Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

99lowca

Auto nie chciało odpalić

Rekomendowane odpowiedzi

Witam miałem dzisiaj taki przypadek, że stanąłem sobie na 15min na parkingu, później chciałem uruchomić silnik, przekręcam kluczyk i słysze takie szybkie jakby jakieś cykanie ale nie kręci tak jakby przy odpalaniu nawet na rozładowanym akumlatorze tylko samo cykcykcykcyk.. spotkałem pewnego przechodnia który mówi że to może być z rozrusznikiem, bo słychać że dostaje prąd ale nie kręci tylko takie szybkie cykanie.. a najlepsze jest to że przez te 15min jak stałem, to zapomniałem wyłączyć światła, więc czy możliwe są takie objawy jakie opisalem, przy rozładowanym akumlatorze przez włączone światła czy te światła to zbieg okolicznosći poprostu, odpaliliśmy na popych, przyjechałem do domu, i próbuje kilka razy ucruchamiać i działa super.... Podobno mam też stary akumlator ale niepokoi mnie to, ponieważ zawsze gdy akumlator w innych samochodach miałem rozładowany np przez światła to było słychać że kręci a jak padł całkowicie to nie słychać było nic, a tutaj takie cykanie nonstop... Zna się ktoś na tym ????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy rozładowanym aku może być to cykanie.

 

ps. nie wiem jak bardzo nowoczesne masz auto, ale współczesne auta odpalać na popych, to tak trochę ryzykowne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aha czyli mogłem miec rozładowany akumlator któr sobie cykał a nic nie kręciło? a dlaczego ryzykownie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przy rozładowanym akumulatorze to normalne. Prąd potrzebny na zasilenie cewki włączającej rozrusznik i "pokręcenie" rozrusznikiem. Starcza tylko na to pierwsze, włącza "drugie", spada napięcie i puszcza cewka, odłącza drugie, rośnie napięcie i włącza cewkę, itd i jest "cykanie".

 

W zasadzie nie wiem co by miało stać na przeszkodzie odpalania na popych, pod warunkiem że jakieś napięcie na akumulatorze jest, na tyle duże, by zasilić sterowanie silnika.

 

edit

jesienią już pewnie tylko na popych zostanie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam miałem dzisiaj taki przypadek, że stanąłem sobie na 15min na parkingu, później chciałem uruchomić silnik, przekręcam kluczyk i słysze takie szybkie jakby jakieś cykanie ale nie kręci tak jakby przy odpalaniu nawet na rozładowanym akumlatorze tylko samo cykcykcykcyk.. spotkałem pewnego przechodnia który mówi że to może być z rozrusznikiem, bo słychać że dostaje prąd ale nie kręci tylko takie szybkie cykanie.. a najlepsze jest to że przez te 15min jak stałem, to zapomniałem wyłączyć światła, więc czy możliwe są takie objawy jakie opisalem, przy rozładowanym akumlatorze przez włączone światła czy te światła to zbieg okolicznosći poprostu, odpaliliśmy na popych, przyjechałem do domu, i próbuje kilka razy ucruchamiać i działa super.... Podobno mam też stary akumlator ale niepokoi mnie to, ponieważ zawsze gdy akumlator w innych samochodach miałem rozładowany np przez światła to było słychać że kręci a jak padł całkowicie to nie słychać było nic, a tutaj takie cykanie nonstop... Zna się ktoś na tym ????

Miałem to samo w tamtym roku zimą jak temperatura spadła, masz stary akumulator, próba odpalenia z włączonymi światłami kończyła się takim cykaniem, po wymianie aku na nowy problem znikną

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy rozładowanym akumulatorze to normalne. Prąd potrzebny na zasilenie cewki włączającej rozrusznik i "pokręcenie" rozrusznikiem. Starcza tylko na to pierwsze, włącza "drugie", spada napięcie i puszcza cewka, odłącza drugie, rośnie napięcie i włącza cewkę, itd i jest "cykanie".

 

W zasadzie nie wiem co by miało stać na przeszkodzie odpalania na popych, pod warunkiem że jakieś napięcie na akumulatorze jest, na tyle duże, by zasilić sterowanie silnika.

 

edit

jesienią już pewnie tylko na popych zostanie ;)

 

zapytaj paska rozrządu to Ci odpowie co stoi na przeszkodzie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 odpaliliśmy na popych, przyjechałem do domu, i próbuje kilka razy ucruchamiać i działa super....

czyli na logike akumulator. po co drążyć temat ?

 

uprzedzając pytanie: cykało bo prądu wystarczyło na przekaźnik ale nie żeby zakręcić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czyli na logike akumulator. po co drążyć temat ?

 

Nie wiedziałem czy to cykanie może być przy rozładowanym akumlatorze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tez nie koniecznie moze byc aku, podjedz sobie do jakiegos sklepu z akumulatorami. Oni tam maja osprzet to ci odrazu zmierza czy masz tesz dobre ladowanie itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nie ma więcej problemów z odpalaniem, to przyczyną było rozładowanie akumulatora przez włączone światła. Aku nie miał dość mocy by zasilić rozrusznik, który z kolei nie miał siły zakręcić silnikiem. Jeśli problem nie będzie się więcej powtarzać, to nawet nie trzeba koniecznie sprawdzać akumulatora.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zapytaj paska rozrządu to Ci odpowie co stoi na przeszkodzie ;)

Powiedzmy że rozmawiasz z mechanikiem (co prawda nie samochodowym, ale jednak). Przy odpalaniu rozrusznikiem wał korbowy napędzany jest zębatką rozrusznika, a dalej koło zębate umieszczone na kole zamachowym. Jeśli odpalamy na popych, to napęd na wał idzie od kół, poprzez półosie/wał napędowy, dalej skrzynię biegów i sprzęgło. Od sprzęgła do paska rozrządu idzie już taka sama droga, niezależnie czym wał napędzimy (można nawet korbą, o ile budowa pojazdu pozwala, też napędzamy wał, a ten dopiero pasek). Możliwe, że "na popych" są większe przyśpieszenia na wale korbowym, więc i chwilowe przeciążenia na pasku, ale przy normalnych temperaturach silnika chyba nie będzie to problemem. Zimą, na zimnym silniku może ryzyko większe (popych uciągnie to, czego nie uciągnie rozrusznik). Ale i temu można w dużym stopniu zaradzić puszczając łagodnie sprzęgło, zmniejszając przyśpieszenia kątowe na wale

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nareszcie

Glowne przyczyny cykania moga byc trzy. W zasadzie cztery, jednak ostatnia wystepuje niezwykle rzadko. W kolejnosci:

1. Akumulator konczy swe zycie, czas na wymiane. Szczegolnie widac, gdy przy probie zakrecenia, prawie calkowicie gasnie oswietlenie i kontrolki.

2. Rozrusznik zawiesil sie na szczotkach. Na szybko, jesli jest dostep, delikatnie opukac tym, co jest pod reka i sprobowac ponownie. Docelowo trzeba go wyjac, wyczyscic i sprawdzic.

3. Zasniedziale przewody, klemy, slaby kontakt z masa. Trzeba wszystkie glowne zlacza obejrzec, wyczyscic, zlozyc i zabezpieczyc.

4. Niezwykle rzadko wystepujace zjawisko i to glownie w katowanych samochodach i moto, czyli puchnace z przegrzania tloki. Wtedy juz tylko kapitalka.

 

Chociaz wiadomo, ze kablami bezpieczniej i wygodniej, to nie ma co demonizowac odpalania na sznurek, tylko oczywiscie z glowa. Czy komus z Was przeskoczyl z tego powodu rozrzad? Jest to oczywiscie mozliwe, jednakze w takim przypadku bardziej obrywa katalizator niz pasek. O lancuchu nawet nie wspominam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może jakiegoś kota wkręciło w mechanizmy i rozrusznik nie dał rady, ale na popych jakoś go tam przemieliło przez tryby i poszło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[...] O lancuchu nawet nie wspominam.

 

Pozdrawiam odpalających na pych w samochodach z rozrządem na łańcuszku :)

Brak ciśnienia w napinaczu + pych = dowcip o pukpuku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bez przesady, od jednego pychu nic się nie stanie.

 

A co do pytania autora tematu, to jak masz już jakiś dość stary i zużyty akumulator, a auto stało 15 minut z włączonymi światłami, to na 99% wyładował ci się aku. Miałem to samo przed kupnem nowego akumulatora. Zostawiłem auto na światłach na 10 minut i potem też tylko pykało. No ale poprosiłem przechodnia, pomógł mi popchnąć i pojechałem. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozdrawiam odpalających na pych w samochodach z rozrządem na łańcuszku :)

Brak ciśnienia w napinaczu + pych = dowcip o pukpuku.

 

A o ile masz wyższe ciśnienie gdy kręcisz rozrusznikiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiedzmy że rozmawiasz z mechanikiem (co prawda nie samochodowym, ale jednak). Przy odpalaniu rozrusznikiem wał korbowy napędzany jest zębatką rozrusznika, a dalej koło zębate umieszczone na kole zamachowym. Jeśli odpalamy na popych, to napęd na wał idzie od kół, poprzez półosie/wał napędowy, dalej skrzynię biegów i sprzęgło. Od sprzęgła do paska rozrządu idzie już taka sama droga, niezależnie czym wał napędzimy (można nawet korbą, o ile budowa pojazdu pozwala, też napędzamy wał, a ten dopiero pasek). Możliwe, że "na popych" są większe przyśpieszenia na wale korbowym, więc i chwilowe przeciążenia na pasku, ale przy normalnych temperaturach silnika chyba nie będzie to problemem. Zimą, na zimnym silniku może ryzyko większe (popych uciągnie to, czego nie uciągnie rozrusznik). Ale i temu można w dużym stopniu zaradzić puszczając łagodnie sprzęgło, zmniejszając przyśpieszenia kątowe na wale

 

teoria. praktyka - pol silnika do remontu w 2.2 I-CTDI. bo "na lancuchu to na popych wytrzyma"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ok dzięki za odpowiedzi, w ogole nie myslalem ze akumlator moze sie w tak szybkkim czasie rozladowac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A o ile masz wyższe ciśnienie gdy kręcisz rozrusznikiem?

 

O tyle, że rozrusznik ruszy z kopa (nabije konkretnie ciśnienie), a Ty jeszcze wciśniesz sprzęgło do tego. No chyba, że da się na pych odpalić ze wciśniętym sprzęgłem :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co ma sprzęgło do ciśnienia oleju? Kręcąc rozrusznikiem to i tak nie ma wielkiej różnicy czy jest wciśnięte sprzęgło czy nie (opór wałka w skrzyni na neutralnym będzie stosunkowo niewielki względem oporu generowanego przez silnik, nie zauważyłem też nigdy by silnik inaczej kręcił z czy bez sprzęgła). Odpalając na pych, to i tak wciskasz sprzęgło, a puszczasz gdy masz już jakąś prędkość obrotową, pozwalającą na zakręcenie silnikiem. Czym różni się podanie pewnej prędkości obrotowej na wał przez sprzęgło od podania prędkości obrotowej przez zębatki na kole zamachowym?

Dwa że nadal nie wiem o ile to ciśnienie miałoby być większe. Jeszcze nie widziałem by rozrusznik rozkręcał silnik do 1k obr/min, zwykle to obrotomierz ledwo zauważa takie kręcenie.

Wiadomo że odpalanie na pych nie jest całkiem neutralne, o tym że katalizator czy automatyczna skrzynia zwłaszcza tego nie lubią to już wiedziałem, ale żeby to miało gwarantować rwanie rozrządu to pierwszy raz słyszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

O tyle, że rozrusznik ruszy z kopa (nabije konkretnie ciśnienie), a Ty jeszcze wciśniesz sprzęgło do tego. No chyba, że da się na pych odpalić ze wciśniętym sprzęgłem :E

 

Z mechaniki pała, kompletny brak jej zrozumienia, też chyba i budowy silnika. Już pisałem, nieważne czym czym dostarczamy moment obrotowy do silnika, czy od kół "na popych", czy rozrusznik, czy korbą (były i takie silniki) - moment obrotowy zawsze idzie wpierw na wał korbowy, a później na resztę.

Co do tego "kopa", akurat rozrusznik ruszy dużo łagodniej, z mniejszą mocą (przekazywaną) i mniejszymi przyśpieszeniami na wale. I tu może być istotny istotny brak ciśnienia w napinaczu, tylko nie z tych względów o których myślisz. Jedna i druga metoda odpalania nabije ciśnienie w napinaczu w dokładnie w ten sam sposób - nie zdąży. Natomiast przy gwałtowniejszym rozruchu na popych będzie mocniejsze dynamiczne uderzenie na łańcuch.

 

@-volvo-

Teoria jeśli jest sensowna, to pokrywa się z praktyką. Bywa, że czegoś w teorii brak, coś tzreba jeszcze uwzględnić i o to pytam. A jesli "praktyk" zielony z teorii, to zostaje mu tylko powtarzanuie prawd ludowych, często w nich też jakaś mądrosć ludowa bywa.

 

@Nareszcie

Najsensowniejszy wpis. Klemy warto sprawdzić, zaśniedzenie klem daje podobne objawy co padający akumulator. To nie kosztuje nic, o ile samemu potrafi sie to przeczyścić.

 

@tomangelo

W sumie pisze to po raz tzreci - dostarczanie "napędu" z rozrusznika i "na popych" będzie się głównie różniło mocą dostarczanej energii. Moc rozrusznika w osobówce szacuję na 2-3 kW. "Na popych" może przekraczać i kilkanaście kW w momencie puszczenia sprzęgła. Tu będzie zdecydowanie bardziej dynamiczny start wału korbowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja, jako najwiekszy z obecnych tu znawców, twierdzę że to aku

W eFce tak miałem, w firmowym tak miałem o a alhambrze tak miałem. Zawsze Aku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość P_M_

Ja, jako najwiekszy z obecnych tu znawców, twierdzę że to aku

W eFce tak miałem, w firmowym tak miałem o a alhambrze tak miałem. Zawsze Aku

Prawie masz rację.

Owszem. Objaw wskazuje na rozladowany akumulator, ale przyczyną może być dogorywający alternator.

Sensowny warsztat sprawdza napięcie ładowania, bo pusty akumulator, to nie koniecznie martwy akumulator.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...