Forum PCLab.pl: Sharkoon Pure Writer RGB Kailh Blue - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Otwarty

Ikona Najnowsze pliki

Strona 1 z 1
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Sharkoon Pure Writer RGB Kailh Blue test klawiatury mechanicznej z przełącznikami Low Profile

#1 Użytkownik jest niedostępny   smog11 

  • nie ogarniam tego
  • Ikona
  • Grupa: Moderatorzy lokalni
  • Postów: 3087
  • Dołączył: Cz, 18 Gru 08

Napisany 06 Marzec 2019 - 18:54

Dodaj obrazek

Dziś przyszła pora bym ja zmienił swojego dotychczas używanego mechanika od Corsaira, który niestety z mojej winy uległ uszkodzeniu. Zdecydowałem się na poszukanie czegoś z nieco niższym skokiem klawiszy. Wybór więc został mocno ograniczony. Przełączniki Romer-G w Logitechu odpadły na starcie. Nie podoba mi się w nich, że podczas wciskania mam wrażenie, jakby były nienaoliwione. Podczas gier może tego się tak nie czuje, ale podczas pisania już tak. Corsair ze swoimi przełącznikami Speed w tej chwili nie ma żadnego modelu TKL. W dodatku przełączniki są dostępne tylko w wariancie liniowym. Kwestię ceny pomijam – mechanika kupuję na lata i używam bardzo dużo więc 300 czy 600 zł nie robi mi różnicy. Podczas poszukiwań natrafiłem na kilka typowo chińskich konstrukcji. Znając jednak poziom awaryjności i w zasadzie brak gwarancji uznałem, że poszukiwania ograniczę do produktów dostępnych w polskich sklepach. W taki oto sposób dotarłem do Purewriter TKL z przełącznikami Kailh Blue. Początkowo miałem obawy co do przełączników tego producenta. Świadomość, że Kailh do tej pory produkował głównie podróbki Cherry, nie pozwalała mi podjąć szybkiej decyzji o zakupie. Ostatecznie jednak niski profil wygrał, ale ze względu na brak dostępności TKL, zamówiłem wersję pełnowymiarową z nadzieją, że dzięki wąskim ramką jakoś się na biurku zmieścimy. Z  Sharkoonem  miałem już przygodę. I co prawda, nie było to spotkanie na szczycie to jednak pozostały po nim pozytywne wspomnienia. Spośród testowanych przeze mnie urządzeń tego producenta, szczególnie wspominam klawiaturę SharkZone K20. Którą dzięki metalowej obudowie, całkiem przyjemnym w użytkowaniu klawiszom oraz dobrej ergonomii nie raz polecałem swoim znajomym. A ci, którzy ją wybrali, od dwóch lat są z niej zadowoleni. Mój nowy nabytek ma wiele zalet, ale też kilka wad. Ale wszystko po kolei.

Dane techniczne:
  • Sharkoon  Purewriter RGB Kailh Blue Low Profile
  • Siła nacisku: 55 g
  • Moment aktywacji przełącznika wykrywalny
  • Skok do aktywacji: 1,5 mm
  • Wytrzymałość deklarowana: 50 milionów kliknięć
  • Klawiatura mechaniczna pełnowymiarowa
  • Podświetlanie RGB
  • Taktowanie USB: 1000 Hz
  • Waga: 642 g
  • Wymiary:  436 x 127  x 35 mm.
  • Kompatybilność: Windows 7/8/10, Android
  • Gwarancja: 2 lata.
  • Cena w dniu publikacji: ok. 349 zł.

Dodaj obrazek

Producent pozycjonuje tę klawiaturę, jako model biurowy ze względu na przełączniki low profile. Jednak nie  zabrakło taktowania USB na poziomie 1000 Hz co cieszy.  Ponadto podświetlanie RGB dla wielu użytkowników może być miłym dodatkiem. Dla mnie osobiście wystarczyłoby w białym kolorze. Purewriter występuje z podświetlaniem jednokolorowym, ale wtedy świeci tylko na niebiesko. A dla mnie ten kolor jest zbyt intensywny i rażący, by można było używać go na co dzień.

