Skocz do zawartości
Jaycob

W co obecnie grasz?

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Obecnie powolutku Assasin's creed Black Flag.

Wcześniej dwa Tomb Raidery-  chyba z 2 miesiące przechodziłem. (Nie pracuje ani się nie uczę)

Wcześniej dwa metra chyba z rok je przechodziłem. (pracowałem)

Wcześniej grubo ponad 3 lata gra przeglądarkowa wciągnęło mnie. Wcześniej inna gra przeglądarkowa ponad 2 lata. 

Wszystkie te gry darmowe 🦄. Jeszcze trochę fajnych zostało tylko nie każda obsługuje 3440x1440, a głupio się gra na takim monitorze z paskami po bokach. Black Flag nie obsługuje, chociaż gram na całym ekranie tylko dziwnie bo jest ustawione z panelu Nvidi rozdzielczość 2560x1440 (bo w grze się nie dało) ale obraz nie wydaje się być spłaszczony. A ciekawe jest ze w opcjach gry dała się ustawić jakaś kosmiczna rozdzielczość powiedzmy 6000x2000 z grubymi czarnymi paskami do góry i na dole. Widziałem świat 180 stopni.

Wcześniej GTA V i online.

Edytowane przez Mlkolal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Każda gra obsługuje jak dobrze poszukasz, 21:9 pamiętam jak się z tym męczyłem w 2017 roku w niektórych grach, są do tego różne programy gdyby naprawdę był problem, często wystarczała jakaś zmiana linijki w rejestrze, tylko musisz poszukać. Nie pamiętam nazw, bo odkąd gram na TV nie wróciłem do monitora, pamiętam tylko, że były od tego fora i taki jeden pomocny program którego uruchamiało się w tle gdy gra żywcem nie obsługiwała 21:9. Na pewno dzisiaj jest dużo lepiej i wiele się zmieniło, bo wtedy UltraWide to taka trochę fanaberia, dzisiaj nikogo nie dziwi.

 

Edytowane przez skunRace

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja od 2 tyg na 21:9 i testowałem już ze 20 gier to tylko jedna nie obsłużyła mi tego formatu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po długiej przerwie od single czas na kolejną gierkę z serii twd - a new frontier. Potem zabieram się za The Sinking City.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja cos sie odnalezc nie moge z grami, pogralem troche w Beautiful Desolation i raczej ja skoncze ale powoli jako dodatkowa gra. W miedzyczasie zainstalowalem YS IX i Technomancer, ten drugi dosc szybko mnie odrzucil, a YS jakos nie do konca przekonuje jeszcze.

Takze ciegle czujac niedosyt zainstalowalem Sekiro, i zaczalem nowa gre. Kiedys dosc daleko doszedlem ale nie ukonczylem niestety :(  I chyba to bedzie to, po godzinie mam ochote dalej w niego grac :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie zacząłem w EVE Online, jeśli ktoś gra lub ma jakaś grupe graczy chętnie dołącze, poznam tajniki gry 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Sheeneek napisał:

W miedzyczasie zainstalowalem YS IX i Technomancer, ten drugi dosc szybko mnie odrzucil, a YS jakos nie do konca przekonuje jeszcze.

Jeżeli jeszcze nie grałeś to spróbuj Ys VIII - znaczenie lepsza od Ys IX. 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arcanum ....

gra obok Planescape Torment stojące na półce do jakiej zadne crpg nie ma dostepu i juz nie bedzie miec.Łezka   sie w oku kreci co mieli w głowie tamci ludzie i chwała im za to bo takich gier juz nie bedzie.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Element Wojny napisał:

Jeżeli jeszcze nie grałeś to spróbuj Ys VIII - znaczenie lepsza od Ys IX. 

Nie gralem w zadne YS. Z japonszczyzny zbyt wiele nie gralem. Tylko: Nier, kilka FF, zelda botw i ze starszych Suikoden2, Vargant Story.

Moze obczaje ta YS8 jak mi sekiro nie wejdzie na dluzej😉

6 minut temu, Kubaś_30 napisał:

Arcanum ....

gra obok Planescape Torment stojące na półce do jakiej zadne crpg nie ma dostepu i juz nie bedzie miec.Łezka   sie w oku kreci co mieli w głowie tamci ludzie i chwała im za to bo takich gier juz nie bedzie.

Swietna gra, juz nie pamietam kiedy w nia ostatni raz gralem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Sheeneek napisał:

Nie gralem w zadne YS.

