Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Mały Głod

Skandaliczne zachowanie kurierów którzy niszczą paczki.

Rekomendowane odpowiedzi

To u mnie odkąd pamiętam wiem w jakich godzinach spodziewać się Pani z listami (10-11) i mniej więcej kiedy zajeżdża Pan z paczkami (15-16). A firmy kurierskie - wolna amerykanka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A wy piszecie na temat? Przypominam temat to: "Skandaliczne zachowanie kurierów którzy niszczą paczki. Co robić w takiej sytuacji". I pisałem na temat i trochę obok, wy głównie obok.

 

A skąd to wiesz? Wiesz, że ludzie nie składają reklamacji? Kiedyś klient skarżył mi się, że koledzy ukradli jego rzecz. A jestem pewien, że tego nie zrobili, a reklamacji nie złożył. Podobnie o 2 uszkodzonych rzeczach przez pocztę, które sprzedałem gościowi dowiedziałem się z gazety, gdyby złożył reklamację to bym wymienił. O tym ile uszkodzili wiadomo ze ZWROTÓW, tylko te można analizować.

 

Jeśli dla kogoś jeszcze nie na temat to dodam, że nic się z tym nie zrobi. Kurierzy są jacy są, jedynie można wybrać firmę lepiej pakującą (trudne, bo kto wie bez licznych zakupów) lub dopłacić za lepsze pakowanie. Mały Głod pewnie pisze o grach na konsole wysyłanych w kopertach bąbelkowych (lub zbyt małym pudełku).

Tak klienci wybierajacy DHL a jak tylko ich mialem to tolerowali wszystkie uszkodzenia paczki. No klient ktory wybral DHL ma klase i nie bedzie trul dupy sprzedawcy a klienci innych kurierow sa upierdliwi.

 

Krasnoludki tez istnieja tylko osoby ktore je widzialy i nagraly stwierdzily ze nagran nie udostepnia.

 

Twierdzenie ze trzeba lepiej pakowac i to kosztuje to juz jest smieszne.

Zeby to mialo sens to grubo ponad 10% paczek wysylanych musialo by byc uszkodzonych przy tych wartosciach co wysylamy a i tak taniej by bylo zatrudnic kogos do obslugi samych reklamacji :)

 

Chyba ze proba 100k paczek na przelomie roku jest zbyt malo wiarygodna proba i osoby jednostkowe na forum sa liczba reprezentatywna

Edytowane przez Szczota

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Twierdzenie ze trzeba lepiej pakowac i to kosztuje to juz jest smieszne.
Np. marne pakowanie 5 minut, bardzo dobre 30 minut i kasa na opakowania. Myślisz, że chciało mi się tracić pół godziny? Ja wolałem ludziom zwracać kasę (pakując dość dobrze). Ponadto OGROMNA większość (pewnie 99%) ludzi to amatorzy, nie tylko nie wiedzą jak, ale i nie mają czym tego zapakować (więc to jest 5 minut vs 5 godzin).

 

Chyba ze proba 100k paczek na przelomie roku jest zbyt malo wiarygodna
Próbka dobra, ale możesz wnioskować TYLKO ze zwrotów (nie odebranych).

 

Zwróć uwagę, że Mały Głod skarży się na forum, a nie złożył reklamacji. Zapewne z 98% takich uszkodzeń jest bez reklamacji. Dopiero poważniejsze mają dużo więcej, ale jak napisałem wyżej nawet "okradzeni" na niby na 150 i 210 zł nie złożyli reklamacji. Więc nawet nie wiesz, że np. 10% pudełek jest pęknięte (a może 50%? a może 1%?).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie lata temu przyzwyczaili się, że Poczta Polska to syf, kiła i mogiła, a moim zdaniem zapewniają obecnie jedne z najlepszych (o ile nie najlepsze) usługi na rynku. Może nie jest najszybciej (do tego jakiejś wielkiej wagi nie przykładam), ale paczki docierają w takim stanie w jakim zostały wysłane.

Dowód anegdotyczny to żaden dowód za mała grupa reprezentatywna, ale w moim przypadku poczta się sprawdza.

 

Z kurierami też problemów nie mam (szczęście mam czy co :E), jedynie lata temu miałem kilka przebojów z GLS i od tamtego czasu głosuję portfelem i omijam ich szerokim łukiem ;)

 

Trzeba porządnie pakować i tyle - w tak dużych firmach zawsze znajdzie się jakiś odsetek debili, którzy chętnie porzucają sobie paczką jak workiem kartofli ;)

Moge potwierdzic. Poczta z paczkami sie zdecydowanie poprawila. Przesylki typu paczka48 sa na umowie tanie a czesto dochodza na drugi dzien jak paczka24. Zwykla paczke ekonomiczna mozna nadac nawet w sobote i czesto dojdzie juz na poniedzialek, u kurierow w tej cenie niewykonalne :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak wygląda transport DHL

 

 

mOWsLmul.jpg

JKOEOGvl.jpg

vRIjNODl.jpg

Sporządzony protokół szkody i złożona reklamacja. Pezed rozpakowaniem, nie mogłem stwierdzić takiego uszkodzenia. Przesyłka musiała być tak mocno kopnięta, że ten złamany brzeg przeszył wewnętrzne zabezpieczenie, karton i jeszcze grubą warstwę czarnej folii i taśmy.

Edytowane przez .PaVLo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pokaż fotki opakowania dokładniejsze...

 

Ja tu widzę ze ktoś nie przyłożył się do właściwego spakowania karty...a i karta nie była tania chociaż to już pomijamy bo wszystko trzeba pancernie pakować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość kieros

Powinien być chyba dodatkowy karton a tutaj tylko w folię owinięte (nie żebym pakował inaczej :E).

Te kartony są cienkie i podatne na uszkodzenia.

 

Nie wiem czy kopnięcie spowodowałoby takie uszkodzenie. Bardziej przygniecenie czymś. Ktoś położył albo przerzucił ciężką paczkę na to.

Edytowane przez kieros

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opakowanie poszło już na śmieci, ale na prawdę była gruba warstwa tej czarwnej folii, nawet na rogach. Samo pudełko z grafiki ma wgięty tylko ten róg i nie było zgniecione. Fakt karta była owinięta w środku grubą warstwą folii bąbelkowej, w sumie chyba ze 3 metry jej było, a dodatkowo dla stabilności wrzucone były takie jaakby dmuchane worki. Take wgniecenie nie ppwstaje w trakcoie układania przesyłek, tylko kopania, albo rzucania w dal. Przesyłka była ubezpieczona i będę walczył o odszkodowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.PaVLo.@ masz cho.... pecha bo to na pewno sprzęty wysokiej wartość a jak grę mi przywiezie mi kurier zniszczoną grę to pal licho mam zamienne pudełka ale w twoim przypadku to nie wiem jak to się nazywa ale musisz chyba jakiś protokół sporządzić czy coś w tym stylu z firmą kurierską która dostarczyła ci paczkę.......... :E

Tak wygląda transport DHL

 

 

mOWsLmul.jpg

JKOEOGvl.jpg

vRIjNODl.jpg

Sporządzony protokół szkody i złożona reklamacja. Pezed rozpakowaniem, nie mogłem stwierdzić takiego uszkodzenia. Przesyłka musiała być tak mocno kopnięta, że ten złamany brzeg przeszył wewnętrzne zabezpieczenie, karton i jeszcze grubą warstwę czarnej folii i taśmy.

Tak kur.... zgnietli tą paczkę że co ten kurier przewoził czołga :E

Edytowane przez Mały Głod

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Opakowanie poszło już na śmieci, ale na prawdę była gruba warstwa tej czarwnej folii, nawet na rogach. Samo pudełko z grafiki ma wgięty tylko ten róg i nie było zgniecione. Fakt karta była owinięta w środku grubą warstwą folii bąbelkowej, w sumie chyba ze 3 metry jej było, a dodatkowo dla stabilności wrzucone były takie jaakby dmuchane worki. Take wgniecenie nie ppwstaje w trakcoie układania przesyłek, tylko kopania, albo rzucania w dal. Przesyłka była ubezpieczona i będę walczył o odszkodowanie.

