Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, WebCM napisał:

Nikt za mnie decyzji nie podejmie, ale chętnie usłyszę Waszą opinię.

Ten temat od 1 strony do 100 strony po raz n'ty.

  • Like 1
  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Jeśli pod najem, to najlepiej tania nora w centrum. Taka zawsze będzie wynajmowana.

Nie te czasy.

6 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Jeśli u Ciebie jest tak tanio, że za podwyższony standard w centrum płacisz "tylko" 500k, to nie jest źle.

600k + wykończenie + miejsce w garażu, czyli 700-800k. Dom można zbudować.

6 godzin temu, Kaiketsu napisał:

To właśnie te fikuśne apartamenty z wykończeniem z marmuru mogą stać puste część roku

Nie wiem. Nie śledzę na bieżąco ofert. Są programy, które to śledzą i to też nie jest takie proste. Starych ogłoszeń się nie usuwa, jak nie chwyta to publikuje się ponownie ze zmianami, duplikaty od wielu biur nieruchomości, itd. Natomiast śledzę grupy na FB i coraz mniej osób szuka pokoju, a coraz więcej kawalerki lub 2 pokoi.

Koleżanka już trzeci miesiąc zmienia mieszkanie. Właściciele żądają nierealnych cen.

"Luksusowe apartamenty" w nowym budownictwie trzymają swoją cenę, a najemców przybywa.

6 godzin temu, Kaiketsu napisał:

To jest z rekuperatorem i filtrami, czy po prostu ktoś nazywa wentylatorek dmuchający w kratkę wentylacyjną "wentylacją mechaniczną" ?

Nie ma rekuperacji. Filtry - nie wiem. Wszystko deweloper.

Edit: Coś jest na rzeczy. Mimo rosnących cen materiałów dochodzimy do szczytu bańki?

Edytowane przez WebCM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
15 minut temu, WebCM napisał:

Nie te czasy.

Bo ja wiem... "Nowy ład" wiele zmieni, wielodzietni kupią swoje mieszkania. Ci, którzy zostaną wyruchani (brak dopłat) to będą single i pary bezdzietne, często młodzi ludzie. A takie osoby statystycznie wolą mniejsze mieszkania i bliskość centrum właśnie przy wynajmie.

15 minut temu, WebCM napisał:

600k + wykończenie + miejsce w garażu, czyli 700-800k. Dom można zbudować.

No niestety, 600k brzmi już gorzej. Generalnie wykończenie 60m^2, garaż i komórka to dodatkowo 100k, i to zakładając słabe materiały.

100m^2 domu do stanu deweloperskiego bez reku/klimy/PV których w mieszkaniach też  nie ma to jakieś 450k PLN. Do tego musisz oczywiście doliczyć działkę i wykończenie. Pod W-wą sumarycznie taniej, niż za 800-900k się już w zasadzie nie da (chyba, że masz połowę rodziny budowlańców, ale robocizna to i tak jakieś 25% ceny tylko, a i rodzina za frajer robić nie będzie).

W sumie jeśli np. mieszkasz we Wrocławiu to możesz kupić całkiem tanio działkę wciąż, np.

https://www.otodom.pl/pl/oferta/dzialka-w-sw-katarzynie-doskonala-lokalizacja-ID49O87.html#1dd1bd869a

Razem z prowizją agencika i PCC dasz 150k, wciąż dużo taniej niż pod W-wą, dom zrobisz za 450k i dorzucisz systemy i wykończenie, zamkniesz się w 700k jak się mocno postarasz czyli w cenie mieszkania a dojazd do centrum Wrocławia z takiej sypialni jst super z tego co widzę.

W W-wie masz najgorszej, sypialnie są przeraźliwie drogie i są daleko z uwagi na rozmiary W-wy.

15 minut temu, WebCM napisał:

Natomiast śledzę grupy na FB i coraz mniej osób szuka pokoju, a coraz więcej kawalerki lub 2 pokoi.

To zrozumiałe, bo studenci (największa grupa zainteresowana pokojami) są obecnie wyłączeni z gry. Ale to się pewnie zmieni.

15 minut temu, WebCM napisał:

Nie ma rekuperacji. Filtry - nie wiem. Wszystko deweloper.

Aha, czyli centrala wentylacyjna. No cóż, przynajmniej działa w upały, czego o gównowentylacji "grawitacyjnej" nie da się powiedzieć (fizyka)...

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To brać ten segment czy czekać na droższy drugi etap? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Wu70 napisał:

To brać ten segment czy czekać na droższy drugi etap?

To jeszcze go nie kupili? Słabo coś, dobre rzeczy znikają w ok. tydzień z rynku 😂

Ja bym nie brał, lepiej kup działkę i rypnij 100m domku w tym samym miejscu, cenowo Ci wyjdzie chyba podobnie (ile tam jest PLN/m^2 przeciętna działka?) a somsiad będzie za płotem a nie za ścianą :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miesiąc temu mi wysłali ofertę dla 12 segmentów (z 20) a teraz na stronie widzę 7. Chyba że wysyłają więcej niż pokazują na stronie ale może coś tam idą :D W sumie podpytam co jeszcze jest faktycznie dostępne

Działka odpada (nie chcę mieszkać w polach) nawet jeśli wyjdzie podobnie więc to nie kwestia co lepiej ale co się stanie z cenami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Wu70 napisał:

Działka odpada (nie chcę mieszkać w polach

miałem na myśli działki w okolicy tego segmentu, a nie jakieś zadupia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajnie by było ale nie ma na to szans

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Takie drogie? hm, no to słabo. Pamiętaj że na segmencie dostajesz ze 200m^2 "działki" więc może gdziieś znajdziesz ościepek 400m^2. Takie nie są strasznie drogie a jak są kwadratowe (20x20 ;)) to postawisz każdy mały dom i jeszcze miejsca zostanie.

 

W Wawie nawet są czasem działki 400m po 250-280k :>

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Wu70 napisał:

To brać ten segment czy czekać na droższy drugi etap? :D

Jak Ci pasuje to brać ;) Szeregowce są całkiem spoko. Masz swój skrawek ziemi do testu jaki z Ciebie działkowicz. Spory metraż i względnie mało bydła dookoła. Stajesz pod drzwiami autem i nie martwisz się jak na blokowisku gdzie dzisiaj zaparkujesz, bo na pewno nie pod swoim oknem ;) 

To już takie trzecie miejsce luksusu. Drugie to bliźniak. Jedynka to dom. 

  • Like 1
  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak widzę te ceny za paskudne klitki, to płakać mi się chce.

 

Jedyna sensowna oferta na rynku w W-wie dla mnie (ostatnie piętro, komunikacja na poziomie - blisko planowanej stacji metra, dobra infrastruktura, trzy pokoje) to 12 000 PLN/m.

650k za miezkanie w bloku z cegły (co jest dobre) z roku 1950 (co jest mniej dobre :E ), 50m ^2, oczywiście jakieś odświeżenie musiałoby być. W cenie piwnica, ale miejsc parkingowych brak, "radźta sobie" czyli parkowanie pod blokiem, pod chmurką.

To najlepsza oferta, jaką znalazłem, a przeczesałem cały otodom,morizon, domiportę, olx, gumtree... :E

mieszkania od dewelopera do 600k (czyli 500k+wykońćzenie+komórka+garaż) to w większości zadupia. Praktycznie standardem jest dojazd z nich gorszy niż z mojej działki pod Legionowem, albo przynajmniej taki sam (ale np. autobusem, a on narażony jest na stanie w korku).

Do domu oczywiście dopłacam względem takiego lokalu, ale mam lepszy dojazd, prawie 2x większy metraż, brak sąsiadów... ta, absurdalne, nie? Z domu lepszy dojazd niż z mieszkania. WTF.

Dobry dojazd dopiero od 700k wzwyż, z remontem licząc albo odświeżeniem. Wtedy to już jest minimalnie taniej niż dom (jakieś 100-150k), nie ma czym się podniecać kompletnie. Kredyt i tak wychodzi duży, różnica to 400-600zł miesięcznie na racie.