Dlatego polecam Ci Ys VIII - oprócz grafiki pod każdym innym względem (fabuła, muzyka, bohaterowie, miejsce akcji) jest lepsza od Ys IX. Jest to też jedna z najlepiej ocenianych gier z całej serii. 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Metal Slug X ale bez pada nie podchodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie ukończyłem XC1 DE, teraz zostało mi dokładnie 26 dni do premiery XC3 i tak się zastanawiam jak spożytkować ten czas... może dla oczyszczenia głowy zagram sobie w jakaś krótką mało angażującą gierkę albo zrobię sobie dla odmiany jakąś certyfikację Microsoftu ? Hmm... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po dłuższej przerwie z braku pomysłów z pomocą przyszły promki na steam i ogrywam właśnie Dying Light 2 i Dirt Rally 2.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W trzy dni przeszedłem Marvel's Avengers na XSX w Game Passie, choć mam grę na Steam ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

FarCRY 5 obecnie.  Piękne widoki, ale zaczyuna mnie już powoli wkurzać.🙂

Troche Metro exodus czasem, Stary Stalker jakoś mnie nie wciągnął, ale jestem dopiero na samym początku.  Mam jeszcze Wiedźmina, którego chwilowo zarzuciłem i jakiegoś COD-a.

Wiecie może dlaczego FC 4 nie chce mi działać (zakupiona na Steam)?  Po kliknięciu na skrót pojawia się na ułamek sekundy komunikat "trwa przygotowanie do uruchomienia" i tyle. Da się coś zrobić? 

Wymagania mój komputer bankowo spełnia.

Można to zwrócić jakoś, po miesiącu od kupna, jeżeli w ogóle nie było grane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Flik napisał:

Można to zwrócić jakoś, po miesiącu od kupna, jeżeli w ogóle nie było grane?

2 tygodnie masz na zwrot na steam w innym przypadku zostaje kontakt z supportem

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gra zakupiona nie miesiąc temu jak pisałem, ale 20 czerwca (wczoraj po prostu tak mi się napisało-nie pamiętałem dokłądnej daty zakupu).  Napisałem dziś rano o zwrot kasy. Zobaczymy co odpowiedzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.07.2022 o 21:31, Kubaś_30 napisał:

Arcanum ....

gra obok Planescape Torment stojące na półce do jakiej zadne crpg nie ma dostepu i juz nie bedzie miec.Łezka   sie w oku kreci co mieli w głowie tamci ludzie i chwała im za to bo takich gier juz nie bedzie.

Pomimo tego, że jestem olbrzymim fanem gier cRPG/RPG to nigdy nie dane mi było zagrać w te produkcję. W Baldury i Ice Windale grałem na premierę a Planescape i Arcanum pominąłem sam nie wiem czemu . Chyba trzeba nadrobić zaległości sprzed prawie 24lat :E 

Obecnie kończę serię Bioshock a następnie powrót do przeszłości czyli : Planeascape Torment, Arcanum i na koniec niedawny rodzynek czyli dodatek Gothic Kroniki Myrtany. 

Jak nie ma w co grać jak jest ;)  

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 28.06.2022 o 11:24, Jaycob napisał:

Final Fantasy VII Remake na PS5 - dodarłem do rozdziału 13 i jak do tej pory świetnie się bawię, walki o wiele ciekawsze niż w 15. I całość jest o wiele spójniejsza.  Brak otwartego świata jest na plus.

 

Update: Ukończyłem po 45 godzinach wraz z DLC. To była niesamowita przygoda, walka najlepsza z JRPG w jakie grałem.  Nie mogę się doczekać kolejnych części! Szczególnie, że wiele postaci, które tam były są dla mnie niezrozumiałe. :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja sobie włączyłem Deliver Us The Moon... przyjemna gra, można się przy niej bardzo wyciszyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kupiłem razer kishi z zamiarem ponownego ogrania/ nadrobienie gier z PS2 i innych starych konsol. Na początek I-Ninja. Tytuł nie zestarzał się ani trochę (w moich oczach) i gra się tak samo dobrze jak kilkanaście lat temu.

Na PC skończyłem Quantum Break i zabieram się za Ghostwire: Tokyo. Po kilkudziesięciu minutach jest dziwnie, chyba wolę serię The Evil Within.

Poza tym co chwile sprawdzam jakieś indyczki VR (ostatnio Mare - podróba ICO). Quest podobno sprzedaje się bardzo dobrze (lepiej od Xboxa :P ), ale niestety nie przekłada się to na ilość gier AAA debiutujących na rynku VR..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, slafec napisał:

Na PC skończyłem Quantum Break i zabieram się za Ghostwire: Tokyo. Po kilkudziesięciu minutach jest dziwnie, chyba wolę serię The Evil Within.

Quantum jest swietny, mi duzo bardziej sie podobal od control. No i to ciekawe rozwiazanie z serialem pomiedzy graniem. Ogladales? Pytam bo wiem ze sa ludzie ktorzy pomijali to :(

5 godzin temu, Jaycob napisał:

Update: Ukończyłem po 45 godzinach wraz z DLC. To była niesamowita przygoda, walka najlepsza z JRPG w jakie grałem.  Nie mogę się doczekać kolejnych części! Szczególnie, że wiele postaci, które tam były są dla mnie niezrozumiałe. :D 

Naprawde warto? Kiedys sprawdzilem to co dali za darmo w ps plusie, ale ze mialem wtedy mnostwo innych gier to po 20 min zrezygnowalem.

Duza jest roznica miedzy tymi wersjami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, Sheeneek napisał:

 

Naprawde warto? Kiedys sprawdzilem to co dali za darmo w ps plusie, ale ze mialem wtedy mnostwo innych gier to po 20 min zrezygnowalem.

Duza jest roznica miedzy tymi wersjami?

Między jakimi wersjami?

Ja grałem w tylko w Intergrade, czyli tym upgradem do PS5 i z DLC. Także nie mam porównania do innych,  ba, ja nawet nie wiem co zmienili. :E  W oryginał także nie grałem. :EProblem mam z tą grą, że to nie jest remake, a sequel. Tak jak by zaczynać grę od środka.  Historię można uznać za zamkniętą po części,  ale występują tam postacie i wydarzenia z jakiś retrospekcji o których gra dla nowych graczy w ogóle nie tłumaczy, można się tylko domyślać.  Mimo braku znajomości oryginału to można się bawić świetnie (Steam teraz 90%), ale jeszcze lepiej poczekać na prequel Rebirth.

Edytowane przez Jaycob
  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Sheeneek napisał:

Quantum jest swietny, mi duzo bardziej sie podobal od control. No i to ciekawe rozwiazanie z serialem pomiedzy graniem. Ogladales? Pytam bo wiem ze sa ludzie ktorzy pomijali to :(

 

Obejrzałem z zaciekawieniem. Serial jest połączony z grą i nie wyobrażam sobie jego pominięcia (w końcu całość jest mocno nastawiona na fabułę).

QB też mi się bardziej podobał od Control, jednak Alan Wake nadal jest top 1 :)

16 godzin temu, Sheeneek napisał:

Naprawde warto? Kiedys sprawdzilem to co dali za darmo w ps plusie, ale ze mialem wtedy mnostwo innych gier to po 20 min zrezygnowalem.

 

Pytanie nie było do mnie skierowane, ale dodam swoje 3 grosze.

W Plusie rozdawali wersję na PS5 (która niewiele różni się od wersji PC), także "za darmo" warto sprawdzić. Mnie dobijały sterylność i liniowość, ale za to fabuła/postaci/walka były bardzo w porządku. Zadania poboczne nic nie wnoszą (bieganie za kotkami i inne głupotki) - polecam skupić się na głównym wątku, który starczy na nieco ponad 30h.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Tematy

