Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Stjepan

Offtopic o grach

Rekomendowane odpowiedzi

Nie tylko samochodówki jeżeli chodzi o muzykę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sony mogło by przedłużyć licencje, ewentualnie wprowadzić małe zmiany tam gdzie nie dało by się ich przedłużyć. No, ale ta gra na dłuższą metę była porażką dla Sony i ją po prostu olali :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale fani aut mają swoje Gran Turisma. To była zwyczajna arcade'ówka. Auto mogło nazywać się Drągal Jarosława i być w formie Syreny 105L, a i tak ponad połowie ludzi by to zwisało. 

To mnie "boli". Podobnie jak ukatrupianie gier "digital only", przez zamnięcie serwerów, choć można było zostawić tryb single player, wywalić DRM i pozwolić ludziom nadal grać a nawet kupować wykastrowaną wersję. Już nie wspomnę o zamykaniu jednej z najpopularniejszych gierek e-sport w VR, choć fani apelowali, żeby dać po prostu połączenia P2P albo wręcz społeczność sama sobie opłaci serwery.

Nie i wuj. Mentalność psów ogrodnika, czyli typowa mentalność korporacji. 

Cytując znaną piosenkę spolitykowanego śpiewaka miałbym tym krawaciarzom z corpo do powiedzenia: "jak ja was (beeep) nienawidzę"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Uwaga, nie jakoś mocno na serio, ale narzekanie. ;)

Chciałem przestać oglądać po tym jak powiedział, że wtedy ludzie byli zachwyceni grami 3D w 10fps. No ja pamiętam, że tego typu gry na Amidze i 386 to były dokładnie te gry, które były odpalane raz lub drugi dla pokazania kolegom i to tyle. A grało się w to, co chodziło płynnie i dawało radochę. W życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby grać w grę na SNESa z dodatkowym chipem dla 3D, żeby móc pograć w 10-15fps w bieda grafie w Star Fox, jak zamiast tego można było zagrać w Donkey Kong Country.

Ale to jeszcze jest kwestia indywidualna. Ja nienawidzę niskiego klatkarzu, a inni mogą się cieszyć, bo choć 9fps, to jednak symulator lotu czy eksploracji kosmosu (Elite) więc OK - tu można przyjąć, że każdy ma prawo do swojej oceny i nie mam co się czepiać.

 

Ale dalej gość powiedział, że przełomowym momenem w grafie na PC był Far Cry bo... wprowadził HDR.

I tu już serio wyłączyłem. Far Cry przede wszystkim pokazał wspaniałą jakość tekstur i ogromną ilość geometrii jak na tamte czasy. No i absolutnie wyrywającą z butów wodę. HDR wyszedł jak już niektórzy grę skończyli, a zresztą i tak był bez sensu, bo dodawał nieistotne badziewie, za to zjadał 40-60% wydajności, której i bez tego brakowało high-endowemu sprzętowi.

Far Cry to jedna z pierwszych gier wykorzystujących instancing. Po wyłączeniu, przez dużą ilość drzew itp. z 50fps spadało do 18.

Gość też w jednym zdaniu mówi o wprowadzeniu akceleracji 3D jak VooDoo od 3dfx czy Nvidia GeForce.

No kurde. Przecież to były trzy generacje, a nie jedna.  Jak można to wymienić jednym tchem jakby GeForce to była Riva 128. Od VooDoo była Riva 128. Taki gorszy odpowiednik VooDoo 1, z kilkoma rzeczami stojącymi od konkurenta wyżej. 
Dalej była Riva TNT. Konkretny przełom, twin-texel. Dalej TNT2 dająca duży skok wydajności, ale będąca tą samą generacją, aż w końcu zupełnie nowa generacja i mały przełom - GF 256.

Ani słowa o bumb mappingu, hardware T&L
Gość po głosie sądząc, pewnie był jeszcze w Lobby czekając na narodziny, jak się działy  te wydarzenia o których mówi i stąd taki poziom merytoryczny, choć fachowości przygotowania filmiku na YT odmówić nie można.

Po fajniejsze merytorycznie materiały to zapraszam na kanały LGR czy 8 Bit Guy (choć oba ostatnio cierpią na brak bardzo ciekawych wstawek) no i z naszego podwórka - NRGeeka. Wszyscy trzej potrafią robić o historii rozwoju sprzętu bardzo fajne filmiki, a do tego bardzo dobre merytorycznie.

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I znowu nie potrafisz spojrzeć szerzej niż swój punkt widzenia. Rzucania błotem w symulatory z tamtego okresu i gry "poly" nawet nie komnetuje bo to tylko pokazuje jak masz ograniczona wiedze w temacie tylko dlatego ze cos ci się nie podobało.

Ty nie grasz w gry tylko w technikę, a jak ta technika ci nie lezy to nieważna jest gra. Dlaczego tak pisze? Bo porównujesz grę w Donkey Konga do gry w Star Foxa.

 

End of line.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 

6 godzin temu, Ronson napisał:

Ja nienawidzę niskiego klatkarzu, a inni mogą się cieszyć, bo choć 9fps, to jednak symulator lotu czy eksploracji kosmosu (Elite) więc OK -

Napisałeś mi posta z tym samym co ja napisałem. :D

Porównałem DKC do Star Foxa, bo star fox nie był nawet symulatorem. Grałem w tego typu gry na Amidze w 5 czy 10fps. Jasne, jako coś nowego, jarało. Ale jako ciekawostka. 

Wizualiami i gameplayem to właśnie taki przykład jest dobry, bo DKC to tylko platformówka 2D. Ale jednak imponowała oprawą 10x bardziej. 

3 godziny temu, kadajo napisał:

Ty nie grasz w gry tylko w technikę, a jak ta technika ci nie lezy to nieważna jest gra.

No to akurat bym powiedział o fanach grania w 7fps bo 3D (30 lat temu) czy fanach  i developerach nie widzących niczego złego w dawaniu capa na 15fps ("pseudo Flashback 2D chociażby)

Albo teraz granie na PC w 30fps bo path tracing. To jest granie w technikę. tymczasem framerate diametralnie zmienia to co ja kocham i stawiam jako najważniejsze: gameplay.

Wyścgi w 20fps są toporne. Kolega tak grał w Screamera i mówił, że bez sensu, że wyścigi go nie jarają. Zmieniłem mu na 320x240. Zrobiło się coś ala 60fps. Zagrał. Pomarudził, że pikseloza. 
Ale tydzień później dzwonił i pytał jaką bym mu grę tego typu polecił, bo wpadł kuzyn, pograli trochę i no jednak gra jest super i już całą przeszedł.

Tacy ludzie potem po 30 latach opowiadają, że dziwią się, że im się GT7 spodobało, bo przecież wyścigi ich nigdy nie kręciły. Tutaj pisze o NRgeeku, który tak gada, ale przyznaje, że zawsze grał ze wszystkim na max, więc jak odpalał sobie wyścigi w 20fps w hi-res to nic dziwnego. 

Także kłóciłbym się, że to tylko moja opinia. Strzelanki jako "wektorówki" były po prostu drętwe i bezsensowne. I ja rozumiem, że symulatory to coś innego, gdzie oprawa czy FPS się nie liczą. Ale fakty są takie, że pogoń za technologią kosztem zdrowego rozsądku, w latach 1985 a 1995 bardzo często kończyla się idiotyzmem typu sequel dobrego platformera na PSX, gdzie wszystko wyglądało ochydnie, chodziło tragicznie, gameplay był toporny, a plansze nudne. Albo włąśnie te próby wektorówek na SNESa i "Segę". To było bez sensu.

