Forum PCLab.pl: Zakup mieszkania od dewelopera - Forum PCLab.pl

Skocz do zawartości

Otwarty

Ikona Ostatnio dodane tematy

Ikona Najnowsze pliki

  • (16 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

Zakup mieszkania od dewelopera Oceń temat: -----

#21 Użytkownik jest niedostępny   Paramides 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 438
  • Dołączył: Pn, 22 Sie 11

Napisany 06 Sierpień 2019 - 21:26

Na koniec tych rozważań pozwolę sobie zauważyć taką zupełnie przyziemną cechę na którą "lecą" "babki". Jest to zwykła najprostsza GADKA. Pod tym słowem kryje się znacznie więcej niż się powierzchownie wydaje, ale to jak w tę gadkę wejdziesz z kobietą, zależy od tego czy uda ci się ją poderwać.
Kto uważa, że potrzebne mu do podrywu mieszkanie, samochód, dobre ciuchy, dalej niech brnie w te materializmy. Dobra gadka, to podstawa:)

#22 Użytkownik jest niedostępny   Splendor_97 

  • Honor ponad wszystko!
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2336
  • Dołączył: Wed, 17 Kwi 19

Napisany 06 Sierpień 2019 - 21:35

Zobacz postParamides, o 06 Sierpień 2019 - 22:26, napisał(a):

Dobra gadka, to podstawa:)

I zarazem najtrudniejsze,potem z górki :D

#23 Użytkownik jest niedostępny   209458 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 13611
  • Dołączył: Wt, 15 Sty 08

Napisany 07 Sierpień 2019 - 09:48

Zobacz postParamides, o 06 Sierpień 2019 - 00:37, napisał(a):

Natomiast jeżeli chodzi o dzieci, to nie będę miał sobie za złe jeżeli nastąpi to nawet w wieku 50lat. Człowiek jest wtedy jeszcze bardziej dojrzały, może więcej spokoju i zrównoważonych emocji przekazać dzieciom, co tylko zaplusuje na ich rozwoju emocjonalnym, a co za tym idzie na całym życiu.

No właśnie sobie wyobrażam to przekazywanie zrównoważonych emocji podczas nauki trzylatka jazdy na rowerze, gdy już masz problemy z dogonieniem go gdy jedzie prosto na drzewo :D Tak serio to pewnie wyjdzie pan ojciec siedzący w gabinecie i czekający aż dziecko będzie wystarczająco dorosłe na ogarnięcie jego emocjonalnego zrównoważenia i matka zajmująca się wszystkimi codziennymi sprawami.

Zobacz postSplendor_97, o 06 Sierpień 2019 - 11:06, napisał(a):

Tym tekstem to przebiłeś ten wątek :E
Ale z jednej strony smutne,ale prawdziwe :cool:

Ale smutne, bo jesteś brzydką kobietą ze statusem i gotówką?

#24 Użytkownik jest niedostępny   Splendor_97 

  • Honor ponad wszystko!
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2336
  • Dołączył: Wed, 17 Kwi 19

Napisany 07 Sierpień 2019 - 10:05

Zobacz post209458, o 07 Sierpień 2019 - 10:48, napisał(a):

Ale smutne, bo jesteś brzydką kobietą ze statusem i gotówką?

Eee,co?
Nie jestem kobietą,lecz mężczyzną jak większość z tego forum

#25 Użytkownik jest niedostępny   michasm 

  • Pajac naczelny
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 6005
  • Dołączył: Nd, 24 Lut 08

Napisany 07 Sierpień 2019 - 14:11

Wracając do tematu miałem niedawno 3 możliwości jako kawaler:
3-pokojowe mieszkanie 75m2, salon z aneksem 35 metrów, mieszkanie ładnie zrobione i w większości umeblowane za 6400 za metr, ale lokalizacja wypiździewo i jazda do pracy autobusem z przesiadkami.
2-pokojowe mieszkanie 52m2, salon z aneksem 27 metrów, mieszkanie do odświeżenia (szpachla, malowanie - dzieci) i bez mebli poza aneksem, lokalizacja 10 minut pieszo do pracy, 8 minut pieszo do dużego centrum handlowego, 5 minut do dużego kauflandu, dobra komunikacja miejska z miejscami, gdzie najczęściej spotykam się ze znajomymi, z reguły 2-3 przystanki tramwajem lub 15-20 minut pieszo, zamknięte osiedle, prestiżowa lokalizacja, nowy, ładny budynek (5 lat),garaż podziemny, gigantyczny balkon. Około 8200 za metr, kupione w kwietniu, teraz widzę same oferty z meblami, ale powyżej 10k.

I wziąłem 2-pokojowe.
Stwierdziłem, że takie mieszkanie w takiej lokalizacji łatwo będzie wynająć jak będę chciał kupić większe. Sprzedać z resztą też, bo ludzie mają coraz więcej kasy.
W Szczecinie spokojnie 2500 zł miesięcznie za wynajem mogę sobie życzyć.

I teraz w ciągu tygodnia zamiast tracić godzinę do pracy i godzinę z pracy do domu to zajmuje mi to w sumie 20 minut dziennie.
420 godzin rocznie oszczędzam na dojazdach do pracy.
Jak przeliczę sobie to na moją godzinówkę to wyjdzie więcej kasy niż moja rata :E

I dlatego ja doradzę, aby przemyśleć drogie mieszkanie w centrum.
Będzie Ci wygodnie, a jak będzie za małe to sprzedasz.

Nie bój się, że stracisz kasę jak stanieje.
Mieszkania zaczną tanieć najwcześniej za 2 lata, a te spadki nie będą gigantyczne.
A jak będzie spadek to przecież taniej kupisz większe mieszkanie.

Znajomy kupił niecałe 4 lata temu mieszkanie za 290k, a teraz sprzedał za 380k.
Zarobił 90k w 4 lata? Nie, bo sprzedał obecne i równie drogo kupił większe :P
W drugą stronę będzie tak samo. Nie ma co się bawić w spekulacje.

Dobry biznes to był kupić mieszkanie za 290k tylko pod wynajem, a teraz na górce je sprzedać.
Mieszkań brakuje, ludzie chcą mieszkać w centrum, chcą mieszkania w wysokim standardzie, bo ich stać. To się prędko nie zmieni.

#26 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 35087
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 07 Sierpień 2019 - 15:16

Zobacz postSzczota, o 06 Sierpień 2019 - 18:19, napisał(a):

Z kobietami jest tak że wystarczy że kupisz sobie audi jakieś 10-15 letnie i już same będą się uśmiechać.
Dlaczego audi? Linia bardzo wolno się starzeje i się nie kapna a do tego audi jest uznawane za markę premium.
Sprawdzone i działa idealnie.
Nawet ponad 15 letnie A8 działa jak lep na muchy i spokojnie możesz byle jak sie ubrać w dres.

Czy ceny nieruchomości spadną? Wszystko na to wskazuje. Pytanie czy to będzie 5 czy 10 lat.
Promocje mogą sięgać 40-50% od obecnych cen.

Mieszkania do 40m najmniej tracą w czasie kryzysu i najlatwiej je wynająć bądź spieniężyć.
Rozwodów jest coraz więcej i takie mieszkania są idealne

I znowu się zaczyna.
Jak kobieta leci na drogie auto, to znaczy że jest materialistyczną suczą.
Wybieranie materialistycznej suczy może skończyć się na dwa sposoby: albo jesteś w stanie udźwignąć koszta i pogodzić się ze świadomością że taki związek jest chory, albo nie potrafisz udźwignąć kosztów i/lub nie możesz być z kimś, kto jest z tobą z powodu pieniędzy. I wtedy papa.
Wydaje się że zazwyczaj więcej chłopaków się ślini do najostrzejszych blachar w okolicy, niż jest w stanie zapewnić odpowiedni status tym blacharom.
Różnica pomiędzy liczbą tych co chcą, i tych co nie tylko chcą, ale też i mogą powoduje takie pierdy i opinie w internetach...

