Skocz do zawartości
azgan

BIG FORMAT GAMING DISPLAYS - dyskusja o dużych ekranach w roli monitora

Rekomendowane odpowiedzi

Wymieniasz TV póki nie kupisz OLED'a ;)

OLED'a wymienisz dopiero jak padnie :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, sideband napisał:

Po roku można zajechać też TV przy większości konstrukcji i przegrzewania się podświetlenia to roczek na max podświetleniem przez wiele godzin dziennie to podświetlenie już będzie dojechane. To samo tyczy się pamięci eMMC wystarczy korzystać non stop z YT i innych aplikacji przez wiele godzin dziennie to też robi swoje i po dwóch latach płyta może być do wymiany.

Jak się komuś uda to na gwarancję go wyśle, której są dwa lata ;)

Ale normalnie stając przed TV nie ma różnicy czy wisiał w salonie czy stoi na półce w sklepie. Po prostu nie jest zniszczony i tyle. Więc ludzie nie mają problemów z zakupem uzywki, skoro nawet dojechane telefony kupują. 

 

2 minuty temu, LJ19 napisał:

Po co Ty w to brniesz? Co chcesz udowodnić? 

Czyli nie dość, że Polacy kupują znacznie więcej smartfonów, to zdecydowanie częściej je wymieniają niż telewizory. 

Czego dalej nie rozumiesz? Pisanie o "prostytutkach" nie sprawi, że będziesz miał rację... 

Ludzie wymieniają TV częściej niż raz na 10 lat i to jest FAKT

Ludzie nie mają oporów przed zakupem używanego rocznego TV i to jest FAKT

Roczny TV nie wykazuje najmniejszych oznak zużycia i to jest FAKT

 

Twoje smartfony po roku są zniszczone a ludzie i tak je odkupują, to dla czego mieliby nie odkupić TV ? TAKIE BYŁO PYTANIE i przestań się motać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Z tymi telefonami to chyba ktoś zapomniał ze się zazwyczaj je częściej wymienia po się umowa kończy i po prostu masz brać nowy telefon razem z nowa umowa. Co 2 lata.

Gdyby nie to ludzie by mieli telefony jak i maja TV po 5 czy nawet i 10 lat, oczywiście zaglądając ze akumulator by tyle wytrzymał bo jakiś kretyn jeden z drugim wpadł na pomysł niewymienialnej baterii w smartfonach.

Edytowane przez kadajo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Minciu napisał:

Masa ludzi. I to chetniej niz porysowane i poobijane telefony z podmęczonymi bateriami. Ktore nie rzadko ktoś sprzedaje bo się wiesza albo coś innego dziwnego dzieje sie z tym telefonem. 

Wymiana TV na nowszy i lepszy bawi nie mniej jak zmiana telefonu, gdzie rok do roku postep ze świeczka szukac.

Używany roczny TV ludzie kupują chętniej niż smartfony bo nie są zniszczone. Rozumiesz? Chętniej! Nie więcej, częściej, a chętniej. Z pełnym bananem na gębie bez bólu tyłka, że kupuje się z miejsca wyeksploatowanego smartfona z fizycznymi uszkodzeniami o zajechaną baterią, która nigdy nie trzyma po raku tak jak nowa z salony. Do tego nie wiadomo czy w ogóle trzyma albo dziadostwo się nie wiesza bo upadło albo było zalane ;D 

CHĘTNIEJ, a nie statystycznie częściej.

Kupujesz używane smartfony co roku czy nowe? Jak nowe to czemu nie używane? Hmm.. Nie masz ochoty na używkę? 

15 minut temu, kadajo napisał:

Z tymi telefonami to chyba ktoś zapomniał ze się zazwyczaj je częściej wymienia po się umowa kończy i po prostu masz brać nowy telefon razem z nowa umowa. Co 2 lata.

Gdyby nie to ludzie by mieli telefony jak i maja TV po 5 czy nawet i 10 lat, oczywiście zaglądając ze akumulator by tyle wytrzymał bo jakiś kretyn jeden z drugim wpadł na pomysł niewymienialnej baterii w smartfonach.

