Skocz do zawartości
WebCM

Zespół przewlekłego zmęczenia i poranne wstawanie do pracy

Rekomendowane odpowiedzi

Jakie macie sposoby na poranne wstawanie z łóżka?

 

U mnie zawiodły już wszelkie metody.

 

Budzik w telefonie na biurku - zazwyczaj mnie obudzi, ale nie mam siły wstać z łóżka i dzwoni tak przez godzinę (alarm powtarza się co 5 minut). Bywa, że go nie usłyszę i obudzi mnie dopiero po godzinie (zwykle po treningu lub po krótkim śnie). Czasami pomaga zmiana melodii na inną.

 

Problem nasila się po treningu. Wtedy nazajutrz konkretnie wgniata w łóżko.

 

Zainstalowałem aplikację Nightly. Polega na tym, że przed snem oglądam krótki filmik, a następnie kładę telefon na łóżku. Przez pewien czas aplikacja odtwarza dźwięk z wybranego motywu. Jeśli w nocy wykryje ruch, to też emituje dźwięk (podobno aby zapobiec koszmarom sennym). Wybudza w fazie REM (podobno też na podstawie akcelerometru) stopniowo zwiększając głośność. Skuteczność jest jednak mocno wątpliwa. Początkowo aplikacja świetnie się spisywała - budziłem się, wciskałem STOP, wstawałem z łóżka i czułem się wypoczęty. Niestety po kilku dniach aplikacja mnie nie obudziła (możliwe, że wcisnąłem STOP i zasnąłem). Wróciłem do niej miesiąc później i to samo. Tym razem obudził mnie dopiero systemowy budzik (ustawiony 5 minut po Nightly). Jednak najczęściej wcisnę STOP, przestawię systemowy budzik i idę spać dalej, bo nie dam rady wstać.

 

Jest coraz gorzej. Dziś sobota, więc nie nastawiałem budzika. Mimo 8h snu czuję się zmęczony, więc kładę się ponownie. Budzę się po 3h - dalej bez siły, ale dłużej już nie da się spać, więc wstaję. Siły odzyskuję dopiero na wieczór. Efekt - dużo niezrealizowanych planów. Nawet nie miałem siły ani motywacji pójść na trening.

 

Dawniej występowała senność i przysypianie w ciągu dnia (szczególnie przy siedzeniu bez ruchu). Z tym problemem mniej lub więcej sobie poradziłem - chyba poprzez suplementację, używki i więcej ruchu. Chociaż czasami dalej dopada mnie senność po posiłku i wtedy trzeba się trochę rozruszać i wypić kawę / mocną herbatę.

 

Objawy wskazują na CSF (chronic fatigue syndrome) - choroba o nieznanym podłożu.

 

Czy ktoś z Was ma ten problem i znalazł rozwiązanie? Tak dłużej nie da się funkcjonować.

 

Do pracy przychodzę coraz później (tak więc coraz później wychodzę), zaniedbuję trening, nie mam siły już kompletnie na nic. Rzeczy do zrobienia odkładam w nieskończoność.

Edytowane przez WebCM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie podobne problemy rozwiązało: rzucenie fajek, dużo więcej ruchu, regularność snu, tzn. spanie w mniej więcej tych samych godzinach zawsze. W 99% nie mam problemów ze wstanięciem na budzik, nawet pomimo spania zaledwie 2-3 h.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może, zamiast się bawić w wynajdowanie syndromów o dziwnych nazwach, zastanowisz się nad obniżeniem intensywności tych treningów? Masz w ogóle HRM?

Edytowane przez jagular

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jak mam jakiś obowiązek to nie mam problemu ze wstawaniem (a czy jest to przyjemne to już każdy wie). Autorze, robiłeś kiedyś badania na niedoczynność tarczycy? Jakieś problemy z przegrodami nosowymi? Jeżeli myślisz, że problem leży przez Twoją rutynę, to trzeba coś zmienić (np. wcześniej wspomniane zmniejszenie treningów), jeżeli czujesz, że może to być coś większego to polecam w skrócie napisać opis tutaj https://www.znanylekarz.pl/pytania-odpowiedzi i tam najczęściej jakiś faktyczny lekarz może poradzić co dalej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie macie sposoby na poranne wstawanie z łóżka?