Ten post był edytowany przez jagular dnia: 07 Sierpień 2019 - 15:18


#27 Użytkownik jest niedostępny   WebCM 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 341
  • Dołączył: Pt, 14 Paź 05

Napisany 07 Sierpień 2019 - 16:40

Odwieczne prawo głosi, że mężczyzna ma zapewnić kobiecie bezpieczeństwo. Przede wszystkim facet musi by zaradny i umieć zaopiekować się rodziną. Dobra praca (a najlepiej własna firma) i stan majątkowy to już pewna baza. Niemniej jednak przy nawiązywaniu kontaktów dobra gadka i wygląd zewnętrzny to podstawa.

Co do mieszkania, to szeregówka na obrzeżach jednak odpada. Nie chodzi już o dostępność komunikacji miejskiej, lecz o izolację od centrum i czas spędzany na dojazdach. Wielu osobom to pasuje. Mi zdecydowanie nie.

No to pozostaje metraż i lokalizacja. Przekonaliście mnie, żeby kupić mieszkanie przede wszystkim dla siebie i takie, które będzie łatwiej sprzedać lub wynająć. Piszecie jednak, że mniejszy metraż łatwiej wynajmę. Może o tak, bo singli coraz więcej, ale czy nie jest tak, że więcej zyskam, wynajmując większe mieszkanie? Przydałyby się jakieś statystyki.

Druga kwestia. Lokalizacja, o której wspominałem, to blisko ścisłego centrum, ale w trochę dziwnym miejscu. Do autobusu 10 minut, a dojazd do pracy naokoło, czyli 20-30 minut. Inna lokalizacja to duże blokowisko na obrzeżach, które jest samowystarczalne (sklepy, szkoły, itd.), ale dojazd do pracy to kwestia pół godziny przy braku korków (a korki są i ten autobus często się spóźnia lub nie przyjeżdża wcale). Kolejna to też centrum, ale między wylotówkami i panuje tam hałas. Ceny wysokie. Jedyny atut to imponujący biurowiec - gdybym tam kiedyś pracował, to problem dojazdu nie istnieje. No i ostatnia lokalizacja to nieco obrzeża, średnio skomunikowane, ale ceny umiarkowane. Muszę to samodzielnie przeanalizować.

Czemu teraz buduje się betonowe minigetta?

Najchętniej zostałbym na obecnym osiedlu, bo wszędzie jest blisko i jest zielono.

Ten post był edytowany przez WebCM dnia: 07 Sierpień 2019 - 16:40


#28 Użytkownik jest niedostępny   TmK 

  • HM
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 10016
  • Dołączył: Pn, 24 Mar 08

Napisany 07 Sierpień 2019 - 17:12

Te betonowe minigetta jak to określiłeś są straszne. Nabudują ci dookoła w kwadracie 10 piętrowców z wewnętrznym "placem zieleni" na 20m2 i człowieku żyj w takiej puszce. To był też jeden z warunków przy których się kierowałem wyborem inwestycji. Wziąłem świetnie skomunikowane (300m do przystanku metra, 500 do pętli autobusowej i tramwajowej), ale jednocześnie na uboczu, jakieś 9km od ścisłego centrum, zielone osiedle, pełno drzew, duża przestrzeń, 3 i 4 piętrowa zabudowa. Zupełnie inny klimat niż betonowe getto.

#29 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 35087
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 07 Sierpień 2019 - 17:55

Zobacz postWebCM, o 07 Sierpień 2019 - 16:40, napisał(a):

Odwieczne prawo głosi, że mężczyzna ma zapewnić kobiecie bezpieczeństwo. Przede wszystkim facet musi by zaradny i umieć zaopiekować się rodziną. Dobra praca (a najlepiej własna firma) i stan majątkowy to już pewna baza. Niemniej jednak przy nawiązywaniu kontaktów dobra gadka i wygląd zewnętrzny to podstawa.

Acha. I dlatego to wszelkie Sebiksy bez własnej firmy, funduszy inwestycyjnych, że statusem społecznym "szlachta nie pracuje" na fejsbuku wyrywają lokalne Karyny i inne Dżesiki. Taaaak.

Kup mieszkanie pod obecnego siebie, lub ewentualnie potencjalnie atrakcyjne na rynku wtórnym (nie za duże, nie za małe, itp), a nie pod jakieś wydumane sytuacje z hipotetycznej przyszłości.

Ten post był edytowany przez jagular dnia: 07 Sierpień 2019 - 17:55


#30 Użytkownik jest niedostępny   Splendor_97 

  • Honor ponad wszystko!
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2336
  • Dołączył: Wed, 17 Kwi 19

Napisany 07 Sierpień 2019 - 18:16

A ja wam powiem,że normalnych kobiet jest już niestety mało :(,a jak już są,to od dawna są zajęte i trzeba się z tym pogodzić.
W sumie mógłbym dodać coś jeszcze,ale to już na inny odpowiedni wątek.

#31 Użytkownik jest niedostępny   Kłaczkov 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 321
  • Dołączył: Cz, 18 Wrz 14

Napisany 07 Sierpień 2019 - 19:26

Zobacz postSplendor_97, o 07 Sierpień 2019 - 18:16, napisał(a):

A ja wam powiem,że normalnych kobiet jest już niestety mało :(,a jak już są,to od dawna są zajęte i trzeba się z tym pogodzić.
W sumie mógłbym dodać coś jeszcze,ale to już na inny odpowiedni wątek.

Bo nie umiesz szukać :D Gdybym był singlem to nie miałbym problemu znaleźć takiej kobiety bo jest ich sporo, chociaż gdybym był singlem to wolałbym zostać singlem :D aaa i pamiętaj to kobiety maja presje na dziecko nie faceci :D

btw. aporo zakupu mieszkan, obecnie mieszkam za granica i ceny mieszkan sa 4x wieksze przy takich samych cenach za wynajem jak w Polsce, coraz czesciej mysle zeby kupic mieszkanie w centrum które samo bedzie sie spłacać bo widzę że ceny najmu w Polsce sa dyktowane cena kredytu...Potem takie mieszkanie mogloby zasilać kolejne które spłacałoby sie 2x szybciej...

#32 Użytkownik jest niedostępny   Splendor_97 

  • Honor ponad wszystko!
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2336
  • Dołączył: Wed, 17 Kwi 19

Napisany 07 Sierpień 2019 - 19:32

Zobacz postKłaczkov, o 07 Sierpień 2019 - 20:26, napisał(a):

Bo nie umiesz szukać :D Gdybym był singlem to nie miałbym problemu znaleźć takiej kobiety bo jest ich sporo,

Szukanie kobiet to jedno,a charakter kobiet to drugie.Niestety u mnie jak praktycznie zawsze jest to albo z góry są niezainteresowane mną albo jak "coś się zapowiada" to kobieta znika bez słowa :(
W sumie nie mam parcia na związek.
Amen

#33 Użytkownik jest niedostępny   TmK 

  • HM
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 10016
  • Dołączył: Pn, 24 Mar 08

Napisany 07 Sierpień 2019 - 21:13

Zobacz postKłaczkov, o 07 Sierpień 2019 - 20:26, napisał(a):

aaa i pamiętaj to kobiety maja presje na dziecko nie faceci :D


Ciągnąc OT - i to jest właśnie często potężny deal braker. Nie każdy chce mieć dziecko, a znaleźć kobitkę, która myśli podobnie.. już łatwiej chyba zrobić kwadratowe koło.

#34 Użytkownik jest niedostępny   maybach91 

  • Uzależniony od forum
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 1757
  • Dołączył: Pn, 20 Paź 08

Napisany 08 Sierpień 2019 - 08:14

Napiszę tylko o jednej z wielu kwestii. Dosyć dobrym pomysłem wydaję mi się kupno większego, np. 3-pokojowego mieszkania (jak ktoś wyżej napisał, cena za metr w przypadku kawalerki jest wyższa) z tym, że jako singiel zabierasz jeden pokój a dwa pozostałe wynajmujesz, dzięki czemu większość raty kredytu (a przy dobrych wiatrach może nawet i całą) Ci spłacają lokatorzy. Poza tym jesteś cały czas na miejscu i pilnujesz swój majątek. Takie rozwiązanie jest też perspektywiczne z tej racji, że jak sobie kogoś znajdziesz (+ ew. potem dzieci) to w razie potrzeby kończysz wynajmować jeden lub dwa pokoje w zależności od sytuacji i wszyscy się mieszczą.

#35 Użytkownik jest niedostępny   marcin_21 

  • Polska- Chiny Disneylandu
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2061
  • Dołączył: Pt, 30 Cze 06

Napisany 08 Sierpień 2019 - 09:01

jak ktoś ma w sobie zalążki masochizmu to rozwiązanie jak znalazł

#36 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 35087
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 08 Sierpień 2019 - 09:49

Kupić mieszkanie po to, żeby się latami kisić w nim z obcymi osobami, którym trzeba patrzeć na ręce, bo one nie mieszkają na swoim, w przeciwieństwie do nas? Eeeeee?

Co do kobiet: trend jest, ale bez generalizowania. Jest XXIw (chociaż nie wiem czy już w całym kraju nadwiślańskim). Przynajmniej część kobiet zauważyła, że mogą w życiu robić coś ciekawszego od czyszczenia latami z kupska tyłka dzieciaka i gotowania mężusiowi codziennie obiadków. Tak jak i część facetów ma instynkty tatusia i parcie na dzieciaki.

Ten post był edytowany przez jagular dnia: 08 Sierpień 2019 - 09:49


#37 Użytkownik jest niedostępny   Ceylon 

  • Dyskutant
  • PipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 56
  • Dołączył: Nd, 13 Lut 11

Napisany 08 Sierpień 2019 - 10:21

Finansowo to akurat idealna opcja.
Tym bardziej, że mi się samemu średnio mieszkało, za cicho było. Układ ja + jakiś dobry znajomy w drugim pokoju byłby pewnie najlepszy.

1.5 roku temu mieszkanie kupiłem, podobne myśli miałem jak autor.

Chciałbym docelowo wolnostojący dom, ale jako pierwsza nieruchomość nie chciałem się na to porywać.
Szeregówki potrafią być bardzo fajne i 100-120 metrowa szeregówka wychodzi niewiele więcej niż 55-60 metrów mieszkanie, ale zwykle są troche dalej od centrum i trzeba ją dobrze wybrać, bo inaczej można trafić coś co ma i wady mieszkania i wady domu.
Mieszkanie to zwykle lepsza lokalizacja, manipulując metrażem itp. można trafić dobrze trafić w swój budżet, do tego raczej największa elastyczność - najłatwiej to wynająć, sprzedać i tak dalej i dla mnie to był główny powód, żeby kupić mieszkanie. Najrozsądniejsze to się po prostu wydaje.

Ludzie statystycznie zmieniają mieszkania podobno co 10 lat. Czuć to też fajnie jak się wprowadzasz na nowe osiedle - przez pierwsze 7-8 lat jest dość fajne "community', ludzie się znają, potem rodzą się dzieci i szukają większych mieszkań, budują domy itp.

Z narzeczoną pomysł mieliśmy na kupno 2 pokojów (aneks + jedna sypialnia), żeby spłacić to szybko i iść dalej, ale... jak już uruchamialiśmy całą machinę zakupowo-kredytowo-wykończeniową to wzięliśmy jednak 3 pokoje. W dwóch pokojach jak się urodzi dziecko to się jednak szuka szybko czegoś większego, trzy pokoje wystarczą na dłużej. Zmiana mieszkania po 5 latach to za wcześnie jak dla mnie, chyba, że ktoś kupuje z drugiej ręki i odpadają remonty.

Od początku taktyka była taka, żeby nie ładować w wykończenie przesadnie dużo kasy, żadnych drewnianych podłóg po 150 zł/m2, ani płytek po 200 zł. Ma być wygodnie, funkcjonalnie i wytrzymać około 15 lat. Nic na pokaz. Kuchnia dobra i solidna, ale gotowa, a nie na zamówienie, bo szafki potrzebowaliśmy i tak standardowe 60-tki. Jakieś 10 tysięcy w tyn sposób oszczędzone.