Nie bo Smartfon po 5-10 latach będzie miał za sobą dziesiątki gleb. Nic na nim nie będzie działało. A nawet jeśli to będzie gorzej niż tragicznie to chodzić. Wszystko będzie się wieszać i dumać w nieskończoność. Zdjęcia czy filmy będą też dalekie od tych, które zrobi nowszy Smartfon po takich 10 latach. A smartfon często zastępuje już domowy aparat fotograficzny.

Do tego po 5-10 latach ten smartfon będzie mega dojechany. Tak bardzo , że nikt nie będzie chciał na niego się nawet patrzeć ;) Najprawdopodobniej będzie też z pająkiem na plecach albo ekranie 😆

Plus ta bateria, co nawet największa po 5 latach będzie trzymać z 12h zamiast 3 dni. Do tego nigdy nie wiadomo kiedy padnie telefon ot tak, przy 20% a może dzisiaj przy 50% :D 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
29 minut temu, Minciu napisał:

Ludzie wymieniają TV częściej niż raz na 10 lat i to jest FAKT

Ludzie nie mają oporów przed zakupem używanego rocznego TV i to jest FAKT

Roczny TV nie wykazuje najmniejszych oznak zużycia i to jest FAKT

 

Twoje smartfony po roku są zniszczone a ludzie i tak je odkupują, to dla czego mieliby nie odkupić TV ? TAKIE BYŁO PYTANIE i przestań się motać.

Ech, ty dalej nie rozumiesz. Była dyskusja o tym, że JA zdecydowanie częściej wymieniam telefon niż telewizor. 
Okazuje się, że robię dokładnie to, co większość konsumentów w tym kraju. W powody nie ma sensu wnikać. Każdy może mieć różne.

Średnio w Polsce wymienia się smartfona raz na 2/3 lata. Telewizor raz na 6/7 lat. Widzisz tę radykalną różnicę? 
Ja też wolałbym trzymać telewizor z 5 czy 6 lat, bo nie widzę potrzeby częstszych zmian (jak większość konsumentów w tym kraju).

Teraz wracając do meritium, czyli oledów. 

Jak wiesz dla mnie w przypadku smartfonów oledowy ekran nie jest problemem, bo wymieniam to urządzenie - jak większość ludzi - dość często.
Czy w przypadku telewizora, który chciałbym mieć w salonie przez kilka dobrych lat, mogę mieć pewność, że nie nastąpi wypalenie matrycy? No nie mogę.
Co więcej, czy z czasem rośnie prawdopodobieństwo, że matryca się wypali? No raczej tak. 
Czy jest większa szansa, że wypali się w pierwszych dwóch latach użytkowania (w trakcie gwarancji), a może, że dojdzie do tego w kolejnych (trzeci, czwarty czy piąty rok użytkowania)? Raczej to drugie.

Tak więc, czy oled to dobry wybór dla kogoś, kto chce wymieniać odbiornik raz na 6 lat? No chyba nie. 
Czy większość Polaków będzie tego świadoma? Śmiem wątpić. 
Będą podobnie jak teraz, w większości, kupować oledy (jeśli stanieją) i trzymać je do "zajechania". 

No i o ile w przypadku przeciętnego lcdeka ta degradacja nie powodowała aż tak widocznych artefaktów w wyświetlanym obrazie, tak w odniesieniu do oledów te problemy mogą być znacznie bardziej widoczne. Większość ludzi będzie się chciała pozbyć tego "szrotu" podobnie jak tych "obdartych" smartfonów. Jestem jednak zdania, że prędzej ktoś kupi porysowany telefon, niż wypalonego oleda, w przypadku którego wymiana matrycy jest w zasadzie nieopłacalna. 