Wstawaj i kładź się o tej samej porze codziennie. Do innych sposobów może spróbuj tego? https://www.usa.philips.com/c-p/HF3520_60/- (można na allegro znaleźć tańsze odpowiedniki) sporo ludzi chwali, imituje wstające słońce na 15-30min zanim wstaniesz więc w pokoju robi się coraz jaśniej dodatkowo emituje ciche dźwięki i to ma Cię naturalnie wybudzać ze snu. Wg ludzi w internecie działa sam jeszcze nie kupiłem natomiast mam w planach.

 

(alarm powtarza się co 5 minut).

Zmień by powtarzał się co 1 minutę w ciągu 5 minut zdążysz zasnąć/przysnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Budzik w telefonie na biurku - zazwyczaj mnie obudzi, ale nie mam siły wstać z łóżka i dzwoni tak przez godzinę (alarm powtarza się co 5 minut). Bywa, że go nie usłyszę i obudzi mnie dopiero po godzinie
Kup sobie normalny budzik jak człowiek, nie ma bata by nie obudził i nie podniósł (o ile baterie sprawne).

 

Też mam czasami takie problemy. Dzisiaj parszywe psie bydlę sąsiadów obudziło mnie ok. 3:30, potem 5:30 i już nie zasnąłem, wczoraj podobnie, więc wiem co to jest spać 30 godzin na tydzień. I budzik mnie zawsze podniesie (choć sprawność odzyskam wieczorem), tylko gdy baterie słabe da się dalej leżeć. PS. mam zatyczki, ponadto kołdrę na obu uszach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem problemy ze zbyt długim snem kilka dobrych lat, później po kilkunastu godzinach spania wstawałem otępiały etc. Stwierdzono obturacyjny bezdech senny, w konsekwencji zabieg oraz leki. Zainteresuj się nad polisomnografią.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zespół-przewlekłego-zmęczenia = lenistwo lvl 100

 

Budzik na 5 nastawiony, snu wystarczy 3-4 godziny,a tak się budzę sam przed budzikiem i cały dzień na nogach i jak się czuję ,po prostu zajebiście . Wstanę, mimo tych 3-4 godzin snu i czuję się jak nówka. Sposób życia, myślenie i jest całkiem spokój, a drzemka po południu to nawet nie wiem co to jest, a pracuję fizycznie przez te 8 h w robocie to się kilka ton przerobi ręcznie ;]

Edytowane przez kafaros

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to przez wifi? Np. masz włączonego laptopa obok, spisz z telefonem przy głowie, itd. Zobacz jaki będziesz miał komfort snu, jak powyłączasz wszystko w pomieszczeniu, gdzie śpisz, a komórkę zaniesiesz do przedpokoju. Kup sobie budzik sprężynowy albo na baterię. No i przed snem nie powinno się oglądać filmów, grac w gry, kłócić, czyli unikać wszystkiego, co pobudza. Idź na 30 min. na spacer z psem abo poczytaj w łóżku książkę. Nie wiem, ile masz lat, ale patrząc na datę rejestracji, to możesz być po 30, a 8H snu to może być dla Ciebie za dużo. Od długiego spania też chce się spać i boli głowa, nawet może być krwawienie z nosa. Sprawdź, czynie masz problemów z ciśnieniem. Możesz też sprawdzić skład chemiczny krwi, czy nie masz niedoboru jakichś pierwiastków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, najlepiej niech jeszcze powyłącza wifi sąsiadom. Zdemoluje wszystkie maszty telefoniczne w promieniu 5km. W zasadzie to niech wyłączy po prostu w całej okolicy prąd, bo przecież ktoś za ścianą, czy za płotem może mieć włączone coś wysyłającego promienie niespania.