Układ mieszkania przygotowany jest tak, że jak w dużym pokoju z aneksem postawimy jedną ściankę to będę miał 3 niezależne pokoje na wynajem po tysiaku i to zapłaci mi rate za dom.

Polecam kompromis i znaleźć coś co pasuje i Tobie i co da dużo opcji na przyszłość.
Ja nawet przy dobrych zarobkach mocno kontroluje ile mnie to mieszkanie kosztowało i kosztuje, planów na przyszłość jakichś mega precyzyjnych nie robie, ale planować trzeba. Za dużo kasy w tym siedzi po prostu, za dużo można utopić, a jednocześnie dużo oszczędzic albo zarobić w dłuższej perspektywie, jak się to dobrze rozegra.

Co do niedoróbek i jakości budowania to ja kupowałem mieszkanie, które już stało, więc mogłem to w spokoju obejrzeć. Nie lubie kupowania dziury w ziemi. Do odbioru brałem firmę, żeby wszystko sprawdziła, wzięli 400 zł i to było warte każdej złotówki mimo, że wad żadnych istotnych nie było.

Czynsze w nowych mieszkaniach są niskie, nie ma co remontować. Z wszystkimi opłatami mam chyba 420 zł miesięcznie, w tym jakoś 60 zł za miejsce parkingowe i z 10 zł za komórkę lokatorską. Osobno płace tylko prąd.

#38 Użytkownik jest niedostępny   Splendor_97 

  • Honor ponad wszystko!
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 2336
  • Dołączył: Wed, 17 Kwi 19

Napisany 08 Sierpień 2019 - 11:40

Zobacz postjagular, o 08 Sierpień 2019 - 10:49, napisał(a):

Przynajmniej część kobiet zauważyła, że mogą w życiu robić coś ciekawszego od czyszczenia latami z kupska tyłka dzieciaka i gotowania mężusiowi codziennie obiadków.

Ja nie widzę nic złego w tym że np.kobiety chcą pracować czy pójść na studia,tylko że niektóre kobiety mają tak toksyczny charakter że się w głowie nie mieści

#39 Użytkownik jest niedostępny   jagular 

  • Złote, a skromne
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 35087
  • Dołączył: Nd, 19 Lis 06

Napisany 08 Sierpień 2019 - 11:47

Tak samo niektórzy mężczyźni mają toksyczny charakter. Ludzie są ludźmi.

Zobacz postCeylon, o 08 Sierpień 2019 - 10:21, napisał(a):

Finansowo to akurat idealna opcja.
Tym bardziej, że mi się samemu średnio mieszkało, za cicho było. Układ ja + jakiś dobry znajomy w drugim pokoju byłby pewnie najlepszy.

Najlepiej to finansowo mieszkać w przyczepie kempingowej, lub w namiocie ;)

Mieszkanie z dobrym znajomym może się szybciutko przerodzić w mieszkanie z byłym dobrym znajomym. Ludzie nie będący w związkach nie widzą powodów, żeby dbać o innych, mieszkanie razem to duży test dla osobowości, a życie to nie serial Friends :)

#40 Użytkownik jest niedostępny   WebCM 

  • Gaduła
  • PipPipPip
  • Grupa: Forumowicze
  • Postów: 341
  • Dołączył: Pt, 14 Paź 05

Napisany 10 Sierpień 2019 - 23:47

Mam znajomych, którzy wynajmują wolne pokoje i zwraca się im większość raty kredytu, ale ja bym w to nie szedł. Chodzi o swobodę we własnym mieszkaniu. Gorzej, gdy się powinie noga i zmusi mnie do tego sytuacja finansowa.

