis...

 

Można coś takiego zrobić. Ale to de facto fajna podstawka ze strony kierowcy auta do dania babce gotowego niemalże oświadczenia, które byłoby całkiem fajne do ubiegania się o szkodę na osobie na stopie cywilnej. Np. 444 KC. Tym bardziej, że na miejscu nie było Policji. Nie ma nawet notatki ze zdarzenia. Za rok babka sobie trafi na Pclabie na ogłoszenie znanego niektórym typu - i może pomyśli. A termin przedawnienia tego roszczenia, jak się nie mylę to od 3 do 10 lat (warunki)

 

Ja bym tam zapłacił za te okulary i podziękował Bogu, Opatrzności czy w co tak kto wierzy, że nic poważnego się nie stało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawa jest banalnie prosta.

Gdyby była policja to mandat by dostali:

- Ty; za nie ustąpienie pierwszeństwa - w kodeksie pisze wszystkim ustąpić, a nie tylko prawidłowo jadącym.

- rowerzystka; za jechanie po chodniku.

Ale suma sumarum i tak najgorzej byś Ty na tym wyszedł, bo byś był sprawcą zdarzenia.

 

Co zrobić?

Najmniejsze zło to zapłacić te 300 zł i liczyć że to już koniec.

Żadnych pism że to koniec "wypłat / opłat" za wydarzenie nie rób, bo będzie miała na piśmie to.

Ewentualnie, bym już wolał podczas rozmowy nagrać rozmowę (aby nie wiedziała że nagrywasz) i żeby zapewniła Cię że to koniec opłat dla Ciebie. W najgorszym wypadku byś mógł przy kolejnych próbach powiedzieć że masz nagrane że to koniec płacenia i że kręci i coś tam postraszyć.

Tylko znowu jak tak zrobisz, to ona też może postraszyć że na policję / do sądu z tym pójdzie + konsekwencje nagrywania tej rozmowy bez jej zgody - to tutaj by się ktoś musiał wypowiedzieć jak to prawnie wygląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nagrywałby rozmowę w której sam uczestniczył, czemu nie?

Ale co do samego incydentu: jasne że potrącać nikogo - legalnego czy nie legalnego - nie wolno (chociaż może w wypadku wyższej konieczności mogłoby to ujść na sucho), a kierowca musiał tu ustąpić pierwszeństwa wszystkim, nie ma o czym pisać.

Natomiast interpretowanie tych zasad zupełnie ślepo prowadziłoby do wniosku, że każdy wyjazd z bramy np. w budynku (jeśli brakowałby luster drogowych lub osoby wspomagającej) - a w tym powolne wytoczenie auta np. o pół metra, do momentu uzyskania pełnej widoczności (co jednak już wystarczałoby do zahaczenia jadącego przy murze roweru lub zajechania mu drogi) jest jazdą niebezpieczną czyli karalną. Bo kierowcy nie mieliby nigdy możliwości przeprowadzenia samodzielnie bezpiecznego manewru. Nie widziałem żeby policja czaiła się na kierowców przy takich wyjazdach, a to byłaby świetna okazja do wlepienia mandatu. Więc może policja uważa to za prawidłowe, a ludzie tak wyjeżdżają, zachowują ostrożność, i nikt nie ma pretensji za niezapewnienie dodatkowego obserwatora, bo widać zdrowy rozsądek (imo nieobecny podczas opisanej jazdy rowerem po chodniku na wysokości wyjazdu). Nie słyszałem też o fali wymuszeń odszkodowań przez czających na chodniku tuż za bramą rowerzystach (to byłby świetny sposób np. na darmową wymianę niby wypadniętego telefonu bez narażania zdrowia). Może powodem braku tych zjawisk jest to, że w praktyce interpretacja okoliczności zdarzenia a nie tylko przepisów, ma znaczenie dla ustalenia winy, i takie numery po prostu nie przechodziłyby?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahaaa.czyli faceta wina ze wyjezdzal z posesji i babeczka wjechala w niego mimio tego ze nie miala prawa poruszac sie na rowerze po tym chodniku. Fuck logic. Jak jakis wariat bedzie jechal samochodem po chodniku a ty mu przy wyjezdzie z posesji zagrodzisz droge to tez twoja wina? Hahaha :E. Sorry ja bym olal kobiete. Chciala mozna bylo wezwac policje a nie wyszla bez szwanku jeszcze coreczka dzwoni bo sie okulary uszkodzily. Btw. Co to za naprawa okularow 300zl? Zgniecione to do wymiany a nie naprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Nie widziałem żeby policja czaiła się na kierowców przy takich wyjazdach, a to byłaby świetna okazja do wlepienia mandatu. Więc może policja uważa to za prawidłowe, a ludzie tak wyjeżdżają, zachowują ostrożność, i nikt nie ma pretensji za niezapewnienie dodatkowego obserwatora, bo widać zdrowy rozsądek (imo nieobecny podczas opisanej jazdy rowerem po chodniku na wysokości wyjazdu). Nie słyszałem też o fali wymuszeń odszkodowań przez czających na chodniku tuż za bramą rowerzystach (to byłby świetny sposób np. na darmową wymianę niby wypadniętego telefonu bez narażania zdrowia). Może powodem braku tych zjawisk jest to, że w praktyce interpretacja okoliczności zdarzenia a nie tylko przepisów, ma znaczenie dla ustalenia winy, i takie numery po prostu nie przechodziłyby?

Nie widziałem żeby policja czaiła się na gwałcicieli w domach, parkach, szkołach, a to byłaby świetna okazja do złapania przestępcy. Więc może policja uważa to za prawidłowe?

 

Ahaaa.czyli faceta wina ze wyjezdzal z posesji i babeczka wjechala w niego mimio tego ze nie miala prawa poruszac sie na rowerze po tym chodniku. Fuck logic. Jak jakis wariat bedzie jechal samochodem po chodniku a ty mu przy wyjezdzie z posesji zagrodzisz droge to tez twoja wina? Hahaha :E. Sorry ja bym olal kobiete. Chciala mozna bylo wezwac policje a nie wyszla bez szwanku jeszcze coreczka dzwoni bo sie okulary uszkodzily. Btw. Co to za naprawa okularow 300zl? Zgniecione to do wymiany a nie naprawy.

Nie masz pojęcia o logice, ani przepisach.

 

 

On miał ustąpić pierwszeństwa wszystkim znajdującym się w ruchu. Przpeis jest jasny. Jeśli masz prawo jazdy, powinieneś je oddać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daruj sobie mnożenie absurdów, bo to niczego nie daje.

 

Przepis art. 17 ust. 2 PRD jest jasny. Masz ustąpić wszystkim. Nie ma tam nic o legalnych/nielegalnych.

Masz jakąś praktykę w zakresie czytania przepisów? Spraw sądowych? Publikacje o wykroczeniach drogowych? Nie.

Masz w ogóle jakiś przepis na to? Nie.

 

 

Można uznać, że kobieta na rowerze przyczyniła się do zdarzenia, ale szczególną ostrożność miał zachować przede wszystkim kierowca włączający się do ruchu i w dodatku miał ustąpić wszystkim uczestnikom ruchu pierwszeństwa. Co więcej, inny przepis wskazuje, że jak kierowca nie widzi to ma sobie zapewnić osobę, która mu powie czy może jechać.

Przepis jest taki, że ta kobieta nie powinna jechać na rowerze po chodniku.

Rowerzysta może jechać po chodniku gdy:

 

jedzie z dzieckiem do lat dziesięciu lub

podczas złej pogody (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła) lub

są spełnione jednocześnie trzy warunki:

chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości,

ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h (w terenie zabudowanym),

brakuje oddzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla nich przeznaczonego.

On miał ustąpić pierwszeństwa wszystkim znajdującym się w ruchu. Przpeis jest jasny. Jeśli masz prawo jazdy, powinieneś je oddać.

 

Art. 26.4. Kierujący pojazdem, przejeżdżając przez chodnik lub drogę dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu.

Gdzie tu coś jest o pojeździe albo chociaż o rowerze?

 

KLIK

Podobna sprawa. Uzasadnienie sądu:

Sąd uniewinnił obwinionego od zarzutów: biegły wykazał (m.in. na podstawie zapisów z monitoringu), że chociaż samochód poruszał się bardzo powoli, kierowca nie mógł zauważyć roweru jadącego chodnikiem — nie było więc możliwe uniknięcie kolizji. Zachowanie prowadzącego samochód przed zdarzeniem było prawidłowe (art. 22 pord): nie tylko miał on prawo, ale i obowiązek wykonać ten skręt, oczywiście po upewnieniu się, że nie zagraża innym pojazdom, ale nie miał obowiązku zakładać, że jakiś rower będzie poruszał się chodnikiem, na którym nie było drogi dla rowerów (por. „Ustąpienie pierwszeństwa rowerzyście”).

 

Niezależnie od tego, że w ocenie poszkodowanego gęsty ruch na jezdni usprawiedliwiał jazdę chodnikiem, w rzeczywistości przepisy ruchu drogowego mówią coś innego (por. „Rowerem po chodniku”) — chłopak miał prawo prowadzić rower, ale nie jechać wzdłuż chodnika.

