Skocz do zawartości
AvengerGT

Xenoblade Chronicles 2

Rekomendowane odpowiedzi

Mam problem z którym nie mogę sobie poradzić i żadna netowa porada też nic nie daje:

Mam Blade'a który nazywa się Electra - ma ona swoją własną linię questów których nie mogę zacząć bo stanąłem na "Go For It, Electra" - mam rozwijać jej umiejętność "Master Of Thunder" poprzez rozmowy i nauki które mam pobierać w różnych miastach - niestety nie mogę tego zrobić bo żeby zacząć muszę mieć w tej umiejętności Lv2 a mam tylko Lv1 i nie ma pojęcia jak go zwiększyć bo wszystkie poradniki piszą że Lv2 uzyskuje się właśnie poprzez pierwszą naukę... absurd totalny. 

Ktoś coś kojarzy w tym temacie ? 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taki mały update:

Za mną już 65h w grze, jestem już w 5 chapterze i fabularnie jest bardzo fajnie ale na chwilę obecną nie widzę jeszcze żadnego połączenia z XC1 o którym kilka osób mi pisało. Nie wiem może to dopiero będzie później albo słabo łączę fakty, czas pokaże ;)

Jednak pod względem niektórych rzeczy gra jest kiepska, szczególnie jeśli chodzi o sub-questy. Mam skolejkowanych z 20-25 questów pobocznych których w żaden sposób nie mogę skończyć, bo każdy z nich wymaga w którymś momencie questu jakiegoś określonego levelu Mastery - Electric, Water, Fire, Earth itd. Ponieważ gra często kompletnie nic nie tłumaczy - przykładowo jako wymaganie do powiedzmy Fire Master Lv. 3 podano "???" (i weź tu się domyśl o co chodzi) szukałem w poradnikach, ale według niektórych z nich wymagany level do ukończenia tych questów pobocznych zdobędę dopiero w bardzo późnej fazie gry, niektóre z nich wręcz w prawie finałowej. Dla mnie to jakiś totalny bezsens - dlaczego te questy będę mógł ukończyć tak późno ? Przez pierwsze 2-3 chaptery fabularnie było tak sobie i wtedy luzem mógłbym jechać te poboczne, ale teraz skupiam się coraz bardziej na fabule głównej i jakoś wątpię że przed samym wielkim finałem będzie mi się nagle chciało wracać do tych questów z początkowej fazy gry, by latać po X lokacjach i zdobywać do niczego mi już nie potrzebne w tej fazie gry przedmioty. Bardzo, ale to bardzo nieprzemyślane rozwiązanie. 

Za to bardzo podoba mi się system blade'ów. Mam już ich sporo odblokowanych, szczególnie tych 5* i naprawdę można bawić się z nimi w tak różnych kombinacjach że hoho. Gra jest też ładniejsza i bardziej szczegółowa od XC1, choć miewam w niej spadki fps których nie miewałem w poprzedniku. Postacie w grupie są też lepiej napisane i jestem bardzo zaskoczony jak polubiłem Torę (i Poppy), bo tego Nopona z poprzedniej gry zwyczajnie nie lubiłem i omijałem dalekim łukiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

??? przy skillach oznacza, że jeszcze nie odblokowałeś lokacji w której możesz dany skill odblokować. 

Widzę, że gra się jednak spodobała, w końcu byś nie tracił 65h na byle co :) Na którym levelu masz rexa? Ja całą gra za pierwszym razem przeszedłem w około 90h, a Ty masz 65h w połowie gry. Rex na 50?

Nawiązaniem do xc1 od razu rozpoznasz, w ogóle nie są subtelne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
22 godziny temu, henryk nowak napisał:

??? przy skillach oznacza, że jeszcze nie odblokowałeś lokacji w której możesz dany skill odblokować. 

Wiem wiem, tyle że ta kolejka questów "na później" cały czas się wydłuża a ja nadal nic nie mogę tknąć bo nadal nie mogę odblokować tych mastery. Jeden koleś mi napisał że dopiero koło 7 chapteru trafię na content który pozwoli je odblokować. 

22 godziny temu, henryk nowak napisał:

Widzę, że gra się jednak spodobała, w końcu byś nie tracił 65h na byle co :) Na którym levelu masz rexa? Ja całą gra za pierwszym razem przeszedłem w około 90h, a Ty masz 65h w połowie gry. Rex na 50?

