Skocz do zawartości
Zamknięcie Forum PC LAB

Szanowny Użytkowniku,

Informujemy, że za 30 dni tj. 30 listopada 2024 r. serwis internetowy Forum PC LAB zostanie zamknięty.

Administrator Serwisu Forum PC LAB - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie: wypowiada całość usług Serwisu Forum PC LAB z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Administrator Serwisu Forum PC LAB informuje, że:

  1. Z dniem 29 listopada 2024 r. zakończy się świadczenie wszystkich usług Serwisu Forum PC LAB. Ważną przyczyną uzasadniającą wypowiedzenie jest zamknięcie Serwisu Forum PC LAB
  2. Dotychczas zamowione przez Użytkownika usługi Serwisu Forum PC LAB będą świadczone w okresie wypowiedzenia tj. do dnia 29 listopada 2024 r.
  3. Po ogłoszeniu zamknięcia Serwisu Forum od dnia 30 października 2024 r. zakładanie nowych kont w serwisie Forum PC LAB nie będzie możliwe
  4. Wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, tj. dnia 29 listopada 2024 r. nie będzie już dostępny katalog treści Forum PC LAB. Do tego czasu Użytkownicy Forum PC LAB mają dostęp do swoich treści w zakładce "Profil", gdzie mają możliwość ich skopiowania lub archiwizowania w formie screenshotów.
  5. Administrator danych osobowych Użytkowników - Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zapewnia realizację praw podmiotów danych osobowych przez cały okres świadczenia usług Serwisu Forum PC LAB. Szczegółowe informacje znajdziesz w Polityce Prywatności

Administrator informuje, iż wraz z zamknięciem Serwisu Forum PC LAB, dane osobowe Użytkowników Serwisu Forum PC LAB zostaną trwale usunięte ze względu na brak podstawy ich dalszego przetwarzania. Proces trwałego usuwania danych z kopii zapasowych może przekroczyć termin zamknięcia Forum PC LAB o kilka miesięcy. Wyjątek może stanowić przetwarzanie danych użytkownika do czasu zakończenia toczących się postepowań.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

cvaniack

Dostałem wpier*** :/

Rekomendowane odpowiedzi

kiedys czekalem na przystanku i perfidnie krecil ze 16-letni okolo szmaciarz, wiec go obserwowalem. Bylo po 22. Lepek wyczail jakas dziewczyne i spytal ktora godzina (wiedzac ze wyciagnie komore), jak tylko wyciagnela tel to zaczal spier*. Mial pecha ze go obeserwowalem, bo zanim sie rozpedzil ja juz go dogonilem. Tu kolejny pech dla niego, ze mialem baaardzo ciezkie i twarde sluzbowe buty, bo wracalem z pracy. Skopalem gnojka niemilosiernie, przerwalem bo podjechal moj autobus, wyrwalem koma, oddalem zszokowanej dziewczynie i pojechalem do domku. Kolo mnie wczesniej tez sie krecil, moglem stracic tel, ale grunt to sie rozgladac dookola ;)

ale men :P

masz buty służbowe :o:o gdzie Ty pracujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
(...)Wszystko zalezy do tego gdzie bywasz - ja np mieszkam w samym centrum miasta na starowce i wprawdzie jest tu troche dresiarstwa, ale praktycznie wszyscy kojaza mnie z widzenia i nic mi nei zrobia, a dresow z innych dzielnic raczej za duzo nie przyjzdza. Pozatym w centrum jest sporo kamer, straznikow miejskich, policji wiec jest w miare bezpiecznie, chociaz wieczorami jak sie zrobi pustawo to tez w ryj dostac mozna, ale jak sie uwaza, to przynajmniej uciec sie zdola ;). (...)

Akurat mieszkasz w jednym z najbezpieczniejszych rejonów Torunia. :E Ale gdybyś pojawił się na którymś Rubinkowie (III lub IV) to emocje gwarantowane. Kiedyś o 21 wracałem z siłowni (kiedyś chodziłem ;) ) i szedłem w kierunku przystanku autobusowego. Byo zupełnie pusto. Nagle 2 (chyba :E ) gości podbiegło do mnie i dostałem kastetem w bok głowy. Przewróciłem się. Gdy chciałem wstać i przynajmniej jednemu odwdzięczyć się to dostałem w szczękę...Straciłem portfel. Pobiegłem do najbliższego sklepu/wypożyczalni i chciałem przeczekać - gdyby postanowili jednak wrócić. W pewnym momencie podszedł do mnie gość z obsługi i powiedział, że tutaj mnie tez znajdą i lepiej żebym stąd wyszedł :mad2: Była to wypożyczalnia Beverly Hills :thumbdown:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedys mieszkajac w NH w Kraku. Wyszedlem z domu wieczorkiem. I stala grupka gosci okolo 16-19 lat (ja mialem 22) rozmawiali sobie spokojnie cisza kulturka. Ogolnie jestem bardzo bystry i ostrozny wiec stwierdzilem ze nie widze zadnego niebezpieczenstwa przechodzac kolo nich. A tu psikus gdy tylko juz przeszedlem kolo nich i bylem odwrocony plecami poczulem uderzenie w ramie. I cisza rozmawiali sobie dalej jak by nic sie nie stalo. Ja rowniez przeszedlem cicho zrobilem kilka krokow i odwrocilem sie i powiedzialem "niezly z ciebie idiota" Wtedy odwrocil sie jeden z nich z nozem w reku i powiedzial "masz cos jeszcze". No coz wtedy poczulem ciepelko i mokro w rekawie. Okazalo sie ze dostalem nozem chciaz nie czulem duzego bolu.

Poszedlem nic sie nie odzywajac. Zadzwonilem z koma na policje odrazu na karetke.

Policja ich zwinela na pogotowiu dali mi 5 szwow na ramie.

Sprawa poszla do sadu. Bylem chyba z 4 razy przesluchiwany i co?

WIELKI K**** GOWNO

Nic sie nie stalo sprawa przycichla mi sie juz nie chcialo tym interesowac.

Chodzilo o to ze w czasie gdy przyjechala policja nie znaleziono noza.

Chociaz gosc byl karany wczesniej i ja go rozpoznalem.

EHH polskie prawo jest do DUPY

Mieszkam juz od 1,5 roku w irlandii. Jak narazie nie mialem zadnej sytuacji niebezpiecznej. Tak jak i nie widzialem niebezpiecznych sytuacji. Zdaza sie jak ktos popije i szuka zaczepki ale nie tak zeby odchodzac z pod bankomatu byc napadnietym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś mieszkałem w Jastrzębiu ->takie śląskie górnicze miasto, ogólnie dziura. Było tam o tyle zabawnie, że między dresami był podział na osiedla... i dresy dowalali się do każdego kto wyglądał na nietutejszego. Jak byl z wrogiego osiedla to dostawał wpieprz. Ja miałem akurat sporo kumpli na "wrogim" osiedlu. Jak pierwszy raz dresy mnie dorwały dostałem wpieprz bo na pytanie skąd jestem, ja idiota podałem swoje osiedle zamiast powiedziec kogo znam z miejscowych... :E I to byl jedyny wpieprz jaki dostałem od dresów...

Teraz mieszkam na wsi, w górach (od 6 lat) i tu istnieje podobne zjawisko, tylko nie biorą w nim udziału typowe dresy tylko miejscowe wieśniaki -> chodzi o bójki na dyskotekach między wsiami :E

Jeśli chodzi o dresów to nie napadł na mnie żaden w celach rabunkowych (ale fajnie, sądowo to brzmi) mam za to anegdotkę :E

 

(celtique) W ogóle, to dzisiaj widziałem _NIESAMOWITĄ_ akcję, jak szedłem z psem.

(celtique) Po prostu obraz tego, co dzieje się w moim mieście.

(celtique) Otóż spokojnie sobie idę, pies coś węszy na drugim końcu smyszy

(celtique) I widzę, idzie sobie taki zestrachany koleś.

(celtique) Nagle podchodzid o niego 4 dresów 2x2, i do niego:

(celtique) - Wpiedol, kurwa?

(celtique) - Ee..

(celtique) - Wyskakuj z komóry i z kasy.

(celtique) - Ale.

(celtique) - Jakie ale? Wpizdę chcesz?

(celtique) Koleś wyjmuje telefon

(celtique) hahaha

(celtique) a boss szajki

(celtique) - Prima aprillis!

(celtique) I poszli.

(celtique) Normalnie padłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ech a policja na to(policjant wydawał się być miły): "Niestety ale w 90% takich przypadków sprawa jest umarzana z powodu braku jakichkolwiek dowodów, oczywiście poza pańskimi obrażeniami..."

Na psiarnię nie licz, bo 90% pracujących tam to "plecaki", którzy dostali się tam dzięki znajomościom. Zresztą psiarania potrafi jeździć tylko po mieście i "spisywać" :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zresztą psiarania potrafi jeździć tylko po mieście i "spisywać" :E

 

Dodajmy, ze spisywać babcie za przejscie przez jezdnie w niedozwolonym miejscu....i inne tym podobne przypadki....

 

Bo jak widzą wiekszą grupke Mlodych "usportowionych" ludzi to wsiadają w radiowoz i tyle ich było widac :P Czasem polewka jest bo jak idziemy wieczorkiem gdzies całą paczką to czy to policjanci czy tez dzielnicowi omijają nas WIEEEELKIM lukiem... :P co smieszne i zalosne jednoczesnie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dodajmy, ze spisywać babcie za przejscie przez jezdnie w niedozwolonym miejscu....i inne tym podobne przypadki....

 

Bo jak widzą wiekszą grupke Mlodych "usportowionych" ludzi to wsiadają w radiowoz i tyle ich było widac :P Czasem polewka jest bo jak idziemy wieczorkiem gdzies całą paczką to czy to policjanci czy tez dzielnicowi omijają nas WIEEEELKIM lukiem... :P co smieszne i zalosne jednoczesnie....

No bo w policji często pracują ... (wiadomo kto). Jak można czytać w artykule prasowym o dzielnicy X, do ktrórej nawet policja boi się zaglądać. Już normą są zdarzenia, gdzie grupa pijanych, napakowanych dresów w większej liczbie urządza sobie burdy a reakcja policji mimo zgłoszeń jest praktycznie żadna- ot przejadą radiowozem nawet z niego nie wysiadając (ze strachu? :lol2: ). Skutek- małe pobojowisko a policjanci potrzebują pomocy psychologa bo zetknęli się z niebezpieczeństwem :lol2:

Znajomy mieszka na osiedlu, gdzie często dochodzi do walk kibiców. Skutek- wiele niewinnych osób dostanie przysłowiowy "wpierdol", po osiedlu ganiają się karki z kastetami i kijami "sportowymi", ludzie ze strachu. boją się wyjść a psiarnia nie reaguje- również ze strachu :rotfl:

To w końcu za co im płacą? I niech mnie w końcu spiszą jak idę w większej grupie (8-10 osób- jakoś udają, że nic nie widzą) a nie wielcy bohaterowie bo bylem w pojedynkę i trzeba się "dojebać".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość chucks

dlatego od czasu jak zostałam pierwszy raz i ostatni,mam nadzieję,napadnienta noszę gaz paraliżujący i jak muszę przejść przez jakąś ciemność to gaz w rękę i już nie jest tak strasznie :] a co do policji to kpina,jak zadzwoniłam po napadzie zaraz to pan delikatnie mi zasugerował że nie warto zgłaszać pobicia bo i tak ich nie złapią... :]

 

 

 

co do USA...to tam policja też chyba aż tak dobrze sobie nie radzi,jeżeli chicago co jakiś czas na zmianę z detroit są najbardziej przestępczymi miastami,a w samym chicago Cabrini Green wyrabia normę na całe miasto...tam nawet podobno policja boi się jeżdzić :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba uwazac przy bankomatach :> albo placic karta gdzie tylko mozna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współczuję Ci szczerze.

 

Co do moje komentarza to włąsnie przed takimi ludźmi chciałbym mieć broń palną, chociażby żeby ich postraszyć :D

radzę koledze żeby starał się o pozwolenie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po co trzymać kasę w bankomatach? W/g mnie lepiej jest brać wypłatę na rękę, wydzielić sobie np. połowę na wydatki, resztę do banku wpłacić, kartą tylko płacić w sklepach (większych) (Współczucia!)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak będzie jeszcze długo, cos ci ukradną to glina ci zapodaje tekst - wie pan jest bezrobocie, a gówno mnie to obchodzi bo będąc w Bieszczadach w Baligrodzie mogłem zostawić portwel i kluczyki w stacyjce i nawet nikt nie podszedł do tzw auta i on mi pierd** o bezrobociu, jak tam to jest dopiero problem. tak wiec powinni troche przetrzepać policjantów i robić im jakieś podmianki z różnymi miastami, ale to nie przejdzie jakby pałowali dresiarzy i innych abesów to zaraz by sie znaleźli krzykacze, że to nie etyczne i nie humanitarne im dawać poważny łomot. Trzeba na poważnie rozgonić tych nygusów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
co do USA...to tam policja też chyba aż tak dobrze sobie nie radzi,jeżeli chicago co jakiś czas na zmianę z detroit są najbardziej przestępczymi miastami,a w samym chicago Cabrini Green wyrabia normę na całe miasto...tam nawet podobno policja boi się jeżdzić :]

Bezpiecznie jest w NY, w Chicago nie bylem :P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po co trzymać kasę w bankomatach? W/g mnie lepiej jest brać wypłatę na rękę, wydzielić sobie np. połowę na wydatki, resztę do banku wpłacić, kartą tylko płacić w sklepach (większych) (Współczucia!)

a wiesz, ze zazwyczaj wyplaty nie daja do reki tylko na konto wplacaja :Up_to_s: , a wyplacic trzeba i tak co nie, tak samo moga cie okrasc jak bedziesz szedl wplacic do banku, a czasem trzeba miec przy sobie troche gotowki, bo nie kupisz w kiosku gazety karta :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Akurat mieszkasz w jednym z najbezpieczniejszych rejonów Torunia. :E Ale gdybyś pojawił się na którymś Rubinkowie (III lub IV) to emocje gwarantowane. Kiedyś o 21 wracałem z siłowni (kiedyś chodziłem ;) ) i szedłem w kierunku przystanku autobusowego. Byo zupełnie pusto. Nagle 2 (chyba :E ) gości podbiegło do mnie i dostałem kastetem w bok głowy. Przewróciłem się. Gdy chciałem wstać i przynajmniej jednemu odwdzięczyć się to dostałem w szczękę...Straciłem portfel. Pobiegłem do najbliższego sklepu/wypożyczalni i chciałem przeczekać - gdyby postanowili jednak wrócić. W pewnym momencie podszedł do mnie gość z obsługi i powiedział, że tutaj mnie tez znajdą i lepiej żebym stąd wyszedł :mad2: Była to wypożyczalnia Beverly Hills :thumbdown:

No na rabunkowo to ja sie bez obstawy nei wybieram - paskudna dzielnica :P. A mieszkam akurat przy samym Rynku, wiec rzeczywiscie raczej tu bezpiecznie ;).

P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio też zostałem napadnięty, byłem po browarze i w dodatku bez okularów, więc się nie rzucałem za bardzo. Chyba nawet nie warto, ale normalnie trudno się powstrzymać aby nie próbować wyjść na swoje.

 

Zwykle w wypadkach gdy coś nosze cenniejszego, nosze też nóż, ale widze, że w dzisiejszych czasach to może być nawet bardziej niebezpieczne niż jego nie noszenie, bo dresy też coraz częsciej mają "kosy".

Nie za wiele jest możliwości obrony własnej:

paralizator - trzeba bardzo blisko podejść, samo w sobie to stanowi problem.

nóż - j.w. a nawet gorzej.

gaz - często nieskuteczny (wiatr)...

broń palna - droga, trudno zdobyć pozwolenie, w wypadku postrzelenia napastnika można samemu wylądować w więzieniu, a i tak polskie prawo o ile pamiętam zakazuje noszenia broni z nabojem w komorze...

 

Ogólnie, jeśli szybko nie biegamy to mamy przesr**e.

Dobrze by było gdyby można było kupić bez zezwoleń taser, ale tego chyba w ogóle nie ma w sprzedaży dla cywili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mieszkam w niewielkiej mieścinie (ok 25 tyś mieszkańców) i nigdy nie bałem się chodzić w nocy po osiedlu - do czasu. Pewnej nocy wracałem z kumplem z piwka i gdy tylko weszliśmy na osiedle zobaczylismy grupkę (ok 20) osób z czego pierwszy wymachiwał czymś (duży nóż albo jakaś givera może) i zaczynał już iść w naszą strone ale ktoś go złapał. gdy przechodziliśmy obok nich (inaczej sie nie dało) okazało się że jest tam kilku "znajomych" którzy cośtam powiedzieli (cześć czy siema) trzymając tego kolesia i uspakajając go.

Innym razem wyszedłem na balkonik w nocy z kilkoma kumplami (u mnie w domu sie nie jara szlug) i co widziałem to jak kilku kolesie (8-10) ciągnie dwóch innych po ziemi. Jednego skopali a drugiego włożyli do bagażnika i odjechali...

