Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

Pewnie z Warszawy typek XD to tam wyżej XD

3 minuty temu, Kaiketsu napisał:

 

Ludzie sprzątają też dla siebie, bo jak tego nie zrobią, to będą żyć w chlewie. A nie tylko w ramach usługi dla małżonka. Jak Twoim zdaniem odróżnić jedno od drugiego i co, gdy sprzątały obie strony :>

Ja dzisiaj odkurzam chatę przed wyjściem do roboty. Ile powinienem sobie naliczyć?

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  

16 minut temu, Minciu napisał:

Ma to ułatwić życie właścicielom firm w mniej zamożnych regionach oraz powstrzymać odpływ pracowników i mieszkańców do bogatszych aglomeracji.

Czyli jak w komuniźmie walczymy z problemami, które sami sobie stwarzamy.

 

Ludzie migrują, bo chcą i mogą, a jak janusz chciałby utrzymać swój lokalny biznes, a nie przenosić się z nim w okolice dużego miasta gdzie zabije go konkurencja (śmiechem), to niech, no nie wiem, poprawi jakość usług? :E

Pierwszy pomysł janusza zaś "obniżmy minimalną, zapłacę im jeszcze mniej, i wtedy POWSTRZYMAM ODPŁYW PRACOWNIKÓW", okeeej, ale januszu, to działa w drugą stronę 8:E

 

3 minuty temu, Minciu napisał:

Ja dzisiaj odkurzam chatę przed wyjściem do roboty. Ile powinienem sobie naliczyć?

Może jakiś aneks do umowy małżeńskiej? :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spożywka droższa, może w osiedlowych sklepikach. Ale jak ktoś zarabia bliżej minimalnej to i tak chodzi po dyskontach. Podobnie chemia czy ciuchy. A RTV i AGD ceny ma podobne wszędzie, a jak nie to można zamówić przez internet.

  • Like 1
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, marcin_21 napisał:

w duzym miescie wszystko jest drozsze, od fryzjera, po parking i komunikacje miejska, po mieszkanie, na spozywcze konczac

 

mieszkałem i tu i tu, i jakie było moje zdziwienie w pierwszych miesiacach zycia w miescie

Ciekawe, bo nawet w Dąbrowie Górniczej Sosnowcu Katowicach nie ma tych różnic XD. A "miasto" chyba większe od Wawy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żarcie nie kosztuje dużo więcej. Często jest tańsze nawet. Elektronika kosztuje tyle samo, zrsztą teraz i tak każdy kupuje przez net a tam ceny są uniwersalne.

 

24 minuty temu, Minciu napisał:

A "miasto" chyba większe od Wawy?

Warszawa ma ponad 500km^2, Katowice razem z Sosnowcem tylko połowę tego, sama Dąbrowa ma 190km^2, Katowice+Sosnowiec+Dąbrowa nadal są mniejsze od W-wy

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Kaiketsu napisał:

A dzieci są na ogół wspólne, idea płacenia żonie za opiekę nad WASZYM dzieckiem jest chora. Jak ona chce za to kasy to niech lepiej nie zostaje matką. Z jakiej racji kobieta ma mieć płacone za opiekę nad własnym dzieckiem, bo nie rozumiem?

 

Też tego nie rozumiem. Nie od dziś kobiety zostawiają dziecko z opiekunką lub w żłobku i wracają do pracy. 

14 godzin temu, Kitu napisał:

Jednocześnie ma 2/3 szans na związek do śmierci i spokój z podziałem majątku. Jeśli zakładasz z góry, że związek się rozpadnie, nie ma sensu w ogóle go zaczynać. Trzeba mieć na uwadze taką możliwość, ałe bez popadania w skrajności typu wyczekiwanie końca :D Wspólne i wieloletnie inwestycje tylko za wyraźnym wskazaniem udziału - intercyza przy ślubie, po dokładne dokumentowanie wspólnych wydatków, choćby przez przelewy z określonym tytułem albo wspólne konto, na które pieniądze będą przelewane przez obie strony według ich ustaleń i na konkretny cel. Spokojnie da się to zrobić i nawet przy durnowatych zarzutach podczas rozstania, wszystko da się podzielić zgodnie z nakładami.

Jest sens, ale partnerzy powinni być niezależni finansowo i wspólnie opłacać codzienne zobowiązania bez wikłania się w wieloletnie zależności (np. kredyt hipoteczny) czy wykorzystywanie drugiej strony (np. przyjmowanie domu/mieszkania od rodziny męża czy żony). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Ależ to bardzo proste:

 

Każdy powinien wynieść tyle, ile wniósł. I ani grosza więcej.

 

Jeśli na dom wart 800k PLN mąż wniósł 600k, a żona 200k i jest to udokumentowane, to dlaczego po sprzedaży mają się dzielić 400k-400k?

Lepiej żebyś nie miał dzieci chyba

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, LJ19 napisał:

Jest sens, ale partnerzy powinni być niezależni finansowo i wspólnie opłacać codzienne zobowiązania bez wikłania się w wieloletnie zależności (np. kredyt hipoteczny) czy wykorzystywanie drugiej strony (np. przyjmowanie domu/mieszkania od rodziny męża czy żony). 

Czyli z automatu pozostawanie w związku blokuje możliwość mieszkania z partnerem we własnym mieszkaniu. Nie może być wspólne, nie można wykorzystywać drugiej strony. W grę wchodzi tylko wynajem. Ktoś chce kupić mieszkanie, to tylko na inwestycję albo żeby zamieszkać w nim samemu, bez partnera. Totalny bezsens.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, LJ19 napisał:

Jest sens, ale partnerzy powinni być niezależni finansowo i wspólnie opłacać codzienne zobowiązania bez wikłania się w wieloletnie zależności (np. kredyt hipoteczny) czy wykorzystywanie drugiej strony (np. przyjmowanie domu/mieszkania od rodziny męża czy żony). 

Przecież to nie jest żaden problem. 

Mieszkanie w kredycie można sprzedać i otrzymane pieniądze podzielić. 

Majątek sprzed małżeństwa się nie wlicza do wspólnoty majątkowej, zresztą jak ktoś jest drażliwy to zawsze można zrobić intercyzę. Nie ma szczególnie sensu takich rzeczy sobie wyliczać 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kaktuch napisał:

Lepiej żebyś nie miał dzieci chyba

nie zamierzam ich mieć, dzięki za troskę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śpieszcie się z kupnem nieruchomości, tak szybko drożeją 

https://www.domiporta.pl/poradnik/7,126866,27201308,kupujesz-mieszkanie-mozesz-je-stracic-deweloperzy-zrywaja.html#s=BoxOpImg11 

Jeżeli opisany proceder zrywania umów i sprzedaży za większa kasę się spopularyzuje to ładny burdel się (z)robi.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To raczej chodzi o to, że deweloper sprzedał za sumę X dziurę w ziemi, zaczął prace przygotowawcze, a tu budowa podrożała o 20% i może wyjść na tym na minusie. 8:E

 

6EHXzk4.png

 

Nie tylko ja się przecież nadziałem na +30% wzrostu kosztów budowy w 2 lata.


Deweloperzy też kupili działki i nadziali się na bańkę.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ich problem, każda inwestycja to ryzyko.

Znajomy właśnie dopina zakup mieszkania w centrum Wrocławia - 10k/m2, na razie dziura w ziemi. Gdyby rzeczywiście miałaby być taka tragedia, będzie musiał kupić to samo mieszkanie 3 razy :D

Edytowane przez Kitu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Kaiketsu napisał:

Warszawa ma ponad 500km^2, Katowice razem z Sosnowcem tylko połowę tego, sama Dąbrowa ma 190km^2, Katowice+Sosnowiec+Dąbrowa nadal są mniejsze od W-wy

Chyba se jajca robisz? :D

https://pl.wikipedia.org/wiki/Konurbacja_górnośląska

41 miast na kupie. Pierwsza dziewiętnastka ma ma w sumie 2mln mieszkańców i prawie 1500km2

4 godziny temu, 209458 napisał:

Spożywka droższa, może w osiedlowych sklepikach. Ale jak ktoś zarabia bliżej minimalnej to i tak chodzi po dyskontach. Podobnie chemia czy ciuchy. A RTV i AGD ceny ma podobne wszędzie, a jak nie to można zamówić przez internet.

Ano owszem, tylko w małych miasteczkach, które mają wbrew pozorom prawa miejscie nie ma marketów i dyskontów.

W tych co to chcą je udupić 😜

 

4 godziny temu, Kaiketsu napisał:

Żarcie nie kosztuje dużo więcej. Często jest tańsze nawet. Elektronika kosztuje tyle samo, zrsztą teraz i tak każdy kupuje przez net a tam ceny są uniwersalne.

W marketach cena ta sama jak jest market. Czy to żarcie czy elektronika. Ale tak na prawdę sens ma jedynie zakup przez internet 😜 

 

Ogólnie w tym tamacie chyba większość ludzi z Warszawy siedzi, nieraz mam wrażenie, że Warszawa jeszcze chętniej jak ślążacy postawili by swoją prywatną granicę do i odcieli się od reszty 😜 Najlepiej z cegieł z innych miejscowości, jakby się ktoś zastanawiał jak nałatwiej :P 

i tak już tam mają Warszawiacy w głowach zakorzenione 

Ogólnie z Warszawy ktoś zwiedzał Polskę? Bo mi jakoś zdarzyło się żyć, mieszkać, zwiedzać nie jedno miasto. W tym Warszawę i Wrocław.. 

Stanisław Grzesiuk nawet dla Warszawiaków piosenkę napisał kiedyś 😜 

 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pro po zwiedzania i cegieł to dwa dni temu po Elblągu sobie spacerowałem i jak na tablicy informacyjnej nie kłamali to miasto było niemal równane z ziemią żeby było czym Wawe odbudować po wojnie ale się miejscowi  zawzięli i odbudowują wszystko " po staremu"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Minciu napisał:

Chyba se jajca robisz? :D

https://pl.wikipedia.org/wiki/Konurbacja_górnośląska

41 miast na kupie. Pierwsza dziewiętnastka ma ma w sumie 2mln mieszkańców i prawie 1500km2

To teraz bierzemy aglomeracje/konurbacje ?

okej:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Aglomeracja_warszawska

2730,23 km^2

przegrałeś ;)

 

17 minut temu, Minciu napisał:

Ogólnie z Warszawy ktoś zwiedzał Polskę? Bo mi jakoś zdarzyło się żyć, mieszkać, zwiedzać nie jedno miasto. W tym Warszawę i Wrocław.. 

Zwiedziłem kilkanaście miast (właściwie to wszystkie duże w Polsce i kilka mniejszych), mieszkałem w trzech.

 

17 minut temu, Minciu napisał:

Stanisław Grzesiuk nawet dla Warszawiaków piosenkę napisał kiedyś 😜 

Masz ogromne kompleksy na punkcie Warszawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Klakier1984 napisał:

Pro po zwiedzania i cegieł to dwa dni temu po Elblągu sobie spacerowałem i jak na tablicy informacyjnej nie kłamali to miasto było niemal równane z ziemią żeby było czym Wawe odbudować po wojnie ale się miejscowi  zawzięli i odbudowują wszystko " po staremu"

https://warszawa.naszemiasto.pl/znikaly-zabytkowe-dzielnice-a-nawet-cale-miasta-skad-brano/ar/c15-5152503

Tak całe miasta rozbierano, zabytki, wszystko. Tak było łatwiej i się opłacało ;) 

W tym Wrocław. Tutaj np w wagonach jedzie Wrocław.

5cf648ea65e96_o.jpg?1559799226

22 minuty temu, Kaiketsu napisał:

To teraz bierzemy aglomeracje/konurbacje ?

okej:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Aglomeracja_warszawska

2730,23 km^2

 

przegrałeś ;)

 

Masz ogromne kompleksy na punkcie Warszawy.

Przegrałem! Warszawa jest WIELKA ! :-D  Pewnie skądś te kompleksy mają źródło. Może za dużo tej piosenki się nasłuchałem? A może z tego jak Warszawiacy jeżdżą i myślą ;)  Np Korytarz życia i przed karetką na sygnale pipierdala wawka bo myśli że to dla wać Pana przejazd robią wsiury ?? :P 

Napisałem 'Chyba'. To raz, a dwa nie wiem jak wygląda całość Śląska. Tak jak pisałem na liście w tamtym linku jest 19 z 41 miast i z nich jest tylko podana skumulowana wielkość i ludność. 

I to nie ja zacząłem od sumowania tych trzech miast :P i udowadniania, że Warszawa jest większa pomijając całkowicie sens tego jak wygląda górny śląsk. Nie? 

Przy okazji powierzchnia Wrocka chyba jest większa od Wawy ;)  Sprawdzasz? :P Nie może być? :P 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co ciekawe byłem też np w jednym salonie samochodowym, nazwy nie podam, ale wiadomo że dla VIPów, to nawet dzień dobry nie odpowiedział nikt z obsługi :thumbup:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Minciu napisał:

Przy okazji powierzchnia Wrocka chyba jest większa od Wawy ;) 

Nie, wrocław ma 292 km/^2, Warszawa ma 517 km^2. To zwykłe stwierdzenie faktu, tylko człowiek z kompleksami będzie się ripostował komentarzami typu:

 

12 minut temu, Minciu napisał:

Przegrałem! Warszawa jest WIELKA ! :-D 

 

:)

 

Coś Ci powiem. Strasznie przypominasz mi mojego wujka. Mieszka on na wsi pod Częstochową i ciągle śle nam jakieś szpile, niby w żartach. Coś o wsiach, smrodzie, czajce, lgbt, czaskoskim, jakieś tam inne wypierdy. Za nic nie da sobie wytłumaczyć, że nikogo z nas ani nie boli, ani nie drażni jego miejsce zamieszkania. Nie, on wie lepiej. My jesteśmy "wielkie pany z warszawy", których trzeba uczyć kultury i szacunku do polskiej wsi. Czaisz? ;)

Spójrz: ile w temacie osób napisało Ci, że Twoje Żary to śmieszne zadupie z Polski B gdzie główną atrakcją jest Kaufland i remiza strażacka? Ano nikt, bo nikt tak nie myśli. Na to przynajmniej liczę. A ile przytyków było z Twojej strony? Mnóstwo ;) Kompleksy z Ciebie wychodzą, kolego.

Nie martw się, my, PANY Z WARSZAWY, nie mamy nic przeciwko Twoim Żarom - nie musisz się na nas mścić za wyimaginowane krzywdy wobec polskiej wsi i małych miast 😂

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Kaiketsu napisał:

Nie, wrocław ma 292 km/^2, Warszawa ma 517 km^2. To zwykłe stwierdzenie faktu, tylko człowiek z kompleksami będzie się ripostował komentarzami typu:

haha nie odpuścisz :P Poznań jest większy ? :P Czy dalej nie wiesz o czym piszę? :P 

 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Minciu napisał:

haha nie odpuścisz :P Poznań jest większy ? :P Czy dalej nie wiesz o czym piszę? :P 

Ja mówię o faktach (takich, które można sobie, no nie wiem, sprawdzić w encyklopedii), mam pisać, że tak nie jest, bo inaczej jestem "pan z warszawy" ? Oj, wy wieśniaki* nigdy się nie nauczycie 8:E

* ŻARCIK (bo wieśniak może nie załapać**)

** ŻARCIK 2 specjalnie dla Mincia :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Kaiketsu napisał:

Nie martw się, my, PANY Z WARSZAWY, nie mamy nic przeciwko Twoim Żarom - nie musisz się na nas mścić za wyimaginowane krzywdy wobec polskiej wsi i małych miast 😂

Po prostu to co wkleiłem wcześniej o podziale wynagrodzenia, ze względu na średnie zarobki w danym regionie to totalna bzdura, jak ktoś pisze że bułka w sklepie droższa jest w mieście. A Ty przytakujesz, że komunikacja miejska tez jest droższa. No pewnie tak, bo w małych miastach przeważnie nie ma jej wcale. A jako sensowną alternatywę na autobus co 5-10min masz jedynie taxówkę.

11 minut temu, Kaiketsu napisał:

My jesteśmy "wielkie pany z warszawy", których trzeba uczyć kultury i szacunku do polskiej wsi. Czaisz? ;)

Zapomniałeś dodać żryjcie nasze gówno i pijcie nasze szczochy :P Sie czepiają a problemu przecież też tu nie ma.

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Minciu napisał:

A Ty przytakujesz, że komunikacja miejska tez jest droższa.

E, chyba Ci się coś pomieszało. Nic takiego nie pisałem?

 

Jedyne, co jest naprawdę droższe w dużych miastach, to nieruchy. Reszta bywa nawet tańsza. Za to nieruchy to ból, bo to równowartość wielu pensji minimalnych, oj wieeeeelu... :>

  

5 minut temu, Minciu napisał:

Sie czepiają a problemu przecież też tu nie ma.


A widzisz jakieś? :)

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Kaiketsu napisał:

Spójrz: ile w temacie osób napisało Ci, że Twoje Żary to śmieszne zadupie z Polski B gdzie główną atrakcją jest Kaufland i remiza strażacka? Ano nikt, bo nikt tak nie myśli. Na to przynajmniej liczę.

hehe, ale to chyba miasto ze wsią pomyliłeś 😜 

Ja piszę że w sklepach w mniejszych miastach nie jest taniej, a ludzie tutaj piszą że taniej. Jak uj! W standardzie jest tak samo. Ale dodam, że w większym mieście zawsze jest więcej promocji. O asortymencie nawet nie mówię, bo np ważywa i owoce w małych miastach to chyba kurna zaopatrzenie jak zamawia, to myśli że małe miasta mają inne żołądki i mogą zdechłe odpadki dla świń wpierdzielać. 

Walka o ważywa w mniejszym mieście ( ale wcale nie tak małym, bo jednak te ~30tys tam siedzi ) to kurna jak jakieś polowanie. Musisz z samego rana atakować sklepy i najlepiej zrobić rundę przez cale miasto i zaliczyć ze 3-4 markety żeby kupić ważywa na obiad bo wiecznie gdzieś czegoś nie ma albo jest zdechłe, np ogórek o konsystencji pianki na ognisko ;) 

Za to jak wbijasz w miasto w okolicy 100-150tys ludności to w sklepach zaczyna być sensownie. Jeden market i masz wszystko nawet po południu. 

A w jeszcze większych miastach to już nawet biedronka potrafi być większa i lepiej zaopatrzona niż hipermarket na piździkłaku ;)  

 

Więc nie, taniej w małym mieście nie jest. A dobrze jak w ogóle jest 😜

5 minut temu, Kaiketsu napisał:

A widzisz jakieś? :)

Już nie, naprawili :D 

5 minut temu, Kaiketsu napisał:

Jedyne, co jest naprawdę droższe w dużych miastach, to nieruchy. Reszta bywa nawet tańsza. Za to nieruchy to ból, bo to równowartość wielu pensji minimalnych, oj wieeeeelu... :>

No to to rozwala system ;)  Ale jak się nie mylę to i urzędnicy miejscy nie mają z tym problemu, bo cenę ziemi którą wyprzedają pewnie wcale tanio nie oddają? 

Pamiętam jak małe miasta miały 1m2 po 2000zl. Warszawa po 8tys zl potrafiła wtedy stać. Dzisiaj chyba różnice się i tak zacierają. Teraz za piątaka od metra małe miasto już chyba nie kupisz, a za chwile to po 7-8k będą się kręcić ceny.

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...