Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Moim zdaniem nie ma szans, żeby stopy procentowe nie wzrosły. Trzeba spłacać szybko (skracając okres), by część kapitałowa sukcesywnie malała. Wtedy jak glapa przyfanzoli 5% WIBOR, to będziemy mieli np. już połowę kapitału z głowy i rata wzrośnie o wiele mniej radykalnie.

Obstawiam wzrost wibor z 0,1% na 0,5% w 2022

a potem 1 albo 2% w kolejnym roku, oby nie wiecej.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak wzrośnie wiborek to pomyślę nad spłata. Ale i tak mi się nie pali. Do grobu siana nie zabiorę, wiecznie młody nie będę. Wolę żyć jak się uganiać za złotówkami. Dodam więcej, młodość między palcami mi już mocno ucieka.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No młodość kończy się po trzydziestce ;)

Ale ja nie myślę o dorabianiu się by spłacić kredyt tylko np. przeznaczanie nadwyżek na spłatę.

Razem z dziewuchą mamy 11 koła netto, dzieci nie mamy, potrzeby też nie za duże, to możemy 5-6 koła na ratę przeznaczać zamiast dwóch.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Minciu napisał:

Jak wzrośnie wiborek to pomyślę nad spłata. Ale i tak mi się nie pali. Do grobu siana nie zabiorę, wiecznie młody nie będę. Wolę żyć jak się uganiać za złotówkami. Dodam więcej, młodość między palcami mi już mocno ucieka.. 

Jak masz dzieci, to młodość już dawno za tobą, a żyjesz nie dla siebie, tylko dla nich. Więc co za różnica dla ciebie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kaiketsu napisał:

Moim zdaniem nie ma szans, żeby stopy procentowe nie wzrosły. Trzeba spłacać szybko (skracając okres), by część kapitałowa sukcesywnie malała. Wtedy jak glapa przyfanzoli 5% WIBOR, to będziemy mieli np. już połowę kapitału z głowy i rata wzrośnie o wiele mniej radykalnie.

Obstawiam wzrost wibor z 0,1% na 0,5% w 2022

a potem 1 albo 2% w kolejnym roku, oby nie wiecej.

5% to jest nierealne. Zwykły zabobon. Maks co będzie to może 2%

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też liczę na max 1-2%. To będzie jakieś 20-25% wyższa rata.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dlatego przestrzegam przed skrajnym minimalizmem. Chociaż jak coś kupuję, to musi być dobrej jakości.

Trzeba żyć tu i teraz, cały czas się uczyć, napier***** ale też korzystać z życia. Byle to ostatnie nie stało się celem samym w sobie. Odkładając plany w nieskończoność niczego mieć nie będziecie. Na studiach większość osób wyznawała ideę "po co coś robić na studiach - trzeba się bawić, żeby te czasy kiedyś wspominać" i to też jest błąd. Ważna jest równowaga, czyli większość czasu ucz się, kształć się, inwestuj, ale np. jedź na wakacje, kup sobie coś w nagrodę, zmieniaj sprzęt na nowszy jeśli potrzeba. Nie kupuj nic na pokaz i unikaj zbędnych wydatków.

Kuba Midel świetnie to ujął w najnowszym filmie:

Choć nie do końca się z nim zgadzam. Zagadnienie dotyczy sytuacji - bogaci zaradni rodzice i bananowe dzieci, co wszystko dostały do rodziców (łącznie z furą i mieszkaniem). A co w odwrotnej sytuacji? Dużo osób za komuny sobie radziło lepiej niż reszta społeczeństwa, a przyszedł kapitalizm i ludzie potracili majątki. Pozostaje iść na socjal i dzieci tego uczą się w domu.

Edytowane przez WebCM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wolę se kupić zabawkę lub dobre wina na weekend niż liczyć złotówki.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż, akurat transformacja w PL to była trochę taka "gorączka złota"... wiele osób dorobiło się w krótkim czasie olbrzymich fortun lub prężnych firm. Te wszystkie 400m^2 domy z wieżami znikąd się przecież nie wzięły. Większość z nich powstała wskutek szybkiego, potransformacyjnego dojścia do bogactwa.

To było raczej krótkotrwałe i już się nie powtórzy, coś jak szał na programistów 2010-2015 czy bitcoin po dolarze.

Zawsze jak powstaje nagle z dupy jakaś duża grupa niespodziewanie bogatych, to efektem są bananowe dzieci, a potem sytuacja wraca do normy. Nic nowego raczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, LJ19 napisał:

Jak masz dzieci, to młodość już dawno za tobą, a żyjesz nie dla siebie, tylko dla nich. Więc co za różnica dla ciebie? 

Ja ciągle żyje dla siebie XD 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, Kaiketsu napisał:

szał na programistów 2010-2015

Szał na programistów ma się lepiej niż kiedykolwiek. Chcemy zatrudnić 100 Javowców i dołącza do nas średnio pół człowieka na miesiąc. Nowe biuro z hamakami, podwieszanymi ogrodami, balkonem ze sztucznym trawnikiem, przestrzeniami do relaksu, czterema pokojami gier (bilard, piłkarzyki, rzutki, konsole), wyśmienicie zaopatrzonymi kuchniami. Zespoły mają pokój projektowy oraz dodatkowy z kanapą, tablicą i telewizorem do wideokonferencji oraz odpoczynku. Duże sale konferencyjne na wypasie, stylizowane motywami filmowymi, growymi oraz muzycznymi. Wszędzie wielkie telewizory, i porządny sprzęt do konferencji czy licznych szkoleń. Po pandemii większość czasu można będzie pracować zdalnie (teraz 100%). Osoba z dwuletnim doświadczeniem może liczyć na dychę na rękę miesięcznie na UoP lub odpowiednio więcej na B2B. Senior ponad 15k na rękę dla UoP lub więcej na B2B. Podwyżki co rok plus awansowe. Projekty znacznie powyżej przeciętnej - własne rozwiązanie sprzedawane na świat, w nowych technologiach typu chmura, docker, itp. Komputer wedle życzenia - Windows/Linux/Max. Szefostwo takie, że można z nim konie kraść. Tak więc wystarczy przebidować z 20 miesięcy na start w jakimś Comarchu, Asseco czy Capgemini i potem ludzie są królami rynku pracy. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak ciężko szła rekrutacja. Posucha jak nigdy dotąd. Nie ma komu pracować. Niedługo idę próbować sił jako wykładowca i będę uczył ludzi na jednym z większych bootcampów. Chętnie zobaczę od kuchni, jak ludziom spoza branży wychodzi dołączenie do IT. Ostatnio był u nas na rekrutacji absolwent takiego bootcampu (+dwa lata expa w innej firmie) i dobrze to wyglądało. Kumaty koleś i pisał niezły kod podczas robienia zadań. Przebranżawiał się chyba z filozofii. Oczywiście zatrudniony.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, Minciu napisał:

Jak wzrośnie wiborek to pomyślę nad spłata. Ale i tak mi się nie pali. Do grobu siana nie zabiorę, wiecznie młody nie będę. Wolę żyć jak się uganiać za złotówkami. Dodam więcej, młodość między palcami mi już mocno ucieka.. 

No dokładnie, ja spokojnie spłaciłbym dziś prawie cały kredyt gdybym musiał (tanie mieszkania z dobrych czasów 2-3 lata temu) ale nie ma to dla mnie sensu, koszt jest śmieszny, nawet 1-2% wiele tu nie zmieni, wyżej już będę liczył a tymczasem wolę korzystać z życia  ;-)

Jakieś nadpłaty na zapas ze strachu to też bzdura, przecież ta kasa nie znika jak nie nadpłacisz, jak wrzucą 5% to wpłacę i tyle.

Edytowane przez Wu70

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Karister napisał:

Szał na programistów ma się lepiej niż kiedykolwiek. Chcemy zatrudnić 100 Javowców i dołącza do nas średnio pół człowieka na miesiąc. Nowe biuro z hamakami, podwieszanymi ogrodami, balkonem ze sztucznym trawnikiem, przestrzeniami do relaksu, czterema pokojami gier (bilard, piłkarzyki, rzutki, konsole), wyśmienicie zaopatrzonymi kuchniami. Zespoły mają pokój projektowy oraz dodatkowy z kanapą, tablicą i telewizorem do wideokonferencji oraz odpoczynku. Duże sale konferencyjne na wypasie, stylizowane motywami filmowymi, growymi oraz muzycznymi. Wszędzie wielkie telewizory, i porządny sprzęt do konferencji czy licznych szkoleń. Po pandemii większość czasu można będzie pracować zdalnie (teraz 100%). Osoba z dwuletnim doświadczeniem może liczyć na dychę na rękę miesięcznie na UoP lub odpowiednio więcej na B2B. Senior ponad 15k na rękę dla UoP lub więcej na B2B. Podwyżki co rok plus awansowe. Projekty znacznie powyżej przeciętnej - własne rozwiązanie sprzedawane na świat, w nowych technologiach typu chmura, docker, itp. Komputer wedle życzenia - Windows/Linux/Max. Szefostwo takie, że można z nim konie kraść. Tak więc wystarczy przebidować z 20 miesięcy na start w jakimś Comarchu, Asseco czy Capgemini i potem ludzie są królami rynku pracy. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak ciężko szła rekrutacja. Posucha jak nigdy dotąd. Nie ma komu pracować. Niedługo idę próbować sił jako wykładowca i będę uczył ludzi na jednym z większych bootcampów. Chętnie zobaczę od kuchni, jak ludziom spoza branży wychodzi dołączenie do IT. Ostatnio był u nas na rekrutacji absolwent takiego bootcampu (+dwa lata expa w innej firmie) i dobrze to wyglądało. Kumaty koleś i pisał niezły kod podczas robienia zadań. Przebranżawiał się chyba z filozofii. Oczywiście zatrudniony.

Zainwestowałbym w dział HR, bo opis jak z bajki, a ludzie i tak się nie kwapią, żeby trafić do tego waszego raju...

  • Haha 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Karister napisał:

Szał na programistów ma się lepiej niż kiedykolwiek. Chcemy zatrudnić 100 Javowców i dołącza do nas średnio pół człowieka na miesiąc. Nowe biuro z hamakami, podwieszanymi ogrodami, balkonem ze sztucznym trawnikiem, przestrzeniami do relaksu, czterema pokojami gier (bilard, piłkarzyki, rzutki, konsole), wyśmienicie zaopatrzonymi kuchniami. Zespoły mają pokój projektowy oraz dodatkowy z kanapą, tablicą i telewizorem do wideokonferencji oraz odpoczynku. Duże sale konferencyjne na wypasie, stylizowane motywami filmowymi, growymi oraz muzycznymi. Wszędzie wielkie telewizory, i porządny sprzęt do konferencji czy licznych szkoleń. Po pandemii większość czasu można będzie pracować zdalnie (teraz 100%). Osoba z dwuletnim doświadczeniem może liczyć na dychę na rękę miesięcznie na UoP lub odpowiednio więcej na B2B. Senior ponad 15k na rękę dla UoP lub więcej na B2B. Podwyżki co rok plus awansowe. Projekty znacznie powyżej przeciętnej - własne rozwiązanie sprzedawane na świat, w nowych technologiach typu chmura, docker, itp. Komputer wedle życzenia - Windows/Linux/Max. Szefostwo takie, że można z nim konie kraść. Tak więc wystarczy przebidować z 20 miesięcy na start w jakimś Comarchu, Asseco czy Capgemini i potem ludzie są królami rynku pracy. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak ciężko szła rekrutacja. Posucha jak nigdy dotąd. Nie ma komu pracować. Niedługo idę próbować sił jako wykładowca i będę uczył ludzi na jednym z większych bootcampów. Chętnie zobaczę od kuchni, jak ludziom spoza branży wychodzi dołączenie do IT. Ostatnio był u nas na rekrutacji absolwent takiego bootcampu (+dwa lata expa w innej firmie) i dobrze to wyglądało. Kumaty koleś i pisał niezły kod podczas robienia zadań. Przebranżawiał się chyba z filozofii. Oczywiście zatrudniony.

Akurat jestem od strony .NET więc może nie wiem dokładnie jak jest od strony Javy ale ciekaw jestem gdzie tak jest ? Pracowałem w ProData, firma duńska kasa jedna z lepszych przynajmniej jeśli chodzi o widełki podane w ogłoszeniach ale w połowie nie było tak dobrze jak piszesz. A projekty, szkoda gadać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, Karister napisał:

Szał na programistów ma się lepiej niż kiedykolwiek.

Ok. To mam propozycję. Ja umiem parę pierdół z C#. Nie mam wykształcenia informatycznego. Wyślę Ci moje CV, dasz kadrom i powiesz, że ten będzie pracował za "marne" 5k na rękę, a Wy mnie nauczycie wszystkiego od podstaw, od heloł łorlda po to co robicie + wdrożycie w projekty. Potem oczekuję przynajmniej mida i 8k na rękę. :E Nawet mogę wam lojalkę na 5 lat podpisać :>

Wtedy zgoda - jest jak w 2010. Albo nawet lepiej.

Ale jak mam biedować w Komarczu (w którym jest 200 CV na jedno miejsce juniora) 2 lata za 2000 netto, to nie jest 8:E

 

 

Raczej się nie zgodzicie :D Więc musisz przyznać, że złote lata minęły. Już się nie bierze z ulicy i nie uczy wszystkiego od zera. Teraz trzeba walczyć z setkami chętnych, kumatych i przygotowanych (frejmłorki, własne projekty na gicie, studia informatyczne, angulary, reakty, etc.) żeby się w ogóle ZAŁAPAĆ na juniora.

 

A to, że macie 100 miejsc na seniora i mało chętnych - to jasne jak słońce, bo wszyscy chcą seniorów. Nofluffjobs Warszawa, 4 strony na juniora, 39 na seniora 8:E każdy chce wymiatacza. Tylko nie ma skąd ich brać. Na przeszkolenie kumatych ludzi z innych branż nikt jednak nie ma ochoty, a wielu np. z mojej telekomunkacji zgodzi się bez mrugnięcia okiem za pewne 8-10 w 2-3 lata i solidnie przeszkolenie :>

Tak więc mnie to nie wzrusza, że Wam rekrutacja słabo idzie. Zdolnych i chętnych ludzi pełno, tylko z miejsca stawiane są zaporowe warunki, a na juniora trzeba skakać przez płonące obręcze 8:E

2 godziny temu, Wu70 napisał:

Jakieś nadpłaty na zapas ze strachu to też bzdura, przecież ta kasa nie znika jak nie nadpłacisz,

ale jak ją masz na koncie to "zżera" ją inflacja, a jak spłacisz nią kredyt, to będziesz miał szybciej te środki z powrotem i zysk.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A gdzie ja napisałem, że chcemy seniorów? Rok doświadczenia to junior. Chcemy ludzi, którzy potrafią myśleć, rozwiązać prosty problem i napisać chociaż przyzwoity kod. Powtarzam: złote czasy są dla programistów, nie rozkapryszonych dzieciaków. Niektórzy są w stanie zrobić krok w tył, aby potem zrobić pięć w przód. Większość jednak twierdzi, że im się należy na już, nie jest w stanie niczego poświęcić, a najlepiej to zrobić wszystko za nich. I w tym problem - dobrobyt powinien spaść z nieba. Vide "przyjdę z ulicy i mnie nauczcie". Złote czasy nie minęły. Jak komuś spada korona z głowy, bo musi zdobyć rok doświadczenia w średniej firmie IT (która i tak będzie lepsza od 90% polskiego rynku pracy), żeby potem przez dwadzieścia mieć spokój, to jedynym problemem jest jego własna mentalność. Mogę się założyć, że kursanci, których będę prowadził, za pół roku stwierdzą, że szybko minęło i było warto. Wtedy to już ogóle będę umierał ze śmiechu, jak ktoś mi powie, że ciężko do IT jest się dostać. Kurs podany na tacy. 2000 netto to uznaję za kiepski żart. ;) I tak przy okazji, żeby wrócić do tematu - jak w banku powiecie magiczny zlepek słów "programista" i "umowa o pracę" - decyzja przychodzi bardzo szybko bez zbędnych pytań.

Sytuacja, gdy bierze się ludzi z ulicy bez żadnego skilla to nie są złote czasy, tylko patologia. Patologia się faktycznie skończyła, a złote czasy trwają w najlepsze. O ile ktoś się nie obruszy, że coś się musi samodzielnie nauczyć. W życiu by mi do głowy nie przyszło, aby pójść na... nie wiem... kucharza i powiedzieć płaćcie mi i uczcie mnie! Rotfl. Nigdy nie trzymałem noża w ręce, ale dajcie mi robotę!

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 minut temu, Karister napisał:

I w tym problem.

Mój komentarz był żartobliwy ;) Ale myślę, że nie - że problem jest właśnie w waszym myśleniu. Jako branży.

Wiesz, ile w mojej (t-k) jest niesamowicie kumatych, ogarniętych i pracowitych ludzi, którzy j*bią za 3-4k netto, bo takie są realia telekomunikacji?

mnóstwo.

A wy klepiecie formułki o "roszczeniowości" i zatrudniacie kwiaciarki po bootcampie "bo jej się chciało".

A potem "łomatko, nie ma seniorów, nie mamy specjalistów, skąd brać???".

Ruszcie głową. Roszczeniowość działa w obie strony :> Zaproponujcie błyskotliwym ludziom z gównoopłacalnych branż staże w zamian za lojalkę. Ty serio myślisz, że taki człowiek pracujący w instytucie badawczym (łączność, kolejnictwo, whatever) nie dojdzie do seniora szybciej, niż kwiaciarka? ;)

Ale łatwiej jest rzucić wyświechtaną formułkę o roszczeniowości i zatrudniać ludzi, których potencjał skończy się zaraz po rozpoczęciu. "Bo im się chciało, bo odbyli 2 lata w komarczu" zamiast dostrzec o wiele lepsze rozwiązanie - wprawionych w pracy, bystrych i ogarniętych ziomów z branż towarzyszących, którzy jednak sami z siebie nie mogą pozwolić sobie na "douczanie się". Wiecie - 2 lata j*bania po godzinach nad nauką, by potem kolejne 2 lata zasuwać u wojciechowskiego, tfu, Filipaka, za 2500 netto mając na utrzymaniu kredyt i bejbika - kto na to pójdzie? nikt. A wystarczy takiemu podać pomocną dłoń... By mógł przeskoczyć w miarę pewnie i komfortowo "douczanie się".

Jak na programistów15k, to cholernie słabo w branży z logicznym myśleniem :E

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie powiem, że to jest żartobliwe. Po pierwsze wiele ludzi twierdzi właśnie tak, jak napisałeś i prezentuje skrajnie roszczeniową postawę. Po drugie nie zatrudniliśmy kwiaciarki dlatego, że jej się chciało, tylko dlatego, że zdobyła umiejętności, które są dla nas ważne i dobrze je zaprezentowała podczas rozmowy. Wszędzie jest masa kumatych ludzi, ale jakimś dziwnym trafem większości z nich nie chce się nic zmienić we własnym życiu. Łatwiej jest narzekać na cały świat i "system", niż wziąć sprawy w swoje ręce. Pani kwiaciarka wykonała już pewną pracę i ja wiem, że ona da radę oraz będzie dobrym pracownikiem. Pan z instytutu jest na etapie, że mu się należy bo jest we własnym mniemaniu lepszy od innych, więc póki co mu podziękujemy. Ja ten pan pokaże, że faktycznie jest w stanie coś samemu osiągnąć (oraz nauczy się szanować innych ludzi), to chętnie poprowadzimy jego dalszą karierę zawodową. Więc jak widać - cholernie słabo z logicznym myśleniem jest właśnie poza branżą. Tylko ciężko to dostrzec, gdy samemu się ów błędy popełnia. Pomocna dłoń to była w Baldur's Gate - fajna giera, polecam. Powiedz, skąd firma ma wiedzieć do których 100 osób z miliona ma wyciągnąć tą dłoń? Losowo? Na słowo honoru, że jest bystry? A może pójdziemy się spytać Twojego szefa "ej, weź nam powiedz, którzy są kumaci, to ich sobie zwiniemy". Logika, że hej. Właśnie logicznym jest, aby wyciągnąć ją do tych, co wykazali nieco inicjatywy i włożyli trochę trudu we własny rozwój. Tacy ludzie dobrze rokują i logicznym jest ich zatrudnienie. Zlecisz budowę swojego domu kolesiowi, który wychwala siebie pod niebiosa, tylko nikt mu nie chce dać szansy, czy może takiemu, co umie poprzeć swoje kompetencje? Czemu nie dasz szansy temu pierwszemu? On rokuje, trzeba tylko go nauczyć, a wszyscy wokół są źli. Lojalek nie zaproponujemy, bo to wieśniackie. Omija się takie firmy szerokim łukiem. My chcemy pokazać pracownikom, że ich doceniamy i motywować do długiej współpracy, a nie trzymać na smyczy. lol, co to w ogóle za chory pomysł z tą lojalką.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja Ci powiem, z czym kojarzy mi się Wasza postawa (bo rozumiem, że linia Twojego myślenia podzielana jest przez Wasz HR i dalej kierownictwo):

Wyobraź sobie klub piłkarski, gdzie siedzą tacy skwaszeni i mówią: no i gdzie ci piłkarze? Zamiast pograć dwa,trzy lata w okręgówce, wyróżnić się i nabić sto bramek, to mi tu jakieś dzieciaki przychodzą by im dać szansę. Wypad, roszczeniowe gówniarze, macie się wykazać, my musimy wiedzieć, że wam zależy!! 8:E

Podczas gdy konkurenci wysyłają skautów do buszu, by najlepszego murzynka odnaleźć, wyszkolić i potem mieć małym kosztem świetną drużynę ;)

Wiem, że to hiperbola, bo Wy za odsprzedaż talentu do konkurencji kasy nie dostaniecie, ale chyba rozumiesz alegorię ;)

 

Wpadacie w typową "pułapkę haerową", czyli przeceniacie "bo jemu się chciało" a niedoceniacie potencjału, który drzemie w ludziach. Oni nie zawsze "nie chcą", albo "są leniwi" albo "są roszczeniowi", tylko najczęściej dopadła ich proza życia - bombelek, kredyt, żona, no wiecie - standard. Taka osoba nie rzuci wszystkiego i nie będzie na bezrobociu 2 lata się uczyła, by potem walczyć z setką studentów o miejsce u Filipiuka. Bo nie może sobie na to zwyczajnie pozwolić. Ale, gdybyście przestali być rozszczeniowi i spojrzeli na takie osoby z innej perspektywy, zaoferowali pomocną dłoń (oczywiście nie za free)... coś by wam się stało, korona z głowy spadła? :>Przed skoczkami możecie zabezpieczyć się cywilno-prawnie ;)

 

Mi to osobiście zwisa, żeby nie było, bo mam inny pomysł na karierę, ale nie zdziwię się, gdy któraś z firm w końcu na to wpadnie. Sądząc po Twoim podejściu - nie będzie to Wasza firma ;) Wy nadal, jak ten biedny klub piłkarski, będzie płacić krocie tym przechodzącym z okręgówki, których sufit jest już-tuż ;)

15 minut temu, Karister napisał:

Właśnie logicznym jest, aby wyciągnąć ją do tych, co wykazali nieco inicjatywy i włożyli trochę trudu we własny rozwój. Tacy ludzie dobrze rokują i logicznym jest ich zatrudnienie

No właśnie skrajnie nielogiczne. Totalne braki w rozumowaniu i błędy poznawcze. M.in. dlatego macie 40 stron ogłoszeń na seniorów na nofluff, i 4 na juniora :>

15 minut temu, Karister napisał:

My chcemy pokazać pracownikom, że ich doceniamy

Doceniacie, gdy już Filipiuk ich Wam przeszkoli. Sprytne, sprytne ;)

15 minut temu, Karister napisał:

Czemu nie dasz szansy temu pierwszemu? On rokuje, trzeba tylko go nauczyć, a wszyscy wokół są źli

Bo ja buduję dom raz, a nie 40 domów co rok. Gdybym był deweloperem, to jasne, że szukałbym młodych do przyuczenia razem ze starymi. Fatalne porównanie.

15 minut temu, Karister napisał:

Powiedz, skąd firma ma wiedzieć do których 100 osób z miliona ma wyciągnąć tą dłoń? Losowo? Na słowo honoru, że jest bystry? A może pójdziemy się spytać Twojego szefa "ej, weź nam powiedz, którzy są kumaci, to ich sobie zwiniemy". Logika, że hej.

Wy nic nie musicie wiedzieć, sami się znajdą, tylko dajcie znać, że na taki układ pójdziecie! Kierwa, geniusze logiki.

 

Sam bym się do Was zgłosił wtedy 8:E

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Muszę rozczarować, ale to jest mój prywatny punkt widzenia i nie omawiam go ani z HR, ani z menadżerem. To jest po prostu logiczne i nie ma co dyskutować z faktami. Bierzemy tych, co potrafią udowodnić, że mają pewne minimum wiedzy oraz potencjał na dalszy rozwój. Pan z instytutu z wydumanym ego niestety go nie posiada i nie jemu oceniać, jak Pani kwiaciarka sobie poradzi w IT. To jest rolą rekruterów. Pozwolę sobie też tu nie ciągnąć offtopa na temat logiki. Mnie nie interesuje, kto ma jaką sytuację życiową, co o sobie twierdzi i ile ma magistrów. Interesuje mnie, jak napisze prosty kawałek kodu i dlaczego właśnie tak. Zaryzykuję założenie, że wieloletnie doświadczenie w branży pozwala mi poprawnie ocenić, co jest logiczne, a co nie. Jakby co - jestem otwarty na priv. Ale nie rzucaj mi tam na oślep błędami poznawczymi, tylko przedstaw odpowiedzi na te proste pytania - do których 100 z miliona kumatych ludzi, którzy trafili do kiepskich branż, wyciągnąć pomocną dłoń oraz dlaczego od swojej ekipy budowlanej będziesz oczekiwał potwierdzenia kompetencji, zamiast dać szansę losowemu kolesiowi na słowo honoru.

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Karister napisał:

Pan z instytutu z wydumanym ego

Ale skąd supozycja w ogóle, że ma wydumane ego? Generalizujesz, szanowny kolego.

 

3 minuty temu, Karister napisał:

Mnie nie interesuje, kto ma jaką sytuację życiową, co o sobie twierdzi i ile ma magistrów.

Twojego szefa też nie. A na drenażu umysłów zbudowano niejedną potęgę. Np. USA wchłonęło niemieckich speców ;) Nie chcecie korzystać, no to strata, w sumie obu stron. Bo i pracownik by się ucieszył w lepszej robocie, i Wy byście konkretnych ludzi mieli.

Nie mam nic do Twojego doświadczenia, ale przecież to są rozwiązania sprawdzone w innych dziedzinach. Sport, nauka, wojna :> Czemu mają się nie sprawdzić u Was?

 

Nie spotkałem się jeszcze z takim podejściem w PL firmy - poza właśnie okresem 2010-2015, gdzie brano z ulicy. Większość z tutejszych jest z tamtego okresu, nie wyglądają mi na idiotów :> raczej na kompetentnych ludzi którym dano szansę.

Sorry za OT, ale temat chyba ciekawy i wart przemyślenia na spokojnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Minęły złote czasy dla początkujących. Teraz każdy szuka specjalistów.

Kontynuując wcześniejszy wątek, w dużych korpo praca zdalna stanie się jedynie benefitem i nie dla każdego. To w takim razie mam inny pomysł. Budujmy biura z częścią hotelową. :D Wróćmy do tego, co było kiedyś. Za komuny istniały hotele robotnicze, ale potem pracownikom zakładów rozdano mieszkania i hotele upadły. Dziś takie rozwiązanie mogłoby się sprawdzić. Odpada dojazd do biura i konieczność wynajęcia pokoju/mieszkania. Ale standard musi być wysoki, a nie jak w akademikach.

Edit: Można wydzielić powyższy temat, bo jest ciekawy. Odnoszę wrażenie, że w niektórych firmach najważniejsze są stosunki z managementem. Możesz być kiepski, ale masz gadane i kumplujesz się z managementem i pniesz się w górę. Są też takie, gdzie patrzy się tylko na słupki. Temat rekrutacji i oceny pracy załogi jest skomplikowany. Google prowadziło badania, z którego wynikło, że lepiej mieć zespół ludzi przeciętnych, ale zgranych i umiejących się dogadać niż ambitnych ale konfliktowych. Taki zespół może konkurować z wybitnymi jednostkami.

Edytowane przez WebCM
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, LJ19 napisał:

Zainwestowałbym w dział HR, bo opis jak z bajki, a ludzie i tak się nie kwapią, żeby trafić do tego waszego raju...

Opis jak z nadgodzin a nie z życia :D

i najlepiej stawki z nienormowanym czasem pracy :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
16 minut temu, Kaiketsu napisał:

Ale skąd supozycja w ogóle, że ma wydumane ego? Generalizujesz, szanowny kolego.

Zakładanie przez kogoś z instytutu, elektroniki, komunikacji, whatever, że jest lepszy od Pani kwiaciarki tylko dlatego, że ta Pani jest kwiaciarką, to jest właśnie wydumane ego. Twój sposób wypowiadania się o Pani kwiaciarce był bardzo lekceważący.

16 minut temu, Kaiketsu napisał:

Nie chcecie korzystać, no to strata, w sumie obu stron. Bo i pracownik by się ucieszył w lepszej robocie, i Wy byście konkretnych ludzi mieli.

Kręcimy się w kółko. Masz rację z tym, co piszesz. Ale nie każdy kumaty koleś z innej branży będzie dobrym programistą. Dodatkowo to jest jednak sporo wiedzy do pochłonięcia. Niestety nie ma czasu, aby kogoś pół roku uczyć w czasie pracy. Weź też pod uwagę, że systemy, które się robiło dekadę temu były znacznie prostsze od obecnych i dlatego też firmy pozwalały sobie na takie zachowania. Tak więc, kolejny raz nie dowiedziałem się, jak będziesz decydował, komu tą pomocną dłoń podasz. Jakie będzie kryterium wyboru stu szczęśliwców z miliona umęczonych?

16 minut temu, Kaiketsu napisał:

Nie mam nic do Twojego doświadczenia, ale przecież to są rozwiązania sprawdzone w innych dziedzinach. Sport, nauka, wojna :> Czemu mają się nie sprawdzić u Was?

Gdzie i co konkretnie się sprawdziło? Nie znam się na sporcie i wojnie. Znam się na programowaniu. Ja wiem, że u nas jest robota do zrobienia i potrafię ocenić, kto za miesiąc będzie mi w stanie w niej pomóc, a kto nie. Pani kwiaciarka ma porfolio z Bootcampa i coś mi to mówi. Na rozmowie fajnie uargumentowała co i jak, więc mam pewien obraz jest umiejętności i wiedzy. Pan z instytutu wciąż nic mi nie powiedział o sobie.

6 minut temu, Minciu napisał:

Opis jak z nadgodzin a nie z życia

Czasem chętnie bym wziął, ale jest zakaz. Przez sześć lat zrobiłem dokładnie 0. :( 

Edytowane przez Karister

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

brakuje jakiś lasek opłaconych z góry abyś nawet o rodzinie nie myślał :D 

Teraz, Karister napisał:

 

Czasem chętnie bym wziął, ale jest zakaz. Przez sześć lat zrobiłem dokładnie 0. :( 

To i tak nie moja bajka, nie mój świat ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...