Skocz do zawartości
waalzer88

Jak wymusić nie przesyłanie listów przez bank?

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

Jak wymusić na banku (Credit Agicol) aby nie przesyłał listów do byłego właściciela mieszkania?

W 2017 roku zakupiłem mieszkanie, przez pierwsze rok nie było żadnych listów, ale od jesieni 2018 (listopad 2018) co tydzień / 2 tygodnie przychodzą listy z Credit Agricole do byłego właściciela mieszkania. Byłem w styczniu b.r. z listami w oddziale banku i poinformowali mnie że oni nic nie mogą zrobić bez starego właściciela - RODO. Mówię im że ta osoba już od ponad roku nie mieszka w tym mieszkaniu (pod tym adresem) i ja nie życzę sobie aby przysyłali tych listów.

Usłyszałem że oni nic nie mogą zrobić, bo to ten były właściciel musi osobiście przybyć do banku i zmienić adres dostarczania listów - przez RODO. Telefon on byłego właściciela nie odpowiada, a nie mam ochoty poszukiwać numeru tel. tego właściciela, aby ciągnąć go do banku aby to zmienił.

Czy jako właściciel mieszkania, mogę wymóc na banku aby nie przysyłali pod mój adres tej korespondencji? Co zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Załatw sobie papier na którym będzie informacja kto jest obecnie zameldowany w mieszkaniu, napisz do nich prośbę załączając ten druk, opisz problem i powinno pójść z górki, miałem podobny problem, tylko że chodziło o ściąganie długów od osoby która w tym mieszkaniu już nie mieszkała ale w trakcie zadłużania się była zameldowana więc ten adres miały banki i na ten adres cały czas wysyłane były pisma od komorników, banków itd.

Edytowane przez Seviper

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nic nie zrobisz. Ja dostaję jakiś list (kilka razy do roku) na chyba teścia poprzedniej właścicielki czy jakoś podobnie, który zdaje się zmarł jeszcze zanim to mieszkanie kupiliśmy. W dzisiejszych czasach adres zameldowania i korespondencyjny to dwa osobne byty a ty jestes dla banku obcym nonejmem, W sumie to byłoby dosyć niebezpieczne jak by tak obcy ludzie mogli zmieniać adres korespondencyjny w banku. Bo wydłubać list niepolecony ze skrzynki to nie jest trudne i potem zrobić psikus właścicielowi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nic nie zrobisz. Ja dostaję jakiś list (kilka razy do roku) na chyba teścia poprzedniej właścicielki czy jakoś podobnie, który zdaje się zmarł jeszcze zanim to mieszkanie kupiliśmy. W dzisiejszych czasach adres zameldowania i korespondencyjny to dwa osobne byty a ty jestes dla banku obcym nonejmem, W sumie to byłoby dosyć niebezpieczne jak by tak obcy ludzie mogli zmieniać adres korespondencyjny w banku. Bo wydłubać list niepolecony ze skrzynki to nie jest trudne i potem zrobić psikus właścicielowi.

dowod osobisty + jakies potwierdzenie zameldowania + wpis ksiegi wieczystej

 

 

i w banku powinni usunac twoj adres

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

i w banku powinni usunac twoj adres

No wg mnie nie powinni. Oni są związani umową z właścicielem konta i mają obowiązek przesyłania mu korespondencji na adres który im podał.

 

Autorze, najlepiej jednak poszukaj byłego właściciela, to najlepszy sposób. Ew. zwracać korespondencję poczcie polskiej pilnując aby złożyli adnotacje "adresat wyprowadził się". Nie wiem czy to pomoże, ale może w ten sposób przestaną prób doręczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wg mnie nie powinni. Oni są związani umową z właścicielem konta i mają obowiązek przesyłania mu korespondencji na adres który im podał.

 

Autorze, najlepiej jednak poszukaj byłego właściciela, to najlepszy sposób. Ew. zwracać korespondencję poczcie polskiej pilnując aby złożyli adnotacje "adresat wyprowadził się". Nie wiem czy to pomoże, ale może w ten sposób przestaną prób doręczenia.

czyli jak ktos poda adres losowy, to osowa ktora mieszka pod tym adresem nic nie moze zrobic tylko być zasypywana spamem analogowym?

Edytowane przez duniek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym wypadku ta osoba mieszkała w tym mieszkaniu, nawet była jego właścicielem. Banki chyba wymagają jakiegoś potwierdzenia zameldowania czy innego potwierdzenia zamieszkania, chyba nie można sobie ot tak pójść i podać losowego adresu i bank będzie nam tam wysyłał listy.

 

 

Do autora próbowałeś zrobić zwroty tych listów. Oddaj listonoszowi, lub wrzuć do skrzynki na zwroty, jak nie masz skrzynki na zwroty to wrzuć do normalnej i napisz na kopercie zwrot(adresat nie zamieszkuję pod podanym adresem) może wtedy odpuszczą jak im odbijesz piłeczkę :E.

Edytowane przez lukadd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że mamy tu zwykły adres zamieszkania (do doręczeń) który jest czym innym niż zameldowania i czym innym niż prawo własności. Banki mogą wymagać dowodu na potwierdzenie zamieszkania pod danym adresem, ale to w chwili gdy go podajemy, raczej nie później.

 

Winnym całej sytuacji jest tu jednak poprzedni właściciel, jeżeli bank nie będzie wysyłał korespondencji na adres który miał to hipotetycznie ten człowiek może potem twierdzić, że różne zmiany cennika, zawiadomienia itp. do niego nie dotarły, a więc go nie obowiązują. Nawet więcej, zdarza się że jakaś osoba faktycznie zamieszkuje lokal, ale jest w sporze z właścicielem, który chce się go pozbyć i uprzykrza mu życie. Banku nie wiąże zdanie obecnego właściciela, ale umowa którą zawarł z poprzednim. Ja na ich miejscu bałbym się zaprzestać wysyłek, ale jaka jest praktyka to nie wiem.

 

Tak czy inaczej winnym całej sytuacji nie jest bank, a poprzedni właściciel. Starałbym się więc go znaleźć.

Edytowane przez nemar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eee... (s)RODO? Przecież oni właśnie naruszają RODO wysyłając do ciebie listy na temat stanu konta jakiejś losowej osoby :) Trzeba było im na to zwrócić uwagę, może by się zastanowili, i przynajmniej przestali się tym (s)RODO zasłaniać.

Edytowane przez Kpc21

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że mamy tu zwykły adres zamieszkania (do doręczeń) który jest czym innym niż zameldowania i czym innym niż prawo własności. Banki mogą wymagać dowodu na potwierdzenie zamieszkania pod danym adresem, ale to w chwili gdy go podajemy, raczej nie później.

 

Winnym całej sytuacji jest tu jednak poprzedni właściciel, jeżeli bank nie będzie wysyłał korespondencji na adres który miał to hipotetycznie ten człowiek może potem twierdzić, że różne zmiany cennika, zawiadomienia itp. do niego nie dotarły, a więc go nie obowiązują. Nawet więcej, zdarza się że jakaś osoba faktycznie zamieszkuje lokal, ale jest w sporze z właścicielem, który chce się go pozbyć i uprzykrza mu życie. Banku nie wiąże zdanie obecnego właściciela, ale umowa którą zawarł z poprzednim. Ja na ich miejscu bałbym się zaprzestać wysyłek, ale jaka jest praktyka to nie wiem.

 

Tak czy inaczej winnym całej sytuacji nie jest bank, a poprzedni właściciel. Starałbym się więc go znaleźć.

 

zamawialem karty do bankomatu na adres kolegi bo inaczej niestety sie wtedy nie dalo nikt nic nie weryfikował

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Olałbym, zaś papier wykorzystał jako materiał na rozpałkę. Albo sprzedał jako makulaturę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie można postraszyć banku artykułem o stalkingu?

Jak do mnie o długach pisali i nie chcieli przestać, bo wiąże ich umowa to oparłem sie o ten artykuł i przestali po kilku miesiącach. Chyba trochę czasu zajęło im przetworzenie, ale dobre kilka lat pisali na mój adres.

Trochę w sumie to zajęło, bo sporo firm do mnie pisało w tej sprawie. Część przestała po emailu, do kilku dzwoniłem. Do jednego musiałem pisać list właśnie z tym artykułem.