Obecnie oledy sprzedają "łebscy" konsumenci, którzy są świadomi wad tej technologii i chcą się pozbyć tykającej bomby, bo każdy ogarnięty klient wie, że wypalenie oleda po okresie gwaranci naraża na nieopłacalną naprawę lub sprzedaż telewizora po znacznie niższej cenie. Większość konsumentów jednak tak nie myśli. Bliżej im do tego pana Tadeusza z Kielc. Kupił chłop i myślał, że będzie jak przy starym telewizorze oglądał paski od rana do wieczora. 

26 minut temu, kadajo napisał:

Gdyby nie to ludzie by mieli telefony jak i maja TV po 5 czy nawet i 10 lat, oczywiście zaglądając ze akumulator by tyle wytrzymał bo jakiś kretyn jeden z drugim wpadł na pomysł niewymienialnej baterii w smartfonach.

Wiele teoretycznie niewymienialnych baterii da się wymienić. Robią to po serwisach/komisjach. Spróbuj za to wymienić wypaloną matrycę w oledowych telewizorze. 

Edytowane przez LJ19

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A masz pewność, że nie Telefon nie upadnie Ci na glebę tlukąc wyświetlacz? No nie możesz a mimo to kupujesz, używasz i nosisz.

Czy kupisz LCD czy OLEDa na 6 lat to nic się nie zmienia. Po 6 latach LCD będzie gówno warty. OLED jak go wypalisz też. 

Twój smartfon też. Tak samo jak upadnie to i po roku będzie gówno wart.

A jak masz większe obawy o uszkodzenie TV niż smartfona, to weź z ubezpieczeniem. 

 

Niżej masz kalkulację dla TV za 10tys zł z RTV Euro AGD. 1750zl kosztuje ubezpieczenie na 5 lat. 

 

 
Cytat

 

WARIANT PEŁNY
  • Naprawimy awarie po gwarancji producenta nawet do 5 lat od zakupu
  • Wymienimy TV na nowy, jeżeli naprawa będzie niemożliwa lub nieopłacalna
  • Naprawimy nieumyślnie uszkodzony sprzęt, np. pękniętą matrycę
  • Wymienimy uszkodzony pilot
  • Kurier zabierze sprzęt do serwisu i odwiezie po naprawie
  • Otrzymasz nowy TV w przypadku kradzieży z włamaniem
do 5 lat
175 zł
przez 10 miesięcy
i
Warunki ubezpieczenia
do 3 lat
125 zł
przez 10 miesięcy
i
Warunki ubezpieczenia

 

 

 

 

A niżej dla porównania ochrona ekranu w Smartfonie na rok za 1250zl dla S21 za 6500zl. Przy takich smartfonach 5 lat ochrony samego tylko ekranu kosztuje 6250zl. W sumie to koszt takiej ochrony ekranów kosztuje niemal tyle co BC55" z pełnym ubezpieczeniem na 5 lat XD

 
Cytat

 

OCHRONA EKRAANU
  • Wymienimy stłuczony ekran
  • Kurier zabierze urządzenie do serwisu i odwiezie po naprawie
  • Otrzymasz dodatkowy rok ochrony w razie awarii po gwarancji producenta
  • Wymienimy urządzenie na nowe, jeśli naprawa będzie niemożliwa lub nieopłacalna
  • Otrzymasz nowe urządzenie, jeśli straciłeś swój sprzęt na skutek kradzieży z włamaniem lub rabunku
do 1 roku
125 zł
przez 10 miesięcy
i

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Minciu napisał:

Używany roczny TV ludzie kupują chętniej niż smartfony bo nie są zniszczone. Rozumiesz? Chętniej! Nie więcej, częściej, a chętniej. Z pełnym bananem na gębie bez bólu tyłka, że kupuje się z miejsca wyeksploatowanego smartfona z fizycznymi uszkodzeniami o zajechaną baterią, która nigdy nie trzyma po raku tak jak nowa z salony. Do tego nie wiadomo czy w ogóle trzyma albo dziadostwo się nie wiesza bo upadło albo było zalane ;D 

CHĘTNIEJ, a nie statystycznie częściej.