Zestaw:

Klawiatura jest zapakowana w minimalistycznych rozmiarów pudełko z dość sztywnego kartonu. Wewnątrz jest zabezpieczona od spodu wydmuszką. Znając jednak możliwości kurierów, pokusiłbym się o dodatkowy karton. W zestawie znajdziemy dwa przewody USB (150 i 50 cm) oraz instrukcję obsługi.
Dodaj obrazek

Jakość wykonania:

Nie spodziewałem się, że w konstrukcji od producenta znanego z rozsądnych cen nie będę miał się do czego przyczepić. Purewriter jest wykonany wzorowo pod względem zarówno spasowania wszystkich elementów, jak i doboru materiałów. Górna część obudowy została wykonana z aluminium. Na krawędzi poprowadzono szlif. Tym sposobem poprawiono jej wygląd, dzięki metalicznej linii dookoła, całość nie wygląda tak surowo. Przy okazji, brzeg jest przyjemniejszy w dotyku.

Dodaj obrazek

Przełączniki mechaniczne są zamontowane w pełni sztywno. Nie mają praktycznie żadnego luzu roboczego. Ta sztywność jest odczuwalna podczas pisania. Co ważne, każdy przełącznik z większą nasadką (Ctrl, Alt, Shift, Space) jest wyposażony w dodatkowy stabilizator. Pod tym względem trzeba przyznać, że producent naprawdę się postarał, gdyż w zdecydowanej większości konstrukcji na rynku, stabilizatory znajdują się jedynie pod największymi nasadkami (Space, Enter, Back).

Dodaj obrazek

Spód wykonano z jednego plastikowego odlewu. Idealnie łączy się on z częścią górną. Na spodzie umieszczono w przedniej części dwa gumowe, antypoślizgowe paski a w tylnej rozkładane stopki, na których końcach również znajdują się gumowe nakładki. Całość konstrukcji jest dość sztywna, ale ze względu na niewielką grubość, podczas silnego skręcania lekko wygina  się. Nie słychać jednak żadnego skrzypienia. A podczas użytkowania jedynie silny nacisk na środku powoduje uginanie powierzchni (przy rozłożonych tylnych stopkach).

Dodaj obrazek

Duży plus należy się również za możliwość wypięcia przewodu USB. Wtyk to micro USB ze stosunkowo płytkim gniazdem. Dzięki temu jego wymiana w przypadku zużycia jest bardzo prosta. A mając przewody o różnych długościach, możemy podłączyć klawiaturę do różnie ustawionych komputerów czy laptopa.

Dodaj obrazek

Nasadki klawiszy są przeciętnej jakości. Widać, że należą do niższych kategorii cenowych, ale znaki na nich są wypalane, więc ich żywotność powinna być bardzo dobra. Wszystkie znaki główne, jak i dodatkowe są podświetlane przez diody równomiernie. Jedynie dodatkowe znaki od funkcji multimedialnych nie są podświetlone. Nasadki, ze względu na niski profil, są montowane w inny sposób niż te w standardzie Cherry MX. Niestety przez znacznie cieńsze elementy mocujące ich częste zdejmowanie, może doprowadzić do wyłamania zatrzasków.

Dodaj obrazek

Użytkowanie, przełączniki:

Korzystanie z Purewriter jest niezwykle przyjemne. I to ze względu na wiele czynników. Jednym z nich jest wygoda. Klawiatura dzięki minimalnej ramce z przodu i niskiej wysokości przedniej części pozwala na wygodne ułożenie przy niej nadgarstków. Po otwarciu tylnych stopek kąt pochylenia jest bardzo dobry i ułatwia szybkie pisanie. (uwaga - poniżej GIF - po kliknięciu będzie widać różnicę w poziomach w zależności od położenia tylnych stopek)