No i niech nawet nie myśli o kobietach, bo jeszcze biedaczek będzie przed snem pobudzony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, ile masz lat, ale patrząc na datę rejestracji, to możesz być po 30, a 8H snu to może być dla Ciebie za dużo. Od długiego spania też chce się spać i boli głowa, nawet może być krwawienie z nosa. Sprawdź, czynie masz problemów z ciśnieniem. Możesz też sprawdzić skład chemiczny krwi, czy nie masz niedoboru jakichś pierwiastków.

Jestem dużo starszy a i tak mój organizm potrzebuje około 9-10 godzin snu do regeneracji. Jak miałem 20 lat to potrzebował 12 godzin przy intensywnych treningach.

 

Proponuję dokładne badania - krew, mocz, ciśnienie, tarczyca itp. Przynajmniej wyeliminujesz po kolei możliwe powody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie pomaga wcześniejsze kładzenie się spać (jak na mnie :) ), czyli zamiast 02:30 to max o 01:00. Przy kładzeniu się spać powiedzmy w piątek o 2-3 w nocy i spanie nawet do 11, nic nie daje i zmęczenie nadal występuje.

Edytowane przez xtn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zespół-przewlekłego-zmęczenia = lenistwo lvl 100

 

Budzik na 5 nastawiony, snu wystarczy 3-4 godziny,a tak się budzę sam przed budzikiem i cały dzień na nogach i jak się czuję ,po prostu zajebiście . Wstanę, mimo tych 3-4 godzin snu i czuję się jak nówka. Sposób życia, myślenie i jest całkiem spokój, a drzemka po południu to nawet nie wiem co to jest, a pracuję fizycznie przez te 8 h w robocie to się kilka ton przerobi ręcznie ;]

Do innej pracy się w takim razie nie nadajesz skoro porównujesz ZPZ ze zwykłym lenistwem. Panu już podziękujemy. Zadzwonimy jak będziemy musieli przerzucać kilka ton gnojówki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, najlepiej niech jeszcze powyłącza wifi sąsiadom. Zdemoluje wszystkie maszty telefoniczne w promieniu 5km. W zasadzie to niech wyłączy po prostu w całej okolicy prąd, bo przecież ktoś za ścianą, czy za płotem może mieć włączone coś wysyłającego promienie niespania.

No i niech nawet nie myśli o kobietach, bo jeszcze biedaczek będzie przed snem pobudzony.

 

Za dużo historii spiskowych, o ironii nie wspominając. Lepiej się śpi, bez telefonu pod poduszką i grających komputerów obok. Mam porównanie, jak śpi mi się w dużym mieście, na wsi i w górach. W dwóch ostatnich przypadkach śpię dłużej i czuję się dobrze po obudzeniu. Najgorszy komfort snu był zawsze na lanach i nie chodziło o piwo.

 

@lubię zimne.

Pozazdrościć. Ja sypiam ostatnio po 4-5 godzin, budzę się w nocy, leżę z 3h i zasypiam nad ranem. Oczywiście po czymś takim nie czuję się dobrze. Za cud można uznać, gdy uda mi się przespać ponad 7H. Pomaga czasem kładzenie się spać o 22.00, ale rzadko uda mi się iść spać o tej porze.

Edytowane przez Áltair

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odstaw treningia zamiast nich idź na spacer do lasu, parku etc. 20 min powinno wystarczyc. Zrezygnuj z kawy i cherbaty i zacznij pić wyciskane soki z owoców, warzyw.

Pijesz alkohol ? Jak nie to strzel sobie drina do filmu.

Najlepszą zaś radą byłby wyjazd na tydzień gdzieś w ciepłe.

Słońce, plaża, relaks i tydzień nic nie robienia.

 

Niestety żyjemy w takim kraju gdzie przez 10 miesięcy jest do dupy czyli zimno i pada więc polecę jeszcze saunę nawet codziennie.