 

Ahaaa.czyli faceta wina ze wyjezdzal z posesji i babeczka wjechala w niego mimio tego ze nie miala prawa poruszac sie na rowerze po tym chodniku. Fuck logic. Jak jakis wariat bedzie jechal samochodem po chodniku a ty mu przy wyjezdzie z posesji zagrodzisz droge to tez twoja wina? Hahaha :E. Sorry ja bym olal kobiete. Chciala mozna bylo wezwac policje a nie wyszla bez szwanku jeszcze coreczka dzwoni bo sie okulary uszkodzily. Btw. Co to za naprawa okularow 300zl? Zgniecione to do wymiany a nie naprawy.

Wysunął się ponieważ nie miał dobrej widoczności. Babeczka jechała szybko na rowerze po chodniku i przydzwoniła w niego. Gdyby zgodnie z przepisami prowadziła rower nic by się nie stało. Tyle. Bez sensu dyskusja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Przepis jest taki, że ta kobieta nie powinna jechać na rowerze po chodniku.

Przepis jest taki, że prowadząc pojazd włączający się do ruchu masz obowiązek ustąpić pierwszeństwa WSZYSTKIM UCZESTNIKOM RUCHU.

 

Gdzie tu coś jest o pojeździe albo chociaż o rowerze?

Przecież to zupełnie inny przepis!

Ten mówi faktycznie tylko o pieszych, ale w sytuacji autora dochodzi art. 17 ust. 2!

 

KLIK

Podobna sprawa. Uzasadnienie sądu:

 

Wysunął się ponieważ nie miał dobrej widoczności. Babeczka jechała szybko na rowerze po chodniku i przydzwoniła w niego. Gdyby zgodnie z przepisami prowadziła rower nic by się nie stało. Tyle. Bez sensu dyskusja

1. Orzeczenie nieprawomocne.

2. Sytuacja inna, oparta o inny przepis PRD.

3. Opinia biegłego jest niedorzeczna, bo gdyby na chodniku jechała osoba z małoletnim poniżej 10 roku życia to... miałaby prawo do jazdy po chodniku i winny byłby kierowca pojazdu. Wątpię, że to orzeczenie zostanie podtrzymane.

 

Kierowca nie jest uprawniony do badania kto jest gdzie legalnie! Jak ma ustąpić pierwszeństwa to ma go ustąpić.

 

 

Gdyby autor ustąpił pierwszeństwa WSZYSTKIM UCZESTNIKOM RUCHU nie byłoby sprawy. Nie masz pojęcia o czym piszesz. Co więcej - jak widać Policja go obwiniła o to wykroczenie i zaproponowała mandat, a później skierowała wniosek do Sądu. To orzeczenie jest złe, ale to przez głupią opinię biegłego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepis jest taki, że prowadząc pojazd włączający się do ruchu masz obowiązek ustąpić pierwszeństwa WSZYSTKIM UCZESTNIKOM RUCHU.

Przecież to zupełnie inny przepis!

Ten mówi faktycznie tylko o pieszych, ale w sytuacji autora dochodzi art. 17 ust. 2!

Jakby tam jechał motocykl to też byś trzymał się tej durnej interpretacji?

 

 

1. Orzeczenie nieprawomocne.

2. Sytuacja inna, oparta o inny przepis PRD.

3. Opinia biegłego jest niedorzeczna, bo gdyby na chodniku jechała osoba z małoletnim poniżej 10 roku życia to... miałaby prawo do jazdy po chodniku i winny byłby kierowca pojazdu. Wątpię, że to orzeczenie zostanie podtrzymane.

 

Kierowca nie jest uprawniony do badania kto jest gdzie legalnie! Jak ma ustąpić pierwszeństwa to ma go ustąpić.

1.Spoko ;)

2.Sens ten sam. Uzasadnienie podobne do mojego wyjaśnienia naszej sytuacji

3.No tak opinia biegłego niedorzeczna bo Gordon ma inne zdanie :lol2:

 

 

Uwaga:LOGIKA.

Jedziesz rowerem po chodniku, po którym nie możesz jechać. Jedziesz szybko trzymając się lewej krawędzi. Nie zachowujesz ostrożności. Kierowca wychyla się samochodem w celu wyjechania z posesji. Przydzwaniasz w niego mimo, że nie miał prawa Cie widzieć i wysunął się powoli. Dzwon. Twoja wina. Jakoś pieszego nie "potrącił"

 

Gdyby autor ustąpił pierwszeństwa WSZYSTKIM UCZESTNIKOM RUCHU nie byłoby sprawy. Nie masz pojęcia o czym piszesz. Co więcej - jak widać Policja go obwiniła o to wykroczenie i zaproponowała mandat, a później skierowała wniosek do Sądu. To orzeczenie jest złe, ale to przez głupią opinię biegłego.