  • Odpowiedzi

    • Stara technologia jeszcze na świetlówkach. Uwielbiam jak ludzie mieszają stare modele do nowych może jeszcze wrócimy do kineskopu, które potrafią działać 30lat. Niektóre starsze modele na podświetleniu LED też potrafią działać ponad 10lat. Także proszę nie wrzucać wszystkiego do jednego wora.
    • 7 lat miałem pc podpięty do Samsunga le37a551. Od 2015 leży w pudle, w tym roku korzystałem z tego tv do grania na PS3, bo na 77" 4k jest taka pikseloza, że nic nie widać. Tv działa i ma się całkiem dobrze. Teraz PC mam podpięty do dwóch monitorów, jeden BenQ ma 5 lat i działa bez wad. Myślę, że LED wytrzyma dłużej niż OLED. 
    • Na pewno Ci mogę powiedzieć, że podświetlenie w takich wypadkach jest blisko max-a lub max. Wiele Samsungów nie wytrzymuje nawet 2lat lub pada podświetlenie max kilka msc po gwarze  Do tego Samsungi nie mają dobrego zabezpieczenia w zasilaczu na podświetleniu jeżeli płynie nieprawidłowy prąd w obwodzie dlatego zmęczone podświetlenie krawędziowe potrafi podsmażyć plexi, które rozprowadza podświetlenie, ale często kończy się pęknięciami i wyciekami podświetlenia. Także pomimo da się ogarnąć taki TV to obraz już nie będzie jak powinien.  
    • za takie oftopy to ja szanuje 
    • Sorry za długi off, ale muszę sprostować. Serio uważasz, że wojna secesyjna wybuchła z powodu niewolnictwa? W każdej wojnie chodzi o kasę, wpływy i władzę. Południe zaczynało się coraz bardziej emancypować i coraz częściej mówić o odłączeniu się od stanów zjednoczonych. Gospodarczo stali dobrze. Mimo bardziej rozwiniętego przemysłu na północy, bogacili się. Północ potrafiła dodać 2+2. Coraz silniejsza gospodarka południa i ciągotki do wyjścia ze stanów zjednoczonych. Postanowiono ich załatwić gospodarczo, a ogromna cześć ich gospodarki opierała się na pracy niewolniczej. W co więc uderzono? W niewolnictwo. Ale nie był to żaden akcent pierwszoplanowy gdy wybuchła wojna. Nie było jakiś podziałów w społeczeństwie i gorących międzystanowych dyskusji społecznych, że niewolnictwo jest be i trzeba to skończyć. Szło o jedność unii. Reakcja południowców była kwestią czasu. Północ tak naprawdę sama sprowokowała południe do wojny, bo to było starcie dwóch różnych wizji ameryki. Południe chciało samostanowienia, północ federalizacji i budowania molocha prawno-decyzyjnego (do czego z czasem doszło) z ośrodkiem decyzyjnym w Waszyngtonie. Ale byli sprytniejsi. Południe było na straconej pozycji od początku. Wsparcia w Europie nie uzyskali, a eksport ich głównego dobra - bawełny, został skutecznie zablokowany. Pod koniec walczyli już tylko o honor. Uwalenie niewolnictwa miało na celu uniemożliwienie w przyszłości nawet marzeń o niepodległości Południa. A północ miała przecież swoich legalnych niewolników - biedotę i niższą klasę robotniczą bez podziału na rasę i kolor skóry, która za psie pieniądze urabiała się w znoju po same łokcie, byle jakoś przeżyć. Nie wiem czy w takiej typowej plantacji bawełny czasem nie było lepszych warunków bytowych niż na głodowej pensji u pana fabrykanta w Nowym Jorku czy Pensylwanii, który w razie jakieś choroby czy wypadku pracownika - po prostu zatrudniał kolejnego. W czasach współczesnych nacisk stawia się na kwestię zniesienia niewolnictwa rzekomo z pobudek moralnych. Historię piszą zwycięzcy, więc napisali ją w taki sposób, że nawet dziś duża część historyków i współczesnych amerykanów twierdzi, że w całej tej wojnie (swoją drogą serio krwawej i zawziętej) chodziło o dobro czarnych i zwrócenie im wolności, jak to głoszono w ruchach abolicjonistycznych (ci w to wierzyli akurat), to była tylko retoryka władz Unii. Z Lincolnem - niebywałym rasistą na czele. Polecam poczytać o nim, o Liberii i o jego stosunku do kolorowych.  Murzynów mieli w tyłku wszyscy. Kajdan już nie mieli, ale jak były traktowani przez kolejne 100 lat po wojnie na terenie całych stanów, to chyba wiadomo.  Im więcej czytam o stanach, tym bardziej nasuwa mi się jeden wniosek - nie ma bardziej zakłamanego kraju. Długimi latami kradli ziemię Indianom. Po kawałku. Podstępem, wprost siłowo, albo skrajnie nieuczciwymi umowami. Potem tych co jeszcze dychali wsadzili do rezerwatów. Za Meksyk też się zabrali i skubnęli im spory kawał ziemi. W drugiej połowie 20 wieku postawili na podbój kulturowy i gospodarczy. Co też się udało. Ale to wszystko zbudowane jest na trupach i kłamstwach, że stany są moralnie uprawnione do swoich działań. A jakie rozróby są ich udziałem, to chyba wszyscy wiedzą. W ostatnich 30 lat głównie bliski wschód, a zmierza to powoli na ten daleki wschód.  Sama historia jest niestety bardzo plastyczna. I fakty nie zawsze mają decydujące znaczenie jak to będzie potem wyglądało w podręcznikach szkolnych. Liczy się decyzja polityczna realizowana wpływem indoktrynacji medialnej. Jako Polacy sami widzimy jak od dłuższego czasu różne siły wiadomego pochodzenia próbują nas wrobić w polskie obozy zagłady. Na bezczelnego, mimo jeszcze żyjących świadków tamtych wydarzeń. I uda im się to niestety. I to nie jest przypadek czy niezwiązane ze sobą incydenty. Więc skoro można zmanipulować taki fakt, to można wszystko inne - z przyczyną wybuchu wojny secesyjnej włącznie.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...