Skocz do zawartości
Edward Kenway

Dying Light 2

Rekomendowane odpowiedzi

Gość kieros

I tylko dzięki niemu nie przekreślam tej gry.

Jedynka to była maksymalnie nijaka.

 

Dla mnie pierwsza część i dodatek miały w sobie to coś.

Ciągnęło żeby grać.

W tej części klimat falloutowy post apo średnio mi pasuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Reakcja kierosa to idealny przyklad dlaczego nie pisałem gdzie pracuje. W jego oczach i zapewne jeszzcze kilku innych, jedna osoba robi całą grę. No nic ja idę spać, bo jutro trzeba iść do pracy :E

Jak gra będzie dobra, to nikt nawet o tobie nie wspomni. Jak wyjdzie kaszana, to do końca istnienia forum będziesz obrywał :E

 

Ja na ten tytuł osobiście się nawet trochę jaram, bo jedyneczka wraz z dodatkiem były bardzo spoko a biegania po Harran w nocy z Volatile na plecach się nie zapomina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapowiada się miodnie, chociaż nie pokazali nic z zombie. W jedynkę zacząłem grac sam i mi się bardzo podobało (klimat i strach przed nocą :D), jednak to doświadczenie w coopie rozwaliło na łopatki.

Jest malutki kawałeczek. No i dźwięki. Domyślić się można, że w dzień zmagasz się z ludźmi a w nocy biegają zombiaki.

Co do tematu - mi się jedynka bardzo podobała, fabuła też :P no ale dwójeczki już nie mogę się doczekać! Widzę, że moda na "rpgowanie" gier się rozprzestrzenia a nie tylko jedna ścieżka i koniec. Fajnie, podoba mi się :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kieros

teren ma być podobno 4x większy niż w części pierwszej łącznie z dodatkiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fajnie ładnie ale premiera rok 2020 powodzenia ktoś będzie musiał zmienić grafikę chyba że będzie optyma ok -D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest malutki kawałeczek. No i dźwięki. Domyślić się można, że w dzień zmagasz się z ludźmi a w nocy biegają zombiaki.

Co do tematu - mi się jedynka bardzo podobała, fabuła też :P no ale dwójeczki już nie mogę się doczekać! Widzę, że moda na "rpgowanie" gier się rozprzestrzenia a nie tylko jedna ścieżka i koniec. Fajnie, podoba mi się :)

Potwierdzam, będą zombie w grze to dalej Dying Light nawet pod koniec Gameplay Trailera pan Avellone mówi, że opowiadał tylko o dniu, bo w nocy, no cóż ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potwierdzam, będą zombie w grze to dalej Dying Light nawet pod koniec Gameplay Trailera pan Avellone mówi, że opowiadał tylko o dniu, bo w nocy, no cóż ;)

dalej jest motyw hardkora po nocy? popamiętam ze balem się grac w nocy xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za fabularną narrację odpowiada sam Chris Avellone, więc jest szansa, że będzie duuuużo lepiej.

Miłe zaskoczenie, że zatrudnili do projektu kogoś jego pokroju, dobrze rokuje. :thumbup:

Bo o ile poziom samej fabuły dało się zdzierżyć, tak dialogi to czasem była masakra jakaś... chciało się je tylko przeklikać. Zdecydowanie był to najsłabszy punkt pierwszego Dying Light, więc jeśli się poprawią, to powinno być dobrze.

 

To chyba miałeś jakieś sekretne indywidualne zakończenie :E

 

Fabuła była mega drętwa, a zakończenie istna tragedia.

 

Tą grę po prostu "ratował" świetny gameplay. Po prostu gra miała w sobie to coś co sprawiało, że chciało się w to grać. No ale szczerze powiem, ze drugi raz za to jakoś nie szczególnie chciało mi się zabierać, nawet nie ograłem the following, bo mi save wcięło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co ma do tego zakończenie? Zakończenie to tylko ułamek całości. Nawet kiepskie nie wpływa na resztę fabuły... Jeśli pozostała część jest - przykładowo - dobrze napisana, to ta pozostała część jest dobrze napisana, niezależnie od jakości zakończenia, chyba że ono same burzy jej fundamenty, ale to rzecz oczywista.

Poza tym napisałem, że dało się ją zdzierżyć, a nie że była dobra... Gorsze od historii były dialogi.

Był to i tak spory progres względem marnego pod tym względem Dead Island.