Edytowane przez Walther

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Herbatki ziołowe na problemy ze snem są dobre, np. melisa. Minus jest taki, że można się budzić w nocy na wc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za dużo historii spiskowych, o ironii nie wspominając. Lepiej się śpi, bez telefonu pod poduszką i grających komputerów obok. Mam porównanie, jak śpi mi się w dużym mieście, na wsi i w górach. W dwóch ostatnich przypadkach śpię dłużej i czuję się dobrze po obudzeniu. Najgorszy komfort snu był zawsze na lanach i nie chodziło o piwo.

To się nazywa "dowód anegdotyczny" i jest plagą internetów :)

Ja przykładowo twierdzę, że jestem nieśmiertelny. Dlaczego? Proste. Nigdy jeszcze nie umarłem. To jakieś przereklamowane zjawisko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ZMA. biorę od lat własnie przez prblemy ze snem i zmęczenie. koszt jest śmieszny a efekty potwierdzone klinicznie.

co jeszcze? higiena snu. w sypialni ~18 stopni + koniec z przekładaniem budzika. nie ma sensu wmawiać sobie że te kilka minut rano coś zmieni. lepiej wieczorem ogarnąć rzeczy takie jak śniadanie czy ubiór i rano tylko wypić herbate/kawe, zjeść coś, umyć zęby, przebrać się i nara. od pobudki do wyjścia z domu mam 15 minut i wystarcza mi na wszystko.

i na pewno warto w ybadać u siebie faktyczne zapotrzebowanie na sen. dla mnie to 7-7:30. jeśli śpie dłużej to boli mnie głowa i jestem nieprzytomny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Półgodzinna gorąca kąpiel o 6 rano budzi mnie do życia.Ważna jest też suplementacja, zażywam cynk, chrom, aspargin (magnez+potas), witaminy, aminokwasy glicynę i acetylocysteinę (rozcieńcza śluz i ułatwia odkrztuszanie).Na ból głowy trochę pomagają dwie aspiryny. Ważne jest wywietrzenie pokoju przed snem, dobrze żeby okna były rozszczelnione. Na smog i swąd polecam oczyszczacz powietrza Xiaomi Air Purifier z filtrem węglowym - można go zaprogramować żeby działał tylko wieczorem i w nocy dla oszczędności filtra.P.S.Zbadaj się czy nie masz bezdechu sennego - jeśli otoczenie mówi że chrapiesz, to zapewne masz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba na początku 2018 roku założyłem podobny temat. Rozwiązanie było proste, ale dopiero jak poznałem przyczynę. Nawet mamy lekarza na forum, nie pamiętam jaki ma nick, który napisał mi co zbadać.

Otóż od połowy 2017 roku miałem podobne objawy, do pracy chodziłem trzaśnięty, wracałem zmęczony, zasypiałem normalnie i nieważne, czy spałem 4,5, cz 7-8 godzin, zawsze byłem zmęczony. Do treningów też się zmuszałem, zimą z 2017/2018 w ogóle je sobie odpuściłem, tylko biegałem na bieżni w domu, na siłownię w ogóle nie chciało mi się chodzić, na hobby -gitara, w ogóle nie miałem ochoty.

Lekarz rodzinny był geniuszem, właśnie dostałem rady apropos higieny snu, odżywiania się (mniej fast food, blabla) i babka kazała mi brać melatoninę. Melatonina jest ok, ale ja nie miałem problemów z zasypianiem, nie budziłem się w nocy, więc nie wiem po co mi to dała, chociaż trochę poprawiła samopoczucie, ale o melatoninie później.

