Skocz do zawartości
WebCM

Zakup mieszkania od dewelopera

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

dubel

Edytowane przez Kaiketsu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Minciu napisał:

WebCM kilka po narodzeniu się pomysłu wciąż nie wie w którym kościele dzwonią. To jest po prostu masakra XD

W przypadku WebCM są tylko dwie możliwości:
1. To jest troll
2. Cytat "Tutaj nie chodzi aby myszkę złapać, ale aby ją gonić"

Wybierz jedno :E  w końcu to już 2 lata i 2 miesiące :E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wciaż przyjmuję zakłady, czy zbuduję chatę przed tym, jak WebCM kupi mieszkanie ;)

Start budowy w październiku, jeszcze mam szansę :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Web nie ma szans w tym wyścigu. On wciąż nie wie czy na wykończenie może brać kredyt czy go kłamią XD. A gdzie zdolności kredytowej itp?

 

https://www.pkobp.pl/klienci-indywidualni/kredyty-hipoteczne/wlasny-kat-hipoteczny/

Na jaki cel możesz otrzymać kredyt hipoteczny?

Budowa, zakup lub remont domu

Zakup mieszkania, garażu lub miejsca postojowego

Wykończenie i wyposażenie nieruchomości

Zakup działki budowlanej

Zakup i zagospodarowanie działki rekreacyjnej

Przebudowa pomieszczeń lub budynków niemieszkalnych na cele mieszkalne

Nabycie spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego, prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej lub prawa odrębnej własności lokalu mieszkalnego w spółdzielni mieszkaniowej

Zmiana spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu na spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu

Albo tutaj lektura:

https://januszgrabowski.pl/kredyt-na-remont-mieszkania-domu-w-ramach-kredytu-hipotecznego/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tych czasach jest tyle możliwości, jakby mi zbrakło kredytu to bym dobrał te kilkadziesiąt k na jakieś marketowe raty 0% 3-5 lat a nie kolejny rok się użalał, eh, its over dla chłopa.

47 minut temu, Kaiketsu napisał:

Wciaż przyjmuję zakłady, czy zbuduję chatę przed tym, jak WebCM kupi mieszkanie ;)

Start budowy w październiku, jeszcze mam szansę :>

Jaki kurs? Bo dla WebCM to chyba już z 5.0.. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym tempie to i ja zdążę mieszkanie kupić. Ponad połowa wymaganego do zebrania wkładu za mną, chociaż celuję w ledwie 10%. Przy dobrych wiatrach na wiosnę zakup, w okolicach wakacji powinienem być przeprowadzony. A kiedy WebCM zaczynał wątek, byłem jeszcze na etapie szukania pierwszej pracy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy 10% są dość gówniane marże, ale wiadomo - ceny rosną szybciej, niż oszczędzamy obecnie... :(

15 minut temu, Kitu napisał:

Przy dobrych wiatrach na wiosnę zakup, w okolicach wakacji powinienem być przeprowadzony.

Trochę bym się bał wtedy... trafisz w epicentrum nowego ładu, czy tam nowego wału ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Szczerze mówiąc, nie rusza mnie to jakoś szczególnie - urodziłem się o jakieś dwa lata za późno, żeby trafić na juniorowoprogramistyczne eldorado z mieszkaniami sprzed gwałtownych wzrostów i sporą obniżką kosztów kredytu, miałem czas się do tego przyzwyczaić :D Nie uda się na wiosnę, uda się na jesień po zmianie pracy i podwyżce o kolejne 100%. Właściwie bardziej bym się bał zaczynać teraz budowę domu, patrząc na to, co się z cenami materiałów dzieje. Ale ten temat był już trochę wałkowany ;)

A różnica między 10% a 20% wkładu to było wg kalkulatora Santandera jakieś 300-400 złotych miesięcznie - wielka różnica to to nie jest. Szczególnie, że i tak najprawdopodobniej brałbym stałą stopę przez te 5 lat, żeby chociaż przez pierwsze kilka miesięcy nie dostać od NBP mokrą szmatą i na spokojnie odbudować oszczędności. Wiadomo, że przy zmiennej i 20% wkładu rata byłaby ze 30-40% niższa.