Od około 2 lat nic nie dostałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem podobnie z Axa. 2 maile wystarczyły. Po pierwszym formułka że nic nie zrobią bo to adresat musi to zmienić. Napisałem że upublicznię to gdzie tylko się da, że wysyłają losowym ludziom dane i mają zadzwonić do gościa i go poinformować o tym problemie. Ten ktoś nigdy nie mieszkał pod tym adresem a listy przychodziły kilkanaście lat z rocznym rozliczeniem składek, po prostu przyszedł moment, że się wkurzyłem i dość szybko się to rozwiązało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie powołaj się na RODO i niech ONI kontaktują się z gościem. Dostajesz cudzą korespondencję, co narusza RODO, więc o czym oni w ogóle mówią? xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepsze rozwiązanie to konsekwentny zwrot korespondencji do Poczty Polskiej.

Edytowane przez vhp

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Banki chyba wymagają jakiegoś potwierdzenia zameldowania czy innego potwierdzenia zamieszkania, chyba nie można sobie ot tak pójść i podać losowego adresu i bank będzie nam tam wysyłał listy.

Mój niczego nie wymagał, bo przecież adres korespondencyjny można sobie samemu zmienić przez stronę banku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepsze rozwiązanie to konsekwentny zwrot korespondencji do Poczty Polskiej.

To żadne rozwiązanie, przez kilka lat zwracałem listy z Axy i nic się nie zmieniało, później wyrzucałem do śmietnika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim przypadku pomogło, jak przychodziły faktury bodajże z Orange czy T-Mobile (nie pamiętam).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Za cenę jaka była jakiś czas temu to był sztos, za tyle co teraz w sklepach to tak średnio.
    • To Tobie w ogóle Ci ich żal? 
    • Jak widzę kto dołącza i organizuje protesty tym mniej mi żal rolników. Ciekawe, że za PiSu siedzieli cicho a to PIS to gówno zaczął.
    • Miałem swego czasu żółtego Punto II. Wersja Sound, a więc fotele, nagłośnienie i kolor tapicerki taki jak w Sportingu, ale bez skrzyni szóstki i bez nakładek na progach i lotki tylnej. Bardzo dobrze ten wóz wspominam. Jeździłem nim przez kilka ładnych lat i było to jedno z najfajniejszych aut jakie miałem . Miałem dokładnie w tym samym okresie przyjemność poruszać się również Clio II po lifcie i Renault było lepiej wykonane w środku. Ogólnie Clio II ma całkiem nieźle zrobioną dechę, jeżeli chodzi o materiały. Fotele były na dłuższych trasach wygodniejsze od Fiatowskich "kubełkowych", bo były twardsze. Mniej było za to miejsca, takie mam wrażenie. Tutaj głównie chodzi mi o pasażerów tych z tyłu.  Jak punto to fajnie, żeby był 16 zaworowy. Pali bardzo mało (nie więcej niż 1.2 8v) a jeździ to naprawdę fajnie. Fiat często puszcza olej i się poci, sprawdź czy nie jest totalnie ulany. Jak widać świeże ślady to raczej od razu będzie trzeba uszczelniać. Clio którym wtedy jeździłem było z 1.4 98hp i też to bardzo przyjemnie jeździło. Części do Fiata naprawdę bardzo, ale to bardzo tanie. Bolączką jest elektryczne wspomaganie, często na mrozie (jak jest uwalone) może się wyłączać. Najczęściej pada tzw czujnik skrętu. Najpoważniejszym zarzutem do Fiata będzie kwestia zabezpieczenia blach. One przeważnie z zewnątrz wyglądają bardzo ok, ale może nie być już progów. Punto II ma takie newralgiczne punkty w podłodze, które wręcz muszą zgnić, bo są nieprzemyślanie ukształtowane i zbierają w zakamarkach syf. Bardzo często nadkola z tyłu są w stanie złym, sprawdź te wnęki. Oryginalnie Fiat nie stosował plastikowych osłon nadkola... Clio po tym względem jest zdecydowanie poziom wyżej. Będzie łatwiej znaleźć coś, co jeszcze nadaje się do jeżdżenia. Raczej szybciej znajdziesz też egzemplarz z jakimś podstawowym przyzwoitym wyposażeniem  
    • Ile dobrych? Chocby ostatnie lata, dsy 1-3, demon souls, lies of p, wolong, elden ring, dodac do tego niohy , bloodborny, jakies mortal shelle Tez juz mam dosc tego szajsu, mam nadzieje ze rotr bedzie blizej do got niż do wolonga
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...