No tak. To wina biegłego. Pewnie samochód prowadził radny PiSu :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Gordon Lameman

Nie czytasz że zrozumieniem i nie znasz przepisów.

 

 

Masz obowiązek ustąpić pierwszeństwa, tak?

Jest tam jakiś warunek? Nie.

Według ciebie masz zachować szczególną ostrożność jak jedzie rowerzysta w deszczu, a jak bez deszczu to już nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@johny

Uważasz, że brak widoczności zwalnia od odpowiedzialności? :hmm:

Chyba to sobie zapiszę i będę pokazywał każdemu kierowcy narzekającemu na "pędzących" rowerzystów.

 

Bo kierowcy nie mieliby nigdy możliwości przeprowadzenia samodzielnie bezpiecznego manewru.

Trochę nie rozumiem logiki, nie mogę bezpiecznie wykonać manewru, to i tak go robię? :hmm:

 

Jeżeli jest kłopotliwy wyjazd bez widoczności, to jest wiele opcji. Można zastosować lustra, można zawęzić chodnik, tak żeby umożliwić bezpieczne wychylenie się samochodem...

Takie małe przykłady z Gdańska.

Właściciel terenu na własną rękę zaczął budować objazd - szykanę (na wzór podobnej na tej ulicy), bo wyjazd z posesji był przyklejony do ddr.

https://lh3.googleusercontent.com/rbO3PUfyz0Ej8ql6gd3him9TM0en8Xcqbwxbe6KyJUHX8ooyph_SSvept_BoI36A3N7EVB8LqYsQl75Dfg=w1280-h854-no

Sprawa była dosyć szybko zgłoszona do miasta i wyszło, że to samowola budowlana. Skończyło się na cofnięciu płotu, żeby zrobić widok na ddr

https://lh3.googleusercontent.com/Bf8jZv0ry9ZAvEwsmQEcuzqfv9pV0O_YlueErVU6y7vsqyzMSYLws6JvnEbuxyHAvwCxzc8qduhTZ2n9lQ=w1280-h854-no

 

Wyjście z innej posesji tak samo przyklejone do ddr. Tutaj zaczęto budować wygrodzenie zwężające ddr ale przesadzili i chcieli zabudować prawie połowę szerokości. Po interwencji jest dużo mniejsze ale wystarczające, żeby piesi mogli wyjść zza płotu bez ryzyka kolizji.

https://www.google.pl/maps/@54.383339,18.6222454,3a,15y,6.64h,86.8t/data=!3m6!1e1!3m4!1s07mHRY7UyB-OgPtqvLhTtw!2e0!7i13312!8i6656

 

Są też sytuacje kiedy rowerzysta zupełnie legalnie jedzie po chodniku (niby ddr ale ciężko inaczej nazwać takie twory), a wyjeżdżający mają bardzo ograniczoną widoczność. To jest ta sama sytuacja, tylko kierowcy nie mają już żadnych wymówek (taaa jasne ;) najczęściej to że rowerzyści "pędzą").

https://www.google.pl/maps/@54.431703,18.5726996,3a,75y,351.51h,70.49t/data=!3m6!1e1!3m4!1s423r3Lu0gIBuGuJ3FNUaoA!2e0!7i13312!8i6656

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie czytasz że zrozumieniem i nie znasz przepisów.

 

 

Masz obowiązek ustąpić pierwszeństwa, tak?

Jest tam jakiś warunek? Nie.

Według ciebie masz zachować szczególną ostrożność jak jedzie rowerzysta w deszczu, a jak bez deszczu to już nie?

Rowerzysta to nie musi zachować szczególnej ostrożności gdy jedzie po chodniku a według przepisów nie powinien tam się znajdować?

Rozumiem, że teraz rowerzyści są wychwalani i hajpowani, ale póki co to nie Holandia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rowerzysta musi, i nie powinien jechać po chodniku. Ale w kontekście zdarzenia nie ma to najmniejszego znaczenia, bo dalej to pojazd włączający się do ruchu musi ustąpić pierwszeństwa - także tym którzy poruszając się łamią przepisy.

 

Tu naprawdę nie ma za wiele o czym dyskutować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo kierowcy nie mieliby nigdy możliwości przeprowadzenia samodzielnie bezpiecznego manewru.

kiedys na egzaminie na prawo jazdy było takie pytanie o wyjazd tyłem z miejsca parkingowego prostopadłego/skośnego przy braku/ograniczonej widoczności

i poprawną odpowiedzią było "skorzystać z pomocy osoby trzeciej" cool.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...