Edytowane przez Kitu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Kitu napisał:

Właściwie bardziej bym się bał zaczynać teraz budowę domu, patrząc na to, co się z cenami materiałów dzieje.

Tylko że w tym jest sporo miejskich mitów. Dom nie składa się w 100% ze styropianu i stali. Tak, jest drożej teraz budować (o jakieś 20% względem 2019) ale mieszkania też są ok. 20% droższe, więc jeden pies. A wiadomo, jak to jest z liczeniem na korektę.

8 minut temu, Kitu napisał:

Szczególnie, że i tak najprawdopodobniej brałbym stałą stopę przez te 5 lat, żeby chociaż przez pierwsze kilka miesięcy nie dostać od NBP mokrą szmatą i na spokojnie odbudować oszczędności.

Jesteś tego pewien?

Stała stopa to chyba najgorsze, co możesz teraz brać.

Po pierwsze, będziesz miał ratę jak przy stopie referencyjnej ~ 2,5%. Czyli wyzej, niż było przed pandemią. Podwyżki stóp będą, ale entuzjaści tego pomysłu z RPP mówili raczej o 0,30% na start...

Po drugie, to i tak nie unikniesz wzrostu raty. Po prostu będzie to skokowo co 5 lat, a nie stopniowo.

Po trzecie - ktoś tu wspominał o tym, że w umowie pojawia się największe oszustwo wszechczasów, czyli możliwość dochodzenia rekompensaty za utracone zyski przez bank 8:E Nie wiem, czy to prawda, ale jesli tak, to nawet ochrony przed wzrostem stóp procentowych mieć nie będziesz.

Za to podobno pisowcy pracują nad tym, by oferty na stałe stopy % były lepsze, tj. bliższe tym na zmiennej. Wtedy można się nad tym zastanowić. Obecnie to kanał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wzorów umów nie widziałem, sugeruję się samym kalkulatorem. Po 5 latach i tak wjechałaby nadpłata rzędu 100-150k, więc rata powinna spaść. Z drugiej strony, przy zmiennej rata jest niższa, więc i nadpłata mogłaby być wyższa. Przyjdzie wiosna, zobaczy się ceny nieruchomości, oferty kredytów i się zobaczy, ale jeśli nie ma takich pułapek, o jakich piszesz, to przy obecnych zarobkach i nieuniknionych podwyżkach stóp, na ten moment mimo wszystko brałbym stałą stopę. No chyba, że w konretnych wyliczeniach wyjdzie, że dopiero przy referencyjnej na poziomie 3% zmienna przebije stałą, to wtedy niezależnie od warunków nie ma sensu. Raczej nie podniosą powyżej 1.5-2% w ciągu dwóch lat. Raczej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Kitu napisał:

przy obecnych zarobkach i nieuniknionych podwyżkach stóp, na ten moment mimo wszystko brałbym stałą stopę.

Bez sensu. Będziesz płacił ratę jak po podwyżce rzędu +2,5pp za pięcioletni okres. Oferty ze stałą stopą są na ten moment fatalne. Jeśli obstawiasz ~2% w ciągu kilku lat (ja też), to nie opłaca się od początku tyle płacić przy stałej. Tak to może wjedzie Ci rok-dwa na niższej i więcej nadpłacisz.

Bank nie jest głupi i umie liczyć, na ogół znacznie lepiej, niż przeciętny człowiek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

 

Mieszkaniowa rewolucja? Chcą w referendum przegłosować… „przejęcie” od prywaciarzy tysięcy mieszkań na wynajem. Szaleństwo? A może tak trzeba?

Berlin, referendum i… mieszkaniowa rewolucja? Przy okazji wyborów do niemieckiego parlamentu mieszkańcy Berlina będą głosować w niecodziennym referendum. Pytanie brzmi: czy władze powinny przejąć – w formule „uspołecznienia” – od prywatnych właścicieli kontrolę nad 220 000 mieszkań na wynajem? Jedni mówią, że to zwykła kradzież. Inni – że tak trzeba. Czy wynik tego głosowania powinni śledzić również właściciele polskich mieszkań inwestycyjnych?

Berlin to miasto, w którym aż 84% mieszkańców nie ma własnego mieszkania, lecz je wynajmują. W większości dlatego, że na swoje „M” już ich po prostu nie stać. Z najnowszych danych wynika, że średnia cena metra mieszkania w stolicy Niemiec wynosi już ponad 5000 euro (równowartość 23 000 zł po obecnym kursie). W ciągu dziesięciu lat wzrosła ponad trzykrotnie.

Jednym z powodów jest przejęcie dużej części mieszkań przez firmy inwestycyjne, żyjące z wynajmu. Największa z nich, Deutsche Wohnen, kontroluje ponad 113 000 mieszkań. Inny duży właściciel, fundusz Vonovia, jest właścicielem 43 000 mieszkań na wynajem. Biznes nie jest kiepski, skoro przez 10 lat średni czynsz za wynajem metra mieszkania poszedł w górę z 7 euro do 13 euro (czyli 70-metrowe mieszkanko kosztuje równowartość 4200 zł miesięcznie). Dla części Berlińczyków, którzy zarabiają miesięcznie np. 3000-3500 euro na rękę, płacenie 1000-1500 euro za czynsz staje się obciążeniem nie lada.

 

https://subiektywnieofinansach.pl/berlin-referendum-mieszkania-na-wynajem/

https://www.money.pl/gospodarka/wybory-w-niemczech-w-berlinie-zdecyduja-czy-wywlaszczyc-wlascicieli-mieszkan-6687310621280928a.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Camis napisał:

Według mnie nierealne i bardziej trzeba traktować to jako po prostu akcję PRową i demonstrację aktywistów. Przecież nawet tak prosta sprawa jak limity wysokości czynszu nie przeszła. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
11 godzin temu, Camis napisał:

Dla części Berlińczyków, którzy zarabiają miesięcznie np. 3000-3500 euro na rękę, płacenie 1000-1500 euro za czynsz staje się obciążeniem nie lada.

Ale dla części Polaków, którzy zarabiają 2500-3000 PLN na rękę, opłata za wynajem ~2000 PLN w Warszawie to normalka i nikt nie robi scen 8:E

 

Sama akcja w DE jest tuż przed wyborami, więc to wydmuszka wyborcza. Natomiast 23 000 PLN z metra w państwie o zarobkach 3-4 razy wyższych od polskich to tak dużo? Przyopominam, że zgodnie z raportem expandera, ceny ofertowe w Warszawie to 11 900 PLN.

 

Innymi słowy, jesteśmy o wiele bardziej w czarnej dupie, niż Niemcy. I żeby było jak w Berlinie, to w Warszawie przeciętna cena powinna spaść do 8000 PLN z metra. :E

Edytowane przez Kaiketsu
  • Upvote 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, Kaiketsu napisał:

Ale dla części Polaków, którzy zarabiają 2500-3000 PLN na rękę, opłata za wynajem ~2000 PLN w Warszawie to normalka i nikt nie robi scen 8:E

Bo w Warszawie się nie zarabia 2500-3000 zł tylko więcej ;). 

 

Edytowane przez iwanme

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, iwanme napisał:

Bo w Warszawie się nie zarabia 2500-3000 zł tylko więcej ;). 

No niby, niby w DE inżynier telekomunikacji przeciętnie zarabia 28k netto, a ja mam 4500 na rękę w Warszawie, więc wiesz 8:E

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, iwanme napisał:

Bo w Warszawie się nie zarabia 2500-3000 zł tylko więcej ;). 

 

Ta, bo kasjerka, cieć czy początkujący nauczyciel po studiach ma w Warszawie takie kokosy :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, 209458 napisał:

Ta, bo kasjerka, cieć czy początkujący nauczyciel po studiach ma w Warszawie takie kokosy :D

Bez zadnych uszczypliwosci, ale 2500 netto to mialo sie bez studiow w 2015 roku bedac praktykantem.
To ze sa jednostki zarabiajace mniej to oczywistosc, ale mediana jest wyzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Akurat w przykładzie z Niemcami poruszaliśmy temat typowych zarobków w Berlinie. Mediana lub dominanta się nadadzą jako estymator. Minimalna bądź średnia - niezbyt.

To prawda, że w W-wie mediana to zdaje się 6800 brutto. Czyli 4900 do ręki. Mieszkanie na rynku pierwotnym to 11,9k ofertowo, więc przyjmijmy 11k po negocjacjach (a niech będzie, chociaż już widzę, jak deweloper aż tyle opuszcza na metrze :E ) .

W Berlinie mediana to 3242 euro brutto, czyli Netto:  2.138,08 €  (z kalkulatora z sieci, odznaczyłem podatek kościelny) czyli 9 830 PLN. 23k ofertowo, powiedzmy 22k żeby było równo.

 

 

...

e, to mi Warszawa wyszła taniej.... :E

No ale:

Koszt mieszkania w Berlinie z metra : +100%

Zarobki w Berlinie: +100%

wychodzi na to samo.

 

Tyle, że tam się kupi tyle samo mieszkań za typową pensję, ale już sporo więcej żarcia, elektroniki czy samochodów :E

Edytowane przez Kaiketsu
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, offensive napisał:

Bez zadnych uszczypliwosci, ale 2500 netto to mialo sie bez studiow w 2015 roku bedac praktykantem.
To ze sa jednostki zarabiajace mniej to oczywistosc, ale mediana jest wyzej.

Jeśli mówisz o nauczycielach, to zamień netto na brutto i masz stawki sprzed ostatnich podwyżek. W prostych pracach 18-20 netto na godzinę to właściwie standard, przynajmniej w dolnośląskim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, offensive napisał:

Bez zadnych uszczypliwosci, ale 2500 netto to mialo sie bez studiow w 2015 roku bedac praktykantem.
To ze sa jednostki zarabiajace mniej to oczywistosc, ale mediana jest wyzej.

 

Polska:

Cytat

Płace w Polsce w 2021 roku netto:

średnia płaca      3813 zł
mediana      3089 zł
dominanta   1830 zł


Wygląda więc na to, że najczęściej występującą płacą w Polsce w 2021 roku będzie około 1830 zł netto (do ręki). Połowa pracujących ludzi zarobi mniej niż 3089 zł netto, natomiast druga połowa więcej niż 3089 zł netto.

 

Edytowane przez Camis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym brał ale za dużo połyski i wszędzie odbijałaby się moja cebulacka morda 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mediana daje lepszy obraz niż dominanta. Połowa osób zarabia więcej niż 3089 zł na rękę. Ale są to zarobki ze wszystkich grup wiekowych. Nas interesują zarobki młodych, którzy skończyli studia i teoretycznie powinni mieć możliwość zakupu mieszkania. Dla mnie to paradoks, że większość prowadzących bardzo rozrywkowy styl życia, stali bywalcy centrów handlowych i modnych dyskotek, wykonuje mało płatne, acz w pewnych kręgach ekskluzywne zawody typu kelner, barman, kucharz, recepcjonista...

Średnia netto 4094,68 zł. Przydałby się pełny histogram coś jak tu dla 2018 roku

https://wynagrodzenia.pl/artykul/podsumowanie-ogolnopolskiego-badania-wynagrodzen-w-2018-roku

Większość zarabia minimalną i niewiele powyżej. Ile znam historii, że młoda para zadłużyła się po uszy na klitkę 40 metrów. Jeśli ceny mieszkań będą rosnąć szybciej niż pensje, to stać będzie tylko najbogatszych. Nadal opłaca się kupować pod najem. Obecnie w nowym budownictwie nie ma większego problemu ze znalezieniem najemcy.

Edit: https://www.youtube.com/c/DoRoboty/videos

Bez ludu pracującego za minimalną cały system by klęknął.

Edytowane przez WebCM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...