 

 

ale karta chociaż działa? :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Np. marne pakowanie 5 minut, bardzo dobre 30 minut i kasa na opakowania. Myślisz, że chciało mi się tracić pół godziny? Ja wolałem ludziom zwracać kasę (pakując dość dobrze). Ponadto OGROMNA większość (pewnie 99%) ludzi to amatorzy, nie tylko nie wiedzą jak, ale i nie mają czym tego zapakować (więc to jest 5 minut vs 5 godzin).

 

Próbka dobra, ale możesz wnioskować TYLKO ze zwrotów (nie odebranych).

 

Zwróć uwagę, że Mały Głod skarży się na forum, a nie złożył reklamacji. Zapewne z 98% takich uszkodzeń jest bez reklamacji. Dopiero poważniejsze mają dużo więcej, ale jak napisałem wyżej nawet "okradzeni" na niby na 150 i 210 zł nie złożyli reklamacji. Więc nawet nie wiesz, że np. 10% pudełek jest pęknięte (a może 50%? a może 1%?).

Wybacz ale czyj to jest problem?

Nie zglaszaja to nie ma problemu i tyle w temacie.

 

Mam lepiej pakowac? Moja stawka to 200zl netto za godzine. Myslisz ze Klient doplaci?

 

Caly swiat stoi na ekonomii i tyle. Matematyka nie klamie.

 

Przyklad z wczoraj. Klient nie dostal paczki a status dostarczono.

On zalatwial reklamacje i rozne cuda.

Ja zalatwialem i podobno zagubiona. Sprawa ciekawa. Wyslalem wczoraj jeszcze raz paczke mimo doreczenia i informacji od mojego przedstawiciela ze zagubiona.

Reklamacja zgloszona.

Klient zadowolony ze w poniedzialek dostanie paczke.

Ja biore na klate wszystkie problemy mimo ze oficjalnie paczka doreczona.

Wiec nie nie pitol o sprzedawcach bo lepiej sie sprawy zalatwic nie dalo.

Wazne jest zadowolenie klienta (z tego wychodze zalozenia).

Owszem mozna taniej kupic u konkurencji nie ukrywam, nawet wysylke maja taniej ale klienci nas wybieraja.

 

Polityke w firmie mamy "nasz klient nasz oszust" ale jak jest problem z firma kurierska to od razu zalatwiamy sprawe.

Jesli pomylimy towar i klient wysle zdjecie paragonu to wysylamy prawidlowy produkt a dopiero pozniej odbieramy bledny.

Jesli twierdzi ze wywalil paragon, etc to traktujemy go zeby spadal na drzewo z reguly.

 

Produkt mu skisl (produkty spozywcze) nie wnikamy czy trzymal w lodowce bo nie do udowodnienia tylko wysylamy nowy.

 

Wiec tak podsumowujac jestesmy banda kut... Ale jesli jest nasza wina to zalatwiamy wszystko w ten sam dzien badz dzien pozniej. Podobnie ze zwrotem srodkow za zamowienie.

 

Ja sie opieram na statystykach realnych

 

Fakt jest taki ze od 2 miesiecy inpost zaczal leciec w kulki ale my jako sprzedawcy bierzemy to na klate.

 

Mysle ze wiekszosc klientow tez by tak chciala byc traktowana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od dłuższego czasu zamawiałem do paczkomatu. Paczkomat ~200m od domu, nie muszę czekać na kuriera itp. Było fajnie, ale we wrześniu dwa razy musiałem jechać odebrać paczkę z placówki inpostu, bo otrzymałem informację, że przesyłka jest ponadgabarytowa. Powód byłby słuszny, gdyby nie to, że wielokrotnie odbierałem większe paczki i wszystko się mieściło. W pierwszej paczce była jedna farb 5l, kuweta do malowania i wałek a w drugiej 3 płyny Savo. Paczka z farbą była dość duża, ale odbierałem z paczkomatu większe paczki, a trzy płyny Savo były w opakowaniu porównywalnej wielkości do opakowania od GTX 1080. Zakładam, że gościowi nie chciało się dowieźć paczki do paczkomatu i tyle w temacie. Może nie było miejsca, ale wcześniej jak paczkomat był zapchany, to zmieniałem na inny (ok 1km od domu) i było cacy, teraz po prostu cofnęli paczkę do oddziału i tyle z ich strony.