Dodaj obrazek

Przełączniki, pomimo że nie są to oryginalne Cherry MX, są świetne. Już po paru pierwszych zdaniach, które na niej napisałem, byłem zaskoczony, że tak bardzo mi się podobają. Mają one charakterystyczny dźwięk i fizykę pracy zbliżoną do MX Blue. Jednak niższy skok maksymalny jest bardzo odczuwalny i trzeba przyznać, robi pozytywną różnicę. Moment aktywacji jest wyczuwalny i słyszalny i następuje po wciśnięciu przełącznika na głębokość 1,5 mm. Wszystkie klawisze stawiają praktycznie identyczny opór podczas naciskania.
PureWriter został wyposażony w dodatkowe funkcje multimedialne. Dzięki przyciskowi  FN, klawisze od F5 do F12 zyskały funkcje sterowania multimediami. Ponadto, nad blokiem numerycznym umieszczono 4 dodatkowe przyciski. Służą one do kontroli głośności  (  + -  mute) i włączenia programu poczty. Tu pojawia się niestety jedna z wad tej klawiatury. Przycisk od poczty znajduje się w samym narożniku i wielokrotnie podczas gry, gdy chciałem na chwilkę wyciszyć dźwięki, wciskałem nie ten, co trzeba. Włączenie programu pocztowego powodowało minimalizowanie gry.
Personalizacja klawiatury w teorii daje bardzo duże możliwości. Mamy do dyspozycji diody RGB niezależnie świecące dla każdego przycisku oraz 4 profile. W rzeczywistości producent nie dostarcza do tego modelu żadnego oprogramowania dodatkowego. Konfiguracja musi przebiegać więc za pomocą odpowiednich kombinacji klawiszy. Ostatecznie dochodzi do tego, że większości użytkowników może nie chcieć marnować dużej ilości czasu wymaganej do wprowadzenia skomplikowanej konfiguracji, przez co jej potencjał, zwłaszcza związany z diodami RGB jest totalnie niewykorzystany.

Dodaj obrazek

Podsumowanie:

Z produktami  Sharkoona  mam do czynienia od wielu lat. I jestem pełen podziwu, jak ta firma się rozwija. Zachowując rozsądne ceny, wypuszczają nowe, coraz bardziej dopracowane i kompletne produkty. Uczą się na błędach swoich, jak i konkurencji, chociaż po teście PureWriter widzę, że jeszcze wszystkich lekcji nie odrobili. Największą wadą mojego dzisiejszego bohatera jest zaprzepaszczony potencjał personalizacji ze względu na brak oprogramowania dodatkowego. A drugą z zauważonych wad, przycisk poczty umieszczony w samym narożniku. Gdyby go nie było lub był używany z klawiszem  FN  w ramach innego przycisku, nikt by się nie pogniewał. Jeśli jednak zaczniemy mówić o zaletach, jest ich znacznie więcej. Jakość spasowania wszystkich elementów jest wręcz wzorowa. Metalowy wierzch zapewnia dobrą sztywność i wygląd. Wypinany przewód USB z klasycznym wtykiem ułatwi jego wymianę w razie potrzeby. Same przełączniki są dla mnie wręcz zaskakująco przyjemne w użytkowaniu. Co prawda nie czuję, by ich mniejszy skok sprawił, że jestem choćby odrobinę szybszy w grach, ale pisanie jest na prawdę bardzo przyjemne. W do datku ten uzależniający dźwięk z każdą wpisaną literą.
Zdecydowanie polecam PureWritera Dodaj obrazek zarówno graczom, jak i dla osób wprowadzających większe ilości tekstu. Wspomnę tu jeszcze tylko, że dostępna jest również jej wersja w formacie TKL.



#2 Użytkownik jest niedostępny   bartosz302 

  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 18761
  • Dołączył: Wt, 29 Lip 14

Napisany 06 Marzec 2019 - 23:04

Zobacz postsmog11, o 06 Marzec 2019 - 18:54, napisał(a):

Zachowując rozsądne ceny

aż mi laczki spadły... Dodaj obrazek




Strona 1 z 1
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych