Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

Po nowemu to tak zrobili, jakby ludzie mieli montować na swoim dachu paneli, które zasilą przy okazji somsiadów, tak ze 3x do 4x więcej niż samemu się zużywa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po nowemu to przychodzi pośrednik, który kupuje po ustalonej stawce "sorry - minimalnej :D" 0,28 PLN za kilowat i potem pcha to w cenie rynkowej 0,6+ PLN za kW w świat.

100% przebicia, elo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W ogóle znaleźć coś w necie na opłacalność fotwoltaiki (co nie jest wysrywem firm reklamujących się na każdym skrawku dyskusji) łatwe nie jest.

 

Mi wychodzi, że się opłaca, jeśli robi Ci to ktoś z rodziny za ułamek rynkowej ceny. Mi "śwagier" może zrobić za 3k PLN za kWp. Rynkowo ciężko zrobić instalację 4kW za 16 000 PLN. Raczej 18k trzeba wydać.

 

Patrząc na moje zużycie w mieszkaniu - co dwa miesiące płacę 250 zł za trzy osoby. Non stop prawie działa komp, wzmacniacz klasy A 100W, często stary TV CRT który ciągnie jak smok.

W domu mieszkałbym tylko z dziewuchą, ale oczywiście jest klima i reku, może studnia skoro już mnie zmuszają. Liczmy, no nie wiem, 350 za dwa miechy? @Minciu możesz urealnić.

2100 rocznie, a za instalację w cenie rynkowej 18 000 PLN... ale tylko 80% kasy do nas wraca w postaci opustu zimą czy nocą. No, ale w dzień trochę bieżącego zapotrzebowania przecież jest ogarniane z tych paneli. Załóżmy, że łącznie mamy 85% prądu "za darmo". Czyli nasz rachunek wynosi 3 stówy rocznie zamiast 2100 PLN.

W ciągu 10 lat i zakładając brak wzrostu cen prądu (naiwność, ale z czegoś trzeba wyjść) mamy 3000 PLN opłacone w rachunkach i właśnie 18 000 PLN "za darmo", czyli instalacja zwróci się w 10 lat... a czas życia przeciętnego falownika to 10 lat. Falownik obecnie kosztuje 5 koła. No to musimy doliczyć wymianę falownika. 3 kolejne lata instalacja będzie odpracowywała tę wymianę.

 

13 lat, by wyjść na zero. Teraz trzeba doliczyć:

- to, że w 10 lat prąd zdrożeje jakieś 2x, jak nie więcej. Czyli wyjdziesz na zero wcześniej, powiedzmy w 8-9 lat.

- to, że panele nie są wieczne. Chociaż ich żywotność obecnie to jakieś 25-30 lat.

Innymi słowy, nawet za gównocenę rynkową niby się opłaca, ale na zwrot "trochę" poczekamy, a jeśli będziemy mieli pecha z awarią, to nawet i 15 lat na niego będziemy czekać.

A po tych 15 latach już trzeba będzie podpisać na nowych warunkach, jakie by one nie były... :>

 

Pewnie bardziej się opłaca kupić akcje amazona i olać temat na 10 lat, będzie prąd za free i jeszcze zostanie na dobry rower 8:E

 

powyższe zakłada, że nie załapiemy się już na żadne dopłaty do PV.

 

aha, jeśli zużywacie więcej prądu, to się opłaca bardziej, ofc.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Nie ma chętnych na dyskusję o panelach? :> tu moja symulacja opłacalności, dla uproszczenia przyjąłem inflację = 0 ;)

 

Ifzu68a.png

 

To na niebiesko to wzrosty cen prądu, nieinflacyjne. Przyjąłem radykalne 4% rocznie od kwoty bazowej (czyli nie jest to procent składany), z inflacją da to ok. 10% które widzimy rdr.

Prąd, przyjąłem 300 na 2 miesiące + 300 za klimę + 300 za reku. Rocznie 2400. To dla pary jest.

Koszt startowy policzyłem po 4500 PLN za kWp bo taniej nie chcą robić (liczę tu cenę rynkową, nie moje dojścia). Instalacja 4 kWp.

Dorzuciłem wymianę inwertera po 10 latach.

Jeżeli ktoś wejdzie dziś, to do wygaśnięcia korzystnej umowy na 15 lat i zakładając brak awarii po drodze powinien na takiej małej instalacji zarobić ~16k PLN w 15 lat, na zero wyjść w 2028.

Powyższe zakłada brak dofinansowania.

 

Alternatywy:

- Skracanie okresu kredytowania. Zmniejszając kredyt na dom o 18k w ciągu 15 lat oszczędzimy na odsetkach jakieś 5000 PLN. Nie opłaca się zamiast PV.

- Akcje. Amazon w roku 2035, jeśli kontynuowany będzie jego trend od powstania, powinien kosztować ponad 2x więcej niż teraz, co dałoby ok. 30000 PLN zarobku. Niby lepsze, ale też obarczone dużym MOŻE. Cholera wie, co się stanie w 15 lat.

Czyli inwestycja w sumie niezła na dzień dzisiejszy. Na pewno lepsza, niż trzymanie kapuchy i zauważalnie lepsza, niż skracanie okresu kredytowania, zakładając obecny WIBOR rzecz jasna.

 

Pomijam wzrosty napięcia na sieciach wyłączające instalacje w najlepszych momentach, bo to nie zdarza się wszędzie ;)

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inflacji to ja bym w to nie wliczał 😜

Bo jest błąd logiczny w tabeli.

 

Dzisiaj łykasz panele w kredyt. Płacisz odsetki.

Ewentualnie płacisz dzisiaj 17-22k pln które nie uwzględnia siły nabywczej tego pieniądza dzisiaj i za 7 czy 15 lat.

Ogólnie te wszystkie tabelki to wróżenie z fusów. Tak samo jak wzrost cen energi tyle czy ile procent. Nie wiadomo co będzie, czy cena wywali w kosmos czy może spadnie? 

 

Tabelka nie uwzględnia też niefarta z gradobiciem, zwarcia w instalacji ;) 

 

No i najważniejsze, tabela nie uwzględnia sytuacji za najdalej 10 lat. Kiedy nie będziemy już prosumentem, to będą nas orać w dupsko bez mydła :P Może wymuszą na nas jeszcze montaż magazynów energii bo coś, np podateg, gorsze warunki, cokolwiek. Może prosumentem nie będziemy już za 5 lat bo jednak zmienią sobie przepisy. 

Tak więc tabelkę polecam oprzeć na aktualnych cenach prundu. Nie uwzględniać ŻADNYCH PODWYŻEK, INFLACJI I INNEGO GÓWNA. PO PROSTU TU I TERAZ KUPUJEMY I DOSTAJEMY. Płacimy za instalację 17k pln z RSSO 1-2% to można olać, ale jak mamy RSSO 8-10% to nie ma bata, trzeba dodać i wychodzi w zależności od okresu ze 22-25k pln. 

Jak napierdzielimy 4kW paneli na dach to nie pochłoniemy energii w autokonsumpcji. Będziemy ją odsprzedawać za 1/3 ceny czy tam mniej. Kij wie bo 10x po drodze jeszcze ten zarobek opodatkują. 

Normalnie gospodarstwo domowe najlepiej wyjdzie montując moim zdaniem z 1.8-2.2kWp max. 

 

Co do dopłat, dobrze że ich nie liczysz. złapać się na dopłatę to jak wygrać w totka.

 

Jeden zgarnia panele z dotacją 80% bo gmina daje, a drugi tak kończy:

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ano, dobrze mówisz. Nie uwzględniłem RRSO przy braniu paneli na kredyt. Kredyt to powinna być trzecia kolumna, z kosztem startowym 20% (wkład własny) i ratami wliczonymi w koszt. Zaraz coś takiego popełnię i zobaczymy, jak wyjdzie.

 

Jasne, czynniki zewnętrzne pomijam. Gradobicia, pożary, awarie... Nie mowię, że się nie zdarzą, ale wystąpienie jednej z nich stawia wszystko na głowie.

na szybko:

yfpasW4.png

gradobicie w czerwcu 2016. Efekt - ałć... z opracowań solaredge.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

OK... to najlepsze, co mogłem wymyślić. Założyłem progresywny wzrost stopy procentowej co rok na podstawie prognozy HRE. Bo coś chciałem dać, skoro gdybam o wzroście cen pradu, to i stopę procentową muszę uwzględnić.

piJWbCC.png

I wyszło mi:

cDae6hB.png

 

Jadąc tę metodą (niedoskonałą, ale tak dla informacji) wychodzi mi, że po cenach rynkowych, dla pary, mała instalacja wyjdzie na zero szybciej jadąc w kredycie, ale ogólna oszczędność będzie w  okresie umowy opustowej niższa i wyniesie "tylko" około 8k PLN. Cholera wie, ile będzie warte 8k PLN w 2035. Przy obecnej inflacji, to może być jedna przeciętna pensja... :E

Tak więc na kredyt nadal się opłaca, tyle, że mniej. No i ponownie - pomijamy pożary, gradobicia i straty na wzroście napięcia w sieci powyżej 253 V, co wyłączy inwerter i prowadzi do zmniejszenia wygenerowanej energii, rzecz jasna.

 

 

Jedno jest pewne... w kredycie nie ma co się zabijać o tę instalację. 8k piechotą nie chodzi, ale już chyba lepiej te 18k na kredyt w akcje albo krypto wrzucić na te 15 lat 8:E

 

I to jest 8000 PLN oszczędności przy założeniu, że z tą instalacją nic "nadprogramowego" się nie stanie przez 15 lat, poza wymianą falownika po 10 latach eksploatacji (uwzględniłem po dzisiejszych cenach, co pewnie też jest uproszczeniem, ale są tacy, co sami te falowniki naprawiają niewielkim kosztem czasem, więc kto tam wie).

 

 

EDIT:

 

tutaj założenia na cały okres życia typowego PV (25 lat, wymiana inwertera ponownie za 20 lat, przejście na gówno-warunki odsprzedaży "agregatorowi" produkowanego prądu miast opustów po 15 latach, spadki wydajności paneli pominięte).

41nVc0T.png

 

Czyli na przestrzeni życia nawet małego systemu jest o co powalczyć, zakładając stały wzrost cen prądu, ale... to jest baaardzo duże MOŻE, bo przez 25 lat jakieś większe gradobicie albo awaria samych paneli i leżymy ;)

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mikrokonwertery z USA mają po 20 albo 25 lat gwarancji.

Spokojnie można rozdzielać małe instalacje na różne strony świata. Możesz zapomnieć wówcza o naprawach falownika. A nawet jeśli by już trzebabyło, to mikrofalownik będzie tańszy do wymiany. 

Dobrze że napisałęś jeszcze o awarii samych paneli, też tak jest. moga pojawić się mikropęknięcie i nara. Ale też da się kupić jakieś z dłuższą gwarancją. 

Tylko tak szczerze, to za 5 lat z gwarancji może być kupa. Za 10 lat totalne szambo. Za 20 lat to nawet smród może po tym nie zostać ;D 

Ja generalnie wychodze z założenia, że najlepiej jak jest opcja dać przykładowo po dwa panele na wschód i na zachód. Od rana do nocy mamy możliwość produkcji prądu i jego autokosumpcji. Na południe średnio chyba wychodzi, bo 253-254 V :)

Montaż paneli ponad to, co sami zużyjemy, to 3x wolniejszy zwrot inwestycji. Bez prosumenckiej ulgi. 

 

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja będę miał dach na południowy wschód, ale bardziej na wschód, niż południe. Druga strona z racji częściowej ekspozycji północnej raczej bezużyteczna.

No najbardziej dewastujący wydaje mi się duży grad, chociaż jak żyję to gradu o wielkości jajec nie widziałem jeszcze. Coś takiego niemniej raczej skasuje taką instalację.

Ale taka zwykła awaria też może położyć sprawe.

Mój szwagier montuje gównopanele na falownikach z Chin, więc u niego zrobię tanio, ale obawiam się, że za długo to nie pożyje :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Kaiketsu napisał:

...o jest baaardzo duże MOŻE, bo przez 25 lat jakieś większe gradobicie albo awaria samych paneli i leżymy ;)

 

Gradobicie w moim rejonie :D 

 

 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zakup 68m w toku, ale nie przekonuje mnie to. Układ rodem z PRL (jak oddzielisz kuchnię, to masz identyczny), ze sklepów tylko supermarket Społem (dużo rzeczy taniej, ale nie ma wszystkiego), głośne obiekty w pobliżu. Jedyna zaleta to centrum, ale nieco schowane, że i tak nikomu nigdzie nie będzie się chciało chodzić na piechotę. Zresztą teraz każda nowa inwestycja jest car-first. Wentylacja - bez regulacji, logotermy - brak, na ogrzewanie podłogowe za późno. Skontrastuję to z wielką płytą, osiedlem patoli, gdzie mi obecnie przyszło mieszkać. Komunikacja - super. Sklepy - kilka średnich w zasięgu 5 minut z buta. Uczelnie do 10 min z buta (dla mnie już nieistotne). Podczas powodzi nie zaleje. Po jednej stronie drzewa, ogródki i cisza od ulic, po drugiej brzydki parking i jednak słychać auta. O kwestiach technicznych bloku już wielokrotnie pisałem, jednym słowem tragedia.

Kusi mnie jeszcze ten wieżowiec, 2 pokoje 60m. Mieszkanie trochę nieustawne, ale to kwestia projektu. Gdyby było wolne tamto jaśniejsze mieszkanie, to bym brał bez wahania. Zostało ciemniejsze, bo ściana pod kątem. Co jest na plus, to też są przystanki, bliżej do komercyjnego centrum (galerie, lepsze delikatesy - 10 minut z buta), patrzysz na wszystko z góry. Winda jedzie wolno. Trochę wstyd jak na tak reprezentacyjny budynek. Wentylacja nie działała, więc nie ocenię, czy coś daje. Na 20 piętrze nie da się wytrzymać, a w mieszkaniu też, a było <20°C. Tak więc klima będzie musiała chodzić przez większość roku? Jeszcze jedna zaleta to śmietnik w budynku i tego się nie obawiam. Przynajmniej nie śmierdzi z pergoli na zewnątrz. Obecnie śmietnik też mam w bloku i nie ma robactwa odkąd zamknięto zsypy. Akurat tu śmierdzi na odległość, ale kontenery nie są przykryte, zaś w nowym budownictwie zazwyczaj masz zamykane. Jest to też wygodniejsze w chłodne dni, nie musisz wychodzić z budynku.

Czy ktoś mieszka na wysokim piętrze? Wytrzymujecie jakoś?

Będą jeszcze wyższe wieżowce, ale z pewnych źródeł wiem, że okna nie będą się otwierać, a na klimę zabrakło kasy. Współczuć mieszkańcom.

Jest jeszcze opcja, by faktycznie poczekać i kupić coś, co się zacznie dopiero budować, bo wtedy masz możliwość np. zrobienia podłogówki. Załapiesz się też na WT2021, gdzie już zazwyczaj są okna 3-szybowe.

Edit: przekrój mieszkańców podobny w wieżowcu i na tym drugim osiedlu, może trochę więcej biznesu w wieżowcu. W obu będzie mało najmów, bo większość mieszkań to duże apartamenty.

6 minut temu, Kaiketsu napisał:

czyli co konkretnie?

Było mówione: boisko, szkoła, przedszkole, restauracja, knajpa. Osiedlowy plac zabaw mały i tym bym się nie przejmował, bo dziś dzieci mają inne rozrywki. To wszystko odpada w wieżowcu, ale za to masa innych wad.

Gdybym miał rodzinę, to wiadomo, ale o tym mogę chyba tylko pomarzyć.

Kolejna kwestia - czy ktoś remontował ostatnio płytę? Jak nie całość, to myślę przynajmniej rozp...lić łazienkę. Ale za rok mogą przyłączać ciepłą wodę i się boję że wszystko rozwalą, a za to nikt nie zwróci pieniędzy. Jest jakaś szansa, żeby odpowiednie instalacje już teraz wyprowadzić? Rurę od gazu można na razie puścić na zewnątrz i się ją po prostu wtedy odetnie. Ale gorzej z wodą. W spółdzielni niczego się nie dowiedziałem.

Edytowane przez WebCM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, WebCM napisał:

głośne obiekty w pobliżu

czyli co konkretnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Poligon wojskowy, strzelnica i kamieniołomy XD

42 minuty temu, WebCM napisał:

 

Gdybym miał rodzinę, to wiadomo, ale o tym mogę chyba tylko pomarzyć.

 

No z wilka płyta rodziny nie założysz. Za mało atrakcyjny będziesz na zdjęciu w portalu randkowym.  Zresztą i tak babę psychicznie wykończysz zanim się spotkacie XD

Edytowane przez Minciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, WebCM napisał:

knajpa

to brzmi słabo, knajpy to źródło wysokiej uciążliwości. Jest gdzieś blisko? Widać z okna?

45 minut temu, WebCM napisał:

Gdybym miał rodzinę, to wiadomo, ale o tym mogę chyba tylko pomarzyć.

Rodzinę w sensie? Czemu tylko pomarzyć możesz?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kaiketsu napisał:

to brzmi słabo, knajpy to źródło wysokiej uciążliwości. Jest gdzieś blisko? Widać z okna?

z okna widać restaurację, uciążliwość to głównie wesela, które czasami będą się odbywać

a mała knajpa w tym samym bloku, gdzie w planach było mieszkanie, a ktoś dostał zgodę na lokal, widać z balkonu

3 minuty temu, Kaiketsu napisał:

Rodzinę w sensie? Czemu tylko pomarzyć możesz?

No, żona i dzieci. Teraz kobiety mają wymagania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, WebCM napisał:

z okna widać restaurację, uciążliwość to głównie wesela, które czasami będą się odbywać

a mała knajpa w tym samym bloku, gdzie w planach było mieszkanie, a ktoś dostał zgodę na lokal, widać z balkonu

Wesela. Fuck. przemyśl to pięć razy.

Teraz to nie problem, ale w "sezonie weselnym" KAŻDA sobota, a czasem piątek i sobota, to całonocna impreza.

Mieszkałem niedaleko domu kultury. Tam też były wesela co tydzień. Mój blok był oddalony, a ja miałem okna w przeciwną stronę, a i tak się czasem łupu-cupu niosło. Ludzie, których okna wychodziły na salę weselną byli pogodzeni z tym, że co tydzień nie śpią. 

15 minut temu, WebCM napisał:

No, żona i dzieci. Teraz kobiety mają wymagania.

A, to. Żeniaczka to kiepski pomysł ogólnie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, WebCM napisał:

Kolejna kwestia - czy ktoś remontował ostatnio płytę? Jak nie całość, to myślę przynajmniej rozp...lić łazienkę. Ale za rok mogą przyłączać ciepłą wodę i się boję że wszystko rozwalą, a za to nikt nie zwróci pieniędzy. Jest jakaś szansa, żeby odpowiednie instalacje już teraz wyprowadzić?

Da się, szwagier tak dokładnie zrobił. jak się wprowadzał mieli ogrzewanie z pieca gazowego i bojler elektryczny na ciepłą wodę. Ale wiedział, że już planują podłączenie pod ciepłą wodę z sieci miejskiej.Ostateczne tylko kilka płytek było do skucia, których oczywiście zostawił sobie zapas. Jeżeli chodzi o dokładny projekt, to szwagier poszedł sposobem, wystartował w wyborach do zarządu wspólnoty i się dostał :E No ale to wspólnota a nie spółdzielnia, no i blok ceglany a nie z płyty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, WebCM napisał:

Zakup 68m w toku, ale nie przekonuje mnie to.

PowerfulLegitimateBichonfrise-max-1mb.gi
 

9 godzin temu, WebCM napisał:

Wytrzymujecie jakoś?

Już się przyzwyczaiłem jakoś do wklejania twoich monologów. Nic nie wnoszących, ciągłe narzekania - wymagania jak byś miał 1 mln zł w gotówce, a problem jest dostać kredyt, bo mam max. 10% wkładu, a na remont brak.

8 godzin temu, WebCM napisał:

Teraz kobiety mają wymagania.

Uff, dobrze że ty z tym mieszkaniem nie masz takich wymagań jak te wymagające kobiety :E

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, WebCM napisał:

No, żona i dzieci. Teraz kobiety mają wymagania.

 

2 minuty temu, kanon7 napisał:

Uff, dobrze że ty z tym mieszkaniem nie masz takich wymagań jak te wymagające kobiety :E

Nie bez powodu Autor ma przegrywowy avatar :D

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@WebCM chyba musimy pogadać o tym Twoim podejściu do tej "niemożności znalezienia kogoś", chociaż chyba nie w tym temacie :>

 

A co do tematu, to wprawdzie ktoś może powiedzieć, że przecież to mówi deweloper, któremu zależy na wzrostach, ale z czy to nie jest sama prawda? https://innpoland.pl/170215,ceny-mieszkan-nie-spadna-deweloper-nie-ma-co-czekac-na-pekniecie-banki

Cytat
Obecnie mamy też drożyznę na rynku materiałów budowlanych. Obecna wysoka inflacja, która może zostać z nami na dłużej, znacznie wpływa na koszty budowy. Deweloper przerzuca te koszty na klienta, ceny mieszkań rosną – prosty łańcuch zdarzeń.
Jak deweloperzy mają obniżać ceny mieszkań, pękać jakąś urojoną bańkę, skoro rosną im koszty budowy kolejnych inwestycji?

Sam to podkreślałem wiele razy:

- działki od 30 do 50% up w rok

- materiały - od kilku % do ponad 100% up

- minimalna up

- wymagania up (WT2021)

 

Jak w tej sytuacji można sobie wyobrazić spadek cen? No nie można raczej.

Deweloper musiałby dołożyć za powyższe z własnej kieszeni ORAZ zejść z marży, szansa na to? żadna...

a ceny już są z dupy i aż ciężko wierzyć w to, co się widzi: (za https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ceny-ofertowe-mieszkan-lipiec-2021-Raport-Bankier-pl-8158403.html):

 

n9NGIZQ.png

 

prawie 14 koła wołają za metr klitki do 38m^2 na rynku wtórnym średnio... 8:E

Czyli klatuszka 38m^2 to średnio 530 koła, a bez remonciku raczej się zwykle nie da... z garażem i komórką pewnie z 600 koła, chyba, że miejsce postojowe "pod blokiem" jak to w wielkiej płycie bywa :> No ale nawet te 570 000 PLN za takie gówno... rety. 

 

Chwaliłem się, że mi prąd podłączyli na działce? Jednak mam w dupie te klatki. Załatwię w tym tyg tą wodę i buduję :> (ps. nie, nie ma opóźnień z moich "zmian decyzji", bo po prostu nadal czekam na pozwolenie na budowę ;) )

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kaiketsu napisał:

@WebCM chyba musimy pogadać o tym Twoim podejściu do tej "niemożności znalezienia kogoś", chociaż chyba nie w tym temacie :>

Ale że co? :E że Ty? Że WebCM, ten tamten? :E:E:E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, kanon7 napisał:

Ale że co? :E że Ty? Że WebCM, ten tamten? :E:E

raczej w sensie, "nie żeń się chłopie" :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oglądałem ostatnio wywiad z deweloperem. 20% przebitki na inwestycji to już bardzo dobry wynik.

Czyli spadek pompy jest możliwy jedynie jak materiały stanieją.

Na przykład styropian produkują 3 albo 5 firm na świecie. Więc konkurencja żadna. Jak mają Polakom sprzedać taniej materiał niż innym krajom, to pewnie wola wysłać towar gdzie indziej. 

Szczerze wątpię aby nagle coś u nas pękło, jak problem jest globalny ze wszystkim. Nawet jak walną 10% WIBOR 

No nowe budownictwo jak miałoby być luźniejsze niż teraz bez okna w okno, to kto zapłaci za większą ziemię ? XD

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
25 minut temu, kanon7 napisał:

Ale że co? :E że Ty? Że WebCM, ten tamten? :E:E:E

 

11 minut temu, Kaiketsu napisał:

raczej w sensie, "nie żeń się chłopie" :E

Autor tematu,niby incel ale jednak nieszkodliwy. Całe szczęście,że jest tu,a nie np.w takiej jednej bandzie z wykopu,gdzie takich tylko dołują i nic więcej :E Kółko wzajemnej adoracji normalnie.

Edytowane przez Spl97

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

  

6 minut temu, Minciu napisał:

No nowe budownictwo jak miałoby być luźniejsze niż teraz bez okna w okno, to kto zapłaci za większą ziemię ? XD

O tym zdaje się zapominają ci, którzy tak pomstują na upakowanie bloków :)

Można. Tylko że dla dewelopera dwa bloki mniej na tej samej ziemi to spory spadek profitu. A jak da nierynkowową cenę, by sobie to zrekompensować, to nikt mu tego nie kupi.

 

Jedyne, czego nie rozumiem, to czemu nikt nie buduje bloków "akustycznie premium". Przecież grubsze ściany i obłożenie każdego lokalu warstwą korka nie kosztowałyby AŻ tak dużo. Za to na pewno byłaby masa chętnych na kupno za dużo $$$....

 

3 minuty temu, Spl97 napisał:

Autor tematu,niby incel ale jednak nieszkodliwy.

Nie wiem, czy incel, może po prostu nikogo nie ma obecnie. Trudno go winić, jest prawie 100 000 mężczyzn nadwyżki w tym przedziale wiekowym.

 

iXvQ0Yf.png

 

a do tego o grupę kobiet 18-25 rywalizuje grupa mężczyzn 18-40 :>

 

Wiadomo, że przy takiej demografii łatwo nie jest.

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...