A odnośnie kurierów niszczących paczki, to założyłem osobny temat, gdzie wysłane przeze mnie PSP wyglądało jak przejechane czołgiem. Sprawa zakończyła się tak, że odrzucili reklamację, a po otrzymaniu pisma od RPK zwrócili kasę.

Edytowane przez henryk nowak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Produkt mu skisl (produkty spozywcze) nie wnikamy czy trzymal w lodowce bo nie do udowodnienia tylko wysylamy nowy.

A ja myślałem, że ty w sieciach robisz :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nareszcie

Troche przygod z firmami kurierskimi przezylem, wiec mam swoj maly ranking (od najlepszej):

 

1. Schenker.

2. --- Dlugo, dlugo nikt. :)

3. DPD.

4. FedEx, Inpost.

5. UPS.

6. DHL.

7. Poczta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Mam lepiej pakowac? Moja stawka to 200zl netto za godzine. Myslisz ze Klient doplaci?

 

Caly swiat stoi na ekonomii i tyle. Matematyka nie klamie.

 

 

 

Sam chciałbym brać 200 zł netto na godzinę, a Tobie jeszcze małoshocked.gif...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja dostałem uszkodzone paczki na 3 tys. zł. Moim zdaniem wina sprzedawcy - źle zapakowane, kurier nawet nie musiał rzucać, wystarczyło, że auto skakało, towar zniszczył się sam o siebie. Odpakowałem dopiero po tygodniu, bo na zewnątrz brak uszkodzeń, a mnie nie było żeby to odebrać wtedy. Wezwałem przez bok ponownie kuriera, spisał protokół szkody (był bardzo spoko, nie zwalał winy na złe pakowanie tylko na wstrząsy). Protokół szkody wysłałem wraz z reklamacją do sprzedawcy, ten wysłał ponownie sprawny towar a sam reklamował uszkodzenie u firmy kurierskiej - to już jego problem nie mój.

Edytowane przez ketyow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ Killer85 to wygląda jakby im się paczka gdzieś na magazynie "zgubiła" :E Mnie ostatnio magazyn wydający kurierowi doręczającemu "zgubił" przesyłkę na prawie tydzień. Nie będę podawał jaka firma kurierska, jaka/co to za paczka bo chłopaki z magazynu bardzo gorliwie mnie przepraszali za zaistniałą sytuację, a przez tydzień bali się przyznać co tam się odstawiło, strach przez utratą pracy itd. "Paczuszka" która im się zgubiła była dosyć mała, miała "zaledwie" jakieś dwa metry długości i metr szerokości :rotfl:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na to wygląda...

 

Coś na temat PP

 

Wysyłałem list do Belgii priorytetowy 19.09,nie dochodził,w środę 10.10 złożyłem reklamacje on line,w czwartek list się odnalazł i dostarczono :E

 

Dodam iż takie listy wcześniej dochodziły w 5 dni roboczych

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nienaturalnie długo idzie :E

 

już wiem co sie dzieje, nie ma kto dostarczyć, paczka lezy poltora tygodnia na magazynie w jeleniej górze bo nie ma kto rozwozić :E ukraińcy na sicz chyba zbiegli będzie bunt :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z kurierami jest zawsze loteria i nie ma sensu robić rankingów, bo każdy w rejonie ma coś innego. Teraz po prostu biorę najtańszego, bo i tak nigdy nic nie wiadomo.

 

Przygody z ostatnich tygodni:

1. Nikogo nie ma w domu. Kurier powinien był odwieźć przesyłkę do punktu odbioru. A tu, o dziwo, przesyłka odebrana. I to przeze mnie osobiście. Pan kurier włożył RAM do skrzynki pocztowej w bloku. Aż dziw, że nikt jej sobie nie pożyczył, bo mieszam w klatce z administracją i drzwi się nie zamykają.

 

2. O zostawieniu przesyłki w skrzynce z sytuacji powyżej dowiedziałem się przez telefon, bo zgłosiłem problem i skontaktowali mnie z kurierem. Przepraszał i powiedział, że zawsze mi zawiezie do rąk własnych. Zapytałem, kto się mu podpisał pod odbiorem. Rozłączył się.

Na drugi dzień dotarł procesor. Ten sam kurier zaniósł go sąsiadom, dziewięćdziesięcioletnim dziadkom. Znowu z maila dowiedziałem się, że odebrałem osobiście.

 

3. Obudowa do odebrania w punkcie odbioru przesyłek. Od razu o to poprosiłem, bo duże, delikatne, przeszklone. Nie chciałem, żeby mój ulubiony kurier to woził.

Jadę po przesyłkę. Punkt odbioru w sklepiku z suplami. Zjawiskowa, wydziarana jak Kaplica sykstyńska blondyna moich oświadczyn nie przyjęła, ale przesyłkę miała. Niestety, nie miała załadowanego akumulatorka w ustrojstwie do rejestrowania odbioru przesyłek. Zapytała, czy może się podpisać za mnie, kiedy już jej się naładuje :E Bica miała takiego, że strach było odmówić.

 

4. Zamówiłem używaną grafikę. Napisałem prywatnemu sprzedawcy, żeby dobrze zapakował i napisał kurierowi, że w "środku delikatne, szkło, elektroniki itp., bo matoły tym rzucają i jeszcze popsują". Sprzedawca postanowił zrobić kopiuj-wklej z mojego maila na list przewozowy przyklejony do paczki... Na szczęście przesyłka była zapakowana tak, że można tym było w piłkę grać bez strachu.

 

I tak na marginesie, nie radzę zamawiać nic inpostem w okresie świątecznym. 10 miesięcy w roku paczkomaty to zbawienie, ale listopad i grudzień to katastrofa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ja wypowiem się z innej strony. Żona pracuje w firmie, która często wysyła paczki firmami kurierskimi a często zawartością są elementy szklane. Panuje tam zasada, że tak trzeba pakować przesyłkę, żeby idiota nawet tego nie popsuł i w ten oto sposób właściwie każda paczka dochodzi w całości do klienta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale to nie jest wina kurierów tylko ludzi którzy sortują przesyłki i rzucają paczkami... przeciez tam nie przejmują się paczkami... trzeba jak najszybciej załadować kontener który jest później przewożony do punktu z którego znowu paczki są wyciągane i sortowane skanerami na według kodu na poszczególny obszar którym jeździ dany kurier... Tam jest normalne przyzwolenie na rzucanie paczkami ponieważ paczki powinny być tak zabezpieczone żeby wytrzymały taki rzut... nie raz widziałem jak po rzucie paczką z naprzykład z winem czy innym napojem... paczka przecieka a koleś ją ignoruje.. bo inne paczki go zasypują a on je musi układac w kontenerze jak najszybciej... (powinien wyciągnąć ją spowrotem i dac na zwroty ale bez zanych konsekwencji dla pracownika oczywiscie- - zdarza sie- chcecie miec szybko bez opoznien)

kurier akurat na sortowni ma powolna prace poprostu musi układac w samochodzie paczki które idą obok niego po taśmie.. oczywiscie pierwsze ściąga je z taśmy a na samym końcu układa sobie w aucie... niektórzy bez pojęcia by obrażali kierowce który paczkami rzucać nie musi

 

Zamówiłem używaną grafikę. Napisałem prywatnemu sprzedawcy, żeby dobrze zapakował i napisał kurierowi, że w "środku delikatne, szkło, elektroniki itp., bo matoły tym rzucają i jeszcze popsują". Sprzedawca postanowił zrobić kopiuj-wklej z mojego maila na list przewozowy przyklejony do paczki... Na szczęście przesyłka była zapakowana tak, że można tym było w piłkę grać bez strachu.

 

Właśnie... kurier przecież nie ma nic do tego... przecież on ma kontakt z paczką w ostatnim etapie z kilku etapowego procesu.. . wczesniej paczke trzyma w rekach/ rzuca/ układa kilka osób przynajmniej....aleee to polactwo... w sumie w niemczech to polacy robia na takich sortowniach z murzynami..

Edytowane przez 99lowca

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...