Zgodzę się, że wiele osób czerpało radość nawet z takiej gry w 10fps, ale powiedzenie, że im nie przeszkadzało i jeszcze dorabianie sobie do tego poczucia intelektualnej wyższości (co bardzo częste u wielu ludzi, w tym NRgeeka) jest kosmicznej skali idiotyzmem. Ludzie po prostu nie mieli alternatywy i nie ogarniali o co chodzi. Oni nadal po 30 latach potrafią nie ogarniać i w jednym wideo powiedzieć, że im 15-20fps w tej grze na PS1 nie przeszkadza, ale potem skrytykować mechanikę, bo toporna.

No kurde, No shit, Sherlock. :szczerbaty:

A jaka ma być przy 15fps? Responsywna i przyjemna? 

Od lat to piętnuję jak widzę. Ten mit "dzisiaj gracze to debile i marudy, bo jak nie ma 60fps to nie grają, a kiedyś my mądrzejsi graliśmy w 10fps i było super"


Wydawanie wektorówek na SNESa przy użyciu drogich chipów wspomagających, robienie na Amigę 500 gier niepoważnych, czyli nie symulatory lotu czy symulatory zwiedzania kosmosu jak Elite, ale opartych o poligony (lub wektory) zamiast zrobić grę 2D, czy pchanie wszystkiego w 3D bez oglądania się na to, czy ma to jakikolwiek growy sens na PS1, to moim zdaniem błędy wynikające z głupoty i zbytniego zapatrzenia się w samą technologię.


 

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę cię przystań pitolić. 30-40 lat temu to nawet nikt nie pisał o frame rate i nikogo to nie interesowało, i tak, właśnie jak ten koleś mówił na tym filmiku, byłeś podjarany ze w ogóle możesz grac i nikogo nie interesowało że było 10 fps, wiem bo sam tak grałem. Kto tak nie grał ? Każdy, kogo nie interesowały tego typu gry czyli 3d których i tak wtedy było bardzo malo bo dopiero się ta branża 3d rodziła, ty widziałeś nędzę i nie potrafiłeś wyjść ze swojego spritowego pudełeczka, a ludzie widzieli przyszłość grafiki gier i nie tylko, zgadnij których ludzi było więcej. Dokładnie tak samo jak wtedy mogłeś grac dzis możesz grac w te gry tylko jedna różnica jest w twojej głowie i tyle. To ze ty sobie wymyśliłeś ze nie będziesz grał inaczej niż, tak czy siak, nic nie zmienia. To jest właśnie ten wąski zakres który sam sobie zbudowałeś i sam się nim ograniczasz.

Gdybyś lubił gry 3d już wtedy to byś grał, a nie wymyślasz jakieś teorie że było za mało FPS itd. miliony osób grały i gdyby nie to dzis by grafiki 3d w ogóle nie było.

Ty nie potrafisz odróżnić rozwoju technologi od tego co techniczne jest w danym momencie możliwe. Gdyby ludzie odpowiedzialni z rozwój technologi rozmówili jak ty to byśmy nigdy poza spriity nie wyszli i nigdy by nie wymyślił akceleratora 3d bo po co, przecież te gówniane gierki 3d są koślawe i bezsensu dacie spokój. Serio jak na kogoś, kto wali co chwile ściany tekstu masz naprawdę mega ograniczony punkt widzenia. Szczególnie jak na kogoś, kto ma niby tyle lat na karku a podchodzi do tematu jak 10-letnie dziecko.

Masz ewidentnie skrzywienie na punkcie kilku aspektów technologicznych które przysłaniają ci zdrowo całkowite pole widzenia.

  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, kadajo napisał:

Proszę cię przystań pitolić.

Posiadanie innej niż Ty (lub nawet innej niż Ty + 99% reszty ludzi) opinii, nie oznacza, że to pitolenie.

Tak to ja mogę nazwać te pierdoły, że kiedyś to było super mimo 7fps w 3D, pitoleniem.

4 godziny temu, kadajo napisał:

30-40 lat temu to nawet nikt nie pisał o frame rate i nikogo to nie interesowało, i tak, właśnie jak ten koleś mówił na tym filmiku, byłeś podjarany ze w ogóle możesz grac i nikogo nie interesowało że było 10 fps, wiem bo sam tak grałem.

PITOLENIE!!!

:cool3:

;]

4 godziny temu, kadajo napisał:

Kto tak nie grał ? Każdy, kogo nie interesowały tego typu gry czyli 3d których i tak wtedy było bardzo malo bo dopiero się ta branża 3d rodziła, ty widziałeś nędzę i nie potrafiłeś wyjść ze swojego spritowego pudełeczka, a ludzie widzieli przyszłość grafiki gier i nie tylko, zgadnij których ludzi było więcej. Dokładnie tak samo jak wtedy mogłeś grac dzis możesz grac w te gry tylko jedna różnica jest w twojej głowie i tyle. To ze ty sobie wymyśliłeś ze nie będziesz grał inaczej niż, tak czy siak, nic nie zmienia. To jest właśnie ten wąski zakres który sam sobie zbudowałeś i sam się nim ograniczasz.

Właśnie. Trafiłeś choć do nie do tej bramki co chciałeś, chyba. Już wyjaśniam.

Owszem. Wiedza o tym co to klatki na sekundę wtedy prawie nie istniała. I taki poziom wiedzy był u większości graczy. Ale to nie tak, że ja nie grałem, bo mi się klatkarz nie podobał. Ja dość długo nie wiedziałem, że jest związek jednego z drugim. Różnica między mną a większością, jest taka, że mnie ten temat zainteresował 30 lat temu (prawie równo akurat :D ) a innych nie, lub dekady później. Ja po prostu bardzo szybko zauważyłem, że Wolfenstein 3D to jak podróba Wolfa u mnie, jak zagrałem u kolegi na 286. U mnie było super na 386, ale u niego tylko OK. Potem zauważyłem, że Doom, taki ponoć mega hit, a mi nie podszedł. Potem zauważyłem, że już lepiej grać w okienku 1/4 ekranu niż na całym, bo choć guzik widać, to jednak gra się jakoś.. no przyjemniej.
Nie od razu połączyłem kropki. Czasem nigdy i dopiero dziś np. jak sobie przypominam, to w symulatory prawie nie grałem, bo jako ktoś kto nie potrafił ich docenić (humble enough for ya? ;)) - zostawała mi tylko frajda z latania i strzelania, więc bardziej arcade, choć jasne, opanowanie lądowania to była radocha.
 F29 Retaliator (znowu - na Amidze jakoś mnie ta gra nie zajarała wcale, ale na PC od pierwszych sekund) bo chodził płynnie, a najwięcej poza tym grałem... w LHX Attack Chopper. Stara gierka więc na 386  zapierdzielała aż miło.


Już w 1994r. wiedziałem, że potrzebuję płynności, bo się wtedy gra po prostu 10x fajniej, o ile typ radości z gry jest właśnie powiązany z gameplayem w sensie ruchu, bo oczywiście w strategii z grafą 3D czy w symulatorze lotu, przyjemność czerpie się z czegoś innego niż z tego, jak płynnie mijasz trójwymiarowe obiekty i jak responsywne jest "szczelanie".

Największą lekcją była dla mnie wizyta u kolegi z 486DX2 i dobrą kartą. Nagle zrozumiałem, dlaczego tak wszyscy na świecie się zachwycają Doomem i Doomem 2. Niby ta sama gra co u mnie, ale jednak.
D2 chodził DUŻO lepiej od D1 na mojej 386. Jeśli chodzi o możliwość celowania i poruszania się, to było już to możliwe (D1 na AMD 386SX +Trident 8900C oceniłbym dziś jako kompletnie niegrywalny, ale szczerze to już nie pamiętam jak konkretnie chodził pełzał)

U niego nie tylko wizualia mnie zachwyciły dzięki płynności (co ciekawe dopiero 25 lat później się dowiedziałęm, że ta cudna płynność to było... 35 czy 37.5fps bo Doom miał taki engine :D ) ale bardziej poprawa responsywności, dynamiki i całego "feelingu" gry.
W 1995r. to już mówiłem "jak na konsolach" zamiast "60fps" bo wtedy nie miałem pojęcia co to jest 60fps  i w ilu klatkach chodzą gry. Płynność jak z automatów czy z tych kilku gier jakie widziałem na żywo na PS1 u kolegi, określałem właśnie w ten sposób. "jak na konsolach czy w salonach gier". 
Dalej to już od 1996r. byłem na dzisiejszym etapie, czyli walę w detale aż będzie płynnie.

Blake Stone  = grałem bez teksturowanego sufitu i/lub podłogi na 386

Screamer - 320x240 na Pentium 133 z kartą S3 na PCI

Duke Nukem na 486DLC (nie mylić z DX) - i dzięki superszybkiej karcie i odpalonym w DOSie sterownikom VESA (ogromny kop do wydajności!) grałem megapłynnie w... 400x300.
W międzyczasie odbijałem się od wielu gier, na które byłem napalony. Od... cholera, jak się nazywał ten symulator lotu z 1993, który zarzynał 386. Na S chyba. No mniejsza.

Było też kilka innych. 
Zresztą platformówki na PC bardzo długo były gorsze od konsol czy Amig, bo właśnie często były skopane i chodziły w 15 czy 20fps. O ile gra mogła dawać radochę czym innym, to się grało. jak w Hunter Hunted (to w ogóle się scrollowało? :szczerbaty: już nie pamięam) czy Abuse (to chyba miało hi-res i chodziło przez to dość drętwo w ok 20fps, tak strzelam na podstawie strzępków tego co z grania pamiętam, bo to już przecież ponad ćwierć wieku)

Ba. Ja nawet na ukochanej Amidze, jak się dopiero później okazało, bez wiedzy o tym co to płynność i ilość klatek, preferowałem zdecydowanie te gry, które chodziły płynniej, choć wtedy o tym nie wiedziałem i oczywiście nie była to żelazna zasada, bo te ok 30 lat temu platformówki były tak czarujące, tak oryginalne i ciekawe, że nawet w Baby Joe się grało (a to na bank nie chodzi w 50 czy 60fps ;) )

Responsywność, dynamika no i oczywiście możliwość podziwiania oprawy nawet przy szybszym scrollu. 

Dalej zarzucasz mi nierozumenie potrzeby postępu.

4 godziny temu, kadajo napisał:

Ty nie potrafisz odróżnić rozwoju technologi od tego co techniczne jest w danym momencie możliwe. Gdyby ludzie odpowiedzialni z rozwój technologi rozmówili jak ty to byśmy nigdy poza spriity nie wyszli i nigdy by nie wymyślił akceleratora 3d bo po co, przecież te gówniane gierki 3d są koślawe i bezsensu dacie spokój. Serio jak na kogoś, kto wali co chwile ściany tekstu masz naprawdę mega ograniczony punkt widzenia. Szczególnie jak na kogoś, kto ma niby tyle lat na karku a podchodzi do tematu jak 10-letnie dziecko.

Masz ewidentnie skrzywienie na punkcie kilku aspektów technologicznych które przysłaniają ci zdrowo całkowite pole widzenia.

No bez przesady. To, że krytykuję pchanie 3D na sprzęcie gdzie to nie ma sensu, nie znaczy, że nie dostrzegałem potencjału. Oczywiście, że jako pasjonat gier i osoba z dobrą wyobraźnią i zdolna do logicznego myślenia przy używaniu wyobraźni, oraz taka, która wydawała 110% kieszonkowego na czasopisma, żeby chłonąć informacje o grach, od początku rozumiałem, że to będzie fajna sprawa. Tak jak potem w 1996r. rozumiałem już potencjał graina w stereoskopowym 3D czy VR, co się potwierdziło w 2002r. gdy kupiłem pierwszy zestaw 3D Vision.
Uważam, że wiele gier niepotrzebnie przesżło w 3D na PS1, ale PS2 uważam za konsolę, która ogarnia 3D już na tyle dobrze, że da się zrobić grę w 3D bez pozbawiających sensu kompromisów. 

Jedynie nie podoba mi się pęd na realistyczne światło, ale tutaj wchodzi indywidualny gust, a ten każdy gracz na swój i nie podlega on dyskusji. Ja w 1998r. robiąc sceny w 3D Studio MAX, oczywiście rozmarzyłem się jakby to było super móc zagrać z RT renderowanym płynnie na żywo w grach. Jasne. Ale to co mamy w 2024r. mi się nie podoba i w sensie gustu i w sensie technologii, bo w 2024r. RT ja widzę dokładnie tak samo jak poligonowe gry na 16bitowych konsolach. Bieda, bieda, 10fps i jeszcze raz bieda. 

W każdym razie - kogoś nie rozumiejącego postępu ze mnie nie rób. 

 

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybacz, ale serio myślisz, że komuś chce się to czytać? Większość stałych użytkowników forum już doskonale zna twój punkt widzenia :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serio. Nie. Sądzę, że nie będzie się nikomu chciało :D ( ale też bez sensu przerzucać na priv)
A apropo innego podejścia do różnych rzeczy 30 lat temu.

30 lat temu tak bardzo źle postrzegałem pewne sprawy, że myślałem, że w przyszłości mogę mieć takie auta jak z to z sygnaturki.
Nie wiem czy na same koła zarobię przez całe życie :D
Czasem niewiedza to błogosławieństwo. Nie tylko w temacie klatek na sekundę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nowy sposób na dymanie ludzi, którzy kupują tytuł na premierę w "zwykłej" edycji:
https://www.gry-online.pl/newsroom/nowa-gra-plus-tylko-w-edycjach-deluxe-i-ultimate-sega-ponownie-ob/z427fad

Tym bardziej szkoda, bo gra zbiera bardzo wysokie oceny i prawdopodobnie tak czy siak dobrze się sprzeda:
https://www.gry-online.pl/newsroom/kandydat-do-tytulu-gry-roku-nowa-odslona-yakuzy-zbiera-swietne-re/z628066

  • Confused 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zwolnienia w Microsoft Gaming są bardzo chaotyczne. Twórcy pytają dziennikarza, czy są częścią „krwawej rzezi” (ppe.pl)

Coś się ostro robi w temacie gamingu i ogólnie IT. Od paru dni na LinkedIn widzę mnóstwo postów, ludzie z otwartymi profilami na szukanie pracy, prawie wszędzie to samo "w związku z redukcją 100,200,300,400 etatów w mojej firmie"... dzisiaj nawet jakaś laska też to wrzuciła, 15 lat w gamingu, bardzo duże doświadczenie itd. Psia mać, nawet u mnie w firmie ogłosili że z 2200 pracowników do końca roku poleci 400 osób w związku z postępującą "automatyzacją", co nie ma żadnego przełożenia na realia, bo już się wszyscy zastanawiają komu każą robić to, czym te 400 osób się zajmuje. 

  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heheh odniosę się do automatyzacji, u mnie w robocie również wprowadzają, ale taka automatyzacja jak z koziej dupy trąba... ludzi przy maszynie robi tyle samo z robotami... do tego, elektryk, mechanik, kij wie jeszcze jaki specjalista... z 3 osób, zrobiło się 6 osób + ze dwa roboty :lol2: się filmików na tubie naoglądali i myśleli że to tak wszystko fajnie działa :] więcej takich managerów/zarządzających, w tych szkołach to teraz uczą jak być oderwanym od rzeczywistości ale nie trochę, tylko wuj...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do tych Broniomonów to widziałem kawałek u Asmo gdy sobie jadłem i dość spoko się to wydaje, ale pewnie skończy jak among us i inne chwilówki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Tam są same tęgie głowy.

