Skocz do zawartości
azgan

Outriders - kolejny Polski hit?

Rekomendowane odpowiedzi

To jest odpowiedź Chmielarza do całej sytuacji, którą zamieścił na FB:

 

Sebastian Wojciechowski, czyli szef People Can Fly, raczył był udzielić wywiadu NaTematowemu INNPoland. A tam:

 

INNPoland: Adrian Chmielarz, założyciel People Can Fly (rozstał się z firmą w 2012 roku – dop. red.) niedawno uszczypliwie wyjaśnił na Twitterze, że wspominanie o „Bulletstorm” i „Painkillerze” w kontekście „Outriders” jest niewłaściwe. Co pan sądzi na temat jego słów?

 

SW: Ciężko mi zrozumieć, co chciał dokładnie powiedzieć. Osobiście odbieram to tak, jak gdyby chciał zaistnieć na fali zainteresowania naszym nowym tytułem. Jego komentarz był dość groteskowy, użył sformułowania ”none of the creatives behind the old titles is there anymore”, choć w rzeczywistośc,i znając Adriana, chodziło mu głównie o samego siebie.

 

Po kolei.

 

Nie znam pana redaktora, kliknięcie na jego nazwisko pokazuje, że to jego pierwszy materiał dla strony. Co bardziej istotne, "uszczypliwość" jest jego wymysłem. Cytuję:

 

"I expect to see a lot of this in the future... TBC: Painkiller/Bulletstorm PCF and #Outriders PCF are almost two different studios. None of the creatives behind the old titles is there anymore. Best of luck to the current team! -- but I just wanted to set the record straight."

 

I to okraszone zdjęciem z dyskusji pod filmem z Outridersów, gdzie gracze wlewają sobie w serca nadzieję, że może nie będzie źle, bo w końcu to studio zrobiło Painkillera i Bulletstorma. Link:

 

Geneza tego tweeta jest prosta: po fali materiałów z nowej gry PCF-u dosłownie wszędzie, gdzie się dało - YouTube, Twitter, Reddit, itd. - gracze łączyli stare gry PCF z nową, niespecjalnie zdając sobie sprawę z tego, że "stare" i "nowe" PCF to dwie różne firmy, które łączy głównie nazwa.

 

To zrozumiałe, i trudno oczekiwać od graczy, że będą śledzić sagę każdego studia ever. Ba, historie, w których studio zachowuje nazwę, a zostaje w prawie całości przemodelowane, są wyjatkowo rzadkie. Więc nic dziwnego, że padały te asocjacje.

 

Mnie jednak różnica między "starym" a "nowym" PCF wydaje się na tyle istotna, by o niej wspomnieć. Zakładam, że nikt nie chce tego faktu ukrywać, więc w czym dokładnie problem?

 

Zapewne część kontrowersji bierze się z niezrozumienia słowa "creatives". W tym znaczeniu chodzi o osoby, które miały bezpośredni, istotny wpływ na poprzednie gry PCF-u, a nie o wszystkich ludzi, którzy byli, są czy będą w PCF.

 

Więc spójrzmy czy rację ma Sebastian twierdząc, że w moim "groteskowym" tweecie, którym starałem się "wylansować" na fali zainteresowania Outridersami, chodziło mi "głównie o samego siebie".

 

Czy jest w PCF Michał Kosieradzki, dusza efektów, postaci i wszystkich dużych wydarzeń (boss fights itd.) w starych grach? Nie ma. Czy jest w PCF Andrzej Poznański, główny architekt optymalizacji grafiki i Lead Artist Bulletstorma? Nie ma. Czy jest w PCF Ed Key, Lead Gameplay Designer? Nope. A może są Arcade Berg czy Steve Lee, gameplay designerzy? Wojciech Mądry, Lead Level Designer? Lead Animator, Jakub Kisiel? Graficy od konceptów? Nie ma. Współpracują Cliff czy Rick Remender? Nie.

 

I to chodziło w sformułowaniu "creatives". Osób, które były spiritus movens Painkillera bądź Bulletstorma po prostu dzisiaj nie ma w PCF, kropka.

 

Nie znaczy to, że nie ma obecnie w PCF w ogóle osób, które pracowały nad starymi grami, i nigdy tak nie twierdziłem (bo wtedy napisałbym "developers", a nie "creatives"). I są to zdolni, sprawni, solidni i bardzo doświadczeni developerzy (ba, jeden z nich jest teraz Creative Leadem nowej gry), ale, z całym szacunkiem, nie core twórczy starych gier.

 

Sebastian kończy sekcję o Adrianie stwierdzeniem, że "Nie ma sensu robić sobie docinek, które Adrian ma w swoim zwyczaju robić.", co w połączeniu z "groteskowym tweetem", "chciał zaistnieć na fali zainteresowania" i "chodziło mu głównie o samego siebie" zalatuje hipokryzją na kilometr, ale liczę na przytomniejszą przyszłość.

 

I powodzenia z projektem. Owszem, część graczy stęka, ja też trochę stękam, ale kupię na pewno. I nawet nie dlatego, że chcę sprawdzić co w trawie piszczy, tylko mimo paru zastrzeżeń mam po prostu realną ochotę w Outridersów zagrać.

 

Peace.

Ogólnie złych intencji nie miał i nawet potrafię zrozumieć o co mu chodziło. Co faktu nie zmienia, że on ma tendencję do gwiazdorzenia :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie złych intencji nie miał i nawet potrafię zrozumieć o co mu chodziło. Co faktu nie zmienia, że on ma tendencję do gwiazdorzenia :E

 

Więcej się mówi i mam wrażenie że sam Outriders cieszy się większym zainteresowaniem niż Witchfire więc co się dziwić :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więcej się mówi i mam wrażenie że sam Outriders cieszy się większym zainteresowaniem niż Witchfire więc co się dziwić :E

Ja raczej będę grać w to drugie, dobry singiel to lubię, loot shooterów nie lubie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja raczej będę grać w to drugie, dobry singiel to lubię, loot shooterów nie lubie.

Czy on będzie dobry to się dopiero okaże bo po ostatnich materiałach to było sporo narzekania na Witchfire i hype się wykoleił :E

 

Chętnych na loot shootery nie brakuje wystarczy zobaczyć ile osób gra od nas w The Division 2 ;)

Edytowane przez azgan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzie się więcej mówi? Za granicą to oba projekty są mocno anonimowe.

A u nas jak to u nas. Oczekiwanie na kolejny "polski hit", czyli syndrom Wiedźmina. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nowy gameplay

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kompletnie nie moje klimaty, nie dość, że to kolejny loot shooter to gameplayowo drewno, pomijając grafikę, która także słabo wygląda. :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kompletnie nie moje klimaty, nie dość, że to kolejny loot shooter to gameplayowo drewno, pomijając grafikę, która także słabo wygląda. :E

Oraz kolejne generyczne SF, nic nowego nie wnoszące do gatunku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mocno budżetowy bieda klon Destiny no i ta narracja :kwasny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nowy gameplay

 

 

Słaby naśladowca Destiny 2

Edytowane przez azgan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piromanta w akcji

 

 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 28.05.2020 o 20:14, azgan napisał:

Słaby naśladowca Destiny 2

 

1 godzinę temu, ODIN85 napisał:

Piromanta w akcji

Troszkę nam się w d00pciach poprzewracało.
Gra wygląda doskonale, jak na rozpierduszkę (faktycznie a'la D2 - ja tu widzę też podobieństwo do Gears'ów), a zachwytów... jakoś na forum nie widzę  :).


 

Edytowane przez JeRRy_F3D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...