Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

KILLER289

Doom Eternal

Rekomendowane odpowiedzi

Doom 2016 jest ok, trochę nudzi od mniej więcej połowy gry, bo jest za dużo wrogów i ciągle słychać poziom demonów wysoki. Taki quake arena, tylko z korytarzami między arenami, a pod koniec gry jesteśmy zasypywani wrogami w ilościach nadmiernych. Może przy pierwszym przejściu to jest w porządku, ale przy kolejnych jest nudne. Doom eternal zapowiada się imho słabo. Więcej tego samego, wrogowie strasznie statyczni. Teraz w grach są systemy osłon, inteligentni przeciwnicy, flankowanie i inne. Tutaj demony nawalają jak żywcem wyjęte z Doom 2, albo nawet gorzej. Jeśli gameplay z quakeconu nie był na easy, to szykuje się kaszanka. Zmian mało. Lore w grze z 2018 roku nie byłoby niczym złym. Można połączyć fajne nawalanie z jakąś szczątkową fabułą, opisami, dialogami z npc. Dlaczego nie? I tak w Doomie rozpierducha będzie dominować. No tak, fajne argumenty padły, że to gra dla graczy starej daty czy oldschoolowa. Coś może być oldschoolowe i jednocześnie się rozwijać. Dodanie grapplehooka, przemodelowanie giwer i przeniesienie akcji na ziemię, która pewnie nie będzie się wiele różnić od tego co widzieliśmy Doom 2016. Walki na ulicach zniszczonych miast by nie sprawiły, że gra byłaby mniej Doomowata. Do tego dołożyć podróż do piekła, wielkie pomieszczenia z portalami, żeby była arenowa walka. Czemu nie? No ale jak widać dostaniemy więcej tego samego. Bigger, better, more badass. Trochę to mało jednak jak na koniec 2018 roku. Proszę mnie nie indoktrynować, przedstawiam tylko swoją opinię, jak ktoś się nie zgadza i chce na mnie najeżdżać, to proszę zignorować, mam prawo do własnego zdania, czego widzę, że niektórzy na forum nie rozumieją. Zwłaszcza Pan Pulpit, który ma swoją wizję, a jak ktoś ma inną, to od razu przechodzi do indoktrynacji niczym Rydzyk. Są gusta i guściki. Jedni by chcieli, żeby seria się rozwijała, nie, nie do poziomu Skyrima, po prostu jak przystało na nowoczesnego fpsa, inni wolą tkwić w miejscu. Ile osób, tyle opinii. Mam nadzieję, że niektórzy to w końcu zrozumieją.

 

Mogli zostawić celowanie tylko w poziomie :E

I broń na środku ekranu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I, że to niby ja indoktrynuję (LOL :E) Altaira, dobre dobre :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz rozwinąć, o jakie korzenie Ci chodzi? Bo poza nazwą Doom, UAC, akcją na Marsie/w piekle, nazwami broni i potworów, wszystko jest inne. I nie chodzi o to, że jest różnica epoki, czyli silnika.

No właśnie wymieniłeś te najważniejsze, do tego dodaj szczątkowa i sztampową fabułę, gameplay, mapy złożone z mini aren i właściwie masz ogólny zarys DOOM Universe. No i jeszcze DOOM Marine.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serio ktoś potrzebuje fabuły w Doomie? Czy każda gra musi mieć rozbudowaną warstwę fabularną?

Ja najwięcej czasu spędziłem w grze która miała połtoraminutowe intro i tyle. Wolfenstein II miał całą mase przerywników filmowych i to właśnie sprawiło, że był źle odebrany, bo ludzie po wolfie oczekują czegoś innego a tu się zrobił melodramat prawie.

Do wszystkiego można wrzucić fabułę na siłe nawet do sapera, wystarczy napisać 3 ściany tekstu z dupy i wyświetlić przed rozgrywką i kolejna ściana po każdych 2 kliknięciach tylko czy to sprawi, że gra będzie lepsza?

Ostatnio ogrywałem sniper ghost warrior 3 bo wyrwałem w jakiejś promocji za śmieszne pieniądze i powiem wam, że jeszcze chyba w życiu nie czułem takiego zażenowania grając w jakąś grę, krwawiły mi uszy jak słuchałem dialogów, to było coś strasznego, niestety gry są często przegadane i wiele dialogów w najlepszym razie jest niepotrzebnych, może dlatego wole niemych bohaterów grach :lol2:

Widzieliście scenę na Phobosie w nowym Doomie? wg mnie jest genialna i mega klimatyczna, takie sceny właśnie pasują do tej gry, jedna scena bez dialogów a jak wiele możemy się z niej dowiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od pełnoprawnej kontynuacji oczekuje trochę więcej nowego niż giwery i sznurówka.

A co dokładnie wymagasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po prostu nie jest to gra dla was i tyle. Gra została przyjęta ciepło WŁAŚNIE DZIĘKI TEJ PROSTOCIE. Tyle. Tu nawet specjalnie nie ma miejsca na głębsze rozważania.

 

Inna kolorystyka mi się podoba. Różowa? Czy szarobura jak w GoW? :lol2:

Ten design to jest część stylistyczna marki. Trochę tak jak stwierdzić, że teraz dla odmiany Metallica mogłaby zagrać bardziej popowo. :E

Edytowane przez crush

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę tak jak stwierdzić, że teraz dla odmiany Metallica mogłaby zagrać bardziej popowo. :E

Ej no na Load było słychać, że James ściął włosy xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bo do DooM 3 wracam co jakiś czas a DooM 2016 przeszedłem 3 razy i nie mam ochoty więcej w niego grać.

 

Kocham takie stwierdzenia: "No, gra jest w sumie tylko spoko, taki średniaczek, nabiłem w niej 1600h, przeszedłem 23 razy i w sumie już mi się znudziła" XD Nie wiem, mi gra musi się spodobać tak 10/10, żebym w ogóle pomyślał o odpaleniu jej drugi raz, a co dopiero przejść 3 razy w ciągu 2 lat. Po co grać w "tylko fajną" grę trzykrotnie? Doom to jednorazówka, nikt nie myślał tam nad wielkim replayability, zresztą w trójce to samo. Przestańcie stawiać tego Dooma 3 jako wzór serii, mi też się podobał (bardziej niż 1 i 2 TBH, po prostu z klasycznych FPS'ów Doom pasował mi najmniej - DN3D, Blood i Quake master race : D), ale Doom 2016 to powrót do korzeni, właśnie do 1 i 2, czy każda gra musi mieć fabułę? 2018 rok, mamy już sporo gier, które coraz mniej przypominają to medium i stoją samą fabułą, właśnie taka odskocznia w postaci totalnie idiotycznego nowego Dooma jest czymś, czego na rynku brakuje. Zwykła, głupia i szalenie satysfakcjonująca nawalanka, tak o, żeby się odmóżdżyć, a Wy oczekujecie fabuły i niesamowitych zwrotów akcji, bo Doom 3 nie mający nic wspólnego z D1 i D2 taki był. Doom 2016 = D1/D2, Doom 3 = Doom 3 - jedyna gra nie trzymająca się założeń serii. Ja też cenię sobie fabułę i świat przedstawiony (lore) w grach, jak najbardziej, ale raz na jakiś czas tego typu odskocznia jest świetna.

Edytowane przez Przemcio666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę tak jak stwierdzić, że teraz dla odmiany Metallica mogłaby zagrać bardziej popowo. :E

Kiepskie porównanie. Po Hardwired... To Self Destruct mogliby już nic nie nagrywać, ten album to tragedia, już Load było lepsze. Za to na żywo są w niezłej formie. Taki mały offtop :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2018 rok, mamy już sporo gier, które coraz mniej przypominają to medium i stoją samą fabułą, właśnie taka odskocznia w postaci totalnie idiotycznego nowego Dooma jest czymś, czego na rynku brakuje.

Mogliby dać fabułę, która by nie była "natrętna". Np. w formie dysków do przesłuchania, notatek do zbierania, wpisów w dzienniku, skoro akcja ma dziać się na ziemi, to np. wpisów na komputerach, a nawet npców, od których byśmy się dowiadywali jak wyglądał początek inwazji. Nie chcesz - nie czytaj wpisów, nie przesłuchuj dysków, nie podchodź do komputerów, omijaj npc.

 

Zwykła, głupia i szalenie satysfakcjonująca nawalanka, tak o, żeby się odmóżdżyć, a Wy oczekujecie fabuły i niesamowitych zwrotów akcji, bo Doom 3 nie mający nic wspólnego z D1 i D2 taki był.

Żeby była szalenie satysfakcjonująca, to można by wykorzystać fakt, że akcja dzieje się na ziemi, walczyć z obcymi w zrujnowanych miastach, zniszczonych budynkach, magazynach, zrobić coś dynamicznego, typu walka na pociągu jadącym między miastami i dostosowywanie taktyki do przeciwników, pojawiają się strzelające, latające potwory, to trzeba schować się w wagonie i strzelać zza winkla itp. Jest mnóstwo możliwości, a na gameplayu wcale nie widać, żeby przeniesienie rozgrywki na ziemię coś zmieniło. No i skoro ma być szalenie satysfakcjonująca, to grafika mogłaby być sporo lepsza. Na gameplayu wygląda jak Doom 2016.

 

Doom 2016 = D1/D2, Doom 3 = Doom 3 - jedyna gra nie trzymająca się założeń serii. Ja też cenię sobie fabułę i świat przedstawiony (lore) w grach, jak najbardziej, ale raz na jakiś czas tego typu odskocznia jest świetna.

No i niech będzie odskocznia, ale zawsze można wprowadzić niezbyt inwazyjne zmiany na lepsze. Na dobrą sprawę to w tej grze nawet nie wiemy kim jest Doom Guy. W 1 i 2 był zwykłym space marine, a tutaj mamy do czynienia z kolesiem wskrzeszonym z trumny. Tyle by mogli wyjaśnić. Nie wymagam, żeby zrobili z tego horror ala Doom 3, ale zawsze można zmienić coś na lepsze. No i te hordy zalewające gracza pod koniec Doom 2016, to już lepiej dać więcej mocarnych przeciwników, z którymi trudniej się walczy, niż jeszcze dużo więcej zwykłych, których naubijało się przez całą grę tysiące. Nie mówiąc o tym, że taka strzelanka powinna być dynamiczna, a na gameplayu przeciwnicy są bardzo statyczni. Skoro to jest oldschool, to niech wymaga strafeowania, skakania, niech grapple hook się do czegoś przyda, a nie będzie tylko bajerem, bez którego dałoby się obyć. Jestem fanem Dooma, pierwsza i druga część mnie zmiotły. Pisałeś o DND3D, Blood i Quake, jasne, lepsze, ale też wydane później i bardziej zaawansowane. Doom 3 podobał mi się tak sobie. Doom 2016 był bardzo fajny, ale pewnym czasie nawalanie robiło się nudne, bo było za małe zróżnicowanie przeciwników, za dużo wrogów w końcowych etapach gry, a walki z bossami były nieciekawe.

Jest dobra marka, dobry materiał, producent z kasą, więc niech programiści się wykażą, a nie robią więcej tego samego. Piszesz, że wolałeś Quake. Zobacz jak różne były Quake 1,2 i 3, a wszystkie były bardzo udane. Nie wymagam, żeby zmiany były tak drastyczne, ale trochę więcej by ich jednak mogło być.

Edytowane przez Varrenberg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sęk w tym, że Doom 2016 był robiony bardziej pod graczy starej daty. To Doom 3 wyszedł przed szereg, oferując odmienny gameplay i strukturę, co mogło się fanom nie spodobać.

 

W moim odczuciu zrobili grę jak dla idiotów, a nie składając hołd "starszyźnie". Ale o tym później. Doom 3 w przeciwieństwie do wcześniejszych 4 gier (powinien mieć w sumie nr 5) z gry akcji stał się horrorem, ale czy miał odmienny gameplay? Potworów było dużo i nie zdejmowało się palca z PPM, trzeba było stale biegać, zwłaszcza przy walce z bossami. Jedynie skopali latarkę i niepotrzebnie dali motyw męczenia się marine (pewnie chcieli iść w naturalizm).

 

Nadal nie ma żadnego związku. Jak wyżej, Doom 2016 nie był robiony według obecnych trendów.

 

Przeczytaj jeszcze raz moje posty, bo chyba nie zauważyłeś, że piszę pod siebie z tym rokiem 2000. Chodziło mi o to, że nie jestem młodzikiem, który chwali D2016, bo jest super rzeźnia i ładna grafika.

 

Co za bzdury. Doom 2016 to zdecydowanie ukłon w stronę starszych odsłon. Oczywiście że będą różnice, bo gry dzielą lata rozwoju i zmian w gatunku, to jest nieuniknione. Fundament pozostaje jednak podobny.

 

Nie bzdury, tylko fakty (dla ugody można uznać, że to wrażenia własne). Ja jako stary gracz, i niejedyny przypadek, nie czuję tego ressurection. O odejściu od pierwowzoru będzie poniżej.

 

Przecież bronie, demony i setting są podstawą serii, więc siłą rzeczy muszą się pojawić

 

Zrobili z Dooma RPG, a każdej broni dali alternatywne strzały z długim czasem przełączania. No i piła jest jednorazowego użytku. Nie wyszedł z tego ani klasyk z lat 90, ani urzeczywistnienie walki :thumbdown:

 

Gra o prostackiej wręcz rzezi na demonach i jej odpowiednik z 2016... O prostackiej rzezi na demonach.

A teraz porównajmy to do Doom'a 3 który nie miał nic wspólnego z pierwotną prostacką rzezią na demonach tylko na dobrą sprawę był FPP survival horrorem.

 

Jeśli Doom 2016 jest na innej planecie niż Doom'y 1 i 2 to Doom 3 jest w ogóle w innym wymiarze.

 

D3 od początku do końca to rzeź na demonach. Masz nawet całą Deltę w krwi i flakach. A klimat horroru i dużo ciemności moim zdaniem jest trafiony po identycznych czterech poprzednich odsłonach Dooma i ich niezliczonych modyfikacjach.

 

Ciekaw jestem argumentów do tej tezy. Gry bliższej korzeniom zrobić się nie dało, żeby nie trąciła myszką.

 

Na początek bohater, który jest nieśmiertelnym bogiem Annunaki zamkniętym na tysiące lat w grobowcu, a nie randomowym żołnierzem, jak we wszystkich poprzednich częściach. Pewnie chodziło o to, by stworzyć coś nowego, ale za Chiny to rozwiązanie tu nie pasuje. To jakby nakręcić biografię o Hitlerze, który jest Murzynem i urodził się w Mozambiku.

 

Wygląd bohatera. Dalej jest niemową, ale wygląd ma Master Chiefa.