O PPE to w spojler

 

Redaktor wtedy-naczelny Gruszczyk. Cechy charakterystyczne:

- sranie na czytelników

- używanie słowa KAPITALNY w co drugim newsie/artykule, niezależnie od tego czy w ogóle pasuje

- oszukiwanie czytelników i zgrywanie biedaka, którego HEJTUJĄ, jak społeczność w komentarzach to wytknęła (dali napis "artykuł sponsorowany" tak, żeby tylko czasem nikt tego napisu przypadkiem nie zauważył, a do tego walą reklamy jako "TECHNOLOGIE". No opis co to DLSS i Ray-tracing cores są. Przecież to nie reklama! ;) Artykuły sopnsorowane dla Nvidii nonstop to tylko przypadek a kończenie "artykułu o technologii" zachętą do zakupu RTXów to niechcący! ;)

 

- pisanie na tematy, na których się kompletnie nie zna. Wypisywanie kompletnych bzdur np. o VR przy okazji pisania newsów o tym

 

Hobby:

Żalenie się czytelnikom, jak ciężko pracuje, żeby dać miejsce pracy współredaktorom, i pisanie jak ciężko się z tego utrzymać, jak wszystko drogie i jak czytelnicy źli i głupi, że tego "nie rozumią".

 

Iza Łęcka. Cechy charakterystyczne

- typowy korposzczurek. Zerowa wiedza o grach. Minusowe, nie zerowe, poszanowanie czytelnika.

- jedyna umiejętność: clickbaity i metody maksymalizowania monetyzacji

- brak umiejętności: pisania po polsku, przeczytania choć raz tego, co się napiasało przed publikacją, jakiekolwiek rozumienie graczy i gier, mimo pisania do portalu o grach

 

Jakiś następny. Zapomniałem już jak się zwał. Młodszy szczurek z twarzy. Maniak anime

Najlepsze gry na PS2: Same japońskie. 9 na 10, jedna niejapońska, przez przypadek

Najlepsze gry, które mogły Cię ominąć w kończącym się roku: same japońskie

Historia konsol, przełomowe tytuły: same japońskie

Recki serialu i zapowiedzi: same japońskie

Hobby:

- banowanie za komentarz w którym użyto słowa "weeb" pod adresem innego usera

 

Specjalizacja portalu: Tłumaczenia

Wedle przepisu: wrzuć w Google Translate, nie przeczytaj nawet razu, żeby sprawdzić czy to w ogóle brzmi po polsku i czy AI nie wypaczyło kompletnie kontekstu. Zbierz opieprz w komentarzach. Nic sobie z tego nie rób i powtórz ten błąd jeszcze 30x w ciągu następnego roku.

 

 

 

 

Całe PPE to jakby portal czasopisma PSX Extreme po tym, jak pis wrzucił swoich ekspertów do zarządu. Mniej więcej podobny poziom upadku i rozwalenia wcześniejszego dorobku co sytuacja ze Stadniną Koni w Janowie. Tylko że  w przypadku PPE nikt im takich ludzi tam zatrudniać nie kazał. Ktoś sam podjął takie decyzje. 

Edytowane przez Ronson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

UBI connect zaktualizował apke i oczywiście wywaliło mi savy i to już 2 raz, oni sa nienormalni - nie ogarniają chmury takie wielkie korpo, już 2 raz Origins i Odyssey zaczynałem ale 3 już nie zamierzam przez partaczy, taki Steam i inni co by nie robili ze swoją apką to savy zawsze były tylko te patafiany nie ogarniają 😡

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Save'y w grze single player powinny być w formie pliku i to tam gdzie sobie instalujący grę zarzyczy, choćby na pulpicie. 
No ale nie..

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...