 

Oczywiście całe te gównorozważania prowadzę równolegle szukając ekip i wybierając rozwiązania do domu by nie marnować czasu.

Muszę podjąć decyzję w momencie gdy dostanię pozwolenie na budowę (pewnie na początku lipca).

Na razie budowa wygrywa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Kaiketsu napisał:

Na razie budowa wygrywa...

Dopóki mieszkania nie spadną cenowo o połowę przy jednoczesnym utrzymaniu cen materiałów, budowa będzie wygrywać. Szczególnie, że jedyne, co Ci pozostało, to podpisać umowę z wykonawcą i bankiem.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Minciu napisał:

Jak Ci pasuje to brać ;) Szeregowce są całkiem spoko. Masz swój skrawek ziemi do testu jaki z Ciebie działkowicz. Spory metraż i względnie mało bydła dookoła. Stajesz pod drzwiami autem i nie martwisz się jak na blokowisku gdzie dzisiaj zaparkujesz, bo na pewno nie pod swoim oknem ;) 

To już takie trzecie miejsce luksusu. Drugie to bliźniak. Jedynka to dom. 

Pasuje mega, najfajniejszy jaki znalazłem tylko właśnie te ceny rodzą duże dylematy a właściwie to głównie predykcje zmian tych cen.

W tym tyg idę oglądać, znaczy nie wiem czy jest tam co oglądać ale nie chcieli rozmawiać o cenach przez tel.

btw. baba mówi że wszystkie zarezerwowane ale zakładam że to blef :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Wu70 napisał:

btw. baba mówi że wszystkie zarezerwowane ale zakładam że to blef

A co ma mówić ? "panie,wszystkie wolne, nikt tego nie chce" ? :> wiadomo, że każdy sprzedawca próbuje ściemniać jak to walą drzwiami i oknami.

 

Ceny wysokie, ale Gdańsk to też miasto turystyczne, więc może być droższy od Warszawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie wiem czy tak chamsko kłamią ale zakładam właśnie że tak :D

Jak myślicie jak mocno mogą się różnić ceny ofertowe od transakcyjnych przy takich segmentach? A konkretnie czy różnica może być większa niż dla mieszkań gdzie mamy dane NBP? Nie wiem co proponować

Edytowane przez Wu70

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Wu70 napisał:

Jak myślicie jak mocno mogą się różnić ceny ofertowe od transakcyjnych przy takich segmentach?

przy obecnej sytuacji nie licz na negocjacje cenowe. Może urwiesz kilka tysięcy, ale wielkiej różnicy nie będzie.

  • Sad 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

"Czynsz do spółdzielni 591 zł plus zaliczka na wodę oraz podgrzanie wody 90 zł od osoby.
Od maja 2021: 675 zł plus zaliczka na wodę oraz podgrzanie wody 90 zł od osoby."

 

tia. "Zaoszczędzisz" na racie kredytu (600k lokal, 850k dom) 800zł, by większość z tego oddać w absurdalnie wysokim czynszu.... 😂

180 zł miesięcznie na podgrzewanie wody dla dwóch osób? wtf?

675 zł czynszu bez wody i podgrzewania wody? NA CO? :E

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spółdzielnia - słowo klucz ;-) Tylko wspólnoty brałbym pod uwagę i skoro to rynek wtórny to można sprawdzić gdzie mieszkańcy się już zorganizowali i przejęli władzę a gdzie dalej dają się doić wybrańcowi dewelopera 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.06.2021 o 12:00, Kaiketsu napisał:

To jest tak:

 

Kamienice - najlepsza izolacja akustyczna, ale często menelstwo "od pokoleń". Jeśli trafisz na sensowną kamienicę bez menelstwa, to powinieneś być zadowolony.

Wielka płyta - pośrednia izolacja akustyczna, ale duży % mieszkań leci na wynajem, bo umierają pierwotni właściciele (w końcu to bloki z lat 50-70 ubiegłego wieku) i spadkobiercy od razu wynajmują, najczęściej w niskiej cenie, bo to zwykle klitki bez miejsc parkingowych których nie chcą np. rodziny. Dużo studentów, zarazem dużo imprez.

Nowe budownictwo - beznadziejna izolacja akustyczna, ale na ogół najlepsi sąsiedzi - tacy, co wzięli kredyt na całe życie, zwykle z bombelkami, wprawdzie dzieciarnia drze japy i biega po mieszkaniach, ale lepsze to niż zachlani studenci.

Zasadniczo wszystko prawda, ale jeśli chodzi o kamienice, to oprócz menelstwa plaga bywają też dobowki/airbnb w takich lokalizacjach jak Sopot. Tu mieszkać się nie da, w każdy weekend masz imprezę i to bez trzymanki, kltora urządzają często obcokrajowcy albo rodacy pracujący na kontraktach za granicą, chcący na krótkim urlopie przewalić trochę kasy. Wyjątkiem są kamienice gdzie w warunkach najmu jest zakaz wynajmu krótkoterminowego.

Nowe budownictwo to prawie zawsze brak menelstwa, ale bombelki to spory problem, zwłaszcza jak bawią się w darcie ryja na osiedlowym mikroplacu zabaw. Warto nie mieć okien wychodzących na te część podwórka. Innym problemem jest to, że obok bombelkow co druga rodzina ma pikusia, który jak siedzi sam w mieszkaniu to potrafi szczekać dopóki któryś z właścicieli nie wróci z roboty, a potem na długo wyczekiwanym spacerze pobiegnie nawozić okoliczne trawniki i piaskownice. Rzadko kto sprząta po swoim kundlu.

Przynajmniej tak to wygląda z relacji kilku znanych mi osób.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się z tym spotkałem. Generalnie wszędzie tam, gdzie jest jakikolwiek wynajem krótkoterminowy nie da się mieszkać. A że sam najmowałem w trakcie podróży (służbowych i prywatnych) właśnie mieszkania, bo za niewiele więcej niż w hotelu ma się całe mieszkanie dla siebie zamiast klitki z łazienką, to wiem, że można je spotkać dosłownie wszędzie.

Oczywiście w większości z takich miejsc nie ma typowych imprez (masy pijanych i krzyczących ludzi, umpa umpa), bo właściciel nie udostępnia sprzetu stereo i głośników :> Ale chlanie i ruchańsko też bywa naprawdę głośne i w bezpośrednim sąsiedztwie się cierpi.

W sumie ciężki temat, nigdy nie wiesz, czy obok ciebie ktoś nie kupił pod airbnb czy wynajem, przecież ludzie w nowym budownictwie też często nie kupują dla siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
13 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Odkąd banki znów dają kredyty na <20% wkładu, to dostępne jeszcze mieszkania masowo zaczęły znikać. Inny czynnik to strach przed kolejnymi wzrostami, bo ponoć bańka dopiero się zaczyna.

https://rekinfinansow.pl/banka-rynek-nieruchomosci-nie-peknie/

Poczytajcie komentarze :) 

Moim zdaniem rynek już jest przegrzany. Deweloperzy kupili działki X lat temu, kiedy jeszcze były tanie. Ceny materiałów rosną przez wyższe koszty energii, transportu i pracy, ale też przez popyt. 

Trzeba się przyjrzeć spekulantom, czy dalej tak ochoczo kupują całe piętra. 

Wzrost stóp jest nieunikniony, ale po wyborach. Polacy są zadłużeni na potęgę i PiS strzeliłby sobie w stopę.

Jeszcze przed pandemią wieszczono kryzys. Chwilowe załamanie po wybuchu pandemii, po czym gospodarka przyspiesza, konsumpcja w górę, hossa na giełdzie, bum na nieruchomości, tylko wszystko jedzie na kredytach i dodruku pieniądza. Jeśli nie uda się tego utrzymać, to czeka nas krach.

8 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Na razie budowa wygrywa

Buduj. Chyba że nie uciągniesz kosztów po ewentualnym wzroście stóp, to bym się zastanawiał.

W dniu 22.06.2021 o 00:30, Kaiketsu napisał:

No niestety, 600k brzmi już gorzej. Generalnie wykończenie 60m^2, garaż i komórka to dodatkowo 100k, i to zakładając słabe materiały.

2 lata temu w centrum proponowano mi 60 m² za niewiele niższą cenę, ale na 3 piętrze, a nie na 20. Zamknąłbym się z wykończeniem w 600k. Ściany bloczki silikatowe i podłoga pływająca, ale brak klimy w standardzie. Gorzej z układami pokoi, bo są mało praktyczne i tych mieszkań, co zostały do kupienia, to nikt nie chce.

Zupełnie pominąłem zdolność kredytową. W PKO wyliczyli mi nisko i wychodzi na styk sam zakup + garaż. Najwcześniej za 3 lata zaczynam wykańczać. :D Taki wariant absolutnie odpada (chyba że na etapie dziury w ziemi). Ale w innych bankach nie będzie problemu z zaciągnięciem kredytu na 15-20% już z wykończeniem. Tylko że to samobójstwo. Przy obecnych stopach i braku dodatkowych dochodów mam wybór: czy odkładać na jakiś cel, czy nadpłacać cokolwiek i cofam się do czasu praktyk. Nawet pod wynajem wątpliwa inwestycja, a trzeba pamiętać, że bardziej wymagający najemca szuka wysokiego standardu.

Dużo młodych osób kupiło mieszkania w centrum dla siebie z mniejszymi dochodami, ale na etapie dziury w ziemi, dozbierali na wykończenie bez kredytu, wujkowie i ciotki sypnęli kasą i to ich jedyne zobowiązanie, choć co do tego ostatniego mam wątpliwości (podobno młodzi zadłużają się na potęgę - wakacje, samochód, telefony).

Poważnie zaczynam rozważać rynek wtórny (stan deweloperski lub wykończone). Czasem idzie znaleźć okazję.

Edytowane przez WebCM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Wu70 napisał:

Pasuje mega, najfajniejszy jaki znalazłem tylko właśnie te ceny rodzą duże dylematy a właściwie to głównie predykcje zmian tych cen.

W tym tyg idę oglądać, znaczy nie wiem czy jest tam co oglądać ale nie chcieli rozmawiać o cenach przez tel.

btw. baba mówi że wszystkie zarezerwowane ale zakładam że to blef :D

szeregi, bliźniaki i domki zawsze będą w cenie. Jak masz do kupienia to możesz brać, stracić nie stracisz. 

OK jest szansa że za 2-3 lata cena jednak będzie niższa. Ale wtedy nie będzie już tego co chcesz teraz kupić tylko inne, może gdzie indziej i już nie podpasuje.

A do tego czasu wynajmować? Czy masz mieszkanie swoje? Bo jak wynajmować to jesteś w plecy co miesiąc. Jak masz swoje na sprzedaż, to teraz sprzedasz drożej niż teoretycznie za dwa lata jakby miały nieruchy stanieć. 

Oczywiście to tylko gdybanie bo ja nie liczę na spadki cen ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 godzin temu, WebCM napisał:

bo ponoć bańka dopiero się zaczyna.

No ja tak uważam. Mieszkaniowa zaczęła się w 2019, potem przez pandemię był rok przerwy i wracamy do szału zakupowego. Działkowo-domowa ruszyła w 2021.

8 godzin temu, WebCM napisał:

Przy obecnych stopach i braku dodatkowych dochodów mam wybór: czy odkładać na jakiś cel, czy nadpłacać cokolwiek i cofam się do czasu praktyk.

Tylko że rząd też jest zadłużony. Jak podniesie stopy, to sam sobie zaszkodzi. Właśnie wysoka inflacja i niejako "dewaluacja" olbrzymich długów jest im na rękę. Stąd prawdopodobnie utrzymana zostanie polityka niskich stóp procentowych dopóki rządzi pis, a dopiero w przypadku zmiany władzy może być inaczej.

Ja na Twoim miejscu bym kupił teraz. Jeśli mój nos spekulanta nie zawodzi (a nie zawiódł mnie np. na hossie bitcoina) - to czeka nas bania w wuj, argumenty już dawałem parę stron wcześniej, mieszkania poszybują do 15k PLN / m^2. Odłożysz powiedzmy 100k a w tym czasie mieszkanie, które Cię interesuje, podrożeje o 200k :E Słaby biznes. Musiałbyś uzbroić się w mega cierpliwość i np. mieszkać kilka lat w melinie, a kupić dopiero, gdy skończy się bańka (obstawiam 2024+ na spadki trwające kilka lat). Czyli tak za 8-10 lat dopiero dołek i pewnie po prostu powrót do cen z 2019-2020, czyli 8-9 k PLN za metr w Warszawie i analogicznie w innych miastach. To już lepiej te 8 lat spłacić ile wlezie kredytu, zamiast znów być w z grubsza tym samym miejscu wtedy, co teraz i przy tych samych cenach.

Jasne, że mogę się mylić, ale nie wydaje mi się ;) Po prostu musiałyby stać się dwie rzeczy, by mieszkania przestały być atrakcyjne - wzrost WIBOR o kilka % i deflacja, obie są na ten moment bardzo wątpliwe. Dopiero wtedy Janusze przestaną lokować pieniądze w mieszkaniach i wrócą do lokat, jak w 2015, gdzie była minimalna inflacja i kilka % rocznie z lokaty, rywalizowało to z wynajmem, ale bez upierdliwości wynajmowania.

8 godzin temu, WebCM napisał:

Poważnie zaczynam rozważać rynek wtórny (stan deweloperski lub wykończone). Czasem idzie znaleźć okazję.

Jedyny problem w tym, że tam będziesz miał droższe wykończenie, bo jeszcze trzeba "skuć pozostałości", co też swoje kosztuje. ;)

Ale ogólnie - jasne, warto się przyjrzeć. Dużą zaletą jest możliwość odpytania sąsiadów o to, kto tam mieszka obok i co się dzieje.

a co do PV:

https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-zyska-zmiany-dla-prosumentow-najwczesniej-w-polowie-2022-r,nId,5312623

Ale stek bzdur. "Magazyny energii" ? co ten człowiek p***doli? Akumulatory o czasie życia kilka lat za 50k PLN, komu ma się to niby opłacać i kto na to pójdzie? 8:E widzę, że odrealnienie rządzących sięga zenitu.

 

Jedyne, co brzmi dobrze, to stare zasady jeszcze po 2022, np. do połowy czy końca, wtedy się wyrobię na luzie. Ba, nawet w tym roku jeszcze się powinienem wyrobić  :>

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
15 godzin temu, Minciu napisał:

szeregi, bliźniaki i domki zawsze będą w cenie. Jak masz do kupienia to możesz brać, stracić nie stracisz. 

OK jest szansa że za 2-3 lata cena jednak będzie niższa. Ale wtedy nie będzie już tego co chcesz teraz kupić tylko inne, może gdzie indziej i już nie podpasuje.

A do tego czasu wynajmować? Czy masz mieszkanie swoje? Bo jak wynajmować to jesteś w plecy co miesiąc. Jak masz swoje na sprzedaż, to teraz sprzedasz drożej niż teoretycznie za dwa lata jakby miały nieruchy stanieć. 

Oczywiście to tylko gdybanie bo ja nie liczę na spadki cen ;) 

Mam już swoje więc jest trochę możliwości, inaczej to nawet bym się nie zastanawiał bo kredyt brałem w zasadzie na pierwszą uop żeby nie wynajmować dłużej niż to konieczne.

Zobaczymy co powiedzą o cenach, z ciekawości jeszcze dzwoniłem do biura które ma ich w ofercie i mówią że nie ma szans na jakikolwiek rabat tak jak @Kaiketsu pisał

 

16 godzin temu, WebCM napisał:

Przy obecnych stopach i braku dodatkowych dochodów mam wybór: czy odkładać na jakiś cel, czy nadpłacać cokolwiek i cofam się do czasu praktyk

Odkładanie nie ma sensu w obecnej sytuacji, pewnie ledwo przegonisz wzrost cen jeśli z wkładem celujesz na styk.

Jak kupisz coś w dobrej cenie (przy tak długotrwałej analizie raczej nie przepłacisz) to aktualnie trudno żebyś na tym źle wyszedł 

Edytowane przez Wu70

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...