Stwierdziłem, ze baba (znaczy się lekarz rodzinny się nie zna) i zrobiłem badania krwi, wszystkiego, wątroba, nerki, nadnercza, tarczyca, trzustka, stężenie witamin, cynk, magnez etc. No i okazało się, że jest coś nie tak, albo przysadka, albo nadnercza. Zrobiłem mri głowy - 550zł w błoto, potem mri jamy brzusznej z kontrastem, chyb 750zł, nie pamiętam. Było warto. Dwa niezłośliwe guzy na lewym nadnerczu. Nie miałem czasu czekać, aż szpital mnie przyjmie, bo jak poszedłem, to podali mi termin na... styczeń 2019, czyli teraz. Poszedłem prywatnie do certusa. Guzy zostały usunięte laparoskopowo, wszystko wróciło do normy, trenuję, biegam, mam czas na hobby, wysypiam się, jest NORMALNIE. Nie twierdzę, że u autora musi być to samo, ale warto zbadać krew na hormony i inne.

Napisałem, że wrócę do melatoniny, moja matka miała problemy ze snem, tj. trudniej zasypiała, budziła się długo przed budzikiem, czasem spała po 4-5h i była wykończona. Odkąd suplementuje się melatoniną śpi normalnie, z tego co mówi, jak w weekend wyłączy budzik, to śpi po 9h, gdzie wcześniej budziła się tak samo, jak do pracy, jest bardziej wyspana.

Autorze, udaj się na badania krwi, polecam też mri, tylko jest to stosunkowo drogie badanie, ale po kilku miesiącach miałem dosyć ciągłego zmęczenia i uważam, że warto, bo dobre samopoczucie jest bezcenne;)

 

Niestety żyjemy w takim kraju gdzie przez 10 miesięcy jest do dupy czyli zimno i pada więc polecę jeszcze saunę nawet codziennie.

W Polsce zaleca się suplementację witaminą D od października do marca, właśnie z powodu, który wyżej przytoczyłeś.

 

Kup sobie normalny budzik jak człowiek, nie ma bata by nie obudził i nie podniósł (o ile baterie sprawne).

 

Też mam czasami takie problemy. Dzisiaj parszywe psie bydlę sąsiadów obudziło mnie ok. 3:30, potem 5:30 i już nie zasnąłem, wczoraj podobnie, więc wiem co to jest spać 30 godzin na tydzień. I budzik mnie zawsze podniesie (choć sprawność odzyskam wieczorem), tylko gdy baterie słabe da się dalej leżeć. PS. mam zatyczki, ponadto kołdrę na obu uszach.

Może warto spróbować suplementację Melatoniną :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nazwa tematu jest zła, przez to część osób wyśmiewa autora, a to może nie chodzić wcale o "lenistwo" tylko o problemy zdrowotne tak jak Henryk wyżej napisał. Podstawowe badania zawsze warto zrobić, witaminę D3 też trzeba brać w okresie nawet bym powiedział dłuższym: wrzesień-kwiecień. Ja miałem ogromne niedobory witaminy D3 się okazało, przy tym też fosfor i wapń oraz wapń zjonizowany poza normą. Brałem Vigantoletten 2x 1000 dziennie (wtedy jeszcze na receptę był, to ma status leku, teraz można kupować bez recepty. Tylko właśnie ważne żeby te opakowanie z 1000 brać, a nie 2000 w jednej, bo ta już nie jest lekiem tylko suplementem diety.

 

Do teraz właśnie w wyżej wymienionych miesiącach biorę Vigantoletten 1000, tylko już raz dziennie, a nie dwa.

 

TL:DR; Przewlekłe zmęczenie zazwyczaj jest jednym z powodów danej jednostki chorobowej.

 

Mi w 2014 r. zaczęły dosłownie kamienieć nogi, nie mogłem za bardzo chodzić, mięśnie cały czas miałem napięte, spać się nie dało, żyć nie szło, a rodzic i znajomi wyśmiewali wręcz temat i właśnie zrzucane to było na lenistwo. W końcu wybrałem się jednak do neurologa. Okazało się, że odruchy neurologiczne mam nieprawidłowe + stopotrząs i wylądowałem w szpitalu na szczegółowe badania.