Kupujesz używane smartfony co roku czy nowe? Jak nowe to czemu nie używane? Hmm.. Nie masz ochoty na używkę? 

Nie bo Smartfon po 5-10 latach będzie miał za sobą dziesiątki gleb. Nic na nim nie będzie działało. A nawet jeśli to będzie gorzej niż tragicznie to chodzić. Wszystko będzie się wieszać i dumać w nieskończoność. Zdjęcia czy filmy będą też dalekie od tych, które zrobi nowszy Smartfon po takich 10 latach. A smartfon często zastępuje już domowy aparat fotograficzny.

Do tego po 5-10 latach ten smartfon będzie mega dojechany. Tak bardzo , że nikt nie będzie chciał na niego się nawet patrzeć ;) Najprawdopodobniej będzie też z pająkiem na plecach albo ekranie 😆

Plus ta bateria, co nawet największa po 5 latach będzie trzymać z 12h zamiast 3 dni. Do tego nigdy nie wiadomo kiedy padnie telefon ot tak, przy 20% a może dzisiaj przy 50% :D 

No jak nie ktoś nie szanuje sprzętu to będzie dojechany, ja jakoś nigdy nie dojechałem żadnego smartfona a z tym "nic nie będzie działa" to się chyba zatrzymałeś w 2010 roku jak pierwsze wersje androida wychodziły, to już nie te czasy. Dziś Smartfon ze średniej polki starzeje się bardzo powoli bo ma wydajny procesor i czasem po 6GB ramu. To nie czasy gdzie po roku flagowce zdychały bo się android rozrastał.

A TV dlaczego ma ktoś wymieniać ? Bo dobrze świeci ??? No proszę cie. Bzdury wypisujesz lekkie taka prawda. Używane TV ludzie chętniej kupują ... skąd ty to wiozłeś wogle :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kadajo a co kupiłbyś chętniej z używek, roczny TV czy porysowany smartfon z podmęczoną baterią ?

W nieporysowane smartfony i nie zużyte baterie to ja nie wierzę ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak kupuje używkę (bardzo rzadko, bardzo) to taka która działa ;)
Ostatni raz używany sprzęt elektroniczny kupowałem chyba w 2012 roku i było to GPU, o ile mnie pamięć nie myli jakieś Fermi GTX460 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Minciu napisał:

kadajo a co kupiłbyś chętniej z używek, roczny TV czy porysowany smartfon z podmęczoną baterią ?

Pracowałam 8 lat w ME i uwierz mi po roku czasu TV a raczej ich matryce czasem są w opłakanym stanie i to wcale nie w tanich modelach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Minciu napisał:

A masz pewność, że nie Telefon nie upadnie Ci na glebę tlukąc wyświetlacz? No nie możesz a mimo to kupujesz, używasz i nosisz.

Czy kupisz LCD czy OLEDa na 6 lat to nic się nie zmienia. Po 6 latach LCD będzie gówno warty. OLED jak go wypalisz też. 

Chłopaku, ale co ty mi porównujesz? Uszkodzenie mechaniczne do procesu zużywania się matrycy w toku jej użytkowania? 
Ty dalej nie kumasz. Na 6-letnim LCD prawdopodobnie będziesz mógł dalej bez zgrzytania zębami oglądać treści.
Na wypalonym oledzie będzie cię strzelać kurwica, bo to po prostu przeszkadza. 

Tu już nie chodzi o kasę, bo jak kogoś stać na taki telewizor, to mu zwisa czy za 2-3 lata dopłaci tysiąc czy dwa. 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, LJ19 napisał:

Chłopaku, ale co ty mi porównujesz? Uszkodzenie mechaniczne do procesu zużywania się matrycy w toku jej użytkowania? 
Ty dalej nie kumasz. Na 6-letnim LCD prawdopodobnie będziesz mógł dalej bez zgrzytania zębami oglądać treści.
Na wypalonym oledzie będzie cię strzelać kurwica, bo to po prostu przeszkadza. 

Tu już nie chodzi o kasę, bo jak kogoś stać na taki telewizor, to mu zwisa czy za 2-3 lata dopłaci tysiąc czy dwa. 
 

To jak CI się wypali oled po 5 latach, to zgłoś się na reklamację/ubezpieczenia. 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 minut temu, Minciu napisał:

Powiedz mi co działa na takim Samsungu S3 jak należy po 9 latach ? https://www.mgsm.pl/pl/katalog/samsung/galaxysiii/

 

Powiedz mi też co działa na taki Redmi Note 3 Pro po 5 latach: https://www.mgsm.pl/pl/katalog/xiaomi/redminote3snapdragon/

 

I znowu się cofasz za daleko, mam w domu S5 na której wszystko normlanie śmiga i da się go normlanie używać, tak ma zmieniony system bo to podstawa w Androidzie szczególnie w starszych modelach ale to smartfon z kiedy ? Z 2014 roku stary 7 letni smartfon którego normlanie można dziś używać.

Edytowane przez kadajo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Podałem przykłady Smartfona z wysokiej półki i średniej, które dzisiaj się nie nadają. A gdzie 10 lat? 

Nie wiem jak chodzi ten Twój S5, ale mój SnapDragon 650 + 2GB ramu chodzi tak, że wcale nie chodzi w porównaniu do S7. A to dobry sprzęt był. 2xCortex-A72 + 4xARM Cortex-A53. 

 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już ci to tłumaczyłem ale jak widać nie dociera. Nie rozumiesz podstawowych zasad zmiany sprzętu. Przeciętny człowiek zmienia sprzęt elektroniczny tylko w 2 przypadkach, kiedy mu padnie lub kiedy daje mu się taka możliwość ze niewielkie pieniądze. I kupuje nowy sprzęt nie używany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

  

28 minut temu, LJ19 napisał:

Jestem jednak zdania, że prędzej ktoś kupi porysowany telefon, niż wypalonego oleda, w przypadku którego wymiana matrycy jest w zasadzie nieopłacalna. 

Wypalone oledy sprzedają się bez problemu tak samo jak porysowane czy zbite telefony.

Jedna z wielu bzdurek jakie wypisałeś, tak jak te z wyliczeniami roku wypalenia. Wypalenie to nie jest moment który następuje w jakimś momencie po 3 latach tylko ciągły proces.
Albo to że wszyscy chcą się pozbyć tego szrota, jednocześnie nikt nie chce kupić używek a jakoś setek wypalonych i niesprzedawalnych ofert nie widać, te wyobrażenia które traktujesz za pewnik nawet się kupy nie trzymają same ze sobą. ;-)

Edytowane przez Wu70

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu przeciętnych jest mało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Minciu napisał:

To jak CI się wypali oled po 5 latach, to zgłoś się na reklamację/ubezpieczenia. 

Jaka reklamacja? Gwarancja producenta maksymalnie 2 lata i jak wiemy nie wszyscy chętnie wymieniają wypalone matryce. 
Rękojmia sklepu raczej nie obejmie wypalenia, bo to jest wada ukryta.

Ubezpieczenie? Interesowałem się i zdania są bardzo podzielone. Sprawa jest prosta. Ubezpieczyciele chętnie biorą kasę za składki,
a potem robią wszystko, żeby w razie problemu nie wypłacić ubezpieczenia czy zapłacić za naprawę. 

W tym twoim sklepowym ubezpieczeniu jest mowa o "awarii". Według Sony - a w zasadzie każdego producenta TV oledowych - wypalenie to nie jest "awaria".

Podobno łatwiej jest aktywować ubezpieczenie na uszkodzony mechanicznie telewizor niż wypalenie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 

4 minuty temu, LJ19 napisał:

Jaka reklamacja? Gwarancja producenta maksymalnie 2 lata i jak wiemy nie wszyscy chętnie wymieniają wypalone matryce. 
Rękojmia sklepu raczej nie obejmie wypalenia, bo to jest wada ukryta.

Ubezpieczenie? Interesowałem się i zdania są bardzo podzielone. Sprawa jest prosta. Ubezpieczyciele chętnie biorą kasę za składki,
a potem robią wszystko, żeby w razie problemu nie wypłacić ubezpieczenia czy zapłacić za naprawę. 

W tym twoim sklepowym ubezpieczeniu jest mowa o "awarii". Według Sony - a w zasadzie każdego producenta TV oledowych - wypalenie to nie jest "awaria".

Podobno łatwiej jest aktywować ubezpieczenie na uszkodzony mechanicznie telewizor niż wypalenie. 

Ale OLED tak jak Plazmy jest po prostu bardziej narażony (niż LCD) na nierównomierne zużycie (tak technicznie się mówi o wypaleniu) i TY jako klient powinieneś być tego świadomy.

Edytowane przez kadajo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 minut temu, Wu70 napisał:

 Wypalone oledy sprzedają się bez problemu tak samo jak porysowane czy zbite telefony.

Jedna z wielu bzdurek jakie wypisałeś, tak jak te z wyliczeniami roku wypalenia. Wypalenie to nie jest moment który następuje w jakimś momencie po 3 latach tylko ciągły proces.
Albo to że wszyscy chcą się pozbyć tego szrota, jednocześnie nikt nie chce kupić używek a jakoś setek wypalonych i niesprzedawalnych ofert nie widać, te wyobrażenia które traktujesz za pewnik nawet się kupy nie trzymają same ze sobą. ;-)

No oczywiście, że się sprzedają... za jaką cenę i po co? Proszę cię... Niektóre na OLX wiszą i wiszą...

Oczywiście, że to jest ciągły proces, dlatego producenci nie traktują tego jako "awarii", a cechę technologii.

 

 

3 minuty temu, kadajo napisał:

Ale OLED tak jak Plazmy jest po prostu bardziej narażony (niż LCD) na nierównomierne zużycie (tak technicznie się mówi o wypaleniu) i TY jako klient powinieneś być tego świadomy.

Ja jestem. Niektórzy co bardziej ogarnięci (cwani?) właścicieli oledów też. W sieci można znaleźć historie o celowym wypalaniu TV przed końcem gwarancji tylko po to, żeby dostać nową matrycę z przedłużoną gwarancją. 

 

Edytowane przez LJ19

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Bo to jest cecha tej technologii :)

Czy ktoś się obraza na producentów projektorów bo lampa świeci im tylko 3 tys godzin ?

4 minuty temu, LJ19 napisał:

Ja jestem. Niektórzy co bardziej ogarnięci (cwani?) właścicieli oledów też. W sieci można znaleźć historie o celowym wypalaniu TV przed końcem gwarancji tylko po to, żeby dostać nową matrycę z przedłużoną gwarancją. 

No i potem zdziwienie że producent matryc nie chce wymieniać ...

Edytowane przez kadajo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
7 minut temu, kadajo napisał:

Bo to jest cecha tej technologii :)

Czy ktoś się obraza na producentów projektorów bo lampa świeci im tylko 3 tys godzin ?

No i potem zdziwienie że producent matryc nie chce wymieniać ...

O ile wiem, to lampę można relatywnie tanio wymienić we własnym zakresie. 🙂
No a skoro cechą oledów jest to, że się wypalają, to producenci powinni zapewnić albo dłuższe niż standardowe 2 lata okresy gwarancji,
ale umożliwić przedłużanie tychże za dodatkową opłatę. 

Ja bym z chęcią dopłacił za dodatkowe 2-3 lata PEWNEJ (a nie tak jak w przypadku gwarancji sklepowych czy ubezpieczeń) ochrony. 

No ale po co? Dopóki oledów się sprzedaje relatywnie niewiele, to lepiej kosić jak za zboże za nowe matryce lub też poniekąd zmuszać ludzi
do zakupu nowego telewizora. Przez to oledowe TV jawią mi się jako urządzenia drogie i w pewnym sensie jednorazowe.

