Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

14 minut temu, Kłaczkov napisał:

I w sumie dla mnie jako młodego inwestora (level beginner xD) widzę mechanizm tak jak jeszcze niedawno było z kryptowalutami czyli szybciej szybciej bo sie nie straci.

Ja jestem już bardziej zaawansowanym spekulantem i pragnę zwrócić uwagę na to, że naganianie trwa od lat, płatne artykuły od developerów i środowisk z nimi powiązanych są codziennie, a mimo to ceny rosną :>

Błędem młodego inwestora, i to w zasadzie potężnym (prowadzącym do strat) jest gra przeciwko trendowi. Dopóki rynek nieruchomości rośnie, to gramy na wzrosty. Uzasadnienie jest proste: wstrzelenie się w moment odwrócenia trendu, tzw. "złapanie górki" jest niewiarygodnie trudne. O wiele łatwiej założyć, że w jakimś interesującym nas okresie czasu trend będzie kontynuowany. Zwłaszcza, jeśli to trend wieluletni.

https://capital.com/don-t-fight-the-tape-definition

Trend is your friend :)

17 minut temu, Kłaczkov napisał:

Mi w sumie to niczego nie zmienia bo pierwsza inwestycje w nieruchomość planuje za 3-4 lata

Obawiam się, że trafisz na samiutką górkę wtedy. Tak bym szacował patrząc na to, co się dzieje na świecie, ale oczywiście myślę o Polsce. Jeśli nadal chcesz cisnąć dom w Chorwacji nad morzem, to się nie wypowiem, bo nie mam o tym pojęcia. :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Kaiketsu napisał:

Ja jestem już bardziej zaawansowanym spekulantem i pragnę zwrócić uwagę na to, że naganianie trwa od lat, płatne artykuły od developerów i środowisk z nimi powiązanych są codziennie, a mimo to ceny rosną :>

Błędem młodego inwestora, i to w zasadzie potężnym (prowadzącym do strat) jest gra przeciwko trendowi. Dopóki rynek nieruchomości rośnie, to gramy na wzrosty. Uzasadnienie jest proste: wstrzelenie się w moment odwrócenia trendu, tzw. "złapanie górki" jest niewiarygodnie trudne. O wiele łatwiej założyć, że w jakimś interesującym nas okresie czasu trend będzie kontynuowany. Zwłaszcza, jeśli to trend wieluletni.

https://capital.com/don-t-fight-the-tape-definition

Trend is your friend :)

Obawiam się, że trafisz na samiutką górkę wtedy. Tak bym szacował patrząc na to, co się dzieje na świecie, ale oczywiście myślę o Polsce. Jeśli nadal chcesz cisnąć dom w Chorwacji nad morzem, to się nie wypowiem, bo nie mam o tym pojęcia. :)

 

No tak, tylko na ta chwile mnie to nie dotyczy tzn. gra z trendem czy bez bo nieruchomości tylko obserwuję więc emocjonalnie nie jestem zaangażowany. Właśnie widzę ze naganianie teraz bardzo stało się w pełni rozpędzone i tylko szybciej szybciej.. . Tam gdzie mam kasę na GPW nam aktualnie 50% na + więc moje analizy narazie idą w dobrym kierunku. Jesli ktoś musi kupić mieszkanie na już to niestety musi iść z trendem. I tak ceny w Chorwacji też poszybowały, ale ja mam czas. To co obecnie dzieje się na amerykańskiej giełdzie musi skończy się dużym kryzysem. Wszędzie widzę naganianie ulicy np. na reddit. Mogę się mylić, ale najwyżej stracę na tym tylko ja :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W przyszłym tygodniu mam podpisywać umowę rezerwacyjną. Cena którą ugadałem w grudniu zeszłego roku, wzrosła z 4600 do 5000zł (mieszkanie nowe, miasto 35tys). No i nie wiem, chyba się zdecyduję, bo obawiam się że może być tylko gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Kłaczkov napisał:

Mogę się mylić, ale najwyżej stracę na tym tylko ja

Myślę, że się nie mylisz, tylko po prostu okres czasu się nie będzie zgadzał.

IMO ceny rzeczywiście spadną, ale z absurdalnych do +/- przedpandemicznych. Bańka dopiero przed nami :>

Tak więc być może w 2028 kupisz znów mieszkanie w PL za <10k PLN w dużych miastach, ale na więcej bym nie liczył.

Obecna bańka materiałowo-działkowa musi odbić się na cenach nowych mieszkań. Skoro kosztowały one 10k z metra gdy materiały, działki i robocizna kosztowały 60% tego, co obecnie, to niby jak przy takim popycie cena może pozostać niezmienieniona? To raczej fizycznie niemożliwe :)

 

6 minut temu, Mikkonen napisał:

Cena którą ugadałem w grudniu zeszłego roku, wzrosła z 4600 do 5000zł (mieszkanie nowe, miasto 35tys).

To taniutko, ja bym brał. Nawet jak nie podrożeją, to cena jest tak niska, że nawet nie odczujesz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Kłaczkov napisał:

Hmm powiem wam że sytuacja na rynku jest ciekawa. Wszędzie (np. money, bankier) artykuły że mieszkania wyprzedają się na potęgę. Czyli nakręcanie ludzi żeby kupować teraz, bo później będzie tylko drożej. Nawet tutaj to widzę że Ci z was co się budują /kupują są nakręceni. I w sumie dla mnie jako młodego inwestora (level beginner xD) widzę mechanizm tak jak jeszcze niedawno było z kryptowalutami czyli szybciej szybciej bo sie nie straci.

Podejrzana sytuacja. Jest coraz więcej cesji i coraz trudniej odsprzedać mieszkanie na wtórnym. Oglądałem kawalerkę 30 m². Dla siebie średnio to widzę. Dla studenta może. Podobno projektanci wnętrz potrafią zdziałać cuda. Chętni są, ale póki co nikt nie zdecydował się na zakup. Pewien klient 3 razy umawiał się do notariusza, a kiedy w końcu przyszedł, to mało co pogotowie go nie zabrało. Co do jakości, to w wieżowcu lepiej się postarali. Tu już gołym okiem widać krzywe ściany i dużo niedociągnięć. Ponoć na odbiór ma przyjść fachowiec i mogę liczyć tylko na to, że to wszystko wyłapie i wyegzekwuje poprawki. Brak klimy w standardzie i wentylacja już hałasuje. Jedyna zaleta osiedla, że blisko do sklepu i nie zadupie.

Ale dlaczego sprzedający nie zostawił pod wynajem? Czyżby wynajem przestał być opłacalny? Czy jednak kawalerki nie są już atrakcyjne? Co innego 35 metrów, bo już więcej przestrzeni. Ale byłem kiedyś w takim mieszkaniu, aneks, stół z krzesłami, ale TV oglądałeś z łóżka (coś za coś).

Banki, niektórzy deweloperzy - tradycja - jak trzeba coś konkretnego zrobić, to kontakt się urywa. Łazić tu i tam to dodatkowe koszty. Tak samo wydzwaniać w godzinach pracy.

A koleżanka znów narzeka na ceny najmu. Właściciele wolą nie wynająć wcale niż taniej.

Jedno, co mnie cieszy, to mniej ogłoszeń "wynajmę studentce" dziurę od nawiedzonych emerytów. Dziś student może przebierać w ofertach (ale płaci 2x tyle). Jeszcze 10 lat temu było z tym słabo.

9 godzin temu, Kaiketsu napisał:

Obecna bańka materiałowo-działkowa musi odbić się na cenach nowych mieszkań. Skoro kosztowały one 10k z metra gdy materiały, działki i robocizna kosztowały 60% tego, co obecnie, to niby jak przy takim popycie cena może pozostać niezmienieniona? To raczej fizycznie niemożliwe :)

Bańka na działkach i materiałach też może się skończyć. Argumenty przeciw to rosnące ceny prądu i koszty pracy. Ale jeśli spadnie popyt, to ceny będą musiały spaść, choć może nie tyle, co w poprzednim kryzysie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę nawiązując do tematu, choć ja akurat rozglądam się za rynkiem wtórnym, szał na mieszkania w pełni. Niektóre mieszkania sprzedają się w ciągu paru godzin od wystawienia! - niektórzy jeżdżą oglądać mieszkania już z wydrukowaną umową, bo jak nie oni to za chwilę przyjdzie ktoś inny i weźmie...

Sam umówiony jestem na podpisanie umowy w sobotę, mam nadzieję że do tego czasu nikt mnie nie "przelicytuje".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Norweski fundusz za jednym razem kupił ponad 1000 mieszkań w Warszawie.

Jest to rekord hurtowego zakupu mieszkań, kupiec fundusz nordycki NREP. Z miejsca kupił mieszkania na Bemowie i Służewcu za 100 mln euro, co w przeliczeniu daje 451 mln zł.

Fundusz kupił mieszkania już będące w budowie, jak i te, których budowa jeszcze sie nie zaczęła. Fundusz w ten sposób buduje bank mieszkań na wynajem. Jak donosi, "Gazeta Wyborcza", to nie pierwszy taki zakup w Warszawie.

Zresztą jak zapowiada w gazecie Tomasz Konarski, prezes firmy deweloperskiej YIT, zapewne nie ostatni. Deweloper traktuje bowiem tę transakcję jako początek współpracy z funduszem.

https://www.money.pl/gospodarka/rekord-w-nieruchomosciach-za-jednym-razem-kupili-ponad-1000-mieszkan-6655815271283232a.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To było do przewidzenia. Nadchodząca bańka + brak katastru + brak utrudnień w zakupie przez fundusze = atrakcyjna inwestycja. Oni przecież wiedzą, że mieszkania nie mogą sprzedawać się dalej po 10k z metra, gdy materiały i działki poszybowały, weszło WT2021 i rośnie minimalna. Deweloper nie dołoży do tego z własnej kieszeni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Camis napisał:

Norweski fundusz zakupił 1000 mieszkań...

A mogli 1 mieszkanie podarować WebCM i temat można zamknąć po 2 latach :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Tymczasem ja wybrałem generalnego wykonawcę. Na razie SSO. Generalsi mają dobre ceny do SSZ, a potem zaczyna się krojenie. Lepiej szukać indywidualnych firm do stanu deweloperskiego, niż kontynuować generalsem.

Już tylko czekam na pozwolenie na budowę i ruszam. Raczej buduję i raczej tam, bo w Warszawie do 700k nie ma ani jednej sensownej działki (a powyżej 400k nie dopłacę, bez przesady), a mieszkania to obecnie dramat.

 

Różnica w SSO między generalsem, a systemem gospodarczym to 10%. Dupy nie urywa.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, kanon7 napisał:

A mogli 1 mieszkanie podarować WebCM i temat można zamknąć po 2 latach :E

Lecąc na fali ostatnio popularnych tematów - nie zamkną forum dopóki WebCM nie kupi mieszkania :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za dużo danych i chłopak się zapętlił w analizach 😜

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/ceny-materialow-budowlanych-wreszcie-wyhamuja-sa-pierwsze-oznaki/v1lgfpw

Moim zdaniem zbliżamy się do ATH. Na niektórych rynkach już teraz są niepokojące objawy.

Wciąż mało banków daje <20%. Ktoś tu pisał o bankach spółdzielczych. Tam faktycznie można dostać większą zdolność, choć niekoniecznie lepsze warunki. W moim przypadku do osiągnięcia wkładu 20% RSSO wzrasta o 80%. Spłata brakującej części wkładu zajmie 2 lata. Wtedy rata wyniesie blisko 2500 zł.

Jeśli wzrosną stopy, to będzie jak u Gowina - byle starczyło do pierwszego. 😠

Tragedii nie będzie, ale bez dodatkowych źródeł dochodu i drastycznego cięcia wydatków szybko nie odbuduję kapitału. Znaczna część tego, co zostanie, pójdzie na doposażenie mieszkania i drobne remonty.

O budowie domu za 5-10 lat można zapomnieć.

Oprócz wieżowca i innego osiedla w centrum (idealne dla małżeństw z bąbelkami), gdzie ceny przez rok wzrosły +15%, to jest jeszcze ta kawalerka 30m, którą ostatecznie można wynająć i nie spłukać się totalnie z kasy.

PS. Trochę z innej bańki. Czy jak jesteś na B2B to faktycznie w bankach spada zdolność kredytowa i dostajesz gorsze warunki, czy to kolejny fake news powielany przez ludzi? W sumie już dawno miałem to zrobić, ale wstrzymuję się ze względu na zakup mieszkania.

Edytowane przez WebCM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, WebCM napisał:

 

PS. Trochę z innej bańki. Czy jak jesteś na B2B to faktycznie w bankach spada zdolność kredytowa i dostajesz gorsze warunki, czy to kolejny fake news powielany przez ludzi? W sumie już dawno miałem to zrobić, ale wstrzymuję się ze względu na zakup mieszkania.

Mit. jak masz dobre dochody to bank nie robi problemów. w dodatku to jesteś na udawany b2b bo masz tylko jednego klienta ale to nie robi różnicy :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś trafiłem na info, że w Stanach ceny nieruchomości oszalały - kilkadziesiąt procent w górę na przestrzeni paru tygodni. W niektórych miejscach podobno z dnia na dzień :D Jako przyczyny wskazują problem z materiałami i masowe skupowanie domów i mieszkań przez firmy. Brzmi znajomo :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 godzin temu, WebCM napisał:

Moim zdaniem zbliżamy się do ATH.

ATH na materiałach? Tak, po wzroście o ponad 100% np. stali trudno sobie wyobrazić, by dalej rosło, bo fabryki pracują pełną parą, łańcuchy logistyczne poprawiły się, a wiele osób odpuszcza z uwagi na koszty. Raczej na pewno nadciąga korekta.

ale...

ATH na mieszkaniach? Nieeeee. Tam będzie opóźniony zapłon. Wzrosty działek i materiałow wyjdą w średnich cenach rynku pierwotnego za rok-dwa. Dużo zależy od "nowego ładu" i stopnia rozdawnictwa. Im większe, tym więcej podrożeją mieszkania.

9 godzin temu, WebCM napisał:

O budowie domu za 5-10 lat można zapomnieć.

Śmiem twierdzić, że jeśli nie przeszarżujesz z kredytem, to właśnie za 5-10 lat będzie najlepszy moment na budowę.

Ceny pewnie wrócą do dzisiejszych (po bańce w 2022-2024), ale nasze pensje cośtam jednak wzrosną.

58 minut temu, Kitu napisał:

Gdzieś trafiłem na info, że w Stanach ceny nieruchomości oszalały - kilkadziesiąt procent w górę na przestrzeni paru tygodni. W niektórych miejscach podobno z dnia na dzień

Trzeba mieć świadomość, jak tanie są domy w Stanach.

W największym mieście najlepszego do życia stanu (New Hampshire) - Manchester, ok. 100k mieszkańców - kupisz na luzie zadbany dom za 250 000 - 300 000 $. W mieście, żeby nie było, tj. w obszarach miejskich. To zwykle taniej, niż za dom w Warszawie. Tylko, że w NH zarobki są "trochę" wyższe (jakieś pięć razy 8:E ). Także ten.

Być może zostanie to niejako "unormowane", a ceny domów w Stanach poszybują do "standardów" europejskich, czyli jakieś 2-3x drożej, niż obecnie.

Natomiast w Polsce na bank rozpocznie się skupowanie przez fundusze, mamy już pierwszych na rynku - po bańce wielu ludzi po prostu odpadnie z rynku, pokolenie Alpha ma totalnie przesrane - zastaną ceny po 15-20k PLN z metra (przy pensjach niewiele wyższych, niż obecne 8:E ) i będą niczym koledzy z zachodu wybierać wynajem. Ale nie od janusza, tylko właśnie od instytucji. Zobaczycie. Skoro idziemy w stronę zachodu, to nie unikniemy ich modelu "mieszkanie jako usługa", to niemożliwe.

A tu humorystycznie (bo to bzdury, w 2015 było 30% taniej w Polsce, a pensje o tyle raczej nie wzrosły 8:E😞

 

000CGQ5TKXY199GJ-C122-F4.jpg

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
9 godzin temu, WebCM napisał:

PS. Trochę z innej bańki. Czy jak jesteś na B2B to faktycznie w bankach spada zdolność kredytowa i dostajesz gorsze warunki, czy to kolejny fake news powielany przez ludzi? W sumie już dawno miałem to zrobić, ale wstrzymuję się ze względu na zakup mieszkania.

Mit. Jedyna różnica to minimalny czas prowadzenia JDG. W jednych bankach wystarczy rok, w innych dwa lata. A jeśli jest to kontynuacja pracy u tego samego pracodawcy, przejście z UoP na B2B, to są w stanie odpuścić wymóg czasu. Cała reszta bez zmian - liczy się dochód, wkład własny, oszczędności na lokatach/funduszach/kontach oszcz. i inne zobowiązania. 

Edytowane przez Lypton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kaiketsu napisał:

A tu humorystycznie (bo to bzdury, w 2015 było 30% taniej w Polsce, a pensje o tyle raczej nie wzrosły 8:E

Średnia pensja w 2015:  3899,78

Średnia pensja w 2020 (o ile dobrze rozumiem dane na stronie ZUSu): 5167,47 (+32.5%)

Średnia pensja w Q1 2021 (jw.): 5681,56 (+45.7%)

Oczywiście kwoty brutto i ten wzrost średniej to przede wszystkim wzrost minimalnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No chyba tak, może też IT. Ja dostalem może z 500zł podwyżki przez 5 lat 8:E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, WebCM napisał:

Moim zdaniem zbliżamy się do ATH.

:glaszcze:
 

18 godzin temu, WebCM napisał:

Jeśli wzrosną stopy, to będzie jak u Gowina - byle starczyło do pierwszego. 😠

Bądź jak frankowicze - weź kredyt i potem idź do sądu że nie wiedziałeś że tak może być - wzrost stop procentowych :E
 

18 godzin temu, WebCM napisał:

W sumie już dawno miałem to zrobić, ale wstrzymuję się ze względu na zakup mieszkania.

Oj tam, 2 lata w prawo w lewo ze wstrzymywaniem się z podjęciem czegokolwiek :E
Sorry :respect:  melinę kupiłeś którą wszyscy odradzali ci - ale trzeba było kumpla zadowolić  :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przynajmniej @WebCMmelinę kupił, przy obecnym boomie jeszcze na tym zarobi. Gotówki nie ma, to na inflacji nie traci.

2 godziny temu, kanon7 napisał:

Bądź jak frankowicze - weź kredyt i potem idź do sądu że nie wiedziałeś że tak może być - wzrost stop procentowych

Niestety wycwanili się, biorąc kredyt podpisujesz papier że jesteś świadomy ryzyka i masz nawet zrobioną symulację aż do WIBOR 15% 8:E 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Kaiketsu napisał:

Przynajmniej @WebCMmelinę kupił, przy obecnym boomie jeszcze na tym zarobi. Gotówki nie ma, to na inflacji nie traci.

Niestety wycwanili się, biorąc kredyt podpisujesz papier że jesteś świadomy ryzyka i masz nawet zrobioną symulację aż do WIBOR 15% 8:E 

Ale zasada podpisywania umowy bez zmian? Proszę podpisać Tu..tu..tu.....tu..tu..tuu....tu.tuu.tuu.tuuuu... i jeszcze tu.. tu . tu.. tak tak parawka wystarczy tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu. a tutaj już czytelnie. 

  • Thanks 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
16 godzin temu, Kłaczkov napisał:

Mit. jak masz dobre dochody to bank nie robi problemów. w dodatku to jesteś na udawany b2b bo masz tylko jednego klienta ale to nie robi różnicy :P

 

15 godzin temu, Lypton napisał:

Mit. Jedyna różnica to minimalny czas prowadzenia JDG. W jednych bankach wystarczy rok, w innych dwa lata. A jeśli jest to kontynuacja pracy u tego samego pracodawcy, przejście z UoP na B2B, to są w stanie odpuścić wymóg czasu. Cała reszta bez zmian - liczy się dochód, wkład własny, oszczędności na lokatach/funduszach/kontach oszcz. i inne zobowiązania. 

Za bardzo to upraszczacie. Polecam płacz zawodników od B2B na 4programmers. Jak ktoś ładuje masę kosztów, bo celebruje każdy urwany grosz od państwa, to ma niski dochód i znacząco gorszą zdolność. Nie jest trudno na 4p znaleźć posty programistów 15k :D, którzy nie dostali kredytu z tego powodu. Jak ktoś siedzi na ryczałcie, to w zasadzie nie ma zdolności kredytowej. B2B B2B nierówne.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Minciu napisał:

Ale zasada podpisywania umowy bez zmian? Proszę podpisać Tu..tu..tu.....tu..tu..tuu....tu.tuu.tuu.tuuuu... i jeszcze tu.. tu . tu.. tak tak parawka wystarczy tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu tu. a tutaj już czytelnie. 

eeee.....samą umowę podpisywałem w jednym miejscu czytelnie na końcu + parafki na każdej stronie x 3 egzemplarze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...