Od tamtej pory strach mnie oblata gdy wychodze w nocy z psem.

 

NIe tak dawno skin chciał mi najebać w centrum ale to z deka inna historia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sobie pewnie keidys wyrobie pozwolenie na bron, tylko zamiast ostrej amunicji bede ladowal gumowe kule - wystarczajaco mocne zeby zrobic krzywde, a nie zabije sie kogos przez przypadek (jak sie nei celuje w glowe ;)). A co do strzelania do napastnikow - jak sie pozbiera luski i cie nei rozpoznaja to nei ma problemu :E.

P.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U nas policja reaguje szybko... Dzwonisz na 911, za góra kilkanaście minut są na miejscu wraz z karetką. Podajesz rysopis a na drógi dzień idziesz na komisariat i wskazujesz winnych.. To co się dzieje w Polsce to bezprawie!! W Californi za to można spędzić dłuuugie lata za kratkami.

 

W Texasie za napaść z bronią w ręku można spędzić za kratami całe życie!!

 

Wynik? Ludzie się poprostu boją napadać!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W Texasie za napaść z bronią w ręku można spędzić za kratami całe życie!!

W Texasie każdy oszołom ma broń (pozatym przeciętny mieszkaniec tamtych regionów mówi gorzej po angielsku niż ja...). Pewnie nie tylko boją się tam napadać, ale w ogóle ludzie boją się tam przebywać, to ja już wole to co mamy u nas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ostatnio też zostałem napadnięty, byłem po browarze i w dodatku bez okularów, więc się nie rzucałem za bardzo. Chyba nawet nie warto, ale normalnie trudno się powstrzymać aby nie próbować wyjść na swoje.

 

Zwykle w wypadkach gdy coś nosze cenniejszego, nosze też nóż, ale widze, że w dzisiejszych czasach to może być nawet bardziej niebezpieczne niż jego nie noszenie, bo dresy też coraz częsciej mają "kosy".

Nie za wiele jest możliwości obrony własnej:

paralizator - trzeba bardzo blisko podejść, samo w sobie to stanowi problem.

nóż - j.w. a nawet gorzej.

gaz - często nieskuteczny (wiatr)...

broń palna - droga, trudno zdobyć pozwolenie, w wypadku postrzelenia napastnika można samemu wylądować w więzieniu, a i tak polskie prawo o ile pamiętam zakazuje noszenia broni z nabojem w komorze...

 

Ogólnie, jeśli szybko nie biegamy to mamy przesr**e.

Dobrze by było gdyby można było kupić bez zezwoleń taser, ale tego chyba w ogóle nie ma w sprzedaży dla cywili.

Jeżeli nosisz jakąkolwiek broń, to musisz być zdecydowany jej użyć, będąc świadomym wszelkich konsekwencji. Inaczej to nie ma sensu... Największą głupotą jest wyciągnięcie noża itp i strach przed jego użyciem... To może tylko rozsierdzić napastnika...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[...] aha i powiem jeszce jedno nasze prawo jest na tyle chore ze pozwala nam nosic ze soba noze :E nie namawia do tego ale nie zabrania... [...]

A ja myślałem, że jest inaczej :hmm:

 

Cvaniack - współczuję.

 

Dopóki prawo będzie tak gówniane, nie ma szans na poprawienie sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie polecam straszaków ani pistoletów gazowych (ani RMG wyglądajacych jak pistolet) - jeśli ten drugi będzie miał też giwerę to Cię rozwali profilaktycznie na ich widok. Jesli gostek ma nóż to tylko wiać - nawet amator z nożem Cię może zadźgać (potrenuj z kolegą i pisakiem w ręku). Jeśli sam nie masz kosy lub innego narzędzia typu pałka i nie jesteś po solidnym treningu to raczej tylko pozostaje sprint lub oddac portfel. Taser też jest niezły ;-). O zezwolenie na broń do ochrony osobistej jest bardzo trudno, ponadto odrobina realizmu - do noszenia broni trzeba mieć nerwy i umiejętności lepsze niż niż się ludziom wydaje. Jeśli się ją ma użyć to nie ma miejsca na wahanie - a normalny człowiek ma duże opory przed rozsmarowaniem bliźniego na ścianie (a dres niekoniecznie).

Co do noszenia broni niezaładowanej - dotyczy to broni sportowej, broń do ochrony osobistej może nosić nabitą , tyle, że zabezpieczoną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...