Dlatego ja się nie dziwię, że niektórzy bardziej ogarnięci właściciele sprzedają to przed końcem gwarancji lub kombinują z celowym wypaleniem.

Jestem pewien, że wraz ze spadkiem cen i popularyzacją pojawią się wydłużone gwarancje czy dodatkowe pakiety ochrony. Dokładnie tak, jak w przypadku smartfonów niektórych znanych producentów. Po prostu po paru nagłośnionych medialnie przypadkach wypaleń z pewnością będzie więcej biorąc pod uwagę TYPOWE użytkowanie telewizorów przez wielu przeciętnych klientów, więc producenci będą musieli jakoś wyjść naprzeciw oczekiwaniom i załagodzić obawy klientów. 

 

Edytowane przez LJ19

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, LJ19 napisał:

Jaka reklamacja? Gwarancja producenta maksymalnie 2 lata i jak wiemy nie wszyscy chętnie wymieniają wypalone matryce. 
Rękojmia sklepu raczej nie obejmie wypalenia, bo to jest wada ukryta.

Ubezpieczenie? Interesowałem się i zdania są bardzo podzielone. Sprawa jest prosta. Ubezpieczyciele chętnie biorą kasę za składki,
a potem robią wszystko, żeby w razie problemu nie wypłacić ubezpieczenia czy zapłacić za naprawę. 

W tym twoim sklepowym ubezpieczeniu jest mowa o "awarii". Według Sony - a w zasadzie każdego producenta TV oledowych - wypalenie to nie jest "awaria".

Podobno łatwiej jest aktywować ubezpieczenie na uszkodzony mechanicznie telewizor niż wypalenie. 

To jak odmowia wymiany matrycy z powodu wypalenia, to zbij szybkę w razie pożaru.

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 minut temu, LJ19 napisał:

O ile wiem, to lampę można relatywnie tanio wymienić we własnym zakresie. 🙂
No a skoro cechą oledów jest to, że się wypalają, to producenci powinni zapewnić albo dłuższe niż standardowe 2 lata okresy gwarancji,
ale umożliwić przedłużanie tychże za dodatkową opłatę. 

Ja bym z chęcią dopłacił za dodatkowe 2-3 lata PEWNEJ (a nie tak jak w przypadku gwarancji sklepowych czy ubezpieczeń) ochrony. 

No ale po co? Dopóki oledów się sprzedaje relatywnie tanio, to lepiej kosić jak za zboże za nowe matryce lub też poniekąd zmuszać ludzi
do zakupu nowego telewizora. Przez to oledowe TV jawią mi się jako urządzenia drogie i w pewnym sensie jednorazowe.

Dlatego ja się nie dziwię, że niektórzy bardziej ogarnięci właściciele sprzedają to przed końcem gwarancji lub kombinują z celowym wypaleniem.

 

No z tym projektorem to faktycznie się nie popisałem, chyba jestem zmęczony już :E

Oled się wypala i tak zostanie, to ty jako świadomy użytkownik musisz podjąć decyzje czy u ciebie ryzyko takiego wypalenia jest większe i może potencjalnie "zniszczyć" matryce w okresie krótszym niż 2-5 lat.
LG jako jedyny producent nie robi zbyt dużych problemów z wymianami matryc, przynajmniej nie robił do 2019 roku ale o ile dobrze pamiętam wymieniał taka matryce tylko raz.
Ja jakoś mam swojego 65" B7 juz ponad 3 lata i zero problemów, żadnych wypaleń. TV ma przegrane jakieś 6,5 - 7 tys. godzin. W sumie nie dużo ale tez nie jakoś super mało.
 

W sumie to nie chce się wykłócać bo każdy widzi swoja racje i tak mu pasuje, ja wiem jedno jak mój oled wywinie koziołka to kupie następny, a dlaczego zapytasz ? Ano dlatego ze wole mieć perfekcyjny obraz w filmach przez 2 czy tam 5 lat niż go nie mieć bo kupie LCD który MOŻE wytrzyma 10 lat... podkreślam, MOŻE.

Edytowane przez kadajo
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...