Rex obecnie 49lvl, reszta postaci już 50-52lvl. Tak gra mi się podoba, miałem kryzys na początku bo gra sporo różni się od XC1 DE i na początku strasznie mi te zmiany nie pasowały, ale z czasem ogarnąłem i jest ok. Fabularnie... cóż, na chwilę obecną widzę jakiś zarys historii ale nauczony doświadczeniem z XC1 bankowo nic jeszcze nie wiem i zapewne czeka na mnie sporo twistów w kolejnych etapach, a w finale to pewnie totalny ból głowy ;) 

W chwili obecnej robię to DLC Arena żeby zdobyć nowe ubranka, ale zdobywanie tych noponstones idzie tak cholernie wolno że ja pierdzielę... 

Edytowane przez Element Wojny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to mocno grindujesz. Pamiętam, że podczas walki z Jinem byłem na podobnym lvlu, czyli około 40, Ty sporo wyżej. Co do fabuły to nic mówię oprócz tego, że zazdroszczę, że jeszcze jej nie znasz ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 5.01.2022 o 20:19, henryk nowak napisał:

No to mocno grindujesz. Pamiętam, że podczas walki z Jinem byłem na podobnym lvlu, czyli około 40, Ty sporo wyżej. Co do fabuły to nic mówię oprócz tego, że zazdroszczę, że jeszcze jej nie znasz ;)

Jestem obecnie w 7-mym chapterze, wszystkie postacie mam na 60 levelu i staram się robić questy poboczne ale niektóre są tak absurdalne że szkoda gadać - przykładowo jeden mam zrobić w jakiejś lokacji  - problem polega na tym że nie mam pojęcia gdzie ta lokacja jest a gra w ogóle nie pomaga. Wiem tylko że nazywa się Lud Cloudway i jest w Fonsett. Od kilku godzin szukałem po necie jakiejś mapy, gameplaya, czegokolwiek co by mnie nakierowało gdzie ta lokacja jest.  4 bite godziny skakałem po tych ruchomych platformach,  biegałem we wszystkich możliwych kierunkach,  robiłem long/short sleep i próbowałem na wysokim/niskim poziomie chmur - NIC. Załamka, nie wiem kto to tak projektował, a XC1 DE nie miałem do czynienia z takimi debilizmami. 

Edytowane przez Element Wojny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to questy poboczne w obydwu czesciach stoja na tym samym slabym poziomie - zbierz 5 muchomorow, zbierz 3 listki itp. Takie fetch questy powinny byc oddzielone od bardziej ambitnych  sidequestow wyrazna linia:)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, marcinho07 napisał:

Jak dla mnie to questy poboczne w obydwu czesciach stoja na tym samym slabym poziomie - zbierz 5 muchomorow, zbierz 3 listki itp. Takie fetch questy powinny byc oddzielone od bardziej ambitnych  sidequestow wyrazna linia:)

Zgadzam się. 

Przyznam jednak że niektóre subquesty są w XC2 horrendalnie przesadzone jeśli chodzi o ilość lokacji którą trzeba przemierzyć i ilość rzeczy którą trzeba zrobić by go skończyć - nijak ma się to do nagród jakie się za te questy dostaje. Chciałem skończyć quest w Argentum, ten na samym szczycie z tym Shrine - okazuje się że muszę zrobić dwa inny questy by uzyskać jakiś klucz, ale by zrobić ten drugi quest znowu muszę mieć zrobiony jeszcze inny quest. Co chwilę muszą zamykać miazmy by dostać się do jakiejś lokacji, potem wykopywać skrzynie i je otwierać. Każda z tych czynności z osobna wymaga ciągłej zmiany Blade'ów bym miał wymaganą ilość perków do zrobienia danej rzeczy typu otwarcie skrzyni. To jest po prostu kosmos ile się trzeba nabiegać by skończyć jedną taką misję... Ktoś kto wymyślił ten system z ciągłą zmianą Blade'ów powinien dostać ostro po dupie. 

Naprawdę zastanawiam się czy nie rzucić tych wszystkich subquestów w cholerę i iść tylko w fabułę główną.

Edytowane przez Element Wojny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to są zadania poboczne, część z nich jest dla masochistów. Ja zrobiłem wszystko dopiero przy drugim podejściu, za pierwszym sobie darowałem. To o czym piszesz nie jest jeszcze najgorsze, jest taki blade, nie pamiętam jak się nazywa, healerka z misiem. Żeby zrobić z nią max affinity to dopiero trzeba się namęczyć, a bez poradnika jest to niemożliwe. Ale nie ma na co narzekać, bo to nie jest potrzebne do przejścia gry. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 11.01.2022 o 17:44, henryk nowak napisał:

Ale to są zadania poboczne, część z nich jest dla masochistów. Ja zrobiłem wszystko dopiero przy drugim podejściu, za pierwszym sobie darowałem. To o czym piszesz nie jest jeszcze najgorsze, jest taki blade, nie pamiętam jak się nazywa, healerka z misiem. Żeby zrobić z nią max affinity to dopiero trzeba się namęczyć, a bez poradnika jest to niemożliwe. Ale nie ma na co narzekać, bo to nie jest potrzebne do przejścia gry. 

Mam już kilka Blade'ów które wymagają bardzo wiele uwagi i czasu by je upgrade'ować. Nie podoba mi się konstrukcja zadań pobocznych w tej grze - łatwiejsze polegają tylko i wyłączenie na zbieraniu/ubijaniu, fajniejsze fabularne z kolei wymagają masy biegania od lokacji do lokacji, ciągłego zmieniania Blade'ów (!!) by móc gdzieś skoczyć czy coś otworzyć, a prawie w każdym jak już wszystko zrobisz i wrócisz do gościa który Ci go dał to ten znowu Cię gdzieś wysyła bo "czegoś zapomniał" albo "jeszcze czegoś potrzebuje". Za dużo grindu, za dużo backtrackingu. W tej grze więcej nie znaczy lepiej. Mam ich skolejkowanych jeszcze z 20 do zrobienia i szczerze nie bardzo mi się chce je dalej robić - może dlatego że nie mam już chyba daleko do końca.

Ale fabuła główna jest naprawdę dobra. Jestem już w 8-mym chapterze i jest naprawdę konkretnie; 125h na koncie ale to nie jest realna ilość godzin, bo wiele razy po prostu zostawiałem kompa włączonego by mi się misje Merc robiły ;) 

btw. bez poradnika w tej grze to chyba poza fabułą główną niewiele rzeczy udałoby się zrobić :D 

Edytowane przez Element Wojny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To Cię zaskoczę, bo sam zrobiłem bez poradnika wszystko oprócz max affinity dla owej healerki i znalezienia noża na tym tytanie gdzie jest wioska vandamha ;) Wszystko się da, tylko trzeba kombinować. Tak samo przy kolejnym podejściu zrobiłem wszystko w XC de. W tornie zrobiłem wszystko za pierwszym razem, ale tam jest jedno głupie zadanie które praktycznie tego wymaga. 

 

Ósmy chapter to już droga do finału, ale masz przed sobą genialne zwroty akcji i nie raz będziesz zbierać koparę z ziemi, zazdroszczę. Ja po tej grze miałem kaca jak po dobrej książce. W grach w ostatnich latach miałem tak tylko z personą 5 i wiedźminem.  

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, henryk nowak napisał:

To Cię zaskoczę, bo sam zrobiłem bez poradnika wszystko oprócz max affinity dla owej healerki i znalezienia noża na tym tytanie gdzie jest wioska vandamha ;) Wszystko się da, tylko trzeba kombinować. Tak samo przy kolejnym podejściu zrobiłem wszystko w XC de. W tornie zrobiłem wszystko za pierwszym razem, ale tam jest jedno głupie zadanie które praktycznie tego wymaga. 

No to szacun w takim wypadku. Ja nadal w tej grze kilku rzeczy nie ogarniam, ale nie ukrywam też że męczą mnie tego typu zadania poboczne i wolę się skupić na fabule. Z tego co czytałem bez DLC w tej grze jest 125 questów pobocznych, nie wiem ile realnie ich zrobiłem ale tylko po zrobieniu kilku z nich czułem satysfakcję że zadanie było naprawdę fajne. Co do zwrotów to zaczęło mnie zastanawiać kilka rzeczy... ale niech gra sama mi odpowie czy miałem rację czy nie ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podstawka skończona, na koncie 155h.  

Naprawdę nie wiem co powiedzieć... idę robić Tornę, napiszę coś więcej jak już wszystko skończę.

Jeśli będę w stanie... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No mówiłem że główny wątek w Xeno 2 to sztos. Chociaż miewał swoje słabsze strony (któryś z początkowych rozdziałów, ale już nie pamiętam który). Te questy poboczne to nawet wszystkich nie robiłem, a większość z nich da się chyba zrobić nawet po przejściu gry.

XC2 ma też całkiem niezły endgame, czyli po przejściu gry masz jeszcze sporo do roboty o ile lubisz się pobawić. Możesz znacznie wzmocnić swoje postaci (polecam zrobić Mythrę z leczeniem pod krytyki i spróbować zbić world bossów nawet na +100 lvl. W Tantal był chyba boss co pokazywał się w określoną pogodę i porę dnia, z niego dropiły najlepsze chipy do ulepszenia broni. Z tego co pamiętam to dmg ostro skoczył po użyciu tych chipów. Tylko do walki z nim trzeba się dobrze przygotować + ogarniać rozwalanie orbów. ;)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Koniec. Nie będę bił piany - świetna gra i zajebista historia. Jestem już naprawdę wiekowym graczem i nieczęsto mi się to zdarza, ale przy końcówce XC2 ryczałem jak bóbr. W przeciwieństwie do XC1 DE gdzie strasznie drażniły mnie Nopony i Rikki którego omijałem dalekim łukiem, tutaj podobali mi się wszyscy towarzysze - a szczególnie Gramps, Morag, Zeke i... Poppi. Bardzo ale to bardzo fajnie pokazali też postacie "antagonistów". Biorąc pod uwagę że to gra na Switcha kłaniam się nisko jeśli chodzi o lokacje - były po prostu przepiękne. System walki początkowo bardzo mnie odrzucał, ale później jak już się go nauczyłem to spodobał mi się 2x bardziej niż ten z XC1 DE. Muzyka też robiła swoje. Gdy trafiłem do 10-ego chapteru, mając świeżo w pamięci finał XC1 DE czułem się jak w domu - świetne połącznie obu tych historii. Ta gra ma jednak jeden wielki minus - questy poboczne i wszystko co się z nimi wiąże. Jest ich za dużo, w większości są mało albo wręcz bardzo nieciekawe i wymagają żmudnego latania od lokacji do lokacji, a wielokrotnie kiedy wracasz żeby je skończyć to znowu ktoś Cię gdzieś wysyła. Jedyne questy poboczne które mi się w miarę podobały to te związane z Blade'ami - i tylko te. 

Co zaś się tyczy DLC Torna - bardzo fajna historia, oczywiście ostro już zaspojlerowana z podstawki ale fajnie było zobaczyć jak to się wszystko zaczęło i poznać osoby które w podstawce nam tylko mignęły na ekranie albo nie mieliśmy okazji poznać ich motywacji do tego co robili później. Smutna, bardzo smutna historia. Tutaj jednak też jest jeden minus - i to chyba znacznie gorszy niż w podstawce - miałem już za sobą 14h, byłem już gotowy na finałową walkę kiedy nagle gra mi wyskoczyła z informacją że muszę zrobić community level 4 by ten finał odblokować. To było tak absurdalne że szkoda gadać. Gdy zasięgnąłem języka na necie i okazało się że muszę spędzić kolejnych kilka godzin tylko i wyłącznie na robieniu pozbawionych jakiejkolwiek wartości questów pobocznych by dobić do wymaganej ilości zrobionych i ten finał odblokować, po prostu zrezygnowałem i obejrzałem 30 minutowe zakończenie na YT. Bardzo mi się ono podobało - szkoda jednak że ktoś wpadł na tak debilny, absurdalny, totalnie poroniony pomysł przed samym finałem. 

Ta gra momentami ocierała się u mnie o notę prawie maksymalną, ale z powodu tych questów pobocznych w podstawce i absurdalnego rozwiązania w DLC takowej dać nie mogę. Ale 9/10, a nawet może takie 9+/10 mogę dać z czystym sercem, bo bawiłem się znakomicie. To jest nieporozumienie że tak wspaniała gra została wydana tylko na jakąś podręczną konsolę, przez co bardzo wielu fanów dobrych gier rpg nigdy nie będzie miało okazji się z tą historią zapoznać. Podziękowania dla @Isharoth za polecenie mi tej gry. 

 

btw. próbował ktoś z Was Xenoblade Chronicles X ?

Edytowane przez Element Wojny
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Element Wojny Też mi się nie podobał ten zabieg w Tornie, że trzeba zrobić określoną ilość pobocznych questów, żeby ruszyć dalej z głównym wątkiem. W podstawce XC2 questy poboczne robiłem tylko po drodze, bo za bardzo wciągnęły mnie te główne. Tak więc większość pobocznych robiłem po ukończeniu gry. W Tornie niestety nie ma takiego wyboru, trzeba zrobić tu i teraz.

XC:X próbowałem grać na emulatorze. Ta gra zupełnie nie przypomina innych części. Wszystko jest tutaj zrobione inaczej: budowa świata, mechaniki, walka, questy. Klimat był dobry, czasem nawet lekko przypominał mi jakiegoś Mass Effecta czy Star Crafta. Może gdybym nie czyścił dysku i zostawił sobie save to grałbym dalej, ale tak to mi się nie chce, mimo że i tak byłem gdzieś na początku. Świat jest ogromny, ale też pusty, jak większość openworldów. Zdecydowanie wolałem XC i XC2.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Isharoth

Szkoda że ktoś wpadł na tak idiotyczny pomysł a gra informuje Cię o tym dopiero przed samym finałem. Z tego co widziałem na forach sporo ludzi podobnie jak ja dokładnie w tym samym momencie odpuściło dalsze granie i obejrzało zakończenie na YT - seryjnie 4-8h grindu tylko po to by dostać dostęp do ostatnich 30-40 minut gry ? Szkoda gadać. Ale sama gra palce lizać, choć miała słabsze momenty w niektórych rozdziałach. Chapter 10 bardzo fajnie połączył obie gry - dopiero tutaj zorientowałem się kim był tak naprawdę Alvis z XC1 ;) 

Czytałem kilka dni temu że XC3 jest już w bardzo zaawansowanej fazie produkcji i są ponoć nawet małe szanse na premierę w 2022r. Ciekawe o czym to będzie, czy będzie to coś zupełnie nowego czy jakoś będzie to powiązane z XC1/XC2 - bo osobiście widzę duży potencjał związany z Blade'ami, biorąc pod uwagę ich naturę i możliwości chciałbym zobaczyć historię z ich strony, może jakiegoś Flesh Eatera ;) 

Teraz chyba muszę trochę odpocząć od XC bo to była długa jazda bez trzymanki, ale jak będę gotowy za jakiś czas to może zerknę na XCX (które mam już zainstalowane z wszystkimi dodatkami i ulepszeniami) bo kilka osób mi tą grę polecało, a widziałem też głosowania gdzie spośród wszystkich 3-ech gier XCX wygrywała jako najlepsza (chwalona na świetny gameplay i świetne questy poboczne i mega dobry świat, punktowano nieco gorszą fabułę główną).  

Edytowane przez Element Wojny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Im wiecej zadowolonych graczy, tym lepiej.

Dla mnie to jest nieporozumienie, ze tak dobra gra nie wyladowala w topce zadnego popularnego serwisu. No ale to jrpg, ten gatunek chyba nigdy nie przebije sie do mainstreamu (poza malymi wyjatkami).

Czytajac wrazenia z zakonczenia czulem sie jakbym znow sie przeniosl do momentu w ktorym ogladalem napisy koncowe. Jako gracz z tez juz niemalym stazem rowniez doslownie na palcach jednej reki moge wymienic momentu, ktore obudzilyby tak duze emocje jak zakonczenie Xeno. Trojka to jest dla mnie absolutnie zakup day1, trzymam kciuki, zeby gra utrzymala poziom poprzednika.

PS Mi w Tornie dolevelowanie zajelo ok. 3h. Ten zabieg byl strasznie glupi nie tylko przez sam fakt stawiania sztucznej zapory przed graczem, ale rowniez dlatego, ze robiac te misje poboczne dodatkowo levelowalismy postac, co czynilo ostatnia walke banalna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Element Wojny napisał:

Ta gra momentami ocierała się u mnie o notę prawie maksymalną, ale z powodu tych questów pobocznych w podstawce i absurdalnego rozwiązania w DLC takowej dać nie mogę. Ale 9/10, a nawet może takie 9+/10 mogę dać z czystym sercem, bo bawiłem się znakomicie. To jest nieporozumienie że tak wspaniała gra została wydana tylko na jakąś podręczną konsolę, przez co bardzo wielu fanów dobrych gier rpg nigdy nie będzie miało okazji się z tą historią zapoznać. Podziękowania dla @Isharoth za polecenie mi tej gry.

Większość udziałów w Monolith Soft posiada Nintendo, więc tworzą praktycznie tylko dla nich. Pomagali też przy  produkcji wielu innych tytułów wydanych na konsolach Nintendo. Więc tutaj się w tej materii nic nie zmieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 17.01.2022 o 13:14, Isharoth napisał:

XC:X próbowałem grać na emulatorze. Ta gra zupełnie nie przypomina innych części. Wszystko jest tutaj zrobione inaczej: budowa świata, mechaniki, walka, questy. Klimat był dobry, czasem nawet lekko przypominał mi jakiegoś Mass Effecta czy Star Crafta. Może gdybym nie czyścił dysku i zostawił sobie save to grałbym dalej, ale tak to mi się nie chce, mimo że i tak byłem gdzieś na początku. Świat jest ogromny, ale też pusty, jak większość openworldów. Zdecydowanie wolałem XC i XC2.

Ostatecznie odpaliłem wczoraj XCX, pograłem parę godzin i dzisiaj usunąłem z dysku :D 

Ciężko w ogóle nazwać tę grę kolejną odsłoną Xenoblade, bo ta gra ma z XC naprawdę niewiele wspólnego. Świat, mechaniki, walki, questy - to w ogóle w najmniejszym nawet stopniu nie przypomina XC. Grafika przy podbiciu do 2160p (szczególnie na CEMU z dogranymi modami) przepiękna, do tego pełne 60fps i działa jak marzenie, ale muzyka z kolei jest jakaś dziwna wpada mega dobry kawałek a po chwili wlatuje jakiś rap ? Zrobiłem 3 chaptery (bardzo krótkie, w ogóle zero jakiejś sensownej fabuły), dostałem zapoznanie się ze światem, wybrałem klasę, pokręciłem się po hubach, wziąłem kilka misji pobocznych i poszedłem w świat.  Było ładnie pięknie ale w tym nie ma żadnej większej historii, ot co wielka planeta, mnóstwo eksploracji znajdziek itd. Normalnie jedno wielkie SP MMO. Do tego moja postać była niema i jedyne co robi to macha głową (nie wiem czy tak jest tylko na początku a później się to zmienia ale cholernie to wkurza), walka zaś przypomina mi SWTOR'a choć próbowano ją zrobić na modłę XC1. Do tego jakieś dziwne próby powiązania tej gry z XC (BLADE, Colonel Vandham ????). 

Dziwna gra i tyle, raczej nie dla mnie. 

Edytowane przez Element Wojny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i XC2 ponownie skończone :D 

Tym razem na liczniku 148h - grało się o niebo lepiej niż za pierwszym razem bo rozumiałem mechaniki i wiedziałem jak rozwijać postacie/jak nimi balansować by nie tracić czasu na zbędne czynności i niepotrzebne powroty do poprzednich lokacji bo coś pominąłem. Zrobiłem kilka bardzo fajnych questów Blade'ów których pierwotnie nie ukończyłem (niektóre były naprawdę fajne), zabiłem o niebo więcej unikalnych potworów i rozwinąłem aż(tylko ?) 8 unikalnych Blade'ów na maxa. Fantastyczna gra. Trochę jednak raził mnie (szczególnie w finałowych partiach questów Blade'ów) totalny grind - gdyby nie to spokojnie rozwinąłbym na maxa co najmniej 5-6 innych Bladów ale po prostu było tego za dużo), zaś Tornę obejrzałem sobie zaś na spokojnie w formie filmu na YT (ze względu na to durne community level). 

Odkryłem jedną ciekawą rzecz, można by rzec dość duży błąd fabularny - konkretnie chodzi mi o motyw relacji Mythra-Mikhail. Gdy te postacie spotkały się kilkakrotnie w podstawce wydawało się że są sobie kompletnie obce i w ogóle się nie znają. Nawet kiedy rozmawiali w Chapterze 9 podczas wielkiej bitwy nic nie wskazywało na to że cokolwiek ich łączyło i tak zostało już do samego końca. Tymczasem to co odkryliśmy w Tornie zupełnie temu przeczy - przecież mały Mikhail i Mythra byli razem w #TeamAddam, przebywali ze sobą przez dłuższy czas, rozmawiali no i finał Torny - motyw Miltona, Mikhaila i Mythry - niemożliwe by po tym co tam się wydarzyło Mythra zapomniała o Mikhailu a tym bardziej - Mikhail o Mythrze. Dziwna sprawa. Widziałem kilka topiców na necie odnoszących się do tej relacji i niektórzy tłumaczą to sobie na różne sposoby, ale większość uznaje to jednak za błąd fabularny. 

Ale ogólnie bardzo, bardzo fajna gra. A teraz przyszedł czas na XC DE - trzeba być przygotowanym, bo lipiec już niedługo :D 

 

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamietam, ze jak ogrywalem tornie to od razu przypomniało mi się, że mythra w ogóle nie sprawiała wrażenia, że zna mikaela i tez wydawało mi się to mega dziwne:)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...