 

Bronie. Każdy Doom polegał na tym, że brało się broń i strzelało. Zwłaszcza piłą robiło się piękne rzezie. W D2016 piły nie da się używać (zabijasz średniego potworka i potem przez 3 mapy szukasz kanistra z benzyną). To z piłą wkurzyło mnie, bo wszystkie poprzednie gry dało się przejść w całości na samej pile - legło w gruzach moje największe oczekiwanie. Reszta broni w D2016 ma alternatywny ogień, trwa ich przełączanie, no i całą grę trzeba je rozwijać, nieraz 1/3 rozwinąć się nie da. Bezsens. I nikt mnie nie przekona, że to było chylenie czoła ku Doomom z lat 90. Jeśli chcieli tak zrobić, mogli dać proste giwery w działaniu, oczywiście wypasione graficznie, ale by działały cały czas tak samo. Jak zachce mi się rozwijać umiejętności, to włączę sobie Diablo.

 

Eksploracja. To także była ikoną Doomów. Stopniowo odkrywało się mapę i trzeba było ją zapamiętać (D3, ROE) albo można było się wspomóc mapą dopiero po dokładnym zbadaniu całego lvlu (pozostałe Doomy). Nie wiem czy nie pomyliło mi się z Heretikiem, ale czasem znajdowało się przedmiot odkrywający sekrety. D2016 pod tym względem jest jak dla debili: mapy proste jak cep + gps + pełna mapa do pobrania na starcie + sygnały radarowe. Szkoda, że jeszcze nie ma strzałek na ziemi "masz iść tu".

 

Każda część to piekło, bazy UAC i Ziemia. W D2016 Ziemia jest wykluczona (będzie w D2019), wiadomo, ale ni z gruszki ni z pietruszki pojawia się jakaś kraina olbrzymów. Są też dalsze zgrzyty w lore. Zawsze chodziło o piekło, a w D2016 pojawiły się supermoce, argent, starożytni rycerze, miecze i tak dalej. W D3 okazało się, że za wszystkim stoi sam szatan, który przyjął postać dr Betrugera, w D2016 w ogóle nie ma ciągłości fabularnej, lecz ukazana jest alternatywna rzeczywistość, bo głównym antagonistą jest 3-metrowy robot, a w tle nawiedzona babeczka, również zrobotyzowana.

 

Muzyka. Jest paskudna. Cała seria opierała się na kawałkach orkiestrowych, elektronicznych i metalowych (nawet w d3, gdzie muzyki było jednak niewiele). Tu dali jakieś dudniące świństwo, zupełnie niepasujące do gry. Ale tu chyba najbardziej chodzi o gust.

 

I, że to niby ja indoktrynuję (LOL :E) Altaira, dobre dobre :E

 

Nie inaczej. Próbowałeś wcisnąć mi, że moja ulubiona gra nie jest dla mnie. Ponadto nie czytałeś ze zrozumieniem, a komentowałeś (jak z tym lore w D1 i d2).

 

Serio ktoś potrzebuje fabuły w Doomie? Czy każda gra musi mieć rozbudowaną warstwę fabularną?

Ja najwięcej czasu spędziłem w grze która miała połtoraminutowe intro i tyle. Wolfenstein II miał całą mase przerywników filmowych i to właśnie sprawiło, że był źle odebrany, bo ludzie po wolfie oczekują czegoś innego a tu się zrobił melodramat prawie.

Do wszystkiego można wrzucić fabułę na siłe nawet do sapera, wystarczy napisać 3 ściany tekstu z dupy i wyświetlić przed rozgrywką i kolejna ściana po każdych 2 kliknięciach tylko czy to sprawi, że gra będzie lepsza?

Ostatnio ogrywałem sniper ghost warrior 3 bo wyrwałem w jakiejś promocji za śmieszne pieniądze i powiem wam, że jeszcze chyba w życiu nie czułem takiego zażenowania grając w jakąś grę, krwawiły mi uszy jak słuchałem dialogów, to było coś strasznego, niestety gry są często przegadane i wiele dialogów w najlepszym razie jest niepotrzebnych, może dlatego wole niemych bohaterów grach :lol2:

Widzieliście scenę na Phobosie w nowym Doomie? wg mnie jest genialna i mega klimatyczna, takie sceny właśnie pasują do tej gry, jedna scena bez dialogów a jak wiele możemy się z niej dowiedzieć.

 

Pisanie ścian tekstu to nie ta epoka. W D3 było idealne wyważenie fabularne, bo filmy, raporty czy maile mogłeś czytać z własnej woli (a były ciekawe, nawet komiczne), mogłeś podejść do pracowników i posłuchać, jak narzekają na szefa czy niekompetentnego kolegę, przy okazji czegoś się dowiedzieć, przerywniki filmowe były krótkie i tematyczne, jedynie nakręcały atmosferę a nie nużyły, natomiast bohaterowie posuwali fabułę do przodu, dając jakiś dysk czy przeprowadzając z lampą przez tunel. W Doomach z lat 90 brak fabuły się sprawdzał, obecny singiel z wypas grafiką, ale samą nawalanką jest nużący i ubogi. Od tego jest Quake Champions czy Overwatch, by nawalać i nic więcej nie robić. D2016 znużył mnie, bo na każdej mapie robiło się to samo: rozwalało gniazda i potem wyskakiwało 50 demonów. Twórcy dali na siłę tę Olivię z Haydenem, co było widać - postaci zupełnie pozbawione motywów postępowania, narysowane, jakby 5latek miał to zrozumieć. Czyli znów robienie z dorosłego gracza debila, jak z tymi mapami.

 

Trochę jęczę, ale nie uważam D2160 za zła grę. Grafika wymiata. Jednak wiele elementów, zwłaszcza to zamotanie w lore, denna muza i skopane bronie, bardzo uprzykrzały rozgrywkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogliby dać fabułę, która by nie była "natrętna". Np. w formie dysków do przesłuchania, notatek do zbierania, wpisów w dzienniku, skoro akcja ma dziać się na ziemi, to np. wpisów na komputerach, a nawet npców, od których byśmy się dowiadywali jak wyglądał początek inwazji. Nie chcesz - nie czytaj wpisów, nie przesłuchuj dysków, nie podchodź do komputerów, omijaj npc.

 

To nie ten typ gier, tutaj nie liczy się immersja i świat przedstawiony, wszelkie tego typu rzeczy spowalniałyby tempo rozgrywki, nawet gdyby były pomijalne. Ja rozumiem, że oczekujesz czegoś innego, ale jeśli oczekujesz czegoś innego... To nie graj w Dooma, naprawdę.

 

Żeby była szalenie satysfakcjonująca, to można by wykorzystać fakt, że akcja dzieje się na ziemi, walczyć z obcymi w zrujnowanych miastach, zniszczonych budynkach, magazynach, zrobić coś dynamicznego, typu walka na pociągu jadącym między miastami i dostosowywanie taktyki do przeciwników, pojawiają się strzelające, latające potwory, to trzeba schować się w wagonie i strzelać zza winkla itp. Jest mnóstwo możliwości, a na gameplayu wcale nie widać, żeby przeniesienie rozgrywki na ziemię coś zmieniło. No i skoro ma być szalenie satysfakcjonująca, to grafika mogłaby być sporo lepsza. Na gameplayu wygląda jak Doom 2016.

 

J/w, chowanie się za winklem? Oskryptowane akcje w pociągu? Właśnie to wyróżnia Dooma spośród innych modern shooterów, że nie ma w nim tego typu elementów, rozgrywka to taniec pośród pocisków i oderwanych kończyn Twoich przeciwników, a nie jakieś ukrywanie się za ścianami i jeszcze może regeneracja zdrowia jak w Call of Duty : D Kolejny raz - skrypty tego typu spowolniłyby tempo rozgrywki i wybijałyby ze "schematu" gry.

 

Zrobili z Dooma RPG, a każdej broni dali alternatywne strzały z długim czasem przełączania. No i piła jest jednorazowego użytku. Nie wyszedł z tego ani klasyk z lat 90, ani urzeczywistnienie walki :thumbdown:

 

Co? Jaki RPG? Kiedy? Że rozwój broni polegający na "wybierz jedną z dwóch modyfikacji jak uda Ci się odnaleźć znajdźkę" robi już z gry RPG'a XD? Jak możesz w grze założyć tłumik na broń to też mówisz, że to RPG? Grałeś Ty kiedykolwiek w grę cRPG? Nad piłą sam ubolewam (chociaż jeśli chodzi o element taktyczny, to piła z 2016 oddawała go lepiej niż zwykła broń melee), ale alternatywny strzał to co? Bo nie rozumiem, wiadomo, że gra nie będzie identyczna jak pierwsze części, ale u podstaw jest dokładnie tym samym, a zmiany nie są nachalne, jak w trójce na przykład. A, sorry, alternatywne strzały otrzymane przez rozwój są zarezerwowane dla gier cRPG XD

 

Z fabułą i resztą masz rację (szczególnie z arenowymi mapami w D2016, to chyba najbardziej dotkliwa zmiana) - to nie to samo co klasyki, ale sprawa podobna jak z Residentem siódemką, gracze dostali to co chcieli, czyli oldschoolowego Residenta (takiego jak w latach '90), tyle, że z widoku FPP + z inną formą fabuły (bohater nie był żadnym agentem specjalnym, nie było zombie itd.), a ortodoksyjni fani zaczęli jęczeć. Generalnie to jest tak - nieważne co twórcy zrobią, i tak dostaną po dupie, najbardziej właśnie od fanów. Zmiany? Źle, brak zmian? Też źle. Ja mam takie samo zdanie jak w przypadku RE VII - te gry definiuje rozgrywka, jeśli jest ona zbliżona do tego czym były klasyki, to spokojnie można je nazwać hołdem dla klasyków. Co innego w grach, w których faktycznie fabuła grała pierwsze skrzypce, ale ani w Doomie, ani w Residencie (w klasycznym Resie) nie miało to miejsca.

 

Tak jak napisałem - najbardziej dotkliwą zmianą są te arenowe levele, FPS'y w latach '90 miały sporych rozmiarów mapy, gdzie szukało się kluczy, sekretów i tak dalej, tutaj tego nie ma, lecisz po sznurku i tyle, cała reszta to stary Doom as its finest. I tak, ma być zwykłą, głupią nawalanką bez specjalnej fabuły, jeśli kogoś to nudzi, to źle trafił i tyle, ja sam jak bardzo cenię sobie w grach opowieść i często gram w produkcje, które z tym medium mało mają wspólnego, o tyle odskocznia w postaci durnego Dooma jest tym czego czasem potrzebuję : D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doom 3 w przeciwieństwie do wcześniejszych 4 gier (powinien mieć w sumie nr 5) z gry akcji stał się horrorem, ale czy miał odmienny gameplay? Potworów było dużo i nie zdejmowało się palca z PPM, trzeba było stale biegać, zwłaszcza przy walce z bossami. Jedynie skopali latarkę i niepotrzebnie dali motyw męczenia się marine (pewnie chcieli iść w naturalizm).

Bardziej odmienny w stosunku do poprzednich odsłon, niż edycja 2016. To ogólnie był inny tytuł. Mi się podobał, wielu osobom nie bardzo.

Nie bzdury, tylko fakty (dla ugody można uznać, że to wrażenia własne).

Własne wrażenie brzmi lepiej, bo z faktami to wiele wspólnego nie ma. Widzę jednak czego oczekiwałeś - archaicznej, prostackiej gry na wzór pierwszych Doomów. To się nie mogło udać.

Zrobili z Dooma RPG, a każdej broni dali alternatywne strzały z długim czasem przełączania. No i piła jest jednorazowego użytku. Nie wyszedł z tego ani klasyk z lat 90, ani urzeczywistnienie walki :thumbdown:

RPG bo dodali elementy tego gatunku, świetnie wpisujące się w całość? Wolne żarty. Piła okej, ale nadal można to przecierpieć bez większych problemów.

Na początek bohater, który jest nieśmiertelnym bogiem Annunaki zamkniętym na tysiące lat w grobowcu, a nie randomowym żołnierzem, jak we wszystkich poprzednich częściach. Pewnie chodziło o to, by stworzyć coś nowego, ale za Chiny to rozwiązanie tu nie pasuje.

Moim zdaniem pasuje, a raczej w niczym nie przeszkadza. Taki delikatny background, uzasadniający możliwości bohatera. Porównanie z Hitlerem z litości pozostawię bez komentarza.

Wygląd bohatera. Dalej jest niemową, ale wygląd ma Master Chiefa.

Wygląda na badassa, nic więcej mi nie potrzeba.

Bronie. Każdy Doom polegał na tym, że brało się broń i strzelało. Zwłaszcza piłą robiło się piękne rzezie. W D2016 piły nie da się używać (zabijasz średniego potworka i potem przez 3 mapy szukasz kanistra z benzyną). To z piłą wkurzyło mnie, bo wszystkie poprzednie gry dało się przejść w całości na samej pile - legło w gruzach moje największe oczekiwanie. Reszta broni w D2016 ma alternatywny ogień, trwa ich przełączanie, no i całą grę trzeba je rozwijać, nieraz 1/3 rozwinąć się nie da. Bezsens. I nikt mnie nie przekona, że to było chylenie czoła ku Doomom z lat 90.

Chylenie czoła w postaci gameplay'u traktowanego jako całość, a nie elementów które siłą rzeczy musiały zostać przerobione. Jak wyżej, liczyłeś na zrobioną po linii najmniejszego oporu kopię, na co nigdy szans nie było, z powodu archaiczności pierwszych odsłon.

Jeśli chcieli tak zrobić, mogli dać proste giwery w działaniu, oczywiście wypasione graficznie, ale by działały cały czas tak samo. Jak zachce mi się rozwijać umiejętności, to włączę sobie Diablo.

Giwery są bajecznie proste w działaniu, a ich używanie dostarcza masę zabawy. Czepiasz się bezsensownie tego, że postanowiono nieco je rozwinąć.

D2016 pod tym względem jest jak dla debili: mapy proste jak cep + gps + pełna mapa do pobrania na starcie + sygnały radarowe. Szkoda, że jeszcze nie ma strzałek na ziemi "masz iść tu".

Jeśli to dla Ciebie problem, spoko. Dla mnie mapy w D2016 są ciekawe i dobrze zaprojektowane.

Każda część to piekło, bazy UAC i Ziemia. W D2016 Ziemia jest wykluczona (będzie w D2019), wiadomo, ale ni z gruszki ni z pietruszki pojawia się jakaś kraina olbrzymów. Są też dalsze zgrzyty w lore. Zawsze chodziło o piekło, a w D2016 pojawiły się supermoce, argent, starożytni rycerze, miecze i tak dalej.

Podobnie jak gamepaly, background fabularny również uległ zmianom, aby zaoferować coś więcej graczom i dostosować do aktualnych wymogów. Nie mam nic przeciwko takiemu rozwiązaniu, o dziwo fabularnie D2016 wypadł całkiem strawialnie, choć chyba nikt się tego nie spodziewał.

Muzyka. Jest paskudna. Cała seria opierała się na kawałkach orkiestrowych, elektronicznych i metalowych (nawet w d3, gdzie muzyki było jednak niewiele). Tu dali jakieś dudniące świństwo, zupełnie niepasujące do gry. Ale tu chyba najbardziej chodzi o gust.

Gust, dla mnie była w porządku.

Pisanie ścian tekstu to nie ta epoka. W D3 było idealne wyważenie fabularne, bo filmy, raporty czy maile mogłeś czytać z własnej woli (a były ciekawe, nawet komiczne), mogłeś podejść do pracowników i posłuchać, jak narzekają na szefa czy niekompetentnego kolegę, przy okazji czegoś się dowiedzieć, przerywniki filmowe były krótkie i tematyczne, jedynie nakręcały atmosferę a nie nużyły, natomiast bohaterowie posuwali fabułę do przodu, dając jakiś dysk czy przeprowadzając z lampą przez tunel.

Heh, przecież pod względem fabularnym Doom 2016 w niczym nie ustępuje Doomowi 3, który w tym elemencie nie porywał. Widocznie jesteś uprzedzony do najnowszej części, nie wiem jak inaczej to wytłumaczyć.

W zasadzie nie mam zielonego pojęcia czego oczekiwałeś po nowej odsłonie. D3 różni się znaczniej bardziej od starych odsłon niż nowa wersja i jakoś Ci to odpowiada. Równocześnie narzekasz, że ukłon w stronę pierwszych Doomów, nie jest ukłonem w stronę pierwszych Doomów, bo twórcy postawili na nowe rozwiązania, pozostając wierni korzeniom. Wybacz, żadnej logiki w tym dostrzec nie potrafię. Widocznie nasze subiektywne postrzeganie tych produkcji jest tak różne, że nie widzę tutaj możliwości osiągnięcia konsensusu. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tę fabułę to serio tak zmienili? :E To trochę słabo... muszę w końcu pograć w tego Dooma... ale jakoś średnio mam ochotę, włośnie przez ten zalew wrogów niczym w Serious Sam. Chociaż też uważam, ze bezmózga nawalanka przyda się jako odskocznia. i to taka bez osłon, taktyki, flankowania itp... Ale może faktycznie wtedy starczy, że jest kolorowo i bezmyślnie?. :hmm: W 2016 nienachalna fabuła jednak nie zaszkodzi... a tu jest dziwnie, z tego co piszecie. Nie żeby pomysł z inwazją diobłów był realistyczny :E

Edytowane przez Zas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi tam fabuła w wersji z 2016 pasowała. Troszkę uboga co dla niektórych. Na majestatyczne słowa lektorów "hell" aż mnie ciarki przechodziły. Juz nie mówiąc o etapach w piekle. Palce lizać. Warstwa muzyczna to jest jest dla mnie jeden lepszych soundtracków z gier w ogóle. Szkoda że nie idzie kupić krążka z muzyką.

 

Na nowego Dooma czekam i odpowiadają mi całkowicie te drobne zmiany. Chcę więcej wszystkiego co było wcześniej.

 

Hell yeah :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

muszę w końcu pograć w tego Dooma... ale jakoś średnio mam ochotę, włośnie przez ten zalew wrogów niczym w Serious Sam.

 

Wiesz, też tak mówiłem, nawet gdzieś są moje stare posty w temacie Dooma 2016, że mnie już coś takiego nie jara. Kupiłem tę grę, tak od czapy, wyjeżdżałem za granicę i robiłem sobie mały zapasik, w skład wchodził właśnie Doom. No po prostu nie da się tej gry nie pokochać jeśli uwielbiasz FPS'y lat '90, no i jeśli lubisz metalowo-industrialowo-elektroniczne rytmy, to OST rozwali Ci czachę, jak wyżej - jeden z najlepszych OST'ów z gier ever, w swoim gatunku oczywiście. Jeśli ten z Eternala będzie choć w 50% tak dobry, to już wiem, że szykuje się niezła jatka : D

 

Na nowego Dooma czekam i odpowiadają mi całkowicie te drobne zmiany. Chcę więcej wszystkiego co było wcześniej.

 

Amen to that : D

Edytowane przez Przemcio666

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Co? Jaki RPG? Kiedy? Że rozwój broni polegający na "wybierz jedną z dwóch modyfikacji jak uda Ci się odnaleźć znajdźkę" robi już z gry RPG'a XD? Jak możesz w grze założyć tłumik na broń to też mówisz, że to RPG? Grałeś Ty kiedykolwiek w grę cRPG? Nad piłą sam ubolewam (chociaż jeśli chodzi o element taktyczny, to piła z 2016 oddawała go lepiej niż zwykła broń melee), ale alternatywny strzał to co? Bo nie rozumiem, wiadomo, że gra nie będzie identyczna jak pierwsze części, ale u podstaw jest dokładnie tym samym, a zmiany nie są nachalne, jak w trójce na przykład. A, sorry, alternatywne strzały otrzymane przez rozwój są zarezerwowane dla gier cRPG XD

 

 

Wyrwałeś moją wypowiedź jakby z kontekstu. Niżej mam jej rozwinięcie. Nie chodzi mi o zakładanie tłumika, co trwa 5 sekund, ale rozwijanie broni od początku gry do końca, że na pełnej bulwie (naprowadzane rakiety, montaż działka, shotgun przebijający się przez kilku wrogów, i tak dalej) możesz bawić się dopiero pod koniec gry, a nie od początku. To samo postać. Jest na wysokim lvlu także pod koniec gry, a przez całą musisz ją rozwijać zupełnie jak w Hexen 2. W każdym bądx razie osobiście do mnie to nie przemawia.

 

 

Wygląda na badassa, nic więcej mi nie potrzeba.

 

 

Badassa, którego wymyśliła dawno temu konkurencja. Mogli dać po prostu własną postać, jak w skinie Doom Slayer Quake Champions.

 

Jeśli to dla Ciebie problem, spoko. Dla mnie mapy w D2016 są ciekawe i dobrze zaprojektowane.

 

Nie wygląd map jest problemem, ale ich eksploracja. Szlag trafił zabawę z ich stopniowym odkrywaniem. W starych Doomach działało to na spostrzegawczość w stylu, że gdzieś stoi zbita lampa, torcik niepasujący do reszty otoczenia czy nieco inna tekstura ściany.

 

W zasadzie nie mam zielonego pojęcia czego oczekiwałeś po nowej odsłonie.

 

Wszystko wymienione jest powyżej: innego gatunku muzycznego, postaci z serii, broni, których nie trzeba rozwijać przez całą grę, trudniejszych map (w Doomach z lat 90 niektóre to były istne labirynty), inteligentniejszej fabuły.

 

 

Tę fabułę to serio tak zmienili? :E

 

W Doomach 90 grasz twardzielem marine, w D3 też (choć ma potulny wygląd popychadła), a w D2016 bogiem, którego w D3 wykopali w jaskiniach na Marsie :)

Edytowane przez Áltair

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aaa, tak to połączyli :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Badassa, którego wymyśliła dawno temu konkurencja. Mogli dać po prostu własną postać, jak w skinie Doom Slayer Quake Champions.

MC nie ma wyłączności na pancerz wspomagany (jakkolwiek to nazwać). Mówiąc szczerze żadnych skojarzeń tego typu nie miałem. Widziałem wyłącznie Doom Marine na sterydach.

Nie wygląd map jest problemem, ale ich eksploracja. Szlag trafił zabawę z ich stopniowym odkrywaniem. W starych Doomach działało to na spostrzegawczość w stylu, że gdzieś stoi zbita lampa, torcik niepasujący do reszty otoczenia czy nieco inna tekstura ściany.

Jest przecież w nowym Doomie nieco sekretów i trzeba trochę "myszkować". Mi w pełni odpowiada taka forma.

Wszystko wymienione jest powyżej: innego gatunku muzycznego, postaci z serii, broni, których nie trzeba rozwijać przez całą grę, trudniejszych map (w Doomach z lat 90 niektóre to były istne labirynty), inteligentniejszej fabuły.

Co dokładnie jest nie tak z soundtrackiem? Przecież szeroko go chwalono, nawet w tym wątku. Dostaliśmy ciężkie, miejscami niepokojące brzmienie, idealnie pasujące do gameplay'u. W "ślepym" teście można śmiało strzelać, że to muzyka z Dooma. Bronie? Ponownie, ich rozwój tylko na plus, bo dzięki temu mamy ciekawszą rozwałkę. Mapy okej, tutaj zawsze mogło być lepiej. Z drugiej strony w starych Doomach te labirynty były zwyczajnie nużące. Z fabułą już kompletnie nie rozumiem o czym mówisz. Raz że średnio sensowne jest oczekiwanie fabuł od Dooma, dwa - dostaliśmy i tak lepszą niż można się było spodziewać, zwłaszcza w porównaniu do najstarszych odsłon (bo Doom 3 był w porządku). Z żadnej perspektywy nie widzę w tym sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bezsensowne spiny łapiecie, kto chce ten zagra, kto nie chce nie zagra - proste. Ludzie psioczyli podobnie na Wolfensteina a ja bawiłem się świetnie ;) Od Dooma nie oczekuję niczego więcej niż nawalanki do setek potworów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MC nie ma wyłączności na pancerz wspomagany (jakkolwiek to nazwać). Mówiąc szczerze żadnych skojarzeń tego typu nie miałem. Widziałem wyłącznie Doom Marine na sterydach.

 

Jest przecież w nowym Doomie nieco sekretów i trzeba trochę "myszkować". Mi w pełni odpowiada taka forma.

 

Co dokładnie jest nie tak z soundtrackiem? Przecież szeroko go chwalono, nawet w tym wątku. Dostaliśmy ciężkie, miejscami niepokojące brzmienie, idealnie pasujące do gameplay'u.

 

Może podchodzę do tego sentymentalnie, może to kwestia przyzwyczajenia, ale każdy Doom miał klimatyczna muzykę elektroniczną, czasem z domieszką metalu. Pomijając Doom 3 był tam nacisk na melodię. D2016 to rytmy dupstepowe, buczenie i dudnienie. Zrobili remiks tylko 3 utworów z oryginału (nie, żeby miały być same remiksy). Kompletnie nie kojarzy mi się to z Doomem, ale postapo, industrialem i eksploracją nawiedzonej elektrowni atomowej. Chyba to pierwsza gra single player, gdzie przeszkadzała mi muzyka i trzeba było ja zastąpić Winampem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pierwszy screen skojarzył mi się z BigGunem i reworkiem Q2 :E

 

Swoją drogą w Doomach widzę muzę w tych klimatach

Edytowane przez Áltair

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...