Oczywiście, że siłą tej gry była rozgrywka, zwłaszcza w kooperacji, ale też nie wszystkie jej elementy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pulpit nie dopilnował tych elementów. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pulpit nie dopilnował tych elementów. :E

Może dlatego, że Pulpit nie pracował wtedy jeszcze nad Dying Lightem :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 lat tam robisz DL wyszło 3 lata temu :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 lat tam robisz DL wyszło 3 lata temu :hmm:

Od 6 lat jestem testerem, nie pisałem że od 6 lat robię w Techlandzie :hmm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jak Ci się Dl2 testuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dying Light to bylo dla mnie spore zaskoczenie i ta giera wciagnela mnie na dluuuuugie godziny. Mam nadzieje, ze czesc 2 to bedzie rownie dobra rozgrywka. Pamietam jak kolegom konsolowcom co tez zarywali nocki nad DL powiedzialem, ze to nasza produkcja krajowa to za bardzo nie chcieli wierzyc :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Azazell

Dying Light 1 to chyba najlepsza gra o zombie :). Świetny klimat i praktycznie wszystko fajnie dopracowane przez twórców. Widzę, żę niektórzy tu narzekają na tragiczną fabułę. Hm przecież jest ona normalna, standardowa i nie jest zła.. nawet potrafi wciagnąć jak na taki sandbox. Pisanie że to tragedia mija się z celem.. Bo jakie może być jeszcze gorsze słowo? Tragiczną fabułę to mają takie gówn...e sandboxy jak Just Cause itp. Niektórzy to mają dziwny sposób oceniania :).

Edytowane przez Azazell

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja 3 razy podchodziłem do tej gry, dla mnie tragedia pod każdym względem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, że powstaje dwójka, bo będę miał dobry powód do ukończenia jedynki i przypomnienia sobie klimatu i samej rozgrywki :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Just Cause ujdzie. Fabuła wiadomo :lol2:, ale gameplay przyjemny, jak fajne myczki ze spadochronem. Tragedia to był pierwszy dead island. Jedna z trzech gier, które olałem i nie skończyłem, a grałem dłużej niż jeden dzień. Poległem pod koniec drugiego aktu, delikatnie mówiąc - wkurzony wszystkim - z durnym respawnem zombie i level scalingiem na czele. Totalna porażka. Na szczęście DL sporo lepszy, a DL2 zapowiada się znakomicie. Techlandy widać idą w dobrą stronę, po przechajpowanej :kupa: DI.

Edytowane przez Kelam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, jak to jest w DL, bo grałem tylko w jakiś free weekend czy coś na Steam... Te zombie się resetują na mapie, prawda? Nie da się jej oczyścić, prawda? Czy jak to wygląda? DL coraz tańsze, może zejdzie do 30 zł w Boże Narodzenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To znaczy tak dying light jest świetną grą tylko problem jest taki ze lepiej gra w coop niż samemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, jak to jest w DL, bo grałem tylko w jakiś free weekend czy coś na Steam... Te zombie się resetują na mapie, prawda? Nie da się jej oczyścić, prawda? Czy jak to wygląda? DL coraz tańsze, może zejdzie do 30 zł w Boże Narodzenie.

Odradzają się. Oczyścić możesz chyba tylko na "chwilę". Położenie zombiaków jest też zależne od pory dnia i bodajże etapu rozgrywki, więc nie zawsze trafisz na te same zombiaki/w tej samej ilości na określonym terenie, jesli pamięć mnie nie myli.

 

W Dying Light samemu też gra się całkiem przyjemnie w przeciwieństwie do Dead Island, którego dałem radę skończyć tylko dlatego, że miał kooperację. Zasługa w tym przede wszystkim usprawnionego systemu poruszania + walki. Właściwie gra wypada pod każdym względem dużo lepiej od mocno przeciętnego Dead Island. Nie jest to jeszcze szczyt możliwości, ale całkiem udana produkcja. Jeśli w Dying Light 2 uda im się faktycznie poprawić to, co wcześniej kulało, to raczej będę zadowolony. Wybory i konsekwencje + lepsza fabuła/dialogi/NPC-e, bo reszta może być na podobnym poziomie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Di kupiło mnie dopiero po paru godzinach Dl od pierwszych minut.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to raczej idzie w kierunku, że z czasem na mapie jest luźniej, czy niekoniecznie? Tzn. odkrywamy nowe miejsca, a one muszą być i tak pełne zmobie, ale jeśli cały czas jest ich wszędzie tak samo dużo, to zrobi się nużące...

 

Generalnie pamiętam, że parkour i mapa zrobiły na mnie spore wrażenie, walka niekoniecznie :E

Edytowane przez Zas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...