 

O, tak epikryza wyglądała z 2014 r. przy drugiej wizycie w szpitalu (były dwie w mieście rodzinnym, a później jeszcze w innym). Jakbym założył temat na forum komputerowym tak jak autor (nie miałem takiego pomysłu) to pewnie większość wpisów też by była w stylu "weź się do roboty zamiast narzekać"

https://i.imgur.com/xL9gT5P.jpg

Edytowane przez Fjubens

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może warto spróbować suplementację Melatoniną :)
Nic nie daje. Ponadto chyba Nervomix i jeszcze parę innych badziewi, miałem zapisane, już wyrzuciłem. Ponadto wiem, że zaczynają działać np. dopiero po 2 tygodniach brania zgodnie z zasadami. Nic nie działa, bo to jest kwestia hałasu i braku głuchoty. Te działające są na receptę.

 

Głośny budzik pi pi pip i nie ma bata by nie wstać (a nie żadne melodyjki).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odpowiem po kolei:

 

@Endr3w:

 

Fajek nie palę, ruszam się dużo. Z regularnością snu różnie bywa. Staram się chodzić spać o stałych porach, ale ostatecznie i tak wstaję coraz później i powstaje błędne koło (późno przychodzę do pracy, późno wychodzę, później idę spać).

 

@jagular:

 

Problem istniał zanim zacząłem uprawiać sport. Było nawet gorzej, bo przysypiałem w ciągu dnia. Po pracy musiałem w coś zagrać na komputerze, żeby się pobudzić. Czasami przesadzę z intensywnością lub długością treningu i wtedy potrzebuję więcej snu. Nie ma to wielkiego wpływu na poranne wstawanie - nawet jak tydzień spauzuję od ćwiczeń, to problemy występują dalej. Brak ruchu nawet to potęguje (przykład z sobotą - brak motywacji, senność pomimo długiego snu).

 

@DonMateok:

 

Badanie na tarczycę wykonywałem kilkanaście lat temu. TSH w normie, wynik bliżej górnej granicy. Muszę sprawdzić w dokumentach, których nie mam aktualnie przy sobie. Przegrody nosowe mam wiecznie zatkane, a czy występuje bezdech senny, tego nie wiem. Na tej stronce otrzymam standardową odpowiedź "idź do lekarza, bo na odległość nie możemy cię zdiagnozować".

 

@overclocked:

 

Nie jestem przekonany do skuteczności takich wynalazków. Jak sobie kupisz, to daj znać, czy Tobie pomógł.

 

@gedde:

 

Polisomnografię przeprowadzają w szpitalu. A w domu? Część zegarków oferuje monitorowanie snu. Jest też trochę aplikacji na Androida, ale jedna bada tylko odgłosy (SnoreLab), druga tylko puls (Sleeprate), inne używają tylko akcelerometru (Nighty, Sleep as Android). Ta ostatnia metoda w celu wykrycia faz snu jest bardzo niedokładna. Obejrzałem te "kołczowe" filmiki - porady spoko pod warunkiem, że jesteś zdrowy.

 

@Putout:

 

Tyle jest tych suplementów... Na razie stosuję tylko magnez 100 mg dziennie. Dla osób uprawiających sport może to za mało. Ilość składników w pojedynczej dawce ZMA wydaje mi się jednak grubą przesadą - 450 mg magnezu (120%, a dużo dostarczamy w pożywieniu), 30 mg cynku (300%). A co z witaminami? Kiedyś zażywałem multiwitaminę Centrum, jednak nie odczuwałem wpływu na zmęczenie ani na samopoczucie. Raczej suplementowałbym konkretne witaminy i składniki, przy czym jakie to powinny być witaminy, zdania są podzielone w przypadku CFS (najczęściej wymienia się wit. D).

 

@henryk nowak:

 

Dobrze, że się uparłeś i zrobiłeś badania. Na lekarzy często nie ma co liczyć.

 

@Fjubens:

 

No to nieciekawie. Ale przynajmniej znasz już przyczynę.

 

No cóż, w takim razie trzeba w końcu wybrać się na badania. Jednak na chwilę obecną potrzebuję sposobu na poranne wstawanie. Spróbuję jeszcze z budzikiem stacjonarnym, ale tak jak wcześniej pisałem, nowe metody działają tylko przez pewien okres - potem je podświadomie ignoruję. Zmienna melodia czy coś... To powinno dać efekt. Kolejna rzecz to monitorowanie snu. Zastanawiam się nad zakupem jakiegoś smart zegarka (na chwilę obecną brak dobrej aplikacji w Androidzie, żeby wykorzystać telefon + pulsometr, chociaż nie testowałem jeszcze Sleeprate).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcesz kupić budzik stacjonarny i zastanowić się nad smartwatchem? Ja bym już szedł na badania krwi, bo miałem podobnie i to było nie do zniesienia. Przy guzach nadnercza żadne zegarek, smartwatch, monitorowanie snu itp. nic by nie dało. Jeśli coś się dzieje w organizmie, to dobra apka na androida i gadżety Ci nie pomogą. Przecież to nie musi być akurat guz, może masz bardzo duży niedobór jakiejś witaminy, zaburzenia wchłaniania, cokolwiek. Ja bym nie czekał specjalnie długo z badaniami, bo się wykończysz.

 

Nic nie daje. (...)

Zależy od organizmu, każdy inaczej reaguje na suplementy, każdy ma inne niedobory. Skoro matka miała problemy z zasypianie, wybudzała się w nocy, wstawała przed budzikiem i chodziła zmęczona, a teraz śpi twardym snem i wstaje wypoczęta, a jedyne co zmieniła w diecie, to dodała suplementację melatoniną, to na nią działa.

Edytowane przez henryk nowak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kilka rzeczy ode mnie:

1) Regularność snu - nasi przodkowie cykl dobowy mieli powiązany z naturalnym ruchem słońca. Kładli się spać o 22:00 a wstawali o 5-6 rano. Dopiero w dobie elektryczności a więc pokolenie/dwa pokolenia temu ten cykl został zaburzony. W jakich godzinach śpisz? Kiedyś byłem nocnym markiem, chodziłem spać o 2-3 w nocy, wstawałem o 9-10 rano i ciągle mi się spać chciało. Kilka lat temu przyszła praca i musiałem dostosować swój dobowy cykl - chodzę spać między 22 a 23, wstaję o 4:45. Energię mam na cały dzień.

2) Jedzenie - junk foody mimo, że smaczne, to wyniszczają organizm. Kasza, chude mięso, warzywa (dużo), owoce (mniej - jestem alergikiem), płatki owsiane czyli generalnie wszystko co nieprzetworzone. Jem tak od paru lat, siły i energii mam jak tur a ciało nieprawdopodobnie szybko się regeneruje. Teraz jakbym poszedł do maca to później przez pół dnia bym chorował i czułbym się jakbym miał worek cementu zamiast żołądka.

3) Materac - moim zdaniem najważniejsza inwestycja w życiu człowieka. Na czym śpisz? Materac jest dopasowany do Ciebie? Warto zainwestować w coś odpowiedniego do siebie.

4) Odpoczynek mentalny - jak spędzasz wolny czas? Dajesz odpocząć umysłowi? Dzisiaj na każdym kroku jest elektronika oraz szum medialny i informacyjny. Umysł jak bufor - też się potrafi przeładować i rzygnąć errorem "stackoverflow". Jak wtedy go resetujesz? U mnie co piątek dwa porterki wchodzą i czasem w sobotę flaszka ze szwagrem. I wystarczy, nie mniej nie więcej. Oraz mam hobby - motoryzację. Często weekendy spędzam w warsztacie kręcąc śrubkami, często w ciszy, odcięty od telefonu, radia i medialnego zgiełku. A widzę, że technologia jest obecna w Twoim życiu i Twój mózg ciągle jest bombardowany informacjami. Kiedy on ma odpoczywać?

Edytowane przez Trepcia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...