Cytuj

Z narzeczoną pomysł mieliśmy na kupno 2 pokojów (aneks + jedna sypialnia), żeby spłacić to szybko i iść dalej, ale... jak już uruchamialiśmy całą machinę zakupowo-kredytowo-wykończeniową to wzięliśmy jednak 3 pokoje. W dwóch pokojach jak się urodzi dziecko to się jednak szuka szybko czegoś większego, trzy pokoje wystarczą na dłużej. Zmiana mieszkania po 5 latach to za wcześnie jak dla mnie, chyba, że ktoś kupuje z drugiej ręki i odpadają remonty.

Mam identyczne zdanie. Kupowanie mieszkania tymczasowego z perspektywą przeprowadzki to błąd. O tym zadecydują niezależne czynniki, np. powiększy się rodzina i zacznie brakować miejsca lub przeniesiemy się na stałe do innego miasta. Może to nastąpić za 2 lata, za 5 lat, a może wcale. Póki co jestem singlem i nie chcę za bardzo wybiegać w przyszłość. Przenosić się do innego miasta aktualnie nie planuję, ale może mnie zmusić do tego sytuacja. Życie. Może pod oknami postawią biurowiec i będziemy chcieli przenieść się w spokojniejszą okolicę. Ale możliwe, że zamieszkamy tam już na stałe i z taką perspektywą kupowałbym mieszkanie.

Cytuj

Co do niedoróbek i jakości budowania to ja kupowałem mieszkanie, które już stało, więc mogłem to w spokoju obejrzeć. Nie lubie kupowania dziury w ziemi. Do odbioru brałem firmę, żeby wszystko sprawdziła, wzięli 400 zł i to było warte każdej złotówki mimo, że wad żadnych istotnych nie było.

Zaufać pośrednikowi, który dostarczy mi ich fachowca do odbioru, czy wziąć jeszcze kogoś innego?

Cytuj

Od początku taktyka była taka, żeby nie ładować w wykończenie przesadnie dużo kasy, żadnych drewnianych podłóg po 150 zł/m2, ani płytek po 200 zł. Ma być wygodnie, funkcjonalnie i wytrzymać około 15 lat. Nic na pokaz. Kuchnia dobra i solidna, ale gotowa, a nie na zamówienie, bo szafki potrzebowaliśmy i tak standardowe 60-tki. Jakieś 10 tysięcy w tyn sposób oszczędzone.

Tu jestem kompletnie zielony. Widziałem, jak są urządzone aneksy kuchenne w nowoczesnych mieszkaniach. Urządzenia są zabudowane, a szafki stanowią spójną całość. Coś takiego chciałbym mieć. Pewnie gorzej, gdy sprzęt trzeba naprawić. Czy kuchnię oddzielić od salonu? Chciałbym poznać więcej opinii. Zresztą mieszkając jako singiel nie ma to większego znaczenia. Wydaje mi się jednak, że mając rodzinę (albo współlokatorów) lepiej mieć oddzielną kuchnię. Co do podłóg, ścian, wyposażenia - warto już na wstępie policzyć koszt wykończenia mieszkania, bo można go skredytować. Za bardzo nie wiem, jak się do tego zabrać, nie mając projektu. Na pewno nie chcę wykańczać po taniości, bo to potem się zemści.

Cytuj

Mieszkanie z dobrym znajomym może się szybciutko przerodzić w mieszkanie z byłym dobrym znajomym.

Dokładnie tak. Wiele razy słyszałem taką opinię. Sam też mieszkam ze współlokatorem jak pies z kotem.

Dostałem kolejne oferty od pośrednika i jeszcze nie zdążyłem ich przejrzeć. Jutro muszę się do tego zabrać. On każe mi się spieszyć, bo oferty szybko znikają. Jednak z doświadczenia szybkie nieprzemyślane decyzje są zazwyczaj błędne. Prawdopodobnie wybiorę jednak centrum. Ktoś mi zwrócił uwagę, że obok stoi stacja transformatorowa. Do sprawdzenia jej oddziaływanie na zdrowie.

Ten post był edytowany przez WebCM dnia: 11 Sierpień 2019 - 00:06


  • (16 Stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Ostania »
  • Nie możesz rozpocząć nowego tematu
  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych